117
Akt Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim

Uroczysty moment poświęcenia obrazu Chrystusa Króla  Fot. archiwum ASRW

Uroczysty moment poświęcenia obrazu Chrystusa Króla Fot. archiwum ASRW

12 czerwca br. Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego opierając się na zasady wiary przodków, chrześcijańskie wartości oraz tradycje rejonu wileńskiego, a także uwzględniając obchodzony w 2009 r. Jubileusz 1000-lecia imienia Litwy, po wyrażeniu zgody przez hierarchów Kościoła, postanowiła ogłosić Akt Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim oraz zaprosiła Rady samorządów Litwy do poparcia tej inicjatywy. Podczas posiedzenia Rady przez księdza Tadeusza Jasińskiego został poświęcony specjalnie wykonany na tę okazję obraz Chrystusa Króla.

W roku bieżącym Litwa obchodzi swoje tysiąclecie. Po raz pierwszy Litwa została wspomniana w Kronikach Kwedlinburskich. Niosąc wiarę na nasze ziemie został zamordowany misjonarz pochodzenia niemieckiego Św. Brunon Bonifacy. Wkroczenie Litwy do pisemnej historii świata jest powiązane z chrześcijaństwem.

Obecnie świat przeżywa głęboki kryzys zarówno w materialnej, jak i w duchowej płaszczyznach. W trudnych momentach historii wiara dodawała sił by udźwignąć ciężar życia. Nawet w najtrudniejszych czasach sowieckich mieszkańcy rejonu wileńskiego nie wyrzekli się wiary. W tym roku obchodzimy 77-lecie Święceń Kapłańskich Honorowego Obywatela Rejonu Wileńskiego Księdza Prałata Józefa Obrembskiego. Jego długa i przepełniona sensem droga życiowa wskazuje, że Bóg błogosławi swym wiernym sługom.

W zaraniu niepodległości na Placu Katedralnym, przy udziale przedstawicieli Rządu oraz hierarchów Kościoła, Litwa była ofiarowana Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Akt ten udzielił wszelkich łask dla wszystkich mieszkańców Litwy. Zwracając się do Boga z prośbą o pomoc, ochronę i natchnienie do dobrych uczynków w tym trudnym okresie Samorząd Rejonu Wileńskiego ogłosił Akt Intronizacji Chrystusa Króla. Podczas posiedzenia Rady mer Samorządu Rejonu Wileńskiego Maria Rekść podkreśliła, iż ogłaszając taki akt, Samorząd dąży do uniknięcia bolesnych błędów, zagrożeń i niebezpieczeństw, pokładając nadzieję w Bożym błogosławieństwie i opiece, wyraża trwanie w tradycjach duchowych oraz nabiera sił do stawienia czoła wyzwaniom, jakie niesie ze sobą przyszłość.

Fot. archiwum ASRW

Fot. archiwum ASRW

Fot. archiwum ASRW

Fot. archiwum ASRW

Fot. archiwum ASRW

Fot. archiwum ASRW

117 odpowiedzi to Akt Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim

  1. paweł mówi:

    ISTNY BAROKOWY KOłCHOZ!!!

  2. hulc mówi:

    Nie, to nie kolchoz, to performance. Nieudany i zgarszający…

  3. bobrowniczy mówi:

    Jezeli ktoś jest nie wierzący to po co komentuje.Nikt dzisiaj nikogo nie nawraca ogniem i mieczem.

  4. Inga mówi:

    AWPL staje się partią zaślepionych religijnie Polaków. Samorząd rejonowy stał się pośmiewiskiem dla całej Litwy. Chcą być bardziej święci od samego Papierza. A jaką partię teraz mają popierać Polacy ateiści?

  5. zozen mówi:

    jestem za rozdziałem Państwa i Kościoła. To na pewno nie jest praca dla samorządu. Samorząd może wyasfaltować drogę do kościoła czy cerkwi i wspomóc restaurację zabytkowych obiektów, ale intronizacją powinna się zająć wpólnota religijna.

  6. Ja mówi:

    do Zozen: dokładnie.

  7. bobrowniczy mówi:

    Do Ingi.Ateistą jest tylko komunista , bo jest to związane z ideologią.Polak jest albo wierzący albo nie wierzący.A za tem gdy jestes ateistką to pozostaje ci tylko głosowanie na komunistów lub socjalistów.Proste jak drut.

  8. tomasz mówi:

    Także odbieram to jako decyzję bez sensu.Moim zdaniem jest to wręcz złamanie konstynucji w której jest zapisane że państwo jest oddzielone od kościoła.Nie rozumiem po co to? Nie można już być dobrym katolikiem bez takich gestów?

    Naprawdę rzadko pozwalam sobie na żarty ze spraw religii.Tym razem jednak czuję się w pewnym sensie sprowokowany i mam wrażenie że nie tylko ja.Dlatego proponuję samorządowi uczynienie honorowym skarbnikiem Judasza a patronką kobiet Marię Magdalenę.

  9. Astoria mówi:

    Ojej, teokracja w Rejonie Wileńskim?

  10. Radziwillas mówi:

    Az szkoda kopac lezacego, taka glupia decyzja…

  11. Radziwillas mówi:

    Az szkoda kopac lezacego, taka glupia decyzja…Chyba zasluguje na wieksza slawe miedzynarodowa pod rubryka “Ciekawostki”

  12. ryszard mówi:

    kupa durniow,czerwoni- nie mający pojęcia o religii ,to profanacja wszystkiego co jest swięte

  13. Soter mówi:

    Oglądałem audycję “Lietuva tiesiogiai”, w której był wywiad z Marią Rekść. Wstyd i hańba. Nie wiedziałem gdzie się schować. Po pierwsze, jak to często bywa, litewski – tragiczny. A, po drugie poczułem się jak na zebraniu sektantów, gdzie przemawia M. Rekść. To ochydne. Od razu poziom AWPL pada na maksa. Chociaż to niby to piar na miejscowych. Breks…

  14. Senbuvis mówi:

    “opierając się na zasady wiary przodków” – to nie jest napisane po polsku. Zdania tak pokrętnie skonstruowane, że aż strach czytać. A tyle razy prosiłem – za darmo poprawimy wszystkie błędy językowe!
    Ad rem: co boskie Bogu, co cesarskie cesarzowi. Coś się radnym musiało pomieszać bo udział samorządu w uroczystościach to zupełnie co innego niż ich inicjowanie. Ręce mi opadły.

  15. kiwia mówi:

    do bobrowniczy: ateista = komunista. jakies prymitywne uogolnienia. wiekszosc ateistow by sie po prostu puknela w glowe gdyby uslyszala soc takiego 😀

  16. etatowym prowokatorom mówi:

    I znów powyłazili ci sami etatowi prowokatorzy,którzy dyżurnie walą na AWPL i ZPL.Teraz im nie w smak intronizacja CHrystusa Króla na Wileńszczyżnie,która zwycięża właśnie dzięki Opatrzności.Opamiętajcie się panowie,droga do piekła bardzo bliska.

  17. Halszka mówi:

    No i prosze,wylazi szydlo z worka.Dawno mowilam ze to kupa durniow.Tam nikt nie ma swego zdania(kak partija prikazala)

  18. andrzej mówi:

    Nie rozumiem , nic nie rozumiem , chociaż uznaję wartości chrześcijańskie , o co tu chodzi ?

  19. Ja mówi:

    do bobrowniczy: jestem liberałem gospodarczym, a moje poglądy obyczajowe lokują się pomiędzy umiarkowanym liberalizmem a umiarkowanym konserwatyzmem. Poza tym nie wierzę w Boga, nie chodzę do kościoła i uważam, że takimi sprawami jak intronizacja, powinny zajmować się wspólnoty wyznaniowe, a nie samorządy. Czy wobec tego nadal uważasz, że ateista=komunista, czy może przeprosisz?

