65. rocznica operacji „Ostra Brama”


Na wileńskiej Rossie złożono hołd poległym i pomordowanym żołnierzom Armii Krajowej.

Wczoraj w 65. rocznicę operacji „Ostra Brama” przy sarkofagu Serca Marszałka Piłsudskiego i w kwaterach żołnierzy AK na Rossie kwiaty złożyli członkowie Dobroczynnego Stowarzyszenia Polskich Kombatantów na Litwie oraz radca wydziału konsularnego ambasady RP Marek Martinek.

Poległych i pomordowanych żołnierzy uczczono wykonaniem hymnu RP, minutą milczenia oraz modlitwą, do której przyłączyli się goście z Polski, z Dębicy, którzy tego dnia przybyli złożyć hołd Wielkiemu Polakowi — Marszałkowi Piłsudskiemu.

W przeddzień 65.rocznicy ambasador Polski w Wilnie Janusz Skolimowski w niedzielę dla 15 litewskich Polaków, uczestników walk II wojny światowej, osób zasłużonych w walce o niepodległość Polski wręczył medale „Pro Memoria”.

Ustanowiony w 2005 roku przez Kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych medal „Pro Memoria” honoruje wybitne zasługi w utrwalaniu pamięci o ludziach i czynach w walce o niepodległość Polski podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu.

Reklama

Operacja „Ostra Brama” — akcja zbrojna rozpoczęta 7 lipca 1944 roku przez oddziały Armii Krajowej, w ramach akcji „Burza”, w celu samodzielnego wyzwolenia Wilna z rąk okupanta niemieckiego siłami AK i zgodnego z założeniami „Burzy” wystąpienia wobec Armii Czerwonej „w roli gospodarza terenu”. Plan operacji został opracowany w marcu 1944 przez sztab okręgu wileńskiego — zakładał on zdobycie miasta przez połączone siły wileńskiego i nowogródzkiego okręgu AK.

Operacja „Ostra Brama” rozpoczęła się w nocy z 6 na 7 lipca.

Oprócz piechoty i artylerii w sile około 17 tys. żołnierzy Niemcy wprowadzili do walki broń pancerną i siły lotnicze. Okręgi wileński i nowogródzki AK przeciwstawiły około 10 tys. żołnierzy, wyłącznie piechotę i kawalerię. Nie zważając na dużą przewagę wroga, Polakom udało się wyzwolić znaczną część Wilna. 13 lipca, po tygodniu walk, na Górze Zamkowej żołnierze AK wywiesili biało – czerwoną flagę. Flaga była tam tylko kilka godzin. Żołnierze radzieccy zerwali ją i wywiesili czerwony sztandar. Następnie rozbroili dowództwo i żołnierzy AK, z których większość trafiła do więzień lub na zesłanie na Syberię.

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Y!GG
  • Digg
  • del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • email
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Print
  • Wykop
  • Facebook

Komentarze

118 komentarzy do “65. rocznica operacji „Ostra Brama””

  1. tomasz, Lipiec 7, 2009 at 22:37 -

    Nie wacham się tego porównia.Historia tak tragiczna jak powstanie warszawskie.A może nawet bardziej.

    Zgłoś komentarz

  2. ViP, Lipiec 7, 2009 at 22:48 -

    Bohaterom CZEŚĆ. Warszawa i Wilno – dwie tragedie, a sprawca ten sam – ZSRR !

    Zgłoś komentarz

  3. tomasz, Lipiec 7, 2009 at 22:49 -

    do ViP: I IIIRzesza.O tym też nie wolno zapominać.

    Zgłoś komentarz

  4. Wera Raksztelis, Lipiec 7, 2009 at 22:50 -

    Ja mam do autorki tego – pięknego – artykułu, jedną prośbę: nie żadni radzieccy żołnierze, a sowieccy. Okupanci.

    Zgłoś komentarz

  5. Lometh, Lipiec 7, 2009 at 23:44 -

    Pozdrowienia z RP (bo Polska nadal u was jest!) Chwała Bohaterom z Wileńskiej AK!

    Zgłoś komentarz

  6. ViP, Lipiec 8, 2009 at 00:00 -

    do Tomasza
    III Rzesza uczyła się okrucieństwa u Bolzewików i tu leży cała wina, przyczyna i nasze upokorzenie, ale Naród jest i nad Wisłą i nad Wilią !!!
    Pozdrawiam, wakacyjnie, z Krymu!

    Zgłoś komentarz

  7. tomasz, Lipiec 8, 2009 at 00:16 -

    do ViP:Niezgadzam się.Mieli oni swoje własne doświadczenia w tej materii.Nie musieli od nikogo się uczyć.
    Pozdrawiam z Warszawy. :)

    Zgłoś komentarz

  8. Litwin, Lipiec 8, 2009 at 03:10 -

    :) hystoria tak tragiczna, jak powstanie Warszawskie i koloboracja Wilenskiej AK z III Rzesza :)

    http://tekstowisko.com/jurek-cy/59502.html

    http://domy-jednorodzinne.info/grupy/zbrodnie_ak_na_litwinach,watek,271913.html

    Zgłoś komentarz

  9. pšv, Lipiec 8, 2009 at 06:07 -

    Tak, właśnie, liczne zbrodnie AK na Litwinach! No i te kalesony w Murowanej Oszmiance- zbrodnia nie do zapomnienia :) Litwinie, a prawda, że w oczach Ci stoją rzędy upokorzonych bohaterów w kalesonach? Zawsze, jak słyczysz czy to „Viens- du- trys, graži Liietuva”, czy to „Žengia pulkas linksmai”, zawsze jak widzisz rodzimy mundur- w oczch szeregi kalesonów? :)

    Zgłoś komentarz

  10. Jan, Lipiec 8, 2009 at 08:03 -

    Do Litwina :D laczego podając takie strony nie zadasz sobie trudu żeby choć trochę pomyśleć? Biedny jurek – ta podana 1 strona nie podaje ani żródeł ani konkretnych świadków ani gdzie dokładnie w/w „morderstwa” popełniono.Na końcu wpisów podaje uzupełnienia do swoich pierwotnych wypowiedzi które zmieniają pierwotny tekst.
    Podając drugą stronę o domach jednorodzinnych i wpis niejakiego Anastazego Bazakbala<jesuchy niezastanowiło cię to gdzie został wpisany i przez kogo? Ten sam post może być też na stronach porad dla karmiących matek.Wiem że Polak dla ciebie to synonim wszystkiego najgorszego co spotkało Litwę.Nawet Rosjanie nie mówiąc o Niemcach stoją wyżej w hierarchi społecznej niż my Polacy wg.twojego pojmowania histori świata , ale na Boga! Choć trochę obiektywizmu odbierze ci życie i honor? Uważam cię za inteligentnego człowieka więc postaraj się podawać jakieś normalne strony podparte historycznymi opracowaniami a nie takie "ni to w d….ni to w oko".

    Zgłoś komentarz

  11. Jan, Lipiec 8, 2009 at 08:20 -

    Jescze do Litwina: Ta druga podana przez ciebie strona to wyrwany z tekstu kawałek opowiadania z książki pt.”Wspólne kresy,różne historie”. Książka liczy ponad 1500 stron.Streszczenie można znależć na http://www.rp.pl w artykule Tomasza Stańczyka z 10.06.2000r.Widzisz to jest rzetelnie podana informacja.Mam nadzieję że nieuraziłem czyjejś dumy.

    Zgłoś komentarz

  12. andrea, Lipiec 8, 2009 at 09:07 -

    a gdzie byli Litwini, jak ich „tysiącletnia” sdtolica była oswobodzana? Czy jak zwykle w lesie?

    Zgłoś komentarz

  13. andrea, Lipiec 8, 2009 at 09:10 -

    Litwin, zajmij się lepiej ściganiem żyjących jeszcze morderów litewskich z szeregów trzelców ponarskich oraz z Sangumy. Doprawdy stajesz sie coraz żxałośniejszy. Przedstawiciel narodu, którego niektórzy członkowie dopuścili sie podczas II wojny światowej niewyorażalnych zbrodni śmie komuś wystawic rachunek.

    Zgłoś komentarz

  14. Czesław, Lipiec 8, 2009 at 10:30 -

    Mój ojciec wraz z 23 Brygadą Brasławską AK walczył o wyzwolenie swojej stolicy. W nagrodę miał wczasy pod Kaługą, wywiezienie rodziny i zakaz powrotu do domu rodzinnego, w 46 pozwolono na wyjazd do Polski, a jak na rodinu to jeszczo 5 let.

    Zgłoś komentarz

  15. brat marcin, Lipiec 8, 2009 at 10:34 -

    Bardzo na temat, i bardzo sensownie. Brawo, Litwinie. A sobie nic do zarzucenia nie masz? Ale to właśnie Polacy dokonali ludobójstwa Litwinów, które, jeśli wierzyć panom z „Vilniji” nigdy się nie skończyło i trwa po dziś dzień.

    Zgłoś komentarz

  16. krzysztof, Lipiec 8, 2009 at 10:37 -

    Z treści postu Litwina można wywnioskować, że akcja „Ostra brama” była inspirowaną przez Niemców akcją zbrojną wymierzoną w Wehrmacht. No bo skoro wileńska AK kolaborowała z III Rzeszą, to chyba jest jasne jak słońce, że akowcy walczyli przeciwko Niemcom w interesie samego Hitlera. Najsmutniejsze jest to, że te bzdury propagandowe, przyrządzone w stalinowskiej kuchni, jeszcze dzisiaj bywają odgrzewane przez niektórych propagandzistów litewskich, a nawet sporadycznie, polskich. Zazwyczaj są to ludzie, którzy nie mają większego pojęcia na temat okoliczności tworzenia takich nędznych stereotypów i powielają je bez namysłu.

