17
Wiatrem zgasić nadciągający wybuch ceny prądu

Arūnas Lukoševičius wierzy, w przyszłość alternatywnej energetyki Fot. Marian Paluszkiewicz

Arūnas Lukoševičius wierzy, w przyszłość alternatywnej energetyki Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak mieszkańcy Litwy przeżyją nadciągający kryzys energetyczny, kiedy cena prądu — po zamknięciu elektrowni atomowej w Ignalinie — skoczy gwałtownie do góry?  Energetyka Wiatrowa jest jednym ze sposobów przynajmniej wyhamowania wybuchu tego problem, ale przez rząd nadal w niedostatecznym stopniu dostrzegana.

— Po zamknięciu elektrowni jądrowej w Ignalinie, cena energii będzie zapewne większa o 20 – 30 proc. niż obecna cena, jaką mieszkańcy Litwy płacą za prąd. Moim zdaniem, wszyscy my, mieszkańcy Litwy odczujemy skutki zamknięcie elektrowni — powiedział „Kurierowi” Gitanas Nausėda, doradca prezesa banku „SEB Bankas”. Z kolei rosnące ceny surowców energetycznych (np. ropa), z których na konwencjonalnych litewskich elektrowniach wytwarza się prąd, przekreślają nadzieje mieszkańców kraju na tanią elektryczność.

— Gdy tylko rozpocząłem budowę domu w Mejszagole, spostrzegłem, że prędkość wiatru w tamtych stronach jest bardzo wysoka. Wówczas zacząłem się zastanawiać nad budową elektrowni wiatrowej. Przez miesiąc mierzyłem prędkość wiatru za pomocą specjalnego nadajnika — powiedział „Kurierowi” Arūnas Lukoševičius. Prędkość wiatru, entuzjasta alternatywnej energetyki monitorował przez miesiąc. Wyniki pomiarów nadajnika potwierdziły przypuszczenia, że prędkości wiatru wystarczy do tego, aby zaopatrywać dom w energię wytwarzaną przez turbinę wiatrową. — Turbina wiatrowa, którą zamontowałem obok domu, ma moc około 1,2 Kw. Zainwestowałem w nią około 8 tys. litów. Elektryczności, którą wytwarza, wystarczy, aby zapewnić pracę dwóch telewizorów oraz lodówki, komputerów — mojego i mojej żony — opowiadał o swojej turbinie wiatrowej Lukoševičius. W przypadku cichej pogody i niskiej prędkości wiatru, korzysta się z naładowanych zawczasu elektrycznością z turbiny akumulatorów. Zapytany przez „Kuriera”, po jakim okresie eksploatacji zwrócą się pieniądze wydane na kupno turbiny, Lukoševičius mówi, że dla niego po ośmiu – dziewięciu latach. Zresztą okres zwrotu nakładów na taką lub mocniejszą turbinę przede wszystkim zależy od prędkości wiatru na danym terenie. Z kolei sam czas eksploatacji elektrowni wynosi około 20 – 25 lat.

Na Litwie dotychczas brakuje ustawy, na mocy której  mieszkańcy mogliby skorzystać ze środków finansowych Unii Europejskiej przeznaczonych na rozwój odnawialnych źródeł energii elektrycznej. Na dofinansowanie inwestycji w elektrownię wiatrową z unijnych funduszy mogą liczyć jedynie rolnicy, którym Unia Europejska zapewnia do 80 proc. kwoty pieniężnej potrzebnej na zakup turbiny wiatrowej niezbędnej do produkcji energii w gospodarstwie. Tymczasem w Niemczech i wielu innych krajach Unii Europejskiej takie ustawy zobowiązują od dawna i widoki domostw, supermarketów czy nawet zakładów, w pobliżu których wznoszą się turbiny wiatrowe zaopatrujące je w prąd są przeciętnym zjawiskiem w odróżnieniu od naszego kraju. Polski rząd również dokłada wszelkich starań, aby jak najwięcej energii w kraju wytwarzano przy pomocy elektrowni wiatrowych.

— Niestety, nasz rząd, mimo solennych zapewnień, że popiera rozwój energetyki odnawialnej, dotychczas nie przyjął żadnej ustawy, która rzeczywiście byłaby pomocna dla ludzi, którzy chcą np. ogrzewać swe domostwa ekologiczną elektrycznością. Tymczasem elektrownia wiatrowa kosztuje od  3000 do co najmniej 100 000 litów, niewielu może pozwolić sobie ten wydatek — powiedział „Kurierowi” kierownik spółki „Žangrija”, która zajmuje się montażem małych i średnich elektrowni wiatrowych przeznaczonych do produkcji elektryczności dla jedno i dwurodzinnych domków.