  20. politologia mówi:

    Do Tomasza. Napisałeś, że “Moim zdaniem jest to wręcz złamanie konstynucji w której jest zapisane że państwo jest oddzielone od kościoła.” Pomyliłeś konstytucje… W konstytucji RL niczego takiego niema. Jest tylko gwarancja wolności sumienia. To znaczy, że samorząd rejonu wileńskiego może celebrować intronizacje choć co szabat, byle krzywda nikomu nie była poczyniona…

  21. Bodek mówi:

    do Ja: zatem wg nomenklatury bobrowniczego jesteś niewierzącym, a nie ateistą-komunistą, chyba mu o to chodziło.

  22. ex mówi:

    zgadzam sie z tomaszem. nawet jesli w sensie prawnym (jak twierdzi politologia) wszystko jest ok, decyzja jak z Mrozka 🙁

  23. bobrowniczy mówi:

    Do Bodek.A juz myślałem ,że bardziej prosciej nie można tego było wyłożyć.Brawo.
    Homosowieticus cechuje się ateizmem a jego zaangażowanie w ulepszanie świata miało zastąpić wiarę w Boga króry dla wierzacych jest stwórcą świata.I tak na marginesie- jak sie ktoś podpisuje- Ja to mi się zaraz kojaży wojsko gdzie odpowiedz na tego typu- Ja brzmiała. W wojsku DUPA to Ja.

  24. tutejszy mówi:

    wiadomo, czemu krolem rejonu zostal Pan Jezus.
    Tomaszewski jedzie do Brukseli, to trzeba bylo zostawic stanowisko dla kogos zaufanego

  25. Ja mówi:

    do bobrowniczy:
    “W wojsku DUPA to Ja”
    Byłeś w wojsku “dupą”? Tak mi przykro…

    A mówiąc poważnie, to każdy podpisuje się tak, jak mu wygodnie. Nie mam pojęcia dlaczego nick “Ja” miałby być gorszy niż nick “bobrowniczy”. Takie chamstwo z twojej strony nie współgra zresztą z paroma zasadami twojej religii – m. in. z szacunkiem do bliźniego.

  26. Miko mówi:

    hahahahha
    hahahahha

    powinni wam odebrac te kary polaka
    taki wstyd

  27. bobrowniczy mówi:

    “Ja ” moze powiedzieć kazdy określając dowolną wolę.
    Bobrowniczy to ktoś kto sie okresla w sposób zdecydowany.
    Chamstwo nie jest niczym gorszącym
    no chyba, że miano inteligenta jest zastrzeżone tylko dla HIPOKRYTÓW I SNOBÓW.

  28. Krzysiek mówi:

    Ja mieszkam w Warszawie i proponuję na króla Warszawy pana Kaczyńskiego. Obojętne którego – bo przecież i tak są identyczni.
    A tak na poważnie to ten cały Jezus jest najlepszym i najstarszym produktem marketingowym na świecie. Jezus to słowo wytrych otwierające portfele wiernych dzięki któremu można także usprawiedliwić nawet największą zbrodnię.
    Wychwalany przez papieża „apostoł Brazylii”, José de Anchieta z Towarzystwa Jezusowego, głosił dewizę:
    Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym w rok po wstąpieniu na tron. Inny wysławiany misjonarz, franciszkanin Juan de Zumárraga, pierwszy meksykański arcybiskup, wyróżnił się w niszczeniu miejsc kultu lokalnego. W 1531 r. donosił o zburzeniu ponad pięciuset świątyń i ponad dwudziestu tysięcy „wizerunków bożków”.
    Jak widać ci którzy dokonują tej koronacji obecnie, są albo skrajnie głupi albo mają tak mocno wyprane głowy że samodzielnie nie potrafią myśleć.

  29. bobrowniczy mówi:

    Drogi Krzysiu.Mieszkasz w Warszawie która nie dawno reklamowała sie polem kapusty. Jak myślisz kto jest głupszy.Ten co w swej bezradności odwołuje się do czegoś co ma 2000 lat czy ten co się odwołuje do warzywa jakim jest oczywiście kapusta.

  30. Ja mówi:

    do bobrowniczy: udowadnianie wyższości jednego ( “jasnego” i “zdecydowanego ) nicka nad drugim ( “dowolnie wolnym” ) to debilizm. Bardzo mi przykro, ale skoro sobie już po chamsku i bez hipokryzji rozmawiamy, to musiałem ci o tym powiedzieć… Zresztą nie mam ochoty na dalszą dyskusję. Jak to niektórzy na forum mówią: “olewka”.

  31. Anna mówi:

    Najpierw niedowierzanie, potem śmiech, a potem wstyd. Nie dziwię się, że ci co wyjechali, nie chcą wracać 😉 bo dokąd? Ciekawe, co dalej. Może z rozkazu Waszej Wysokości wyprosimy z nowego królestwa (Królestwo Rejonu Wileńskiego – jak dumnie brzmi!) wszystkich niewierzących, a najlepiej to spalmy ich na stosie.

    Chyba mnie poniosła fantazja 🙂 Ale to naprawdę może być początek nowej fascynującej drogi Polaków na Litwie!

    Do bobrowniczy: zarówno pole kapusty jak i powyżej opisana intronizacja jest równie głupia. Tylko odnoszę wrażenie, że reklama z kapustą może mieć większy potencjał marketingowy.

    Do politologia: proponuję szybką lekturę konstystucji oraz związanych ustaw, a przekonasz się, że został złamany szereg ich zapisów.
    Po pierwsze primo: konstytucja mówi np. o władzy, do której nie należy żaden król. Drugie primo: Radą samorządu rejonowego kieruje nie król, tylko wybrany przez Radę mer (regulują to odpowiednie ustawy). Po trzecie primo – konstytucja przeiwduje referendum w najważniejszych kwestiach. Tak jak decydowaliśmy o niepodległości czy przystąpieniu do Unii, czyż mieszkańcy rejonu wileńskiego nie powinni byli zadecydować o możliwości wyboru króla w drodze referendum?
    Ale mniejsza o to, wyliczanka jest znacznie dłuższa. Konstytucja mówi o tym, że odrębne ustawy mówią o podziale administracyjnym kraju – dam rekę uciąć, że królestwa w nich się nie wymienia 😉
    No i na koniec, artykuł 43 mówi; “Lietuvoje nėra valstybinės religijos.”. Znaczy to nic innego, że Litwa (łącznie z rejonem wileńskim, tak tak!) jest państwem świeckim. Czyli jest rozdział państwa i kościoła. A co za tym idzie, urzędnicy państwowi oficjalnie również powinni zachowywać światopoglądową neutralność. Czyli NIE MOGĄ celebrowac religijnych intronizacji jako osoby publiczne, reprezentując swoją osobą państwo.
    Na koniec tylko dodam, że się nie dziwię, iż Polaków na Litwie nikt poważnie nie traktuje, kiedy odstawiaja takie szopki 😉

  32. Astoria mówi:

    Anno, spadłaś z nieba 🙂

  33. Ja mówi:

    do Anna:
    “nie dziwię, iż Polaków na Litwie nikt poważnie nie traktuje, kiedy odstawiaja takie szopki”

    Z artykułu wynika, że nie tylko Polacy. Polecam ten cytat:

    “W zaraniu niepodległości na Placu Katedralnym, przy udziale przedstawicieli Rządu oraz hierarchów Kościoła, Litwa była ofiarowana Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Akt ten udzielił wszelkich łask dla wszystkich mieszkańców Litwy.”