    Zgłoś komentarz

  17. Wera Raksztelis, Lipiec 8, 2009 at 11:21 -

    Szanowni – zostawcie oszołoma-Litwina z jego urojeniami.
    Słusznie andrea przypomniała mu ziomków-oprawców z Saugumy i Ypatingas burys. Niech się nimi szczyci.
    Tak jak reprezentacyjną formacją niezwyciężonej armii litewskiej, noszącą (od typu munduru) sławną nazwę „kalesoniarzy” :-)

    Zgłoś komentarz

  18. Litwin, Lipiec 8, 2009 at 11:44 -

    Och jaka reakcja :)
    jednak trafilem w czule miejsce :)

    Zgłoś komentarz

  19. bobrowniczy, Lipiec 8, 2009 at 12:06 -

    Do Litwina.Czułe miejsce dla litwinów jest tam gdzie dla przykładu są dzieci z sierocińca.Wiedzą one, że miały mamę i tatę ale nie wiedzą kim byli i dlaczego się ich wyrzekli.Jedno co im pozostaje to czekać na adopcję w UE albo budować nową tożsamość często zaporzyczając lub kradnąc nie swoją historię.Albo często wyrzekając sie chańbiących kart przyjmując je gdzie indziej za patryiotyzm.Ot taka malutka schizofremia nacjonalna.

    Zgłoś komentarz

  20. Jan, Lipiec 8, 2009 at 13:01 -

    Do Litwina : Zawsze jest reakcja na prowokację,tymbardziej że jest małoudolna.

    Zgłoś komentarz

  21. krzysztof, Lipiec 8, 2009 at 13:41 -

    Do Litwina : Czułym miejscem Litwinów jest ich szeroko zakrojona kolaboracja z hitlerowcami, tchórzostwo oddziałów Plechaviciusa, masowe mordy Żydów w Ponarach i w pogromie kowieńskim, antysemickie ustawodawstwo „rządu” Ambrazeviciusa. To są prawdziwie czułe miejsca. Oskarżenia AK o współpracę z III Rzeszą są natomiast tak absurdalne, że budzą wstręt wobec osobników rzucających tego rodzaju kalumnie.

    Zgłoś komentarz

  22. Białostoczanin, Lipiec 8, 2009 at 15:19 -

    Mam nadzieję,że Wyzwoliciele,Uczestnicy operacji „Ostra Brama” doczekają się wkrótce pomnika na honorowym miejscu w Wilnie.

    Zgłoś komentarz

  23. tomasz, Lipiec 8, 2009 at 15:53 -

    do Białostoczanin:Bardzo w to wątpię. :(

    A co do „występu Litwina” jak słusznie zauważył „krzysztof” to stwierdznie pozbawione jest sensu.Tylko że takie wyskoki coraz mniej mnie dziwią. Ot weźmy choćby artykuł jakiejś „Beaty” na portalu Delfi (podaję za infopolem). Udowadnia ona że Polacy sami siebie celowo mordują. Taki jest cel utrzymywania polskich dróg w takim stanie w jakim są. To celowe. :) Co prawda nie była ona nigdy w Polsce ale wie. A już najgorszy jest znak „koniec”. Jej zdaniem to zapowiedź rychłej śmierci. :)
    Czy w tej sytuacji można się dziwić takim „wytępom”?

    Zgłoś komentarz

  24. Białostoczanin, Lipiec 8, 2009 at 16:47 -

    Do Tomasza
    Proszę pamiętać,że jeszcze „kilka lat” temu nikomu do głowy w Polsce nie przychodziło, że można postawić pomnik J. Piłsudskiego w centrum miasta, a mimo to od „kilku lat” mamy w Białymstoku przepiękny pomnik Komendanta w centrum miasta.
    Czasy się zmieniają i ludzie się zmieniają, nie wierzę ,że „wiecznie” u władzy bedą nacionaliści litewscy

    Zgłoś komentarz

  25. Jurgis, Lipiec 8, 2009 at 16:54 -

    U podłoża tej kontrowersji leży ideologia nie uznająca polskości Wilna i wspólnej historii.Strategia
    Litwinów po 1939 opierała się na antypolskości. Litwinizowano Polaków wileńszczyzny przez zmianę imion i nazwisk,likwidowano szkoły polskie,wmawiano im pochodzenia litewskie.Litwini byli wykorzystywani przez Niemców i Sowietów do walki z Polakami.
    W materii wynarodowiania Polakow ni
    się nie zmieniło do tej pory ten sam schemat.
    Prowokacyjne wypowiedzi na tym forum obrażają Polaków i niepotrzebnie zatruwają nasze wzajemne stosunki.

    Zgłoś komentarz

  26. tomasz, Lipiec 8, 2009 at 17:21 -

    do Białostoczanin: Jeśli tak na to spojrzeć to faktycznie.Może wreszcie kiedyś…..

    Zgłoś komentarz

  27. andrea, Lipiec 8, 2009 at 17:24 -

    Litwin, ty to nie masz czułych n iejsc, po tobie to wszystko spływa. Wstyd to oczywiście obce dla was uczucie. ale przyjdzie kryska na Matyska!

    Zgłoś komentarz

  28. Litwin, Lipiec 8, 2009 at 17:24 -

    Ze Wilenska AK wspolpracowala z niemcamy, jak zesz nie. Przeciez oni walczyly z Niemcami. Litwini nie walczyli z niemcami bo przecziez wspolpracowaly z nimi, podobnie jak pozniej wspolpracowaly z sowietami, dla tego jak mogli z nimi walczyc.
    Z kat u niektorych polakow bierze sie taki heroizm ????

    Zgłoś komentarz

  29. Litwin, Lipiec 8, 2009 at 17:29 -

    Jeszcze do tego tematu: :)
    Jak juz pod koniec wojny wilenska AK mogla wspolpracowac z litewskimi partyzanami, bo przecziez puszczala litwinow w kalisonach. Jak zesz heroizm akowski mog wspolpracowac z kalesoniarzami, jak to ujela Pani Rakštis :)

    Zgłoś komentarz

  30. bobrowniczy, Lipiec 8, 2009 at 17:38 -

    Do litwina.Lepiek było AK-owcom puścić litwinów w kalesonach jak pogrzebać w Ponarach.

    Zgłoś komentarz

  31. tomasz, Lipiec 8, 2009 at 17:42 -

    Do Litwin:Weź ty się chłopie puknij w czoło.Tylko nie za mocno żeby cię echo nie ogłuszyło. :)

    Zgłoś komentarz

  32. Jan, Lipiec 8, 2009 at 17:51 -

    Do Litwina: Dlaczego teraz inaczej piszesz niż w poście nr.8? Chodzi mi o składnie zdań ? Teraz dużo „seplenisz”.Co do współpracy AK z organizacjami litewskimi,to wymień choć kilka tych bohaterskich ugrupowań,liczebność oraz w jakich rejonach one działały w walce z okupantem niemieckim i sowieckim?

    Zgłoś komentarz

  33. andrea, Lipiec 8, 2009 at 17:51 -

    Litwin,
    naprawdę puszczenie oddziału Plechawicziusa w kalesonac nei wymagalo specjalnego herooizmu. Oczywiście udajesz, ze nei wiesz, kto tych żołnierzy zorganizował, kto ich uzbroil, i kto ich później po haniebnym występie zesłal do obozów.
    Jacy wy jesteście zakłamani, jak trudno wam się zmierzyc z haniebnymi dla was kartami historii.
    Twoje źaałosne próby równoważenia czynów polskich, oczywiście sfałszowanych przez Litwinow, ze zbrodniami litewskimi są skazane na niepowodzenie.
    Czy wiesz może „łgarzu”, że zbrodniarze litewscy zostali osądzenie nawet przez powojenne sądy w Niemczech. Tylko wy tego nie zrobiliście i Ukraina. Państwa, które chronią zbrodniarzy, to … dokończ sobie

    Zgłoś komentarz

  34. Jan, Lipiec 8, 2009 at 17:55 -

    Do andrea : Polacy też sądzili.Ponad 15 wyroków śmierci na strzelcach ponarskich wykonano w Polsce.

    Zgłoś komentarz

  35. tomasz, Lipiec 8, 2009 at 18:07 -

    do Litwin: Mówią ci coś może takie nazwiska: Algimantas Dailide, Aleksandras Lilejkis, Kazimieras Grimzauskas?

    Zgłoś komentarz

  36. Wera Raksztelis, Lipiec 8, 2009 at 18:30 -

    A ja myślę, że mamy do czynienia z planową próbą zakłamania historii Wileńszczyzny.
    Dla potomków morderców z Saugumy czy Ypatingas burys, albo kompanii reprezentacyjnej armii litewskiej, czyli kalesoniarzy, jest bardzo ważne, żeby czarne nazwać białe. Bo jeszcze ktoś o odszkodowanie pozwie za skutki zbrodni, jak choćby środowiska żydowskie (zresztą – bardzo słusznie)

    Zgłoś komentarz

  37. blebleble, Lipiec 8, 2009 at 18:54 -

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

    Zgłoś komentarz

  38. blebleble, Lipiec 8, 2009 at 18:59 -

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

    Zgłoś komentarz

  39. Staszek, Lipiec 8, 2009 at 20:57 -

    Lietwska wersja historii Litwy doznała selekcji faktów. Naprzykład przeciętny Litwin naogół nie wie niczego o walkach AK z Niemcami na Wilenszczyźnie. To się nie podaje w żadnym podręczniku historii, bo to nie korzystne. Jak również nigdy nie słyszałem i nie czytałem o walkach wojska litewskiego z bolszewikami w latach ’30. Nigdy nikt z litwinów historyków nie pisał prac doktorskich o walkach litwinów z nacistami. Jaki wniosek?

