Polacy na Litwie sami powinni sobie radzić, czyli przełamanie źle rozumianego litewskiego nacjonalizmu


Polacy na Litwie powinni sami zadbać o swoje interesy. Do takiego wniosku doszłam po ostatnim posiedzeniu polskiej strony Polsko-Litewskiej Grupy Parlamentarnej, która miała miejsce w Sejmie RP w drugiej połowie czerwca br.

Nie będę wymieniała poszczególnych rozmówców, nakreślę jedynie ogólny kształt ubarwiając go bardziej soczystymi wypowiedziami.

Godne uwagi były wypowiedzi osoby, która, moim zdaniem, jest najlepszym i najwierniejszym sojusznikiem polskiej mniejszości na Litwie, mianowicie Marszałka Macieja Płażyńskiego, Prezesa Stowarzyszenia Wspólnota Polska. „Są dwa konteksty postrzegania Litwy: ogólnoeuropejski i pogląd państwa litewskiego na mniejszości narodowe” – zauważył Prezes M. Płażyński. Prezes zaznaczył, że np. na Opolszczyźnie język mniejszości niemieckiej funkcjonuje jako pomocniczy i dodał „Miejmy nadzieję, że Litwini pójdą w nasze ślady. Ważne jest przełamanie źle rozumianego nacjonalizmu [litewskiego-przyp.aut.]”. Zdaniem prezesa, Polska może żądać od Litwy realizacji zasady parytetu w traktowaniu mniejszości, ponieważ „My nie łamiemy konwencji”.

Powiedział i miał rację. Polska nie łamie konwencji międzynarodowych, na Litwie jest to, niestety, „działalność” nagminna.  A przecież szkodzi poprzez to swemu wizerunkowi na arenie międzynarodowej, o który tak pieczołowicie dba. Dlaczego Litwa jest tak oporna w przejmowaniu wartości i standardów europejskich? Dlaczego nie chce im dorównać, a osoby, które starają się jej w tym pomóc, okrzykuje wrogami narodu litewskiego.

Napiszę teraz brzydką rzecz. Ale muszę. Warto poznać, jak niektórzy politycy polscy wypowiadają się na temat Polaków na Litwie. Otóż pewien członek grupy oświadczył: „Na Litwie nie ma polskich szkół, są litewskie z polskim językiem nauczania!”. Nic dodać, nic ująć. Dziękujemy za takich „obrońców”. Lepiej poradzimy sobie bez nich. Jeszcze jedna perełka tejże osoby: „Jeśli Polska może wspierać szkoły mniejszości, to Litwy nigdy nie będzie na to stać”. Odżegnujemy się od takich „rzeczników” sprawy polskiej na Litwie, prawda?

Reklama

Niestety, osoba ta nie była odosobniona w swych obfitujące w perełki oświadczeniach. Miała „towarzysza myśli niebanalnej”. Myślą taką okazało się stwierdzenie tej osoby (odnośnie Raportu Wspólnoty Polskiej nt. przestrzegania praw mniejszości polskiej na Litwie), iż prowadzenie dokumentacji wewnętrznej w szkołach polskich w języku litewskim na Litwie jest… normalne. Zło kryje się w tym, że my, Polacy na Litwie, już się do tego dyskryminacyjnego wymogu niejako przyzwyczailiśmy. A nie powinniśmy. Daj palec, utną rękę.

Jak najwięcej pozytywnych gestów w stosunku do Litwinów. Taka propozycja padła z ust kolejnej osoby z grona członków grupy parlamentarnej. Dla poprawy stosunków polsko-litewskich, które ostatnio, jak zaznaczono, nijak się mają. Znając mentalność władz litewskich, takie pozytywne gesty Polski mogą Litwinów tylko rozzuchwalić, a my, Polacy na Litwie na następstwa takiego rozzuchwalenia na pewno nie będziemy musieli czekać długo.

Obecni na posiedzeniu senatorowie, posłowie i eksperci zauważyli, że Litwini po raz pierwszy podważyli partnerstwo strategiczne z Polską. Wyrazili też zaniepokojenie tym, jak silny jest kompleks polski wśród narodu litewskiego.

Teraz rzecz bardzo istotna. Niechże polska mniejszość na Litwie przestanie w końcu być składana na ołtarzu celów strategicznych Polski i Litwy! Jakie cele strategiczne? Jak zauważył pewien ekspert, „przecież nie mamy wspólnego głosu na arenie międzynarodowej, jest wręcz konkurencja”. Jako przykład może posłużyć niedawny przypadek wetowania negocjacji z Rosją. „Nie ma realnej współpracy polsko-litewskiej, są jedynie hasła”.

Na posiedzeniu padła jeszcze jedna istotna uwaga. Zacytuję: „Zwrot mienia nie jest problemem polskim, jest to problem litewski, problem stosunku [państwa litewskiego-przyp. tłum.] wobec swych obywateli”. Słuszne. Problem litewski. I problem litewskiego wizerunku na szczeblu międzynarodowym.

Chociaż na omawianym posiedzeniu było kilka oświadczeń ważnych dla Polaków na Litwie, jednakże zarówno całokształt posiedzenia, jak i częste rozmowy kuluarowe z politykami polskimi nasuwają jeden wniosek: Polacy na Litwie, jeśli nie chcą ulec procesowi lituanizacji/rusyfikacji (wobec głodu mediów w języku polskim), sami powinni zadbać o swoje interesy. Jest to możliwe, zwłaszcza że mamy nareszcie swój głos w Europie. A może jednak 51 głosów?

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Y!GG
  • Digg
  • del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • email
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Facebook

Komentarze

190 komentarzy do “Polacy na Litwie sami powinni sobie radzić, czyli przełamanie źle rozumianego litewskiego nacjonalizmu”

  1. xxx, Lipiec 3, 2009 at 14:50 -

    ostre słowa, ale lepiej by było z nazwiskami wszystkich wymieniać!Chociaż myślę, że nie ma „super tolerancyjnego” państwa. Inne państwa i narodowości w tej części Europy mają problem podobny. I nie sądzę, że Litwa w stosunku do polaków jest gorsza od Białorusii czy dzisiejszych wypowiedzi ukraińskiego wysokiego działacza Witalija Naliwajczenko!? Problem napewno istnieje, ale lepiej dążyć do wspólnych celów niż czegoś się domagać dla siene!

    Zgłoś komentarz

  2. Vidoq, Lipiec 3, 2009 at 15:34 -

    Objektywnośi gwoli p. Beata mogłaby też naświetlić w jakim języku jest prowadzona dokumentacja wewnętrzna w „litewskich szkołach” Polski. Bo jak ona uważa, że jest „nienormalne, obetną rękę itd.” – to niech się ustosunkuję do IDENTYCZNYCH wymogów w Polsce. Doppelsztandarden, powiedziałbym…

    Zgłoś komentarz

  3. andrzej, Lipiec 3, 2009 at 15:50 -

    Jak widać Polaków stać też i na samokrytykę , niestety strona litewska do czegoś podobnego nie dorosła . Szkoda ,że nie zostały podane nazwiska naszych „obrońców” .
    Osobę Vidoq proponuję ignorować , bo jemu nigdy nie chodzi o dyskusję , tylko o okazanie nienawiści do wszystkiego , co polskie .

    Zgłoś komentarz

  4. Beata N. (wilnianka), Lipiec 3, 2009 at 15:52 -

    Popieram Pana, Panie Andrzeju

    Zgłoś komentarz

  5. Senbuvis, Lipiec 3, 2009 at 15:53 -

    Pani Beatko!
    Toteż ja, prosty i nikomu nie rzucający się w oczy miłośnik pikieliszkiej krzakóweczki, niedawno na tym forum napisałem: Polacy z Polski mogą tylko wspomagać rodaków z Litwy. Polacy z Litwy muszą sami walczyć o swoje sprawy – bo Ci z Polski również potrafią szkodzić. Dała nam Pani teraz dowody na to. Gdybym to ja był odpowiedzialny za sprawy polsko – litewskie …

    Zgłoś komentarz

  6. Walter, Lipiec 3, 2009 at 15:56 -

    „Miejmy nadzieję, że Litwini pójdą w nasze ślady.”

    Jak się mówi „Miej”. Nikt tu nigdy nam i palca dobrowolnie nie da. To nie Polska, to Litwa. Żadnych zgód nie będzie, Litwini już dawno nas liczą za wrogów i nic się nie zmieni. Tu trzeba tylko pod naciskiem. Jak nie dochodzi przez głowę, musi dójść przez tyłek.

    Zgłoś komentarz

  7. józef, Lipiec 3, 2009 at 16:26 -

    Słusznie i dobitnie powiedziane. Wśród polskich (krajowych) „elit” politycznych panuje mit wtłaczany przez dziesiątki lat przez „Gaz.Wyb.” Mit jakiegoś „strategicznego partnerstwa” o którym nikt nie potrafi powiedzieć nic konkretnego. Rodacy z Litwy długo żyli złudzeniem, iż Macierz rozumie i pomoże. Zgraja wykształciuchów nic nie rozumie i rozumieć nie chce. Żyje giedroyciowskim mitem U-L-B nie wykazując żadnego zrozumienia ani tym bardziej wiedzy o stosunkach litewsko – polskich w RL. Od jakiegoś czasu Rodacy z Litwy to zrozumieli. Potrafią wykorzystać prawo wyborcze. Wybrali E.Posła, samorządy pracują na miarę możliwości. ZPL i AWPL nie konkurują a uzupełniają się. „Żadnych złudzeń, Panowie” – III RP to nie II RP. Sądzę, iż czas już by polskie Organizacje z Litwy zaczęły korzystać z prawa europejskiego ze skargą włącznie a w Kraju poszukiwać sojuszników na poziomie pozarządowym np. środowiska uniwersyteckie, prawnicze, Związki Samorządowe – tędy będzie można oddziaływać na opinię publiczną a ta, może wymusi coś na rządzie (rządach) gdy ten (te) przełożą tona „słupki statystycznego poparcia” tejże opinii.

    Zgłoś komentarz

  8. Wera Raksztelis, Lipiec 3, 2009 at 16:33 -

    Trzy sprawy:

    1. po pierwsze, oczywiście, że rządy RP ZAWSZE będą miały skłonność do składania spraw Polaków w LR na ołtarzu „strategicznego sratatata”.
    Choć nie jest niemożliwym zmuszenie ich do poważnego zajęcia się ta kwestią, choćby poprzez nagłaśnianie krzywd, najlepiej w okresie przedwyborczym. A wyborów w RP klika niedługo będzie.

    2. oczywiście, że tylko skarżenie władz LR do europejskich instytucji może WYMUSIĆ cywilizowane zachowania tych władz w stosunku do polskiej większości na Wileńszczyźnie
    Stąd i obecność w PE Pana Tomaszewskiego jest wręcz bezcenna.

    3. KONIECZNIE proszę podać nazwiska tych mądrali, którzy tak się wypowiadali na tematy Polaków w LR.
    W czasach Internetu można i trzeba takim politykom robić PR – żeby im się przy następnych wyborach czkawką odbiło :-)

    Zgłoś komentarz

  9. kiwia, Lipiec 3, 2009 at 16:35 -

    dlaczego bez nazwisk??? czy to bylo jakies tajne zebranie??? wydaje mi sie ze nie…

    Zgłoś komentarz

  10. kiwia, Lipiec 3, 2009 at 16:37 -

    Tak, to wlasnie Polacy z Litwy powinni o siebie zadbac. a nie ¨rodacy z Polski¨….

    Zgłoś komentarz

  11. ---, Lipiec 3, 2009 at 16:49 -

    Zgłoś komentarz

  12. Beata N. (wilnianka), Lipiec 3, 2009 at 16:59 -

    Do „xxx”. Nie wolno porównywać sytuacji Polaków na Litwie, Białorusi i Ukrainie. Proste: z racji przynależności Litwy do UE, którą to obowiązują europejskie standardy. Porównywać należy z krajami o wysokich standardach przestrzegania praw mniejszości narodowych. Jeśli już, to porównujmy z tą samą Polską, która mentalnie jest o wiek do przodu. Podczas pewnej rozmowy Polak PL, który nie wytrzymał opisu sytuacji polskiej mniejszości na Litwie, krzyknął: „No to przyciśnijmy Litwinów w Polsce!”. Na co inni zebrani ze strachem wykrztusili: „Ależ standardy europejskie….”.

    Zgłoś komentarz

  13. Wera Raksztelis, Lipiec 3, 2009 at 19:06 -

    do Beata N. (wilnianka):
    oooj, że Widacki tak gada, to więcej, niż oczywiste: już on, będąc ambasadorem z ramienia umarłej Unii Wolności, tak się Polakom w LR zasłużył, że nie tylko ruski miesiąc, ale i ruskie 10 lat popamiętają.
    A Dziewałtowski – no cóż, były komunistyczny aparatczyk, wiadomo, co takiemu najbardziej do serca.

    Zgłoś komentarz

  14. czarek, Lipiec 3, 2009 at 20:37 -

    zamiast tanich rad moj respekt dla ludzi ktorzy tam zostali trwaja i cos robia

    Zgłoś komentarz

  15. The Observer, Lipiec 3, 2009 at 22:50 -

    Dopóki w polskiej polityce nie pojawi się ENDECJA, nie ma szans na zaostrzenie kursu wobec Litwy.

    Zgłoś komentarz

  16. room, Lipiec 4, 2009 at 01:32 -

    co za bred jakiejś Naniewicz. Oskarża Litwinów o niechęć do europejskości, aniech dziwucha spróbuje Niemcom, czy Francuzom, europejczykom pełną gębą wytłumaczyć określenie „szkoła polska na Litwie”. I jeśli Niemiec, czy Francuz z pierwszego razu zgadnie, że to szkoła państwowa, w której po litewsku jest tylko język litewski, a reszta przedmiotów po polsku, to konia z rzędem dziewczynie oddam. Bo ja wielokroć próbowałem… za cholera niepojmuja tego shwaby i żabojady!!! Może tej Naniewicz uda się?…

    Zgłoś komentarz

  17. brat marcin, Lipiec 4, 2009 at 01:39 -

    Ja się cieszę, że wreszcie i taki tekst został wydrukowany. Bo to tekst odważny, poruszający ważki problem, o którym się dotychczas nie mówiło. I cieszę się, że Pani Naniewicz wystarczyło odwagi, by zacząć o tym głośno mówić. Życzę Redakcji, by drukowała więcej takich odważnych tekstów, odważnych opinii.

    Zgłoś komentarz

  18. room, Lipiec 4, 2009 at 01:41 -

    … druga rzecz – “prowadzenie dokumentacji wewnętrznej w szkołach polskich w języku litewskim na Litwie jest normalne!”
    Kolejny bred. Przecież szkoła jest państwową instytucją publiczną i każde pismo w niej sporzadzone jest dokumentem/dokumentacją oficjalną, do której wgląd muszą mieć upoważnione do tego urzędnicy samorządowi i państwowi, część tych dokumentów podejrzewam też archiwizuje się na potrzeby różnych urzędów. Czyli dziewczyna chce, żeby każdy z tych urzędników znał język polski, ale też rosyjski, białoruski, żydowski, angielski, francuski i wiele innych ile szkół różnojęzycznych na Litwie jest? A może problem dziewczyna tworzy, bo sama oprócz polskiego nie zna innych języków? Bo wiem, że dla mnóstwa nauczycieli litewskich szkół z polskim językiem nauczania na Wileńszczyźnie nie tylko pisanie, ale też mówienie po litewsku sprawia problem… zresztą po polsku dla niektórych też…

    Zgłoś komentarz

  19. room, Lipiec 4, 2009 at 01:50 -

    i trzecia sprawa: „Polacy na Litwie, jeśli nie chcą ulec procesowi lituanizacji/rusyfikacji(wobec głodu mediów w języku polskim), sami powinni zadbać o swoje interesy.
    A skąd ten głód? Może stąd, że Poalcy masowo kupują i czytają media rosyjskie, a nie poslkie? Bo jakoś nie słyszałem, żeby „zły Litwin” z pałką przy kiosku stał i po łapach okładał każdego, kto po polski periodyk sięga. Może panienka Basia po raczątkach pała dostała? Ale ja jakoś nigdy… Inna rzecz, jeśli autorka sądzi, że jej, jak i każdemu Poalkowi na Litwie, tylko za to, że Polak i na Litwie należysię bezpłatna i dożywotnia prenumerata Kuriera z dotkiem w kilka babskich pism kolorowych, to wtedy przepraszam. Ale mocno to rozumiem, jak też to, ze dla wielu takich działaczy jak autorka polskość przestała być sposobem bycia, a stała się sposobem na życie. Ale nawet jeśli pani Basi szkoda lita na polską gazetę, to niech sięgnie do internetu, tam tyyyyyyyyyyyle polskich mediów w dostępie jest, że głowa mała!!!

    Zgłoś komentarz

  20. room, Lipiec 4, 2009 at 01:59 -

    i czwarte: Jak mówią Litwini „nu baikit Jus” straszyć tymi instytucjami europejskimi. Jeśłi to byłoby prawdą, że instytucje europejskie pomogą nam rozstrzygnąć problemy. Jeśłiby to byłoby prawdą, to nasi działacze już dawno musieliby to załatwić. Jeśli jest jednak prawdą, to powstaje pytanie, dlaczego dotychczas tego nie załatwili, a tylko jak i Naniewicz tu w puste gadają i straszą Litwinów? Nie wierzę, że są aż tak cyniczni, więc zakładam, że to wszystko nieprawda, że „Europa nam pomoże”. Otóż nie pomoże!!! Możemy tylko sami sobie pomówc i dogadać się z Litwinami. A żeby dogadać się, to trzeba rozmawiac po ludzku, bo jaki Litwin z taką Naniewicz zechce gadać, znając jej podejście, że jej wszsytko się należy, boż Polką jest.

    Zgłoś komentarz

  21. kiwia, Lipiec 4, 2009 at 04:09 -

    do room: poczytaj troche o tym jak poszczegolne sprawy sadowe trafiaja do trybunalu europejskiego. dopiero wtedy pisz ze Ëuropa tu nic nie pomoze, bo moze pomoc. z drugiej strony jednak masz racje, ze europa tu nic nie pomoze, bo nie rozwiaze prawdziwych problemow, takich jak zmiana mentalnosci niektorych litwinow i polakow.