    To tyle odnośnie ostatniego zdania twojego komentarza. Co do palenia na stosach, to Jezus nie opowiadał się raczej za takimi metodami. Dopiero później w jego imieniu niektórzy stosowali takie praktyki. A co do Królestwa Rejonu Wileńskiego, to wygląda na to, że pani mer będzie teraz regentką 😀

  34. Anna mówi:

    Do Ja: nie do końca zgodzę się z Twoją uwagą 🙂 już wczoraj chciałam dodać, ale stwierdziłam, że nie będę katować szanownych czytelników aż takimi dłygimi wywodami. Wystarczyło całą imprezę nazwać inaczej, np. oddaniem się pod opiekę, ofiarowaniem, wybraniem na patrona, a odbiór byłby zupełnie inny. Kiedy nastają trudne czasy, wszyscy szukają wsparcia tam, gdzie się spodziewają je otrzymać. Jeśli jest to religia, proszę bardzo. Ale INTRONIZACJA, szczególnie takiej postaci jak Jezus Chrystus, ogłoszeniem go królem? Brzmi nad wyraz śmiesznie i zabawnie.

  35. bobrowniczy mówi:

    Jeśli Pan “Ja” (4 litery) nie ma ochoty na prowadzenie dyskusji to po co podejmuje temat? I nie chodzi o wyższośc czegoś nad czymś tylko o precyzyjne samookreślenie.Ja-inteligent,Ja-pierdoła,Ja-samochód,Ja-nocnik,Ja-chłop,Ja-koń,Ja-pies.Można wyliczać do znudzenia.

  36. Ja mówi:

    do Anna: moim zdaniem władze, czy to państwowe, czy to samorządowe, powinny ofiarowania, intronizacje, czy zawierzenia zostawiać wspólnotom wyznaniowym. Politycy, czy urzędnicy nie powinni grać na uczuciach religijnych obywateli.

    A jeśli chodzi o intronizację, to cóż – będziemy mieli na Wileńszczyźnie królestwo. Teraz pozostaje tylko ustalić, czy będzie to monarchia konstytucyjna, czy absolutna i wybrać odpowiednich urzędników – marszałka dworu, kanclerza, stolnika, szambelana, podskarbiego, etc. A ponieważ Jego Wysokość nie będzie raczej osobiście przemawiał i podpisywał wszystkich dokumentów, proponuję wybrać panią mer na regentkę.

  37. Łukasz mówi:

    Można tylko pogratulować i życzyć wszelkiej pomyślności. Mam nadzieję, że Polska również tego doczeka!! Dla krytykujących i nie mających pojęcia o wadze tej inicjatywy dla Was samych, mogę powiedzieć, że ludzie w Polsce marzą o takim akcie (ludzie świadomi). Obserwujcie świat i szukajcie informacji o zagrożeniach ze strony masonerii w dzisiejszym świecie. Nie znajdziecie ich jednak na popularnych portalach. Pozdrawiam. Polak z małopolski

  38. pozdrawiam mówi:

    Tak się mac. Tylko Bog nam dopomoze. Pozdrawiam.

  39. Ja mówi:

    do Łukasz: masoneria to jeszcze nic. Cykliści, to dopiero zagrożenie.

  40. Teresa mówi:

    Przed wojną jedną z form modlitewnych była modlitwa zbiorowa „Intronizacja, czyli poświęcenie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa na Króla rodziny”.
    Chodziło tu o pielęgnowanie wartości chrześcijańskich w rodzinach. Trzeba się tylko cieszyć, że tradycje się odradzają i są kultywowane przez nasze władze.

  41. ale, mówi:

    Ale buchnęło antyklerykalizmem ! A, nie pomyśleliście, że ci ludzie po prostu tak chcą, bo tak wierzą ?

  42. do ale mówi:

    niektorzy ludzie wierza ze sa wyzsze i nizsze rasy, lepsze i gorsze narody. dopoki wierza w to prywatnie – to ich sprawa, gdy zaczynaja tych gorszych wysylac do gazu – to sie dopiero klopot zaczyna. w domu mozesz sobie intronizowac dowoli, w przestrzeni publicznej musisz uznac, ze sa ludzie, ktorzy wierza w cos zupelnie innego niz ty, albo nie wierza w ogole, ale mimo to zasluguja na szacunek.

  43. Ja to Ja a nie kto inny mówi:

    Komentarz skasowany za złamanie regulaminu.

  44. bobrowniczy mówi:

    Wierzący zazwyczaj kieruja sie zasadami dekalogu.Ateiści ideologią.
    A nie wierzacy jakie mają zasady i prawa? Czyż nie te oparte na 10 przykazaniach?

  45. józef mówi:

    ad “ale” ; także uważam, iż treść XX – tu wieków Tradycji przyjęta powszechnie w cywilizacji Zachodu jako nie tylko religijny lecz także moralny wektor relacji międzyludzkich – to prawo wierzacych chrześcijan. Stosowanie sofistyki (“do” i “Ja” – to nie ocena, to opis)zmierza do politycznej poprawności, która zresztą uznaje za uprawnione wszystko za wyjątkiem publicznego wyznawania wartości chrześcijańskich. Te ostatnie w wielu krajach Zachodu są wręcz penalizowane tak jak np. wyrok karny dla polskiego piłkarza w Anglii za przżegnanie się przed wejsciem na boisko. Można by więcej … przecież doskonale wiemy o co chodzi.
    A poza tym, skończmy na tym Forum z inwektywami i szyderstwami (o wulgaryzmach nie pisząc !) ; dyskutujmy jak Inteligenci mimo różnych światopogladów.

  46. Ja mówi:

    do Józef: nie stosuję żadnej “sofistyki”, a tym bardziej nie kieruję się polityczną poprawnością. Nie mam nic przeciwko wierzącym, czy przeciwko publicznemu okazywaniu swojej wiary, dlatego ukaranie piłkarza w Anglii za przeżegnanie się uważam za głupotę. Natomiast uważam, że wszelkie akty religijne, typu np. intronizacja, powinny być czymś, czym zajmują się wspólnoty wyznaniowe i wierni, a nie państwo, czy samorząd, bo państwo i kościół to dwie różne instytucje, których nie powinno się łączyć.

  47. Pytia mówi:

    Pan moderator nadużywa swojej władzy.

  48. Pytia mówi:

    Czy pan moderator moze pisywać tu na forach pod wieloma nicami??
    Co za obłuda i hipokryzja.A może schizofremia???

  49. admin mówi:

    Pytia: można wiedzieć, o co Ci chodzi?