____________________________________________________________

Mity na temat energii odnawialnej

  • Elektrownie wiatrowe psują krajobraz — Entuzjaści energetyki wiatrowej twierdzą, że jest to kwestia gustu.
  • Elektrownie wiatrowe są głośne — Nowoczesne turbiny wietrzne są tak ciche, że można stać tuż pod nimi i prowadzić swobodna rozmowę bez podnoszenia głosu
  • Wiatr nie zawieje, co wtedy? — W czasie tak zwanej „ciszy wiatrowej” energia jest magazynowana w akumulatorach, poza tym można wówczas skorzystać z sieci elektroenergetycznej.
  • Nie ma zainteresowania energią odnawialną — Energia odnawialna przeżywa intensywny rozwój. W Niemczech produkuje się ok. 40 proc. produkcji (w skali całego globu), inne kraje rozwinięte również inwestują w energetykę wietrzną. W jednym z raportów Greanpeace przedstawiono obliczenia, z których wynika, że do roku 2020 elektrownie wiatrowe będą produkować ok. 12 proc. całkowitej energii elektrycznej.

17 odpowiedzi to Wiatrem zgasić nadciągający wybuch ceny prądu

  1. Jagoda mówi:

    Ciekawe, może sobie coś takiego zamontuję, ale sporo mi to będzie kosztowało?! Może da się jakieś pieniądze pobrać z funduszów unujnych…
    Pozdrawiam 🙂

  2. Jagoda mówi:

    Przepraszam, zfunduszów unijnych miało być…

  3. Jan mówi:

    Do 2010r. W Niemczech ma być ok.12,5% energi ze żródeł odnawialnych.UE dofinansuje każdy projekt i budowę małych elektrowni wodnych,pompy ciepła,biopaliwa,energię wiatrową i geotermalną do 200.000euro. Zarówno państwowe jak i prywatne.Na ten cel UE przeznaczyła na razie do 2012 roku około 1,5mld.euro.Również Litwie z tego programu na elektrownie wiatrowe przeznaczono ponad 10mln.euro z możliwością zwiększenia gdy gminy,samorządy lub prywatne osoby podejmą się budowy małych elektrowni wodnych.Przecież jest sporo ziemi po byłych kołchozach.Obsiać to wierzbą energetyczną.Oprócz kasy na to z UE są jeszcze coroczne dopłaty/bo to biopaliwa/ w zależności od areału. Zresztą i tak przez najbliższe 50 lat energia będzie pochodzić z kopalin -węgla i ropy.

  4. Jan mówi:

    Do Jagody : Na co czekasz? Obecnie to jest to w powijakach więc kasa powinna być.Samorząd.Gmina,powinna ci pomóc.Sprawdż u siebie wody geotermalne.Dobra rzecz.

  5. Polak ze Śląska mówi:

    Jeśli mowa od “potrzebach domowych” to możliwe,że jest to opłacalne.Jeśli chcecie postawić jednak tak ze 150 kV i chcielibyście przynajmniej w Polsce zarobić to nie zarobicie,bo słyszałem,że jest to kompletnie nieopłacalne.Nigdzie-nawet na Zachodzie.Dlaczego zatem w Niemczech i Danii robią je na potęgę? Bo podobno rządy ułatwiaja i dopłacają do tego.Inaczej nikt by sie za to nie brał.
    “Obecnie producenci energii z elektrowni wiatrowych mogą się ubiegać jedynie o uzyskanie wsparcia na realizację projektów budowy parków wiatrowych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Morskiej. Zasady udzielania i umarzania pożyczek oraz udzielania poręczeń, kredytów i dotacji ze środków NFOSiGW nie są szczególnie korzystne dla energetyki wiatrowej. NFOSiGW udziela jedynie preferencyjnych pożyczek oraz oferuje dopłaty do spłaty oprocentowania kredytów, nie udziela natomiast wsparcia w postaci dotacji.”

