13
By tradycja słowiańskich świąt nie zanikała

Jan i Janina z Jaszun oraz dwie Janiny  „Znad Mereczanki” w dniu swych imienin otrzymali moc najserdeczniejszych życzeń Fot. Teresa Markiewicz

Jan i Janina z Jaszun oraz dwie Janiny „Znad Mereczanki” w dniu swych imienin otrzymali moc najserdeczniejszych życzeń Fot. Teresa Markiewicz

Rokrocznie, od szesnastu już lat, w noc z 23 na 24 czerwca w Jaszunach, w  rejonie solecznickim odbywają się imprezy świętojańskie. Są to imprezy ogólnorejonowe, które tradycyjnie organizuje Samorządowe Centrum Kultury. Impreza jest wspierana  finansowo przez Administrację Zarządu Rejonowego oraz Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

Zabawa w Noc Świętojańską nad Mereczanką w Parku Balińskich  słynie dobrą renomą i skupia mieszkańców rejonu jak też przybywających z innych miejscowości kraju.

Toteż miłośnicy spędzania magicznej nocy gremialnie przybyli i tym razem do Jaszun na wspólną zabawę, w której udział wzięły zespoły krzewiące autentyczną kulturę ludową z Polski, Białorusi, Ukrainy.

Na imprezie  był obecny Leonard Talmont, mer rejonu, który powitał zebranych i złożył życzenia solenizantom — Janinom, Janom, Jonasom i Iwanom…

Do słów pozdrowień mera dołączyli się też goście honorowi — przedstawiciele Ambasady RP w Wilnie — Stefan Hatys, I radca Ambasady RP oraz Marek Martinek, radca Ambasady RP, który zaznaczył, że odbywająca się impreza to „generalny pomysł, aby  tradycja świąt słowiańskich nie zanikała”.

Wstępem do koncertowej nocy posłużył występ „Ejszyszczan”, który na cześć solenizantów zaintonował „100 lat!”, odśpiewanych wspólnie z zebraną publicznością. A na koncert „Ejszyszczanie”  przywieźli solidną wiązankę polskich piosenek ludowych wraz z „Krakowiakiem” po ejszysku, jak to  określiła prowadząca imprezę Anna Adamowicz. „Ejszyszczanie” przywieźli do Jaszun również Taniec Cieszyński i Kadryla. Przywieźli i Poleczkę Niemenczyńską, która do tańca porwała nawet „pampersowe” maleństwa licznie zebrane przed sceną, a które to samodzielnie prowadziły swoje korowody.

Tym razem była piękna okazja, aby  usłyszeć autentyczną litewską muzykę średniowieczną. Toteż widzowie oraz uczestnicy rzęsiście oklaskiwali występ Ludowego Zespołu Gęślarzy „Vaivora” z Akademii Muzyki i Teatru w Wilnie pod kierownictwem prof. Liny Naikielienė oraz śpiew solistki Gėnė Paliulionytė. Zespół wykonał średniowieczne utwory muzyczne, znamionując tysiąclecie nazewnictwa Litwy.

Doskonałe i klasyczne brzmienie litewskiej muzyki ludowej  wzbudziło też zachwyt wśród gości z Białorusi.

Zespół „Szklary” z Biarozauki po raz pierwszy odwiedził Litwę. Liczy 40 lat istnienia i często uczestniczy w festiwalach i koncertach poza granicami swego kraju. Zespół wykonuje popularną muzykę — w Parku Balińskich  zaśpiewał tematycznie dobrane piosenki, jak np. „Kupalinka, kupalinka…” i in. Jak stwierdzili członkowie zespołu, mimo że na Białorusi Noc Kupały też jest obchodzona, jednakże  nie tak efektownie, jak na Litwie.

Zespół Dziecięcy Litewskich Tańców i Pieśni Ludowych z Ośrodka Kultury z Białej Waki swoim występem starał się to potwierdzić, wykonując taniec „Młócka Grochu”.

Z kolei wielkie pole do popisu miał zespół gospodarzy imprezy „Znad Mereczanki”, który w br. obchodzi 15–lecie twórczej pracy. Maria Alencynowicz, kierowniczka zespołu, opowiedziała, że zespół uczestniczy w imprezach kresowej kultury, a ostatnio „Znad Mreczanki” zaproszono na I Festiwal Cyryla i Metodego w Radomiu.