  50. Krzysztof mówi:

    STANISŁAW ŁUCARZ SJ
    Jezus Chrystus Król
    Kiedy Jezus żył na ziemi, nikt nie uważał Go za króla. Nikt też nie podejrzewał, że może być królem. On sam, gdy kilkakrotnie próbowano obwołać Go królem, nie zgodził się na to. Nigdy też za czasów swej publicznej działalności nie powiedział o sobie, że jest królem. Tak więc oskarżenie ze strony faryzeuszów, że Jezus czyni siebie królem, było równie kłamliwe jak wszystkie inne. Owszem, Jezus bardzo wiele mówił o Królestwie Bożym, ale zawsze podkreślał, że jest to zupełnie inne królestwo niż to, o którym myśleli Jego słuchacze. Kiedy zaś matka synów Zebedeusza prosiła, aby jej synów umieścił w swym królestwie po swej prawie i lewej stronie, odpowiedział jej bardzo ostro: „Nie wiecie, o co prosicie…” podkreślając po raz kolejny, że nawet Jego najbliżsi nie rozumieli natury Królestwa, które głosił. Tak zresztą jest i do dziś. Nikt nie zna natury tego Królestwa, jeśli go nie oświeci Duch Prawdy.
    Jezus, owszem, wyznaje w końcu, że jest królem, ale czyni to w takiej chwili, że nikt już nie może mieć wątpliwości co do absolutnej odmienności jego Królestwa od wszystkich innych królestw. Dokonuje tego w najgorszym po ludzku momencie, wtedy, kiedy Jego sprawa jest już przegrana, a zguba postanowiona – w czasie procesu prowadzonego przez Piłata. W tamtych okolicznościach Jego wyznanie mogło być tylko przedmiotem kpin i szyderstwa i tak też się stało. Jezus nie zgodził się na to, aby Mu nałożono prawdziwą, złotą koronę królewską i dano do ręki złote berło, żeby Go odziano prawdziwym królewskim płaszczem purpurowym, ale przyjął bez protestu koronę z ciernia, trzcinę zamiast berła i strzęp czerwonego żołnierskiego płaszcza. Zamiast korony chwały, przyjął koronę hańby. Jest więc swoistym wyrazem niezrozumienia najgłębszych intencji naszego Pana zdejmowanie Mu korony cier-niowej i nakładania korony ze złota, której On nigdy ani nie nosił, ani nie chciał, co więcej, przed którą się bronił. Jego korona z ciernia przemawia o wiele mocniej niż złoto, a żołnierski płaszcz nasiąknięty Jego krwią jest o niebo cenniejszy niż najszlachetniejsza purpura królewska. Takie oznaki swego Królestwa Pan sam sobie wybrał, choć jest nam to bardzo nie na rękę i kłóci się z naszym poczuciem godności i estetyki. Chętnie uczcilibyśmy Go, jak tamci, co Go chcieli obwołać królem, wspaniałymi znakami ziemskiego panowania. Czynimy to nawet, ale musimy być tu bardzo ostrożni.
    Czemu Jezus – nasz Król – tak postąpił? Czemu tak skrajnie zdystansował się od wszelkich oznak ziemskiego panowania? Uczynił tak, bo zna nas bardzo dobrze i chciał na zawsze wy-trącić nam z ręki jakąkolwiek możliwość fałszywego – ziemskiego – rozumienia Jego królowania. Wyznając przed Piłatem: Tak, jestem królem, dodaje zaraz: Ja się na to narodzi-łem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Królestwo Jezusa jest Królestwem Prawdy, a więc usunięcia wszelkiego fałszu, całego oszustwa szatana, w którym od grzechu pierworodnego pogrążony jest świat. Jezus demaskuje królestwo kłamstwa, w którym księciem jest ten, który kłamcą był od początku – szatan. Przez całą swoją działalność publiczną ujawnia różnorakie przejawy kłamstwa począwszy od kłamstwa reli-gijnego w wydaniu faryzeuszów i saduceuszów, przez kłamstwa życia codziennego aż po kłamstwo polityczne. Jednocześnie objawia prawdę o Bogu i prawdę o człowieku. On sam jest tą prawdą. To w Nim najpełniej objawia się natura Boga, którą jest miłość, i na Nim też najwyraźniej objawia się natura ludzkiego grzechu, którą jest śmierć – dwie strony praw-dy, wydawać by się mogło, nie do pogodzenia. A jednak w Nim, w Jego krzyżu i zmartwychwstaniu staje otworem wyjście z tej sytuacji bez wyjścia: Bóg kocha grzesznika i nie pozostawia go w śmierci. To największa i najpiękniejsza prawda. Tu najpełniej objawia się to, co stanowi duszę chrześcijaństwa, co je odróżnia od wszystkich innych religii – miłość nieprzyjaciół. Królestwo Jezusa to ciągle Królestwo tej właśnie Prawdy, to królestwo kerygmatu, w który nie sposób uwierzyć bez pomocy Ducha Świętego, tak jest on niepraw-dopodobny. Aby przy tej prawdzie trwać, aby ją głosić ciągle, aby nie popaść w tryumfalizm, nie zacząć się wywyższać i gardzić grzesznikami, aby kochać naszych nieprzyjaciół, potrzebujemy króla w cierniowej koronie, króla, który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.
    Nie przypadkiem Piłat po wyznaniu Jezusa pyta: Cóż to jest prawda? Nie jest to pytanie filozofa-sceptyka, jak sądzą niektórzy. To retoryczne pytanie polityka-praktyka, który wie z doświadczenia, że w polityce prawda traktowana jest instrumentalnie, że królestwa te-go świata zbudowane są na oszustwie i intrydze. Liczy się ten, komu się uda sprzedać jako prawdę swą wersję, czy ideologię, ten, kto innych wyprowadzi w pole. Iluż takich przykładów dostarcza nam i dzisiejsza polityka. Nie przypadkiem też organ prasowy najbardziej zakłamanego systemu wszech czasów nosił nazwę „Prawda”.
    Jezus Chrystus jest Królem Wszechświata – całego kosmosu, gdyż prawda, którą On sam jest i którą objawia, jest ostatecznie Prawdą Trójcy Świętej, jest Jej wewnętrznym Życiem, z którego wszystko bierze początek, swe trwanie i sens. Tylko ten Król mógł sobie pozwolić na koronę hańby, bo też tylko Jego nie można pozbawić chwały, jaką miał u Ojca od począt-ku, zanim świat powstał. Odwieczna prawda nie musi się bronić, nie musi używać przemocy. Tylko Ona może być cicha i pokorna. Każdy, kto ją odrzuca, karze sam siebie. Skazuje się na kłamstwo i ciągłe poczucie zagrożenia. Ostatecznie wybiera życie poza miłością i bezsens, które są istotą piekła.
    Oddając cześć Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata sięgamy do największych głębin całej rzeczywistości, które nie są odmętami strasznych tajemnic, ale przepaścią niezgłębionej Miłości. Wszystko, co żyje, choć często zniekształcone przez grzech, jest tchnieniem tejże Miłości. Z Niej się poczęło i ku Niej zdąża, jak nam pokazuje to ostatnie święto – cel roku kościelnego. Nie chłód i martwota zimy, której pierwsze oznaki przynosi listopad, ale żar Miłości jest naszym przeznaczeniem.
    Stanisław Łucarz SJ

  51. Krzysztof mówi:

    Kutno 11 XII 2007

    List otwarty w sprawie intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski i Króla pozostałych narodów świata.