  6. Polak ze Śląska mówi:

    Znajomy chciał postawić.Zrezygnował.Z tego co mi mówił to w Polsce z tym jest tragedia.
    Albowiem
    1-za kilowat dostaniesz 40 groszy
    2-sam za kilowat bedziesz płacił
    co najmniej 1,20 zł.(stawka dla
    przedsiębiorców a wiatrak jak
    się uruchamia też ciągnie swoje)
    3-warunki wiatrowe w Polsce są
    tragiczne-podobno nawet na
    wybrzeżu są o 30% gorsze niż
    np.na wybrzeżu Danii
    4-(podobno)średnia wiatru w Polsce
    (poza niektórymi wyjątkami) to
    jakieś 3-5 metrów na sekundę a
    wiatrak szczytowa moc ma przy
    12 m/sek. co powoduje,że owszem
    zdarzają się wichury w Polsce
    ale z reguły przez 3 miesiące
    będziesz musiał zarobić na cały
    rok.
    5-cały koszt przyłączenia i
    instalacji spada na Twój łeb
    czyli jak masz linie
    energetyczną 500 metrów dalej
    czy kilometr to za swoje
    kupujesz i ciągniesz kabel (a
    podobno drogo na to wychodzi jak
    cholera)(podobno w Niemczech i
    Danii to odpada bo tam
    energetyka ma obowiązek na swój
    koszt ci to podłączyć-i na swój
    koszt postawić transformator-w
    Polsce oczywiscie płacisz ze
    swojej kieszeni.Podobno jak
    wybudujesz to musisz za darmo
    ten transformator oddać
    energetyce,która nie wiem czy to
    w ogóle weźmie bo jak weźmie go
    na stan to musi go konserwowac i
    dbac o niego a po co sobie brac
    kłopot na łeb.
    6-z tego co w necie czytałem,bo
    zadałem sobie ten trud to sam
    wiatrak kosztuje ze 300 tysięcy
    jak nie więcej.Oczywiscie
    używany i niewypasiony tzn.
    ściągniety z Niemiec (do nas
    podobno trafiają te co tam są
    wymieniane na nowe).A nowy moze
    kosztować nawet od miliona do
    dwóch milionów euro (do dwóch
    megawatów mocy,ale sa tańsze i
    mniejsze).A dokumenty taki ma
    chyba na jakies 20,czy 30
    lat,potem go Szwaby wymieniają.
    Tyle wyszperałem w necie.Nie zastrzegam się,że to prawda,bo ja wiatraka nie mam,i nawet mnie nie stać.Jak to mówią”za ile kupiłem ,za tyle sprzedaję”.Faktem jest,że z jakiegoś powodu u nas jest ich mało i używane a u Szkopów sporo i nówki.A nie sądzę aby takiego Niemca było stać na nowe wiatraki za taka kasę.Chyba,że firmy stawiają,ale nie wydaje mi się,żeby wszystkie miały być własnościa firm i koncernów energetycznych ?(a może?
    ).Nie jestem ekonomistąa,ale ile lat taki wiatrak by sie bez pomocy państwa spłacał?? 20 lat,30? W ogóle czy byście tego dożyli??

  7. Polak ze Śląska mówi:

    “EkoFundusz wstrzymał przyjmowanie wniosków dotacyjnych na projekty wiatrowe z płatnościami przewidzianymi w 2006 roku oraz w roku 2007 (czasowa niedostępność znacznej części środków z ekokonwersji długu Polski).

    Energetyka wiatrowa jest też wyłączona z możliwości ubiegania się o środki z Norweskiego Mechanizmu Finansowego i Mechanizmu Finansowego EOG.

    Inwestorzy zainteresowani dofinansowaniem projektów nie mogli w zasadzie ubiegać się także o wsparcie z funduszy strukturalnych przewidzianych na lata 2004-2006. Inwestorzy zainteresowani realizacją projektów wiatrowych musieli konkurować o środki z komercyjnymi przedsięwzięciami z innych branż głównie w ramach SPO WKP 2.2.1. Beneficjentami Poddziałania 2.4.3 „Ochrona Powietrza”, a więc działania które teoretycznie miało być dedykowane na wsparcie źródeł energii odnawialnej, mogły być bowiem jedynie obiekty spalania paliw o mocy cieplnej wprowadzanej w paliwie większej niż 50 MW”
    Acha-podobno jeszcze mają być podniesione jakies opłaty za to-cos mi sie obiło o uszy.No i chyba jakies podatki sie płaci od niej chyba??? Ale na ten temat nic nie wygrzebałem.

  8. Polak ze Śląska mówi:

    “Obecnie w Polsce energia wiatrowa jest słabo konkurencyjna w stosunku do konwencjonalnych źródeł energii. Dzieje się tak bowiem konkuruje ona z energetyką opartą na subsydiowanym węglu.”
    “Energia produkowana przez elektrownie wiatrowe jest czystą energią odnawialną, czymś, wydawałoby się, prawie idealnym z punktu widzenia ekologów. A jednak przy jej produkcji napotyka się kilka problemów. Po pierwsze, elektrownie te mają małą moc. Aby zastąpić jedną konwencjonalną elektrownię, trzeba zbudować kilkaset wiatraków-turbin. Po drugie, aby produkcja energii wiatrowej była opłacalna, potrzebny jest teren o dużej sile wiatrów, w dodatku wiejących z możliwie stałym natężeniem. Polska jest jednym z najmniej wietrznych krajów Europy. Nie przeszkadza to Niemcom budować dużej ilości elektrowni przy zachodniej granicy Polski, koło przejścia granicznego w Kołbaskowie. Opłacalność tych elektrowni jest jednak bardzo niska, dużo niższa niż nadmorskich elektrowni w Danii i Wielkiej Brytanii. W Polsce tylko w niewielu miejscach sezonowo prędkość wiatru przekracza 4m/sek., co uznawane jest za minimum, aby mogły pracować urządzenia prądotwórcze wiatraków energetycznych. Średnia prędkość wiatrów wynosi 2,8 m/s w porze letniej i 3,8 m/s w zimie. Nadmorskie elektrownie Europy Północnej są potencjalnie ponad pięć razy bardziej wydajne niż elektrownia zbudowana w okolicach Szczecina.

