114
Niska frekwencja i wyniki wyborów bez niespodzianek

Niedzielne wybory do Parlamentu Europejskiego na Litwie odbywały się przy wyjątkowo złej pogodzie i rekordowo niskiej frekwencji Fot. ELTA

Niedzielne wybory do Parlamentu Europejskiego na Litwie odbywały się przy wyjątkowo złej pogodzie i rekordowo niskiej frekwencji Fot. ELTA

Konserwatyści ze Związku Ojczyzny/Chrześcijańscy Demokraci, lewica z Partii Socjaldemokratów, walczące o głosy podatnego na populizm elektoratu partia „Porządek i Sprawiedliwość” i Partia Pracy oraz przedstawiciele mniejszości narodowych z listy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, jak też Ruch Liberałów będą przez kolejne 5 lat przedstawiali interesy Litwy w Brukseli.

Niespodzianek nie było — zgodnie z przewidywaniami obserwatorów, przy rekordowo niskiej frekwencji, w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego zwycięstwo odniosły partie mające „swój” stabilny elektorat.

Jeśli wyniki wyborów raczej nikogo nie mogły zaskoczyć, to wyjątkowo niska frekwencja zdziwiła wielu na pewno. Z sondaży przedwyborczych oraz z ocen ekspertów wynikało, że w głosowaniu weźmie udział około 30 proc. uprawnionych. Tymczasem w niedzielę do urn przyszło zaledwie nieco ponad 21 proc. Do apatii wyborczej niewątpliwie przyczyniła się też pogoda, która 7 czerwca w całym kraju była wyjątkowo „niewyborcza” — lało niemalże przez cały dzień przy temperaturze około 10 C°.

Niewielkim zaskoczeniem, również dla samych konserwatystów, było zdecydowane zwycięstwo ich Związku Ojczyzny. Mimo że konserwatyści stanowią trzon obecnie rządzącej koalicji utożsamianej z trudnościami życia w kryzysie, co czwarty głosujący w niedzielę oddał głos właśnie na listę konserwatystów. Dodając do tego wyniki ich partnerów koalicyjnych z Ruchu Liberałów wynika, że na rządzącą centroprawicę głosował nawet co trzeci wyborca.

Opozycyjna Partia Socjaldemokratów, również ciesząca się stabilnym poparciem elektoratu, uplasowała się na drugim miejscu zwycięskich ugrupowań. Lewica zdobyła 18 proc. głosów, co przełoży się na 3 mandaty w Parlamencie Europejskim.

Również nie zanika zainteresowanie wyborców „Porządkiem i Sprawiedliwością” — partią zdymisjonowanego prezydenta Rolandasa Paksasa oraz Partią Pracy skłóconego z wymiarem sprawiedliwości rosyjskiego multimilionera Wiktorasa Uspaskicha. Zabiegające o sympatie elektoratu podatnego na populizm partie te zdobyły odpowiednio 12,24 i 8,81 proc. poparcia wyborców i mogą liczyć w sumie na 3 euromadaty.

Jeden z dwunastu litewskich euromandatów przypadnie przedstawicielowi Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, która uzyskała prawie 8,5 proc. głosów. Lista tej partii, którą tworzyli przedstawiciele polskiej, rosyjskiej, białoruskiej i innych mniejszości narodowych, największym uznaniem cieszyła się na Wileńszczyźnie, gdzie Polacy stanowią około 70 proc. Takie też było poparcie dla listy AWPL. W rejonie solecznickim na polską partię głosowało ponad 80 proc. uczestniczących w wyborach, zaś w rejonie wileńskim ponad 70 proc. Zdecydowane poparcie dla AWPL oraz wysoka w odróżnieniu od ogólnokrajowej frekwencja w tzw. polskich rejonach przeprowadziły Akcję Wyborczą przez próg wyborczy. Przystąpi ona do podziału euromandatów i może liczyć na jedno miejsce w Parlamencie Europejskim.

— Zdobyliśmy prawie 8,5 procent głosów i byliśmy blisko drugiego mandatu — powiedział podczas wczorajszej konferencji powyborczej Waldemar Tomaszewski, prezes AWPL. Jest pierwszym na liście wyborczej i prawdopodobnie to jemu przypadnie mandat europosła. Tomaszewski nie chciał jednak zdradzić, czy zamierza przenieść się na pięć lat do Brukseli. Powiedział, że decyzję podejmie, gdy będą znane głosy rankingowe kandydatów. Zdradził natomiast dziennikarzom, że intensywnie uczy się języków obcych, w szczególności języka angielskiego. Tomaszewski na pewno nie zamierza zostawić stanowiska prezesa partii.

— Porozmawiamy o tym po trzech latach, przy okazji kolejnego Zjazdu partii — odpowiedział Tomaszewski zapytany przez dziennikarzy, czy widzi swoich następców na stanowisku prezesa AWPL.

Lider AWPL powiedział, że jeszcze nie podjęto ostatecznej decyzji, do jakiej frakcji w PE dołączy przedstawiciel jego partii. Powiedział natomiast, że AWPL w europarlamencie będzie zabiegała o przedłużenie pracy elektrowni w Ignalinie, usprawnienie przepisów prawnych dla producentów biogazu, przestrzeganie praw człowieka, w tym również mniejszości narodowych, oraz podejmie działania w zakresie wzmocnienia wartości chrześcijańskich w Unii Europejskiej.

Nieoficjalne wyniki wyborów do PE

Partia Liczba głosów (%) Liczba mandatów
Związek Ojczyzny — Chrześcijańscy Demokraci
Partia Socjaldemokratów
Partia „Porządek i Sprawiedliwość”
Partia Pracy
Akcja Wyborcza Polaków na Litwie
Ruch Liberałów
Związek Liberałów i Centrum
Partia Centrum
Socjalny Związek Chrześcijańskich Konserwatystów
Partia „Frontas”
Narodowy Związek Chłopski
Partia Demokracji Obywatelskiej
Partia Żmudzinów
Partia Wskrzeszenia Narodowego
Partia Narodowa „Lietuvos kelias”
26,80
.
18,62
12,24
8,81
8,46
7,35
3,46
3,09
2,93
.
2,43
1,88
1,35
1,26
1,04
0,28
4
.
3
2
1
1
1



.





114 odpowiedzi to Niska frekwencja i wyniki wyborów bez niespodzianek

  1. Jacek G. mówi:

    Szczerze mówiąc spodziewałem się innego nagłówka w Kurierze. W końcu przedstawiciel polskiej mniejszości zdobył mandat do Europarlamentu i jest to chyba największy sukces mieszkających na Litwie Polaków.

    Osobiście chciałbym złożyć gratulacje wszystkim, którzy się zmobilizowali i poszli na wybory.

  2. krzysztof mówi:

    Chciałbym poznać wyniki AWPL we wszystkich rejonach. Ciekawy jestem zwłaszcza tego, jak duży wpływ na sukces AWPL miało głosowanie Rosjan ( Kłajpeda, Ignalina). Czy ktoś mógłby to w skrócie opisać ?

  3. tomasz mówi:

    Przede wszystkim należą się gratulacje.To wielki sukces AWPL i samego Tomaszewskiego.Okazało się że można przełamać barierę progu wyborczego.Wielkie brawa.

    Uważam że w systemie demokratycznym ten sukces polskiej mniejszości jest podwójny.Po pierwsze z uwagi na osiągnięty wynik a po drugie z uwagi na …..niską frekwencję ogólnokrajową. Pewnie że pomogła ona AWPL uzyskać taki wynik.Można na to jednak spojrzeć inaczej.Polska mniejszość zachowała się tak jak należy w demokracji – poszła głosować.

