49
Niezwrócona ziemia na celowniku biznesu

Jeszcze niezwrócona prawowitym właścicielom ziemia już jest na celowniku biznesmenów  i prawników Fot. Marian Paluszkiewicz

Jeszcze niezwrócona prawowitym właścicielom ziemia już jest na celowniku biznesmenów i prawników Fot. Marian Paluszkiewicz

Prawie wszyscy mieszkańcy Wileńszczyzny wiedzą, jak długim i trudnym procesem jest zwrot znacjonalizowanej przez sowietów  ziemi. Dla wielu obijanie progów urzędów rozciąga się nawet na kilkanaście lat. Jednak nie jest tajemnicą, że istnieje również tak zwana „krótka ścieżka”. Wystarczy, że interesanci zwrócą się do tak zwanych pośredników, którzy za sowitą opłatą zdesperowanym spadkobiercom obiecają szybszy zwrot ziemi.

— Proces zwrotu ziemi przewlekał się, wówczas zaproponował nam swoją pomoc Henryk (nazwisko i imię znane redakcji), który obiecał, że będzie reprezentować nasze interesy i pomoże załatwiać nasze sprawy w samorządzie i powiecie, dzięki czemu wszyscy mieliśmy szybciej otrzymać ziemię. Wielu ludzi podpisało z nim umowy, chociaż za swoje usługi prosił 20 proc. wartości od odzyskanej ziemi — powiedział „Kurierowi” Władysław (nazwisko i imię znane red.), jeden z mieszkańców niegdyś podwileńskiej wsi Fabianiszki, a dziś stołecznej dzielnicy Fabijoniškės. Umowy, o których mówi Władysław, zobowiązują właścicieli ziemi m. innymi do jej sprzedaży i wypłaty 20 proc. pośrednikowi, za jego usługi.

Tymczasem nasz rozmówca pan Władysław wątpi, że właśnie dzięki interwencji pośrednika samorząd się zdecydował nareszcie rozpocząć zwrot ziemi.
— Przecież z tego co wiemy, ziemia była od dawna przeznaczona do zwrotu, ale czy ci wszyscy pośrednicy, którzy przekonują nas, że nam pomogli i chcą za to pieniędzy, rzeczywiście coś zrobili — zadaje się pytaniem Władysław. Obecnie w Fabianiszkach na zwrot ojcowizny oczekuje około dwustu osób. Mają otrzymać 4 hektary, które zostaną rozparcelowane na wszystkich pretendentów.

W administracji powiatu wileńskiego niewiele udało się dowiedzieć o „zasługach” pośredników.

— Wiem, że są ludzie, którzy reprezentują pomniejsze grupki mieszkańców, ale nie wiem o żadnych takich reprezentantach, którzy by bronili czy też załatwiali sprawy wszystkich mieszkańców tej wsi — tłumaczyła „Kurierowi” Vitalija Arlauskaitė, specjalistka z departamentu administracji powiatu wileńskiego, która sprawuje pieczę nad zwrotem ziemi mieszkańcom tej wileńskiej dzielnicy. Zdaniem specjalistki, która zresztą zastrzega, że w departamencie pracuje od niedawna i może dotychczas nie być wtajemniczoną we wszystkie arkana zwrotu ziemi w Fabianiszkach, mieszkańcy dzielnicy przeważnie sprawy związane ze zwrotem ziemi załatwiają samodzielnie, nie uciekając się do pomocy żadnych reprezentantów.

— O pogłoskach wśród pretendentów o mitycznych wolnych hektarach, które rzekomo są gotowe do zwrotu, pierwszy raz słyszę. Wiem, że teraz przygotowaliśmy około 60 arów, czyli 0,6 ha — kontynuowała Arlauskaitė. Specjalistka zapewnia, że te ary zostaną rozparcelowane pośród prawowitych spadkobierców.
Tymczasem w stołecznym samorządzie zapewniają, że 4 hektary wcale nie są mitem.

— Do zwrotu ziemi w Fabianiszkach przygotowujemy dokumenty na 4,0396 ha, pozostałe tereny są rozplanowane i zabudowane — powiedziała „Kurierowi” Raimonda Rudukienė, kierowniczka działu ds. administrowania ziemią w samorządzie Wilna.

