Więcej

    Czerwone światło dla dalszych inwestycji w „Mažeikių nafta”

    Czytaj również...

    Polski Koncern Naftowy Orlen w sumie zainwestował w Możejkach ponad 3 mld USD, z czego ponad 700 mln USD w remont i rozbudowę urządzeń i instalacji Fot. Marian Paluszkiewicz
    Polski Koncern Naftowy Orlen w sumie zainwestował w Możejkach ponad 3 mld USD, z czego ponad 700 mln USD w remont i rozbudowę urządzeń i instalacji Fot. Marian Paluszkiewicz

    Rafineria „Mažeikių nafta“ uruchomiła kolejny projekt inwestycyjny o wartości 450 mln litów. Jeśli władze w Wilnie oraz kontrolowane przez państwo koleje litewskie nie uwzględnią potrzeb rafinerii w zakresie logistycznym, może to być ostatnią dużą inwestycją w Możejkach.

    —W tym roku ograniczyliśmy poziom inwestycji. Dalsze, szczególnie te duże będą zależały z jednej strony od klimatu gospodarczego na świecie i w regionie, z drugiej zaś — od rozwiązania i poprawienia naszej sytuacji w zakresie logistyki — powiedział Marek Mroczkowski, dyrektor generalny rafinerii „Mažeikių nafta“.

    — W tym zakresie mamy wyjątkowo niekorzystną sytuację, gdyż większość produktów dostarczamy nieefektywnym transportem kolejowym — wyjaśnia dyrektor.

    „Mažeikių nafta“ ma określony program poprawy tej sytuacji. Zakłada on budowę połączeń rurociągowych oraz wykorzystanie krótszych, przez co tańszych dróg kolejowych przewozu produktów.

    Rurociągi mają połączyć rafinerię z terminalem naftowym „Klaipėdos nafta”, przez który zakłady eksportują większą część swoich produktów. Budowę rurociągów rafineria wiąże jednak z przejęciem kontroli nad spółką „Klaipėdos nafta”. Litewski rząd jednak nie zgadza się nawet na częściową prywatyzację terminalu zaliczanego do strategicznych obiektów.

    — Przejęcie udziałów w „Klaipėdos nafta” było i jest naszą ofertą. Natomiast przyjmujemy do wiadomości stanowisko właściciela, co powoduje, że poszukujemy innych rozwiązań. Jeśli takich nie znajdziemy, będzie to miało negatywny wpływ na dalszy rozwój zakładów w Możejkach — powiedział Marek Mroczkowski. Wyjaśnił, że z geograficznego punktu widzenia Kłajpeda jest jednym z możliwych portów eksportu produktów z rafinerii.

    — Wartością dodaną jest łańcuch logistyczny. Bo jeśli mamy prostą drogę i na tej drodze jest jeden semafor, to ten semafor musi być pod kontrolą strony zainteresowanej w przewozach. Bo jeśli będzie pod kontrolą innych podmiotów czy osób, to przewozy zawsze będą droższe i mniej efektywne. „Klaipėdos nafta” jest swego rodzaju semaforem. Na razie on działa. Ale nie można inwestować dużych pieniędzy, jeśli istnieje ryzyko, że to może przestać działać — tłumaczy szef rafinerii.

    Rozwój sytuacji wokół Możejek na Litwie świadczy, że nie tylko Rosja, zamykając ropociąg „Drużba” pod pretekstem jego remontu, może skutecznie wpływać na kondycję rafinerii. Na wzór rosyjski działają również litewskie koleje państwowe, które od lat nie dają się przekonać, że bezpośrednia droga z Możejek do Kłajpedy jest krótsza od okrężnej drogi przez Szawle.

    W Możejkach są obawy, że kłajpedzki terminal, dążąc do zapewnienia sobie zysków, może również wykorzystać swoją dominację w sposób, w jaki wykorzystują swoje koleje.

    — Najlepszą lekcję dały nam koleje litewskie, które wybrały najkrótszą drogę na Łotwę. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, to niech sobie to przypomni — mówi dyrektor generalny rafinerii. — 20 proc. naszych produktów ekspediujemy w kierunku Łotwy, a tymczasem najkrótsze połączenie kolejowe przez Rengė zostało zniszczone i używana jest dłuższa droga przez Szawle — wyjaśnia Marek Mroczkowski. Jego zdaniem, w tym zakresie administracja państwowa ma duże pole do działania.

    — Społeczeństwa nie stać, aby nieefektywnie prowadzić działalność gospodarczą — mówi dyrektor generalny „Mažeikių nafta”.

    Od przejęcia rafinerii w Możejkach Polacy zainwestowali w renowację i rozbudowę zakładów ponad 700 mln USD. W 2007 roku dokonano tu największego remontu w historii rafinerii. Odnowionych zostało ponad 600 podstawowych instalacji i urządzeń.

    Ostatnia inwestycja, to 450 mln litów. Tyle kosztowała budowa instalacji produkcji wodoru z wcześniej uruchomionymi instalacjami odsiarczania paliw. Urządzenia te pozwolą litewskiej rafinerii spełniać unijne przepisy w zakresie ekologii, jakie Litwa zobowiązała się przestrzegać od 1 stycznia 2009 roku. Dotyczą one dopuszczalnej zawartości siarki w benzynie i oleju napędowym, która nie powinna przekraczać limitu 10 mg/kg.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    — Wytwórnia wodoru zmienia sytuację na rynku litewskim, gdyż od 1 stycznia nie można sprzedawać paliwa dieslowego z zawartością siarki więcej ni 10 ppm na litr. Instalacja produkcji wodoru jest w komplecie z instalacjami odsiarczania paliw. Bez tych instalacji nie moglibyśmy dostarczać na rynek litewski wystarczającej ilości paliwa o wymaganych normach ekologicznych — wyjaśnia Marek Mroczkowski.

    Inwestując miliony w odnowę urządzeń i budowę nowych instalacji, zdaniem dyrektora, „Mažeikių nafta” dziś odrabia zaległości, gdyż inne rafinerie grupy Orlen kilka lat wcześniej miały możliwość produkować paliwa o podwyższonych normatywach ekologicznych.

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...