    Z wypowiedzi Pana Tomaszewskiego wynika że jest zdecydowany wyjechać do Starsburga.Mam tutaj mieszane uczucia. Nie wydaje mi się żeby to był dobry pomysł z kierowaniem partia polityczną i jednoczesnym posłowaniem do europarlamentu.To już nawet nie chodzi o to że będzie to trudne.Chodzi o to że jednak naprawdę dużo czasu będzie po za krajem. Czasem będzie musiał dokonać wyboru czy będzie na sesji bo parlament zajmować się będzie jakąś ważną dla Litwy kwestią, czy może jednak być w kraju bo partia ma właśnie taki czy inny kłopot i trzeba pilnie interweniować.Trochę się tego obawiam.Nie wiem czy nie lepiej byłoby zostać jako przywódca partii a to miejsce odstąpić drugiemu.No ale to jest moje zdanie.
    Ktoś wie kto wejdzie na miejsce Tomaszewskiego do Sejmasu jak ten zrezygnuje z mandatu?

    do Jacek G.: Szczerze mówiąc ja także….

  4. pšv mówi:

    to Tomasz
    Tomaszewski posłuje z okręgu jednomandatowego, i jeżeli wyjedzie do Brukseli- to w okręgu wileńsko-solecznickim będziemy mieli wybory uzupełniające.
    Kogo AWPL ewentualnie wysunie na kandydata- to dopiero zagadka!

  5. józef mówi:

    Viktoria !

  6. tomasz mówi:

    do psv:Dla mnie to kolejny argument żeby jednak dał sobie spokój z europarlamentem.

  7. Ja mówi:

    AWPL już gratulowałem, ale nie zaszkodzi pogratulować raz jeszcze. Bardzo dobry wynik, litewscy Polacy mają teraz swojego europosła, a ich partia przekroczyła wreszcie ( i to jak! ) próg, stając się piątą siłą polityczną kraju. To tyle odnośnie AWPL, jeśli chodzi o inne partie, to rzuca się w oczy wynik Partii Wskrzeszenia Narodowego. Z 15% i z pozycji drugiej co do wielkości partii spadli do poziomu 1,04% i nadal są drudzy, tyle, że od końca. Swoją drogą trudno się dziwić, do dziś nie mam pojęcia jaki jest program tej partii i co konkretnie chce ona osiągnąć – ale to może dlatego, że się tym programem nigdy szczególnie nie interesowałem. Ciekawe, czy PWN odrobi straty i wejdzie do przyszłego sejmu, czy okaże się efemerydą, która zniknie tak szybko jak się pojawiła? Dziwi mnie trochę niski wynik Partii Żmudzinów, mogło być lepiej, ale mówi się trudno, może w przyszłości będzie ona odnosić większe sukcesy. W porównaniu z wyborami parlamentarnymi wynik poprawił Ruch Liberałów, co mnie cieszy, natomiast Związek Liberałów i Centrum Zuokasa wypadł poza próg wyborczy, co jest równie dobrą wiadomością. Wygląda na to, że silną pozycję na Litwie zdobędzie tylko jedna liberalna partia i będzie to partia lepsza. I przy okazji: wie ktoś, co się stało z “Nowym Związkiem”? Istnieją jeszcze? Bo w tabeli wyników ich nie widzę.

  8. pšv mówi:

    to Tomasz
    Po rankingowaniu Nr 2 na liście- J.G.Moncewicz, Nr 3- T.Andrzejewski.
    Andrzejewski młody, prawdopodobnie zna angielski. Ale Jan Gabriel- natura twórcza, więc nie wiadomo…
    Dzisiaj Tomaszewski w TV stwierdził, że już się uczy angielskiego.

  9. tomasz mówi:

    do psv:Nie pozostaje zatem nic innego jak czekać na jego decyzję.

  10. Soter mówi:

    Ze zwycięstwem AWPL – to sukces. Wielkie dziwo, że dziennik polski tak marnie to ogłasza (niby nic). Ba, to przecież rewelacja!

  11. Zdzisław mówi:

    We czwartek w “Tygodniku Wileńszczyzny” będą lepsze komentarze. adres http://www.tygodnik.lt

  12. Wspolpracownik mówi:

    No tak,sami siebie będą chwalic,ale to nic,tylko przypadek,zawdzięczając niskiej frekwencji wyborcow,a tak nigdy AWPL nie zdobylby mandatu,borza w szklance wody,dyktator Wilenszczyzny jedzie do Brukseli,trochę to mi smiesznie,Tomaszewski,tem zanuda,ludozerca,karierowicz,widocznie ma szczęscia u tego z rogami.

  13. tomasz mówi:

    do Wspolpracownik: Nad ortografią popracuj najpierw :))))

  14. Astoria mówi:

    Rzetelnie napisany artykuł – zaczyna od tego, co najważniejsze: od zwycięzców. Nie wpada w euforię z powodu niewątpliwego sukcesu AWPL, widząc go z perspektywy całego kraju, a nie mniejszości.

  15. Zdzisław mówi:

    do Wspolpracownik: pisać zjadliwe komentarze jest prościej ale ludzie w deszcz przyszli, zagłosowali i zmienili kolejność na liście.

  16. cha mówi:

    Autor artykulu wyraznie sie nie cieszy z rezultatu AWPL, sadzac z tytulu :)))
    to Wspolpracownik: uspokoj sie, skad tyle zlosci? :)))

  17. miejscowy mówi:

    Popierwsze gratulacje wszystkim głosującym i tym, którzy nie odważyli się przyjść i zagłosować na swoich.
    Podobno, że Tomaszewski zrezygnuje, bo ma rodzinę i tutaj potrzebny.
    Niewiadomo tylko kto: Mincewicz, czy Andrzejewski.
    Tomaszewski zebrał około 26 000
    Mincewicz około 13 800
    Andrzejewski około 12 900

  18. tomasz mówi:

    do miejscowy: To partia może tak sobie sama decydować kogo deleguje???

  19. Ja mówi:

    do Astoria: dobrze, dotarło już do wszystkich, że lubisz podkreślać “całokrajowość” i integrację, zamiast zamykania się w “getcie” mniejszości. I słusznie, zapominasz jednak, że Litwa to nie USA. Amerykanie czują się jednym narodem, ale tam, podobnie jak w dawnym WKL, narodowość postrzega się poprzez kwestię obywatelstwa. Ludzie się tam integrują wokół wspólnych symboli, zależy im na wspólnym kraju, ale integracja nie musi tam oznaczać asymilacji, nie musi oznaczać rezygnacji z drugiej tożsamości narodowej, ani z ojczystego języka. Na Litwie jest inaczej, tutaj narodowość rozumie się przez język, na punkcie którego niektórzy Litwini mają wręcz obsesję. Zauważ, że w Ameryce nie ma czegoś takiego jak “język urzędowy”, na Litwie jest i jeśli samorząd Wileńszczyzny wywiesi tabliczki z nazwami ulic w “nieurzędowym” języku polskim, to jest straszony sądem i zmuszany do ich zdjęcia. Jak w tej sytuacji Polacy na Litwie mają się integrować z innymi obywatelami, skoro ich własne państwo ogranicza ich wolność posługiwania się ojczystym językiem?

  20. tomasz mówi:

    do Ja:Tak jest.

  21. Ja mówi:

    do Tomasz: przy okazji – nie wiesz przypadkiem co się stało z “Nowym Związkiem”? Jeszcze dwa lata temu była to całkiem silna partia, teraz nie widzę jej w zestawieniu wyników wyborczych.

