18
Tytoń, paliwo oraz alkohol z przemytu zalewają Litwę

Policjanci zatrzymują coraz większe ilości kartonów z przemycanymi papierosami Fot. Marian Paluszkiewicz

Policjanci zatrzymują coraz większe ilości kartonów z przemycanymi papierosami Fot. Marian Paluszkiewicz

Litwę zalewa fala przemycanych papierosów, alkoholu oraz paliwa. Z Białorusi i obwodu kaliningradzkiego do naszego kraju są wwożone wyroby tytoniowe i paliwo, z Polski do Litwy  przestępcy szmuglują spirytus, z którego w nielegalnych fabryczkach produkują napoje alkoholowe.

— Niemal natychmiast po tym, gdy od pierwszego stycznia poszły w górę podatki na alkohol, papierosy i paliwo zaobserwowaliśmy większą aktywność przemytników. W porównaniu z pierwszym półroczem minionego roku, przemyt papierosów zwiększył się o 33 proc. Wszczęto również więcej o 13 proc. spraw karnych wobec przyłapanych na gorącym uczynku przestępców  —  powiedział „Kurierowi” Gediminas Kulikauskas, rzecznik prasowy kryminalnego wydziału litewskiego Urzędu Celnego.

Co prawda, rzecznik zaznacza, że z informacji, którą posiada wydział kryminalny, na razie na wewnętrzny rynek Litwy trafia zaledwie 13 proc. z przemycanych do naszego kraju papierosów.  Z informacji, którą mają celnicy, wynika, że jesteśmy dla przemytników raczej krajem tranzytowym. Większa część przemycanych ładunków tytoniu przeznaczona jest dla innych krajów europejskich, przede wszystkim skandynawskich. Wartość zaaresztowanych przez celników w tym roku papierosów z przemytu w przeliczeniu na ceny rynkowe wynosi około 9 mln litów.

Przestępcy trudnią się nie tylko procederem przemytu papierosów z Rosji i Białorusi, ale również dostarczają z Polski na Litwę coraz większe ilości spirytusu oraz jego pochodnych, z których na nielegalnych fabryczkach produkuje się bimber i tani alkohol. Tak w kwietniu celnikom udało się udaremnić próbę przemytu 51,7 ton denaturatu etylu (po rozcieńczeniu można z niego wyprodukować około 250 tys. półlitrówek tak zwanego „pilstukasa”). Jak obliczyli celnicy, ze sprzedaży alkoholu wyprodukowanego z denaturatu przestępcy mogli zarobić około 2,6 mln litów.

— Benzynę oraz olej napędowy z Białorusi do naszego kraju najczęściej przywożą kierowcy tirów w rezerwowych bakach paliwowych. Jeden taki tir jest w stanie przemycić przez granicę do 2000 litrów nieopodatkowanego przez litewski fiskus paliwa  — dodał Kulikauskas. Policjanci z  rejonowego komisariatu solecznickiego twierdzą, że wielu spośród mieszkańców tego przygranicznego rejonu Litwy nie tylko skupuje od kierowców tirów przemycone przez nich paliwo, ale również i sami często udają się na Białoruś, gdzie zapełniają baki swych samochodów tanim białoruskim paliwem.  — Bardzo wielu  mieszkańców rejonu często jeździ do krewnych na Białoruś. Przy czym korzystają z każdej okazji, aby zatankować jak najwięcej paliwa. Z tamtej strony granicy przewożą również papierosy  — powiedział „Kurierowi” Valentinas Butrimas, zastępca kierownika  komisariatu policji w rejonie solecznickim. Zdaniem Butrimasa, później te wszystkie towary, w tym paliwo przywiezione z Białorusi —  rzekomo tylko dla siebie — często trafia do sąsiadów lub jest sprzedawane na targach.

Z kolei funkcjonariusze Służby Ochrony Pogranicza odnotowują systematyczny wzrost liczby prób nielegalnego przekroczenia państwowej granicy.  — Jeżeli w ciągu pierwszego półrocza 2008 roku zatrzymaliśmy 76 osób w czasie próby nielegalnego przekroczenia granicy, to od pierwszych dni stycznia tego roku w nasze ręce wpadło już 105 takich, którzy próbowali w ten sposób przekroczyć granicę  — powiedział „Kurierowi” Rokas Pukinskas, rzecznik prasowy litewskiej Służby Ochrony Pogranicza. Zdaniem pograniczników, liczba prób przekroczenia granicy w najbliższej przyszłości na pewno się nie zmniejszy.