Tymczasem przedstawiciele pewnej firmy (nazwa znana redakcji) również zaproponowali swoje pośrednicze usługi mieszkańcom  Fabianiszek.

Zapewniają, że są skuteczni i mają „dobre” układy zarówno z powiatem jak i samorządem. Kolejni pośrednicy obiecują w razie podpisania z nimi umów, że do zwrotu będzie dodatkowe 4 ha ziemi, które zostaną podzielone dla wszystkich pretendentów. Co prawda, pomoc ma kosztować już nie 20 proc. od wartości ziemi (jak w przypadku pośrednika Henryka), a 30 proc.

Na czym polega „magiczna” siła pośredniczej firmy, której pracownicy przez dłuższy czas unikali rozmów z „Kurierem”? Po dłuższych negocjacjach na nasze pytania zgodził się odpowiedzieć „zorientowany” w sprawie adwokat z wileńskiej kancelarii prawnej SPES Aivaras Raišutis.

— Z instytucjami, które są odpowiedzialne za zwrot ziemi, współpracujemy od kilku lat i ta współpraca układa się wzorowo. Wiemy, że urzędnicy z samorządu często nie mówią całej prawdy pretendentom do zwrotu ziemi, argumentując to różnymi ustawami i przepisami. Tymczasem my, prawnicy, wiemy o tym i możemy pomóc — mówi Raišutis. Zdaniem adwokata, prawnicy, którzy reprezentują interesy grup mieszkańców, są w stanie działać o wiele szybciej i skuteczniej niż sami ludzie w pojedynkę. Prawnik twierdzi, że „jeżeli żądania jednego lub kilku mieszkańców urzędnicy są w stanie zlekceważyć, żądań kancelarii prawnej tak łatwo się zbagatelizować nie da”. Jego zdaniem właśnie to oraz wieloletnie doświadczenie prawników, w ramach współpracy z odpowiednimi działami w samorządzie i powiecie, które odpowiadają za zwrot ziemi, są największym atutem przemawiającym za skorzystaniem z usług prawników.

W Służbie ds. Badań Specjalnych (STT Specialiųjų Tyrimų Tarnyba) zapewniają, że uważnie przyglądają się działalności pośredników.

— Funkcjonariusze naszej służby monitorują działalność firm, kancelarii adwokackich oraz ich związki z instytucjami, które zajmują się zwrotem ziemi. Co prawda, pracownikom naszej służby nie udało się na razie ustalić powiązań pomiędzy nimi a urzędnikami — powiedziała „Kurierowi” Julija Antanaitienė, rzeczniczka Służb ds. Badań Specjalnych. Rzeczniczka jednak twierdzi, że służba bardzo się uważnie przygląda pracy prawników i biznesmenów oraz tych urzędników, którzy odpowiadają za zwrot ziemi w samorządzie i powiecie.

49 odpowiedzi to Niezwrócona ziemia na celowniku biznesu

  1. Julian mówi:

    A w Polsce ; dotąd nie zwrócono nawet 1 m.kw. ziemi zagarniętej przez komunistów po 1944 r. Wszystkie projekty reprywatyzacyjne są “uwalane” w jednolitym froncie tak lewicy jak i (pożal sie Boże !) sejmowej prawicy. U Was jest przynajmnie podstawa prawna. W Koronie : “0”!

  2. Mikołaj mówi:

    To nieprawda. Jest podmiot, który otrzymuje już od ponad 16 lat nieruchomości zabrane mu nie tylko za komuny. Tym podmiotem jest Kościół rzymski, a hojnym dobroczyńcą jest Komisja Majątkowa przy MSWiA. Trzeba również pamiętać, że w 1989 rząd Rakowskiego rozwiązał szybko świeckie stowarzyszenie o nazwie Zrzeszenie Katolików Caritas, a cały jego majątek (około 200 nieruchomości + pieniądze) przekazał kościelnej firmie Caritas. O tym ostatnim przypadku mozna poczytać pod adresem http://www.mafiapress.pl

  3. pruss mówi:

    Trzymajcie sie tematu artykuly nie jest o PL tylko o Litwie.Jesli chodzi o PL to problemu nie ma a jesli chodzi o tych co przed wojana mieli tys.ha sami sobie winni samolotami wszystko z PL powywozili, w walkach udzialu nie brali, nic z nich PL nie ma wiec coz im jeszcze sie nalezy?

