34
Szczyt obchodów millenijnych na Dzień Państwowości

Szczyt obchodów 1000–lecia pierwszej historycznej wzmianki o Liwie organizatorzy millenium przenieśli z lutego, czy też marca, których dotyczy pierwszy zapis o Litwie, na lipiec — na Dzień Państwowości, czyli na Dzień Koronacji Mendoga. Zbiegło się to też z odbywającym się co 4 lata Świętem Pieśni. Toteż początek lipca był prawdziwą fetą patriotyzmu, twórczości ludowej oraz historii.

Wilnianie i goście stolicy nigdy dotąd raczej nie mieli tak wiele i tak różnych w swojej treści imprez, wystaw i uroczystości, które przygotowano z okazji całego różnorodnego i szerokiego wachlarza świąt, które przypadły właśnie na początek lipca. W ich nastrój wprowadzały przygotowania do koncertów oraz imprezy okolicznościowe, które z okazji Święta Pieśni organizowano już w końcu czerwca. Kulminacja zaiste narodowego rozśpiewanego święta przypadła w poniedziałek, gdy w czasie koncertu na estradzie w Parku Zakret (Vingio Parkas) uczestniczyło ponad 10 tys. śpiewaków oraz tancerzy zespołów ludowych. Występu kilkutysięcznego chóru słuchało kilku prezydentów krajów ościennych oraz monarchów Norwegii, Danii, Szwecji.

Millenijne uroczystości w poniedziałek rozpoczęły się zaś od wciągnięcia na maszt flagi państwowej na Placu im. S. Daukantasa z okazji Dnia Państwowości. Na tę imprezę do Wilna przybyli prezydenci zaprzyjaźnionych państw. W uroczystościach wileńskich uczestniczyli prezydenci Islandii, Estonii, Łotwy, Ukrainy, Gruzji. Mimo nawału spraw w kraju, do Wilna przyleciał, choć nieco spóźniony, również prezydent Polski Lech Kaczyński, który po maratonie uroczystości, musiał też z powodu napiętego harmonogramu, jako jeden z pierwszych gości opuścić uroczystości.

Niezwykłym akcentem obchodów Tysiąclecia, mającym przede wszystkim wartość historyczną, było otwarcie w Muzeum Sztuki Stosowanej aż trzech wystaw — „Litwa w starych źródłach historycznych”, „Wawel w Wilnie. Od Jagiellonów do upadku Rzeczpospolitej” oraz „Sztuka Bałtów”. Trzy wystawy, już same w sobie są unikatowe, gdyż eksponaty na nie sprowadzono z Polski, Niemiec, Ukrainy, Rosji, Austrii i Łotwy. Niewymierną wartość historyczną nadaje im zaś obecność oryginalnych dokumentów związanych z dziejami na przestrzeni wieków Litwy oraz wspólnego państwa obojga narodów. W jednym miejscu można obejrzeć tak cenne eksponaty, jak roczniki Kwedlinburskie, dokumenty Mendoga, listy Giedymina, akty Umowy Krewskiej oraz Unii Lubelskiej, której zawarcie uroczyście obchodzono 1 lipca w Lublinie z udziałem prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy. Niebawem, staraniami Instytutu Polskiego w Wilnie, z Lublina do Wilna zostanie sprowadzony też sławny obraz Jana Matejko „Unia Lubelska”, który po gruntownej restauracji oczekuje na Zamku Lubelskim na długą podróż do Wilna. Po „Bitwie pod Grunwaldem” będzie to drugie dzieło wybitnego polskiego malarza, które będzie można obejrzeć w Wilnie.

Tymczasem, od poniedziałku można już zwiedzać odbudowywany w Wilnie Pałac Władców. Otwarcie tej odbudowanej części Zamku Dolnego stało się z kolei symbolicznym akcentem obchodów Dnia Państwowości i uroczystości millenijnych. Pałac wielkich książąt litewskich i królów polskich jest prezentem mieszkańców Litwy dla swego kraju. Otwarcie Pałacu Władców miało jednak charakter symboliczny również dlatego, że z powodu braku środków, pałac jest wciąż nie zakończony i po uroczystościach „otwarcia” znowu przekształci się w plac budowy.

Poniedziałkowe uroczystości zakończyły się wydanym na dziedzińcu pałacu prezydenckiego przez prezydenta Valdasa Adamkusa z małżonką przyjęcia, w którym uczestniczyło około 2 tys. osób, w tym goszczący w Wilnie monarchowie oraz prezydencki państw zaprzyjaźnionych.