    Życzę sobie i całemu narodowi polskiemu intronizacji Chrystusa jako Króla Polski dokonanej przez Episkopat i Parlament. Życzę sobie, aby tym śladem poszły inne kraje świata obierając /intronizując/ Jezusa Chrystusa na Króla swego państwa.
    Idea ta jasno i klarownie wypływa z przesłania mojej rodaczki / krajanki, Jachówka leży na granicy z parafią makowską/ Rozalii Celakówny, przekazanego przez Pana Jezusa tuż przed II wojną światową. Mija już prawie 70 lat od tego wołania Jezusa Chrystusa, proszącego /jeśli/dokonania intronizacji czyli koronacji Zbawiciela w narodzie polskim przez Jego władze kościelne i państwowe na swego KRÓLA i PANA. Podobną drogą winny iść pozostałe narody i państwa świata, jeśli będą sobie tego życzyć.
    Akt ten dokonany najpierw przez naród polski ma pociągnąć pozostałe narody Europy i świata podobną drogą. To wszystko ma zapobiec, jak mówi Pan Jezus samozagładzie świata, przez wojny i kataklizmy. Tylko te państwa nie zginą, które dokonają intronizacji /Rozalia Celakówna, Wspomnienia/. Mając przed oczyma zagładę naszych sąsiadów Niemiec i wielu krajów Zachodniej Euro-py biję na alarm. Jako katolik, uniesiony duchem miłości bliźniego, zobowiązany jestem w sumieniu przestrzec narody świata, nie tylko przed zagładą, ale i przed wiecznym potępieniem. Mając duszę Beniamina, z faktu tego, że mój naród Polska, w cywilizacji europejskiej jest jednym z najmłodszych państw, też zabieram głos jako ten najmłodszy w tej rodzinie.
    Europo! Tobie my Polacy zawdzięczamy wiarę, dziedzictwo kultury i dorobek ekonomiczny. Jesteśmy Ci za to wdzięczni. Posłuchaj Beniamina. Europo zbłądziłaś. W swej duszy Ty nie jesteś taka, na jaką wyglądasz. Diabeł i synowie złego Cię uwiedli. Zginiesz, jeśli nie posłuchasz. Patrzcie na Wschodnią Europę mówi Matka Boska przez zmarłą już siostrę Łucję do papieża Jan Pawła II
    Ogromne dobrodziejstwo wyświadczył Polsce w czasie potopu szwedzkiego i wielkiej zdrady narodowej król Jan Kazimierz, intronizując Najświętszą Maryję Pannę na Królową Polski i Litwy. Dokonane zostało ono, przy wielkim współudziale polskiego świętego, jezuity Andrzeja Boboli. Te same racje nowego potopu demoralizacji i zdrady Ojczyzny przewalającego się przez nasz Kraj, przemawiają za ogłoszeniem, Jezusa Chrystusa Królem Polski. Z punktu ludzkiego nie mamy szans własnymi rękoma wydostać się z tego kreowanego impe-rium zła. Maryja Królowa doprowadza nas w ten sposób do Chrystusa Króla. Współpośredniczka łask i tym razem zawstydzi tych, co poszli na niegodziwą służbę.
    Przez dzieło intronizacji rozumie się, uznanie prawa Bożego jako nadrzęd-nego nad państwowym, którym mają się kierować także sprawujący władze: prezydent, rząd, sejm i ta czwarta władza, którą są mass media, a także ci, co od dwóch wieków kreują losy świata, nie licząc się z Bogiem i człowiekiem. Tylko intronizacja, wprowadzana w życie, daje szansę na właściwy roz-wój Kraju. Głównym złem (…) jest niegodziwe i zaiste zbrodnicze usiłowanie, by pozbawić Chrystusa Jego Królewskiej władzy napisał Pius XII w encyklice Summi pontificatus. Chodzi o władzę Chrystusa nad władcami, a nie tylko Jego godność wyrażaną w kulcie. W tym też duchu wołał obecny papież Benedykt XVI na Błoniach w Krakowie, do milionowej rzeszy młodzieży: Jezus niejednokrotnie jest ignorowany, jest wyśmiany, jest ogłaszany królem przeszłości, ale nie teraźniejszości, a tym bardziej nie jutra, jest spychany do lamusa spraw i osób, ,o których nie powinno się mówić na głos i w obecności innych../Kraków 27 V 2006/. Myślący prawdziwie ewangelicznie i patriotycznie, widzę, że i nasz Naród, jest śmiertelnie zagrożony w swoim bycie.
    50 lat temu usuwano z kościołów obrazy Chrystusa Miłosiernego w imię czystości kultu Bożego i ochrony Kościoła przed rzekomą jego kompromitacją przez wprowadzenie w praktyki religijne chorobliwych pomysłów jakiejś tam zakonniczki. Dziś ona, św. Faustyna, jest wyniesiona na ołtarze, a do Bazyliki Miłosiernego Chrystusa napływają pielgrzymi z całego świata. Spełnia się już przepowiednia dana św. Faustynie przez Pana Jezusa, że zanim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przyjdę jako Król miłosierny /Dzienniczek 82/.
    Nie mam wątpliwości, że historia powtórzy się ku zawstydzeniu wszystkich przeciwników nauczania Kościoła, tych wewnątrz jak i na zewnątrz, wyrażonego choćby encykliką Piusa XI Quas primas z 1925 r. Rozalia Celakówna będzie tak-że czczona jako święta, a na Rynku Krakowskim lub jakimś innym miejscu w Polsce, stanie pomnik Chrystusa Króla Polski. Przed nim będzie ustawiczna warta honorowa, a każdy nowo wybrany prezydent, premier rządu i marszałkowie par-lamentu, tamże będą inaugurować sprawowanie władzy. W ślady naszego narodu pójdą inne państwa ratując się w ten sposób od zupełnej zagłady. Te narody, które tego nie uczynią znikną z kuli ziemskiej. Polskę może spotkać podobny los jeśli tego nie uczyni. Można było uniknąć dramatu II wojny światowej gdyby prymas kard. August Hlond wraz z rządem dokonał intronizacji Chrystusa Króla w narodzie polskim. O tym wszystkim prymas był dokładnie poinformowany, a mimo to nie podjął się tego dzieła intronizacji, pomimo licznych napomnień Pana Jezusa, danych przez Sługę Bożą Rozalię Celakównę.
    Prezydent, parlament i episkopat, którzy tego nie uczynią mogą podzielić wraz z Narodem los króla St. Poniatowskiego, który był pierwszym (a zarazem ostatnim!) królem odmawiającym hołdu Matce Bożej Królowej na Jasnej Górze. Są granice nadużywania cierpliwości Boga przez odrzucanie kolejny już 83. raz roz-kazu Chrystusa wydanego przez Piusa XI, a na inny sposób przez Służebnicę Bożą Rozalię. Zarazą naszych czasów nazywamy tzw. laicyzm (…). Rozpoczęto od pozbawienia panowania Chrystusa nad wszystkimi ludami. (…) Dziś gdy r o z k a z u j e m y, by ogół katolików czcił Chrystusa pod imieniem Króla, tym samym uważamy, że podajemy jedno z najskuteczniejszych lekarstw na nasze czasy. (…) Im bardziej pomija się w haniebnym milczeniu najsłodsze Imię naszego Zbawiciela, czy to w zgromadzeniach międzynarodowych, czy w parlamentach, tym głośniej trzeba Je wielbić, rozgłaszając wszędzie prawa jego Królewskiej godności i władzy.
    Wielcy tego świata boją się intronizacji Chrystusa Króla, bo ona zapoczątkuje nowy porządek świata, erę Ducha świętego.

    ks. dr hab. Natanek Piotr
    mgr lic. świętej teologii
    dr nauk humanistycznych

  52. Senbuivs mówi:

    “Nowy porządek świata” – brzmi to dziwnie znajomo:) – wpiszcie ten zwrot w wyszukiwarkę internetową.

  53. Astoria mówi:

    Mam nadzieję, że dr hab. Natanek Piotr nie zostanie profesorem. Kto wie, co mogłoby wtedy przyjść mu do głowy: Pan Bóg hetmanem koronnym?

  54. Andrzej mówi:

    A ja uważam, piękna i pożyteczna incjatywa!

  55. Czytelnik mówi:

    Popieram cie Andrzeju oraz dziwie sie, ze tak wielu jest prymitywnie myslacych a jeszcze wiecej dziwie sie ze tak duzo Polakow jest niewierzacych.Niech kazdy z nich poczyta historie,do tego najblizsza ,ktora przytoczyl,jeden z duzych przeciwnikow wiary,to to co odbylo sie na Placu Katedralnym.Wdannej sytuacji moim zdaniem powinno to bylo odbyc sie w innym miejscu a nie w samorzadzie.Jako wierzaca osoba mam prosbe do tych przeciwnikow nie zabierac glos na tematy wiary.