  4. Julian mówi:

    Mikołajowi i Prussowi :
    Pisałem o reprywatyzacji obywatelskiej, nie instytucjonalnej.
    O czym pisze Pruss nie wiem, chyba, że cytuje jakiś podręcznik z 1953 r. Na temat udziału ziemian w ruchu oporu proszę przeczytać choćby : Żółtowski “Tarcza Rolanda” (ogólnokrajowy system logistyki z uwzgl. żywności, koni itd. łacznie z tzw. “melinami” dka oddziałów AK). Praktycznie wszyscy synowie ziemiańscy byli podchorążymi lub oficerami AK.
    K. Jasiewicz w “Liście strat ziemiaństwa polskiego w czasie okupacji …” udowodnił, że po Żydach była to druga grupa totalnie zdziesiątkowana. Cd. nastąpił po roku 1945 (katownie UB, bataliony górnicze itp., itd.). Dziwię się wciąż trwającemu atawizmowi klasowemu.

  5. krzysztof mówi:

    Do Mikołaja : Ty tylko w koło Macieju o Kościele katolickim. Już raz o tym pisałem : Komisje Majatkowe oddają nieruchomości nie tylko Kościołowi katolickiemu, ale także innym związkom wyznaniowym, żydowskich gmin wyznaniowych nie wyłączając. Bardzo dużo zyskał na tym Kościól Ewangelicko-Augsburski, gdyż został uznany za sukcesora prawnego nie istniejącego na terenie Polski od roku 1945, dawnego pruskiego Kościoła Ewangelicko- Unijnego, a także dwóch innych kościołów ewangelickich. przed wojną zaś były to oddzielne związki wyznaniowe.
    Ogólnie zaś mówiąc, to obydwaj z Julianem mylicie dwa różne porządki prawne. To co się zwraca obecnie kościołom i innym związkom wyznanionym, czyni się w ramach zwrotu nieruchomości zabranych przez władze komunistyczne wbrew przepisom prawa formalnie obowiązujacego także w PRL. Na tej samej zasadzie oddano dawnym właścicielom hotele ( budynki), apteki ( budynki), a także szereg mniejszych zakładów produkcyjnych. Natomiast to co zabrano ziemianom i przemysłowcom, zabrano zgodnie z prawem obowiązujacym do chwili obecnej, a mianowicie dekretem o reformie rolnej z roku 1944 oraz dekretem nacjonalizującym przemysł z roku 1946. Aby zwrócić te dobra komukolwiek, potrzebne jest uchwalenie nowej ustawy ( ustaw) reprywatyzacyjnej, na mocy której uchylono by wyżej wymienione akty prawne z lat 40-tych.

  6. krzysztof mówi:

    Co do “świeckiego” stowarzyszenia Caritas. Czy wiesz Mikołaju w jakich okolicznościach i kiedy powołano je do życia ? Przecież to stowarzyszenie przejęło w drodze administracyjnej, w okresie stalinizmu, mienie kościelnego “Caritasu”. Rozpędzono na cztery wiatry władze tamtego Caritasu, urządzono kilka pokazowych procesów członkom tych władz w poszczególnych diecezjach, majątek zaś przekazano na rzecz pseudokatolickiej grupy Bolesława Piaseckiego. Nic zatem dziwnego, że jescze za Rakowskiego, w ramach pierwszych reform ustrojowych, przywrócono stan własności sprzed roku 1950.

  7. Julian mówi:

    Krzysztofowi, ad. 5., Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dekret PKWN o reformie rolnej “nie obowiązuje [obecnie]”. Gdyby obowiązywał nie można by było władać gruntem rolnym większym niż 50 ha w centralnej Polsce.

  8. krzysztof mówi:

    Do Juliana : Dokładnie rzecz ujmując nie obowiązują normy obszarowe ujęte w dekrecie PKWN o reformie rolnej. Nie znaczy to wcale, że dekret ten nie wywołuje skutków prawnych sankcjonowanych przez państwo polskie. Innymi słowy, dekret ten formalnie nie został uchylony, bo gdyby tak było, należałoby anulować wszystkie akty własności ziemi dotyczące gruntów rolnych wchodzących w skład dawnych majątków ziemskicho powierzchni powyżej 50 lub 100 hektarów ( w zależności od miejsca położenia majątku).