  22. Aldona mówi:

    Partia “Nowy zwiazek” to chyba juz przeszlosc, udzialu w wyborach nie brali, nie tylko teraz, ale i w sejmowych w pazdzierniuku. Nie wiem nawet, czy ta partia jeszcze istnieje. Oficjalnie moze tak, ale Paulauskas juz nie bierze udzialu w polityce, Blinkeviciute “uciekla” do socjaldemokratow, z ktorymi zdobyla mandat do EP, i to mowi za siebie.

  23. miejscowy mówi:

    Do Tomasz: Podobno że tak. Nie wiem wszystkich układów, przecież ktoś może zrezygnować, ale do poniedziałku dowiemy się gdyż G.K.W. powinna podać spis wszystkich kandydatów, którzy otrzymali mandaty.

  24. krzysztof mówi:

    Do psv : Dziękuję za link. Okazuje się, że w Kłajpedzie prawie 10 procent wyborców głosowało na AWPL. Biorąc pod uwagę, że Rosjanie stanowią tam 12 procent mieszkańców miasta, można przyjąć za pewnik, że zdecydowana większość głosowała właśnie na AWPL. A Kłajpeda to przecież duże skupisko ludności, więc AWPL sporo na tym sojuszu z Rosjanami zyskała. Tak więc polityka kooptowania do AWPL przedstawicieli innych mniejszości opłaciła się.

  25. miejscowy mówi:

    Do krzysztof: W Kłajpedzie rosyjsko-języcznej ludności jest chyba za 40%. A pani Irina Rozowa zebrała ogółem około 7 000 głosów i uplasowała się na 5 pozycji.

  26. krzysztof mówi:

    Do miejscowego : Zapewnie masz rację. Ja nie mieszkam na Litwie. Nie tak dawno jednak ( może tydzień – dwa temu) jeden z internautów poinformował mnie na forum, że w Kłajpedzie Rosjanie stanowią 12 procent ogółu mieszkańców. Dlatego też tak napisałem.

  27. miejscowy mówi:

    Do krzysztof: Dokładnie nie wiem, ale kiedyś było ich tam około 40%. Czasy się zmieniają….

  28. rodak mówi:

    do Wsółpracownika:
    nic dziwnego,że taki współpracownik pracuje w Kurierze.Masz z kogo przykład brać.Przeczytałeś w Kurierze z dnia 6-8 czerwca komentarz i poszedłeś za przykładem Stasiuka Tarasiewicza. Tylko w tym dniu nie zdążyłeś dopomóc bardziej wykwalifikowanemu koledze, to postanowił zepsuć powietrze po wyborach. Nie myśl,że ci się afera udała.Tą wypowiedzią zwróciłeś uwagę polskiego społeczenstwa na to,że mamy jeszcze jednego targowiczanina,który jest zdolny tylko do zwalczania Polaków i ich osiągnięć.Polacy takich gagatków nigdy nie szanowali,o czym świadczy historia jak z nimi postępiono w roku 1794.I pamięć o tym została zachowana na wieki.
    Dlatego-współpracownik- masz możliwość wyspowiadać się i zamyślić się, czy jest pożytecznie umyślnie szkalować ludzi i ich czyny.
    P.S. Tarasiewicz dał sam sabie charaterystykę jak on umie podkładać świnię nawet po 5 latach od wymyślonego przez niego wadarzenia.To szczególnie karygodne.Nie natychmiast zwrócił się do osób,mających możliwość uporządkować działania pianicy,który widocznie u niego już zarabiał na piwo i postanowił jeszcze raz to zrobić,lecz nie poszedł-świadomie-głosować.To nie w jego charakterze.
    W sobotę,6 czerwca, agitacja wzborcza już była ustawą zabroniona,on złamał te ograniczenie.Szkalując-ludzi z gminy-on miał zamiar wpłynąć na konkretnych wyborców i .A to, jak mówi Wincuk,czyn haniebny.

  29. miejscowy mówi:

    Do Jolly: Powiedzmy tak, że dla tv. rytas nie udało się nic sfilmować dokładnego – kompromat nie udał się. Oprócz wypowiedzi jednej anonimowej wypowiedzi kobiety (Litwinki), której nawet nie pokazali…. ? Multik, czyli kreskówka nie powiodła się.

  30. marek mówi:

    O tym,że sojusz z Rosjanami przyniósł efekty świadczą wyniki nie tylko Kłajpedy, ale też częściowo Wisagini, gdzie na listę AWPL padło ponad 7%.
    Na uwagę ponadto zasługują moim zdaniem wyniki rejonów granicznych, tj. Szyrwinckiego, Święciańskiego i Trockiego. Rejony te również relatywnie mocno poparły AWPL. To może świadczyć, że polskość, jakoś gwałtownie się nie tam cofa. Choć oczywiście na podstawie jednych wyborów trudno snuć jakieś daleko idące rozważania.
    Trochę gorzej na tle tych rejonów wygląda Wilno. Wynik w tym mieście jest niewiele lepszy od Kłajpedy, a przecież mniejszość polska i rosyjska stanowi w Wilnie ok. 30% łącznie.
    Generalnie jednak, są jeszcze rezerwy elektoratu, zarówno polskiego, jak i rosyjskiego. To może dobrze rokować na kolejne wybory. Najważniejsze, to nie zaprzepaścić tego sukcesu.

  31. Znad Solczy mówi:

    Gratulacje Tomaszewskiemu,ale jak reprezentować rodaków bez znajomości języków obcych? Co zwycięży, chęć zarobienia 8tys.Eu co miesiąc, czy trudna decyzja oddania miejsca Andrzejewskiemu, podobno znającemu języki obce

  32. Walter mówi:

    do miejscowy: w czasach radzieckich sporą część w Kłajpedzie stanowili Rosjanie, przeważnie wysłani tam odpracowywać po studiach(w czasach powojennych odbudowywali Kłajpedę, bo na samej Litwie brakowało wykształconych na to ludzi) i ich potomkowie. Niestety, po rozwale ZSRR, wielu jak podejżewam po demografii kaliningradu akurat tam się i przesiedliło.

  33. nie mówi:

    nie przepadam za Tomaszewskim z powodu jego pepowiny polaczonej z najgorszymi naszymi komuchami i korupcyjnych powiazan z niektorymi starostami, ale ciarki mi chodza po plecach z powodu rozpasania sie trzymajacych wladze litewskojezycznych zbestialych faszystow. Wydaja oni ustawy i w ramach swego prawa okradaja i niszcza obywateli polskojezycznych. I za kim w tym przypadku isc, mimo iz Tomaszewski na kilometr do siebie nie dopuszcza naszych ludzi madrych i bardzo dobrze wyksztalconych. Wedlug IQ Tomaszewski w Brukseli, to posmiewisko, ale moze ze soba zabierze wyksztalconego doradce?

  34. ooo mówi:

    Porazka AWPL w rejonie swiecianskim.Zdobyla tylko 1380 glosow,gdy za czasow kierowania A. Jurkiewicz zdobywala powyzej 2000.

  35. pozdrawiam mówi:

    Serdecznie pozdrawiam wszytskich z wygraną AWPL. Nasza sila w jednosci.

  36. tak mówi:

    tak, w jednosci sila (najmocniejsi to zorganizowani najslabsi), ale rozum w jednosci tez bardzo potrzebny, nawet bardziej niz w rozproszeniu

  37. IRENA mówi:

    GRATULACJE DLA AWPL.BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE POLAK BĘDZIE W EUROPARLAMENCIE.