    Zgłoś komentarz

  40. Znad Solczy, Lipiec 8, 2009 at 23:32 -

    A oto kronika wyzwolenia Wilna. przedstawiona przez „szczerych sojusznikow” Polski-Anglików,żadnego słowa o udziale Polaków, a Polska jest wymieniona jak jeden z krajow okupacyjnych.

    http://www.youtube.com/watch?
    v=06g7Ylm_c9Y&feature=related

    Zgłoś komentarz

  41. Reutt, Lipiec 9, 2009 at 03:52 -

    Polacy?Chodzi tylko o to ,zeby gdzies w koncu mogli zyc-z ta Polska zawsze sa kłopoty.. tak właśnie mysleli miłosnicy popołudniowej herbatki:(
    Polityka to dziwka,pojdzie zawsze do tego co wiecej daje,RKKA wziela na siebie cieżar walki z Niemcami wiec po cholere w propagandowej gadce wspominac o slabej karcie jaka byl rzad w Londynie i jego AK?

    Zgłoś komentarz

  42. Jurgis, Lipiec 9, 2009 at 15:59 -

    AK było największą i najsilniejszą armią podziemną II Wojny Światowej.
    Bitwy stoczone przez AK nie poszły na marne Chwała jej Bohaterom.Były to walki takie jak Powstanie Warszawskie i Akcja Ostra Brama,które jakkolwiek pociągnęły wielkie straty i nie przyniosły militarnego zwycięstwa zdecydowały jednak o tożsamości Polski a w konsekwencji odrzuceniu komunizmu i wejściu do EU i NATO z czego i Litwa skorzystała.To jest cena obecnej perspektywy bezpieczeństwa ,rozwoju i szansy zbudowania społeczeństw demokratycznych wolnych od szowinizmu i tolerancyjnych.To nie była droga kolaboracji z Niem -cami i poddania się komunizmowi.

    Zgłoś komentarz

  43. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 17:42 -

    dla rozluznienia polskim patriotom :)

    http://www.youtube.com/watch?v=CiR6_hz3YWM

    Zgłoś komentarz

  44. bobrowniczy, Lipiec 9, 2009 at 17:48 -

    Do litwina. A czym rozlużniają się
    litewscy partyioci?? Dektinie??

    Zgłoś komentarz

  45. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 18:11 -

    tak, degtinie :0
    a czym polscy patrioci – teskniac za straconym wilnem ? :(

    Zgłoś komentarz

  46. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 18:11 -

    Dopóki wrogowie AWPL prezentują taki poziom nie ma ona powodów do obaw.

    Zgłoś komentarz

  47. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 18:24 -

    http://www.youtube.com/watch?v=BlWFo4mQg0U&feature=related

    Zgłoś komentarz

  48. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 18:31 -

    A mnie najbardziej rozśmiesza humor niezamierzony:
    http://www.youtube.com/watch?v=FRbM4Y_IuTY

    Zgłoś komentarz

  49. andrea, Lipiec 9, 2009 at 18:36 -

    Litwin,
    patriota to człowiek honoru, miłujący swoją ojczyznę, nie imający się jednak haniebnych czynów w to imię.
    Jakby nie patrze Litwini do tej definicji nie pasują.

    Zgłoś komentarz

  50. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 18:54 -

    do andrea: Spokojnie.Nie warto.

    Zgłoś komentarz

  51. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 18:55 -

    do Litwin: Jakie to szczęście że na Litwie nie piją. http://www.youtube.com/watch?v=m6VSkCPzRMw

    :) :) :)

    Zgłoś komentarz

  52. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 19:13 -

    kto mowi ze na Litwie nie pije sie ???
    ja wedlug andrea tyle honoru nie mam, aby tak kochac litwe i uparcie twierdzic, ze na litwie sie nie pije. U nas jest wszystko i pijacych i gwalcacych i koloborantow i partizanow. Tylko z was rozumiem ze Polska to idealny kraj, ze w AK byly same anioly :)

    Zgłoś komentarz

  53. krzysztof, Lipiec 9, 2009 at 19:26 -

    Litwin : Ale co ma pijaństwo do AK ? To są dwa odrębne zagadnienia.
    Chodzi zaś o to, że akowcy walczyli z hitlerowcami przez cały okres okupacji, we wszystkich województwach i powiatach przedwojennej Polski ( wywiad AK dodatkowo również za granicą, nawet w Niemczech). Nie można uwłaczać pamięci ludzi, którzy żadną miarą na to nie zasłużyli.

    Zgłoś komentarz

  54. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 19:37 -

    do Litwin: Nikt tu takich bzdur nie wygaduje.Ty chyba masz jakieś urojenia.Lepiej sam wyluzuj i obejrzyj sobie to:

    http://www.youtube.com/watch?v=G6qP3tHMKmQ

    :) :) :)

    Zgłoś komentarz

  55. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 23:10 -

    Do krzysztofa:
    Ja wiem ze AK walczila z hitlerowcami, ale czy wy wiecie, ze tez i wspolpracowala ????
    Czy w Polsce kolejny raz tak wbity w glowe heroizm, ze nie ktore fakty nie moga poprostu byc przyjmowane do swiadomosci ???

    Zgłoś komentarz

  56. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 23:14 -

    do tomasz:
    dziekuje, beda wiedzial gdzie szukac tego kawalu, bardzo go lubie. Z reszta ten tez jest bardzo jak rosjanin by powiedzial prikolny :) http://www.youtube.com/watch?v=CiR6_hz3YWM
    Mam nadzieje, ze Polski patriotyzm nie przeszkodzi Ci posmiac sie z niektorych obroncow polskosci ;)

    Zgłoś komentarz

  57. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 23:15 -

    Do Litwin: Widzę że ciągle szukasz zwady.To dawaj może te przykłady.A może lepiej zwyczajnie się pośmiać? Trochę luzu z pewnością nam nie zaszkodzi.

    http://www.youtube.com/watch?v=jVlZBEneQyg

    lub to

    http://www.youtube.com/watch?v=SIwrtL-Dkxo&feature=related

    Zgłoś komentarz

  58. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 23:19 -

    do Litwin:Eeeee…..powtarzasz się. :(

    Zgłoś komentarz

  59. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 23:25 -

    nu widzisz, jacy ci litwini – zadnego szacunku do swego jezyka, zadnego patriotyzmu …… :(
    Do pierwszego linku to brakuje kontekstu politycznego ….. ;)

    Zgłoś komentarz

  60. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 23:29 -

    do Litwin: Łączę się z tobą w bólu. :)
    Dlaczego piszesz „litwini” z małej litery? Czyżbyś ty też…..? Nie. Nie wierzę. :)

    Za to jest śmieszny jak……no dobra …regulamin…bardzo śmieszny jest. :) :) :)

    Zgłoś komentarz

  61. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 23:33 -

    do Litwin:Zreszta jak chcesz to do tego pierwszego mogę bez trudu dorobić kontekst polityczny jako przypis.

    Zgłoś komentarz

  62. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 23:48 -

    oj, przepraszam, jaki mi wstyd, bedac takim patriota napisalem litwini z malej litery.
    A czy ty wiedziales, ze nawet litewska gramatika nie wymaga pisania lietuviai z duzej litery….
    Widzisz, Litwa i litwini to sa jacys nie normalni, bez honoru, bez szacunku, teraz sam zrozumialem, jak jest trudno polakom mieszkac wspolnie z takim nie haniebnym narodem ….

    Zgłoś komentarz

  63. tomasz, Lipiec 9, 2009 at 23:56 -

    do Litwin:Dziwna ta gramatyka.Niby tak bardzo Litwinom zależy na języku ale w swoim języku mogą pisać o sobie z małej litery.Patriotyzm to nie są teksty typu „Litwa dla Litwinów”.

    To są twoje wnioski.Trudno.Najwyżej będziesz zdrajcą. :)

    Moje są inne….

    Czyli takie: Jak ktoś szuka guza to go znajduje. :)

    Zgłoś komentarz

  64. andrea, Lipiec 9, 2009 at 23:59 -

    itwin, Lipiec 9, 2009 at 23:10

    Do krzysztofa:
    Ja wiem ze AK walczila z hitlerowcami, ale czy wy wiecie, ze tez i wspolpracowala ????
    AK też pewnie mordowała Żydów i Polaków w Ponarach. Skąd ty takie rzeczy wiesz, od wnuczka? I nawet, jeżeli miały miejsce rozmowy Wilka z Niemcami, to, czego to dowodzi? Kolaboracji AK z Niemcamui? Twoje rozpaczliwe próby „zohydzenia” AK w sytuacjiwyjątkowej tolerancji – milczenie to oznaka zgody – dla wojennych zbrodni litewskich, są żalosne, także z naukowego punktu widzenia.
    Powtarzam, to, co już pisalam, i co pisali inni, osądźcie wojennych zbrodniarzy litewskich, wtedy możemy zasiąś do dyskusji nt. AK, pod warunkie, że do tego czasu lepiej zapoznasz sie z wojennymi realiami na Wileńszczyźnie. Cały czas odnoszę wrażenie, że ty nie masz na ten temat zielonego pojęcia, p-owtarzasz jakieś, gdzieś w autobusie, pociagu zasłyszane bajki.