  9. Julian mówi:

    Krzysztofowi ad 8. Skutki dekretu, oczywiście obowiązują (mimo, że było to prawo kaduka!) – i dlatego brak jakiejś formy reprywatyzacji sytuuje Polskę “za Albanią”.

  10. krzysztof mówi:

    Do Juliana : Być może można porównać Polskę i z Albanią, ale z jednym istotnym zastrzeżeniem : Otóż Polska była jedynym państwem komunistycznym ( nie licząc Jugosławii), gdzie nie przeprowadzono kolektywizacji rolnictwa ( marginesu w postaci RSP nie liczę). W związku z tym porównywanie reprywatyzacji na Litwie z sytuacją prawną polskich rolników po roku 1989 nie ma większego sensu. Natomiast jeśli chodzi o majątki ziemiańskie, to również warto zwrócić uwagę na to, że przedwojenna reforma rolna na Litwie była o wiele bardziej radykalna niż w Polsce ( zresztą z uwagi na polskie pochodzenie litewskich ziemian). W związku z tym już przed wojną na Litwie odebrano ziemianom o wiele więcej ziemi niż w Polsce. Na kanwie tych porównań rodzi się więc pytanie, czy powojenna reforma rolna w Polsce nie była jednak słuszna ? Przy założeniu, rzecz jasna, że przeprowadzona byłaby bez nadużyć prawa.

  11. Mikołaj mówi:

    Zwykli śmiertelnicy, którym mienie znacjonalizowano po wojnie przez władze komunistyczne nie doczekali się jeszcze wyrównania krzywd. Sprawnie natomiast postępuje reprywatyzacja zwłaszcza Kościoła katolickiego (już 80% mienia zwrócono). A jak to się robi pokazują 2 nst. przykłady:
    1) Częstochowa – przeor klasztoru Paulinów zażądał działki parkingowej. Podstawą prawną roszczeń miał być akt nadania owego terenu przez króla Jagiełłę 600 lat temu. Miasto działkę „zwróciło”.
    2)Gdańsk — Franciszkanie upomnieli się o budynek Muzeum Narodowego wraz z przylegającym parkiem w centrum miasta. Obiekty te zostały wybudowane za pieniądze rady miejskiej i gdańskich cechów. Franciszkanie nie mieli z tym nic wspólnego przez ostatnie czterysta lat.

  12. Julian mówi:

    Mikołajowi ad. 11. tzw. reforma rolna w Polsce po 1944 r. miała charakter wyłącznie ideologiczny. Nadziały jakie otrzymywali parcelanci wynosiły ok. … 3,5 ha ! Komentarz chyba zbędny. Poza tym na przedwojennej Litwie pozostawiano 80 ha + las,wody, park i ogród.
    Przeciętne gosp. ziemiańskie w Polsce miało ok. ca. 150 ha. Dzisiejsze latyfundia Balazsów itp. to wręcz domeny magnackie i … nikomu to nie przeszkadza. O kulturowej roli ziemiaństwa nie muszę Panu wspominać bo wie Pan o tym doskonale.

  13. piotr mówi:

    Przestańcie chrzanić o problemach ze zwrotem polskiej ziemi. Tu ani miejsce, ani czas. Wystarczająco jest wiele w Polsce portali. Tam sie wypisujcie. Polacy na Litwie potrzebują pomocy. Potrzebne jest nagłośnienia krzywdy, które się im dzieje za sprawą skorumpowanych litewskich elit, których najprostszą metodą na wzgbogacenie jest przywłaszczenie sobie ziemi należącej do Polaków.

  14. Juliusz mówi:

    Może zechciałby ktoś poinformować jak w chwili obecnej wygląda sprawa następująca. Jesienią 1945 dziadek z rodziną musiał wyjechać do Polski (jako uciekinier z sowieckiego obozu pracy), pozostawiając domek na Kolonii Magistrackiej w Wilnie (w okolicy dzisiejszej ul. Svajoniu). Na miejscu pozostała jego siostra, która potem zmarła. Nieruchomość przejęło państwo. Czy są jakiekolwiek możliwości odzyskania tej nieruchomości bądź otrzymania rekompensaty. Proszę o poważne odpowiedzi bez bawienia się w politykę.