  56. SojuzMultFilm mówi:

    Wladza rejonu z p. W.T., M.R. i innymi marionetkami (L.K.&co) na czele przedewszystkim Chrystusa powinni miec w sercu, a nie robic cyrk. Czuja sie panami swiata.

  57. do Czytelnika mówi:

    to niestety nie jest kwestia wiary, a sala samorzadowa nie jest kosciolem. jestem wierzacy i gdyby uroczystosc odbywala sie w kosciele w ramach mszy czy innej religijnej uroczystosci – z checia bym w tym uczestniczyl. natomiast gdy politycy zaczynaja religia podcierac sobie geby, wykorzystujac symbole wazne dla wszystkich dla “pijaru” – mierzi mnie to. i podejrzewam wiekszosc oponentow tej decyzji.

    ps. a propos na placu katedralnym byla uroczystosc koscielna, a nie uchwalanie aktu panstwowego.

  58. tomasz mówi:

    A ja mam dla niekórych kilka cytatów. Z czasów kiedy w Polsce padł podobny pomysł:

    “Chrystusowi nie jest potrzebna deklaracja Sejmu, że jest królem naszych serc. Posłowie niech się zajmą tym, co z konstytucji wynika i zostawią pole działania dla instytucji religijnych, dla Kościoła” – powiedział wtedy biskup Tadeusz Pieronek.

    „Niech murarz buduje mieszkania, krawiec szyje ubrania, a posłowie niech nie wtrącają się do tego, na czym się nie znają” – skwitował pomysł polityków arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.

    „Złudzeniem biurokratów jest, że jakiekolwiek decyzje Sejmu mogą mieć wpływ na realną obecność Chrystusa w życiu Polaków” – z kolei tłumaczył arcybiskup Józef Życiński.

    To tak do przemyślenia.Bo ja akurat zgadzam się z biskupami.

  59. Ja mówi:

    do Tomasz: też się z nimi w tym przypadku zgadzam. Choć podejrzewam, że gdybyś nie podał autorów tych cytatów, to za chwilę usłyszałbyś od niektórych, że są one dziełem jakichś bezbożnych komunistów, czy innych wrogów kościoła 🙂

  60. tomasz mówi:

    do Ja:I tak takie “argumenty” padną. 🙂 Przynajmniej co do dwóch spośród tych biskupów.Zgadniesz których? 🙂

  61. Anna mówi:

    Widze, ze dyskusja trwa 🙂
    Smutne to, ze dla tak wielu spojrzenie na swiat nie przez pryzmat stereotypow (chociazby tego Polak – katolik) jest niemozliwe. Ze tak trudno jest zrozumiec, ze swiat to nie tylko biale i czarne, ale wiele odcieni pomiedzy. I nie ma jednej jedynej prawdy dla wszystkich.

  62. Krzysztof mówi:

    http://pokazywarka.pl/intronizacja_-_szansa_dla_polski/

    Od admina: na przyszłość proszę o wrzucanie po prostu odnośników do artykułów, lub, w przypadku ich braku, korzystanie z serwisów takich jak pokazywarka i inne.

  63. Towarzysz z Solecznik mówi:

    Dzięki Bogu u nas w Solecznikach do tego jeszcze nie domyslily się. Byloby wstyd przyznac się skąd jestes. Može wodkę cieplą pili, czy pszczoly pogryzly, a može w dziecinstwie glową się udežyli, to za to czosnakiem i smierdzi.

  64. tomasz mówi:

    do Ja: A nie mówiłem? 🙂

  65. Krzysztof mówi:

    “Po 300 latach od narodzenia Chrystusa pogaństwo w światowym państwie Rzymu zostało przezwyciężone. Kiedy cesarz Konstantyn w roku 313 ogłosił wolność religii chrześcijańskiej, czy było to co innego, jak publiczne wprowadzenie na tron Chrystusa Króla, dokonane ze strony państwa?” Ks. Prałat Robert Mader

  66. tomasz mówi:

    do Krzysztof:Było.

  67. brat marcin mówi:

    Krzysztof: a zatem, powtórna intronizacja, czy to na tron państwa, czy rejonu, jest głupotą – bo zgodnie z wywodem ks. Madera, intronizacją takową jest przyjęcie przez dane państwo chrztu i ogłoszenie wolności religii chrześcijańskiej.

  68. rzepa mówi:

    do “Towarzysza z Solecznik”
    to tylko dlatego, ze Rada samorzadu rejonu solecznickiego odbedzie sie 9 lipca 🙂
    mimo ze narazie takiej kwestii w porzadku dziennym brak, nie warto mowic hop, bo jak wodz karze to dolaczymy do Emiratow Zjednoczonych Idiotow 🙁

  69. Krzysztof mówi:

    brat marcin: Chrystus jest Królem niezależnie od tego czy nam się to podoba, czy nie. On nam dał wolną wolę, w ramach której dokonujemy wyboru. Nie chcemy lub chcemy, aby nasza dusza była mu posłuszna. Wyborów dokonujemy osobiście, a następnie szukamy tych, którzy wybrali tak samo: w rodzinie, w parafii, w mieście, w narodzie, w świecie.

  70. tomasz mówi:

    do Krzysztof:Chrystus jest królem dla tych którzy w to wierzą.To jednak jest pewna różnica. Zgadza się, wyborów dokonujemy osobiście. Dlaczego jednak mamy zmuszać innych do podporządkowania się naszym wyborom? A tak jest przecież w tym przypadku. Czy można dostąpić zbawienia niejako na siłę? Decyzją regionalnego samorządu? Bardzo w to wątpię. Nie jestem teologiem ale wydaje mi się że takie stawianie sprawy jest swego rodzaju bluźnierstwem przeciwko Bogu.

  71. Krzysztof mówi:

    do tomasz: Słońce wschodzi i zachodzi dla wierzących i niewierzących. Polska była mlekiem i miodem płynąca dla wierzących i niewierzących. Znowu może tak być. W objawieniach Rozalii Celakównie Jezus prosi o ogłoszenie Go Królem przez poszczególne narody świata. Ma to zrobić razem Rząd, Parlament i Episkopat. Trudny warunek. Natomiast to nie znaczy, że niewierzący będą zmuszani do tego żeby stali się wierzącymi.

  72. tomasz mówi:

    do Krzysztof: No i co z tego wynika? To że buddyści czy muzułmanie powinni ogłosić Chrystusa królem?
    Czy twoim zdaniem gdyby ogłoszono królem Mahometa to by oznaczało że prawa Chrześcijan są nienaruszone?
    Czytanie dosłownie przesłania jakie do nas dociera od Boga musi prowadzić do absurdów. Szczególnie że sam Jezus będąc na ziemi miał nie raz okazję wypowiadać się na temat królestw doczesnych i rządów.I jakoś nie przypominam sobie żeby rościł sobie prawa do tytułu Cesarza Imperium Rzymskiego. Dlatego teolodzy kościoła katolickiego podchodzą do tego pomysłu wstrzemięźliwie. Bo z jednej strony mają pismo święte i słowa samego Boga a z drugiej objawienia mistyczki. Co wybrać? Bo nie ma między nimi jednoznacznej jedności, ba są nawet sprzeczności. Są zatem dwa wytłumaczenia. Albo Jezus zmienił zdanie w tej sprawie.Słowem postanowił zmienić kanony religii jakie sam ustanawiał. Szkoda że przez pośredników a nie osobiście tak jak to już kiedyś zrobił.Albo panna Celakówna ma inne zdanie niż on.