    Zgłoś komentarz

  65. Litwin, Lipiec 9, 2009 at 23:59 -

    no to chyba bedziemy musieli pisac Polacy z duzej litery

    Zgłoś komentarz

  66. andrea, Lipiec 10, 2009 at 00:02 -

    Litwin,
    zaczynasz wyciągac wnioski, chciałam powiedziec logicznie myślec. Rzeczywiście trudno Polakom zyc pod „jednym dachem” z Litwinami, ale to raczej wina Litwinów, którzy wszelkimi sposobami starają sie im obrzydzic to życie, a nie Polaków.

    Zgłoś komentarz

  67. tomasz, Lipiec 10, 2009 at 00:05 -

    do Litwin:Jak to mówią – Mus to mus. :)

    Naprawdę nie będę stał na przeszkodzie twoim pragnieniom tego rodzaju. :)

    Zgłoś komentarz

  68. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 00:08 -

    Tak juz to wiem – AK to sami anioly byli …..
    To jest wlasnie punkt naukowy.

    Zgłoś komentarz

  69. tomasz, Lipiec 10, 2009 at 00:15 -

    do Litwin:Przestań wreszcie chrzanić! Nikt tego nie twierdzi że same anioły.Takich organizacji nie ma nigdzie.Choć jak czasem poczytam niektórych Litwinów to jestem skłonny wierzyć że wśród nich są. :)

    Twierdzenie jednak że AK kolaborowała z III Rzeszą jest tak samo prawdziwe jak to że Litwini to właściwie Rzymianie tylko…tacy trochę…bardziej na północ. :)

    Zgłoś komentarz

  70. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 00:28 -

    Do andrea:
    no tak, polacy sa swieci (obroncy katolicyzmu). Jak jest konflikt to winna tylko jedna strona.

    Zgłoś komentarz

  71. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 00:31 -

    Do tomasz:
    AK wilenska z naczelnikami niemieckimi w Wilnie. Na temat innych odzialow AK nie wiem i nic nie mowie.

    Zgłoś komentarz

  72. tomasz, Lipiec 10, 2009 at 00:35 -

    do Litwin:A twoim zdaniem Litwini też ponoszą odpowiedzialność za okupację Litwy przez ZSRR? No bo wiesz…w sumie to był konflikt.To były winne dwie strony? Winy ZSRR nie musisz mi tłumaczyć.Bardziej jestem ciekaw tej winy Litwinów że trafili pod sowiecki bucior.

    Będziesz tak dalej bredził? Bo ja jeszcze mogę. :)

    ps. Wmieszania w to katolicyzmu wykorzystywał nie będę. Ma się ten honor.:)

    Zgłoś komentarz

  73. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 00:40 -

    cos ty tu ostatnio zaczeles bredzic, bo nic nie rozumiem co do czego porownujesz ????

    Zgłoś komentarz

  74. tomasz, Lipiec 10, 2009 at 00:41 -

    do Litwin:Co „AK wilenska z naczelnikami niemieckimi w Wilnie” ????
    Że prowadziła rozmowy? W takim razie cały wasz obecny rząd oraz prezydent i teraz i kiedyś „kolaborują” z Polską, Rosją i ZSRR A także jeszcze z wcale nie mała grupą innych krajów. Mam ci podać konkrety? :)
    Weź już przestań się ośmieszać bo nawet mi się robi przykro że muszę kopać leżącego.

    Zgłoś komentarz

  75. andrea, Lipiec 10, 2009 at 00:44 -

    Litwionku miły,
    a o czym to wileńsdka AK rozmawiała Niemacami? A może o herbacie, a moze o bajkach Grimma. To już rozmawia z Niemcami nie było wolno AK.
    Pod koniec wojny AK prowadziła rozmowy z Niemcami na eóżnych terenach i miały one taktyczny charakter. Obu stronom zlaeżalo na uniknięciu niepotrzebnego rozlewu krwi.
    Litwini cały czas nie tyle rozmawiali, co posłusznie wykonywali niemieckie rozakzy, niekiedy zadziwiając samych niemców swym okrucieństwem i pedantyzmem.

    Zgłoś komentarz

  76. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 01:09 -

    No widzicie, w koncu doslismy ze rozmawiali. Porazmawiali sobie AK z hytlerowcami przy herbcie i na tym sie wszystko zkaczylo …..
    Ty tomasz: nie przeceniaj swoich wiadomosci, i lepiej zapoznaj sie z archywum AK wilenskim znalezionym w 1995 r. w Koscielie Bernardynskim. Mikrofilm tych archywow jest podarowany Polsce, wiec sa dosteny tez dla polakow. Mozesz sobie zapoznac sie.
    Do andrea: jak AK roamawialo z niemcamy to to mialo charakter taktyczny, a jak litwini wspolpracowali z niemcamy to to charaktery taktycznego nie mialo. Te twoje piekne slowa jak okrucienstwo, posluszenstwo i pedantyzm juz pomijam, bo przeciez polacy to sa honorowi ludzie …… Odzial Lupaszki to przeciez „ludzie slonce” a nie „banda smierci” …….
    Dobranoc.

    Zgłoś komentarz

  77. tomasz, Lipiec 10, 2009 at 01:21 -

    do Litwin: Niczego nie przeceniam.W czym problem? Dawaj te mikrofilmy.Bo tak wiesz coś zasugerować a potem „Mozesz sobie zapoznac sie” tudzież „Dobranoc” bardzo mi przypomina to: „Welcom to Lithuania” :) :) :)

    Powiedz mi czy rozmowy z AK z Wehrmachtem zaowocowały masowymi mordami Litwinów? Bo mam nieodparte wrażenie że na skutek rozmów organizacji litewskich z tymi samymi Niemcami tylko trochę wcześniej cóś tak jakóś bardzo na Litwie Żydów ubyło.No ale może po prostu Żydzi wyjechali…przypadkiem w tym samym czasie.

    Zgłoś komentarz

  78. tomasz, Lipiec 10, 2009 at 01:27 -

    do Litwin: Chcesz żeby ci pokazał że Litwini też rozmawali z ZSRR? I nawet do żadnych mikroflimów cię nie odeślę. :)
    I co z tego wynika twoim zdaniem?
    Kolaboracja Litwy z sowiecką Rosją? Co zaowocowało jej okupacją? Zderzasz się z rzeczywistością.Zupełnie jak ten pan w poście numer 57.Po co wam to to naprawdę nie wiem…

    Zgłoś komentarz

  79. andrea, Lipiec 10, 2009 at 05:21 -

    Litwin,
    jak się miewają mordercy litewscy z Ponar i Święcian? Może chcesz któregoś ze staruszków odwiedzic? Służę adresami w Wilnie. Posłuchasz kolejnych bajek litewskich, dowiesz się, że Litwini to tylko rozmawiali z Niemcmi podczas cwojny, a broń Boże nie mordowali. Biedni jesteście ludźmi, tak jak pisałeś, bez honoru, bez wstydu, bez elementarnej uczciwości. Tacy byliście wczoraj, racy jesteściedziś, strach pomyślec, co będzie jutro.

    Zgłoś komentarz

  80. krzysztof, Lipiec 10, 2009 at 09:28 -

    Litwinie : Czy Niemcy uzbrajali AK ? Oddziały Plechaviciusa uzbrajali. Czy akowcy walczyli gdziekolwiek i kiedykolwiek u boku Wehrmachtu ? Czy akowcy nie walczyli zbrojnie z Niemcami ? Oddziały Plechaviciusa nie walczyły z nimi nigdzie. Przecież wpółpraca nie polega na rozmowach, ale na konkretnym współdziałaniu, na niesieniu wzajemnej pomocy militarnej.
    Weź przede wszystkim pod uwagę rzecz o znaczeniu podstawowym. Otóż Armia Krajowa nie była wcale lokalną organizacją wileńską. To była podziemna organizacja ogólnopolska. Komenda Główna AK nie mieścila się w Wilnie. Mieściła się w Warszawie, gdzie funkcjonował największy podziemny garnizon ruchu oporu. Pierwszy Komendant AK gen. Grot-Rowecki został w czerwcu 1943 aresztowany przez Gestapo i w sierpniu 1944, z zemsty za wybuch Powstania Warszawskiego, zamordowany w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. To właśnie garnizon warszawski AK przez 63 dni, od 1 sierpnia do 2 października 1944 walczył przeciwko Niemcom w ramach Powstania Warszawskiego. Gdzie w Europie jakiekolwiek miasto walczyło ponad dwa miesiące w ramach powstania ( Leningrad to blokada)przeciwko okupantom niemieckim ? Przecież wtedy zginęło kilkaset tysięcy warszawiaków, a następnie miasto zostało wysiedlone i na rozkaz Hitlera systematycznie burzone. W styczniu 1945, gdy zostało oswodzone od Niemców, były tam same ruiny i zgliszcza.
    Dlatego też Polacy kojarzą żołnierzy AK z heroizmem, a ty z czystej złośliwości z bohaterskich zołnierzy robisz współpracowników Hitlera. Tak się nie godzi !

