13
Czerwone światło dla dalszych inwestycji w „Mažeikių nafta”

Polski Koncern Naftowy Orlen w sumie zainwestował w Możejkach ponad 3 mld USD, z czego ponad 700 mln USD w remont i rozbudowę urządzeń i instalacji Fot. Marian Paluszkiewicz

Polski Koncern Naftowy Orlen w sumie zainwestował w Możejkach ponad 3 mld USD, z czego ponad 700 mln USD w remont i rozbudowę urządzeń i instalacji Fot. Marian Paluszkiewicz

Rafineria „Mažeikių nafta“ uruchomiła kolejny projekt inwestycyjny o wartości 450 mln litów. Jeśli władze w Wilnie oraz kontrolowane przez państwo koleje litewskie nie uwzględnią potrzeb rafinerii w zakresie logistycznym, może to być ostatnią dużą inwestycją w Możejkach.

—W tym roku ograniczyliśmy poziom inwestycji. Dalsze, szczególnie te duże będą zależały z jednej strony od klimatu gospodarczego na świecie i w regionie, z drugiej zaś — od rozwiązania i poprawienia naszej sytuacji w zakresie logistyki — powiedział Marek Mroczkowski, dyrektor generalny rafinerii „Mažeikių nafta“.

— W tym zakresie mamy wyjątkowo niekorzystną sytuację, gdyż większość produktów dostarczamy nieefektywnym transportem kolejowym — wyjaśnia dyrektor.

„Mažeikių nafta“ ma określony program poprawy tej sytuacji. Zakłada on budowę połączeń rurociągowych oraz wykorzystanie krótszych, przez co tańszych dróg kolejowych przewozu produktów.

Rurociągi mają połączyć rafinerię z terminalem naftowym „Klaipėdos nafta”, przez który zakłady eksportują większą część swoich produktów. Budowę rurociągów rafineria wiąże jednak z przejęciem kontroli nad spółką „Klaipėdos nafta”. Litewski rząd jednak nie zgadza się nawet na częściową prywatyzację terminalu zaliczanego do strategicznych obiektów.

— Przejęcie udziałów w „Klaipėdos nafta” było i jest naszą ofertą. Natomiast przyjmujemy do wiadomości stanowisko właściciela, co powoduje, że poszukujemy innych rozwiązań. Jeśli takich nie znajdziemy, będzie to miało negatywny wpływ na dalszy rozwój zakładów w Możejkach — powiedział Marek Mroczkowski. Wyjaśnił, że z geograficznego punktu widzenia Kłajpeda jest jednym z możliwych portów eksportu produktów z rafinerii.

— Wartością dodaną jest łańcuch logistyczny. Bo jeśli mamy prostą drogę i na tej drodze jest jeden semafor, to ten semafor musi być pod kontrolą strony zainteresowanej w przewozach. Bo jeśli będzie pod kontrolą innych podmiotów czy osób, to przewozy zawsze będą droższe i mniej efektywne. „Klaipėdos nafta” jest swego rodzaju semaforem. Na razie on działa. Ale nie można inwestować dużych pieniędzy, jeśli istnieje ryzyko, że to może przestać działać — tłumaczy szef rafinerii.

Rozwój sytuacji wokół Możejek na Litwie świadczy, że nie tylko Rosja, zamykając ropociąg „Drużba” pod pretekstem jego remontu, może skutecznie wpływać na kondycję rafinerii. Na wzór rosyjski działają również litewskie koleje państwowe, które od lat nie dają się przekonać, że bezpośrednia droga z Możejek do Kłajpedy jest krótsza od okrężnej drogi przez Szawle.

W Możejkach są obawy, że kłajpedzki terminal, dążąc do zapewnienia sobie zysków, może również wykorzystać swoją dominację w sposób, w jaki wykorzystują swoje koleje.

— Najlepszą lekcję dały nam koleje litewskie, które wybrały najkrótszą drogę na Łotwę. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, to niech sobie to przypomni — mówi dyrektor generalny rafinerii. — 20 proc. naszych produktów ekspediujemy w kierunku Łotwy, a tymczasem najkrótsze połączenie kolejowe przez Rengė zostało zniszczone i używana jest dłuższa droga przez Szawle — wyjaśnia Marek Mroczkowski. Jego zdaniem, w tym zakresie administracja państwowa ma duże pole do działania.

— Społeczeństwa nie stać, aby nieefektywnie prowadzić działalność gospodarczą — mówi dyrektor generalny „Mažeikių nafta”.

Od przejęcia rafinerii w Możejkach Polacy zainwestowali w renowację i rozbudowę zakładów ponad 700 mln USD. W 2007 roku dokonano tu największego remontu w historii rafinerii. Odnowionych zostało ponad 600 podstawowych instalacji i urządzeń.