  38. adaska mówi:

    to 000,masz slabo z arytmetyką,frenkfenja w swięcianskim byla 2,5 razy mniejsza-to proporcjonalnie 1380 razy 2,5 jest więcej czym 2000,jezeli nie masz kalkulatora to licz na palcach,trochę to zajmie czasu,ale policzyc da się.a w rej.swięcianskim w zadnych wyborach awpl nie byla pierwsza-to jest dobry wynik

  39. sens mówi:

    Nareszcie udało się przekroczyc oficjalny próg wyborczy. Gratulować tylko sobie tego możemy.
    Nie widzę jednak Tomaszewskiego w Brukseli. Nie da się usiąść na 3 stołkach naraz. Niech nasz przewódca weźmie przykład z liderów partii w Polsce. Ani Kaczyński, ani Tusk nie zostawiają kraju by odpocząć w Brukseli. Jeżeli Tomaszewski pojedzie do Brukseli – to znaczy, że juz nie chce być przewódcą na Wileńszczyźnie. Nie da się z Brukseli kierować partią i trzymać rękę na pulsie spraw krajowych. A jak za wiele czasu będzie spędzał w Wilnie – to Litwini taki rwetes podejmą … . I całkiem nieważne będzie ile czasu będą “spędzali” w Brukseli Landsbergis czy inny konserwatysta. Polakowi każdą godzinę będą liczyli – gwarantuję.

  40. sens mówi:

    Czy ktoś już ma wyniki rankingowania osemki? I jak według prawa Tomaszewski ma prawo przekazać prawo do mandatu do PE?

  41. pšv mówi:

    to Sens
    http://www.vrk.lt/2009_ep_rinkimai/output_lt/rezultatai_daugiamand_apygardose/partijos_pirmumo_balsai3585.html

    Prawnie ma wybierać- czy siada do eurofotela, czy pozostaje w Sejmie. W wypadku euro- w wileńsko-solecznickim wybory uzupełniające (max po pół roku), w wypadku Sejmu- fotel brukselski przechodzi na Nr.2, który z kolei może się zrzec na korzyść Nr. 3 i t.d.

  42. znad wilii mówi:

    do znad solczy
    oj sie nalezy mandat dla Tomaszewskiego!!!!
    Ranking wykazal, ze jezeli nie Tomaszewski to Mincewicz powinien nas reprezentowac. ogladalem debaty, naprawde madry czlowiek. Jedyny z calej trojki co uczestniczyla w audycji i ma praktyke dzialania.

  43. czytelnik mówi:

    Moim zdaniem najlepszy kandydat do PE jest Andrzejewski, bo czlowiek wyksztalcony, konsekwentny i jezyki obce chyba zna.
    Tomaszewskiego w Brukseli trudno sobie przedstawiam.
    To, co Lrytas pokazal jest zalosne, ale niebezpodstawne i nie robi to honoru, gdy glosy za kielich ognistej sie kupuja a glosowac ida zachlani goscie.

  44. znad wilii mówi:

    do czytelnik
    moze jezyki i zna,ale nic sensownego jeszcze nie powiedzial. Wyborcy to widza i ocenili. Uszanujmy ich wybor.;)

  45. brat marcin mówi:

    Czytelnik: Lrytas pokazał przykład polskiego miasteczka. W dodatku nie pokazał żadnych konkretów, a tylko jakieś niedomówienia, półprawdy i tak dalej. I nikt z nagabywanych “zachlanych gości” nie powiedział, że AWPL miała coś z tym wspólnego – ot, tylko tyle, że ich na wybory przywieźli, by głosowali.

    A w ilu litewskich wioskach się takie rzeczy dzieją, tylko się o tym milczy?

  46. marek mówi:

    pšv;
    Dzięki za b. ciekawe linki. Zrobiłem takie wyliczenie: ogółem na listę oddano 125.665 głosów (100%)
    kandydaci Polacy uzyskali 99.389 glosów (79,1%),
    kandydaci Rosjanie 21.287 głosów
    (16,9%),
    kandydaci Litwini 2.734 głosy
    (2,2%)
    kandydat Białorusin 2.255 głosów
    (1,8%)
    Oczywiscie nie da się tego przełożyc dokładnie na poparcie wg kryteriów narodowościowych. Niemniej jednak charakter listy (lista mniejszości narodowej) powoduje, że kryterium etniczne przy oddawaniu głosłw ma znaczenie.
    Myslę, że trzeba byłoby te wyniki szczegółowo przeanalizować na przyszłość.

  47. ex mówi:

    marek: ogolem na liste oddano 46 tys. glosow, 125 tys. to tzw. glosy pierwszenstwa (kazdy wyborca ma 5 takich). jesli policzy sie to Rosjanie i inne narody (nie Polacy) przyniesli AWPL ca 8 tys. dodatkowych glosow czyli okolo 15 proc. tak wiec i bez nich AWPL zdobyla by mandat i ponad 7 proc.
    brat marcin: lrytas pokazal to co dzieje sie wszedzie na Litwie podczas kazdych wyborow, szczegolnie w rejonach wiejskich 🙁

  48. marek mówi:

    ex
    Dzięki za wyjaśnienie. Nie znam Waszej ordynacji. Ale te wyliczenia mniej więcej się pokrywają ok. 80% głosujących na AWPL, to głosy polskie. Pytanie, czy takie proporcje są możliwe w wyborach do Sejmu.

  49. Ja mówi:

    do Aldona: dziękuję i szkoda, że “Nowy Związek” wypadł z polityki. Byli partią nastawioną raczej neutralnie do litewskich Polaków, a z pewnością nie było tam tylu nacjonalistów, co w konserwie, czy wielu innych partiach.

  50. NN to OOO mówi:

    A ciekaw jestem, czy P. Jurkiewicz zwróciła pieniadze podbrodzianom. tych dlugów było więcej niż podanych dzisiaj głosów?

  51. czytelnik mówi:

    do brata marcina:

    Nie mieli zadnych dowodow, wiec pokazali to, co zobaczyli. Zgadzam sie, ze podobne rzeczy sie dzieja w wioskach litewskich, ale nie sadze, ze argument “wszedzie tak sie dzieje” moze byc usprawiedliwieniem tego, co pokazali. Niewazne kto to robil, ale fakt “wabiena” do urn wodka jest zalosny i ci chwiejni panowie byli tego dowodem.

  52. znad wilii mówi:

    Prawidowo powiedzial Tomaszewski, ze nie jest to czas na “multiki”. Zalosne jest dziennikarstwo w stylu;) pewna baba powiedziala

  53. tomasz mówi:

    do Ja:Z tego co wiem to “Nowy Związek” zszedł był z politycznego swiata śmiercią cichą.Postaram się przy okazji dowiedzieć więcej.

  54. tomasz mówi:

    do krzysztof 25:Faktycznie chyba się opłacił ten ryzykowny alians z Rosjanami.

  55. tomasz mówi:

    do rodak 30:O czym ty właściwie piszesz? Możesz jaśniej?

  56. tomasz mówi:

    do NN to OOO:Ty też.

  57. wiktor mówi:

    Panowie, no jestem zaskoczony. Oddalem glos na AWPL, a tu sie okazalo, ze Tomaszewski po angielsku ni bum-bum. No wstyd!!!

  58. hm mówi:

    do czytelnik: W mediach litewskich przed wyborami była rozpętana histeryczna kampania mając jeden cel za wszelką cenę nie dopuścić, aby kandydat z AWPL trafił do P.E.
    I ten multik idącego drogą faceta ze sklepu z butelką piwa nic nie ma wspólnego z wyborami – nawet ukryta kamera nic nie pokazała, ale nagadane było oj jak dużo na całą Litwę. Na konto chwiejnych facetów to i bez wyborów w każdej wiosce możno kilku znaleść prawie codziennie.

