47
Dla instytucji państwowych — portret nowej prezydent

Dalia Grybauskaitė

Dalia Grybauskaitė

Instytucje państwowe i placówki oświatowe zmieniają portrety przywódców państwa — wkrótce otrzymają one oficjalny portret prezydent Dali Grybauskaitė. Tym razem wykazano operatywność, albowiem wizerunki Valdasa Adamkusa, który swą drugą kadencję rozpoczął w roku 2004, dotarły do instytucji dopiero po pięciu miesiącach.

Wydrukowany w nakładzie 5 tys. egzemplarzy portret przywódczyni kraju kancelarię prezydenta kosztował 2346 litów. Urzędy, które zechcą mieć oficjalny wizerunek Grybauskaitė, nie będą musiały zań płacić.

Wykonanie portretu pani prezydent tym razem powierzono znanemu fotografowi reklamy i mody Tomasowi Kauneckasowi. Ten fotograf z wieloletnim doświadczeniem portrecisty fotografował już liczny zastęp znanych mężczyzn i kobiet, ale ta ostatnia praca jest pierwszą w jego życiorysie twórczym.

„Pani prezydent jest bardo fotogeniczna. Jeśli zauważyliście, na wszystkie zdjęciach wygląda dobrze” — powiedział Kauneckas. Jak zaznaczył, portret wykonany został dosyć szybko: sesja zdjęciowa wraz z pracami przygotowawczymi w Urzędzie Prezydenta zajęła nieco ponad godzinę.

Niemało portretów Grybauskaitė potrzebuje Sejm. „Zazwyczaj życzą je mieć posłowie, kierownictwo Sejmu, kierownicy działów kancelarii. Sądzę, że zamówimy co najmniej dwie setki” — powiedział wczoraj wicekanclerz Sejmu G. Aleksonis, który jeszcze się nie interesował, czy w gabinetach sejmowych wiszą portrety eksprezydenta Adamkusa.

Jak powiedział szef departamentu gospodarczego kancelarii rządu Jonas Šniaukšta, zazwyczaj w gmachu rządu wisi 5-7 portretów przywódcy kraju — w gabinetach premiera, kanclerza, poszczególnych doradców. „Portrety Adamkusa już zdjęliśmy” – powiedział Šniaukšta.

Oficjalne portrety prezydenta Adamkusa, który rozpoczął swą drugą kadencję w lipcu 2004 r., do instytucji państwowych dotarły dopiero w niespełna pięć miesięcy. Wtedy to kancelaria prezydenta zamówiła dwa rodzaje portretów — większy, na którym Adamkus stoi i mniejszy — na którym sfotografowany został w pozycji siedzącej. Większych wydrukowano 1,5 tysiąca, mniejszych — około 2 tys. egzemplarzy. Autorem portretów był fotograf Artūras Valiauga. Instytucje państwowe nieodpłatnie otrzymały określoną ilość portretów. Natomiast te, które zażyczyły większej ich ilości, musiały pokryć koszta własne ich druku.

Jak poinformował poseł, znawca protokołu i etyki Arminas Lydeka, tradycja zawieszania w urzędach portretów przywódców państwa jest bardzo stara i sięga średniowiecza.

BNS

47 odpowiedzi to Dla instytucji państwowych — portret nowej prezydent

  1. Senbuvis mówi:

    Własnym oczom nie wierzę! Portrety władców Litwy w urzędach i szkołach? To na Litwie jeszcze się komuna nie skończyła? Ale jaja …

  2. Polak ze Śląska mówi:

    Popieram przedmówcę.U nas nie do pomyślenia.Nikt by się nawet za darmo nie odważył wieszać.Jakby jakiś brukowiec wyniuchał-pośmiewisko na cały kraj.Po prostu tak się u nas przyjęło i tego się nie robi.Bo to się źle kojarzy-obejrzyjcie choćby jakikolwiek film o Korei Północnej.Portrety nawet w domach.Mam dla pani Prezydent radę-dać na przemiał zanim ośmieszy całą Litwę i jej obywateli.I siebie.Zaczynam sie zastanawiać kogo ci Litwini wybrali.Megalomana??? Ledwo objęła władzę a już sie jakieś jaja robią.U nas jest to przyjęte gdy np. w Kancelarii Premiera byłaby gablota albo na ścianie zawieszone portrety wszystkich premierów(taki wątek historyczny)a pod nimi chronologicznie daty rządzenia na przykład.Innymi słowy JEDEN Z WIELU-tak.Ale w takim kontekście….