Cena paliwa na Litwie i Białorusi


Ceny na stacji paliwowej koncernu „LUKOIL” na Białorusi

A-95
A-92
Olej napędowy
Auto gaz
2,17 Lt za litr
1,90
1,73
1,17

Ceny na stacji paliwowej koncernu „LUKOIL” na Litwie

A-95
A-92
Olej napędowy
Auto gaz
3,51 Lt za litr
paliwo tego rodzaju na Litwie już się nie sprzedaje
3,09
1,65

18 odpowiedzi to Tytoń, paliwo oraz alkohol z przemytu zalewają Litwę

  1. UWAGA!!! mówi:

    STRASZNE RZECZY SKORO ROSJANIE I BIEŁARUSINI MOGĄ TO CZEMU MY NIE MOŻEMY MIEĆ TANIEJ TO MOZĘ WTEDY BYŚMY PRZEMYCALI DO NIEJC A NIE ODWROTNIE BO W TĄ STRONĘ TO WIADOMO ŻE CŁA I WYSOKIE PODATKI SĄ DLA NAS ZAWSZE ZŁE I NIEKORZYSTNE A LEPIEJ JEST WYPIĆ WIĘCEJ TANIEJ ALKOHOLU NIŻ MNIEJ DROŻEJ PRZED PRZYSTĄPIENIEM DO UE MIELIŚMY Z NIMI GRANICĘ A TERAZ NIE MAMY I CO I NIC Z BIEŁARUSIĄ TEŻ NALEŻY OTWORZYĆ DLA NAS TAK LEPIEJ BĘDZIE NIE UFAJCIE TYM CO SĄ ZA GRANICAMI CELNYMI ONI TYLKO NAM SZKODZĄ I PODATKI WYSOKIE ROBIĄ JAKOBY BYŁO TO LEKARSTWO NA KRYZYS CZERWONI MORDERCY

  2. Łukasz_CK mówi:

    Dopóty istnieją granice, dopóki będzie przemyt.

  3. Grzesiek mówi:

    A potem chłop płacze, że płodów z jego ziem nikt nie chce; gorzelnie ciepią, przemysł spirytusowy bije na alarm, producenci opakowań szklanych skarżą się, wytwórcy korków, zakrętek, etykiet, opakowań, pudełek narzekają na spadek koniunktury; budżet widzi dziurę na wylot i myśli o podatkach ratunkowych; nauczyciele znowu nie dostaną podwyżki… Trzeba się napić…

  4. Rebus mówi:

    Prawo naczyn polaczonych, poziom zawsze ma byc rowny.

  5. Jacek G. mówi:

    Czy to takie duże przestępstwo zakup paliwa w sąsiednim kraju, gdzie jest ono tańsze? Nie jest dziwne, że ludzie szukają oszczędności gdy podatki na paliwo w kraju rosną.

  6. ViP mówi:

    Kapitalizm zabija, szczególnie młode lwiątka.,

  7. tadeo mówi:

    Na Białorusi nie było “Solidarności” i “Sajudisu” i raczej nie będą przeprowadzać złodziejskiej prywatyzacji, wiemy czym to się skończyło dla Polski.
    Zamknięcie granicy sąsiadowi (Białorusi) to przede wszystkim miliardowe straty dla Polski i Litwy. Żywność białoruska nie jest “ładowana” chemią i może w przyszłości zagości na naszych stołach.
    Niestety litewskie kiełbasy, podobnie jak polskie są coraz gorszej jakości. Białoruskie kiełbasy i przede wszystkim
    cheb są niedoścignionym wzorcem dla polskiej żywności.

  8. Anna mówi:

    Co tu się dziwić, im niższe podatki, tym mniej ludzi chce ich uniknąć i paradoksalnie – tym stabilniejsze wpływy do budżetu.
    To nie jest tylko teoria, bo sprawdziła się w wielu miejscach na świecie.
    Jeśli człowieka stać na towar “legalny”, nie sięgnie po ten z przemytu nawet jeśli będzie tańszy. Takie to oczywiste, a tak trudne do zrozumienia dla niektórych, a jeszcze trudniejsze do realizacji.
    Teraz to nie pozostaje nic innego, jak tylko tropić przemytników i nie narzekac. Rzadna to sensacja w obecnej sytuacji.

  9. Anna mówi:

    A nawet *żadna.

  10. Jowicz**** mówi:

    Do tadeo.Eh paguliał,paguliał parień maładoj w krasnoj rubaszonoczkie charoszienkoj takoj.
    Akurat ty wiesz że żywnośc biłaruska jest czysta od chemii. W dzisiejszych czasach takiej żywności nie ma. Cały syf który wędruje w powietrzu spasda z deszczem na ziemie.A Czernobyl?
    Jak by tak popatrzeć w nocy to pola i łaki na białorusi zwyczajnie świecą nie mówiąc już o zwierzetach hodowlanych.

  11. andrzej mówi:

    Rząd skutecznie prowadzi politykę na utrzymanie kryzysu . Jest popyt na przemyt , a kasa państwowa puścieje . Ludność pracuje za darmo , raj dla bogaczy , bo mogą pomnażać swoje majątki , okradając naród . Gdy by była sprawiedliwość to cała Rada Ministów musiała by znaleźć się za kratami , za wszystkie swoje sprawki .