  59. znad wilii mówi:

    do wiktor
    rozmawialem wczoraj z Tomaszewskim, potrafil po angielsku powiedziecm ze woli francuski lub niemiecki… Bylem zaskoczony. On zna te jezyki

  60. Zdzisław mówi:

    Licząc glosy pierwszeństwa były wpisywane 1,2,3,4,5 co swiadczy że głosujący nie czytał spis partyiny lub jemu nie ma różnicy, a były 1,3,5,7,9. Tomaszewski zna jezyk niemiecki ale i język polski jest jednym z oficjalnych języków w UE.

  61. znad wilii mówi:

    do Zdzislaw
    a masz zaswiadczenie od Vaigauskasa?
    w zasadzie wybory sa tajne i wolne. Wyjasnilo sie kto jest dupkiem a kto liderem. Niektorzy nawet trzech pozycji do gory nie zrobili…Niektorzy poszli 10 do gory

  62. Zdzisław mówi:

    do znad wilii; byłem w komisii wyborczej i liczyłem oddane głosy, więc wiem, 30% oddanych głosów było bez pierwszeństwa

  63. max mówi:

    no nie wiem, jak z tym niemieckim jest u Tomaszewskiego. Podobno tylko podstawy. No a z podstawami to najwyzej zapytac gdzie jest w europarlamencie toaleta. w ogole bylem naprawde zdziwiony, ze probujacy z siebie uczynic “ojca” wszystkich litewskich polakow dopiero teraz sie opamietal, iz w dobie obecnej angielski jest niezbedny jak powietrze. Co do Andrzejewskiego to tez nie wiadomo, czy zna angielski, bo w szkole uczyl sie niemieckiego.

  64. tak mówi:

    Tomaszewski to operator maszyny wyborczej nastawionej na odpowiedni kontyngent. Jest arogancki i nieinteligentny, otoczyl sie podobnymi do siebie miernotami i przekupnymi starostami. Ale na takiego lidera nas wepchneli trzymajacy realna wladze na Litwie. Z kazdej sytuacji jest wyjscie, tym bardziej, ze i sami trzymajacy wladze panstwowa do dobrych wzorcow nie naleza.

  65. sukces mówi:

    kleski sukcesu nie bedzie.

  66. ex mówi:

    do Ja: Nowy Zwiazek – to byla partia politycznych prostytutek i dobrze ze sie skonczyla. Podobno teraz probuja dogadac sie z kimkolwiek o zjednoczeniu sie, ale nikt ich nie chce (rozmowy byly prowadzone z Partia Pracy i zuokasowcami). W wyborach sejmowych zdobyli jeden mandat (ponizej 3 proc.), w wyborach do Europarlamentu nie wystartowali.
    do Zdzislaw: Tomaszewski w wywiadzie chyba dla Lietuvos zinios powiedzial, ze znal kiedys niemiecki, ale poniewaz jezyka tego nie uzywal przez wiele lat – to go wlasciwie zapomnial. co sie tyczy Andrzejewskiego – to tez deklaruje jedynie znajomosc niemieckiego. wiec wyglada na to, ze z angielskim wszyscy potencjalni europoslowie z Wilenszczyzny sa na bakier 🙁

  67. bolo mówi:

    Wybory bez niespodzianek? Ile nam dawali Szaulisi w sondażach?

  68. sens mówi:

    No to wtedy mam inne pytanie. Według prawa może europoseł mieć na stałe przy sobie pomocników? Referentów? Doradców? Jednego? Kilku? No i najciekawsze pytanie – kogo widzielibyśmy na doradców dla europosła od Polaków litewskich? Biorąc pod uwagę sprawy jakie są rozpatrywane w Brukseli. Ciekawe kogo możemy sensownego zaproponować z naszych ? Typujemy?

  69. do sens mówi:

    najpewniej kompetentne, wyksztalcone madre, konstruktywnie nastawione w rozwiazywaniu spraw politycznych glowy, znajace tez plynnie kilka jezykow obcych, z angielskim wlacznie, nalezy szukac wsrod ekskomunikowanych przez naszych komuchow. Ale i Tomaszewski w tych czystkach tez byl zaangazowany.

  70. sens mówi:

    Jakieś konkretne osoby? Co sądzicie o Saksonie? Andrzejewskim?
    Kogoś z akademików?
    Ale dalej jestem zdania, że nie warto fundować jeszcze jednych wyborów pod Wilnem. Frekwencja może być tak niska, że wybory sie nie odbędą i będziemy mieli jednym mandatem mniej w krajowym sejmie 🙁 Ile można sprawdzac na wytrzymałość swoich wyborców?

  71. sens mówi:

    Musielibyśmy juz mieć kilku liderów na różne wybory. Do Sejmu, do samorządów, do PE. A tak na każde wybory – ta sama osoba na nr.1 🙁 . Trochę to dziwne. Nie ma więcej osób z jajami? Co do Andrzejewskiego, czy reszty. Mądry, inteligentny ale ile można siedzieć w drugiej linii? Brak inicjatywy czy władza naczelna nie pozwala by się wysunąć przed wodza?

  72. do sens mówi:

    Sakson i Andrzejewski odpadaja z powodu nieznajomosci angielskiego (tak wynika przynajmniej z ich ankiet na vrk.lt). Moze Maluszycka? Zreszta to i tak bedzie zalezalo od przyszlego europosla.
    prawo chyba nie ogranicza liczby asuystentow, jest ograniczona jedynie ogolna suma przeznaczona na ich wynagrodzenia.
    wyborow oczywiscie nie bedzie (chociaz niska frekwencja nie ma zadnego znaczenia, na Litwie wybory uwazane sa za wazne nawet jesli przyjdzie jedna osoba :), bo tomaszewski do Brukseli nie wyjedzie. najrealniejszy kandydat – mincewicz.

  73. sens mówi:

    Naszą biedą jest brak wypowiedzi liderów terytorialnych między wyborami. Nikt nie podnosi żadnej kwestii. Nie ma żadnej dyskusji, nowych propozycji, nowych idei w naszych gazetach, radiu. To dobrze że się konsolidujemy przed wyborami, ale co mają sądzić zwykli zjadacze chleba o swoich liderach w ciągu normalnego roku? Dlatego tak nudne są nasze gazety. Zwykły człowiek nic nie wie co się dzieje w głowach naszych liderów. Dokąd nas prowadzą, jaką mają koncepcję rozwoju ? Rozumiem, że Tomaszewski nie ma czasu – wszystko wziął na siebie, wszystkiego pilnuje. Dlatego gdzie są inicjatywy oddolne, terytorialne? Na poziomie wsi, gminy? Gdzie są wypowiedzi liderów drugiej linii? Nie mają żadnych propozycji? Nie wzywam do krytykowania naszych władz, a zwłaszcza szkalowania jak tu często bywa. Nie chodzi mi o podtrzymywanie oficjalnej polityki ZPL czy AWPL, ale o własne zdanie na jakiś konkretny temat. Bardzo mi tego brak 🙁

  74. sens mówi:

    Co wy z tym angielskim? Nauczą się “po brazylijskiej systemie” :). Potrzeba matką rozwoju. Pół roku i będę schprechać na jeszcze 3 językach. Język w tym wypadku nie najważniejsze kryterium – grunt inteligencja, możliwość znalezienia sposobu na rozwiązanie prawne któregoś problemu czy kwestii. Mam nadzieję po to mamy swego przedstawiciela w PE. Bardzo bym tylko chciał by zdanie naszego posła nie było stale na 100% przeciwstawne reszcie posłów litewskich. Dlatego potrzebujemy tam polityków a nie politykierów. Ciekawe jak się w tym wypadku sprawy potoczą.