  3. Polak ze Śląska mówi:

    Przynajmniej nie słyszałem o czyms takim u nas-nawet w Internecie nikt nie wspomina o takich pomysłach u nas.

  4. Czesław57 mówi:

    Sprawa portretów, to mały pikuś w porównaniu z uprawomocnioną właśnie ustawą parlamentu litewskiego w sprawie karania (nawet do 3 lat więzienia) za mówienie o gejach i lesbach. Tu dopiero Pani Grzybowska będzie miała nie lada zgryz. Gołym okiem widać, że Litwini strzelili sobie w stopę. Utrzymywanie tego aktu prawnego to Strasburg murowany, w kontekście prawdopodobnego skierowania do Strasburga spraw dyskryminowania mniejszości polskiej, Litwini małymi kroczkami zapracują na etykietkę narodu zakompleksionego i tłamszącego podstawa prawa swych obywateli.

  5. pien mówi:

    Najwiecej portetow prezydenta w urzedach jest w Rosji.Litwa pragnie ja dogonic.

  6. Olek mówi:

    a u nas na Bialorusi wszedzie portrety “kochanego ” prezydenta

  7. Grzesiek mówi:

    Pamiętam, jak w mojej klasie pierwszej wisiały nad tablicą dwa portrety, z lewej Wadysław Gomułka, z prawej premier Józef Cyrankiewicz. Wisieli sobie jak szliśmy na ferie zimowe, a jak wróciliśmy z ferii to na ścianie zostały dwie jasne plamy.

    No i czuję się trochę dziwnie, kiedy we Francji widzę w urzędzie portret Sarkozego, w Czechach Klausa.

  8. Rebus mówi:

    Nie widze nic zlego w portretach prezydenta, pod warunkiem, ze jest to dobrowolne wywieszanie.Amerykanie podobno w dniu niepodleglosci wywieszaja flagi narodowe na swych i szczyca sie tym.I do czasow te porownania do czsow radzieckich sa nie na miejscu.

  9. brat marcin mówi:

    Co to za sowiecka tradycja? Rozumiem, że kiedyś “wypadało” mieć zawieszony portret pierwszego sekretarza czy innego wodza, ale naprawdę się nie spodziewałem, że to przetrwało do dzisiaj.

  10. maur mówi:

    do: Grzesiek post7; był jeszcze Marian Spychalski. Też pamiętam “trójcę”….

  11. tomasz mówi:

    Cyrk.Śmieszne 🙂

    do Rebus:Wiem że nie dostrzegasz różnicy pomiędzy flagą a portretem. 🙂 Grunt ze przed władzą należy trzymać czapkę w garści bo władza może dać w zęby. ?I absolutnie nie ma to nic wspólnego z sowiecką mentalnością. 🙂

  12. Grzesiek mówi:

    maurze,

    W mojej klasie w Szkole Podstawowej nr 34 w Bytomiu Szombierkach wisieli tylko ci dwaj. Nazywaliśmy ich po śląsku “glacokami” i jak to głupie dzieci ćwiczyliśmy rzucanie na celność szmatą w glacoka.

    Na początku 1971 wszystko się zmieniło. Kolega z klasy zadał mi pytanie “kaj je Gomuła?”, po czym ułożył palce rąk w kratę, a jeden z podwórka przestał mieć na imię Wiesław i zaczął nazywać się Jacek.

  13. adsenior mówi:

    Dołączam do grona zadziwionych, zwyczajami rodem z zamierzchłej epoki. Jak kto chce wieszać panią prezydent, to niech sobie kupi jej podobiznę i wiesza. Czy ta “portretomania” na Litwie jest obowiązkowa, czy też zwykłe “wazeliniarstwo”?

  14. Ja mówi:

    do Rebus: powtórzę to, co napisał Tomasz, ale czy naprawdę nie widzisz “drobnej” różnicy między flagą narodową, a portretem prezydenta?

    A poza tym zgadzam się w tym wypadku z Adseniorem, jeśli ktoś chce sobie powiesić portret prezydenta, premiera, czy kogokolwiek innego, to powinien kupić go na własny koszt. Państwo nie powinno wydawać na to pieniędzy podatników.