    Zgłoś komentarz

  22. Vidoq, Lipiec 4, 2009 at 09:21 -

    Kiwia: żeby nie gadać na próźno, powiedz, co „miałaby” robić „Europa” w sprawie dokumentacji wewnętrznej w szkołach? Czy zapytam inaczej: „Europa” w ogóle zrozumie na czym polega rzekomy „problem”? Czy jest jakieś państwo w Europie, gdzie się pozwala prowadzić dokumentację oficjalną w językach tybulców Papua-Nowej Gwinei? O czym my gadamy?

    Zgłoś komentarz

  23. pien, Lipiec 4, 2009 at 10:20 -

    Na calej kuli ziemskiej powinien byc wprowadzony jeden oficjalny urzedowy jezyk – angielski i nie bedzie glupich problemow.
    Moze byc jako wariant w Europie np. urzedowym moze byc jezyk rosyjski jako najpopulatniejszy,najpiekniejszy i najbardziej perspektywny z tego punktu widzenia ze wkrotce rosja zawladnie cala Europa.

    Zgłoś komentarz

  24. kiwia, Lipiec 4, 2009 at 10:48 -

    e tam angielski… jak juz to esperanto. poza tym nie widze zadnego problemu w tym zeby dokumentacja w szkolach polskich byla prowadzona po litewsku. w koncu to jezyk urzedowy. nie warto robic z tego problem.

    Zgłoś komentarz

  25. andrzej, Lipiec 4, 2009 at 10:55 -

    Ale ty doprawdy jesteś pień , po co te alternatywy , chiński wystarczy bez żadnych podziałów .

    Zgłoś komentarz

  26. ted, Lipiec 4, 2009 at 11:15 -

    rzeczywiscie szkoda,ze bez nazwisk.Ta poprawnosc polityczna,to zaczyna byc jak dzuma u naszych wybrancow.Przykladem niech bedzie,zaproszenie na obchody 20-lecia powolania Sejmu,niejakiego Henryka Stoklose,bylego senatora,oskarzonego(21 zarzutow!)o machlojki wielomilionowe i znecanie sie nad pracownikami.O czym Marszalek Borusewicz pewnie nie wie.O czym tu mowimy…

    Zgłoś komentarz

  27. Andrzej, Lipiec 4, 2009 at 11:18 -

    Pan Prezes Płażyński ma rację.Litwa jako członek UE musi sznować prawa plskiej mniejszości.Nacjonalizm litewski w dłuższej perspektywie obróci się przeciwko samym Litwinom.Liczę;że Pan Tmaszewskizjmie w europarlamencie odpowiednie stanowisko.

    Zgłoś komentarz

  28. Vidoq, Lipiec 4, 2009 at 11:23 -

    Kiwia: no co pan(i) mówi?! Przecież „da się palec, utną rączkę”! Pani Naniewicz rozumowanie ze współobywatelami rozumie tylko i wyłącznie w kategoriach konfliktowych. Jej zdaniem, czym bardziej absurdalne oskarżenia i wymogi będzie się wysuwać (np. dokumentacja oficjalna), tym „prędzej” rozwiąże się problemy, nie prawda ż?

    Zgłoś komentarz

  29. Beata N. (wilnianka), Lipiec 4, 2009 at 11:43 -

    Zastanawiam się, dlaczego niektórzy z tutaj się wypowiadających są już tak czerstwi i zgorzkniali? Czy w ten sposób manifestujecie Państwo swe zadowolenie z powodu bycia poważanymi na Litwie Polakami? Szkoda też, że to się ogranicza do komentarzy. Zachęcam do napisania artykułu, jak to Polakom na Litwie dobrze i na końcu nie zapomnieć załączyć zaproszenie dla wszystkich obywateli UE, by mogli przyjechać i się upewnić, w jakim raju mieszkamy. Jak to nie jesteśmy dyskryminowani w trakcie ubiegania się o pracę (jeśli, oczywiście, nie mamy już dobrowolnie zlituanizowanego nazwiska), jak to należną nam ziemię zwracają od ręki i w 100 proc., jak to państwo litewskie za swe pieniądze umieszcza dwujęzyczne tablice z nazwami ulic, jak to urzędniczka z uśmiechem pyta: „Panu/Pani nazwisko autentyczne czy z końcówką litewską. Bo ja sugeruję autentyczne, wszak standardy europejskie…”. Śmieszne, prawda. Tragikomiczne wręcz.

    Zgłoś komentarz

  30. józef, Lipiec 4, 2009 at 12:17 -

    Bo, Pani „Beato N.” – Oni po prostu nie rozumieją jak to jest by we własnym Kraju, którego się jest obywatelem można być traktowanym jak osoba II kategorii, która chcąc być równoprawną musi dostosować się do niechętnej (wrogiej) wiekszości „zewnętrznej”. Do tego : ciągłe pretensje „historyczne”, indoktrynacja co najmniej przeciwpolska w podręcznikach szkolnych a w ogóle pretensja, że jesteście i chcecie być sobą jak normalni, wolni Ludzie. Gospodarze na swojej Ojcowiźnie. Dawno temu, w roku 1992 w 7 – mym n-rze „Magazynu Wileńskiego” (na str. 10. „u dołu”) red. Michał Mackiewicz zamieścił notkę zatytułowaną „W zastępstwie”. Cytował Piotra Wierzbickiego i dodał swoje uzupełnienie :
    „Ludzie, którzy Polskę kochali, ale bali się wystąpić wprost przeciw komunistom, manifestowali swe uczucia pośrednio : miłością do Ojca Świętego, Kościoła, Prymasa i katolickiej wiary ; wiedzieli, że tutaj bije żywe serce polskości.
    Ludzie, który Polski nie lubią, ale boją się wystapić wprost przeciw niej, manifestują swe uczucia pośrednio : nienawiścią do księży, Kościoła, Prymasa i zasad wiary ; wiedzą, że właśnie w ten sposób można w serce uderzyć najcelniej [Wierzbicki] – Zapożyczając się u tego mistrza krótkiej formy podsuwamy taką oto naszą [Mackiewicz] myśl : Ludzie, którzy Polaków nie lubią, ale boją się manifestowania tego w stosunku do Polski, czy też nie mogą wyrażać swoich uczuć w kraju zamieszkania, czyli w Polsce, bez obawy okazują wrogość Polakom na Wschodzie np. na Litwie. Ci ‘Europejczycy’ próbuja czynić z nas zsowietyzowaną i zacofaną masę po to, by odmówić nam równych z innymi praw do upodmiotowienia”.
    Pamiętacie Państwo, co działo sie na Wileńszczyźnie zimą 1992 r. i kto wówczas rządził na Litwie i w Polsce ?

    Zgłoś komentarz

  31. Beata N. (wilnianka), Lipiec 4, 2009 at 12:18 -

    Młode pokolenie chce innych standardów. Nasi rodzice już się niejako przyzwyczaili i pogodzili z tym, jak są traktowani. Czekamy, Szanowni, na wsparcie, a nie krytykę. Dziękuję

    Zgłoś komentarz

  32. Vidoq, Lipiec 4, 2009 at 12:20 -

    Beata N: dziwne rzeczy pani opowiada na temat rzekomej „dyskriminacji w trakcie ubieganie o pracy”. Pewnie moi LICZNI koledzy-Polacy z którymi miałem przyjemność współpracować nawet nie podejrzewają jak to oni są „dyskriminowani”. Pewnie dla tego w przedostatniej spółce, gdzie pracowałem stanowili nie mniej niż 1/3 wszystkich pracowników. I nazwiska mieli polskie, i między sobą rozmawiali po polsku, ale pani pewnie lepiej wie jak jest z dyskryminacją. I jeszcze, czy mogę pytanie osobiste: jak jest u pani z litewskim? Może w tym tkwi problem? Jakoś w Polsce nie kwapią się zatrudniać osoby nie rozmawiające po polsku, czemu na Litwie ma być inaczej? Czy pracodawca ma pani ufundować tłumacza osobistego, żeby w pańskiej pisaninie błędy poprawiał?

    Zgłoś komentarz

  33. Beata N. (wilnianka), Lipiec 4, 2009 at 12:49 -

    Panie Vidoq, nie chcę być nieskromna, ale jestem znawczynią języka litewskiego. Pracuję nad korektą prac napisanych przez Litwinów. Co wiecej – jestem tłumaczem polsko-litewskim, litewsko-polskim. Nie tutaj musi Pan szukać zaczepki.

    Zgłoś komentarz

  34. Miss, Lipiec 4, 2009 at 12:55 -

    „Głód mediów polskich na Litwie” od tego, że nie ma co czytać, a nie od tego, że szkoda lita. Właśnie też się dziwie, że „KW” zamieścił taki artykuł. Wyraźnie widać, że tu wszystkiego się boją.

    Beata N. (wilnianka) niech się nie przejmuje tym, co tu piszą niektóre osoby. Od dłuższego czasu na tej stronie w wiekszym stopniu piszą osoby, które chcą się kłócić, lub po prostu brak im uwagi innych. Właśnie dlatego bywam tu coraz rzadziej. Dobry artykuł! ;-)

    Zgłoś komentarz

  35. kiwia, Lipiec 4, 2009 at 13:32 -

    “Głód mediów polskich na Litwie” nie istnieje, niestety. jak juz ktos pisal, w internecie daje nieograniczone mozliwosci dostepu do polskich mediow, natomiast brak zainteresowania.

    Zgłoś komentarz

  36. józef, Lipiec 4, 2009 at 14:07 -

    Szanownemu „kiwia” ; czy nie zdaje Pan sobie sprawy, że na Wileńszczyźnie większość Polaków to ludzie słabo wykształceni i bardzo niezamożni : dla Takich, Internet to tabula raza i kosztowna (oraz mentalna) niemożliwość ? Pomijam już infrastrukturę tamtejszych wsi. Poza tym … ach !

    Zgłoś komentarz

  37. tomasz, Lipiec 4, 2009 at 14:36 -

    Moim zdanie wypowiedź Wery (post numer8) najlepiej oddaje sytuację.
    Ja także uważam że powinny być wymienione nazwiska.Jeśli już nie konkretnie kto co mówił to choćby to w jakim składze były obrady. Przecież to nie jest żadna tajemnica i bez trudu można takie informacje uzyskać w Sejmie.
    Dodam od siebie tylko jedno bo moim dzaniem wnioski jakie wyciąga autorka są jednak zbyt daleko idące. To że DWÓCH członków grupy wyraziło takie opinie nie oznacza że jest to opinia CAŁEJ grupy. A już na pewno nie Polski w rozumieniu państwa.

    Zgłoś komentarz

  38. tomasz, Lipiec 4, 2009 at 14:37 -

    do brat marcin: Zachęcam cię do zajrzenia pod „Transformuje się SRP”. Otrzymałeś tam oficjalne zaproszenie.

    do kiwia: Zachęcam cię do zajrzenia pod „Transformuje się SRP”. Otrzymałaś tam oficjalne zaproszenie.

    Zgłoś komentarz

  39. Beata N. (wilnianka), Lipiec 4, 2009 at 14:58 -

    Komentarsz nr 11

    Zgłoś komentarz

  40. tomasz, Lipiec 4, 2009 at 15:03 -

    do Beata N. (wilnianka):Wiem, wiem.Czytałem. Zresztą jak tylko przeczytałem artykuł stawiałem właśnie na te osoby. Tylko co z tego że tutaj taka informacja się pojawia i to w komentarzach? W artykule jej nie ma. A artykuł jest też w wydaniu papierowym i tamten czytelnik takiej informacji nie uzyska.

    Zgłoś komentarz

  41. Gall, Lipiec 4, 2009 at 15:09 -

    Bardzo Pani Beato dziekuje za ten artykul. Przeczytalem wszystkie komentarze i musze stwierdzic, ze jednak wiecej komentarzy jest na Pani korzysc. Z ludzmi ktorzy chca macic (bo udaja, ze na Litwie szkody Polakom, a przeciez obywatelom litewskim (sic!) sie nie dzieje) nie zamierzam dyskutowac, bo szkoda slow. Osobiscie natomiast uwazam, ze Polska moglaby juz przestac bawic sie w poprawnosci polityczne wzgledem RL, nie tedy droga. Na Litwie nie ma dobrej woli w stosunku do miejscowych Polakow (obywateli Litwy przeciez), nie zostaly wykonane przez strone litewska punkty Traktatu polsko-litewskiego, co juz zakrawa na „incydent” na szczeblu stosunkow obu panstw. Teraz juz prosze Panstwa – nie ma co udawac, ze te stosunki sa bardzo dobre. Popieram tez wiekszosc tych komentarzy na korzysc Pani artykulu, totez dublowac mysli w nich zawartych chyba nie ma sensu. Zycze powodzenia i niech Pani wie, ze na Litwie sa madrzy Polacy, w Polsce rowniez, ale za nich reczyc nie moge, ktorzy rozumieja istote problemu i maja dosyc siedzenia cicho i sluchania glupot pod ich adresem, czy to polskich z Polski, czy polskich z Litwy, czy litewskich.

    Zgłoś komentarz

  42. ted, Lipiec 4, 2009 at 15:49 -

    bardzo prawdziwe-p.Jozefie i tak samo celne-p.Beato.Pozdrowienia.

    Zgłoś komentarz

  43. d, Lipiec 4, 2009 at 16:24 -

    czy mozna sie dowiedziec, w jakim charakterze autorka brala udzial w opisanym posiedzeniu?

    generalnie podjecie tematu na lamach KW zasluguje na pochwale. natomiast dziwny wydaje sie kontekst publikacji, a mianowicie – udzial w polskim gremium, reprezntujacym panstwo polskie, osoby postronnej[?], ktora na dodatek upublicznia wypowiedzi uczestnikow posiedzenia w prasie, nie kryjac wlasnych emocji i stosunku do niektorych cytowanych przez nia osob.

    Zgłoś komentarz

  44. Auchan, Lipiec 4, 2009 at 16:52 -

    Beata Nanevič

    Vilniaus rajono savivaldybės administracija
    Užsienio ryšių ir informacijos skyrius
    vyr. specialistė

    to jest Pani?

    Zgłoś komentarz

  45. andrzej, Lipiec 4, 2009 at 17:28 -

    Masz rację , Tomaszu .

    Zgłoś komentarz

  46. tomasz, Lipiec 4, 2009 at 17:53 -

    Przy okazji.Przypominam sobie że jak jeszcze pełniłem funkcję Przedstawiciela Internautów jeden z internautów miał wobec mnie pewne oczekiwanie. Nie pamiętam kto, musiałbym pogrzebać a nie chce mi się.Rzecz dotyczyła Karty Polaka.Ten internauta domagał się żebym spowodował pojawienie się w KW wywiadu z Widackim który by się wypowiedział na temat KP i jak należy rozumieć jej posiadanie w świetle prawa. Stanowczo odmówiłem zrealizowania tego postulatu.Nie chciałem wyjaśniać dlaczego.Ten internauta miał chyba nawet do mnie pewien żal po napisałem „Nie i koniec”.On pisał że przykro mu że tak mu „zatrzaskuję drzwi przed nosem”. Teraz już mogę wyjaśnić. Zdanie na temat pana Widackiego jego wypowiedzi i działalności na Litwie (zresztą nie tylko na Litwie) już wtedy miałem wyrobione. Nie chciałem jednak tego rozwijać bo są takie sytuacje kiedy lepiej nawet wydać się niegrzecznym niż spowodować wieksze szkody.I to była taka sytuacja.Teraz już mogę to wyjaśnić. I mam nadzieję że ten internauta jeśli to przeczyta, już mnie rozumie lepiej i żalu nie ma.

    Zgłoś komentarz

  47. Walter, Lipiec 4, 2009 at 18:44 -

    pien pisał: „Rosyjski jest(…) najpopulatniejszy,najpiekniejszy” — z powodu swojej skomplikowanej gramatyki i masy wyjątków ten język jest nawet trudniejszy do wyuczenia niż Litewski.

    Zgłoś komentarz

  48. Walter, Lipiec 4, 2009 at 18:55 -

    Angielski też stał się nieco lingua franca nie z powodu swej łatwości jak to ci anglicy często myślą, ale z powodu Imperium Angielskiego + Stanów Zjednoczonych.

    Zgłoś komentarz

  49. dobrze, Lipiec 4, 2009 at 21:05 -

    czas zrozumiec, ze oszusci podobni tomaszewskiemu zbijaja sobie maslo, na maszynie wyborczej. Troche tego masla oddaja kolesiom przy korycie. A pozostalym figa z maslem

    Zgłoś komentarz

  50. tomasz, Lipiec 4, 2009 at 21:10 -

    do dobrze:W kontekście tego artykułu oraz rozmowy tu prowadzonej twój post najlepiej określa powiedzonko dość wulgarne:

    Ni do rymu.Ni do taktu.Wsadź se c…a do kontaktu.

    :)

    Zgłoś komentarz

  51. Czytelnik, Lipiec 4, 2009 at 21:42 -

    Do Miss: Glod mediow polskich na Litwie,bo niema co czytac.Prosze podac gdzie jest co czytac,gdyby wiecej bylob czytelnikow,to napewno bylyb ciekawsze i nasze gazety.

    Zgłoś komentarz

  52. Nerijus, Lipiec 4, 2009 at 22:14 -

    I am very sorry my Polish is very poor (I am getting better though), that I write in another lingua franca.

    Above one commentator showed the liberty to state, that we cannot judge the same the developments and state of minority education system in Lithuania to one of Belorus or Ukraine.I tell you what about European standards on treating minorities and their education .Get real and stop talk nonsense. There were no such standards. The term was designed by Poland and with one mere intention to push it on the new naive neighbours. Just the useful term that embodies political stand and means of some beneficial sort of political strategy to gain more rights for their Polish communities in the East. Just like Russia invented and enforced the usage of the term near abroad. Very good achievement of Polish diplomacy indeed.

    Some commentators complain the lack of Polish media here some complain the lack of interest. Let me tell my experience. There were no Polish movies to buy or rent in Vilnius at all. Usually DVD‘s are translated only in LIT, LAT, EST, RUS. Roughly speaking Vilnius has the same population of Russian and Polish (2? To 2?%). But it astonishes me greatly to see how much newspapers and books in Russian we have in supermarket shelves and how little Polish. I am learning Polish at moment, but found very few books to support my studies, the same problem was encountered when I tried to find Polish language courses at my convenience. Is there a Polish language in cash machines? No.

