0
Mosty Kultur w Kownie

Popis polskiego zespołu ludowego uwieńczył program festiwalu, porywając wszystkich widzów dźwięczną melodią, skocznym tańcem oraz barwnymi strojami Fot. Barbara Chikashua
image-1755

Popis polskiego zespołu ludowego uwieńczył program festiwalu, porywając wszystkich widzów dźwięczną melodią, skocznym tańcem oraz barwnymi strojami Fot. Barbara Chikashua

Już po raz czwarty w Kownie odbył się festiwal „Kultūrų tiltai 2009” (Mosty Kultur), na który po raz pierwszy zaproszono polski ludowy zespół  pieśni i tańca „Wileńszczyzna”.

– Bardzo się cieszymy z udanego święta i że się ono odbyło w Kownie. Kilka lat temu festiwal zorganizowano w Trokach, chcieliśmy jednak, aby tego rodzaju imprezy odbywały się właśnie tutaj, w Kownie, w samym sercu Litwy. Jest to logiczne. W ten sposób szerokiej publiczności litewskiej można pokazać całą mozaikę kultur, istniejących na Litwie. A dla zespołów jest to możliwość kolejny raz siebie zaprezentować, a także zapoznać się nawzajem— powiedział „Kurierowi” Dainius Babilas, dyrektor Centrum Kultur Narodowych w Kownie.

Obecnie „Kultūrų tiltai” jest największym świętem mniejszości narodowych, odbywającym się na Litwie. Głównym zamiarem organizatorów festiwalu jest zgromadzenie wszystkich zespołów folklorystycznych, działających na Litwie. Docelowo nie zaprasza się zespoły z zagranicy, które mogłyby przedstawić prawdziwy folklor danego narodu. „Jesteśmy ciekawi twórczości  mieszkających tutaj Polaków, Białorusinów, Tatarów, Niemców i in. Ich folklor znacznie się różni (od macierzystego) jak i z każdego regionu na Litwie” — mówił dyrektor Centrum.

Święto trwało całą sobotę. I nawet na niebie krążące ciężkie chmury nie spłoszyły miłośników muzyki. Występy zespołów odbyły się na scenie zmontowanej na alei Laisvės, więc donośne słowa piosenek wabiły licznych przechodniów, spacerujących mieszkańców Kowna oraz ciekawskich turystów. Wśród widzów byli też tacy, którzy wytrwali przez cały dzień.

Festiwal składał się z trzech równoległych części. Pierwszą i najważniejszą część imprezy stanowiły występy szesnastu zespołów folklorystycznych z Wilna, Olity, Wisaginii, Kłajpedy, Kowna, rejonów wileńskiego oraz  solecznickiego.  A ogółem uczestniczyło jedenaście narodowości: Polacy, Rosjanie, Białorusini, Niemcy, Tatarzy, Ormanie, Cyganie, Japończycy, Żydzi, Czeczeńcy oraz Mołdawianie.

Polską mniejszość narodową reprezentowały zespół śpiewaczy Polaków kowieńskich „Canta Convensis” pod kierownictwem Włodzimierza Chomańskiego, zespół folklorystyczny „Znad Mereczanki” z Jaszun pod kierownictwem Marii Alencynowicz oraz wszystkim bardzo dobrze znany ludowy zespół  pieśni i tańca „Wileńszczyzna” z Wilna pod kierownictwem Jana Mincewicza.

„Wileńszczyzna” uwieńczyła program festiwalu, porywając wszystkich widzów dźwięczną melodią, skocznym tańcem oraz barwnymi strojami. W ciągu niecałej godziny zespół przedstawił bogaty program artystyczny. Zabrzmiały m. in. „Polonez” Ogińskiego, „Wiosna” Straussa, a także „Echo wileńskich zaułków”. Tancerze natomiast zatańczyli „Lubelską suitę”, „Deszczyk pada”, „Niemenczyńską polkę”, kujawiaka oraz oberka, za każdym razem w innych strojach. „Wileńszczyzna” jak żaden inny polski zespół ludowy potrafi w całej swej rozmaitości przedstawić wileński folklor. Na scenie prezentuje on nie tylko poszczególne pieśni i tańce wileńskie, ale też łączy je w odrębne kompozycje, odtwarzając dawne obrzędy. Tak powstały szeroko znane programy „Zaloty na Wileńszczyźnie”, „Wesele wileńskie” czy najnowsza kompozycja „Noc świętojańska”, którą zespół dwukrotnie wystawił na scenie Teatru Opery i Baletu w Wilnie.

W drugiej części — równie atrakcyjnej dla widzów — można było zapoznać się z rzemiosłem wspólnot mniejszościowych. Rzemieślnicy – artyści zapraszali do swoich namiotów – pracowni, wystawionych wzdłuż alei Laisvės, gdzie można było zapoznać się z najprzeróżniejszymi rzemiosłami, jak na przykład: tatarski sposób wyszywania koralikami, wyrabianie skóry, plecenie palm wileńskich, ormiański sposób kucia żelaza, rosyjskie techniki wykonania kolorowych naczyń i sztućców, białoruska technika plecenia z siana i słomy, ceramika i robienie zabawek, ludowe malarstwo. Można też było skosztować tatarskiego słodkiego ciasta, spróbować napisać słowa japońskimi hieroglifami.

Organizatorzy festiwalu pomyśleli również o najmłodszych. Dla nich zorganizowano akcję artystyczną — kolorowanie papierowych ptaków — ptaków tolerancji, które powinny zbliżyć wszystkie narodowości. Dwie najlepsze prace zostały nagrodzone tegorocznym wyjazdem do letniego obozu dziecięcego „Lietuvos Atgaja”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.