5
Kresowy weekend na Pomorzu

Dąb Marszałka Piłsudskiego przed gmachem starostwa powiatowego w Drawsku Pomorskim Fot. Krzysztof Subocz
image-2657

Dąb Marszałka Piłsudskiego przed gmachem starostwa powiatowego w Drawsku Pomorskim Fot. Krzysztof Subocz

Tyle Kresów, Wileńszczyzny, wielkich nazwisk w jednym miejscu i prawie tym samym czasie nigdy nie było na Pomorzu Środkowym.

W Drawsku Pomorskim posadzono dąb Marszałka Józefa Piłsudskiego, w Szczecinku oficjalnie zaprezentowano najnowsze dzieło wileńskich literatów – poetów Rimantasa Śalny i Wojciecha Piotrowicza – „Adam Mickiewicz na zesłaniu”

Pięć lat temu przedstawiciele „Kuriera Wileńskiego”, Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych z Polski, dokładnie 11 listopada, w Dniu Niepodległości Polski, zebrali spod dębu w Zułowie ponad sto żołędzi.

Ten gatunek dębu rodzi co dziesięć lat – mówił Bolesław Wisniowski – dziekan pomorskich leśników, nadleśniczy z Manowa.
Mieliśmy szczęście. Z dębu posadzonego ręką prezydenta II RP Ignacego Mościckiego wyrosło równo sto dorodnych drzewek. Wszystkie są certyfikowane, a ojcem chrzestnym jest inny marszałek – marszałek polskiego Sejmu – Bronisław Komorowski, kresowianin w drugim pokoleniu, w sercu od zawsze zakochany w obecnej Litwie.

W dziesięciolecie powołania urzędu starosty drawskiego dorodne drzewko uroczyście zostało posadzone przed gmachem starostwa powiatowego .
Na uroczystościach dziesięciolecia powiatu miał być Marszałek Komorowski, ale intensywność prac parlamentarnych zatrzymała go w Warszawie. W liście skierowanym do drawszczan, do starosty Stanisława Cybuli Marszałek napisał:

„(…)Dąb ten wyrósł z nasionka, które pochodzi z oryginału rosnącego w Zułowie na miejscu gdzie stała kołyska twórcy odrodzonego państwa polskiego Józefa Piłsudskiego. Chciałbym aby ten dąb stał się symbolem Waszej małej ojczyzny, źródłem dumy, trwałości i szlachetności (…)”

W akcie certyfikującym wydarzenie znalazły się kopie listu marszałka, wszyscy radni powiatowi złożyli swoje podpisy . Do specjalnej, hermetycznie zamkniętej tuby, włożono także długopis, którym podpisano dokument, oraz monety tegorocznej emisji, od grosza aż po pięć złotych, a także jednego lita z wizerunkiem litewskiej Pogoni. Starosta Cybula nie krył wzruszenia, bo dąb otrzymał imię takie samo jak jego – Stanisław. Podobnie czuł się przewodniczący rady powiatu Stanisław Mikołajczyk, a trzeba pamiętać że imię to nosi także patron Polski – święty Stanisław –  męczennik i patron wileńskiej katedry.

– Nasz powiat jest otwarty na wszelką współpracę, jest przyjazny inwestorom, gościom. U nas nie ma żadnych uprzedzeń. Tu dom może znaleźć każdy kto szuka piękna natury, bogactwa lasów i rzek, jezior. Pojedziemy do Ostrej Bramy by zawierzyć siebie i wszystkich mieszkańców naszych miast, wsi, gmin, całego powiatu drawskiego – mówił starosta Cybula.

– Dorodne drzewko rośnie w pobliżu kasztanowca, który symbolizuje współpracę z niemieckimi partnerami samorządowymi, i niech rośnie ekumenicznie – dodał Stanisław Mikołajczyk.