    I am right in putting this question then does Polish government look in the right direction?

    (Translated by google)

    Ja bardzo przepraszam mój polski jest bardzo słabe (jestem jednak coraz lepiej), że piszę w innym lingua franca.

    Powyżej jeden z komentatorów wykazało wolności do stanu, że nie możemy tego samego sędziego rozwój i stan systemu edukacji mniejszości na Litwie do jednego z Białorusi lub Ukraine.I powiedzieć, co europejskie standardy w traktowaniu mniejszości narodowych i ich edukacji. Get rzeczywistym i zatrzymać pleść bzdury. Nie było takich norm. Termin został zaprojektowany w Polsce i jeden z zaledwie zamiar naciskać go na nowych naiwnych sąsiadów. Tylko użyteczne termin ucieleśnia polityczny i oznacza niektórych korzystne rodzaju strategia polityczna, aby uzyskać więcej praw dla społeczności polskiej na Wschodzie. Podobnie jak Rosja wymyśloną i egzekwować stosowanie terminu bliskiej zagranicy. Bardzo dobre osiągnięcia polskiej dyplomacji w rzeczywistości.

    Niektórzy komentatorzy narzekają na brak polskich mediach tutaj niektórzy skarżą się na brak zainteresowania. Pozwól mi powiedzieć moje doświadczenie. Nie było polskich filmów kupić lub wypożyczyć w Wilnie w ogóle. Zwykle DVD są tłumaczone tylko w LIT, LAT, EST, RUS. Ogólnie mówiąc Wilno ma taką samą ludności rosyjskiej i polskiej (2? Aby 2?%). Ale znacznie astonishes do mnie, aby zobaczyć, jak wiele gazet i książek w języku rosyjskim mamy w supermarkecie półki i jak mało polski. Jestem nauki polskiej w momencie, jednak bardzo niewiele książek do wspierania studiów, ten sam problem został napotykane przy próbie znaleźć kursy języka polskiego w mojej wygody. Czy istnieje w języku polskim bankomaty? Liczba

    Mam prawo w tej kwestii a następnie oddanie polski rząd nie patrzeć w dobrym kierunku?

    Zgłoś komentarz

  53. ViP, Lipiec 5, 2009 at 00:22 -

    ble, ble, ble, a życie ucieka. Za trzy, cztery pokolenia nawet „województwo” litewskie utracim! Dzięki Ci panie Widacki

    Zgłoś komentarz

  54. kiwia, Lipiec 5, 2009 at 02:06 -

    do jozef: sama jestem z jednej z takich wsi, wiec mniej wiecej wiem jak to wyglada. internet z roku na rok jest tanszy i jezeli kogos stac na utrzymanie telefonu stacjonarnego to nie ma problemu z podlaczeniem sie do internetu. poza tym, w instytucie polskim jest sporo literatury i prasy z polski, ale nigdy nie widzialam tam tlumow ani kolejek.
    chyba nie dlatego ze polakow nie stac na dojazd do wilna ;)

    Zgłoś komentarz

  55. kiwia, Lipiec 5, 2009 at 02:25 -

    do tomasza: dziekuje za zaproszenie, zajrze tam i nadrobie nieprzeczytane posty :) no i sprobuje przydac sie do czegos w tworzeniu Rady.

    Zgłoś komentarz

  56. The Observer, Lipiec 5, 2009 at 12:42 -

    kiwia: Aż dziw bierze. Czyżby w Wilnie nie było polskiej księgarni, a gdybym ją otworzył, ciekawe jakie przeboje by z tym były. Może sama postarasz się o takową.
    VIP: nie bój nic, zarośnie lasem i na nowo trzeba będzie karczować lasy i historia zatoczy koło.

    Zgłoś komentarz

  57. kiwia, Lipiec 5, 2009 at 12:53 -

    do The Observer: nie rozumiem dlaczego cie ‘dziw bierze’?

    Zgłoś komentarz

  58. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 13:04 -

    do The Observer: Gdybyś był bardziej uważny i wiedział co nieco o sprawach na jakich temat lubisz się wypowiadać to by cię tak „dziw nie brał”. Lubisz mówić innym co mają robić. Bo ty sam nic nie możesz.Przecież nie jesteś w rządzie. :)
    Moim zdaniem możesz coś robić i ty.Mam nawet jakieś tam pomysły. Jak jesteś zaintersowany to podaję e-maila: lesmas@interia.eu

    A taka księgarnia już jest. Reklamuje się nawet na tej stronie. :)

    Zgłoś komentarz

  59. józef, Lipiec 5, 2009 at 13:28 -

    Szanownej „kiwia” : przyzna Pani jednak, że Internet to zupełnie inna forma kształtowania duchowości (kultury) aniżeli książka. Poza tym czytelnictwo nigdy nie było sprawą masową zwłaszcza wśród „ludu”. W dziesiejszej Polsce jeśli wierzyć badaniom większość obywateli w ciągu roku nie przeczytała ani jednej książki. I to się chyba nie zmieni. Kuturotwórczą rolę i wielkie zadania w tym zakresie mają organizacje ; choćby ZPL no i oczywiście samorządy (o szkołach nie wspominając). Sądzę poza tym, że właśnie na Wileńszczyźnie gdzie więzi społeczne nie są aż tak „pozrywane” jak w Polsce istnieje jakiś zakres pola do działania dla w/w oraz – nie wstydźmy sie tego organicznikowskiego pojęcia – miejscowej inteligencji. pozdr.

    Zgłoś komentarz

  60. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 13:32 -

    do Józef: Po czym wnioskujesz że „na Wileńszczyźnie gdzie więzi społeczne nie są aż tak “pozrywane” jak w Polsce”?

    Zgłoś komentarz

  61. kiwia, Lipiec 5, 2009 at 13:51 -

    do józef:
    niestety się nie zgadzam z tym że „ktoś coś” musi zrobić żeby ludzie zaczeli czytać albo interesować się kulturą. największym problemem Polaków na Litwie jest PASYWNOŚĆ i BIERNOŚĆ. jeżeli to się nie zmieni, nie pomogą ani akcje rządu polskiego ani awpl ani pozytywne nastawienie rządu litewskiego.
    to że ludzie nie czytą książek jest faktem, ale to nie znaczy że się nie czyta gazet. jeżeli chodzi o internet to dostrzegam więcej plusów niż minusów i wydaje mi się bardzo pozytywne np to, że prawie wszystkie gazety i czasopisma mają swoją wersję cyfrową, która czasem jest bogatsza niż wersja papierowa (np wideo, linki do innych źródeł informacji).
    Problem polega na tym, że ludzie się po prostu NIE INTERESUJĄ. Tak niestety jest na całym świecie: po pierwszych falach fascynacji globalizacją i szybkim przepływem informacji nastąpiła epoka lokalizmu albo ucieczki od informacji bijącej ze wszystkich stron. ale to już trochę inny temat ;)

    Zgłoś komentarz

  62. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 14:12 -

    do kiwia:Zgadzam się.Nie raz stykałem się z tymi zjawiskami (pasywność i bierność). Moim zdaniem najlepiej tę spłeczność opisuje zwrot który często słyszałem:

    A NA CO TO?

    Zgłoś komentarz

  63. kiwia, Lipiec 5, 2009 at 14:25 -

    A NA CO TO? no wlasnie. hehhehe

    Zgłoś komentarz

  64. brat marcin, Lipiec 5, 2009 at 14:40 -

    No właśnie. Hehehe. Tyle tylko, moi drodzy, że w ten sposób sami zdajecie się mówić to nieśmiertelne „A NA CO TO?”.
    Problem z biernością miejscowych Polaków, wynikającą z totalnego pozbawienia ich inteligencji, własnego przywództwa i nachalnej propagandy kultury chołchozu, rozwiązać można w jeden tylko sposób. Właśnie KTOŚ COŚ powinien zrobić.

    Tym CZYMŚ jest wyjaśnianie, długie, żmudne i cierpliwe, NA CO TO. Daje to efekty. Po latach tłumaczenia, NA CO oddawać dzieci do szkół polskich, maleje skala oddawania ich do szkół litewskich, a rodzic, który w towarzystwie powie, że oddaje dziecko do litewskiej szkoły, bo to „da jemu przyszłość”, będzie uchodził za durnia. Jeszcze 10 lat temu uchodził za światłego człowieka, dbającego o swoje dziecko.

    Właśnie tylko poprzez żmudne drążenie tej skały pasywności, kropla po kropli, można coś zdziałać. KIMŚ, kto to robi, powinniśmy być my wszyscy.

    I na koniec taka mała uwaga do kolegów Tomasza i Kiwii, z treścią wypowiedzi których się zgadzam, chociaż z intencją i sposobem jej wyrażenia – nie. Otóż, moi drodzy, bierność i pasywność oznaczają dokładnie to samo, i nie ma potrzeby mówić o nich jako o dwóch zjawiskach ;-)

    Zgłoś komentarz

  65. kiwia, Lipiec 5, 2009 at 15:02 -

    chodzi o to, że nie KTOŚ COŚ musi zrobić tylko JA COŚ musze zrobić, dopiero wtedy by nastąpiła zmiana dyskursu ;) najgorsze jest to, że nawet jak ktoś podejmuje jakąs inicjatywe, spotyka się z ową biernością, chociaż on sam już faktycznie ją przełamał. widać to np w dyskusji o utworzeniu Rady Kuriera. wiekszość albo nie widzi jej sensu, albo chce pozostać z boku i jedynie obserwować.

    dlatego też warto tworzyć coś takiego jak wspomniana Rada, nawet jeżeli nic by z tego nie wyszło

    Zgłoś komentarz

  66. kisa, Lipiec 5, 2009 at 15:18 -

    Czyzby, p. Beatko, nie boi sie Pani odcinac galezi na ktorej wszyscy siedzimy (dofinansowania szkol, mediow, organizacji spolecznych itp). Litwini nas nie lubia, czy warto dodatkowo draznic koroniarzy? Przyznajmy sie szczerze- w Polsce rowniez nikt na nas nie czeka z otwartymi rekoma. I tu, i tam jestesmy obcym cialem. Moze rzeczywiscie warto samym zadbac samym o swoje interesy, tylko w sposob bardziej cywilizowany, a nie „sypac blotem”dobierajac ladnych slow.

    Zgłoś komentarz

  67. czarek, Lipiec 5, 2009 at 16:30 -

    zamiast tanich rad 2 pytania czy jest miedzy wami ktos kto uwaza sie za polsko jezycznego litwina nie ma w pytaniu ironi tylko ciekawosc pyt 2 czy litwa moze wprzyszlosci stac sie pln wsch szwajcaria mam przed soba szwajcarski billete 20 francs po jednej stronie napisane po niemiecku-75% i romanicze 07% nadrugiej stronie po francusku 18 %i italian 6%

    Zgłoś komentarz

  68. The Observer, Lipiec 5, 2009 at 16:31 -

    Tomasz: dzięki za maila, może skorzystam, mogę to co mogę – urabiać opinie publiczną, napisałem o księgarni, bo nie normalnym byłoby, żeby nie było księgarni, chociaż litwa to niewielki odcinek moich zainteresowań, nie śledzę wszystkiego na bieżąco i nie mam ścisłych kontaktów z Wileńszczyzną, tak jak ty.

    Zgłoś komentarz

  69. The Observer, Lipiec 5, 2009 at 16:34 -

    czarek: mogłaby ale wątpię to, to nie leży w naturze tych ludzi, Szwajcaria to specjalny sposób myślenia, radykalnie różny, tam teoretycznie nie ma „społecznego nacjonalizmu litewskiego”. Wolność dla swoich współobywateli bez względu na wyznanie czy narodowość, to podstawa.

    Zgłoś komentarz

  70. nurek, Lipiec 5, 2009 at 17:10 -

    Wypada sie tylko dziwic, ze taki niedopracowany maloinformujacy artykulik o ambitnym tytule wzbudzil taka dyskusje (prowokacja?).

    Zgłoś komentarz

  71. józef, Lipiec 5, 2009 at 18:14 -

    ad 60, byłby to zbyt długi wywód. Taki po prostu mam ogląd sytuacji po wielu latach obserwacji i przemyśleń.

    Zgłoś komentarz

  72. józef, Lipiec 5, 2009 at 18:31 -

    PS. do 71. O Polakach w Polsce bardziej myślę już jako o społeczeństwie niż o narodzie (chciałbym się pomylić) i w pełni zgadzam się z diagnozami Rafała A. Ziemkiewicza.

    Zgłoś komentarz

  73. Znad Solczy, Lipiec 5, 2009 at 20:24 -

    Powinniśmy po prostu nauczyć się sami WYEGZEKWOWAĆ należne dla nas prawa.
    1.Konwencja ramowa o ochronie mniejszości narodowej
    Art.5.2 …Strony powstrzymają się od działań lub praktyk mających na celu asymilację osób należących do mniejszości narodowych wbrew ich woli i będą chronić te osoby przed jakimkolwiek dziełaniem mającym na celu taką asymilację
    Art.10.2 Na obszarach zamieszkałych tradycyjnie lub w znaczącej ilości przez osoby należące do mniejszości narodowej, o ile osoby te tego sobie ZAŻYCZĄ, i tam gdzie takie życzenie odpowiada rzeczywistym potrzebom, strony będą starać się zapewnić na ile to możliwe, warunki, które umożliwią używanie języka mniejszości w stosunkach pomiędzy tymi osobami a organami administracyjnymi
    Art.11.2 W rejonach tradycyjnie zamieszkałych przez znaczącą ilość osób należących do mniejszości narodowej, strony będą starać się,zgodnie z obowiązującym prawem, w tym także,tam, gdzie to stosowne, umowami z innymi państwami oraz przy uwzględnieniu ich specyficznych warunkow, umieszczać również w języku mniejszości, tradycyjne nazwy lokalne, nazwy ulic i inne oznakowania topograficzne o charakterze publicznym, o ile istnieje tam wystarczające zapotrzebowanie na takie oznakowania
    Art.12.3 Strony zobowiązują się popierać równy dostęp osób należących do mniejszości narodowych do oświaty na wszystkich poziomach.
    Wiele praw dla mniejszości przewiduje Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszości Narodowych. Ale są trudności i niedomówienia, które wykorzystuje strona litewsko-lietuviska. Naprzykład, „tam gdzie takie życzenie odpowiada rzeczywistym potrzebom”, „zapewnić na ile to możliwe”, „ tam gdzie takie życzenie odpowiada rzeczywistym potrzebom”, „o ile istnieje tam wystarczające zapotrzebowanie”. Zadaniem polityków musi być wyegzekwowanie swoich praw, w razie potrzeby organizować lokalne referendum. Liczyć należy tylko i wyłącznie na siebie. Jeżeli strona polska pomoże, Bóg zapłać, ale tyle już razy przekonaliśmy się o dwulicowości polskich polityków, którym wąsko partyjne interesy, a także swoje osobiste są o wiele ważniejsze, niż narodowe. Niech składają “hołd” interesom państwa podczas wspólnych litewsko-polskich popijaw, nieszczerych w swojej treści, ale my musimy strzec swojich interesów, bo czas nagli, procentowa ilość Polaków na Litwie drastycznie maleje, a mających jakiekolwiek dążenia do podtrzymania kultury i oświaty w języku ojczystym już jest na granicy niebezpieczeństwa i może za kilka lat dosięgnąć krytycznego punktu, gdy dojdzie do krytycznej masy, z którą już nie da się zrobić niczego. Umiejętne sporządzenie raportów o naruszeniach lub niewykonaniu zobowiązań i działanie na poziomie międzynarodowym. Jednocześnie trzeba przekonywać stronę litewską, że przestrzeganie praw rdzennej mniejszości, wzmocni państwo litewskie. Raz na zawsze wybić szyderczo chytry chwyt litewski o rzekomo licznej grupie innych mniejszości, nagminnie tłumacząc, w tym i dla prostych Litwinów, różnicę pomiędzy rdzenną mniejszością, zamieszkałą od wieków, od mniejszości napływowej, tym bardziej nie mieszkającej w zwartych skupiskach

    Zgłoś komentarz

  74. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 20:33 -

    do józef: A ja mam zupełnie inny. Moim zdaniem jeśli o to chodzi to wcale nie ma specjalnych różnic pomiędzy Polska a Wileńszczyzną.I szkoda że jednak nie zdecydowałeś się na wywód.

    do brat marcin i kiwia: Zgadzam się z „bratem marcinem” ale jednak bardziej z „kiwią”. Bo właśnie o to chodzi.Nie KTOŚ tylko JA.I o to nam chodziło.Bo to że większość widzi że jest źle to fakt.A drugim faktem jest to że taka sama większość uważa że KTOŚ powienien coś z tym zrobić. Popełniłem newet komentarz dla KW (ukazał się swego czasu w papierowym wydaniu) dokładnie pod tym tytułem: Ktoś powinien coś z tym zrobić.

    do The Observer:Mam nadzieję że jednak skorzystasz. Nie myśl że szukam okazji do pyskówki ale powiem szczerze.Tak jak ty „urabiasz opinię publiczną” to chyba już gorzej tego robić nie można. Bo nie tylko jest to całkowicie nieskuteczne i sprawadzasz się sam do roli kolejnego forumowego trolla który praktycznie zawsze ma do powiedzenia tylko jedno.I tylko jedno remedium na wszystkie kłopty.Na dodatek zupełnie nie realne. PO drugie dostarczasz argumentów Litwinom a bardziej ich strachom i kompleksom.Proszę o to prawdzwy cel Polaków – podbój, zabór, wojna.
    I właśnie dlatego nie raz ci pisałem że twoja działalność tutaj przynosi praktycznie tylko szkody.I dlatego staram się zwalczać twoje posty wtedy kiedy granice przekraczasz a nie jest to wcale rzadko.O czym wszyscy wiedzą. Słowem nic pożytecznego z tego twego „urabiania” nie wynika.Natomaist jeśli byś zrobił coś konkretnego to mogłoby.

    Zgłoś komentarz

  75. brat marcin, Lipiec 5, 2009 at 20:47 -

    Właśnie dokładnie to napisałem. Ten KTOŚ to my wszyscy. Jak widzę przynajmniej część CZEGOŚ, co powinno się zrobić, też powiedziałem.