W tegorocznych świętach na Litwie udział wzięli m. in. królowa Danii Małgorzata II, król Norwegii Harald V oraz szwedzka para królewska Karol XVI Gustaw i królowa Sylwia.

Na uroczystości przybyli także prezydent Polski Lech Kaczyński z małżonką Marią, prezydenci Ukrainy — Wiktor Juszczenko, Łotwy — Valdis Zatlers, Finlandii — Tarja Halonen, premier Estonii — Andrus Asip, rosyjski minister kultury — Aleksandr Awdiejew oraz przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, dziekan kolegium kardynalskiego kardynał Angelo Sodano.

W przeddzień wileńskich uroczystości prezydent Valdas Adamkus wręczył odznaczenia państwowe z okazji Dnia Państwowości. Wśród kilkudziesięciu nagrodzonych Litwinów i działaczy zagranicznych medale i krzyże rycerskie Orderu „Za zasługi dla Litwy” otrzymało, między innymi, dziewięciu Polaków: Dariusz Szpoper, Michał Zaleski, Zbigniew Piotr Janas, Janina Jadwiga Chmielowska, Jerzy Bańkowski, Piotr Paweł Pacholski, Tadeusz Krzysztof Markiewicz oraz Marek Mroczkowski i Piotr Jan Hlebowicz.

Polskie nazwiska znalazły się również wśród 100 innych wyrzeźbionych na kamiennym „Drzewie Jedności”. Na 9–metrowym pomniku w Zakrecie, wśród założycieli państwa litewskiego oraz jego wybitnych działaczy i osób zasłużonych znalazły się nazwiska Adama Mickiewicza, Tadeusza Kościuszko, Emilii Plater, Joachima Lelewela, Czesława Miłosza i innych wybitnych Polaków związanych z Litwą.


Millenium

Obchody tysiąclecia Litwy wiążą się z biskupem, misjonarzem św. Brunonem, gdyż pierwsza pisemna wzmianka o Litwie znalazła się w opisie męczeńskiej śmierci tego świętego. Ukazała się ona w 1009 roku w Kronikach Kwedlinburskich.

„W 1009 roku św. Brunon, zwany Bonifacym, arcybiskup i zakonnik, w drugim roku swej misji, na pograniczu Rosji i Litwy (Lituae), uderzony w głowę (…) powędrował do nieba” — napisano w kronice.

250 lat po wyprawie św. Brunona na Litwę, litewski Książę Mendog, pokonał swych konkurentów do władzy, zjednoczył Litwę i przyjął chrzest. W 1253 roku z woli papieża Innocentego IV został koronowany na pierwszego i jedynego w historii króla Litwy.

Los pierwszego i ostatniego króla Litwy był jednak tragiczny. Wraz z dwoma synami został zamordowany przez swoich wrogów i pogan w 1263 r. Jednak założone przez Mendoga fundamenty państwowości litewskiej przetrwały, a dzień jego koronacji — 6 lipca — stał się dziś świętem narodowym, Dniem Państwa.


Pałac Władców

Pomysł z odbudową pałacu królewskiego pochodzącego z w XVI wieku pojawił się przed 10 laty. Rządzący wówczas postkomuniści postanowili odbudować pałac, który Wilno zawdzięczało inicjatywie króla Zygmunta Starego. Największym zwolennikiem budowy, jest były premier i prezydent, wieloletni lider partii socjaldemokratycznej Algirdas Brazauskas, przez co jest on nazywany „ojcem chrzestnym” kontrowersyjnie ocenianej budowy. Pomysł socjaldemokratów krytycznie oceniał, między innymi, prezydent Valdas Adamkus.

Kontrowersje wywoływały fakty, że po pierwsze, nie zachowały się materiały źródłowe, które pozwoliłyby odtworzyć wygląd zburzonego na przełomie XVIII i XIX w. budynku. Po drugie, koszta samej budowy, które już wyniosły około 200 mln litów i nie wiadomo, ile jeszcze trzeba będzie wyłożyć na zakończenie prac oraz na wyposażenie wnętrz.