  15. pruss mówi:

    do Julian:Fakty o ktorych pisze dot.np rodziny Potockich z Wolynia gdzie moja babcia byla sluzaca.Sprawy nie genaraliztuje sa rodziny jak Czartoryscy,odlam polskich Habsburgow i wiele innych patriotycznych rodow ale oni pretensji nie maja do PL choc im oddalbym od razu wszystko co do nich nalezalo.Co do Balazsa pelna zgoda.Co do kulturowej roli ziemianstwa to bym dyskutowal bo jesli sie zyje w czasach feudalnych na koszt biednych chlopow to jasne,ze dostep do nauki jest prosty a co mial powiedziec ten chlop panszczyzniany?

  16. zozen mówi:

    do Juliusz ad14: Nie będąc obywatelem Litwy nie masz szans odzyskać cokolwiek czy otrzymać rekompensatę. A tak przy okazji czy POlska nie przyjęła ustawy o rekompensacie za mienie zabużańskie?

  17. krzysztof mówi:

    Mikołaju : Widzę, że wiedziony jakąś nienawiścią do Kościoła katolickiego sprytnie omijasz niewygodne dla siebie tematy. Pisałem przecież o żydowskich gminach wyznaniowych, którym też zwrócono wiele nieruchomości
    (uznając zresztą, nie do końca zgodnie z rzeczywistością, że kilka czy też kilkanaście dzisiejszych gmin żydowskich to sukcesorzy kilkuset przedwojennych gmin ), ale ty się nie chcesz ani słowem do tego ustosunkować. Pisałem również o zwracaniu nieruchomości Kościołowi Augsbursko-Ewangelickiemu, którego uznano, znowu trochę prawem kaduka, za sukcesora przedwojennego Kościoła Ewangelicko-Unijnego, a także Staroluterskiego oraz Braci Czeskich ( Herrnhutów). Ciebie jednak interesuja wyłącznie jakieś parkingi w Częstochowie i parki w Gdańsku, które odzyskał Kościół katolicki. Mam zresztą poważne wątpliwości czy podany przez ciebie stan faktyczny i stan prawny dotyczący tych nieruchomości odpowiada rzeczywistości. Nie ma bowiem podstaw prawnych do przeprowadzania reprywatyzacji po upływie kilkuset lat od czasu utraty własności.

  18. The Observer mówi:

    pewnego razu przyjdę ze starym przedwojennym aktem własności i nie będę się pytał, co za paser go dostał!!!!!

  19. Mikołaj mówi:

    Krzysztofie, tu nie chodzi o nienawiść, tylko o elementarną sprawiedliwość społeczną, bo działalność Komisji Majątkowej urąga podstawowym zasadom państwa prawa (m.in. godzi w zasadę równości wobec prawa).Ciekawy tekst znajduje się pod adresem http://www.port.strefa.pl/app/krakow.html

  20. Piotr mówi:

    @ Juliusz
    Ażeby była zwrócona ziemia na Litwie to po pierwsze trzeba przyjąć litewskie obywatelstwo, a potem zwrócić się z kompletem dokumentów podtwierdzającym
    własność na ziemię. Jeżeli dokumentów nie ma, to można
    znależć w archiwie. Ziemia w okolicy ul. Swajoniu
    liczy się, że jest w prestiżowym rejonie (obok są rezydencje prezydenta, premjera i działających ministrów)
    i już dawno temu została rozparcelowana do ostatniego m2
    bo jest tu bardzo droga. Mimo wszystko, jeżeli są dokumenty, to zawsze należy próbować bo można znależć jakieś wyjście. Tak nprz. można wykorzystać litewską
    ustawę o przenoszeniu ziemi dzięki której Litwini zachwycili większość ziemi na Wileńszczyznie
    ( Litwinom na Litwie większość ziemi zwrócono w Latach 1992-1994 dzięki temu mogli przenosić
    Ziemię na Wileńszczyznę, gdzie była w tysiące razy droższa i robić na tym dobry interes. To właśnie dlatego miejscowym Polakom dotąd nie zwracano ziemi bo ją prawnie przejmował ktoś inny.) i
    można poprosić o zwrot ziemi w innym miejscu.
    Co się dotyczy rekompensaty to za ziemię można otrzymać drobne akcje kolei, która od
    zawsze działa jako bankrot i nigdy tam nie będzie żadnych dywidendy.