    Zgłoś komentarz

  81. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 11:22 -

    Latwo bylo Vietine rinktine walczyc, gdy zazwolono bylo miec bataliony po 750 ludzi. Niemcy obiecali je uzbroic. Obiecano, ze bataljon dostanie 36 karabinow maszynowych, dostali tylko 16. Kazdy karabin dostal tylko po 1000 nabojow, a lekka bron po 45 nabojow. Czekawy jestem, jak tyle ludzi, tak uzbrojonych mogli skutecznie walczyc z kilko tysieczna partyzanka polska? Czy ktos z was sprobowal zadac sobie pytanie, dla czego VR po kilkomiesiecznej egzystencji zostala rozformowana. Wedlug was to pewnie bo nie umiala walczyc ;)
    Co do wspolpracy, to wymienie tylko jedno nazwisko: major Juljan Christiansen.
    Konsekwencjami tych rozmow bylo bardzo skuteczne akcje AK przecziwko niemieckim magazinom broni …….
    Co do mikrofilmow, to tomaszu sam sproboj zadac sobie pytanie komu Litewski centralny archywum mog je podarowac. Chyba nie jakies kontorze Kowalskiego, czy ambasadzie Litwy ….. I nie donerwuj sie na temat tych mikrofilmow, nie chcesz o nich wiedziec – nie muszisz, mozesz dalej swoj idealizm propagowac.

    Zgłoś komentarz

  82. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 11:25 -

    do andrea:
    wlasnie jestesmy barbarzami, ostatnimi barbarzami Europy. I tylko chcescianska Polka moze nas uratowac i prowadzic do cywilizacji.
    Mesjanizm Polski nie zna granic…. ;)

    Zgłoś komentarz

  83. andrea, Lipiec 10, 2009 at 12:17 -

    Cieszę sioę, że masz takie dobre zdanie o Polsce, moze lepsze niz ja sama, aale z reguły prorocy we własnym kraju mają się źle.
    Cieszę się, że wreszcie choc pośrednio przyznałeś, że litewskie oddziały paramilitarne i policyjne były obcym ciałem na Wileńszczyźnie, które, gdyby nie pomoc i ochrona niemiecka, nie miałyby nic od powiedzenia.
    Wprawdzie piszesz do Tomasza, ale odniosę się tez do Twoich rewelacji o archiwaliach. Są one w Polsce znane i nie budzą takich emocji jak na litwie, bo też nie zmieniają obrazu sytuacji, dobrze już znanego. Z twoich słów wynika jednak, żec to ma byc przyslowiowy listek figowy przykrywający litewskie barbarzyństwo.
    A co do Twojego sarkazmu. Nikt w Polsce nie chce was „pogasn” nawracac. Domaganie sie sprawiedliwości i rozliczenia ze zbrodniczą przeszłością to całkiem co innego.

    Zgłoś komentarz

  84. krzysztof, Lipiec 10, 2009 at 12:27 -

    Litwin : No własnie : Major Abwehrstelle Christiansen. Jako świadek wykorzystywany był przez komunistów od niepamiętnych czasów. Zeznania obciążające AK złożył w sowieckiej niewoli, w łagrze. W takich warunkach nawet feldmarszalek Paulus nawrócił się na komunizm i gdy wrócił do NRD, został tam nawet wiceministrem spraw wewnętrznych (!). W istocie z Christiansenem kontaktował się w Wilnie członek grupy tamtejszego kontrwywiadu AK, por. Henryk Borowski. Kontakty te nie nosiły znamion agenturalnej współpracy, chociaż były ryzykowne. W rzeczywistości chodziło o ewentualne zawieszenie broni pomiędzy siłami niemieckimi oraz AK z powodu wzmożenia partyzantki sowieckiej, która zbrojnie zwalczała „bandy białopolackie” na Wileńszczyźnie. Z rozmów tych zresztą niewiele wyszło, bo walki AK z okupantami niemieckimi nie ustały aż do zajęcia Wileńszczyzny przez Armię Czerwoną. Najlepszym dowodem jest właśnie operacja „Ostra Brama”.
    W każdym razie Niemcy nie przekazywali broni akowcom, ani nie uzgadniali z nimi żadnych działań bojowych. Obydwie strony natomiast, tj. Niemcy i AK były zaniepokojone rosnącą siłą partyzantki sowieckiej. Już w roku 1943 partyzanci sowieccy mordowali żołnierzy AK. Miało to miejsce m.in. nad jeziorem Narocz. Wiosną 1944 w ręce konrtwywiadu AK wpadły plany eksterminacji (a przynajmniej wywózki) czołowych polskich działaczy politycznych i społecznych na Wileńszczyźnie, po spodziewanym jej zajęciu przez Armię Czerwoną. Miejscowi komuniści, działający pod przykrywką Związku Patriotów Polskich ( taką przewrotną nazwę wymyślono w Moskwie)inwigilowali struktury AK oraz podziemia politycznego i już na zapas sporządzali listy proskrypcyjne. Takie właśnie było podłoże rozmów Christiansena z przedstawicielami kontrwywiadu AK. Akowcom chodziło o ewentualne zapewnienie chwili wytchnienia przynajmniej z jednej strony. Jak już pisałem, w rezultacie nic z tego nie wyszło.
    Tak czy inaczej,chodziło tutaj o Sowietów, a nie o Litwinów.
    I ostatnia kwestia : Jak by nie było, Plechaviciusa uzbroili Niemcy. Mogli dać więcej, ale nie dali. Nie trzeba było wierzyć nazistom !
    I jeszcze jedno : AK na wschód od linii Curzona również cierpiała na bardzo poważne braki w uzbrojeniu ( tzn. w jeszcze większym stopniu niż struktury AK na terenach położonych na zachód od tej linii). Zachodni alianci dokonywali samolotowych zrzutów broni i amunicji wyłącznie na tereny położone na zachód od linii Curzona. Chodziło tutaj o sprzeciw ze strony sowieckiego sojusznika Anglików i Amerykanów. Anglicy zresztą wyraźnie zakomunikowali takie stanowisko polskim czynnikom wojskowym w Londynie.

    Zgłoś komentarz

  85. Powilas, Lipiec 10, 2009 at 13:31 -

    ad 81 Litwin
    Bezczelność Litwina przekracza ramy
    regulaminu forum.Są to fałszywe interpretacje i bezpodstawne wnioski

    Zgłoś komentarz

  86. Grzesiek, Lipiec 10, 2009 at 13:31 -

    Einsatzkommando 3
    Schutzmannschaften
    Sonderkommando 3/A
    Sonderkommando 9/B
    Sonderkommando der Sipo und SD
    Liteuvos Policija
    Litauische Bataillon F/2
    Bataillon E/252
    Ypatingas Burys
    Apsaugos batalionami
    Litauische Sonderverbände
    LVR Lietuvos Vientiné Rinktine
    Tevynes Apsaugos Rinktine
    Żemaicziu Divizijaje
    Sauguma

    Zgłoś komentarz

  87. Andrzej, Lipiec 10, 2009 at 13:59 -

    Po wojnie w Polsce osądzono 20 litewskich morderców i kolaborantów, w LSRR osądzono 10, ale jeśli uczciwieby złapano wszystkich oprawców z lat wojny, to Litwinow nie zostałoby dzisiaj wiecej niż 300.000

    Zgłoś komentarz

  88. Jan, Lipiec 10, 2009 at 16:02 -

    Do krzysztofa: Nie wiem czy znasz,dlatego na wszelki wypadek podaję http://www.ak-wilno.witnet.gda.pl opis wszystkich brygad AK z Wileńszczyzny,ich dowódców,dalsze losy oraz „rewelacje” podane przez Litwina które rewelacjami nie są.

    Zgłoś komentarz

  89. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 17:23 -

    jakos w biblografii tej strony niema autora Z.Siemaszko. Czekaw jestem dla czego?

    Zgłoś komentarz

  90. Litwin, Lipiec 10, 2009 at 17:30 -

    http://www.tylkoprawda.akcja.pl/ojm004.htm

    Zgłoś komentarz

  91. krzysztof, Lipiec 10, 2009 at 22:02 -

    Do Jana : Szczególnie tragiczne były losy tych akowców wileńskich, którzy po wojnie, już na terenie dzisiejszej Polski, kontynuowali walkę z komunistami.Wyróżniał się zwłaszcza Szendzielarz „Łupaszka”, którego podwładni z Wileńszczyzny przeprowadzili w latach 1945-1947 szereg brawurowych akcji partyzanckich w Borach Tucholskich, na Powiślu, na Warmii i Mazurach. W czerwcu 1948 odbyła się wielka, ogólnopolska operacja ubecka wymierzona w byłych żołnierzy wileńskiej AK. Aresztowano wówczas ponad 6 tysięcy osób. Odbyło się wiele procesów przed sądami wojskowymi i cywilnymi. Zapadło kilkadziesiąt wykonanych wyroków śmierci. Stale powtarzajacym się motywem oskarżeń podczas tych stalinowskich procesów było przypominanie ‘zbrodni” w postaci niegdysiejszych walk zbrojnych na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie przeciwko partyzantom radzieckim. Wtedy to właśnie akowcom wileńskim i nowogródzkim stawiano zarzuty rzekomego współdziałania z Niemcami. Sięgano po takie wielce wątpliwe dowody jak zeznania Christiansena, złożone przed NKWD w sowieckim więzieniu. W najważniejszym procesie wileńskich akowców, który odbył się w roku 1949 w Warszawie, na ławie oskarżonych obok ostatniego komendanta Okręgu Wileńskiego AK, pułkownika Olechnowicza oraz m.in. majora Szedzielarza ” Łupaszki” posadzono wspomnianego przeze mnie podporucznika Henryka Borowskiego. W hierarchii akowskiej był on wprawdzie pionkiem, ale jego uczestnictwo w najważniejszym procesie pokazowym wileńskich akowców było podyktowane właśnie tym, że kontaktował się w Wilnie z Christiansenem, co maksymalnie starano się wykorzystać pod względem propagandowym. Zapewne nie muszę dopowiadać, że oskarżeni w tym procesie, z wyjątkiem dwóch kobiet, zostali skazani na smierć i straceni.
    Natomiast jeśli chodzi o tych wileńskich akowców, którzy dostali karę śmierci za rzekomą współpracę z hitlerowcami, lecz w drodze łaski kary tej nie wykonano, to w ramach późniejszych rewizji wyroków, już w latach 1955-1958, oskarżenia o współpracę z hitlerowcami zostały cofnięte i unieważnione. Znam nawet przypadek wileńskiego akowca, który w latach 1948-1956 skutecznie ukrywał się przed UB i który w trybie zaocznym za rzekomą współpracę z hitlerowcami został skazany na karę śmierci ( wobec jego trzech kolegów karę tę wykonano). Gdy w roku 1956 wyszedł z ukrycia i ujawnił się w prokuraturze, został tylko formalnie przesłuchany i od razu wypuszczony do domu. Zaoczny wyrok śmierci został uchylony. A dopowiedzieć muszę, że w aktach procesowych tego właśnie akowca przewijało się m.in. nazwisko majora Christiansena. Taką wartość miały zeznania pojmanego przez Sowietów niemieckiego oficera Abwehry !