    Zgłoś komentarz

  76. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 20:54 -

    do brat marcin: Odczytałem to inaczej.Skoro jednak tak to nie ma sporu.

    Zgłoś komentarz

  77. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 21:18 -

    do kisa: Daj spokój dziewczynie.Owszem.Sam napisałem że wnioski zawarte w artykule a nawet w samym tytule są jednak zbyt daleko idące. Nie oznacza to jednak że nie należy pisać o tego rodzaju wypowiedziach NIEKTÓRYCH polityków z Polski. Nawet trzeba.

    Zgłoś komentarz

  78. The Observer, Lipiec 5, 2009 at 21:30 -

    Tomasz: strachy na lachy, to czy mają (pewnie mają kompleksy) nie bardzo jest ważne, ważne że chcą nas „zniszczyć”. Niech wiedzą że się to nie uda, nikt nie będzie Polakom pluł w twarz, ma to swoje skutki uboczne i sygnał. To po prostu SYGNAŁ, że w końcu sami oddadzą nam to co dostali. Może byłoby tak najlepiej, pozbyli by się wtedy kompleksów. Czy nie lepiej siedzieć na Żmudzi, po co im nasz problem.
    Twoja polityka drobnych kroczków i konsensusu rozmów nie sprawdziła się, 15-20 lat czekamy i co nic. Nie ma na co czekać. Skoro nie chcą, to trzeba inaczej, czy to jest realne czy nie, to wszystko zależy od nas.

    Zgłoś komentarz

  79. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 22:07 -

    do The Observer:Zapomnij w takim razie o moim adresie e-mailowym.To nie ma sensu.Snuj sobie dalej te swoje mżonki o wodzu na białym koniu itp.
    To co napisałeś świadczy wyraźnie że nie masz zamiaru robić nic konkretnego.Tak wygodniej i bezpieczniej. Bo do tego sprowadza się twoja „polityka”. Możesz sobie czekać na to aż SYGNAŁ zacznie działać. Za ile lat? Dziesięć, dwadzieścia…..a do tego czasu ty będzie tylko płótł androny na forum KW. Chcesz się tu przedstawiać jako wojowniczy „rycerz:.Twoje prawo.Nie jesteś w tym oryginalny.Taki rycerz już był w literaturze.Don Kichot się nazywał :)

    ps: Co ty bredzisz o jakieś mojej polityce drobnych kroczków i konsensusu rozmów to chyba tylko ty jeden wiesz. :)

    Zgłoś komentarz

  80. józef, Lipiec 5, 2009 at 23:00 -

    ad 74. To normalne, że Ktoś ma inny pogląd. Rzecz w tym, że zdarzają się dyskutanci, którzy „zawsze” – ‘muszą’ mieć inny pogląd. Miałem kiedyś taką „przyszywaną teściową”, która nie wiedziała, że jest sofistką. Każdy mój pogląd – zdanie kwestionowała lub poddawała krytyce (nie zawsze złośliwie, ale … dla zasady!). Wymyśliłem zatem kontrsofizmat : gdy chciałem by jakaś kwestia została załatwiona „po mojemu” ; podawałem odwrotne od pożądanego (przeze mnie) rozwiązanie – propozycję. To, oczywiście było natychmiast kontrowane więc niby po namyśle zgadzałem się z Tą Panią i tak, wychodziłem „na moje”. To, taki skrót koncepcji myślowej … pozdr.

    Zgłoś komentarz

  81. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 23:02 -

    do józef: Tak to normalne. Ja też stykam się z takimi przypadkami.Na przykład „józef” ma zawsze inny pogląd niż ja.Gorzej z uzasdnieniem ale mniejsza z tym. :)

    Zgłoś komentarz

  82. The Observer, Lipiec 5, 2009 at 23:28 -

    Tomasz: 1. dziadek, gdyby tak myślał już by było dawno po Wileńszczyżnie. Kto ci broni, nie chodzi mi o żadnym białym koniu, tylko zaostrzeniu realnym stosunków z litwą, być może potrzebna będzie powtórka z rozrywki, może tak może nie….
    2. Kto ci broni, działaj sobie w dobrej wierze o ile będzie to skuteczne, nie muszę z tobą tego robić!
    3. Jesteś wyznawcą rozmów i konsensusu z lt, cieszyć się jak lt. rzucą ci jakiś ochłap – jesteś?

    Zgłoś komentarz

  83. tomasz, Lipiec 5, 2009 at 23:36 -

    do The Observer:
    1. Dziadek był inteligentny i wiedział kiedy coś ma szanse powodzenia a kiedy nie.Skoro ty wierzysz że wojna z Litwą jest realna to ..coż.Powodzenia.Wierzysz też że w Tatrach śpi rycerz Giewont co ma na nosie krzyż? :)
    2. Owszem.Nie musisz robić tego ze mną.A najlepiej nic nie rób tak jak to robisz teraz.Bo żenujące występy na forum nie traktuję jako jakąkolwiek formę działalności.Tylkowłaśnie jako żenujące występy na forum KW.
    3. A możesz mi uprzejmie wskazać gdzie gdzie to jestem niby tym wyznawcą bo za cholerę nie mogę sobie tego przypomnieć. Przy okazji wskaż mi też gdzie to sie cieszę jak LT rzuci MI jakiś ochłap. :)

    Zgłoś komentarz

  84. kiwia, Lipiec 6, 2009 at 01:47 -

    do The Observer: czlowieku w jakim ty swiecie zyjesz, myslisz ze sie da rozwiazac problemy zaostrzajac stosunki z litwa, na sile? Panu podziekujemy za taka pomoc :D

    Zgłoś komentarz

  85. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 10:53 -

    1. Nie od inteligencji to zależy tylko od politycznego wyczucia chwili, chociaż przydaje się. Raczej chodzi mi o wątpliwości, których raczej nie miał w tej kwestii, gdy chodziło o stawianie ultimatum.
    2. MEGALOMAN. Na dodatek udający monopolistę. Żenujący to wydajesz się ty, że załatwione zostaną nasze postulaty, co widać po niecałych 20 latach, jak dotychczas, to ja mam rację, czekaj sobie tatka latka, tylko żebyś nie przespał tej chwili, jak szansę utracimy. Ja tylko sygnalizuję – nic więcej, chcesz rozmawiać – proszę bardzo.
    3. Poczytaj sobie twoje stanowisko, to co pisałeś 2 lata temu i dzisiaj. Podskakujesz z radości, jak ci coś powie Kubilius czy inny aparatczyk, że coś się zmieni, zrobi nadzieję. Patrz reakcja Kalinosia-Sikorskiego albo tego Holendra z OBWE.

    Zgłoś komentarz

  86. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 10:56 -

    kiwia: robienie nas w ch…. po 20 latach „partnerstwa” to wystarczający dowód do zejścia na inną drogę. Jak matkę biją i znieważają, to nie zastanawiam się, tylko uderzam.

    Zgłoś komentarz

  87. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 12:15 -

    do The Observer:
    1. Rozumiem twoje lekceważenie inteligencji. :)
    Piłsudski żadnego ulitmatum Litwie nie stawiał.Co więcej właśnie wiedział że fakty dokonane w tamtej sytuacji mogą stać się obowiązującymi ale nie muszą. Dlatego był „bunt” Żeligowskiego.Powtarzam w TAMTYCH REALIACH.
    2. Wzajemnie. :) Nieprawdą jest że przez te 20 lat nic nie zostało zrealizowane. Tak może twierdzić tylko ktoś kto zna sytuację z perspektywy internotywch ględzeń.
    Co prawda jestem przekonany że traktowanie cię poważnie nie ma najmniejszego sensu ale spróbujmy.Rozmawiajmy.Proszę bardzo co powinnyśmy robić i ty i ja? Według ciebie.
    3. Poczytałem.Nie widzę specjalnej różnicy.Jeśli jest to proszę mi ją wykazać. W przeciwnym przypadku będę to traktował jako zwykłą insynuację. Podobnie jak to moje „skakanie z radości” i tym podobne historie.

    ad twój post numer 86.Już ci raz pisałem ale warto powtórzyć. Propnuję żebyś ruszył w bój ze sztandrem w dłoniach.Na nim umieść napis który najlepiej charakteryzuje twoją postawę.A jest to częśc tego postu.
    Napis powienien brzemieć:

    NIE ZASTANAWIAM SIĘ.

    :)

    Już po raz kolejny właśnie Polacy z wileńszczyzny „dziękują” ci za twoje usługi.Myślałeś kiedyś choć przez chwilę, dlaczego?
    Chyba nie. Bo „sztandar” z napisem „NIE ZASTANAWIAM SIĘ” przesłonił ci wszystko…

    Zgłoś komentarz

  88. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 12:48 -

    Można myśleć też i tak :) :) :)

    My nie dręczymy się pytaniami
    Wolimy szare miasta i je kochamy
    Brudne domy, ciemne ulice
    Miejsca gdzie nocą zaczyna się życie.

    Gdzie glina nie wejdzie no, bo się boi
    Obcych spotkają tu tylko kłopoty
    Gdzie młodzież jest brudna i lubi picie
    Tutaj zaczyna się prawdziwe życie.

    Zgłoś komentarz

  89. bobrowniczy, Lipiec 6, 2009 at 14:56 -

    Ależ tu są samorodne talenty i OMNIBUSY.Żeby choć tej bitej piany mozna było zjeść.

    Zgłoś komentarz

  90. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 14:58 -

    Tomciu: 1. Stawiał w rozmowie z Voldemarasem, zachowały się zapiski z rozmów z nim. Oczywiście realia są nieco inne, ale zasada ta sama. Oprócz inteligencji trzeba mieć wyczucie chwili, poparcie, spryt i parę innych rzeczy, jak nie wiesz tego, to z intelygencją cosik kiepsko u ciebie.
    2. Jeżeli uważasz, jak na „partnerstwo” że dużo, to ci wyjaśniam że najważniejszych rzeczy nie dokończono lub nawet nie tknięto. Dawno powinniśmy nie ględzić na oczywiste tematy.
    Już ci pisałem, pola manewru nie ma za dużego – skoro rozmowy nic nie dają, to co twoim zdaniem powinniśmy zrobić – czekać na śmierć czy działać, straszyć a w końcu dokonać „anszlusu”. Czasem głupie z pozoru decyzje wydają się najlepsze. Chyba że chcesz porwać Songajłę jako zakładnika, może poskutkuje, zobaczymy.
    3. To są różnice czy ich nie ma? zastanów się. To odwołanie do E. Niewiadomskiego – poczytaj sobie, chyba że matki nie szanujesz!

    Zgłoś komentarz

  91. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 15:27 -

    do bobrowniczy:Na pieszczotę to trzeba zasłużyć. :)

    Observerku:
    1.I twoim zdaniem można zrobić teraz tak samo? :) Kto na tym więcej straci?
    To ja wolę swoję „kiepściutką inteligencję”.
    2. No to się dzoiwedxizałem jaki jest twój pomysł.Anschluss (po niemiecku jakże to „patriotycznie”).Dlaczego nie jestem zaskoczony? :)
    3. Nie ma.A jak są to prosze je udowodnić.

    Radzę ci dobrze odczepić się od mojej matki. Przy okazji fajne wzorce.Gratuluję :)

    Zgłoś komentarz

  92. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 15:49 -

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

    Zgłoś komentarz

  93. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 15:59 -

    Nie wiem co tu było ale mogę się domyślić.Tak się zawsze kończy choćby próba dysksuji z Observerem. :(

    Zgłoś komentarz

  94. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 16:12 -

    1. To kwestia techniczna, myślę że dzisiaj byłoby łatwiej i po sprawie, po problemie, trochę krzyku i odwagi.
    2. Użyłem niemieckiego, bo polski jest cenzurowany.
    3. Popatrz na twoje egzaltowane posty „Kalinosiu-Sikorski” albo „Holender z OBWE” w poprównaniu z tymi sprzed 2 lat.
    Nie o twoją matkę chodzi …….., tylko o Ojczyznę. Ten wzorzec było 10 razy patriotyczny niż ty?

    Zgłoś komentarz

  95. room, Lipiec 6, 2009 at 16:14 -

    O dyskryminacji. Dlaczego Polacy są „dyskryminowani” najlepiej tłumaczy post jóżefa: „na Wileńszczyźnie większość Polaków to ludzie słabo wykształceni i bardzo niezamożni : dla Takich, Internet to tabula raza i kosztowna (oraz mentalna) niemożliwość ? Pomijam już infrastrukturę tamtejszych wsi”. Dlatego pani Beatko trzeba w kierunku dokształcania Poaków pracować, a nie w narzekać, że do pracy nie przyjmują. A jeśłi gdzie otwarcie i dyskryminują ludzi z powodu ich narodowości, poglądów politycznych, czy apolityczności, to właśnie w instytucji gdzie pani pracuje. No nie? Pani najlepiej o tym powinna wiedzieć…

    Zgłoś komentarz

  96. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 16:16 -

    room: przecież jakaś inteligencja jest!!

    Zgłoś komentarz

  97. brat marcin, Lipiec 6, 2009 at 16:21 -

    The Observer: jest, ale Room nawet w jednym budynku z inteligencją nie przebywał. Natomiast w rosole „postępowości”, „liberalizmu” i poprawności politycznej to się najwyraźniej zamarynował, bo takich bzdur już dawno nie czytałem.

    Zgłoś komentarz

  98. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 16:22 -

    do The Observer:
    1. Taaaaa….Znaczy atak na sojusznika z NATO i UE to „kwestia techniczna”. :)
    I z kim ja tu gadam?
    2. Nie dlatego.Dlatego że osoby o twoich przekonaniach najczęściej lubują się w nazistowskiej stylistyce i symbolice. Co nie przeszkadza im uważać się za „jedynych prawdziwych patriotów”. :) I piętnować np podbne zachowania wśród niektórych na Litwie. :)
    3. Ty oczywiście niemasz najmniejszego pojecia co to jest „egzaltacja”. Proponuję zatem żebyś nie używał tak trudnych słów. :)
    No to doczekam się wreszcie na to porównanie czy dalej będą tylko insynuacje?

    To twoja ojczyzna jest na wileńszczyźnie? Ciekawe.To czemu w „ojczyźnie” byłeś tylko raz?

    Faktycznie.Patriota. Zabił prezydenta RP. To ja nie chcę być takim „patriotą” jak ty i on.

    Zgłoś komentarz

  99. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 16:37 -

    1 Taki sojusznik to żaden sojusznik.
    2. Uważałem cię z bardziej inteligentnego, skoro po anszlusie uważasz, żem nazista. Winszuję skojarzeń.
    3. „Zgadza się.Będa zmuszone bo upieranie się przy tym zwyczajnie się nie opłaca.I po co to było?” – 2 lata temu tak nie mówiłeś!
    3. Tam, gdzie Polacy, tam Ojczyzna.
    4. Ale błyskasz wiedzą to pewnie twoja inteligencja. A Haller to też knot wobec ciebie.

    Zgłoś komentarz

  100. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 16:49 -

    do The Observer:
    1. I zapewne to przekona pozostałych sojuszników Polski że nie ma sprawy. :)
    2. Nie tylko po tym.I doskonale o tym wiesz.
    3. Owszem mówiłem. W każdym razie taki był sens.Ty natomiast kłamiesz bo jest to tobie wygodne.
    4. To może zacznij od „wyzwalania” Chicago albo Kazachstanu. :)
    5. No błyskam.Ty natomiast nie potrafisz zliczyć do pięciu. :)
    To Haller też zabił jakiegoś prezydenta RP że tak go szanujesz?

    Zgłoś komentarz

  101. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 16:56 -

    Zresztą to fakt że Niewiadomski akurat najlepiej charakteryzuje ciebie.Miał poglądy takie jakie miał. I nie dopuszczał do siebie myśli że ktoś może myśleć inaczej.A jeśli z kimś takim się stykał to miał od razu gotowe rozwiązanie.Zabić!

    I dlatego ruch szowinistyczny w Polsce jest marginalny od wielu lat.I oby tak było zawsze. Przy okazji nie wiem czy wiesz że ten gościu planował zabójstwo „dziadka”. Nie przekszadza ci to? Bo często chcesz się na Piłsudskim wzorować. I tacy są włąsie ludzie o twoich „poglądach”. Szanują pamięć marszałka, każą go naśladować choć za wzorzec stawiają sobie tych którzy chieli go zamordować. :)
    Co tu jeszcze dodawać…

    Zgłoś komentarz

  102. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 17:00 -

    1. Gdyby dowiedzieli co się dzieje, to byłby wstyd!
    2. Z czym ci się kojarzy ołówek?
    3. Dwa lata i cóż to jest w porównaniu z 20-stoma, masz refleks. Stary a taki naiwny!
    4. A co tam też walczą 20 lat o swoje prawa, nie przypominam sobie!
    5. O cóż z wiedzą kiepściutko, poczytaj sobie jaką rolę odegrał w ówczesnej sytuacji politycznej w czasie zabójstwa masona Narutowicza.

    Zgłoś komentarz

  103. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 17:09 -

    Tomasz: Nie chodziło, że zabił kogoś myślącego inaczej, tylko że istniał realna groźba, że do władzy dostanie się ktoś, kto będzie szedł na pasku mniejszości narodowych, co w dopiero kształtującym państwie mogło zagrozić realnie jego niepodległości, co do dziadka to planował, gdy dziadek zmienił decyzję o prezydenturze. Nigdzie nie napisałem, że jestem zwolennikiem Niewiadomskiego czy Piłsudskiego, tylko że pewnych momentach mogła być słuszna. I nie o Niewiadomskim tutaj rozmawiamy, przytoczyłem pewien zwrot, dla określenia sytuacji, która zagraża naszemu honorowi. Jeżeli uważasz, gdy plują ci w twarz, że pada deszcz, to gratuluję. To jak długo masz zamiar czekać, może mi podasz datę, coo?

    Zgłoś komentarz

  104. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 17:10 -

    Tomasz: podaj proszę jeszcze godzinę?