  21. krzysztof mówi:

    Mikołaju : Dlaczego działalność Komisji Majątkowej godzi w zasadę równości wobec prawa ? Czyjej równości ? Kto na tym traci ? Skoro kościelnym osobom prawnym zabrano po wojnie nieruchomości wbrew przepisom nawet wówczas obowiązujacego prawa, to dlaczego nie mozna ich zwrócić ? Skoro zwraca się niesłusznie znacjonalizowane hotele, młyny, tartaki, apteki itp., to dlaczego Kościól katolicki nie może z tego korzystać ? Tak na marginesie, na temat Żydów i protestantów nadal milczysz.

  22. The Observer mówi:

    można spróbować przez podstawione osoby skoro nie można normalnie….

  23. Taka prawda:Do Piotra i innych zakochanych mówi:

    A co robila AWPL,kiedy to ci niedobrzy litwini tak zle robili. Ta wlasnie AWPL, ktora to сiągle przed wyborami deklaruje, že zwrotem ziemi się bardzo troszczy i polakom pomaga. TAk więc jak to się stalo, že ziemia “już dawno temu została rozparcelowana do ostatniego m2”, gdzie więc byli Awpl aktywisci, kiedy to jak piszesz Piotrze “Litwinom na Litwie większość ziemi zwrócono w Latach 1992-1994 dzięki temu mogli przenosić
    Ziemię na Wileńszczyznę, gdzie była w tysiące razy droższa i robić na tym dobry interes” Gdzie więc byli ci Awpl dzialacze kiedy to “miejscowym Polakom dotąd nie zwracano ziemi bo ją prawnie przejmował ktoś inny” ?????

  24. fiedor mówi:

    24.
    Czy ty potrafisz mówić ludzkim głosem?

  25. pšv mówi:

    to Fiedor
    Głos ludzki, mowa sobacza…

  26. trocki mówi:

    tylko tomaszewskiemu zwrocona cala wlasnosc i nawet wiecej niz bylo caly teren przedszkola od dzieci zabrano

  27. Trockiemu mówi:

    Nie wiedziałem, że on w Trokach miał wlasność i to na terenie przedszkola. Teraz rozumiem dlaczego to zwrot ziemi i oświata jest jego dzialań priorytetem.

  28. SojuzMultFilm mówi:

    Pole do popisu p. prawnikom z ZPPL

  29. The Observer mówi:

    Dawne prawa własności nie przedawniają się, chyba że ktoś z nich z rezygnował dobrowolnie, w każdej chwili paserzy będą musieli oddać ziemię, choćby po 100 latach….

  30. Zdzisław mówi:

    do Trocki jeżeli nie wiesz na pewno,to nie ma co powtarzać nieprawdę. Ziemia mamy Tomaszewskiego była na terenie Leszczyniaków, trzeba czytać gazety.
    do Taka prawda:1.co można zdziałać w seimie we dwoje z AWPL, przyjęta ustawa o przenoszeniu ziemi pod Wilno jest odzwierciedleniem prawa litewskiego.
    2 postanowienie Nr.723 30 czerwca 2005 r. włańczające 1844ha ziemi do Pawilnisskiego parku,-2185ha Werkowskiego parku, gdzie nie zwraca się ziemi, oprócz koło domu do 50 ar.
    3. ziemia wykupywana przez państwo.

  31. Do Zdzisława mówi:

    Tak po co więc trąbić w koło, że AWPL działa w tej kwestii i broni nas. Czy nie można powiedzieć otwarcie, że w tej kwestii nie mamy żadnej wagi. Tak więc jest to tylko jeden z wielu tricków samoreklamowych, który to partia umiejętnie wykorzystuje w swojej działalności.

  32. Do Zdzisława i innych dzialaczy mówi:

    A gdzie do byla AWPL i nasze przedstawiciele w sejmie kiedy to przyjmowane bylo postanowienie Nr.723 30 czerwca 2005 r. włańczające 1844ha ziemi do Pawilnisskiego parku,-2185ha Werkowskiego parku. Czemuž to nie stanęli dzialacze AWPL w obronie Polakow tu mieszkających. Czemuž to nie zorganizowano chociažby akcji protestu z pochodem od sejmu do Ostrej Bramy powiedzmy.