    Zgłoś komentarz

  92. Jan, Lipiec 10, 2009 at 22:23 -

    Do krzysztofa : Ile osób zginęło w trakcie przesłuchań i ile wywieziono do 1956r.? Tego chyba nigdy się nie dowiemy.Przerażające jest to że dawni oprawcy z UB mają dobre emerytury i opiekę lekarską a ci co walczyli z Niemcami i Sowietami żyją w nędzy a opieka z ZUS-u wygląda inaczej niż z legitymacją MSW/UB/.

    Zgłoś komentarz

  93. krzysztof, Lipiec 10, 2009 at 22:28 -

    Do Jana : Masz rację w 100 procentach. Jedyna nadzieja na względną sprawiedliwość po latach niesie z sobą nowa ustawa o emeryturach ubeckich, która ma wejść w życie od 1 stycznia 2010 roku. O ile Trybunał Konstytucyjny czegoś przy niej nie zmajstruje !

    Zgłoś komentarz

  94. Robert, Lipiec 10, 2009 at 22:33 -

    Do Krzysztofa
    Zgadzam się ,ze w większości losy wileńskich akowców były tragiczne w powojennej Polsce i w Związku Sowieckim, ale nie wszystkie.Warto przytoczyć postać Bolesława Piaseckiego, twórcy Kadrowych Batalionów Uderzeniowych, które brały udział w operacji „Ostra Brama”, a sam Piasecki po wojnie był twórcą Stowarzyszenia PAX i organizatorem koncernu Inco.Jest to postać kontrowersyjna, ze względu na jego przedwojenną przeszłość( jeden z założycieli faszyzującej partii „Falanga”, która biła Żydów ) jak i jego współpracy z komunistycznymi władzami w powojennej Polsce, ale z drugiej strony trzeba powiedzieć,że Piasecki pomógł i uratował życie dla wielu żołnierzy AK w powojennej Polsce, stworzył Liceum Ogólnokształcące pod wezwaniem Św.Augustyna, które wychowało wielu patriotów, dlatego postać ta jest dla mnie pozytywna mimo kontrowersji i uważam,ze nie można o nim zapominać.

    Zgłoś komentarz

  95. krzysztof, Lipiec 10, 2009 at 22:49 -

    Do Roberta : Zgadzam się z Twoją oceną postaci Boleslawa Piaseckiego. W jego życiorysie są wielkie minusy, ale są też istotne plusy. Niemniej, pozwolę sobie na jedną uwagę : Otóż Piasecki walczył wprawdzie na Wileńszczyźnie, ale za wileńskiego akowca stricte sensu trudno go uznać. Ze swoimi Uderzeniowymi Batalionami Kadrowymi przybył na Wileńszczyznę z Warszawy. Jego podwładni byli w zdecydowanej większości warszawiakami.
    A niezależnie od tego : Mass media nadal milczą jak zaklęte na temat ohydnej zbrodni, dokonanej w roku 1957 na jego synu Bogdanie. Wiadomo już dzisiaj, że dzieciobójstwa tego dokonali mściciele żydowscy. Gomułka nie dopuścił do procesu głównego sprawcy mordu, Ignacego Ekerlinga, chociaż został on aresztowany, a nawet sporządzono już przeciwko niemu akt oskarżenia. I sekretarz KC KZPR bał się niekontrolowanego wybuchu nastrojów antysemickich.
    Dzisiaj nadal panuje zmowa milczenia na ten temat.

    Zgłoś komentarz

  96. marek, Lipiec 11, 2009 at 22:28 -

    Tak trochę obok tematu, dzisiaj 66 rocznica początku „rzezi wołyńskiej”.

    Zgłoś komentarz

  97. Jan, Lipiec 12, 2009 at 08:24 -

    Do marka: Pierwszy raz TVP1 w głównym wydaniu Dziennika o 19,30 wyemitowała wiadomości o tej rzezi/nawet obszerne/ oraz podano że P.Juszczenko glorifikuje UPA i cieszy się ze stawianych im pomników.Więcej też powinno być programów historycznych poświęconych naszym „strategicznym” partnerom i ich działaniach wobec naszych rodaków w trakcie II Wojny Światowej oraz terażniejszym życiu obecnych tam Polaków.Przez prawie 50 lat dla komuny to był temat tabu a i obecne rządy w imię poprawności politycznej udają „ślepą i głuchą dziewicę” co dla mnie jest przejawem głupoty.Druga sprawa: To w trakcie transformacji ustrojowej dlaczego niezażądaliśmy weryfikacji umów granicznych które kiedyś zaakceptowała garstka komunistów i to też pod presją sowietów.Konkretnie chodzi o linię Curzona,tą prawdziwą a nie tą wytyczoną przez Stalina.Dlaczego nasze kolejne rządy akceptują to kłamstwo historyczne?

    Zgłoś komentarz

  98. krzysztof, Lipiec 12, 2009 at 10:22 -

    Do Jana : Autorem informacji we Wiadomościach TVP1 o rzezi wołyńskiej był dziennikarz Piotr Czyszkowski, były redaktor zlikwidowanego programu „Misja Specjalna”. Pamiętam jak, nie tak dawno temu, słynna Hanna Lis nie chciała prowadzić wydania Wiadomości, bo występował tam właśnie Czyszkowski.
    Pewne środowiska, a mówiąc wprost środowiska lewackie, nadal zwalczają ideę honorowania pamięci ofiar banderowskiego Holocaustu. Podobno ma to zapobiec „rewanżyzmowi” polskich nacjonalistów. W sobotnim wydaniu „Gazety Wyborczej” jest też krytyczny artykuł o związanej z tą problematyką działalności księdza Isakowicza-Zalewskiego. Sam artykuł, chociaż tendencyjny, utrzymany jeszcze w znośnym tonie. Gorzej było z komentarzami wychowanych przez Michnika internautów. Sugerowali m.in. niezrównowazenie psychczne księdza Isakowicza-Zalewskiego.
    Jeżeli przez kilkanaście lat informacyjny „rząd dusz” sprawowała w Polsce „Gazeta Wyborcza”, nie ma się czemu dziwić.

    Zgłoś komentarz

  99. Jan, Lipiec 12, 2009 at 11:25 -

    Do krzysztofa : Od kilku lat nie czytam Wyborczej.Dawna „Wyborowa” miała więcej smaku niż obecnie ta gazeta.Ksiądz Isakowicz rozgrzebał/poruszył/istotne sprawy które powinny być dawno rozwiązane przez kościół i państwo.

    Zgłoś komentarz

  100. andrea, Lipiec 12, 2009 at 11:48 -

    Jan
    GW i zrównoawożony ton, to nie do pogodzenia sprzeczności. Chwała kksiędzu Zalewskiemu, że mówi głosno, to, co wielu boi sdie pomysle. Niestety do areopagu” tchórzy, oprócz prezydenta, parlamentu, dfołączył episkopat (z pewntmi wyjatkaim), który w imię fałszywie pojętego pojednania polsko-ukraińskiego, dzieli męczenników za wiarę na lepszych i gorszych. Lepsi, to ofiary nazizmyu i bolwszewizmu. Gorsi – to to ofiary ukraińaskich bararzyńców. Za nich się nie modli w polskim kościele, żaden z nich nie dostąpił honoru choby wszczęcia procesu beatyfikacyjnego. O mores, o tem[pores!

    Zgłoś komentarz

  101. Jan, Lipiec 12, 2009 at 12:55 -

    Do andrey:Nasze władze będą musiały coś z tym zrobić bo nie da się dłużej ukrywać i przemilczać „przyjażnii polsko-ukraińskiej” na grobach pomordowanych na Wołyniu Polakach.Zresztą ta ‘przyjażń” pęknie jak bańka mydlana gdy Ukraińcom zabiorą EURO-2012.Winę zwalą na nas a nie na brak hoteli,dróg czy stadionów.Zarówno postępowanie naszego jak i ukraińskiego prezydenta w tej sprawie jest naganne.Nasz dlatego że udaje ślepca a ich głupa że nic się nie stało.Najbliższe wybory rozliczą jednego i drugiego.Mam taką nadzieję.Martwi mnie że u nas brak mądrego……tego trzeciego.