    Zgłoś komentarz

  105. room, Lipiec 6, 2009 at 17:29 -

    The Observer: aha jest, brat marcin na przykład :) i taka to inteligencja :) niestety

    Zgłoś komentarz

  106. Adam81w, Lipiec 6, 2009 at 18:24 -

    Oczywiście, że mamy 51 głosów w Europie. Chciałbym pozdrowić rodaków z Litwy. Głód mediów w jęz. polskim? Teraz w czasie internetu? Pamiętajcie: media to wy. Piszcie blogi, dzienniki, wrzucajcie artykuły na różne serwisy np. wiadomosci24.pl. Zgadzam się, że od państwa dużo zależy ale jeśli naszym przodkom udało się zachować polskość przez 123 lata zaborów to czemu miałoby się teraz nie udać? Tu najwięcej zawsze będzie zależało od ludzi i od tego jakie są ich pragnienia. W Wilnie jest nas 100 tyś. Jest Kurier. Chyba najgorzej nie jest ale zgodzę się, że można zrobić więcej.

    Zgłoś komentarz

  107. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 19:13 -

    1. No.I zapewne sami zaproponowaliby interwencję zbrojną. :)
    2. A tobie czcionka zwana niemieckim gotykiem tudzież krzyż żelazny zwisający z karku z czym się kojarzą? Z Mieszkiem I? :)
    3. Starszy od ciebie nie tak znowu dużo i bądź uprzejmy nie wysnuwać teorii z własnych kłamstw.
    4. Tak doskonale znasz syrtuację Polaków w Kazachstanie i w USA? Ciekawe…..
    5. Bardzo ciekawy tok rozumowania.Wynika z niego że jeśliby na Litwie jakiś prezydent został wybrany w demokratycznych wyborach.A miał tę „przypadłość” że „chodziłby na pasku” litewskich Polaków to powienien jakiś Nieviadomskas go zabić. Ty czasami myślisz nad tym co piszesz?
    Jasne. Nie jesteś zwolennikiem Piłsudskigo ale uważasz że brak „dziadka” powoduje nasze współczesne kłopoty. Nie twierdzisz że jesteś zwolnnikiem Niewiadomskiego ale jego tekst traktujesz także jako swoje credo (przepraszam za trudny wyraz :)
    6. Nie mam zamiaru wcale czekać.I nie czekam.Robię to co jest w zasięgu moich możliwości i jest realne. Mając także na uwadze to żeby nie szkodzić swoi rodakom na wschodzie.W przeciwieństwie do ciebie ktróry jest „dzielnym internetowym rycerzem” na dodatek przynoszącym szkody poprzez dostarczanie argumentów tym którzy są zdecydowani na traktowanie w sposób poniżający Polaków na Litwie.Powinieneś dostać od Garsvy jakiśs honorowe odznaczenie.Bo jak ktoś go poprosi o przykład „zbordniczy knowań” Polaków przeciwko Litwie to ty zawsze będziesz pod ręką.

    Zgłoś komentarz

  108. Strona zainteresowana, Lipiec 6, 2009 at 19:50 -

    Ważne zrozumieć i pamiętać, że działania na rzecz mniejszości narodowych na Litwie są działaniami prolitewskimi, którymi państwo litewskie sama powinno być żywo zainteresowane. Działania te bowiem mają na celu uszeregowanie Litwy w jednym rzędzie z krajami o wysokich standardach poszanowania praw mniejszości.
    Działania natomiast antymniejszościowe są działaniami wbrew interesowi Litwy na arenie międzynarodowej, czynami wymierzonymi w jej pozytywny wizerunek.

    Zgłoś komentarz

  109. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 19:56 -

    do Strona zainteresowana:
    Zgadzam się, mnie tego tłumaczyć nie musisz.

    Zgłoś komentarz

  110. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 22:13 -

    1. Tobie nawet gdyby to proponowali, to i tak byś się nie zgodził!
    2. To ty jesteś specjalistą od skojarzeń, za komuny był kiedyś taki teleturniej: „Skojarzenia” – nie brałeś czasem w nim udziału.
    3. Starzy ludzie wierzą już w zbawienie albo piekło, a ty pewnie że osiągniemy standardy litewskie w 100 lat, stąd ta gerontofilia u ciebie.
    4. w którym uchu dzwoni?
    5. Masz taki tok rozumowania, że wszystko łykasz dosłownie. Czepiasz się jakiegoś Niewiadomskiego czy Dziadka, wyrażnie napisałem że nie jestem ich zwolennikiem, jednakże na pewnym etapie przydałoby się chociaż skuteczne fragmenty ich myśli wcielić do stosunków PL-LT, obecnie ich nie widzę, poza jakimś zwróceniem uwagi „Kalinosiu-Sikorski”, który jak mniemam uważasz że przyniesie przełom.
    6. Zdecyduj się: Nadstaw drugi policzek i powiedz że ci dobrze lub zajmij się pracą organiczną, to drugie jest bardziej pożyteczne.

    Zgłoś komentarz

  111. The Observer, Lipiec 6, 2009 at 22:17 -

    No właśnie, czas żeby zastanowili się, że czas rozmów się skończył. Teraz nie czekamy na rozmowy tylko działanie. Muszą mieć świadomość, że odtąd nie będzie czasu na przewlekanie, albo chcą dobrych stosunków albo nie. Niech się do cholery wreszcie określoną.

    Zgłoś komentarz

  112. tomasz, Lipiec 6, 2009 at 23:28 -

    do The Observer:
    1. A ty co wróżka? :)
    2. Jasne że brałem.Sam go wymyśliłem i brałem za to kasę od służb. :)
    Widzę że jak coś trudniejszego to uciekmay od tematu. :)
    3. I dalej to samo w tym stylu.
    Nie wiem czy 39 latka można nazwać starym. Podobnie jak 34 latka. Choć w twoim „fachu” to chyba nawet weteranem. Ty zapewne wierzysz tylko w pałę besbolową. Świat prosty ale jakże urzekający. :)
    4. W tym gdzie uciekł ci rozum.
    5. Natomaist ty masz manierę wleźdź w g…o a potem mieć do mnie ot o pretensję :)
    Twoje mniemania są tak samo trafne jak spójne są twoje poglądy. :) Czyli nic a nic. :)
    6. Nie ty będziesz mi wydawał polecenia. Nie jestem w twojej bandzie. A to drugie to właśnie robię i dlatego rozśmieszają mnie tacy jak ty krzykacze. :)
    A czasem złoszą jak robią swiństwa moim rodakom na wschodzie tak to robisz ty.

    Zgłoś komentarz

  113. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 09:52 -

    1. To nie ja wróżę.
    2. Tobie symbole nazistowskie kojarzą się z jednym, a raczej wyraz, rozumiem idziemy się leczyć, tak.
    3. Łysą pałę to pewnie ty masz,zawsze możesz poświecić odblaskiem czekania. No to co zapytasz się litwinów kiedy i o której godzinie załatwią problemy?
    4. Wracaj lepiej do tematu.
    To ja wchodzę w g…no, czy ty czekasz jak naiwne dziecko, że sami litwini ci to załatwią.
    5. No właśnie 00000000000 pomysłu na rozmowy z litwinami, czekaj dalej na ich łaskę, rozśmieszać to powinno cię postępowanie litwinów i polska bezradność, no to jak kiedy następne rozmowy, może podasz mi datę, coooooo

    Zgłoś komentarz

  114. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 09:55 -

    Żal mi ciebie, że wierzysz, że coś można załatwić normalnie w tym państwie! Nadstaw lepiej drugi policzek, masz jeszcze cały, prawda że cię to satysfakcjonuje!

    Zgłoś komentarz

  115. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 10:10 -

    Tomasz: Nie rozumiesz, że ich czas już minął, nie bądź dzieckiem 15 lat czy nawet 20 to wystarczająco dużo pokazało “dobrej woli”. Teraz czas na działanie a nie na dyskusje. Grzech zaniechania jest gorszy od nic nicnierobienia

    Zgłoś komentarz

  116. tomasz, Lipiec 7, 2009 at 11:24 -

    The Observer:
    1. Pewnie że nie ty.Tylko krasnoludek złośliwie podpisujący sie twoim nickiem. :)
    2. Ależ skąd.Mi te symbole kojarzą się tak jak tobie. Z Mieszkiem I i Popielem. :)
    3. Nie. Nie mam kija bejzbolowego.Jest nieskuteczny.

    Nie. Nie zapytam bo się ich boję. :) Zaczekam na dzielne hufce „karków” z Polski. :) :) :)
    4. Włąściwie w każdym punkcie masz do powoedzenia to samo.Ale podsumowania na końcu. :)
    5. Lepiej napisz to w jednym zdaniu bo ciągle powtarzasz to samo. Jak partyjny agitator który na wszystko ma jedną odpowiedź. Podobnie jak w pozostałych postach.

    A teraz podsumowanie. Próba dyskusji z Observerem wykazała że jego poglady nie dość że są niespójne to na dodatek ograniczają się tylko do jednego. Choć nie ma pomysłu ani na ich realizację ani nie potrafi ich powiązać z rzezczywistością. Nie mówiąc już o jakiejkoliwek własnej aktywności poza tymi tutaj żenujacymi i szkodliwymi występami.Zauważmy że skrzętnie unika tematów niewygdonych lub tego że miejscowi wilniucy też odnoszą się do niego z nichęcią.Unika także polemik z obecnymi na tym forum Litwinami. Mimo to będzie Polaków na Litwie ich uszczęsliwiał na siłę.Bo przecież on lepiej wie czego im trzeba.Ostetcznie był RAZ na Litwie. :)
    Kreuje swój wizerunek na forum jako twardego, zdecydowanego i stanowczego – rycerza :) .Tylko że jak się tę „zbroję” lekko naciśnie to okazuje się kruchą skorupką pod którą nie ma nic.Pustka. Taka wydmuszka.
    Dlatego nie ma zamiaru próbować więcej nawiązywać z nim dyskusji.Tylko traktować jego wypowiedzi tak jak no to zasługują. Czyli kabaretowo.Chyba że będą łamać regulamin to wtedy też konsekwentnie.

    Zgłoś komentarz

  117. tomasz, Lipiec 7, 2009 at 11:42 -

    A teraz tekst jaki już tutaj swego czasu zamieszczałem. Moja wizja realizacji „postulatów” Observera:

    Ponieważ dranie Litwini nie chcieli oddać Polsce swej stolicy oraz okolicznych ziem, prawdziwi Polacy postanowili temu zaradzić. Starannie przygotowali krucjatę mającą odebrać ziemię tym złodziejom. Potężny hufiec (ponad dwudziestu chłopa) zebrał się w okolicach Wyszkowa. Wszyscy byli doskonale uzbrojeni a to w wałki do ciasta cichaczem podebrane połowicom, własnej roboty dalekosiężne proce, czy też słynące ze skuteczności w boju dwa powiązane kije, cepem zwane. Dzielni nasi wojowie dosiedli swych mechanicznych rumaków-doskonale zachowane 20 letnie pojazdy produkcji niemieckiej – i wyruszyli. Rumaki dostarczały pewnych problemów technicznych. Udawało się je jednak rozwiązywać przy pomocy antypolsko nastawionych fachowców. Dranie ci żądali pieniędzy za fatygę. W okolicach Białegostoku stanęli na wieczorny popas. Wtem z budynku który wyglądał na remizę oprócz muzyki dały się słyszeć obcojęzyczne głosy. Tak. To byli Rosjanie czy też Białorusini – co to zresztą za różnica. Okazało się (o zgrozo!) że nie dość iż przebywają na naszej świętej ziemi to jeszcze ośmielają się tańczyć z naszymi przecudnej urody dziewczętami. Szybko sformowano szyki i ruszono w bój. Dziwna to była wieś. Opanowały ją koła masońsko-komunistyczne które objawiły się w sękatych łapskach barczystych osiłków. Dzielne hufce prawdziwych Polaków wycofały się w zorganizowanym pośpiechu (tzw. oderwanie się od przeciwnika – klasyka strategii). Nad ranem część towarzyszy postanowiła zmienić cel misji i wyruszyć w głąb Polski w okolice swych sadyb. Postanowili niczym mesjasze prezentować swe rany (wybite zęby, ślady butów na pośladkach) niezorientowanym rodakom aby zwiększyć patriotyczny zapał. Dziesięciu niezłomnych kontynuowało wyprawę. Na granicy ponieśli niestety kolejne straty. Pogranicznicy (zapewne osobiście postawieni tam przez Geremka zdrajcy) wyłowili z grupy trzy osoby. Wmawiając wszystkim że to faszyści poszukiwani w kraju za chuligańskie wybryki pod faszystowskim symbolem. Po pierwsze nie były to żadne chuligańskie wybryki tylko prewencyjne akcje oczyszczania ziem polskich z obcych elementów. Po drugie nie było to żadne faszystowskie godło tylko taki wiatraczek. Zdrajcy jednak nie przyjęli tych argumentów zabrali trzech towarzyszy a z pozostałymi (którzy zdesperowani zdradzili cel swej misji) zrobili sobie zdjęcia na pamiątkę. Nie wiedzieć czemu rżeli przy tym jak konie.
    Dzielni woje stanęli na ziemi ojców we wrogim władaniu. Szybko przemieścili się do polskiej wioski w okolice Wilna. W centralnym punkcie wsi ogłosili przymusowy pobór wszystkich zdolnych do noszenia broni mężczyzn. Przed wyprawą na Wilno konieczne były posiłki. Okazało się że u miejscowych chłopów duch patriotyzmu upadł. Wymawiali się jakimś ciekawym meczem w TV, inni bredzili że już niestety nie mogą tyle pić bo wątroba im siada. No dramat! Zadziwiająco dobrze zorganizowane były jednak hufce żeńskie. Stawiły się w dużej liczbie na placyku i natychmiast podjęły szturm na dzielnych naszych bojowników. Z hasłami: „Won pijaki!” „My wam damy wyprawę!” „Na dziwki przyjechaliście wyciągać??!!”. Ruszyły do wściekłych szturmów. Ach cóż to była za bitwa! Przerażające i liczne hordy wściekłych bab atakowały zewsząd. Nasi bronili się niby Ordon na Reducie. W ruch poszły zęby, w powietrzu furkotały powyrywane kłaki. Starcie było krwawe ale krótkie. Nielicznym bojownikom (dwóm) udało się wyrwać z okrążenia. Lasami przedzierali się do kraju. W lasach kolo Puńska znudzeni pogranicznicy nakryli ich w lesie. Przedstawiali żałosny widok. Straszliwie podrapani, w poszarpanej odzieży. Jeden z nich (chyba jeszcze w szoku?)kurczowo ściskał w dłoni coś co okazało się kłębem włosów. Tłumaczyli że wpadli w jeżyny a te włosy to z dzikiej lochy która ich napadła. Pogranicznicy nie dali im wiary nie widzieli bowiem nigdy lochy farbowanej na platynowy blond. Dzielni bojownicy zostali przewiezieni do obozu dla uchodźców wypełnionego po brzegi somalijskimi biedakami. Po kilku miesiącach udało im się go opuścić. Byli jednak jacyś odmienieni. Twierdzili uparcie że czarnoskórzy faceci są baaaardzo fajni. Dali sobie spokój z polityką i bez reszty poświecili się medycynie, w szczególności badaniom nad szczepionką przeciw wirusowi HIV. Smutny był także los pozostałych na Litwie. W pobliskim szpitalu pielęgniarki długo jeszcze zaśmiewały się po korytarzach z tego co tam komu urwano i co nie zawsze dało się przyszyć. Taki był koniec wyprawy. Kiedyś w prawdziwie wolnej Polsce będą o niej nauczać dzieci w szkołach. Na razie krążą o niej legendy przekazywane z ust to ust. Oraz niczym relikwie przedmioty związane z wyprawą : podarte gacie, rozbita na głowie butelka, smycz groźnego brytana – Pikusia – który wielkie szkody poczynił w pierwszych liniach naszych.

    :) :) :)

    Zgłoś komentarz

  118. pšv, Lipiec 7, 2009 at 13:12 -

    Za Sowietów w prasie Breżniewa było mniej niż tu Tomasza…

    Zgłoś komentarz

  119. tomasz, Lipiec 7, 2009 at 13:35 -

    do psv:Jest tylko pewna „drobna” różnica miedzy sowietami a czasami współczesnymi.Teraz nikt ci nie broni pisać.A że nie chcesz to twoja sprawa.Dlaczego jednak masz do mnie o to pretensję? Może Breżniew wie? :)

    Zgłoś komentarz

  120. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 18:50 -

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

    Zgłoś komentarz

  121. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 18:59 -

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

    Zgłoś komentarz

  122. tomasz, Lipiec 7, 2009 at 19:43 -

    do The Observer:Zgłaszam oba posty do admina.

    Zgłoś komentarz

  123. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 20:23 -

    Zgłaszam post 119 do admina.

    Zgłoś komentarz

  124. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 20:38 -

    ROZUMIEM, ŻE SĄ RÓWNI I RÓWNIEJSI.

    Zgłoś komentarz

  125. tomasz, Lipiec 7, 2009 at 20:43 -

    do The Observer:Jeśli nie otrzymasz bana, twoje stwierdzenie będzie prawdziwe.Więcej w dziale admina.

    Zgłoś komentarz

  126. The Observer, Lipiec 7, 2009 at 21:22 -

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

    Zgłoś komentarz

  127. tomasz, Lipiec 8, 2009 at 12:40 -

    Skoro Pan XEROX zazdrosć rozumie jako cechę pozytywną to…wiele wyjaśnia. :)
    A na resztę odpowiadam w tym samym stylu tylko go upraszczając-
    ple,ple,ple,ple … a wogóle to jesteś fe. :) :) :)

    Zgłoś komentarz

  128. Szkło, Lipiec 9, 2009 at 12:36 -

    Tomasz: daj się lubić chłopie.

    Zgłoś komentarz

  129. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 17:16 -

    do szkło:Jeśli to było do mnie to odpowiadam.Ty naprwdę nie musisz mnie lubić.Ani trochę mi na tym nie zależy. :)

    Zgłoś komentarz

  130. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 18:06 -

    do borowniczy: Nie dam się sprowokować.Olewka :)

    Zgłoś komentarz

  131. Szkło, Lipiec 9, 2009 at 18:45 -

    tomasz: to nie o mnie chodzi, taka uniwersalna rada. Jesteś bardzo spięty, przewrażliwiony tak mi się zdaje

    Zgłoś komentarz

  132. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 19:38 -

    do Szkło: To „co ci się zdaje” także obchodzi mnie mało. :)

    Zgłoś komentarz

  133. hulc, Lipiec 9, 2009 at 20:16 -

    ale pyskaty ten tomasz. Do każdego się rzuca. To pewnie dlatego, że śmiało tutaj się czuje? Zaraz zgłosi mnie do admina i admin jak cucyk mnie wykasuje.
    tomaszu, bardzo wielu już dosyc cię tutaj ma.