  73. Krzysztof mówi:

    do tomasz: Może niewiele z tego wynika, a może bardzo dużo. Jeżeli całe prawo publiczne zostanie podporządkowane pod 10 przykazań Bożych, to wszyscy członkowie danego państwa będą pracowali na sprawiedliwość ewangeliczną. Wierzący, niewierzący oraz wierzący inaczej. Jezus powiedział do Piłata: Tak, jestem Królem. W 1656 roku Maryja została ogłoszona Królową Polski. To Ona prowadzi nas do Króla.

  74. tomasz mówi:

    do Krzysztof: Może.
    10 przykazań to wartości ogólno ludzkie.Nie ma tam nic o tym że Jezus Chrystus jest królem rejonu wileńskiego.
    Powiedział że jest królem ale królestwa niebieskiego.

    W tamtych czasach nie było jasno określone czy monarcha reprezntujący państwowość jest władcą świeckim czy kościelnym. Mógł zatem uważać się w pierwszej mierze za poddanego Maryji a dopiero w drugiej za Króla Polski. Tym samym jednak jakby rezygnował z panowania nad tymi poddanymi którzy są innego wyznania.Jak choćby prawosławni którzy Matki Boskiej nie uważają za osobę boską. Tak by było gdyby traktować to tak jak potraktował to samorząd rejonu wileńskiego. Czyli z całą powagą systemu administracji państwowej.Sytuacja jednak była inna.Należy ją traktować jako deklarację symboliczną i sferze duchowej a nie doczesnej. Bo jeśli konsekwetnie chciano by dokonać aktu intronizcji na królestwo doczesne to musiałby zebrać się Sejm elekcyjny.A tego nie było.Po drugie dziwnym wydaje mi się wybranie kogoś na jakiekolwiek stanowisko bez jego zgody.Wiesz może o jakimkolwiek przekazie z ust Matki Boskiej wyrażającym wolę panowania nad Polską? Mieszanie królestwa niebieskiego z królestwem doczesnym w samej ewaneglii jest jasno uznane za niewłaściwe.I tak jak ci juz wspomniałem musi doprowadzić do absurdów. Bo na przykład można przyjąć że już nie trzeba się starać aby dostąpić królestwa niebieskiego. Wystarczy wyjechać pod Wilno i już się w nim jest.Ostatecznie władca ten sam.Prawda że głupio to brzmi? No ale nie ja wpadłem na ten “genijalny” pomysł.

  75. Krzysztof mówi:

    do Tomasz: To dlaczego Jezus powiedział: wy módlcie się tak: “… przyjdź Królestwo Twoje, badź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi.” Królestwo niebieskie nie jest z tego świata, ale dla tego świata. Oczywiście, że jest to Królestwo Duchowe. Czy twoja dusza nie zarządza twoim ciałem ?

    W 1608 roku Matka Boża prosiła jezuitę włoskiego, aby zwracał się do niej: Królowo Polski. Jezuita ten przyszedł piechotą do Polski do Krakowa w 1610 roku. Powiedział o tym Królowi Polski i Polakom, ale Król nie wykonał prośby z Nieba, dopiero potop szwedzki zmobilizował Króla.

  76. tomasz mówi:

    do Krzysztof: “Bądź wola twoja”. Chyba to jasne.Wskaż mi wolę Boga objęcia urzędu króla rejonu wileńskiego.

    Królestwo niebieskie jest dla tego świata a włąściwie dla ludzi którzy mogą tam się dostać po śmierci.Czy tutaj też masz jakieś wątpliwości.Zejdzie to królestwo na ziemię w dniu sądu ostatecznego. Chcesz powiedzieć ze samorząd ta decyzją postanowił ten termin ustanowić? Jeśli tak to jasno wynika ze samorząd wziął na siebie rolę Boga. Bo tylko Bóg wie kiedy ten dzień nastąpi.

    Nie zawsze.Czasem ciało zarządza moją duszą. Bo taka jest konstrukcja człowieka.Nie ma człowieka bez duszy i bez ciała.Jeśli uważasz inaczej to spróbuj nie jeść.Szybko przestaniesz być człowiekiem.

    To jest podobna sytuacja jak z przepowiedniami Cielakówny. To relacja z “drugiej ręki”. Relacje z pierwszej ręki (jeśli oczywiście przyjąć że to co w Ewngelii jest odzwierciedleniem przekazu samego Boga) są albo sprzeczne z tymi późniejszymi albo wcale na ten temat nie wspominają.
    Słowem król zachował się podobnie jak samorząd. Jak go sytuacja polityczna przycisnęła to stwierdził że ktoś inny musi być królem.Trzeba przyznać że był w tym dość konsekwentny tylko że potem już po prostu abdykował. Natomiast moim zdaniem samorząd chce sobie ubić jakieś poparcie polityczne. Uważam że bardzo się w tych kalkulacjach zawiedzie. Bo mieszkańcy wiedzą gdzie trzeba się udać w sprawach ducha.Do kościoła.Natomiast w sprawie dziurawej drogi do “rejonu”. I lepiej żeby tak pozostało. Ba jak w sprawie i Boga i drogi będzie się chodzić do “rejonu”. To po pierwsze kościół stanie się niepotrzebny. A po drugie sprawy Boga zawsze powinny być przed sprawami dziurawej drogi. Także w samorządzie jeśli już uzurpuje sobie prawo do zajmowania się także i sprawami wiary. A to chyba jednak mieszkańcom podobać się nie będzie.

  77. krzysztof mówi:

    Do internauty Krzysztofa : Mam serdeczną prośbę, by zmienił Pan swój nick, chociażby nieznacznie, np. dodając jakieś słowo. Chodzi o to, że już długo uczestniczę w dyskusjach na tym forum i zawsze używałem nicka “krzysztof”. Pan wprawdzie pisze “Krzysztof” z dużej litery, ale jest to różnica prawie niezauważalna. Stąd moja prośba !

  78. M Krzysztof mówi:

    do Tomasz: na ziemi wolę Boga wyraża Papież. Papież Pius XI w Encyklice QUAS PRIMAS (O CHRYSTUSIE KRÓLU) z 11 grudnia 1925 roku między innymi pisze tak: “…tego rodzaju nawałnica zła nie tylko dlatego nawiedziła świat, ponieważ bardzo wielu ludzi usunęło Jezusa Chrystusa i Jego najświętsze prawo z własnych obyczajów i życia prywatnego, rodzinnego i publicznego; także i w przyszłości nie zajaśnieje pewna nadzieja stałego pokoju między narodami, dopóki tak jednostki, jak i państwa stronić będą i zaprzeczać panowaniu Zbawcy Naszego.”

  79. tomasz mówi:

    do M Krzysztof:
    Mówisz że wolę Boga wyraża Papież.Czy twoim zdaniem wolą Boga był zakaz przekładów biblii na “języki pospolite” czyli narodowe? Czy wolą Boga było trzymanie w więzieniach tych którzy na Wielkanoc się nie wyspowiadali? A może Bóg chciał aby Żydów trzymać w gettach a ich dzieci przymusowo chrzcić?
    A to postanowienia tylko jednego z Papieży – Leona XII. Jak chcesz to poszukam tego więcej? I też w encyklikach. Tylko po co?

  80. M Krzysztof mówi:

    do Tomasz: czy mógłbyś zacytować tekst i nazwę encykliki, w której Papież Leon XII to napisał ???

  81. tomasz mówi:

    do M Krzysztof: Ubi primum.