  75. do sens mówi:

    Tomaszewski to traktorzysta do obslugi maszyny wyborczej, rodzimej konstrukcji, bo tak nam sugeruja faszysci trzymajacy wladze na Litwie.
    Ale trzeba miec plan podniesienia z kleczek i wydobycia z jamy kazdego wyborcy i jego rodziny. Porzadni ludzie, dobrzy rzemiesnicy, tworczy, rzetelni administratorowie, wyksztalceni inzynierowie i nauczyciele, przedstawiciele sztuki i nauki oto nasze zadanie, a nie tylko miejsce w Prlamencie dla kilku najbardziej aroganckich, zdolnych chwycic za guzowata morde faszyscie

  76. ex mówi:

    zgadzam sie z sensem, ale angielski (lub francuski) jest niezwykle wazny, i pomocnicy europosla powinni te jezyki znac. Za pol roku napewno sie naucza, ale jak beda funkcjonowac wciagu tych 6 miesiecy? no chyba ze Tomaszewski zrobi tak samo jak w Sejmie zatrudni 10 pomocnikow w tym polowe w charakterze tlumaczy 🙂

  77. wilniuk mówi:

    Bardzo szkoda, że “K.W” nie ma ani redaktora, ani zastępcy, którzy by mogli czy też chcieli zabierać głos na temay społeczno-polityczne i inne, ważne dla diaspory polskiej. Co robią w tej redakcji Mickiewicz, Borowik? Gdzie jest ich publicystyka? Pan Tarasiewicz w roli głównego publicysty – to naprawdę żałosne. Jest mało inteligentny, mało polski , ale za to dużo karierowiczowski.
    To wielka strata Polaków litewskich, że jedyny polski dziennik stoczył się do takiego poziomu, że nie łączy Polaków, ale podzieli, jątrzy,podsyca różne niechęci, uczestniczył w różnych intrygach i nagonkach na swoich rodaków.

  78. brat marcin mówi:

    Wilniuk: a gdzie w tym artykule widzisz jątrzenie czy nagonki, na rodaków tym bardziej? Bo ja jakoś się ich nie dopatrzyłem.

    Natomiast wywiadem z Panem prezesem Michałem Mackiewiczem pan Tarasiewicz pokazał, że potrafi stać ponad podziałami i głupimi niechęciami, że potrafi być profesjonalnym dziennikarzem. Pokazał klasę, której jakoś Wilniuk nie chce dostrzegać – bo może samego go nie stać na takie stanowisko?

  79. no wlasnie mówi:

    zgadzam sie z bratem wilniukiem, o co w tej calej nie checi do redaktora Tarasiewicza chodzi??? bo to juz ktorys glos w tej dyskusji w stylu “karierowicz, antypolski”. Rozumiem, ze mozna nie lubic Tarasiewicza za jego poglady polityczne, ale akurat w KW pisze na calkiem normalnym poziomie. Jest natomiast w papierowym wydaniu komentarz A. Borowika z zachwytami na temat zwyciestwa AWPL (byc moze gdyby byl zamieszczony obok tego tekstu wszystko staneloby na swoje miejsca).

  80. Soter mówi:

    Renata Sobieska musiałaby dać równowagę Radvilė Morkūnaitė w PE, a nie W. Tomaszewski. On jest potrzebny tu. O innych kandydatach nie mówię. Chociaż, W. Tomaszewski, mógłby i przez Europę trochę Litwinom wypisać za ulice i nazwiska 🙂
    Dałem R. Sobieskiej najwięcej punktów i niezle się posunęła 🙂

  81. ex mówi:

    do Sotera: nie mogles jej dac najwiecej tylko najwyzej jeden; no chyba ze byles w komisji wyborczej i wrzucales kartki z teczki 🙂

  82. znad solczy 2 mówi:

    ranking wykazal ze Tomasewski ma zaufanie wyborcow i nie musi oszukiwac ich oddajac miejsce komus w europarlamencie.A w wilensko-solecznickim okregu wyborach uzupelniajacych musi nareszcie brac udzial przedstawiciel spolecznosci rejonu solicznickiego

  83. miejscowy mówi:

    do znad solczy 2: Wasz Zdzisław Palewicz naprawdę jest wart dużo. Dawno już zaliczam go do czołówki liderów w społeczności polskiej na Litwie.

  84. Astoria mówi:

    Ja:

    Pozwól, że cię wyrowkowo zacytuję, bo te fragmenty ilustrują twój dziwny dla mnie sposób myślenia:

    “Ludzie się tam [w USA] integrują wokół wspólnych symboli, zależy im na wspólnym kraju…”

    Innymi słowy, w przeciwieństwie do mniejszości w USA, Polacy na Litwie nie integrują się wokół wspólnych symboli państwowych i nie zależy im na wspólnym kraju. Czy to sugerujesz? Bo ja się z tym całkiem zgadzam: że, istotnie, nacjonalistyczni Polacy na Litwie mają litewską państwowość w nosie.

    Dla mnie to dziwna postawa, bo Litwa, w znaczeniu WKL, była państwem Białorusinów, Litwinów, Polaków, Żydów i innych. Polacy na Litwie jak najbardziej powinni się z symbolami WKL utożsamiać, bo to ich dziedzictwo.

    Problem oczywiście w tym, że nacjonaliści litewscy zawładnęli spuścizną WKL, widząc w Księstwie państwo li tylko litewskie i etnicznego prekursora Litwy współczesnej – co jest nonsensem. Polacy na Litwie reagują na to tak: OK, skoro WKL był wasz, czyli litewski, to naszym jest wyłącznie dziedzictwo Korony, w dodatku też rozumianej w kategoriach czysto etnicznych – co również jest nonsensem. Nonsens kontra nonsens.

    Tymczasem sensownie postępują Białorusini, przynajmniej ci z nich, którzy posiadają białoruską tożsamość narodową. Dla nich WKL to też była ich ojczyzna, Wilno też ich miastem, Witold też ich księciem. Są przeciwni litewskiemu, etnicznemu zawłaszczeniu również ich dziedzictwa. To jest postawa, sądzę, zgodna z prawdą historyczną i taką polecałbym Polakom na Litwie. Litwa – to jest ich kraj od zarania. Nie są w tym kraju przybyszami, są u siebie.

    “Jak w tej sytuacji Polacy na Litwie mają się integrować z innymi obywatelami, skoro ich własne państwo ogranicza ich wolność posługiwania się ojczystym językiem?”

    Mają uznać symbole litewskie za własne, a nie cudze. Mają wchodzić w struktury polityczne i instytucjonalne tego państwa jako obywatele, a nie jako Polacy, i zmieniać jego nacjonalistyczne oblicze na tolerancyjne dla wielokulturowości.

  85. brat marcin mówi:

    Nie do końca jest tak, jak mówisz. Bo Polacy na Litwie bardzo chętnie się identyfikują właśnie z WKL, a nie dzisiejszą nacjonalistyczną Litwą. Problem w tym, że litewska propaganda historyczna im to mocno utrudnia – bo jak się dzieci w szkołach uczy, że WKL był wyłącznie etnicznie litewski, a media lubują się w pisaniu, jak to WKL upadło z winy Polaków, którzy w imię wynarodowienia Litwinów zrujnowali to etnicznie litewskie imperium, coraz trudniej jest się identyfikować także z nim. Tym bardziej, że na Litwie Polak robi za wyimaginowanego Żyda z antysemickich bujd – uniwersalnego wroga, który dąży do zniszczenia państwa w imię niesprecyzowanych celów.

    Natomiast uznanie za własne symboli litewskich, czyli właśnie tej Litwy nacjonalistycznej, bo większość dzisiejszej symboliki litewskiej nie ma nic wspólnego z dziedzictwem WKL (na przykład, trójkolorowa flaga), jest zwyczajnie niemożliwe – to tak, jakbyś żądał od komunisty, by za swój symbol uznał “$” czy od antykomunisty, by za własny symbol przyjął czerwoną gwiazdę.