    Od admina: chyba zacznę kasować wszystkie komentarze, zawierające wyskoki ad personam, a ich autorów banować za pierwszym razem i bez ostrzeżenia. Jak myślisz, od kogo bym zaczął?

    Zgłoś komentarz

  134. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 20:22 -

    do hulc: To tych „bardzo wielu” ma problem. :)

    Zgłoś komentarz

  135. Szkło, Lipiec 9, 2009 at 20:40 -

    tomasz: ok, nie denerwuj się tomaszu, nic się nie dzieje. Idę sobie zrobić herbaty i tobie też polecam. Relaks.

    Zgłoś komentarz

  136. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 20:47 -

    do Szkło: A kto tu się denerwuje? Jakoś tak mam dzisiaj dobry humor.W innym miejscu „Litwin” mnie wprawił rozbawił.A właściwie to co dzięki niemu udało mi się wygrzebać. Robię sobie kolekcję jakby znowu chciał się tak wygłupiać. Za herbatkę podziękuję ale smacznego. :)

    Zgłoś komentarz

  137. bobrowniczy, Lipiec 10, 2009 at 11:04 -

    Mam pytanie do administratora. Co to za porządki na tym forum ,że wycina sie wypowiedzi??? Samowola a może zmowa.Pan tomasz to wyjątkowy ignorant .Widać ,ze Pan administrator również.A może tomasz i admin to jedna osoba bo nie rozumiem irytacji pod wpływek której zostały wycięte moje uwagi względem radosnej twórczości Pana OMNIBUSA.

    Od admina: „uwagi” ad personam prowadzą nieodzownie do przerodzenia się dyskusji w jałową pyskówkę. Jako takie łamią regulamin, i będą kasowane.

    Zgłoś komentarz

  138. bobrowniczy, Lipiec 10, 2009 at 16:07 -

    To dlaczego nie zlikwidował Pan post 127.??? I przedewszystkim to czy dyskusja jest jałowa czy nie decydują uczestnicy a nie moderator.
    No chyba ,ze jest uczestnikiem pod ukrytym nickiem czyli stroną.I rychło w czas sie Pan jegomość obudził.

    Zgłoś komentarz

  139. bobrowniczy, Lipiec 10, 2009 at 16:10 -

    I jeszcze jedno.W moich wymazanych postach nie było personalnych wskazań.
    No chyba ,że wszyscy nazwani OMNIBUSAMI utożsamiają się z opinią moderatora.

    Zgłoś komentarz

  140. Zenon, Lipiec 10, 2009 at 17:50 -

    „Od kilku tygodni toczy się ożywiona dyskusja na temat miejsca społeczności polskiej na Zaolziu. I o ile w homogenicznej pod względem narodowym Rzplitej tego typu rozważania są niezrozumiałe, o tyle tutaj, gdzie jeszcze nie tak dawno autochtoniczną ludność określano mianem „popolszonych Morawców” kwestia ta stanowi swoiste „be or not to be”. A wszystko zaczęło się od wypowiedzi Mariusza Wałacha, zaolziańskiego przedsiębiorcy i wiceprezesa prosperującej na całą Europę firmy Walmark.

    Co spowodowało, że poważany biznesmen „uderzył w narodowy dzwon”? Otóż w zaolziańskich miastach urządzane są latem cykliczne imprezy folklorystyczne, mające zaprezentować mieszkające na tym terenie grupy narodowościowe. Chóry śpiewają, zespoły tańczą, orkiestra gra, a na stoiskach oferowane są „narodowe” specyały – słowem festyn jak ta lala. Jednym z nich jest festiwal w Trzyńcu organizowany w połowie czerwca, podczas którego mieszkańcy tego hutniczego miasta mogą zapoznać się ze swoimi sąsiadami, należącymi do tej, czy innej mniejszości narodowej w cepeliowskiej odsłonie.

    Ale „chociaż przedstawiciele jednej z mniejszości wahali się, czy wziąć udział w tym ubawie, bo ponoć pani burmistrz nie bardzo ich lubi” – napisał na forum internetowym Kongresu Polaków, a potem w „Głosie Ludu” Wałach – „ale w końcu, kto by nie chciał sprzedać wszystkich kołaczy, kanapek na domowym chlebie i być dumny, że braciom Czechom, którzy przyszli pooglądać egzotyczne mniejszości narodowe, tak bardzo smakuje polski bigos”. Smakował zapewne i pani burmistrz Trzyńca, Věrze Palkovskéj, która wspólnie z radą miasta wstrzymuje wprowadzenie dwujęzycznych napisów ulic mimo, że podług spisu ludności polskość deklaruje tam 17,7 proc. mieszkańców, a dwujęzyczność zaś stosowana winna być w gminach gdzie udział mniejszości przekracza 10 proc. (dwujęzyczne tablice są np. w Cz. Cieszynie, gdzie Polaków mieszka ciut mniej niż w Trzyńcu, bo 16,1 proc.).

    Mariusz Wałach uważa, że jedyne co trzyniecki magistrat potrafi uczynić dla nieczeskich obywateli miasta to „raz w roku cały ten wygłup, a my pędzimy hurmem na tę imprezę, prezentujemy nasz, dla Czechów egzotyczny, folklor, śpiewamy egzotyczne polskie pieśni, prężymy muskuły w piramidach i roztkliwiamy się nad powodzeniem naszych kołaczy i zyskiem z nich. Czysta schizofrenia!” Jego zdaniem udział w takich imprezach miejscowych Polaków stanowi potwierdzenie, że „nie mamy wcale większego prawa do tej ziemi i do napisów w naszym języku niż Słowacy, Romowie, Grecy i inne nacje”. Stawianie na równi imigrantów z będącą (od pewnego raptem czasu w mniejszości) autochtoniczną ludnością jest według Wałacha niestosowne.

    „Broń Boże, nie mam nic przeciwko tzw. mniejszościom narodowym (Romom, Grekom, Słowakom, itd.). Witamy ich z otwartymi rękami i cieszymy się, że los życiowy rzucił ich w nasze strony, by mogli wzbogacić kulturalnie nasz region. Ale nam, polskim autochtonom, żyjącym na tej ziemi z dziada pradziada, należy się inny status! Czy nikt z naszych tzw. ‘przedstawicieli’ nie zauważył, że nasi czescy współobywatele tak nas właśnie widzą?! Jako mniejszość, która przyszła tu nie wiadomo skąd a oni (Czesi) nas tu przyjęli? Czy my, Polacy, nie powinniśmy być dla Czechów przynajmniej współgospodarzami, o ile nie gospodarzami, tej ziemi?!”

    Dla czytelnika w Polsce (szczególnie tego wychowanego na „Gazecie Wyborczej” ;-) ) brzmi to może „rewanżystowsko”. Ale tu nie chodzi o ponowne „włączenie Zaolzia do Macierzy”. Zaolziańscy Polacy są lojalnymi obywatelami Republiki Czeskiej, zakładają firmy, płacą podatki, biorą udział w życiu publicznym, a chcą tylko respektowania praw, którymi obdarzył ich ustawodawca w Pradze, Rada Europy i Unia Europejska. Ale tu pojawia się druga strona medalu, czyli praktykowana od 1920 r. w niektórych środowiskach polskich rozcieńczona wersja „realpolitik”, na co zwrócił uwagę na łamach „Głosu Ludu” etnograf, prof. Daniel Kadłubiec: „na ogół mamy giętki kręgosłup narodowy albo go nie mamy wcale; jesteśmy ugodowi tam, gdzie powinniśmy powiedzieć zdecydowanie: ‘po tyle i dalej ani rusz’”.
    - To nie sprawa kręgosłupa – ripostuje w polskojęzycznej audycji ostrawskiego radia działacz Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Orłowej – my bierzemy udział w imprezie dla mniejszości narodowych, bo w ten sposób mamy szansę się pokazać. A bez nas też by się odbyła.

    Ale, że nie chodzi tu jedynie o „pokazanie się”, świadczy wypowiedź w „Głosie” byłego członka PZKO z Karwiny Melchiora Sikory, który nawiązując do sukcesów estradowych Ewy Farnej stwierdził, że „ta dziewczyna zrobiła dla naszej polskości tutaj więcej, niż cały nasz Polski Związek Kulturalno-Oświatowy w ciągu 60 lat swojego istnienia”. Bo Farna, gimnazjalistka z Cz. Cieszyna, która robi karierę i w Republice, i w Rzplitej, śpiewa po polsku i po czesku, nie ukrywa swych polskich korzeni i na plakatach zawsze każe podawać swoje imię w wersji polskiej – Ewa przez „w”. Mariusz Wałach kontrastuje ją z Haliną Młynek (Mlynková), pochodzącą z Nawsia byłą wokalistką „Brathanków”, która udzieliła ostatnio wywiadu dla „Zwierciadła”.”

    Zgłoś komentarz

  141. marek, Lipiec 10, 2009 at 22:08 -

    Zenon
    Dzięki za wpis. Dość rzadko mam okazję zapoznać sie z życiem polskiej mniejszości na Zaolziu,choć to w sumie niedaleko ode mnie.
    A swoja drogą,ażsię prosi wymiana doświadczeń pomiędzy polskimi mniejszościami w różnych krajach.
    Pozdrawiam.

    Zgłoś komentarz

  142. józef, Lipiec 11, 2009 at 12:56 -

    ad 140 i 141 : świetna uwaga „Marka” : a może by jakiś cykl reportaży w „KW” na temat autochtonicznych Polaków w Czechach, na Słowacji, Białorusi i Ukrainie ?

    Zgłoś komentarz

  143. czarek, Lipiec 11, 2009 at 17:45 -

    nie tylko reportarze ale tez komentarze iuwagi sa urzyteczne czytam k w od roku i o zyciu ludzi na wileñszczyznie dowiedzialem sie tyle z reportarzy co zkomentarzy

    Zgłoś komentarz

  144. HAL_2000, Lipiec 11, 2009 at 19:56 -

    Witam!

    Tematyką litewską (kultura, stosunki polsko-litewskie etc) interesuję się od ok. 9 miesięcy. Często zaglądam na strony m.in. Kuriera Wileńskiego, sporo rozmawiałem też z samymi Litwinami. Oto moje wnioski z punktu Polaka urodzonego (powstań!) w Macierzy (padnij!).

    1)Tak jak to już napisał Józef „Żadnych złudzeń Panowie”. Mamy XXI w, Litwa to niepodległe państwo, (fakt że makabrycznie małe i w sporym stopniu zależne od sąsiadów, ale jednak niepodległe), z problemem mniejszości (bo mniejszości narodowe to problem w kraju, mówimy o realpolitik, nie o pobożnych życzeniach-multikulti się nie sprawdza). Jeśli ktoś uważa inaczej-niech spyta się Hiszpana o Basków, Niemca o Turków czy Estończyka o Rosjan. Jak każde państwo narodowe Litwa będzie dążyć do integracji i asymilacji mniejszości-w sposób mniej lub bardziej przymusowy. To jest NATURALNA kolej rzeczy (jeśli ktoś ma wątpliwości w USA jest podobnie-codzienne pranie mózgu ucznia zaczyna się od hymnu itd.).

    2)Jeśli ktoś myśli, że można dobrze funkcjonować w obcym kraju BEZ znajomości języka autochtonów, lub ze słabą jego znajomością (w tym wypadku litewskiego)-odsyłam do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Fakt, że się w danym kraju urodziło nie zmienia niczego.

    3)Jeśli Polacy na Litwie liczą na to, że III RP im pomoże, to grubo się myli. Nie ma, do diaska, żadnego „partnerstwa strategicznego”. Nawet w Podlaskim (z którego pochodzę) niewiele się słyszy o Litwie, Lech K. może sobie jeździć do Wilna i co tydzień-nic z tego nie wynika. Przeciętnego mieszkańca Warszawy los Polaków na Wileńszczyźne obchodzi w tym samym stopniu co los tybetańskich mnichów w Chinach-tzn tyle co nic (choć oczywiście pokiwa chwilę głową) To samo polityków. Jesteście sami i radźcie sobie sami-chcecie zachować polskość, ogólnie przynależność do kraju-ruszcie 4 litery do Polski (2 miliony Polaków pojechało za chlebem do UK, więc niech nikt nie mówi że się nie da). Chcecie zostać na Litwie? Też dobrze, tylko potem nie należy się dziwić że tak a nie inaczej będzie się do was podchodziło.

    4)Rozumiem racje Polaków-Litwa jest ich ojczyzną, nikt nie ma ochoty opuszczać swojej ojczyzny, rozumiem również Litwinów-będą dążyć do unifikacji narodowościowej. Mówiąc brutalnie-racja jest jak dupa-każdy ma swoją. Jedna grupa będzie broniła polskości, „inności” na każdy możliwy sposób, reszta będzie tą „inność” próbowała zlikwidować. Śmiem twierdzić, że gdyby nie było II wojny światowej podobne zachowania, co Litwini obecnie, wykazywała by najjaśniejsza II RP obecnie (faworyzowanie kultury polskiej w każdej postaci, również wśród ludności białoruskiej, ukraińskiej, litewskiej).

    5)Dopóki nie będziemy poważnie zaangażowani gospodarczo na Litwie, to do powiedzenia będziemy mieli mniej niż przysłowiowy Źyd za Niemca w czasie wojny. Kto ma pieniądze ten rozdaje karty-tak było jest i będzie. Niestety, na razie nienajlepiej to nam wychodzi. Pomijam fakt, że obecnie cała Litwa gospodarczo tonie-akurat wbrew opinii większości obecnych na forum uważam, że to akurat jest najmniej spowodowane polityką wewnętrzną, bardziej sytuacją ogólnoświatową. Przykłady: obecne problemy Orlenu są w dużej mierze spowodowane stratami na Litwie, że o stratach litewskiego PZU Lietuva nie wspomnę.

    6)Chcecie, żeby oddano majątki Polakom w okolicach Wilna? Zobaczcie, jak podchodzi się w III RP do „oddania” ziem, domów Niemcom mieszkających na terenach dawnych Prus Wschodnich (podobnie jak Polacy byli tam praktycznie „od zawsze”). Wnioski wyciągnijcie sami.

    Starajcie się spojrzeć na sprawy bardziej ogólnie, z perspektywy, a nie za przeproszeniem, z punktu litewskiego grajdołu. Tak-zgadzam się z waszym poczuciem krzywdy. Nie-nie popieram waszej, postawy i zaściankowego patriotyzmu.

    Zgłoś komentarz

  145. HAL_2000, Lipiec 11, 2009 at 20:09 -

    Acha jeszcze jedno-mimo „braterstwa” obu krajów nie istnieje żaden współczesny podręcznik do nauki litewskiego napisany dla Polaków. Podejrzewam, że w druga stronę (podręcznik polskiego specjalnie dla Litwinów) jest podobnie. Potrzeba lepszego komentarza ?

    Zgłoś komentarz

  146. andrea, Lipiec 11, 2009 at 21:36 -

    Hal_2000
    Panie patriotyczny kosmpolito,
    sporo racji w pana memoriale, sporo przenikliwości w pana ocenei sytuacji. Problem pana to, że jesteś pan przeciw, a nawet za. Tak się rozkładają akcenty pana analizy.
    Czuję nosem pismo jednego z publicystów, który doradzał Polakom na litwie, co mają robic, jakoś Kolankowski sie nazywał.
    Nawet, jeżeli, to nie pan, to ja też mam do pana radę, schowaj pan sobie swoje radyh do swego grajdołu. Nie chcesz pomagac, to przynajmniej nie szkodź.
    A swoje dywagacje ahistoryczne włóż miedzy bajki. Cosik mi sie wydaje, że nie masz zielonego p[ojęcia o przedwojenych stosunkach polsko-litewskich.

    Zgłoś komentarz

  147. marek, Lipiec 11, 2009 at 22:25 -

    HAL_2000
    Nie chcę komentować postów 144 i 145. Nie zgadzam się z nimi, ale też i nie widzę potrzeby wchodzenia w dyskusję. Jedno tylko sprostowanie, proszę nie porównywać zwrotu majątków osobom, które opuściły Polskę, jako osoby narodowości niemieckiej i które zrzekły się tego mienia w związku z wyjazdem, z sytuacją Polaków na Wileńszczyźnie, którzy nigdzie nie wyjeżdżali i niczego się nie zrzekali. Po prostu władza sowiecka odebrała im ziemię, a teraz ta ziemia jest zwracana,przynajmniej teoretycznie zwracana.