  82. Józef mówi:

    Bardzo się cieszę z Aktu Intronizacji Chrystusa Pana i Króla w Polskim rejonie Wileńskim. Przyszłość szybko pokarze słodkie owoce tego aktu zawierzenia. Za Wilnem powinna pójść cała Polska . Wiwat Wilno!!!!!!!!!!!

  83. tomasz mówi:

    do Józef:Może cię to zdziwi ale właśnie ten argument będzie już niebawem wykorzystywany przez tych którym ta decyzja sie niepodoba. Każdy krzywy krawężnik, nieskoszone pobocze i tym podobne “słodkie owoce”. I w to wszystko dzięki decyzji samorządu będzie się mieszało Boga, że niby źle rządzi.Takie są skutki bezsensownych posunięć. 🙁

    ps. Rejon wileński nie obejmuje Wilna.

  84. krzysztof mówi:

    M Krzysztof : Dziękuję !

  85. Ja mówi:

    do Tomasz: obawiam się, że niektórym naprawdę się wydaje, że po tej intronizacji rejon wileński rozkwitnie. Oby się nie rozczarowali…

  86. Janosz mówi:

    Krzysztofku, gdyby Jezus orzekł na początku swojej działalności, że jest królem to nawet tych swoich 33 latek (co jest kłamstwem) nie doczekałby. Rzymianie natychmiast wydaliby wyrok, stosownie do swojego prawa dla powstańców, uzurpatorów do tronu i innych w ich oczach wichrzycieli, czyli śmierć na krzyżu. (Za przekonania religijne nikt nikogo nie krzyżował). Co do ogłoszenia go królem. Chłopeczku czy wiesz, że w jego imieniu przelano tyle krwi, że powstałoby jezioro o pw. 1 km kwadratowego i głębokości 4-5 metrów? Ja więc serdecznie dziękuję za to królowanie!!! Czy ktoś nie próbuje się oczyścić z win i nie wystawia mu rachunku za swoje „niecne” czyny? Bo dla mnie to brzmi jak genialne „Bóg zapłać”. Ktoś wyciąga łapę po cudze a Bogu każe płacić rachunki!

  87. M Krzysztof mówi:

    Do Janosz: Krew wierzących i niewierzących w Jego Imieniu i bez Jego Imienia przelewali słudzy Lucyfera. Ogłoszenie Chrystusa Królem przez poszczególne narody może raz na zawsze zakończyć wszelkie przelewy krwi na ziemi.

  88. Ja mówi:

    do M Krzysztof: jestem przeciw. Powinniśmy intronizować boga Światowida, bo to on jest naszym narodowym Bogiem. Czcili go nasi przodkowie i zasługuje na szacunek. Gdybyśmy go intronizowali, to Wisłą popłynęłoby mleko, a Odrą miód. I spróbuj udowodnić, że stałoby się inaczej.

  89. M Krzysztof mówi:

    do Ja: jeżeli jesteś przeciw Bogu, to znaczy, że trzymasz z diabłem. Diabeł pomaga na krótką metę, ale w ostatecznym rachunku prowadzi do zniewolenia.

  90. Ja mówi:

    do M Krzysztof: nie przeciw Bogu, tylko przeciwko Twoim poglądom. Napisałem przecież wyraźnie, że popieram intronizację boga Światowida. Kto powiedział, że Twój Bóg jest jedynym bogiem?

  91. M Krzysztof mówi:

    do Ja: “Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
    1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.”

  92. Ja mówi:

    do M Krzysztof: skoro cytujesz już swojego Boga, to bądź dokładny:

    “Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.”

    To oryginalna treść pierwszego przykazania, która została potem nieco “przycięta”. Może dlatego, że nie wypadało uczyć wiernych, że ich Boga charakteryzują tak nieprzyjemne cechy jak zazdrość. Poza tym już pierwsze zdanie przykazania wskazuje wyraźnie, że jest ono adresowane do kogoś konkretnego, mianowicie do kogoś, kogo Bóg “wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli”. Nie wiem, jak ty, ale ja nie byłem nigdy niewolony w ziemi egipskiej, nie przebywałem tam nawet jako turysta. W ziemi egipskiej byli za to ( podobno ) uwięzieni Żydzi, jakieś 1200, czy 1300 lat przed naszą erą i zdaje się, że to do nich było adresowane przykazanie, podobnie jak cały Stary Testament. Słowian w tamtym czasie chyba jeszcze nie było, a gdy się już pojawili, czcili boga Światowida oraz parę innych bóstw. Wiele z nich przetrwało do dziś, np. Marzanna, której kukłę pali się, czy topi na wiosnę, to starosłowiańska bogini zimy i śmierci. Malowanie pisanek to także zwyczaj mający swoje źródła jeszcze w czasach przedchrześcijańskich, podobnie jak wiele innych ludowych obrzędów, które chrześcijaństwo “zapożyczyło” od starej religii, bo nikt nie chciał ich porzucać. Wracając do Twojego zniekształconego cytatu – on niczego nie dowodzi. Niczego.

  93. pien mówi:

    Proponuje aby samorzad zwrocil uwage na jedno z 10 przykazan ,ktore glosi;:”nie wzywaj imienia Pana Boga
    nadaremno”…
    …aby najbardziej katolicki samorzad swiata uslyszal i zrozumial co mowil nasz papiez Jan Pawel 2:..wlasnoscia prywatna moze byc tylko to co jest stworzone rekoma ludzi…,to co stworzyl Bog-ziemie,wode,lasy itd. nie moze byc wlasnoscia prywatna…
    Badzmy konsekwetni,jezeli wierzymy to trwajmy w wierze i zyjmy wedlug zasad .Nie prywatyzujmy to co do nas nie nalezy…..

  94. M Krzysztof mówi:

    do Jurek z Bielska: Dziękuję.

  95. M Krzysztof mówi:

    do Ja: Dziękuję za dokładny cytat.
    W Polsce jeszcze około 50% Polaków przyznaje, że wierzy w Boga. Ja też jestem katolikiem. W skali świata takich ludzi żyje ponad miliard, a zaczęło się od Jezusa i Jego 12 apostołów.

  96. Ja mówi:

    do M Krzysztof: wiem. Ale oprócz katolików jest także wiele osób odmiennego wyznania. Im nie podoba się łączenie tronu i ołtarza. Zresztą wielu katolikom także nie, o czym świadczą choćby wypowiedzi biskupów zacytowane przez Tomasza. Oni wypowiedzieli się krytycznie o mieszaniu się polityków w sprawy religii i Kościoła.

    do Pien: co to znaczy, że ziemia nie może być własnością prywatną? To znaczy, że rolnicy mają pozbywać się swoich pól i wstępować do kołchozów? Wybacz, ale mnie nie przekonałeś…

  97. Janosz mówi:

    do Krzysztof:
    Masz rację Krzysztofie – słudzy Lucyfera czyli chrześcijanie bo to oni nawracając a kiedy zabrakło wrogów zewnętrznych wzajemnie się wyżynali. Prywatne armie biskupów nierzadko ruszały przeciwko sobie paląc, mordując i rabując. Gratuluję błyskotliwości umysłowej!

  98. pien mówi:

    do Ja : nie mam zamiaru nikogo przekonywac.Tylko twierdze ze Jana Pawla 2 odbieramy jako symbol i szczycimy sie i umieramy z zadowolenia ze tez jestesmy jak i on Polakami,ale tak zeby posluchac czemu nauczal i chociazby czesciowo postepowac w kierunku wskazanym przez papieza-to juz nie dla nas.
    Hipokryzja i posmiewisko!

  99. Ja mówi:

    do Pien: jakoś sobie nie przypominam, by JP II był zwolennikiem kołchozów… Może coś przeoczyłem, albo Ty coś źle zrozumiałeś.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.