    Identyfikacja z Koroną jest utrudniona z innych przyczyn, więc Polacy na Litwie identyfikują się z tym, co im zostaje – językiem polskim, polską kulturą i symboliką.

    Natomiast ostatniego zdania twojej wypowiedzi nie rozumiem. Wynika z niego bowiem, że albo nie można być w tym samym czasie i obywatelem Litwy i Polakiem, albo że Polacy na Litwie powinni iść do polityki, swoją polskość ukrywając. Dlatego prosiłbym o rozjaśnienie, o co ci chodzi.

    Co się tyczy startowania z innych partii politycznych – niestety, nie da się. Są Polacy niemal we wszystkich partiach – ale praktycznie niemożliwe jest dla nich otrzymanie dobrego miejsca na liście wyborczej, natomiast Litwini nie dają im głosów pierwszeństwa. A sami Polacy niechętnie głosują na te partie, bo z praktyki wiadomo, że wszystkie mają interesy Polaków na Litwie w nosie i nawet palcem nie kiwną, by cokolwiek celem rozwiązania ich problemów zrobić.

  86. geopolityka mówi:

    po co szukac zawilosci w sprawach prostych. Zaborcom sprzykrzli copokoleniowe Powstania i postanowili szukac zdrajcow. Znalezli. Wyksztalcili jakichs ivanov bassanovic, stworzyli ruch russkij litovec z jakims ivanem jablonskij, protoplasta dzisiejszych lansbergisow, sypneli groszem, stworzyli siec agentow, wybrali krola Litwy von Urach. Obywatelami okrzykneli najbardziej zacofanych, zupelnie nie zasluzonych dla WXL najciemniejszych wiesniakow mowiacych wylacznie po litewsku. Troche ten jezyk poszlifowali, ale tylko na tyle, zeby mozna bylo przekazywac wiadomosci wiesniacze, bo jak obca nazwa, czy nazwisko, to juz nie. Zapozyczyli nigdy nie stosowane na Litwie literki czeskie. I po Litwie historycznej. Taki stan moga utrzymac wylacznie faszysci. I prosze, sa, pod postatkiem. A o autochtonach i obywatelach historycznych trzeba nie tylko mowic i dowozic na kolejne wybory. Trzeba miec program jak im pomoc i ten program realizowac.

  87. do miejscowego mówi:

    Palewicz – to nie ten solecznicki dzialacz co pijany spiewal w samorzadzie Hej, hej ulani i wyzwal dziennikarza lokalnej gazety, ktory jest chyba Azerem z pochodzenia, od “czarnuchow”? Mam nadzieje, ze nie bo faktycznie swietnie by pasowal do Songaily w Sejmie. Mieliby o czym pogadac 🙂

  88. do miejscowego mówi:

    o porzadnego czlowieka nielatwo, a takich guzoglowych umyslowo niepelnosprawnych, nadrabiajacych faszyzmem songailow pelne wysypisko. Dlatego z taka latwoscia naciekaja oni do sejmu

  89. sens mówi:

    p.Palewicz wygląda mi na porządnego człowieka. Nie rozmawiałem, nie dyskutowałem z nim więc nie wiem co myśli i jak. Tego nam chyba brakuje rozmów na aktualne tematy w “wybranym” towarzystwie. Tylko podejrzewam KIK nie ma u nas szans bytu? Nie potrafimy się spotkać “face to face” i otwarcie wypowiedzieć swoje zdanie, z argumentacją. Dalej się boimy? Czy wstydzimy się swego zdania?

  90. sens mówi:

    Co do Pani? Panny? Sobieskiej. Ktos może mi przybliżyć tą osobę? Potrafi mieć własne zdanie? Czy tylko robi co jej każą? Organizowała coś z własnej inicjatywy? Wstyd mi, ale nic mi się z nią nie kojarzy 🙁 . Coś chyba tylko z kościołem podominikańskim była związana rodzina Sobieskich. Ale czy to ci sami? Działała w klubie studentów? We włóczęgach? Aktywnie w szkole?
    Nie wierzę by ludzie nieaktywni od młodości potrafili potem z sukcesem pociągnąć za sobą innych. Chociaż technokratów z dobrymi podstawami moralnymi potrzebujemy nie mniej, a może i więcej. Ale na lidera to chyba za mało.

  91. stawiajmy mówi:

    stawiajmy na intektualow. Mamy takich. Widzimy jak trudno wybranym aktywistom poruszac sie w srodowisku ludzi kompetentnych i dobrze wyksztalconych. Promujmy ludzi mlodych ale tez korzystajmy z doswiadczenia i aktywnosci dojrzalych. To znaczy, ze obowiazkowo trzeba zachowac sprawna maszyne wyborcza, szanowac kazdego z obslugi tej maszyny, wspierac jego rozwoj i rozwoj srodowiska. Bo faszysci sa nastawieni na genocyd, nie tylko na okradanie autochtonow.

  92. Ja mówi:

    do Astoria: skoro ty cytujesz wyrywkowo mnie, to ja wyrywkowo zacytuję ciebie.

    “Polacy na Litwie nie integrują się wokół wspólnych symboli państwowych i nie zależy im na wspólnym kraju”
    Dobrze, możesz tak twierdzić. A teraz odpowiedz na proste pytanie: czy ktoś kiedykolwiek dał litewskim Polakom do zrozumienia, że Litwa jest także ich krajem? Chyba raczej nie, bo taka ustawa o języku państwowym mówi im raczej, że jest wręcz przeciwnie. Jeśli Polacy są traktowani przez znaczną część Litwinów jak ciało obce w zdrowej tkance narodu i jak piąta kolumna, która usiłuje tabliczkami i pisownią nazwisk dokonać zamachu na święty język urzędowy i tym samym na litewskość Litwy ( bo przecież wiadomo, że Litwin to tylko ktoś, kto mówi po litewsku i to też daje się litewskim Polakom do zrozumienia ), to jak oni mogą czuć, że żyją we wspólnym kraju? A mimo to czują, jest wielu Polaków, również na tym forum, którzy traktują Litwę jak swój kraj, co zaburza twój obraz nacjonalistów z narodowego “getta”.

    “Polacy na Litwie jak najbardziej powinni się z symbolami WKL utożsamiać, bo to ich dziedzictwo”
    A nie utożsamiają się? Nie uważają WKL za swoje dziedzictwo? Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Bo przecież i Mickiewicz i Piłsudski i nawet ten straszny litwinożerca Żeligowski uważali się za Litwinów, mówili o sobie, że są Litwinami, nazywali Litwę swoją ojczyzną. Tyle tylko, że oni przez Litwę rozumieli właśnie WKL. Obecnie rozumienie słowa Litwa nieco się jednak zmieniło i podpowiem ci, że nie zmieniło się z winy litewskich Polaków, którzy pewnie do dziś uważaliby się za polskojęzycznych Litwinów, gdyby ktoś nie ogłosił kiedyś, że wyznacznikiem litewskości jest tylko i wyłącznie język.

    “To jest postawa, sądzę, zgodna z prawdą historyczną i taką polecałbym Polakom na Litwie. Litwa – to jest ich kraj od zarania. Nie są w tym kraju przybyszami, są u siebie”
    No i nie musisz nawet tej postawy polecać, bo Polacy na Litwie uważają, że są u siebie. To niektórzy litewscy “patrioci” próbują im wmówić, że Litwa od zawsze była etnicznie litewska, a oni są kolonistami, których Żeligowski przywiózł w teczce do Wilna. Problem w tym, że musiałby ich przywieźć z Oszmiany, bo właśnie stamtąd pochodził. Ale o tym się nie mówi, bo polski nacjonalista i okupant nie może pochodzić z historycznie litewskich terytoriów, musi, że przywlókł się z Mazowsza.