  15. Rebus mówi:

    Ciagle nie widze w tym portrecie prezydenta nic zlego, nie baczac, ze komus sie to asocjuje z jakimis tam czsami.Nie mozna isc do przodu z ciagle odwrocona glowa wstecz.

  16. Rebus mówi:

    Wiadomo, majac takiego prezydenta jak Kaczynski, nie dziwie sie, ze wielkiej checi do zawieszenia jego portretu na scianie nie przejawiacie. Z tym sie calkowicie zgadzam.;))

  17. tomasz mówi:

    do Rebus:Nie każdy może być Putinem.:) a propos (przepraszam za trudne słowo 🙂 Potret jakiego prezydenta sobie powiesiłeś? 🙂

  18. tomasz mówi:

    do Rebus:Znając twój stosunek do kobiet w polityce (zresztą nie tylko w polityce. Ciekawe dlaczego? :))))powienieneś zamówić sobie taki specjalany potret Pani Prezydent z “garami” 🙂

  19. adsenior mówi:

    Kochani Forumowicze, czy naprawdę, jeżeli ktoś ma inne poglądy, to należy na niego reagować obrzucając go nieprzystojnym słowem, lub wyszydzać i ośmieszać go?

  20. tomasz mówi:

    do adsenior:Nie nie trzeba.Warto jednak zacząć od siebie.Poczytaj sobie swój post numer 32 w artykule poniżej na temat wyboru Buzka.A potem możemy porozmawiać o standartach dyskusji i obrzucaniu “słowem nieprzystojnym”…

  21. Rebus mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

  22. adsenior mówi:

    ad.20 Szanowny Panie Tomaszu,czy nie potrafi Pan uważnie czytać? Czy w przedstawianym przez Pana wpisie obraziłem któregoś z dyskutantów, czy też wyraziłem swój pogląd o “polaku”, osobie publicznej?

  23. Rebus mówi:

    do adsenior: Staram sie nie reagowac na roznego rodzaju pisanine, a szczegolnie na gryzmolenie jednego z forumowiczow, piszacego na mnie donosy.Taki juz jest.O kim mowa? A zaraz sie tu zjawi o ile admin znowu nie skasuje moj post, broniac jego.
    No niby udalo sie “czysto” napisac i admin nie rabnie po moim poscie. Chociaz kto wie.Zobaczymy.

  24. tomasz mówi:

    do adsenior:Zatem Pana zdaniem można obrażać innych ludzi byle nie współdyskutantów.Bardzo ciekawe podjeście ale mi akurat obce.
    A czy ja w swoich postach kogoś obraziłem?

  25. tomasz mówi:

    A ja staram się właśnie reagować na gryzmolenie jednego z forumowiczów co tu już nie raz miał kasowane posty.Szczególnie jak pisze kompletne dyrydymały. :)O

  26. adsenior mówi:

    ad.25
    Czy te inwektywy są pod moim adresem?

  27. tomasz mówi:

    do adsenior:Nie pod twoim i nie widzę tam inwektyw. 🙂

  28. adsenior mówi:

    No ja nawet ocenianie wpisu innego Forumowicza jako “gryzmolenie” traktuję jako inwektywę, no może ze mnie taki dziwak? Ja zamiast gryzmolenia napisałbym gramota, lub epistoła.

  29. tomasz mówi:

    do adsenior:W takim razie czemu zwróciłes uwagę TYLKO na post numer 25 i nawet odebrałeś to do siebie? :)A jakoś umknął ci post numer 23???

    A co do twoich manier forsowanych na tym forum i zachęcaniu innych do ich stosowania to oczywiście nic nie mam.Ba nawet popieram.Choć “pozwiedzałem” sobie inne fora internetowe gdzie działał “adsenior” i powiem że niektórzy z tego forum którzy z inwektyw czynią metodę mogli by się wiele nauczyć. :))))

  30. adsenior mówi:

    ad.24, bo przegapiłem. Bardzo bym prosił o uznanie, że ocena osób publicznych jest zupełnie czym innym niż wyrażanie oceny innego uczestnika dyskusji, tylko dlatego, że ma inne poglądy. Ku porównania, taki “poliknot” bezkarnie może nazywać Prezydenta RP chamem, a kapuś bolo, wyzywać go od durni. Dlatego może to się Panu nie podobać, moja ocena osób publicznych, gdyż ja Panu nie zabraniam ani nie przeszkadzam czynić z nich idoli, co się przekład na język polski jako bałwany.

