58
„Litwie powinno zależeć na dobrym wizerunku swojego kraju w Europie”

Artur Górski

Artur Górski

Rozmowa z Arturem Górskim, posłem na Sejm RP, wiceprzewodniczącym Polsko-Litewskiej Grupy Parlamentarnej, członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu RP i Sejmu RL


— Niedawno obchodziliśmy 440. rocznicę Unii Lubelskiej. Dzisiaj oba kraje  — Polska i Litwa są członkami UE. Jaka unia łączy te państwa obecnie?

— Jest to związek państw o wiele luźniejszy niż ta historyczna unia. Polska i Litwa to dwa suwerenne państwa, które jednak, ze względu na położenie geograficzne i wspólną historię, powinny uzgadniać swoją politykę zarówno względem Unii Europejskiej, jak i Rosji. Chodzi tu o Rosję, która chciałaby odbudować swoje wpływy w tej części Europy i która może szantażować nasze kraje polityką energetyczną. Dlatego obydwa nasze kraje pragną być jak najmniej zależne od Rosji gospodarczo. A jeśli chodzi o Unię, to wspólnie możemy przeciwstawiać się prądom dechrystianizacyjnym, czy choćby demoralizacji młodego pokolenia.

Należy pamiętać także, że Polska jest czołowym inwestorem na Litwie. PKN Orlen, który jest właścicielem litewskich Możejek, w ubiegłym roku był największym płatnikiem podatków na Litwie. Wpłacił do litewskiego budżetu 1,2 miliarda litów, co stanowi 4,7 proc. przychodów litewskiego budżetu. Jest taka opinia, że gdyby nie te pieniądze, Litwa stanęłaby na skraju bankructwa, jak jej północny sąsiad — Łotwa. To chyba teraz czas na spłatę tego długu, który Litwa ma wobec Polski. Litwini powinni mieć świadomość tej sytuacji i szanować Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie. Tymczasem Litwa nie przestrzega Konwencji Ramowej Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych, co powinno być standardem w Unii Europejskiej. Dobrze przynajmniej, i to jest zasługa integracji europejskiej, że Polacy mogą swobodnie przekraczać granicę litewską i odwrotnie, Litwini i Polacy z Wileńszczyzny odwiedzać Polskę. Wiemy, że w okresie międzywojennym do 1938 r. Litwa w ogóle nie wpuszczała Polaków na swoje terytorium.

Kilka miesięcy temu minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski dyplomatycznie uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy Polskę i Litwę wciąż łączy partnerstwo strategiczne, Litwini po raz pierwszy też je podważyli. Czy stosunki polsko-litewskie przechodzą kryzys?

— Polska do tej pory traktowała Litwę jako swojego głównego partnera w tej części Europy. Świadczyły o tym liczne wizyty głowy państwa i przedstawicieli naszego rządu na Litwie. Ale okazuje się, że ostatnio Litwa nie uważa Polski za swego strategicznego partnera, skoro Polska nie stała się pierwszym krajem, który odwiedziła nowa prezydent Litwy. Nie to jest jednak główną przesłanką, która każe stwierdzić, że Litwini nie traktują Polaków poważnie. Mimo licznych spotkań na różnym szczeblu, także zgromadzenia parlamentarnego, w którym uczestniczę, w zasadzie niczego istotnego nie udało się z Litwinami uzgodnić, a ostatnio nawet nie udało się przyjąć wspólnego dokumentu. To znaczy, niekiedy w przeszłości uzgodnienia czyniono, tylko strona litewska nigdy nie dotrzymuje swoich zobowiązań, szczególnie tych, dotyczących sytuacji polskiej mniejszości na Litwie. Dużo pięknych słów o współpracy, liczne zapowiedzi zmiany polityki, i nic, zero efektów, a niekiedy wręcz przeciwnie — ograniczanie możliwości rozwoju mniejszości i głupie, niczemu niesłużące nagonki medialne na litewskich Polaków, choćby za posiadanie Karty Polaka.