Zamek Dolny w Wilnie był zbudowany w stylu renesansowym i znajdował się u podnóża Góry Giedymina. Został zniszczony w 1655 roku przez wojska moskiewskie. Ruiny Zamku wznosiły się w centrum miasta do rozbiorów Rzeczypospolitej, kiedy to w latach 1799–1803 władze carskie wyburzyły Zamek Dolny do fundamentów.

34 odpowiedzi to Szczyt obchodów millenijnych na Dzień Państwowości

  1. The Observer mówi:

    Albo dzień wzmianki albo dzień państwowości, bo to jak dotychczas niejasne.

  2. józef mówi:

    Swoją drogą, to oryginalne by z wzmianki o zabójstwie (przez kogo ?) Misjonarza wyniesionego na Ołtarze, czynić tak wielkie święto w istocie, radosne. Ciekawe, czy w katedrze wileńskiej odbyła się (niejako „przy okazji”) msza św. w intencji Świętego albo przebłagania za tę zbrodnię ?

  3. andrea mówi:

    Czy Litwini cczsem nie założyli Rzymu? Mówią poważnuie, gdyby nie Unia z Polską, to dawno by ich wycięli Krzyżacy.

  4. józef mówi:

    Ad 3 : niewykluczone, czytałem litewskie teorie, że są pochodzenia rzymskiego (Rzymianie uchodząc z gasnącego Imperium dotarli łodziami do Kłajpedy i w okolice ujść Niemna).

  5. tomasz mówi:

    Ja też zetknąłem sie z takimi teoriami. 🙂

  6. józef mówi:

    PS. Cztery lata temu oglądałem z bliska „Kopiec Palemona” na wysokiej skarpie niemeńskiej niedaleko Czerwonego Dworu. Teorię o Palemonie, protoplaście szlachty litewskiej zapoczątkował Sarbiewski.

  7. Auchan mówi:

    o ile pamietam, teorie o rzymskim pochodzeniu litwinow siegaja 16 wieku, o tym pisal polski historyk Stryjkowski ( osobiscie nie czytalem), historyk 17 wieku Kojelowicz (mam litewskie wydanie).
    Natomiast wspolczesna litewska historia nie bazuje sie na tych teoriach

  8. kiwia mówi:

    prawie kazdy narod ma jakies podejrzane legendy sluzace jedynie do podniesienia prestizu wlasnego narodu, Litwini nie musza byc wyjatkiem. natomiast niektore komentarze powyzej smierdza niechecia do Litwinow; byloby szkoda gdyby Kurier na swoim forum skupial jedynie litwonofobow.

  9. andrea mówi:

    kiwa
    tobie, to wszystko chyba „śmierdzi” litweinofobią”. A ironia to gips? Pewnie , że każdy naród ma swoje legendy. Czy jednak normalny naród robi z tego swój punkt honoru? Czy ktoś w Polsce dziś poważnie dowodzi, że my, to Sarmaci.

  10. brat marcin mówi:

    Kiwio! Owszem, dużo osób nie lubi Litwinów. Myślę, że chyba jesteś z Polski, skoro uważasz to za coś nienormalnego. A to przecież naturalna sprawa – doprawdy bowiem trudno jest lubić kogoś, kto stale łamie twoje prawa, cię poniża i upokarza w swojej prasie niemal codziennie, kto nie omieszka się przypomnieć ci, ze to JEGO państwo, a nie twoje, a na każdym kroku (vide nasz forumowy Litwin) wypomina Polakom ich rzekomą kolaborację z każdym wrogiem, jaki akurat jest wygodny do wypomnienia.

    Trudno lubić kogoś, kto cię szczerze nienawidzi, prawda?

  11. Palemon mówi:

    Do wszystkich piszacych o Palemonie!
    Legenda o Palemonie powstala na dworze Alberta Gasztolda na poczatku XVI wieku.Epoka Renesansu przypomniala o niej i ja na nowo zaktualizowala. Prosze nie mylić i nie zwodzic innych. Stryjkowski, Sarbiewski i Kojalowicz owa legende tylko na nowo opowiedzieli w swoich tekstach.