  31. tomasz mówi:

    do adsenior:W takim razie ja uważam Pana za hipokrytę czystej wody. 🙂
    Szczególnie że poczytałem sobie na innych forach jak to Pan wulgarnie potrafi wyzywać właśnie innych uczestników dyskusji którzy zwyczajnie się z Panem niezgadzali.

  32. adsenior mówi:

    Może by Pan podał na jakich forach stosuję wulgaryzmy, w stosunku do innych uczestników? Owszem przed dwu laty zdarzały mi się takie kontrataki, ale teraz po prostu na wpisy, w/g mojej oceny osobników “kulturnych” przeciwko mojej osobie, moim poglądom, nie reaguję, niech się taki typek wzajemnie bechta!

  33. tomasz mówi:

    do adsenior: Przecież mówię że STOSOWAŁEŚ. Jak jest teraz nie wiem bo nie jest to dla mnie aż tak intrygująca sprawa aby śledzić na bieżąco.Skoro jednak TERAZ jest inaczej to mamy do czynienia z nagdorliowścią neofity. 🙂

    ps.Coż za dworskie określenie chamskich zachować. “Kontrataki”. 🙂 🙂 🙂

  34. adsenior mówi:

    Przepraszam, winno być: SAM BECHTA

  35. Ja mówi:

    do Rebus: cytuję Ciebie:
    “Nie mozna isc do przodu z ciagle odwrocona glowa wstecz.”

    Wytłumacz mi, proszę, co powieszenie na ścianie portretu prezydenta, ma wspólnego z “pójściem do przodu”.

  36. tomasz mówi:

    do Ja: Nie wiesz? Nigdy nie byłeś pijany? Bierzesz sobie coś w rękę (np portret) albo wystawiasz tylko przed siebie palec.I idziesz za tym co masz przed sobą. Portretem palcem czy czymś innym. To się “autopilot” nazywa.
    🙂

  37. Rebus mówi:

    do Ja: To juz tobie w swoisty tylko dla niego sposow wyjasnil tomasz.

  38. tomasz mówi:

    do Rebus:Nie wstydź się podaj swoją odpowiedź.Coś tak czuję że będzie jeszcze śmieszniej. 🙂

  39. adsenior mówi:

    No cóż z przykrością ale za zachowanie, w stosunku do mnie przestaję reagować na wpisy osoby z pseudonimem Tomasz /no może raz zareaguję, wbrew sobie, w przypadku ponownych zaczepek/

  40. tomasz mówi:

    do adsenior: A ja tam przykrości nie odczuwam. 🙂

  41. adsenior mówi:

    No cóż, niektórzy są “gruboskórni”!

  42. wilniuk mówi:

    Do adseniora:
    Dopiero teraz tu zajrzałem. Bardzo ciekawa rozmowa. Mam jednak prośbę do pana adseniora. Proszę mi uprzejmie wyjaśnić: czy jeśli wysoki urzędnik (np. prezydent stolicy państwa europejskiego) zwraca się do obywatela “spieprzaj, dziadu”, to on nie jest chamem?
    I jeszcze jedno. W szkole mnie uczono, że wyśmiewają się z nazwiska ludzie na poziomie pitekantropów. To ja tu czegoś nie rozumiem. Pan głosi takie mądrości, a z nazwiska wyśmiewa się ( (“paliknot”). To jak to jest? Moja pani mówiła nieprawdę?
    Byłbym wdzięczny za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam z Wilna.