Skoro podajemy w wątpliwość korzyści strategiczne, jakie oba kraje czerpią z dwustronnej współpracy, dlaczego  — nadal — Polacy na Litwie znajdują się na ołtarzu tzw. celów wyższych, strategicznych? Ostatnio słyszeliśmy zapowiedzi rządu RP o zmianie kursu wobec Rodaków na Litwie. Widocznego zwrotu na razie nie widać. A może się mylę?

— Te korzyści z relacji bilateralnych mogą być bardzo duże, choćby w dziedzinie współpracy gospodarczej. Nie ma też wątpliwości, że w naszym wspólnym interesie leży rozwój infrastruktury transportowej. Mam tu na myśli trasę drogową Via Baltica oraz linię kolejową Rail Baltica. Tylko nie możemy godzić się na litewską politykę, która polega na zapowiedzi zmiany podejścia do polskiej mniejszości na Litwie w zamian za np. polskie inwestycje w korytarz energetyczny czy przestarzałą litewską elektrownię jądrową w Ignalinie.

Jeśli chodzi o zmianę polityki rządu polskiego, to jednak już od pewnego czasu można zaobserwować, że strona polska głośno upomina się o poprawę losu Polaków na Wileńszczyźnie. Oczywiście, jest posyłana pomoc materialna, choćby wsparcie przy remoncie polskich szkół; ostatnio m. in. zakończono remont gimnazjum im. Śniadeckiego w Solecznikach. Jednak przede wszystkim chodzi o zmianę podejścia Litwinów. I tu pojawia się problem. Bo z jednej strony nie mamy za bardzo instrumentów nacisku na Litwinów, a z drugiej na nasze pytania Litwini odpowiadają, że o co nam chodzi, bo przecież polska mniejszość na Litwie ma się świetnie. Oczywiście ich punkt widzenia jest inny, litewski, i dla nich nie ma problemu, że kurczy się polska oświata na Litwie, że nie zwrócono ziemi Polakom, że często nasi Rodacy są traktowani na Litwie jako obywatele drugiej kategorii. W każdym razie nie możemy wykluczyć sytuacji, że jeśli Litwini będą nadal brnęli w ślepy zaułek ograniczania praw Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, czyli nadal łamali prawo międzynarodowe i traktat polsko-litewski, polski rząd rozważy możliwość złożenia skargi międzypaństwowej przeciwko Republice Litewskiej. Jednak nasz minister spraw zagranicznych uważa ten krok za ostateczny.

Jak Pan uważa: Polacy na Litwie mogą liczyć na wsparcie Macierzy czy powinni zdać się na własne siły, możliwości i 1 głos w Parlamencie Europejskim?

— Polacy mieszkający na Litwie są świetnie zorganizowani. Mają swoich przedstawicieli w samorządzie, Sejmie, a nawet ostatnio Waldemar Tomaszewski, lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, zdobył mandat do Parlamentu Europejskiego. Przede wszystkim powinni liczyć na własne siły i korzystać z instrumentów, jakie posiadają jako obywatele litewscy. Wiemy, że Polacy z Wileńszczyzny już pierwsze skargi skierowali do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Oczywiście trudno o bezpośrednią pomoc polskiego rządu dla, jakby nie było, obywateli innego kraju, ale przecież w przypadku takiej skargi przedstawiciel polskich władz może zwrócić się do Trybunału z umotywowanym wnioskiem o udzielenie zgody na tzw. interwencję strony trzeciej. Interwencja taka zawsze będzie istotnym wzmocnieniem skarżących, a także pozwoli monitorować całe postępowanie. Mam też nadzieję, że nowo wybrani posłowie do Parlamentu Europejskiego, poruszą problem polskiej mniejszości na Litwie w instytucjach międzynarodowych. Może właśnie nacisk instytucji unijnych skłoni Litwę do zmiany polityki względem swoich obywateli narodowości polskiej. Przecież Litwie powinno zależeć na dobrym wizerunku swojego kraju w Europie.

Wielkim zagrożeniem dla tożsamości Polaków na Litwie jest niedosyt słowa polskiego w obliczu ogromu mediów litewskich i rosyjskojęzycznych.  Jakie wyjście widzi Pan z tej impasowej sytuacji?