„Zachować tutejszy folklor, kontynuować twórczość naszych  przodków, taki jest cel naszego, młodego, lecz ambitnego zespołu” — powiedziała „Kurierowi” kierowniczka.

„Znad Mereczanki” sprawnie wykazała się w tańcu i w pieśniach. Odpowiednio dobrany repertuar zespołu dał możliwość wspólnego śpiewania wraz z publicznością lubianych  tu takich piosenek jak:  „Jadą goście, jadą”, „Zaśpiewaj, słowiku”, „W zielonym gaju” i wiele in. Zespół zatańczył też Suitę Łowicką.

Dzień był słoneczny, ale, jako że zwykle na Jana pada, o północy niebo się zachmurzyło. I chociaż płonące świętojańskie ognisko rozjaśniało park, a na scenę zaproszono „Światlicę” z Ukrainy, która przypomniała niegdyś śpiewaną „Czerwoną rutę”, nie powstrzymało to jednak ulewy. Nawet  Cyganie z Ejszyszek — rozśpiewane i roztańczone „Romane Jaguri” —  powstrzymać deszczu nie potrafili.  Tak więc, w ciemnościach nocy i w deszczu musiał wystąpić Teatr Młodzieżowy z  Łomży.

Była też zaplanowana dyskoteka świętojańska jak też poszukanie kwiatu paproci…

13 odpowiedzi to By tradycja słowiańskich świąt nie zanikała

  1. pien mówi:

    poganska tradycja….

  2. józef mówi:

    “Biarozauka” to po prostu Brzozówka na Nowogródczyźnie. Mieszka tam bardzo wielu Polaków. Nazwa Zespołu zapewne nawiązuje do tamtejszej huty szkła “Niemen” produkującej w swoim czasie wspaniałe wyroby znane nie tylko w Polsce ale także wysoko cenione we Francji. Poczas okupacji niemieckiej (II wojna) większość pracowników huty należała do polskiego Podziemia. Zagrożeni aresztowaniami, 11 listopada 1943 r. wywiesili na głównym kominie huty biało-czerwony sztandar i przeszli do ścisłej konspiracji w tym do miejscowych placówek Armii Krajowej.

  3. loks mówi:

    wygląda na to że Jaszuny każdego roku robią święto na poziomie.

  4. Senbuvis mówi:

    To nie artykuł w poczytnej gazecie a sprawozdanie z akademii ku czci. Z takimi relacjami to i tak podziw, że ponad tysiąc egzemplarzy gazety się sprzedaje.

  5. Ktos mówi:

    fajnie bylo w Jaszunach..jak i coroku tam bywa bardzo wesolo.. mozemy spotkac wielu znajomych i przyjaciol poniewaz wszyscy przybywają tutaj aby mile i wesolo spędzic czas

  6. ViP mówi:

    … ech Jaszuny, Jaszuny, bliny u Marysi Michalcewicz, uśmiech Zosi Griaznowej,wspaniali Ludzie z każdej uliczki tego bardzo polskiego miasteczka.
    Poganie nie poganie. Impreza po byku i dobrze prowadzona przez Ciotke Franukową, jak wszystko – gdy sie dorwie do mikrofonu.

  7. Astoria mówi:

    Senbuvis:

    Każda osoba z fotki kupi gazetę na pamiątkę, a to oznacza dodatkowe 15 sprzedanych egzemplarzy 😉

  8. Senbuvis mówi:

    To co ViP napisał o imprezie bardziej oddaje jej nastrój niż cały artykuł.

  9. Anna mówi:

    Jaka impreza, taki artykuł 🙂 zresztą, takie właśnie przeważają w Kurierze odkąd go pamiętam…

  10. Andrzej mówi:

    Do Anny!
    Bez uszczypliwości w stronę Organizatorów i Kuriera, byłem co prawda w zeszłym roku, ale muszę powiedzieć impreza wspaniała!!

  11. Anna mówi:

    Nie chcialam nikogo urazic, prosze mi wybaczyc 😉

  12. Jurgis mówi:

    Komentarze krzepiące.Wszystkiego najlepszego

  13. oho mówi:

    Imprezka byla fajna. Moze tylko prowadzaca byla troche …nudzaca. I muzyki zadziornej moglo byc wiecej. Ale nie zaluje, czas przelecial milo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.