    Jak informuje Wikipedia, naukowcy z Politechniki Szczecińskiej stwierdzili, że rola energii wiatrowej w potencjale energetycznym Polski jest i będzie w przyszłości pomijalnie mała. Przykładem problemów, z jakimi możemy się zetknąć, są Niemcy. W 2003 r. upalne lato nad większością naszego kontynentu wywołało ciszę wiatrową, przynosząc “energetyczną klęskę” – stanęły wiatraki, i gdyby nie inne źródła energii, na wielu terenach zabrakłoby prądu. Cisza wiatrowa wydaje się być niedocenianą do tej pory przeszkodą w planach wykorzystania energii wiatru. U naszych zachodnich sąsiadów istnieje ok. 16 tysięcy turbin wiatrowych, mogących produkować do 15% zapotrzebowania na energię elektryczną, jednak problemy ze zjawiskiem ciszy wiatrowej powodują, że produkują jej zaledwie 3%.

  9. Polak ze Śląska mówi:

    Inna sprawa,że w necie sytuacja wygląda tak: 20 artykułów z czego 10 mówi o tym,że sprzedaj wszystko co masz i buduj wiatrak,a będziesz jeździł po 3 misiącach Maybachem za zyski z wiatraka,a 10,że w życiu nie buduj bo 4 pokolenia twojej rodziny będą dziadować z powodu głupiej decyzji,uff

  10. zozen mówi:

    niestety tylko na wietrze polegać nie ma co. Możemy zabudować wiatrakami całą Litwę i tak nie pokryjemy potrzeb energetycznych kraju.

  11. Jan mówi:

    Do Polaka ze Śląska: Specjaliści twierdzą że w Polsce najbardziej opłacalna jest energia geotermalna,bo na 80% naszego kraju występują gorące żródła.Kwestia tylko przekonania.Również małe elektrownie wodne – strumienie,rzeczki itp. Potem wierzba a na końcu dopiero wiatraki.

  12. Jan mówi:

    Do zozena : musi być jakieś wyjście.Małe elektrownie wodne? Specjalna wierzba energetyczna?Geoterma? Wogóle ktoś się tym zajmuje?

  13. zozen mówi:

    o geotermii na Litwie w ogóle się nie mówi. Nawet nie wiem jakie są możliwości wykorzystania tego rodzaju energii. Małe elektrownie wodne raczej się nie sprawdzą – za bardzo płaski teren -trzeba zalać duże połacie a ziemi i tak brakuje. Stawiałbym na drewno i biopaliwa-rzepak i temu podobne. I na spalanie śmieci. Produkujemy sporo śmieci, które zamiast wywalać na wysypiska można by spalać. Wiem, że ekoteroryści za takie pomysły by powiesili.
    I oczywiście elektrownia atomowa. I tak mamy już miejsce i odpowiednią infrastrukturę.

  14. Boguś mówi:

    w Wizajnach stoją wiatraki.

  15. tomasz mówi:

    Niestety ja też słyszałem o tym o czym pisze Polak ze Śląska. Wszystko wyglada pięknie dopóki ktoś nie spróbuje tego zrobić. A najgorsze jest to że jakby się tak zastanowić to nie ma specjalnych przeszkód tzw obiektywnych.Sprawę “załatwiają odmownie” przyczyny biurokratyczno-systemowe. 🙁

  16. Walter mówi:

    Nadciąga wybuch cen prądu, ponieważ naszą władzę nie ciekawią niskie ceny za elektryczność. Zamiast tego budują most energetyczny ze Szwecją, gdzie jej cena jest o wiele większa niż u naszych sąsiadów, wymyślając usprawiedliwienie, iż jeśli kupować energię od Rosji to byłoby uzależnieniem…

    No dobra, raz taka paranoja, to czemu nie zbudować by tego mostu, a potem wszystko jedno kupować energię od Rosji? Jeśli “co”, to można byłoby od razu zmienić dostawcę.

  17. dane dotyczace cen i oplacalnosci malych turbin wiatowych mozna odnalezc pod adresem:
    http://www.forumoze.pl/index.php?topic=159.0

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.