    Zgłoś komentarz

  102. marek, Lipiec 12, 2009 at 22:35 -

    Jan
    Prawda o Wołyniu się powoli przebija do polskiej świadomości, choć z ogromnymi oporami. Przy czym, są osoby, czy środowiska ukraińskie żywotnie zainteresowane tym, aby ta prawda nie ujrzała światła dziennego. Mówimy przecież ,o nigdy do końca nie nazawanym bestialskim ludobójstwie, które jeśli chodzi o technikę zabijania w okrucieństwie przebiło hitlerowców.
    W Polsce są dwie, a może i trzy kategorie środowisk,które tę prawdę tuszują.
    Pierwsze, to zoologiczni rusofobi, którzy za cenę iluzorycznego sojuszu polsko – ukraińskiego, skierowanego przeciw Rosji, są skłonni zbrodnie ukraińskie przemilczeć.
    Drugie lewacy, ktorzy boja się, że dyskusja na temat tej zbrodni,czy w ogóle dyskusja na tematy kresowe,obudzi w Polsce „upiory nacjonalizmu”.
    Jest wreszcie trzecie środowisko, przenikające się zresztą z tymi dwoma pierwszymi, środowisko,które za pieniądze OUN wykonuje świadomie pracę w celu zafałszowania historii.

    Zgłoś komentarz

  103. marek, Lipiec 12, 2009 at 22:50 -

    krzysztof
    Wyborcza nie byłaby sobą, żeby nie zmanipulować informacji o pikiecie.
    Pierwsza manipulacja to tytuł artykułu: „Antyukraińska krucjata” Manipulacja polega na tym, że wiadomo jak się krucjaty kojarzą. Tymczasem chodzi po prostu o ujawnienie prawdy. Przy czym ks. Isakowicz wielokrotnie podkreślał, że nie chodzi mu o sąd nad narodem ukraińskim, ale o rozliczenie sprawców. Na marginesie, UPA wymordowała też kilkadziesiąt tysiecy Ukraińców, którzy sprzeciwiali się jej ideologii, jakoś dzisiaj nikt z ukraińskich władz o tym nie chce pamiętać.
    Druga manipulacja, to dodany komentarz prof. Grzegorza(Hrihoryja) Hryciuka, że takie demonstracyjne pikiety są nie na miejscu. Oczywiscie Pan profesor nie chce zauważyć, że gdyby polskie organy ścigania, wreszcie sprawą się zajęły, to nie trzeba byłoby pikiet robić, tylko sprawa byłaby w rękach prokuratorów z IPN, sądów oraz naszych pożal się Boże polityków.

    Zgłoś komentarz

  104. Jan, Lipiec 13, 2009 at 09:43 -

    Do marka: W TVP-Info wczoraj po 20 był program poświęcony tej sprawie.Najlepszy moment to ten gdy p.redaktor pyta ks.Isakowicza co on myśli o całej tej sprawie : odpowiedż : „Przykre jest to że premier polskiego rządu będąc na Ukrainie z wizytą w sprawie EURO-2012 i w dniu rocznicy rzezi wołyńskiej przejeżdżając obok grobów pomordowanych nie znalazł czasu na złożenie choć symbolicznego kwiatka”.Cóż,jest tak zapatrzony w siebie i wizję swojej prezydentury że przestaje myśleć o narodzie,histori i tym wszystkim co nazywa się honorem.

    Zgłoś komentarz

  105. Robert, Lipiec 14, 2009 at 11:59 -

    Do Krzysztofa (post nr 95)
    KBU działały samodzielnie i nie były podporządkowane AK praktycznie do operacji „Ostra Brama”. B.Piasecki i jego kadra dowódcza rzeczywiście nie pochodzili z Kresów, oficerowie i podoficerowie byli z centralnej Polski, ale większość żołnierzy KBU stanowili mieszkańcy Nowogródczyzny, więc bez wątpienia byli to Wileńscy Partyzanci.
    Co się tyczy zamordowania Bogdana, to nie jest to jednoznaczne ,ze zamordowali go Żydzi. Pmiętajmy ,że B. Piasecki praktycznie do 1955 roku był praktycznie „nietykalny” w PRL a jego przedsiębiorstwa nie płaciły podatków, miał wielu wrogów wśród najwyższych dostojników państwowych PRL-u. Miałem okazję rozmawiać wielokrotnie z ks.Mieczysławem Suwałą, kapelanem KBU, przyjacielem i spowiednikiem B.Piaseckiego, który brał czynny udział w poszukiwaniu i przekazywaniu okupu za porwanego syna B.Piaseckiego i przychylał się do tezy ,ze za śmierć Bogdana odpowiedzialna jest SB.
    Ktoś kiedyś powiedział mi, a moze przeczytałem, nie pamiętam :”Piasecki to jeden z nielicznych polityków , któremu udało się oszukać Stalina”
    Zgadzam się z tym twierdzeniem.

    Zgłoś komentarz

  106. marek, Lipiec 14, 2009 at 12:32 -

    „Piasecki to jeden z nielicznych polityków , któremu udało się oszukać Stalina”
    Ładnie powiedziane, ale chyba nie do końca prawdziwe. Piaseckiemu, właściwie żadnych zakładanych strategicznych celów nie udało się osiągnąć.

    Zgłoś komentarz

  107. krzysztof, Lipiec 14, 2009 at 12:52 -

    Robert : Tak czy owak Piasecki przez jakiś czas był akowcem, gdyż podlegał rozkazom dowódców z AK.
    Co do zabójstwa Bogdana : Polecam dwie ksiazki źródłowe Petera Rainy na ten temat. Tam są cytowane dokumenty, udostepnione autorowi w roku 1992 z dawnego archiwum MSW przez ówczesnego ministra spraw wewnetrznych Antoniego Macierewicza. Inne dokumenty zresztą również.( Nawet enuncjacje prasy izraelskiej). Również znana jest treść aktu oskarżenia przeciwko Ignacemu Ekerlingowi, wniesionego do sądu przez warszawską prokuraturę. Sprawa wygląda całkowicie jednoznacznie. Nie wiem kiedy zmarł ksiądz Suwała, a zatem nie wiem co wiedział, a czego nie wiedział na ten temat. Prze ujawnieniem dokumentów przez Macierewicza wszystko obracało się w sferze pogłosek i domniemań, chociaż już wówczas trop żydowski był bardzo często analizowany. Po roku 1992 nikt już tego nie neguje, chociaż media gremialnie nabrały wody w usta.

    Zgłoś komentarz

  108. Romek, Lipiec 14, 2009 at 21:48 -

    Ad 102
    Piaseckiemu udał się osiągnąć najważniejszy strategiczny cel! Udało mu sie przeżyć wojnę, nie dał sie zabić ani niemcom ani rosjanom ani siepaczom z ub.

    Zgłoś komentarz

  109. Romek, Lipiec 14, 2009 at 21:56 -

    Do Krzysztofa
    Najbardziej kompetentną osobą , ktora może zabrać głos na temat kulisów zbrodni jest bez wątpienia Ładysław Piasecki syn Bolesława, historyk, zajmujący się badaniem działalności ojca i KBU. Na razie milczy ale wiem , że zbiera materiały.

    Zgłoś komentarz

  110. marek, Lipiec 14, 2009 at 23:45 -

    Robert
    No tak, osobisty strategiczny cel osiągnął, dobre i to. Ale czy w ten sposób oszukał Stalina?

    Zgłoś komentarz

  111. krzysztof, Lipiec 15, 2009 at 09:38 -

    Do Romka : Ależ naprawdę jest dużo materiałów archiwalnych na ten temat. Wystarczy je poznać i przeanalizować. Ładysław Piasecki nie jest bardziej kompetentny w tej sprawie niż inni badacze, pomimo bliskiego pokrewieństwa łaczącego go z ofiarą. Po prostu był dzieckiem, gdy wydarzyła się tragedia. On również może zbadać tę sprawę jedynie z dystansu.

    Zgłoś komentarz

  112. Robert, Lipiec 15, 2009 at 10:42 -

    Do Marka
    Każdy żołnierz marzy żeby zostać marszałkiem a marzeniem każdego polityka jest teka premiera. Jeśli tak rozpatrywać cele, to oczywiście działalność polityczna Piaseckiego w PRL-u, była klęska polityczną. Jednakże należy pamiętać,że to dzięki jego działalności Kościół w Polsce miał możliwość posługi duszpasterskiej, to jego drukarnie i zakłady drukowały książki religijne, szyły ornaty, produkowały kielichy i inne niezbędne rzeczy dla działalności Kościoła , których tak brakowało w powojennej Polsce.To dzięki jego wstawiennictwu setki a może tysiące Ak-ców wyszło z więzienia , otrzymało pracę i mogło „spokojnie” żyć w powojennej rzeczywistości.
    Co się tyczy Ładysława , to urodził się on już po śmierci Bogdana i myślę ,że mimo,ze posiada osobistą wiedzę ojca na temat śmierci Bogdana, to oczywiście zbadać sprawę może tylko z dystansu.

    Zgłoś komentarz

  113. Romek, Lipiec 15, 2009 at 12:02 -

    Do Marka
    B. Piasecki nie wierzył sowietom, jego oddziały po operacji „Ostra Brama” poszły na pomoc Powstaniu Warszawskiemu. W trakcie marszu doszło do licznych potyczek z niemcami i sowietami, ostatecznie zostały rozbite i otoczone przez sowietów nad Wisłą. Piasecki dostał się do niewoli, po rozmowie z gen. Sierowem został przetransportowany samolotem do Moskwy na rozmowę ze Stalinem, któremu prawdopodobnie przestawił wizję katolickiej partii w powojennej Polsce.Piasecki otrzymał „glejt nietykalności” z którego korzystał do 1956 roku, potrafił jednym słowem uchylać wyroki śmierci i uwalniać z więzień Ak-ców i korzystał z tego.Dzięki jego działalności wielu patriotów unikneło śmierci.
    Jego działalność w początkowym okresie była traktowana wrogo przez kard.Wyszyńskiego ale z czasem zyskała „cichą ” akceptacje.
    Patrząc z dzisiejszej perspektywy na postać B. Piseckiego, można śmiało powiedzieć ,że jest jednym z nielicznych politykow, który oszukał Stalina i umarł we własnym łóżku.