— Należy zauważyć, że bardzo nieliczne media polskie na Litwie praktycznie nie otrzymują żadnych subwencji z budżetu państwa litewskiego, a możliwość prezentowania informacji z życia mniejszości w mediach litewskich w języku narodowym jest bardzo ograniczona. W dniu 1 lipca 1992 r. zaczęło nadawać „Radio Znad Wilii”, które jest jedyną rozgłośnią radiową, nadającą całodobowy program w języku polskim. Niestety, faktyczny zasięg rozgłośni wynosi ok. 60 km, toteż Polacy, mieszkający poza zasięgiem fal „Radia Znad Wilii”, są skazani wyłącznie na bardzo liczne rozgłośnie litewskie lub rosyjskie. Szczególnie te ostatnie rozgłośnie bardzo ekspansywnie wchodzą na medialny rynek litewski, oferując nawet kilkadziesiąt programów w języku rosyjskim. Tymczasem dowiadujemy się, że nawet byt TVP Polonia jest zagrożony z przyczyn finansowych. Gdyby faktycznie została wstrzymana naziemna retransmisja sygnału tej stacji, dla wielu Polaków mieszkających na Kresach dawnej Rzeczypospolitej zostanie odcięty jedyny kontakt z Polską i rodzimą kulturą. Niewątpliwie w dłuższej perspektywie czasowej przyczyni się to do depolonizacji Wileńszczyzny. Może być sytuacja taka, jak w Kownie. W 1939 r. w dawnej stolicy Litwy mieszkało 20 proc. Polaków, dziś ledwie 0,5 procent przyznaje się do polskości. Dziś co piąty mieszkaniec Wilna przyznaje się do polskich korzeni. Jaka będzie sytuacja na Wileńszczyźnie za lat 50, jeśli zabraknie polskich mediów, skurczą się polskie szkoły i wymrą polscy księża? Po prostu nie będzie Polaków.

Jaka powinna być nasza odpowiedź? Jeśli Polacy mieszkający na Wileńszczyźnie mają przetrwać jako mniejszość polska, na całej Litwie powinni mieć możliwość odbierania programów TVP 1, TVP 2, TVP Kultura, Filmpolski, Puls, Historia, programy dla dzieci, ewentualnie programy stacji komercyjnych. Dodatkowo najpopularniejsze programy międzynarodowe powinny mieć menu w języku polskim. To jest możliwe, ale to kosztuje. Mam nadzieję, że gdy na dobre minie kryzys finansowy, strona polska z większą uwagą pochyli się nad kwestią obecności polskich mediów na Litwie. Dziś przede wszystkim musimy uratować to, co mamy, czyli TVP Polonię. Od tego w znacznej mierze zależy przyszłość Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Beata Naniewicz

58 odpowiedzi to „Litwie powinno zależeć na dobrym wizerunku swojego kraju w Europie”

  1. Jan mówi:

    Puste gadanie nikomu nie pomogło.Wyłącznie rzeczywiste działanie rządu RP oraz czyny i to takie które dla RL będą adekwatną wykładnią do ich poczynań mogą przynieść skutek.Trzeba zacząć od zaraz a nie czekać na jakieś “mamrotanie” władz litewskich.To że się na nas wypinają i obecny ich kierunek to Skandynawia nie znaczy że sprawy Polaków na Litwie można olać.Najważniejsze jest obecnie podjęcie decyzji w sprawie “strategicznego partnera” i skierowanie przeciw niemu sprawy do Trybunału Europejskiego o nieposzanowanie praw mniejszości.Dalsze pobłażanie tej sprawy będzie przynosiło coraz gorsze skutki .

  2. room mówi:

    bełkot…..

  3. brat marcin mówi:

    Ja uważam, że Pan Górski mówi bardzo sensownie i odważnie. Ostatecznie, mało kto w ogóle dotychczas miał odwagę powiedzieć, że Litwa mniejszość polską traktuje po faszystowsku, że są głupie nagonki w prasie, że tak naprawdę Litwa w ogóle nie dotrzymuje umów z Polską.

    Room: byłbyś łaskaw wyjaśnić, dlaczego uważasz ten wywiad za bełkot?