  43. andrzej mówi:

    do Grzesiek:
    Oj chyba pamięć Cię zawodzi. Portrety zniknęły przed wakacjami. Pamiętam, bo byłem w klasie maturalnej. Do szkoły przyjechał powiatowy tow. sekretarz aby wytłumaczyć “ciemnej masie szkolnej” dlaczego to tow. Gomułka tow. Gierkowi ustąpił miejsca. Mój pan prof. kazał zadać mi pytanie tow. sekretarzowi związane z bieżącymi wydarzeniami. No to zadałem a pan sekretarz całą godzinę odpowiadał a nawet przeciągnął na przerwę. Na zakończenie oznajmił mojemu prof. a swojemu znajomemu, że matury to ja raczej nie zdam. Co prawda nie miał racji bo zdałem ale odpowiednie dokumenty wędrowały za mną po kraju. Korzyść była z tego jedna. Ku mojej radości żaden czerwony palant nigdy nawet nie zaproponował mi wstąpienia w szeregi “przewodniej siły narodu. Niestety każdy mój awans, o zgrozo, zawsze był dyskutowany na (!) egzekutywie PZPR, co zawsze kończyło się wizytą poczciwego sekretarza oddziałowego, który już w drzwiach wrzeszczał: „panie k… coś pan narozrabiał, żeby pana egzekutywa zatwierdzała? Tego jeszcze nigdy nie było” Może i nie ale też nigdy żaden czerwony palant nawet nie zaproponował mi wstąpienia w szeregi „przewodniej siły narodu” co skrzętnie wykorzystałem a czego moi koledzy nie mogli zrozumieć, bo biedacy niestety ale musieli co i rusz, na partyjne zebrania biegać.

  44. adsenior mówi:

    ad.42 Panie Wilniuku, może jest to znak, że jestem PITEKANTROPEM, jeżeli uważa Pan, że osobie publicznej nadaję ośmieszający pseudonim, ja tak nie uważam. Nie stosuję takiej metody, w stosunku do innych uczestników dyskusji na forum, nawet, jeżeli nie zgadzam się z ich poglądami. Każdy z nas, ma prawo do własnych poglądów, do własnej oceny oceny osób publicznych. Uważa Pan, że L.Kaczyński, nie miał prawa bronić się przed agresją “dziada”? Miał nadstawić drugi policzek, Pana sprawa, ja uważam, że postąpił jak mężczyzna.

  45. wilniuk mówi:

    DO adseniora:
    W podobnych wypadkach w Polsce dziś mówi się dość dosadnie. U nas nieco łagodniej: Niech pan nie udaje Greka.
    Tę sytuację sto razy pokazywano w TV. Pan Kaczyński nie musiał się przed nikim bronić, żadnej agresji fizycznej nie było. Poza tym pan K. zawsze się porusza w asyscie panów, którzy potrafią go w razie czego obronić.
    A grożenie Monice Olejnik, że ją zniszczy -to tez prezydentowi wypada? A nazywanie innej dziennikarki małpą w czerwonym – to w porządku?
    U nas dość popularne jest też inne przysłowie: Jak w lesie hukają (to znaczy wołają), tak w polu odzywają się.Pan prezydent uczciwie sobie na takie epitety zapracował.
    Wie Pan, na takie odzywki to możemy pozwolić “my -ludzie biedni, ludzie prości, żadni nadludzie ni olbrzymy”, ale nie nadludzie, nie te olbrzymy ze świeczników.
    A co do tego PITEKANTROPA, nie nazwałem tak Pana, tylko zacytowałem słowa mojej nauczycielki z powszechniaka, która tak oto – bardzo dawno – uczyła nas, żeby nie wyśmiewać się z nazwisk. A jak to się ma do sytuacji z przekręcaniem nazwiska Palikota, no to już nie moja wina, ani mojej nauczycielki.
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

  46. adsenior mówi:

    Dziękuję za życzenia,nawzajem, ja z racji wieku cały czas jest wolny. Powtarzając słowa Pańskie, tak, również my “szaraczkowie” nie powinniśmy robić niecny użytek z nazwiska innego szaraczka, natomiast jakaż nam zostaję broń walki z takimi poliknotami czy niesiołami? Dla których nawet stosuje się specjalne procedury prawne, które pozwalają nazwać urzędującego Prezydenta CHAMEM!

  47. tomasz mówi:

    do adsenior: Zostaje nam urna wyborcza.To co ty robisz jest zwykłą hipokryzją i tyle.Do siebie to per Pan i szacunkiem i w ogóle. No bo przecież wszyscy jesteśmy ludźmi i wzajemny szacunek się należy.Natomiast jak ktoś staje się osobą publiczną to automatycznie przestaje być człowiekiem i szacunek mu się nie należy.Czy nie tak adsenior?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.