  12. kiwia mówi:

    do andrea: trzeba uważać żeby ironia nie przeszła w prześmiewanie się 😉

    do brat marcin: no właśnie chodzi o to że jestem z Litwy, w innym wypadku rzeczywiście lepiej by było przemilczeć niektóre uwagi. Wiem jak to jest żyć wśród Litwinów 😀 zgadzam się że musimy walczyć np z zakłamaniem niektórych „naukowców” i oczernianiem Polaków w prasie, jednak… bedę naiwna i powiem że nie można mówić że cały naród jest taki jak te zwyrodniałe „okazy”. Ty też chyba masz jakichś przyjaciół albo znajomych Litwinów , z nimi chyba nie chcesz walczyć? 😉

  13. Tadzik mówi:

    do: 2. józef

    Widze, ze niepotrafisz polapac sie w historii. Kroniki z 1009 roku opisujac smierc misjonarza Brunona wymieniaja nazwe Litwy po raz pierwszy w dokumentach pisanych. 2009 jest 1000 rocznica tego wydarzenia, smierc Brunona jest faktem posrednim.
    Oprocz tego glupoto jest proponowac odprawic msze sw. za sw. Brunona. Za swietych nikt sie nie modli, ale sie modli o ich wstawiennictwo.

  14. brat marcin mówi:

    Owszem, Kiwio, mam niemało znajomych Litwinów. Przyjaciół z prawdziwego zdarzenia – raczej nie. I nawet z tymi, których mógłbym nazwać, powiedzmy nowocześnie, kumplami, nie mówimy o kwestiach narodowościowych. Kiedyś próbowałem coś zagadać o nazwiskach czy szkolnictwie, ale usłyszałem tylko „Czego ci Polacy w ogóle chcą? Jak im się nie podoba, niech wracają do swojej Polski. Tu jest Litwa.”

    Poza tym, nie widzę, jak mieliśmy walczyć Z KIMŚ. Powinniśmy walczyć O COŚ – o nasze prawa.

  15. kiwia mówi:

    do brat marcin: no dobra, nie z kims, tylko o cos, racja.jednak tych praw dobijamy się od Litwinów, a raczej od rządu litewskiego, nieważne.

    miałeś pecha z tymi kumplami, ale rzeczywiście wiekszość Litwinów mogłaby powiedzieć coś podobnego. szkoda że nie ma żadnych konkretnych badań społecznych o tym co litwini mysla o polakach. bo z komentarzy np na delfi można wyciągnąć różne wnioski, jednak to by było głupie.

  16. brat marcin mówi:

    Badania były robione, na temat tego, jakich grup narodowościowych, wyznaniowych et cetera najbardziej nie lubią Litwini. Polacy byli w czołówce – przed Żydami, Cyganami i Rosjanami.

  17. józef mówi:

    Tadzikowi ; dziękuję za publiczne wykazanie mojej głupoty.

  18. adam turgelski mówi:

    spytaicise starszych jak poliaki pszed wojnu uwazali inych belar. litwin.

  19. andrea mówi:

    kiwia
    tylko proszę tu nie tresowac; wystarczy treserów z litewskiej strony.

  20. Tadzik mówi:

    do: józef

    Kolego, bez przesady – wiekszosc roboty zrobiles wlasnorecznie, ja najwyzej skromne podsumowanie zrobilem

  21. kiwia mówi:

    do andrea: że co poproszę? o jakim tresowaniu mówisz?

  22. józef mówi:

    ad. 20 ; jeszcze raz dziękuje, zdrówka życzę.

  23. pien mówi:

    Moi przodkowie mi mowili ze ich praprapradziakowie pochodzili z malpy i okolo 1000 lat temu zlezli z drzew w okolicach dzisieszego Wilna.

  24. tomasz mówi:

    Kto wie, kto wie. 🙂 🙂 🙂

  25. andrea mówi:

    kiwia,
    ano o takim, jak próbujesz ttu lansowac. Pewnie to prawda, że są dobrzy i źli Litwinhi. Podobnie można klasyfikowac Polakow. Jak to się dzieje, że ci dobrzy, przyjacieslcy Litwini, później głosują na litewskich szowinistów, gnębiących przy użycie demokracji Polakow? Zastanawiasz sie czasami nad tym? Pytałeś o to swoich przyjaciół Litwi nów?

  26. bobrowniczy mówi:

    Drogi Panie Adamie Turgielski.Spytałem właśnie swojego ojca jak traktowani byli inni niż polacy przed wojną. I wiesz co odpowiedział?? Byli traktowani normalnie.I jeszcze wiesz co? Na Wileńszczyznie np.w rejonie Trockim,Starotrockim -litwinów wogóle nie było.Przyszwędali sie dopiero jak Polacy po 1945 zaczęli wyjezdżać i sprzedawać gospodarstwa bo ziemię zabrano do kołchozów.