Ostatnia inwestycja, to 450 mln litów. Tyle kosztowała budowa instalacji produkcji wodoru z wcześniej uruchomionymi instalacjami odsiarczania paliw. Urządzenia te pozwolą litewskiej rafinerii spełniać unijne przepisy w zakresie ekologii, jakie Litwa zobowiązała się przestrzegać od 1 stycznia 2009 roku. Dotyczą one dopuszczalnej zawartości siarki w benzynie i oleju napędowym, która nie powinna przekraczać limitu 10 mg/kg.

— Wytwórnia wodoru zmienia sytuację na rynku litewskim, gdyż od 1 stycznia nie można sprzedawać paliwa dieslowego z zawartością siarki więcej ni 10 ppm na litr. Instalacja produkcji wodoru jest w komplecie z instalacjami odsiarczania paliw. Bez tych instalacji nie moglibyśmy dostarczać na rynek litewski wystarczającej ilości paliwa o wymaganych normach ekologicznych — wyjaśnia Marek Mroczkowski.

Inwestując miliony w odnowę urządzeń i budowę nowych instalacji, zdaniem dyrektora, „Mažeikių nafta” dziś odrabia zaległości, gdyż inne rafinerie grupy Orlen kilka lat wcześniej miały możliwość produkować paliwa o podwyższonych normatywach ekologicznych.

13 odpowiedzi to Czerwone światło dla dalszych inwestycji w „Mažeikių nafta”

  1. Wera Raksztelis mówi:

    Mądra deklaracja: coś – za coś, albo figa.
    A Klaipėdos nafta należy się Możejkom jak psu zupa. 🙂

  2. hm mówi:

    Ciekawie jak dugo Litwini Orlenu będą pałki w koła wstawiać?

  3. Jan mówi:

    Do hm : Właśnie to mnie martwi.Jest to kapryszenie,ale gdy wali się budżet i gospodarka jest to zwykły idiotyzm.Sentyment i wspomnienia Polaków starszego pokolenia zajmują “młode wilczki”/jeszcze nie wilki/ dla których i którzy rozliczani są z zysków a zyski to sukces. Są informacje że ORLEN wstępnie dogaduje się z Łotyszami i nieprawdą jest jakoby budowa rurociągu do granicy z Łotwą zależała tylko i wyłącznie od Litwy.Jest jeszcze UE dla której ta sprawa też jest ważna.

  4. hm mówi:

    do Jan: Moim zdaniem Orlenu trzeba iść na Łotwę i to na całego. Kupować łotewskie terminale, stacje benzynowe, jak nie teraz to kiedy?

  5. Wera Raksztelis mówi:

    do hm: święta racja – kupować co można na Łotwie, a wtedy i rząd (pewnie już następny 🙂 )LR po rozum pójdzie.

  6. Rebus mówi:

    Szukanie odpowiedniego i uargumentowanego powodu do splawienia MN przez ORLEN.

  7. Boguś mówi:

    Zagrywka jest taka ,ze albo KN albo sprzedaz częsci akcji ruskim i Druzba.

  8. Hardward mówi:

    Nie jestem pewny, czy ORLEN nie zrobil blędu kupując rafinerię na Litwie.

  9. kris mówi:

    Oczywiście, że zrobił błąd patrząc na to od strony ekonomicznej bo kupił ruski szmelc na którego remonty wydał ciężka kasę co się odbiło na jego wyniku finansowym. Ale…dzięki temu nie wpuścił na rynek ruskich….Na razie to jest to wielka wtopa bo bez KN to nie jest za bardzo opłacalny interes. Ale właśnie powinni się z Łotyszami dogadać i tam puścić transporty i olać KN – zrezygnować z ich usług i zobaczymy co wtedy Litwa zrobi.

  10. Wacek mówi:

    Oczywiście, ze zrobił błąd, należało tworzyć koncern środkowoeuropejski kupując na Węgrzech i w Austrii oraz na Słowacji

  11. Rebus mówi:

    Co mamy na Litwie z tego, ze ORLEN jest posiadaczem Mazejek? Jedynie jedne z najwyzszych cen detalicznych na benzyne.To po co te sentymenty, niech odsprzeda LUKOIL’owi i ceny beda lukoilowskie,tzn nizsze.wuwuwu.degalukainos.lt

  12. tomasz mówi:

    A najlepiej niech Litwa wróci to ZSRR i Polska też niech się przyłączy. Wtedy to dopiero będzie raj. 🙂 Za to bez “sentymentów”.

  13. brat marcin mówi:

    Orlenowi wreszcie się zaczynają otwierać oczy. Wpakował się w niezły bajzel. Uratował Możejki od wykupienia przez Rosję, a z tego tytułu ma same problemy – i to kłody pod nogi rzucają przede wszystkim Litwini. Nie pomogło uratowanie ich od rosyjskiej dominacji, nie pomaga topienie milionów litów we wspieranie litewskiej koszykówki, nie pomogło całkowite odcięcie się od Polaków na Litwie i nie danie ani grosza na jakąkolwiek polską inicjatywę.

    Litwini Orlen wydoją, wykorzystają, i nawet “dziękuję” nie powiedzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.