  33. KONKRETNY mówi:

    A czy može tak konkretnie ktos z dzialaczy AWPL-ZPL napisac naprzyklad tak: “Dla pana polaka KOWALSKIEGO AWPL-ZPL pomogla w zwrocie ziemi, ktorą to ponas KALVELIS bezprawnie zagarnąl przenosząc z odleglej częsci Litwy”.

  34. krzysztof mówi:

    Do konkretnego : Z treści Pańskiego postu
    wynika, że jakiś ponas KALVELIS, pochodzący z głębi Litwy, mógł jednak zająć bezprawnie ziemię należącą kiedyś do spadkodawców pana KOWALSKIEGO. Ładnie to tak ?

  35. KONKRETNY do Krzysztofa mówi:

    Wlasnie to chcialem powiedziec, mogl i zająl. I nie tylko przyslowiowy Kalvelis. Ale mnie bardziej boli, že wlasnie AWPL, ktora to ciągle podkresla, že kwestie zwrotu ziemi są jednym z preorytetow, nie stanęla w obronie Kowalskiego.

  36. krzysztof mówi:

    Do konkretnego : Jeżeli tak jest, to rzeczywiście AWPL nie jest w porządku. Nasuwa się wszakże jeszcze jedno pytanie : Czy oni mogli w takiej sprawie cokolwiek zrobić ?

  37. KONKRETNY do Krzysztofa mówi:

    Przeczytaj więc post Nr.31

  38. krzysztof mówi:

    Do konkretnego : Partia polityczna dopóty postuluje, dopóki ma szanse lub choćby nadzieję na realizację swoich postulatów. Tak się dzieje na całym świecie. Czy postulaty te będzie mogła kiedykolwiek zrealizować ? Tutaj zawsze tkwi wielka niewiadoma. Tyle tylko, że jeśli żadna inna partia postulatów takich nie podnosi, to ktoś musi o tym choćby przypominać. Ostateczna klęska nastaje wtedy, gdy przegrywający godzi się ze swoim losem.

  39. Litwinka Nora mówi:

    No može nietrzeba tak oskaržac AWPL že malo zrobila w obronie “Kowalskiego”. Z mojego punktu widzenia zawsze dzielnie walczyla o zwrot ziemi dla polakow. Ale co možna bylo zrobic, gdy po przeciwnej stronie zawsze byli skorumpowani litewscy politycy i ogromne pieniadze?

  40. KONKRETNY do Krzysztofa mówi:

    Zgadzam się z tobą, że ktoś musi o tym choćby przypominać. W poście Nr.30 Zdzislaw pisze o przylaczeniu terenów do parków werkijskiego i pawilniuskiego. Coś podobnego już od kilku lat wladze chcą zrobic na ziemi trockiej, t.j. poszerzyc znacznie tereny już istniejącego trockiego parku narodowego kosztem ziemi w większosci tu mieszkających polaków. Kilka organizacji społecznych podniesli ludzi do walki w obronie interesow mieszkanców i jak na razie nie dopuszczają do poszerzenia terenów parku. A co robi AWPL w tej sprawie? Nic. Aby cicho. W pełni się zgadzam też z ostatnim twoim zdaniem.

  41. Do Nory mówi:

    No tak, jak skorumpowani to napewno litewscy politycy. A czy to nie polscy politycy zasiadali w urzędzie obwodu wilenskiego na stolku zastępcy, w ktorego to gestii byly między innymi sprawy zwrotu ziemi, pani polko Noro.

  42. Do Krzysztofa mówi:

    Piszesz, že “Ostateczna klęska nastaje wtedy, gdy przegrywający godzi się ze swoim losem”, a ja myslę, že jak ty mowi, Czy možna w takiej sprawie cokolwiek zrobić? Odrazu juž siebie sprawiedliwiasz,že nic nie možna zrobic i nawet nie probujesz.