  27. Vidoq mówi:

    Bobrowniczy: no co ty chrzanisz klamczuchu?! Nawet wg ogolnie uwazanego za SFALSZOWANY spisa powszechnego przedwojennego w trockim byla przynajmniej 1/3 Litwinow. Nawet falszerzom RPII nie wystarczylo bezczelnosci negowac istnienie tam Litwinow, a u ciebie (jak zawsze) „iskonno slawjanskie zemli”. Wywolujesz u mnie refleks wymiotowy…

  28. andrea mówi:

    Vidocq, to że bajkopisaerz litewscy uważają spis powszechny za sfałszowany to mnie nie dziwi, Sęk w tym, że tak tylko oni uważają. Ich dzieła” nadają sie jedynie do ubikacji.
    Chyba trzeba będie Cie usunąc z tego forum. Twoje odzywki to coś więcej niz chamstwo. Kwalifikują cie na zwykłą rynsztokową mende. Wracaj do lasu, tam jest twoje miejsce.

  29. Łukasz, Kielce mówi:

    @23 pien
    szczerze współczuję

    @andrea
    jak komuś jest źle to może wrócić do kraju granic praktycznie nie ma, ale jak szybko przyjedziecie to równie szybko odjedziecie (za komuny żyło się lepiej w Polsce – słyszę to na każdym kroku)
    co do spisu powszechnego – ten kto miał większość na danym terenie mógł ale nie musiał fałszować wyników (wg. mnie wyniki zbyt optymistyczne dla polaków)

    Chciałbym zaapelować do andrea:
    przestań zachowywac się jak dziecko i nie wyzywaj innych. Twoje komentarze przeważnie są źródłem kłótni.

  30. krzysztof mówi:

    Łukasz, Kielce : Podaj dowody tych fałszerstw, tzn. powołaj źródła.
    Po drugie kto ma WRACAĆ do kraju ? Przecież ojczyzną Polaków z Wileńszczyzny jest Litwa właśnie, a nie Polska w obecnych granicach. Po trzecie, chyba obracasz się wśród idiotów, skoro ustawicznie słyszysz, że w Polsce za komuny było lepiej. Ja już bardzo dawno takich wywodów nie słyszalem.

  31. andrea mówi:

    Łukasz,
    dzięki, że wreszcie zwróciłes na mnie uwagę. Już myślalam, że jesteś nieprzemakalny.
    Dwie sprawy. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale z niki poza Vidoqiem się nie „kłócę”.
    TYwój komentarz na temat spisu jest dziecinny. Próbujesz oddac Bogu świeczkę, a diabłu ogarek, a tak naprawdę, nei masz ku temu żadnych danych, aby kwestionowac wyniki. Czy chociaż wiesz, gdzie szukac wyników spisu z 1931 roku? Gdybyś choc trochę zbadał sprawę spisu, to byś sie dowiedzial, że nawet niemcy się na niego powołują, i choc sami ppodają swoje dane orientacyjne, to nie róznią się one tak bardfzo od danych spisów. Ponadto jest jeszcze jedna miara, mianowice wyniki wyborów samorządowych i parlamentarnych. Zwyykle Niemcy otrzymywali wiecej głosów w wyborach, niz to wynikalo ze spisu. Niestety nei znam wyników z Wileńszczyzny, ale gotów jewstem postawic dużą wódkę, że Litwini, mieli jeszcze gorsze wyniki niż w spisie. Obrqacajmy sie Łukasz w sferze faktówm, a nie domydłów, często wybitnie zlośliwych.

  32. Łukasz_CK mówi:

    @andrea
    chodziło mi o to, że w każdym micie jest ziarenko prawdy

  33. andrea mówi:

    Lukasz,
    przestań gadac od rzeczy. Był sobie taki propagandystas, co sie nazywał Goebbels, on też, według ciebie mówił ziarenko prawdy. Był taski ludobójca, co się nazywał Stalin, i twierdził, że polscy oficerowie zabici w Katyniu, gdzieś wyjechali. Gdzuie tu ziarnko prawdY

  34. Romek mówi:

    Niestety, mam wrażenie ,że Neolitwini, zbudowali Pałac Władców i świętują obchody milenijne żeby opowiadać ,że Kopernik i Skłodowska byli pochodzenia litewskiego, a „pierwszym znanym Litwinem był Spartacus”(Jonas Basanavičiusa ):)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.