    Zgłoś komentarz

  148. Zeno, Lipiec 12, 2009 at 08:54 -

    „Ethnic composition of Macedonia

    Z większości liczebnej, jaką stanowili pośród innych narodowości na tych terenach, stali się mniejszością. Natomiast Grecy z mniejszości liczebnej w Macedonii Egejskiej stali się większością. Według postanowień Traktatu z Sevres podpisanego 10 sierpnia 1920 r. rząd grecki zobowiązał się do “ochrony niegreckich mniejszości narodowych żyjących w Grecji”. W marcu 1925 roku rada Ligi Narodów zażądała od rządu greckiego aby wyjaśnił, jakie środki zostały powzięte w związku z potrzebą zarówno edukacji, jak i wolności praktyk religijnych dla “słowiańskojęzycznej mniejszości” w Grecji. Dokument Ligi Narodów traktował Macedończyków nie jako serbską, ani nie jako bułgarską mniejszość, ale jako mniejszość słowiańskojęzyczną. Rząd grecki w odpowiedzi stwierdził, że “nie powzięto żadnych kroków, aby chronić mniejszość słowiańskojęzyczną w Grecji”. Dalej stwierdzono, że “zostały powzięte środki w kierunku otwarcia szkół w nadchodzącym roku szkolnym 1925/26 z wykładowym językiem słowiańskim oraz w celu przyznania prawa do wolności w praktykowaniu religii w języku słowiańskim”.
    Aby stać się wiarygodnym, rząd grecki wydrukował dla dzieci macedońskich elementarz do nauki języka macedońskiego pod tytułem “Abecedar”. Specjalna komisja rządowa przygotowała ten elementarz. Został on napisany w dialekcie lerińsko–bitolskim, ale zamiast cyrylicy zastosowano specjalnie do tego celu przystosowany alfabet łaciński. Zaraz po wydrukowaniu elementarza w 1925 r. w Atenach, zamiast trafić do macedońskich szkół w Grecji, został całkowicie wycofany z obiegu publicznego i zniszczony.
    We wrześniu 2006 r. działacze z Partii Vinožito wydrukowali reprint tego elementarza (zob. http://www.florina.org/abecedar/001.asp). Po zniszczeniu nakładu (a dokładniej spaleniu przez władze greckie) w 1925 r. ostały się tylko 3 egzemplarze w Bibliotece Narodowej w Atenach. Jeden z nich posłużył jako podstawa reprintu. Dołączono do niego historię powstania elementarza, opis sytuacji Macedończyków w obecnej Grecji w 3 językach: angielskim, macedońskim i greckim oraz współcześnie przygotowany kolorowy elementarz.
    Walcząc z macedońskością w Macedonii Egejskiej, w roku 1926 wydano dekret nr 332 nakazujący zmianę macedońskich nazw miast, wsi, oraz wszelkich innych nazw geograficznych na nazwy greckie. Dla przykładu macedońskie miasto Kostur zamieniono na Kastoria, Lerin na Florina, Voden na Edhessa, Kukuš na Kilkis, Kožani na Kozani, Ber na Veria, Greben na Grevena, S’botsko na Aridhea itd. W latach 30., za rządów dyktatury Ioannisa Metaxasa, w Grecji przeprowadzono na szeroką skalę wynaradawianie Macedończyków. Zakazano używania języka macedońskiego. W 1936 roku wydano akt prawny nr 87 nakazujący zmianę imion i nazwisk macedońskich z końcówkami na –ev, –ov lub –ski na greckie z końcówkami –is, –as, –os lub –poulos.”

    Zgłoś komentarz

  149. HAL_2000, Lipiec 12, 2009 at 10:14 -

    andrea: A swoje dywagacje ahistoryczne włóż miedzy bajki. Cosik mi sie wydaje, że nie masz zielonego p[ojęcia o przedwojenych stosunkach polsko-litewskich.

    marek: Jedno tylko sprostowanie, proszę nie porównywać zwrotu majątków osobom, które opuściły Polskę, jako osoby narodowości niemieckiej i które zrzekły się tego mienia w związku z wyjazdem, z sytuacją Polaków na Wileńszczyźnie, którzy nigdzie nie wyjeżdżali i niczego się nie zrzekali.

    Zgadzam się. Tutaj „popłynąłem” za daleko. Tych dwóch sytuacji nie należy porównywać (chociażby ze względu ma rekompensaty jakie Niemcy dostawali już u siebie).

    andrea:
    Problem pana to, że jesteś pan przeciw, a nawet za.

    Tak miało być-uznaje argumenty obu stron. Dziwi mnie tylko, że Polacy na Litwie zachowują się dalej jakby to był czas zaborów. A patriotyzmem wykażę się większym budując sobie porządny dom na Wileńszczyźnie (bo po prostu pięknie tam jest), tak żeby każdy widział, że i Polak może czegoś się dorobić, a nie kupując kolejne wydanie gazetki od dziadka po polskiej mszy w Wilnie.

    Zgłoś komentarz

  150. Zeno, Lipiec 12, 2009 at 10:44 -

    W Macierzy HAL_2000 Podlasiu , lud polski tam zamieszkały, posługuje się poręcznym , przydatnym i praktycznie uzytecznym pojęciem
    „głupi medrek” Już w trakcie wiejskiego pierwszego kontaktu, można takiego osobnika przy pomocy tego pojęcia prawidłowo zaklasyfikować. I swoje wiedzieć, na temat wynurzeń i espulsji ego tego osobnika. Zbiorowość inernetowa czytelników KW też łatwością zaklasyfikuje HAL_2000. Obok kategorii -prowokator właściwej dla Vidocga itp.

    Zgłoś komentarz

  151. krzysztof, Lipiec 12, 2009 at 10:51 -

    Panie Hall-2000 : Widzę, że cechuje Pana ciasny utylitaryzm. Kupowanie pięknych domów mało ma wspólnego z patriotyzmem, wiele natomast z konsumpcjonizmem. Przed wojną w Bydgoszczy, gdzie mieszkam, wiele pięknych domów należało do miejscowych Niemców, ale w żaden sposób nie wpływało to na wzrost proniemieckich sympatii wśród Polaków. Po prostu Niemcy mieli swoje domy, a Polacy swoje.
    Istotną rolę w kształtowaniu świadomości narodowej odgrywały natomiast, po obydwu stronach, pogardzane przez Pana „gazetki”. Tak się działo jeszcze w okresie zaborów, kiedy to „Dziennik Bydgoski” odgrywał ogromną rolę w krzewieniu patriotyzmu wśród miejscowych polskich robotników. W takich sprawach jak duchowość, a zatem również świadomośćnarodowa, idea jest i zawsze będzie ważniejsza od materii. Udzielający się na tym forum internauta Astoria z Nowego Jorku już kilka razy podkreślał, że obecnie amerykańscy Polacy są drugą pod względem zamożności ( po Żydach) grupą etniczną w USA, a jednak nie ma to żadnego przełożenia na ich siłę polityczną i propagandową. Po prostu zawodzą pogardzane przez Pana „gazetki”.
    Do innych poruszanych przez Pana kwestii nie chcę się ustosunkowywać, bo za długo musiałbym tutaj pisać. Dopowiem tylko, że Pańska opinia porównawcza w kwestii zwrotu nieruchomości Polakom na Litwie oraz Niemcom w Polsce świadczy o braku znajomości prawa. To są dwa zupełnie różne zagadnienia, a zasadnicza różnica opiera się na OBYWATELSTWIE petentów.

    Zgłoś komentarz

  152. hulc, Lipiec 12, 2009 at 10:52 -

    Ma rację HAL_2000.
    „Jeśli ktoś myśli, że można dobrze funkcjonować w obcym kraju BEZ znajomości języka autochtonów, lub ze słabą jego znajomością (w tym wypadku litewskiego)-odsyłam do najbliższego szpitala psychiatrycznego. Fakt, że się w danym kraju urodziło nie zmienia niczego.”

    Jak najbardziej. W Polsce każdy Litwin mowi po polsku. U nas? Zajrzyjcie patrioci do rejonu wilenskiego – tam nawet po polsku normalnie nie umieja mówić! Tylko po rusku i białorusku. A juz takich patriotów z siebie stroją, że słabo sie robi.
    Rekść mówi po litewsku, jak ja po hiszpańsku… Mackiewcz też. Szkoda gadać.

    Zgłoś komentarz

  153. krzysztof, Lipiec 12, 2009 at 11:35 -

    hulc : Ależ mówić w języku urzędowym danego państwa powinien każdy obywatel. Myślę, że tutaj nie ma żadnego sporu. Chodzi zaś o to, czy mniejszościom wolno mówić także we własnym języku i w jakiej skali wolno im się tym językiem posługiwać ?

    Zgłoś komentarz

  154. hulc, Lipiec 12, 2009 at 11:44 -

    w państwie demokratycznym, a Litwa jest takim panstwem, jak by się tu forumowi patrioci nie zesrali ze złości, w domach i na ulicach możesz mowic jak ci się podoba. A ty myślisz, że na Litwie jest inaczej? Litwini nas, Polaków, mordują jeśli im po litewsku nie odpowiemy?

    Zgłoś komentarz

  155. andrea, Lipiec 12, 2009 at 12:56 -

    Hal_2000
    Bardzo merytorycznie waśc argumentujesz. Przy okazji, nolens volens odsłaniasz pod maski wyłania się prawdziwa twoja prawdziwa twarz.
    Człoweieku ty nie masz zielonego pojęcia nietylko o przeszliośc, ale oteraźniejszości
    Wileńszczyzny. Gdzuie ty się kształcisz, u michnika?

    Zgłoś komentarz

  156. manama1, Lipiec 12, 2009 at 13:04 -

    Bardzo istotne i trafne spostrzerzenia. Problem zasadniczy polega bowiem na tym, że państwo,które nie ma spójnej polityki w stosunku do własnej kultury i historii, w stosunku do własnych celów strategicznych, nie ma po prostu mozliwosci,nazwijmy to „mentalnie-technicznych” mówienia w sposób jasny i klarowny o interesie swoich braci -Polaków na Litwie. Licznie w tej sytuacji na formalną pomoc polską jest zatem zasadniczym błędem.

    Zgłoś komentarz

  157. andrea, Lipiec 12, 2009 at 13:06 -

    Hulc,
    ad absurdum rzecz sprowadzic, przy okazji pochwalic sie znajomościa przeklństw. To nie jest uczciwa metoda dyskusji. Dobrze wiesz, że nie chodzi o polszyznę na ulicy i w domu. Dobrze wiesz, że znajomośc litewskiego na Wileńszczyźnie jest coraz lepsza zwłaszcza w mlodszym pokoleniu. Probleme jest natomiast nachalna litwinizacja różnych sfer zycia. Czy wiesz w jakim jezyku rozmwaiają ze sobą nauczyciele polscy w szkołach polskich podczasc rad pedagogicznych?

    Zgłoś komentarz

  158. czarek, Lipiec 12, 2009 at 16:12 -

    przepraszam nie moge skoñczyc czytania uwag od mr hal kto ma prawo powiedziec polakom na litwie jak sie nie podoba to do polski kto mowi w szwajcari italo mowincej ludnosci jak sie nie podoba to do itali i ludzia romanich wynocha do ksiazek z histori bo nikt inny na swiecie nie mowi tym jezykiem wzamian prubuje sie rozwiazac istniejace problemy mysle ze demokracja na litwie jest jeszcze mloda i wiele trzeba sie nauczyc i jak brac przyklad to z najlepszych jak szwajcaria lub hiszpania nie macedonia bo ztamtad juz tylko krok do bosni

    Zgłoś komentarz

  159. krzysztof, Lipiec 12, 2009 at 16:35 -

    hulc : O co więc tobie chodzi ? Skoro Litwa jest państwem demokratycznym i wolno tam na ulicach mówić po polsku, to dlaczego Pani Rekść musi pefekcyjnie władać językiem litewskim ? Ulica też jest miejscem publicznym, podobnie jak sala obrad organu samorządu terytorialnego. Jeżeli w rejonie wileńskim rozumieją Panią Rekść, gdy zwraca się do innych osób, to w demokratycznym państwie, jakim jest Litwa, żaden językowy problem z tym związany nie powinien istnieć. A jednak twoim zdaniem istnieje i to bardzo poważny.

    Zgłoś komentarz

  160. hulc, Lipiec 12, 2009 at 18:23 -

    Nie graj w wariata. Pozwolicie Litwinom w samorządzie Puńska prowadzic obrady po litewsku?
    A pani Rekść powinna znac perfect litewski dlatego, że jes merem rejonu wileńskiego. A to jest na Litwie. A na ulicy to niechaj ona gada jak chce. Najlepiej jej wyjdzie po białorusku.

    Zgłoś komentarz

  161. andrea, Lipiec 12, 2009 at 21:10 -

    hulc
    Nie graj wariata. Standardy w odniesienie do mniejszości narodowyc h stoją w Polsce na o niebo wyższym poziomie niz w Polsce. Litwa moglaby sie wiele w tym względzie od Polski uczyc.
    Podejrzewam, że jesteś litwinem z puńska lub z okolic. Uczepiłeś sie pani mer, jak rzep psiego ogona, a w dodatku sttosujesz nieuczciweą polemikę. ja pisalam o szkole, a ty o samroządzie. Czy w szkole litewskiej w Puńsku rady pdeagogiczne prowadzi sie po litewsk?

    Zgłoś komentarz

  162. krzysztof, Lipiec 12, 2009 at 21:32 -

    hulc : W Puńsku można prowadzić obrady samorządowe po litewsku, a to dlatego, że w gminie tej język litewski jest językiem urzędowym pomocniczym. Jeżeli jakiś petent napisze podanie czy inne pismo do Rady Gminy Puńsk lub do Urzędu Gminy po litewsku, to organy te mją OBOWIĄZEK ( na życzenie tegoż petenta) odpowiedzieć mu na piśmie po litewsku. I to pomimo tego, że – jak słusznie zauwazyłeś – wszyscy Litwini z Puńska znają dobrze język polski. Polakom chodzi o stosowanie takich właśnie standardów prawnych na Litwie.

    Zgłoś komentarz

  163. paweł, Lipiec 12, 2009 at 22:26 -

    do andrea
    Wielce Szanowna Pani Andrea, czesto ma Pani ciekawe komentarze, obfitujace w osobista refleksje i dosc oryginalne spojrzenie na historie powszechna. Tylko dlaczego Pani teksty obfituja w tak niechlujne aliterowki? Czy wynika to ze zlosci na caly swiat?

    Zgłoś komentarz

  164. andrea, Lipiec 12, 2009 at 22:34 -

    Paweł
    panie Pawle przepraszam pana i innych internautów za literówki. Poprawię się. Jak się śpieszy ….

    Zgłoś komentarz

  165. marek, Lipiec 12, 2009 at 23:20 -

    Zeno
    Forum nie jest co prawda temu poswięcone, ale Macedończycy,to jeden z moich ulubionych tematów. Nawet wiem, skąd prawdopodobnie wziąłeś informacje:
    macedonia.salon24.pl/114717,sytuacja-macedonczykow-w-grecji.
    A temat ciekawy. Zwłaszcza, że pomimo represji Macedończycy w Grecji przetrwali.

    Zgłoś komentarz

  166. Zeno, Lipiec 13, 2009 at 10:56 -

    Nawet niezbyt uważny czytelnik forum KW zauważy, dlaczego ten (o Macedończykach ) cytat, wkleiłem pod tym właśnie artykułem (Polacy na Litwie sami powinni sobie radzić, czyli przełamanie źle rozumianego litewskiego nacjonalizmu).
    Dla przypomnienia, że Polacy nie są jedynymi w Europie, których próbuje się wynarodowić. O metodach, przy pomocy których to sie robi.Itd.itp.

    Zgłoś komentarz

  167. krzysztof, Lipiec 13, 2009 at 18:58 -

    Litwinom i litwomanom do sztambucha : Otóż przeglądałem dzisiaj archiwalne numery przedwojennego „Kuriera Wileńskiego”. Gazeta opisywała m.in. wiec protestacyjny przeciwko prześladowaniu Polaków w Republice Litewskiej,jaki się odbył na początku lutego 1936 na Placu Łukiskim. W odpowiedzi na zarzuty stawiane przez Polaków ówczesne gazety litewskie tradycyjnie odpowiadały : „Nie ma żadnych prześladowań Polaków na Litwie, bo Polaków na Litwie nie ma”. Wobec tego dziennikarze „Kuriera Wileńskiego” postanowili zacytować oryginalne, litewskie źródła agencyjne i prasowe. W dniu 11 stycznia 1936 „Lietuvos Aidas” zamieścił na swoich łamach treść komunikatu oficjalnej agencji „Elta”. Wynikało z niego, że w dniu 17 listopada 1935 została administracyjnie wysiedlona z Wiłkomierza nauczycielka Anna Bukowska za nauczanie w tajnej szkole towarzystwa „Pochodnia” w Wisztyńcu. W dniu 13 litopada 1935 natomiast na mocy rozporządzenia komendanta powiatu wiłkomierskiego został wysiedlony na teren powiatu rosieńskiego inspektor polskich organizacji w Wiłkomierzu Tadeusz Jankiewicz. Powodem wysiedlenia była „agitacja przeciwko Litwie”. W dniu 11 grudnia 1935 komendant kowieński ukarał 2-tygodniowym aresztem mieszkańca gminy czekiskiej Michała Bujwida „za agitację wśród ludności i namawianie ludzi do nieposyłania dzieci do szkół litewskich”. Za to samo przewinienie został ukarany 1-tygodniowym aresztem mieszkaniec gminy czekiskiej Józef Pacewicz.
    W dniu 22 listopada 1935 ukazała się w ściśle cenzurowanej przez władze litewskie prasie polskiej na Litwie ( m.in. w gazecie „Dzień Kowieński”)informacja następującej treści : ” Z rozkazu komendanta miasta Wiłkomierza zostało ukaranych 16 osób, przeważnie członków „Sparty”. Józef Mackiewicz i Wincenty Aramowicz po 6 tygodni więzienia, 9 osób po 4 tygodnie więzienia i 2 osoby po tygodniu więzienia”. Ponadto, jak podawał „Kurier Wileński”, wysiedlono karnie Polaków : Ancutę, Koczana, Kirkułównę, a także nie wymienionego z nazwiska nauczyciela z Cjoniszek oraz nie wymienionego z nazwiska członka polskiego chóru kościelnego z Dubinek. W dniu 8 listopada 1935 na podstawie wyroku sądowego skazany został na karę grzywny w wysokości 150 litów za „prywatne nauczanie w roku 1932″ polski nauczyciel Stanislaw Imbras. Dzień później, tj. 9 listopada 1935 dwaj członkowie Zarządu Olickiego Oddziału Towarzystwa „Pochodnia” Józef Borysewicz i Melanja Zienkiewiczówna otrzymali zatwierdzony przez ministra administracyjny wyrok komendanta wojskowego, na mocy którego skazano ich na kary grzywny po 300, litów z zamianą na 14 dni aresztu, za ” URZĄDZENIE OBIADU DLA WYCIECZKI ODDZIAŁU W KALWARII”.
    Czy warto to wszystko komentować ? Chyba nie. Zrobi to za mnie niejaki Vidoq lub ktoś jemu podobny, nie szczędząc, rzecz jasna, obelg, wyzwisk oraz insynuacji. Cóż, widocznie taka już jest litewska tradycja.

    Zgłoś komentarz

  168. Adelby, Lipiec 14, 2009 at 00:20 -

    Kochani!

    Polscy politycy aktualnie nie nadają się dokierowania państwem polskim, bowiem ich korzenie w większości sięgają tradycji komunistyczno – ubeckiej, której wszystko co czysto polskie i narodowe jest znienawidzone.Z Polską łaczy ich tylko umiejętnośc posługiwania się językiem polskim. Dlatego naród polski jest w takiej sytuacji, bo nie ma elit przywódczych, które zostały wymordowane przez komunę. Nic dziwnego, ż z ich ust padają takie słowa, bo ich to nie obchodzi,co sie dzieje z Polską i narodem polskim. Precz z nimi!