Długa kolejka po książkę i autografy w szczecineckim kinie „Wolność” Fot. Krzysztof Subocz
image-2658

Długa kolejka po książkę i autografy w szczecineckim kinie „Wolność” Fot. Krzysztof Subocz

Tymczasem w ubiegłą niedzielę w kinie Wolność w Szczecinku wileńscy poeci, literaci – Rimantas Śalna i Wojciech Piotrowicz – spotkali się z mieszkańcami tego dynamicznie rozwijającego się miasta. Dzięki życzliwości burmistrza dr Jerzego Hardie-Douglasa i starosty Krzysztofa Lisa w Szczecinku wydano najnowszą książkę tego wileńskiego literackiego duetu „Adam Mickiewicz na zesłaniu”.

Dlaczego w Szczecinku? Bo tam jest najpiękniejsza na świecie aleja imienia wieszcza, bo tam jest jedna z największych szkół noszących imię poety, bo tam  redagowany jest dziecięcy, uczniowski periodyk „ADAŚ”, i tam mieszkają liczni repatrianci z Wilna, Grodna – miejsc bliskich także  Mickiewiczowi. Wreszcie – tam spoczywa jeden z największych miłośników poezji Mickiewicza, przyjaciel  wileńskiego muzeum, wilnianin , senator Witold Gładkowski – przyjaciel Kuriera Wileńskiego.

Na granitowej płycie poeci w imieniu swoim i Czytelników „Kuriera Wileńskiego” złożyli wieniec z napisem: Senatorowi – poeci Wilna. Tyle chociaż, wraz z modlitwą.

I na tej gali w kinie „Wolność” miał być obecny Marszałek Bronisław Komorowski. Także i tym razem na adres burmistrza zostało przesłane stosowne pismo, ciepłe i dziękujące za pamięć o Kresach, o Mickiewiczu.

„(…) Ziemia Szczecinecka to region, w którym mieszkają potomkowie repatriantów z Kresów, z Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny, także współziomkowie poety. Tym bardziej wyrażam wielki podziw dla waszego daru w postaci tej książki. (…) Chciałbym serdecznie podziękować mieszkańcom Szczecinka za pomoc udzielaną polskim dzieciom na Litwie oraz szkołom, organizacjom, w których mówi się w języku polskim. Miło jest również słyszeć, że wspieracie Państwo jedyny polskojęzyczny dziennik na Wschodzie – Kurier Wileński (…)” – napisał w liście okolicznościowym marszałek Sejmu.

Książka trafi do wszystkich bibliotek szkolnych w powiecie szczecineckim, a w Wilnie jest do nabycia w Muzeum Adama Mickiewicza w Zaułku Bernardyńskim.

We wrześniu nastąpi kolejne spotkanie z poetami, literatami z Wilna. W Drawsku Pomorskim zostanie zaprezentowana kolejna biografia o naszym wieszczu narodowym. Tytuł dość przekorny – „Adam Mickiewicz a kobiety”.
Prawda, Mickiewicz miał lekkość pióra, ale też i …serca.

5 odpowiedzi to Kresowy weekend na Pomorzu

  1. tomasz mówi:

    Drzewa różnych gatunków i z różnych stron potrafią żyć obok siebie. A ludzie? Nie zawsze….

  2. ViP mówi:

    Tomku, święte SŁOWA!
    Pozdrawiam

  3. tomasz mówi:

    do ViP:Wzajemnie 🙂

  4. połaniec mówi:

    Duch komunistycznej historiografii czuje się w tym tekście: repatriacja czy ekspatriacja????????!!!!

  5. józef mówi:

    ad. 4. De facto, zawsze była to expatriacja. Tzw. umowy republikańskie nazywały ten proces : ewakuacją. Umowa z ZSSR w r. 1957, zawierała już pojęcie : repatriacja. Na Białorusi ukazała się ostatnio niezwykle wartościowa książka ukazująca kulisy i miejscowe uwarunkowania (tj. sabotowanie możliwości wyjazdu): A. Wialiki „Biełaruś – Polszcza u XX stahodździ. Nieiwadomaja repatryjacyja. 1955 – 1959”, Minsk .2007 (rec. omówienie na Portalu : Kresy24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.