    “Mają wchodzić w struktury polityczne i instytucjonalne tego państwa jako obywatele, a nie jako Polacy, i zmieniać jego nacjonalistyczne oblicze na tolerancyjne dla wielokulturowości”
    A jako Polacy nie mogą być obywatelami? Owszem, byłoby lepiej, by uznali się za Litwinów, nie mam nic przeciwko. Ale do tego może dojść tylko pod jednym warunkiem: musi zostać przywrócona dawna definicja litewskości i “Litwin” musi znów oznaczać obywatela Litwy, bez względu na to jakim językiem mówi, a nie osobę mówiącą po litewsku. Dopóki z “języka urzędowego” robi się narodową świętość i tępi się tabliczki, nazwiska i plakaty w polskim języku “nieurzędowym”, dopóty na Litwie nic się nie zmieni. A czy Polacy powinni zrobić coś, by zmienić oblicze Litwy na bardziej wielokulturowe? Owszem, powinni, ale mogą zrobić mało, bo są na Litwie w mniejszości. Musi im pomóc w tym większość i to większość musi najpierw pewne rzeczy zrozumieć i zaakceptować, nigdy na odwrót. I albo to zrozumiesz, albo będziesz nadal plótł bzdury z pozycji namaszczonego internacjonalisty.

  93. proby mówi:

    byly proby racjonalne. Dla przykladu, znany naukowiec z naszego srodowiska byl wydelegowany do Sajudisu, potem byl poslem na Sejm z listy konserwatystow. I co? Najpierw go ekskomunikowali ci, ktorzy do Sajudisu wydelegowali, i niedlugo trzeba bylo czekac az konserwatysci szczekami swoich adorantow zagryzli go bo bialych kosci. Czlowiek przez caly czas dzialal jako obywatel Litwy.

  94. tomasz mówi:

    do Ja:Gratulacje.Sam bym lepiej tego nie napisał.Tak właśnie jest.

    Nieprawdą jest że Polacy na Litwie nie uważają się za “Litwinów”.Każdy “koroniarz” który tam był dostrzeże wiele różnic w obyczajach , kulturze, języku itp. Właśnie dlatego że są oni Polakami litewskimi.I właśnie mocno integrują się z krainą zwaną Litwą bo to jest ich dom i są u siebie.A to że państwo stara się ich od postawy propaństwowej odepchnąć to już z pewnością nie jest ich wina.
    Bo weźmy sobie młodego człowieka-Polaka.Uczy się na litewskiej uczelni wyższej.Znakomicie posługuje się językiem litewskim.Polityka interesuje go w sposób umiarkowany.Tylko że jak przeczyta sobie w litewskiej prasie o “winach” swoich i swoich przodków. Dowie się od państwowych urzędników, że jeśli by zechciał np przyjąć dokument poświadczajacy że jest Polakiem, lub napisać swoje nazwisko tak jak ono brzmi naprawdę w dokumentach litewskich-to automatycznie oznacza, iż jest wobec tego państwa nielojalny i chce tworzyć “getto”.Zostaje zatem zmuszony przez państwo do wyboru.Bo to właśnie państwo a nie on mówi że tych spraw pogodzić nie można.No i często tego wyboru dokonuje.Wcale nie zawsze opowiadając się za polskością.Ci jednak którzy wybierają “polskość” noszą już w sercach żal.Żal że do takiego wyboru ich zmuszono.Trudno będzie to przerwać ale zgadzam się z “Ja”, to musi być wola większości i aparatu państwowego.Inaczej się nie da….

  95. Ja mówi:

    do Tomasz: dziękuję. A skoro piszesz o różnicach między nami, a Polakami z Litwy, to przypomniałem sobie, jak wiele razy litewscy Polacy pisali na tym forum osobno o sobie – “wilniukach” i osobno o “koroniarzach”. Niektórzy podkreślali ten podział mocno i często, co mnie dziwiło, a chwilami nawet trochę denerwowało, ale teraz to rozumiem – po prostu “wilniuki”, to “wilniuki”, nie “koroniarze”. Oni, wbrew temu co pisał Astoria, czują się spadkobiercami właśnie WKL, a nie Korony. Tak więc teoria Astorii sypie się w każdym punkcie.

  96. tomasz mówi:

    do Ja: Proszę bardzo.Choć te róznice między nami są i czasem nawet dla obu stron nawet denerwujące to i tak nie zmieniają faktu-My i oni czujemy się Polakami.
    Na temat tych różnic to noszę się z napisaniem czegoś więcej w formie artykułu dla KW.Tylko jakoś czasu brak a jak on już jest to… chęci.:)

  97. tomasz mówi:

    do Ja:Weźmy choćby sprawę stosunku do Rosji.W Polsce jest on najczęściej negatywny.Czemu trudno się dziwić. Na Litwie wśród Polaków wcale niekoniecznie jest tak samo.Ba, zaryzykuję nawet stwierdzenie że często nawet bardzo pozytywny.A czasem przybierający formy karykaturalne typu Rebus.Choć na zdrowy rozum powinno być odwrotnie.Bo to tam doznali więcej krzywd od Rosjan niż w Polsce.Weźmy choćby sprawy zwrotu ziemi.Często “wilniuki” na tym forum piszą o tym jak to litewskie władze robią im trudności ze zwrotem ziemi.I często mają rację.Czy jednak widziałeś post jakiegoś wilniuka który by z równą zaciekłością użalał się że tę ziemię ojców najpierw zrabowali im sowieci? Bo ja tego nie pamiętam. Jakby się tak zastanowić to można to wytłumaczyć racjonalnie czyli ten zdecydowanie bardziej wyważony stosunek (tak to dyplomatycznie ujmę) wobec Rosjan i dużo ostrzejszy wobec Litwinów.I to wcale nie będzie takie trudne.Kiedyś się z tym wreszcie zmierzę.To jednak jest jakaś różnica między nami. Niezrozumiała dla obu stron.

  98. pien mówi:

    do tomasz : szczerze cieszy mnie ,ze chcemy sie sie nawzajem zrozumiec.Naprawde brakuje kompetentnej analizy broblemu roznego stosunku do wobec Rosjan.A wiec zycze ci chwili wolnego czsu ,a jak juz bedzie ,to odrobine checi.
    U mnie to czsu chyba na to nigdy nie bedzie ,a wiec w paru zdaniach:
    Za czasow sowieckich w latach 60-90, (a to dzisiaj najbardziej politycznie zaangazowane pokolenie) nie bylo takiej nagonki na “polskosc” na Litwie jak za czasow Sajudisu.Polacy oczekiwali od Rosjan raczej pomocy ,a zagrozenie odczuwali ze strony Litwinow.Polska zajela w owe czasy polityke wyczekujaca i byla zachwycona wlasna niezaleznoscia.
    Odnosnie ziemi to te pokolenie lat 60-90 raczej tego nie odczulo i nie pamietalo.
    No i zmiana pewnosci jutra ,nieistniejacego bezrobocia,na bandycki okres lat 90,niekorzystnie podzialalo na opinie demokracji w wykonaniu wolnej Litwy i biernie zachowujacej sie wobec problemow litewskich Polakow Polski.

    Tomaszu zycze ci sukcesow tworczych,tylko nie gnebij REBUSA,bo on jest jak “lustro “,odzwierciedla rzeczywistosc bez upiekszen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.