    Zgłoś komentarz

  169. pruss, Lipiec 15, 2009 at 19:27 -

    Mam propozycje aby po poinformowaniu na formu KW o skandalicznym zachowaniu sie niektorych polskich poslow w sprawach istotnych dla nas Polakow zawsze pisac do instytucji, ktore je tam wyslaly, w tym przypadku do Sejmu RP.Nastepnym razem pewnie tych osob wybranych z partyjnego klucza niestety, juz na Litwe nie wysla a przeciez nam o to chodzi.Tylko razem jestesmy silni.

    Zgłoś komentarz

  170. Witold, Lipiec 16, 2009 at 18:58 -

    Autorka pięknie odpłaciła się parlamentowi polskiemu za gościnę, a posłom za życzliwość. Trudno o bardziej nierzetelny, nikczemny, pełny nienawiści tekst. Pozostaje tylko wierzyć, że mimo wszystko był pisany w dobrej wierze, a autorka naprawdę tak rozumie rzeczywistość i polską rację stanu. Materiał do przemyślenia dla osób, które ją w takim duchu, i takiej moralności wychowały. Smutne, chociaż pewnie też w dobrej wierze.

    Zgłoś komentarz

  171. marek, Lipiec 16, 2009 at 22:06 -

    Witold
    Muszę powiedzieć, że pańska wypowiedź zaskakuje mnie.
    Po pierwsze: „Autorka pięknie odpłaciła się parlamentowi polskiemu za gościnę”. Oczywiście z tego tylko tytułu, że parlament gościł Panią Redaktor miała napisać nieprawdziwy hymn pochwalny, na cześć polskich polityków?
    Po drugie: tak na marginesie,a z czyich to pieniędzy była owa gościna? Czyżby panowie parlamentarzyści, się ze swoich diet zrzucili?
    Po trzecie: gdzie widzi Pan ów „nierzetelny, nikczemny, pełny nienawiści tekst”. To że w końcu ktoś napisał, że są posłowie, którym na Polakach na Kresach nie zależy, to jest nikczemność? A te cytaty, typu „Jeśli Polska może wspierać szkoły mniejszości, to Litwy nigdy nie będzie na to stać”, są może wymyślone przez autorkę, że jej Pan zarzuca nierzetelność? No i gdzie jest ta nienawiść? Czyżby posiadanie swojego zdania, odmiennego od, tzw. salonu, było równoznaczne z nienawiścią?
    Po czwarte: A jaka jest owa mityczna „polska racja stanu”? Wspierać bezwarunkowo Litwę, czy Ukrainę, nawet kosztem kresowych Polaków? To może dla Pana jest to jakaś racja, ale nie wszyscy muszą te poglądy podzielać i na szczęście ich nie podzielają.
    Równie dobrze o post Szanownego Pana można podsumować cytatem, którego Pan raczył użyć: „Trudno o bardziej nierzetelny, nikczemny, pełny nienawiści tekst.”
    PS. A może się Pan poczuł osobiście dotknięty przez autorkę? Może to tekst o Panu?
    No to gratuluję poglądów.

    Zgłoś komentarz

  172. Droga Pani, Lipiec 16, 2009 at 23:28 -

    Polscy parlamentarzyści podejmują decyzję o m.in. finansowaniu pomocy dla Polaków Wschodzie oraz staży parlamentarnych. Nie czynią tego z własnych diet, ale obrażanie ich na pewno nie jest fair. Nie sądzę, aby zadała Pani sobie trud autoryzowania przytoczonych fragmentów wypowiedzi, wyjętych jak sądzę z kontekstu, z którymi Pani stronniczo polemizuje. Jest to bardzo nierzetelny sposób prowadzenia debaty. Mam nadzieję, że wybryk Pani zostanie zapomniany i nie obniży zaufania do Pani następców.

    Zgłoś komentarz

  173. marek, Lipiec 16, 2009 at 23:51 -

    Do 172
    A propos, z kim Szanowny Anonimie chcesz rozmawiać? Bo moim skromnym zdaniem próbujesz polemizować z dwoma różnymi osobami, a chyba jesteś tego nieświadomy!
    W każdym razie, będąc autorem postu nr 171, oświadczam, że nie jestem, ani „Drogą”, ani tym bardziej „Panią”. A już napewno nie jestem autorką komentowanego artykułu.
    A jeszcze jedno. Cóż to polscy parlamentarzyści są tacy drażliwi? Ponoć prawdziwa cnota, krytyk się nie boi?

    Zgłoś komentarz

  174. wilniuk, Lipiec 17, 2009 at 09:58 -

    Polacy litewscy są obywatelami Litwy, płacą takie same podatki, jak ich współobywatele Litwini i to Litwa powinna finansować naukę dzieci swych obywateli, bez różnicy, czy prowadzona jest po polsku, czy litewsku. To nie żadna łaska, tylko jej obowiązek. A wymagać, by Polska pomagała, nie można. Jeśli pomaga, trzeba się cieszyć, ale wymagać – nie.

    Zgłoś komentarz

  175. lid, Lipiec 17, 2009 at 12:48 -

    Jakie sa prawne mozliwosci egzekucji Konwencji Ramowej? Droga prawna w RL czy Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu?

    Zgłoś komentarz

  176. marek, Lipiec 17, 2009 at 13:31 -

    wilniuk
    „A wymagać, by Polska pomagała, nie można.”
    Nie do końca, tak jest. Owszem Polacy z Kresów, nie ze swojej zresztą winy nie mają polskiego obywatelstwa, więc formalnie nic wymagać nie mogą. Ale Koroniarze, którzy mają pełnię praw i płacą podatki już tak.
    Parlamentarzyści nikomu nie robią łaski, że pomagają Polakom za granicą. Mają bowiem taki obowiązek, a wynika on z art. 6 ust. 2 Konstytucji RP.
    Wypowiedzi Witolda i anonima nr 172 są po prostu niestosowne, a w każdym razie odbieram je jako próbę ocenzurowania wypowiedzi, pokazującej działania niektórych naszych posłów. No i ta retoryka: „nierzetelny, nikczemny, pełny nienawiści tekst”. Albo zawoalowane groźby: „Mam nadzieję, że wybryk Pani zostanie zapomniany i nie obniży zaufania do Pani następców.”
    Tak wypadałoby, żeby pani Beata odbyła pielgrzymkę pokutną przepraszając pana prof. Widackiego, za rzekomy „wybryk”, bo inaczej nie zostanie on zapomniany, a przez to obniży się zaufanie do innych beneficjentów z Litwy.
    To wszystko jest po prostu żenujące.
    Jeszcze jedno słusznie piszesz: „to Litwa powinna finansować naukę dzieci swych obywateli”… A ja jeszcze dopowiem, to Państwo Polskie powinno podjąć działania, żeby istniała równowaga w finansowaniu mniejszości, przez Polskę i Litwę. A jak na razie, żyjemy mitem „strategicznego partnerstwa”, czy też pobłażliwości, typu: „to Litwy nigdy nie będzie na to stać”.

    Zgłoś komentarz

  177. zeno, Lipiec 17, 2009 at 16:09 -

    http://www.glosludu.cz/index.php?artykul/268/dwujezycznie-na-dworcach-po-bystrzycy-nawsie-i-boconowice

    Zgłoś komentarz

  178. jan, Lipiec 18, 2009 at 19:12 -

    Wymuszanie czegokolwiek, jak i opluwanie ludzi, którzy starają się pomóc jest zawsze niesmaczne. Proponuję, aby polscy politycy, życzliwi „Polakom z Kresów” po prostu robili swoje, nie zajmując się tutejszym piekiełkiem. Kurier Wileński jeżeli nie chce stać sie brukowcem powienien zadbać o rzetelnośc dzinnikarska publikowanych na swoich łamach tekstów. Mam tu na myśli autoryzację cytowanych wypowiedzi i możliwość przedstawienia racji przez obie strony. Publicysta polityczny w postaci praktykantki, której w ramach stażu pozwolono wysłuchać debaty, jak widać z tekstu nie do końca rozumiejący przedmiot dyskusji, to chyba trochę za mało, jak na możliwosci i poczucie odpowiedzialności tak wpływowego medium.

    Zgłoś komentarz

  179. wilniuk, Lipiec 18, 2009 at 19:42 -

    Do Jan:
    Przepraszam, a to wpływowe medium – to o czym ma być mowa?

    Zgłoś komentarz

  180. zeno, Lipiec 18, 2009 at 20:22 -

    Pana Jana zapytać należy, czy praktykantki mają ograniczone prawa i wolności ujawnione w art.19 PDPCZ i art.10 KoOPCZiPW ?
    Jeśli nie, to niech raczej daruje sobie wywody z czasów, gdy ludzkość jeszcze ich nie odkryła.

    Zgłoś komentarz

  181. Waldek, Lipiec 19, 2009 at 00:02 -

    Pozdrawiam wszystkich Polaków na Litwie, którzy zostali odcięci za granicą po 1945 roku. Większość ludzi to „w Koronie” nie zdaje sobie sprawy jak Wam tam jest trudno.

    Waldek z Krakowa
    waldek69(@)hotmail.com

    Zgłoś komentarz

  182. quinto, Lipiec 23, 2009 at 15:36 -

    Pani Beato! Proszę spróbować opubikowac podobny text w prasie polskiej. Naprawdę warto.

    Zgłoś komentarz

  183. gryffit, Lipiec 25, 2009 at 23:57 -

    Na szali przeciągania niezałatwionych polskich spraw będzie stał upadek reputacji Litwy w oczach opinii publicznej. Coraz silniej tworzy się obraz kraju, gdzie z dobrodziejstw demokracji pozbawia się własnych obywateli, dzieląc ich na kategorie, jak w czasach apartheidu – systemie ścisłej segregacji rasowej… Polska jest cały czas łącznikiem Litwy z Europą. A bez Polski Litwie bliżej do Rosji…

    Zgłoś komentarz

  184. gryffit, Lipiec 25, 2009 at 23:59 -

    … i Białorusi.

    Zgłoś komentarz

  185. gryffit, Lipiec 26, 2009 at 00:10 -

    Swoją drogą zastanawiam się, czy za pojęciem „źle rozumianego nacjonalizmu Litewskiego” stoi jednoznaczna przyczyna, którą można by pokonać…

    Zgłoś komentarz

  186. gryffit, Lipiec 26, 2009 at 00:32 -

    do Adelby – nie widzę „opluwania”, to stosowne że publicystka ma o sprawie własne zdanie – ma do tego prawo i świadczy to o jej dojrzałości. Jan – nieuzasadnione uprzedzenia, ten czynnik mógłby odgrywać rolę w czasach innych rządów ( tych o silnych sympatiach prorosyjskich), no i warto się kierować rozsądkiem, nie tylko poczuciem dumy narodowej…

    Zgłoś komentarz

  187. wilniuk, Lipiec 27, 2009 at 14:02 -

    Od dawna mnb-ie ten tytuł irytował, aż wreszcie nie wytrzymałem. Przecież to nie ma sensu! Kto źle rozumie nacjonalizm ltewski? Dla Litwinów jest to patriotyzm, a nie nacjonalizm. To kto ten nacjonalizm źle rozumie? Polacy? Jak mają to przełamać? Zacząć rozumieć dobrze i popierać go?
    Tak naprawdę nie można pracować.

    Zgłoś komentarz

  188. gryffit, Lipiec 27, 2009 at 20:58 -

    Jest to oskarżenie, że ktoś jest w błędzie – Litwini lub Polacy, albo jedni i drudzy. Podejrzewam, że słowo nacjonalizm nie powinno w tej debacie być używane, bo szkodzi to osiągnięciu celu politycznego – utrzymanie tego co udało się osiągnąć i nie zaprzepaszczenie szansy tego co powinno być już dawno osiągnięte. Widać Płażyński bardziej stawia się w roli mediatora jak obrońcy. Sęk w tym czy będzie mediatorem biernym, czy czynnym, co zależne jest już od samych Litewskich Polaków, ich reprezentacji (np. Tomaszewskiego), i ich strategii działania.

    Zgłoś komentarz

  189. gryffit, Lipiec 27, 2009 at 21:06 -

    Ciekawe czy w sprawie gra role czynnik rosyjski – czy istnieje ryzyko, że Rosja zostanie zmuszona do reagowania na podejmowane decyzje strony litewskiej i polskiej.

    Zgłoś komentarz

  190. Tomasz, Wrzesień 11, 2009 at 17:43 -

    WSTYD MI ZA POLSKIE WŁADZE!!! TYCH POLSKICH POSŁÓW DO SEJMU BYM PAŁĄ OBŁOŻYŁ. PAMIĘTAJCIE ZE W SERCACH POLAKÓW W KRAJU NIE JESTEŚCIE SAMI!!!

    Oto ci posłowie:
    1. Aziewicz Tadeusz /PO/ – przewodniczący
    2. Górski Artur /PiS/ – wiceprzewodniczący
    3. Guzowska Iwona /PO/ – wiceprzewodnicząca
    4. Sopliński Aleksander /PSL/ – wiceprzewodniczący
    5. Widacki Jan /DKP_SD/ – wiceprzewodniczący
    6. Augustyn Urszula /PO/
    7. Bogucki Jacek /PiS/
    8. Brudziński Joachim /PiS/
    9. Chłopek Aleksander /PiS/
    10. Cieślik Leszek /PO/
    11. Czerwiński Andrzej /PO/
    12. Drozd Ewa /PO/
    13. Dziedziczak Jan /PiS/
    14. Gintowt-Dziewałtowski Witold /Lewica/
    15. Gorczyca Stanisław Andrzej PO/ (senator)
    16. Górski Tomasz /PiS/
    17. Kochanowski Jan /Lewica/
    18. Konwiński Zbigniew /PO/
    19. Kopaczewska Domicela /PO/
    20. Kozak Zbigniew /PiS/
    21. Krasulski Leonard /PiS/
    22. Kula Włodzimierz /PO/
    23. Kwitek Marek /PiS/
    24. Lamczyk Stanisław /PO/
    25. Lenz Tomasz /PO/
    26. Małecka-Libera Beata /PO/
    27. Namyślak Witold /PO/
    28. Neumann Sławomir /PO/
    29. Rębek Jerzy /PiS/
    30. Rotnicka Jadwiga /PO/ (senator)
    31. Rybicki Arkadiusz /PO/
    32. Sellin Jarosław /Polska_XXI/
    33. Sztark Grażyna Anna /PO/ (senator)
    34. Wykręt Adam /PO/
    35. Zacharewicz Jacek /PO/
    36. Zawiślak Sławomir /PiS/
    37. Zuba Maria /PiS/

    Zgłoś komentarz

Wiadomości

30 07 2010, 18:11
USA/ Amerykańska gospodarka rośnie coraz wolniej
Komentarze: 0
30 07 2010, 17:37
USA włączą Czechów do systemu obrony przeciwrakietowej
Komentarze: 3
30 07 2010, 15:32
Białoruś/ Koniec tortur głodowych w więzieniach
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:12
Niemcy chcą zabiegać o fachowców z zagranicy
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:09
Rosja stawia Mińskowi warunki ws. budowy elektrowni atomowej
Komentarze: 3
30 07 2010, 15:08
Białoruś/ Rozważane ograniczenie prowokacji operacyjnych milicji
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:04
PE/ Będzie raport zamiast komisji śledczej ds. grypy A/H1N1
Komentarze: 0
30 07 2010, 13:33
„Lietuvos Rytas”: brak działań władz Litwy w celu integracji Polaków
Komentarze: 11
29 07 2010, 17:52
Litwa/ Powstanie wspólny z Polską blok przestrzeni powietrznej
Komentarze: 3
29 07 2010, 16:31
Litwa/ Decyzja o terminalu LNG dla Białorusi zapadnie do listopada
Komentarze: 3
29 07 2010, 16:30
Białoruś/ Ministerstwo: stan jeziora Świteź niepokojący
Komentarze: 6
29 07 2010, 12:39
PE/ Eurodeputowani na tropie UFO
Komentarze: 2
27 07 2010, 17:02
Cameron „zły” na Francję i Niemcy z powodu członkostwa Turcji w UE
Komentarze: 5
27 07 2010, 16:13
Kolejna tura rozmów Rosji i Gruzji w Genewie
Komentarze: 2
27 07 2010, 14:54
UE liczy ponad 500 mln mieszkańców
Komentarze: 6
27 07 2010, 13:50
29 lat „Człowieka z żelaza”
Komentarze: 10
26 07 2010, 12:53
Litwa/ Premier Kubilius wyruszył rowerem na Białoruś
Komentarze: 10

Gorące tematy

28 07 2010, 15:21
Litwa/ PKB zaczął rosnąć po raz pierwszy od półtora roku
Komentarze: 31
23 07 2010, 17:49
Lider rosyjskich komunistów w obronie Białorusi i jej prezydenta
Komentarze: 11
23 07 2010, 16:30
Niemcy/ Sondaż: Polska najbardziej nielubianym sąsiadem
Komentarze: 32
23 07 2010, 15:47
Sarkozy: Francja zbuduje dla Rosji dwa mistrale
Komentarze: 14
21 07 2010, 17:22
Mołdawia/ Apel do Rosji o wycofanie się z Naddniestrza
Komentarze: 33
21 07 2010, 16:41
W Belgii tablice rejestracyjne to też sprawa polityczna
Komentarze: 72
21 07 2010, 01:17
Język żmudzki ma własny kod ISO 639
Komentarze: 13
20 07 2010, 12:37
Forbes: kraje ludzi szczęśliwych
Komentarze: 21
19 07 2010, 14:47
Litwa/ Kościół traci zaufanie
Komentarze: 27
16 07 2010, 17:17
Piłkarska LE – policja litewska zatrzymała kibiców Wisły
Komentarze: 27
15 07 2010, 16:43
Grybauskaitė: Grunwald zawsze miał dla Litwy szczególne znaczenie
Komentarze: 24
14 07 2010, 17:36
Na Litwie nie ma pomnika Grunwaldu
Komentarze: 37
6 07 2010, 13:16
Venclova: Litwini są uwikłani w stały konflikt z Polakami
Komentarze: 74