  43. Piotrek Trybunalski mówi:

    jeśli chodzi o zwrot ziemi to AWPL na ile może to pomaga Polakom mieszkającym na Litwie, ta partia nie jest partią rządzącą i nie wymagajcie od niej cudów. Wychodzi na to, że AWPL jest winnna nie zwracania ziemi prawowitym właścicielom a nie rząd litewski, dziwne to wszystko… ktoś chce pomóc a jeszcze mu sie dostanie, najlepiej to chyba nie robic nic to i nikt sie nie doczepi

  44. Do Piotrkowa Trybunalskiego mówi:

    Poczytaj jeszcze raz posty 23,31,32,33,35,40. Postaraj się zrozumieć co tam jest napisane i nie bądz ofiarą propagandy i reklamy. Myśl samodzielnie, nie pozwalaj aby tobą ktoś manipulowal. Pozdrawiam serdecznie.

  45. Piotrek Trybunalski mówi:

    do 44: “Litwinom na Litwie większość ziemi zwrócono w Latach 1992-1994 dzięki temu mogli przenosić
    Ziemię na Wileńszczyznę” ktos pyta gdzie wtedy AWPL a ja pytam, w którym roku powstała ta partia? Miała działac wtedy, kiedy jeszcze nie powstała?
    Zarzuca sie AWPL, że zwrot ziemi jest jej trikiem reklamowym, bo i tak nic nie można w tej kwestii zdziałać. To, że jest trudno to fakt, to każdy wie, więc co w związku z tym? Siedziec i nic nie robić bo i tak sprawa jest przegrana?
    To czy konkretnie w 2005 była organizowana akcja protestacyjna czy nie tego nie wiem, wiem za to że takie akcje były organizowane a przypadków niesprawiedliwości wobec Polaków jest mnóstwo i nie jest możliwe, żeby za każdym razem organizować pochód. Zresztą pamiętam jak kiedyś na tym forum były narzekania na organizowanie pochodów bo co to da, a teraz jest narzekanie, że jakiegoś pochodu nie było.
    ps nie każdy kto ma odmienne zdanie od twojego musi byc ofiarą propagandy, pomocników do myślenia też nie mam i również ,zyczę samodzielności w myśleniu i pozdrawiam serdecznie.

  46. Kazimierz Kransztadski mówi:

    Ziemie dotychczas w rejonie trockim Tomaszewski nie otrzymał. propozycja od władz padła zwrotu nie ojcowizny po żonie lecz w zamian kawał piaszczystej ziemi w szczerym polu od której on się odmówił. Natomiast w mieście po matce gdzie jemu w lesczyniakach należało się ok 20 hektarów nie otrzymał ani metra kwadratowego. Słuchy o zagrabieniu przedszkola są bardzo przesadzone i nie prawdziwe. Z powazaniem K. K

  47. Kazimierz Kransztadski mówi:

    Podobne prowokacjyjne informacje od oponentów pojawiają się zazwyczaj na dzień przed wyborami na zamówienie odpowiednich opcji politycznych

  48. Do Piotrka Trybunalskiego mówi:

    AWPL powstalo z ZPL, ktory to liczy juž dwadziescia lat. Co do bezprawnego zwrotu ziemi tylko w latach 1992-1994 nie masz racji. Bylo to i pozniej kiedy to juž AWPL istniala. Co do pochodu, powiedzialem to jako przyklad, chodzilo mi oto,že wcale(w byle jakiej formie) nie reagowano na bezprawne zagarnięcie cudzego mienia(ziemi). Wątpię abys nie spostrzegal rozbiežnosci w tym co się mowi i co się robi i abys nie widzial wielu rzeczy oczywistych. Tak więc jednak jestes tą ofiarą, tylko trudno się do tego przyznac, a može porostu nieuswiadamiasz sobie tego. Myslę parawdę samodzielnie. Gdybym bylo inaczej bylbym juž w jakiejs partii napewno, može nawet w tej dyktatorskiej gdzie to jednoscią myslenia są silni . Žyczę powodzenia.

  49. Piotrek Trybunalski mówi:

    do 48: wiem z czego powstało AWPL ale jak ma się to do tego, że zarzuca się coś tej partii, co miało miejsce zanim ona powstała? To prawie tak jakby ciebie winiono za to co robili twoi rodzice.
    Nie wiem czy myslisz samodzielnie ale masz chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Lata 1992-1994 o któych pisałem były w formie cytatu, który zaczerpnąłem zresztą z postu, który kazałeś sam mi przeczytać jeszcze raz, więc jakiekolwiek sprostowania kieruj pod adresem autora tamtego postu a nie mnie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.