    Zgłoś komentarz

  114. marek, Lipiec 15, 2009 at 21:40 -

    Robert
    Nie neguję zasług Piaseckiego, któremu zresztą negatywny wizerunek „kolaboranta” stworzyły środowiska, które genetycznie były marksistowskie.
    Natomiast, czy oszukał Stalina? Nie bardzo widzę, jak. Myślę,że niczym tak naprawdę Stalina nie zaskoczył.
    Choć trzeba przyznać, że Piasecki wykonał dużo dobrej roboty organicznej. Niestety jego następcy, może poza Reiffem nie potrafili tej struktury organizacyjnej wykorzystać.

    Zgłoś komentarz

  115. Romek, Lipiec 17, 2009 at 15:41 -

    Do Marek
    Sytuacja społeczno -polityczna uległa zmianie, a Stowarzyszenie PAX stało się dinozaurem na scenie politycznej, bardzo bogatym i to była jedna z przyczyn rozkładu którego nie mogł zatrzymać Ryszard Reiff, choć wielki patriota, ale bez charyzmy B. Piaseckiego

    Zgłoś komentarz

  116. maur, Lipiec 17, 2009 at 18:26 -

    Tena kawałek historii też warto znać…..

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Povilas_Plechavičius

    Zgłoś komentarz

  117. marek, Lipiec 18, 2009 at 22:15 -

    do Robert
    Święta prawda. Choć są dinozaury, którym udało sie przetrwać.

    Zgłoś komentarz

  118. Varpas, Styczeń 17, 2010 at 05:40 -

    Czytam i nie wierzę… Kłótnia o jakieś głupoty…kto kogo, kto z kim, kto kogo za co…Ludzie!!! Wojna wyzwala w ludziach najdziksze instynkty. Twierdzenie, że AK nie miała skazy, to jak znaleść dziewicę w publiznym domu. Jak się ktoś w łajnie babrze to nie ma siły żeby się nie ubrudzić. Ideologięi bohaterstwo można sobie dopisywać, a prawda jest taka że to tylko zwykli ludzie z przywarami i wadami. Paweł Plechowicz rozmawiał z Niemcami i Wilk rozmawiał z Niemcami, Smetona rozmawiał z Niemcami i Piłsudski rozmawiał z Austriakami itd. Tak jak w każdym społeczeństwie w więzieniach siedzą mordercy, złodzieje i gwałciciele, tak w każdej armii jako przekroju społeczeństwa znajdziemy podobnych zwyrodnialców. Szczególnym okrucieństwem znaczy się wojna chłopska. UPA dała temu przykłady na Wołyniu, ale pamiętajmy, że akcje odwetowe AK również cechowało okrucieństwo. Mnie Polaka brzydzi sam fakt, że żołnierz z orłem na czapce strzelał do ukraińskiego czy litewskiego dziecka i mam nadzieję, że podobne stanowisko mają Litwini i Ukraińcy względem swoich zwyrodnialców. Łupaszko wbrew rozkazom dał upust zemście i tym samym stał się zbrodniarzem cokolwiek o nim nie myślimy, chociaż będziemy dopisywać legendę o bohaterstwie tego czy owego. Tak samo dowódcy UPA czy Inni Litwini. Popatrzcie na życiorysy niektórych dowódców „oddziałów niepodległościowych” powojennego polskiego podziemia. W 1939 roku zaczynali jako kaprale, a w 1946 dowodzili w stopniach majorów. Kto nadawał im te stopnie, wszak to zwykłe chamy, nie wystarczy wziąć karabin, skrzyknąć 4 kolesiów i nazwać się np.”Korpusem Wyzwoleńczym” by nazywać siebie partyzantką. Z czego żyli…z rekwizycji, a chłopi po 5 latach wojennej mordęgi z radością oddawali swój dobytek…Przykład jest oddział 100 Niemców. Jeden z nich to notoryczny zabójca. Morduje 30 Polaków. Dla rodzin pomordowanych tzn.około 100 osób, oddział niemiecki mordował, a to był jeden zwyrodnialec (to oczywiście tylko nienajlepszy przykład rozumowania). Wiem jedno w czasie wojny chołota jest po wszystkich stronach barykad i nie można dorabiać aureolek i skrzydełek nikomu bo później możemy przeżyć szok odkrywając prawdę. Osobiście odpaliłbym każdego mojego rodaka który strzeliłby do dziecka jakiejkolwiek narodowości. Jeżeli to samo byliby w stanie zrobić Litwini i Ukraińcy ze swoimi zwyrodnialcami, to jes OK i możemy wspólnie się dogadać. Co się tyczy Litwinów to zauważyłem jedną niekonsekwencję, twierdzą że Litwa upadła po Unii Lubelskiej, ale pod Kircholmem zwyciężyła właśnie armia Litewska…? No to albo Polacy konsekwentnie ich wynarodowili i wyszli ponownie z chłopskiej chaty w połowie XIX wieku negując całą swoją przeszłość po Witoldzie, albo jednak czują wspólną historię Sarmacji i potrafią być z niej dumni (W co szczerze wierze).
    A czytanie tych zawistnych postów mających coś tam sobie wzajemne udowadnianie jest dla mnie śmieszne. My się kłućmy kto jest większym bohaterem i szlachetnym rycerskim narodem, a moskiewski peniol jednako przerysuje nasze tyłki po raz kolejny. Polacy, Litwini, Ukraińcy, Białorusy, wszyscy byliśmy cacy a prawda jest taka, że wszyscy nas wyr….li i tyle naszego co sobie do oczów poskaczemy nawzajem.
    PS
    Filmiki zaje…..ście śmieszne. Litewski skok do wody ubawił mnie do łez.

    Zgłoś komentarz

Wiadomości

30 07 2010, 18:11
USA/ Amerykańska gospodarka rośnie coraz wolniej
Komentarze: 0
30 07 2010, 17:37
USA włączą Czechów do systemu obrony przeciwrakietowej
Komentarze: 3
30 07 2010, 15:32
Białoruś/ Koniec tortur głodowych w więzieniach
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:12
Niemcy chcą zabiegać o fachowców z zagranicy
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:09
Rosja stawia Mińskowi warunki ws. budowy elektrowni atomowej
Komentarze: 3
30 07 2010, 15:08
Białoruś/ Rozważane ograniczenie prowokacji operacyjnych milicji
Komentarze: 0
30 07 2010, 15:04
PE/ Będzie raport zamiast komisji śledczej ds. grypy A/H1N1
Komentarze: 0
30 07 2010, 13:33
„Lietuvos Rytas”: brak działań władz Litwy w celu integracji Polaków
Komentarze: 11
29 07 2010, 17:52
Litwa/ Powstanie wspólny z Polską blok przestrzeni powietrznej
Komentarze: 3
29 07 2010, 16:31
Litwa/ Decyzja o terminalu LNG dla Białorusi zapadnie do listopada
Komentarze: 3
29 07 2010, 16:30
Białoruś/ Ministerstwo: stan jeziora Świteź niepokojący
Komentarze: 6
29 07 2010, 12:39
PE/ Eurodeputowani na tropie UFO
Komentarze: 2
27 07 2010, 17:02
Cameron „zły” na Francję i Niemcy z powodu członkostwa Turcji w UE
Komentarze: 5
27 07 2010, 16:13
Kolejna tura rozmów Rosji i Gruzji w Genewie
Komentarze: 2
27 07 2010, 14:54
UE liczy ponad 500 mln mieszkańców
Komentarze: 6
27 07 2010, 13:50
29 lat „Człowieka z żelaza”
Komentarze: 10
26 07 2010, 12:53
Litwa/ Premier Kubilius wyruszył rowerem na Białoruś
Komentarze: 10

Gorące tematy

28 07 2010, 15:21
Litwa/ PKB zaczął rosnąć po raz pierwszy od półtora roku
Komentarze: 31
23 07 2010, 17:49
Lider rosyjskich komunistów w obronie Białorusi i jej prezydenta
Komentarze: 11
23 07 2010, 16:30
Niemcy/ Sondaż: Polska najbardziej nielubianym sąsiadem
Komentarze: 32
23 07 2010, 15:47
Sarkozy: Francja zbuduje dla Rosji dwa mistrale
Komentarze: 14
21 07 2010, 17:22
Mołdawia/ Apel do Rosji o wycofanie się z Naddniestrza
Komentarze: 33
21 07 2010, 16:41
W Belgii tablice rejestracyjne to też sprawa polityczna
Komentarze: 72
21 07 2010, 01:17
Język żmudzki ma własny kod ISO 639
Komentarze: 13
20 07 2010, 12:37
Forbes: kraje ludzi szczęśliwych
Komentarze: 21
19 07 2010, 14:47
Litwa/ Kościół traci zaufanie
Komentarze: 27
16 07 2010, 17:17
Piłkarska LE – policja litewska zatrzymała kibiców Wisły
Komentarze: 27
15 07 2010, 16:43
Grybauskaitė: Grunwald zawsze miał dla Litwy szczególne znaczenie
Komentarze: 24
14 07 2010, 17:36
Na Litwie nie ma pomnika Grunwaldu
Komentarze: 37
6 07 2010, 13:16
Venclova: Litwini są uwikłani w stały konflikt z Polakami
Komentarze: 74