14
Od redakcji: pozew przeciwko Komisji Etyki Dziennikarzy i Wydawców w Sądzie Najwyższym

Pozew „Kuriera Wileńskiego” przeciwko Litewskiej Komisji Etyki Dziennikarzy i Wydawców (LKED) w sprawie referatu „Jak Polak widział Litwina w okresie międzywojennym”, wczoraj został skierowany do Sądu Najwyższego Litwy.

W swej skardze kasacyjnej domagamy się anulowania wcześniejszych orzeczeń II Wileńskiego Sądu Dzielnicowego i Wileńskiego Sądu Okręgowego w sprawie pozwu „Kuriera Wileńskiego” przeciwko LKED. W swych pozwach do sądów niższych instancji prosiliśmy o uznanie za nieważną decyzję LKED od 2007-03-19, iż rzekomo publikacja na łamach naszego dziennika referatu naukowego „Jak Polak widział Litwina w okresie międzywojennym” naukowcy Instytutu Historii w Białymstoku dr hab Krzysztofa Buchowskiego, roznieca waśnie narodowe. Redakcja uważa, że Komisja Etyki nie miała podstaw do traktowania naukowego referatu opublikowanego na naszych łamach jako wzniecającego waśnie narodowe na Wileńszczyźnie.

Trudne było do przewidzenia, że w państwie nazywającym siebie demokratycznym, należącym do Unii Europejskiej  publikacja  referatu wcześniej wygłoszonego na międzynarodowej konferencji naukowej na Uniwersytecie Wileńskim z udziałem najbardziej znanych historyków z Litwy i Polski może być uznana za niezgodną z prawem. Referat Krzysztofa Buchowskiego był opublikowany bez skrótów.

Redakcja ma nadzieję, że Sąd Najwyższy Litwy anuluje  orzeczenia II Wileńskiego Sądu Dzielnicowego i Wileńskiego Sądu Okręgowego i odwoła decyzję Komisji Etyki.


Inf. wł.

14 odpowiedzi to Od redakcji: pozew przeciwko Komisji Etyki Dziennikarzy i Wydawców w Sądzie Najwyższym

  1. tomasz mówi:

    No i teraz zobaczymy.

  2. Julian mówi:

    Oto przykłąd jak sądownie niszczy się nie tylko swobodę wypowiedzi ale także wolność badań naukowych. W Polsce jesteśmy też krok od tego (narazie rektorzy odwołują konferencje naukowe lub nie wpuszczają na teren uczelni referentów uznanych z politycznie niepoprawnych).

  3. Ja mówi:

    Jeśli Sąd Najwyższy odrzuci pozew KW, to droga do Strasburga będzie otwarta.

  4. The Observer mówi:

    fantomasz: nic nie będzie, to ty wierzysz, że coś będzie, a ja ci mówię od dwóch lat, że nic nie będzie, to łudź się dalej, żal mi ciebie, powiem krótko: “spuszczał się dziad na czyjś obiad, a obiadu nie dostał”, jest takie powiedzenie, czekam na dalszą ewolucję twoich poglądów…a może sam staniesz do negocjacji, cooooo
    2. Teleturniej skojarzenia, z czym ci się kojarzy ołówek?????
    No właśnie, a litwinom też z jednym…to raczej zadanie dla psychiatry lub psychoanalityka a nie sądu!!!!

  5. Julian mówi:

    Praktyka tego i tamtego dwudziestolecia jasno pokazuje, że rację ma Obserwator. Litwinom wszystko się kojarzy z praktycznym antypolonizmem. Nawet taki komediant jak Valinskas – gdy został politykiem : np. w Sejnach i Puńsku, – do reszty zgłupiał z antypolonizmu. Wbrew oczywisty faktom widział to co widzieć chciał.

  6. Astoria mówi:

    Brawo “Kurier”.

  7. tomasz mówi:

    do the Obsrever: Olewka :)))

  8. The Observer mówi:

    Wygląda mi to na infantylną próbę znalezienia pozorów dla dalszego niewywiązywania się przez stronę litewską z postanowień Traktatu o dobrym sąsiedztwie z Polską odnoszących się do mniejszości polskiej na Litwie, nie mówiąc już o umowach międzynarodowych dotyczących sytuacji prawnej mniejszości narodowych w krajach sygnatariuszach, którymi to umowami Litwa jest rzekomo związana. Woliński zapewne nie przyjmie do wiadomości, że sytuacja prawna Litwinów w Polsce i jej praktyczna realizacja jest bez porównania lepsza od sytuacji Polaków na Litwie. A wypowiedź o pomniku jako źródle poniżenia drugiej strony sprawia wrażenie nielogicznego bełkotu. A`propos takich “zarzutów” można by odbić piłeczkę i powołać przykład pomnika ku czci legionistów Piłsudskiego z Vareny (Oran), który kilka lat temu został po prostu wyburzony na polecenie miejscowego samorządu. Jak już zniżamy się do takiego poziomu “argumentacji” w rozstrzyganiu problemów wzajemnych stosunków to i nawet na tym polu widać nierównowagę w sytuacji mniejszości narodowych na korzyść Litwinów. W końcu w Polsce nikt pomnika litewskiego nie burzył, tylko wzniósł inny obok. Skala “poniżenia” związanego z wyburzeniem jest chyba bez porównania większa niż wynikającego z postawienia obok innego pomnika!!!

  9. piotr mówi:

    Chyba nie wierzycie, iż w szowinistycznym państwie litewskim zwycięży prawda i sprawiedliwość, zwłaszcza że chodzi o pozew Polaków wobec Litwinów.

  10. pše pše mówi:

    džien dobžy, polonizovany litviny

  11. piotr mówi:

    Dzień dobry delficki wymoczku. Czy to litewski obyczaj, wchodzić nie proszony do prywatnego domu z brudnymi buciorami. Przed wojną o takich jak ty mówiono, że mieszkają w lesie. Czy naprawdę zależy ci, że dalej postrzegano was jak troglodytów.

  12. The Observer mówi:

    piotr: oni są troglodytami, nie muszą udowadniać że są wielbłądem!!!!!

  13. gryffit mówi:

    Cała zadyma wokół publikacji i decyzji “komisji etyki” świadczy o działaniu państwowego instrumentu, ograniczającego swobodę wypowiedzi według zasady kneblować usta, nie dyskutować…

  14. Wera Raksztelis mówi:

    1. Brawo Redakcja!
    2. Ja mam nadzieję, że Sąd Najwyższy skompromituje się podobnie, jak niższe instancje i sprawa trafi przed sądownictwo Europejskie. Ku kompromitacji oszalałych z nienawiści do wszystkiego, co polskie, litewskich nacjonalistów :-).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.