  12. pien mówi:

    Sprawiedliwosc mozliwa tylko w tym przypadku ,jezeli podstawowe galezi przemyslu oraz energetyka beda w rekach panstwa.

  13. andrzej mówi:

    masz rację , tylko nie powiedziałeś o które ci państwo chodzi ? 😉

  14. Ja mówi:

    do Anna: gratuluję rozsądku. Trafnie zdiagnozowałaś problem.

    Problem, drodzy państwo, nie leży w “złodziejskiej prywatyzacji”. Problemem jest zbyt wysoka akcyza. Niektórzy łudzą się, że jeśli podniesiemy progi podatkowe, to wzrosną dochody budżetu. To prawda, ale tylko do pewnego momentu – do momentu, gdy wysokość podatku przekroczy “punkt krytyczny”. Wtedy każda następna podwyżka podatku spowoduje spadek wpływów do budżetu z jego tytułu, a nie ich wzrost. W przypadku akcyzy na Litwie ten “punkt krytyczny” jest bardzo niski, bo Litwa sąsiaduje z Białorusią, gdzie ceny produktów objętych akcyzą są znacznie tańsze. Tak więc jeśli rząd Litwy chce uzyskać większy dochód z akcyzy, powinien ją zmniejszyć, a nie zwiększyć.

  15. andrzej mówi:

    Święta racja . Ostatnio to było widać na przykładzie akcji Telemaxima , kiedy można było popełniać konto tel. komórkowego w zależności od kupionych produktów w sieci Maxima , płacąc jedynie 5Lt miesięcznie , to się opłacało , jak cena skoczyła do 7 Lt , ja zrezygnowałem , bo za dodatkowe 7 Lt wystarczało mi rozmów w mojej podstawowej sieci , ale wielu nadal z tej akcji korzystało , swoje kody cyfrowe oddawałem kolegom i znajomym . Kiedy z pazerności , wzorem naszego rządu , spółka zechciała mieć większe dochody za każdą darowaną sumę należało wnieść równo ważność gotówki , to wszyscy się odmówili (mówię o swoich znajomych) . Rezultat : zamiast drobnych , ale pewnych 5 – 7 Lt , jest figa . Nie wiem , czy ktoś teraz te pakiety kupuje , możliwe , że nawet wielu przestało robić zakupy w tej sieci sklepów . Przecież identycznie głupią politykę prowadzi rząd . A w jak piękne piórka swoją głupotę przystrajał . Zdaje się ,że minionej jesieni coś tam bredzono o walce z nałogiem alkoholizmu , że akcyza ma tej biedzie zapobiec . Nawet niektórzy na tym forum temu przytakiwali . I co ubyło nam alkoholików ? Ubyło tylko w skarbie państwa , bo jasne było , nie tędy droga .

  16. tomasz mówi:

    Przyjemnie poczytać jak ktoś pisze z sensem.Mam na mysli Annę, Andrzeja i Ja.

  17. wilniuk mówi:

    Tak się już utarło, że o Białorusi wypada mówić tylko źle. Tak mówią przede wszystkim ci, którzy tam nie byli. Moi sąsiedzi mają tam krewnych, mają trzyletnią wizę i niemal każdy weekend jeżdżą tam na zakupy, bo wszystko jest dużo tańsze. Ci krewni też tu przyjeżdżają. To prości ludzie, nie bardzo ich obchodzą sprawy wielkiej polityki, ale za mieszkanie płacą mało, leki są tanie, produkty żywnościowe, choć ostatnio podrożały, też są dużo tańsze niż u nas. Oni powiadają, że większość Białorusinów murem stoi za Łukaszenką “my za nim kak za kamiennoj stienoj”.
    Stąd wniosek – nic nie jest takie proste i każdy medal ma dwie strony.

  18. Jan mówi:

    Do wilniuka: Wszystko jest fajnie jak płacisz 25% ceny nośników energii.Zobacz co się będzie działo jak ceny będą tylko 50% tego co Litwa czy Polska płaci.Rubel białoruski został zdewaulowany w marcu o 30%.Obecnie znów ma być o dalsze 20% do dołu.Gospodarka Białorusi opiera się na imporcie 100% ropy,gazu oraz energi.Technologicznie zacofany przemysł i mało wydajne rolnictwo.Białoruś ma: Sporo wojska,Milicji,KGB,rozbudowany aparat partyjny i urzędniczy czyli tzw.sfera budżetowa.Ja życzę im dalszych tak “błogich” lat do końca świata,ale wcześniej czy póżniej to tak samo p…….jak u nas.Rosja ich na garnuszek nie weżmie,no chyba że na swoich warunkach.Będąc na Białorusi i pytając miejscowych o przywódcę zawsze była odpowiedż -święty i kochany.Co innego gdy popili, no to wtedy dopiero jego i jego synów równo “jechali”.Cóż co kraj to obyczaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.