  4. room mówi:

    bracie marcinie: bełkot, bo o tym co pan Górski mówi wszyscy wiedzą, a że mówi po tym, jak wszsycy o tym wiedzą, dlatego bełkot… Byłoby sensownie o tym powiedzieć przed 2-4-6 laty, bo pan Górski i wtedy miał okazję o tym mówić, ale czemus milczał, a teraz jak wszsycy za honor maja krytykowac relacje polsko-litewski to i pan poseł dołancza do tego chórku, żeby nie spaść ze świecznika… no ale to już taka dola polityka.
    W jednym punkcie pan Górski ma rację… a mianowicie, że “Jaka powinna być nasza odpowiedź? Jeśli Polacy mieszkający na Wileńszczyźnie mają przetrwać jako mniejszość polska, na całej Litwie powinni mieć możliwość odbierania programów TVP 1, TVP 2, TVP Kultura, Filmpolski, Puls, Historia, programy dla dzieci, ewentualnie programy stacji komercyjnych. Dodatkowo najpopularniejsze programy międzynarodowe powinny mieć menu w języku polskim. To jest możliwe, ale to kosztuje”.
    Owszem kryzys minie, ale podejrzewam, że nic to nie zmieni i wszystko będzie tak jak przed kryzysem, bo co wtedy przeszkadzało, chociażby temu samemu pany forsowac w Sejmie pomysły finansowania medialnej ekspansji na wschód, jak to robi Rosja, nawet w dobie kryzysu, bo o ile się nie mylę, to akurat w tym roku w Zielonej Górze tak na prawdę odrodził się festiwal piosenki radzieckiej, dziś rosyjskiej, na który zjechały największe rosyjskie gwiazdy… Zjechały, bo Kreml zapłacił za ich przyjazd…

  5. Jan mówi:

    Do room : Więcej optymizmu i wiary w siebie.Wiem że obecna nacja polityków do najmądrzejszych nie należy nie mówiąc o ich znajomości historii bądż patriotyżmie.Zawsze mam nadzieję że wśród tzw.”klasy politycznej” znajdzie się kilku do których w/w sprawy dotrą i uświadomią sobie że tak dalej być nie może i zaczynają coś robić.Ostatnie przykłady pokazują że coś zaczyna się dziać na plus.Mam też cichą nadzieję że wysyłane przezemnie e-maile do MSZ,Kancelari Premiera i Prezydenta w sprawie braku poszanowania mniejszości polskiej też do tego się przyczyniły.Również obecnie powoływana Rada Programowa KW,a szczególnie osoby mieszkające RP jako jej przedstawiciele powinni często nękać/zasypać/naszych polityków pismami w sprawie poruszanych tematów jw.Wiem że nie do wszystkich /umysłów,mózgów/ dotrze informacja o potrzebie mniejszości polskiej na Litwie,ale zawsze kilku się znajdzie.Pamiętajmy że zaczęła się już kampania prezydencka.Zawsze coś można ugrać.Nawet parę kanałów telewizyjnych w j.polskim.Chociaż zauważyłem że polityków litewskich nie drażni j.rosyjski jak polski i z tym mogą być problemy.

  6. room mówi:

    do Jan:
    Nie jestem ani pesymistą, ani też przesadnym optymisa, tylko realistą i o tym co będzie wnioskuję z tego jak było i jest. A było i jest smutnie, więc na wesołość w przyszłości raczej nie ma co czekać i żadna jakaś rada programowa nic tu nie zmieni, bo już raz ta rada miała coś zdziałać, niepotrafiła, teraz bierze sie za inne sprawy, zresztą sprawy, o które powinni dbać (czy dbaja to już inny problem) liderzy organizacji po tej i tamtej stronie Buga – ZPL, AWPL i reszta ponad 20 organizacji, jak też różóne tam komitety przy polskich instytucjach… Tak więc nie chodzi tu o farmalności, co wszsytko to formalnością niestety jest…Politycy litewscy nie reagują drażliwie na język rosyjski, bo Rosjanie nie pchają się ze swoimi pomysłami, tylko po prostu kupują. Co przeszkadza polskiemu MSZ, czy byle jakiej innej instytucje ogłosić konkurs dla litewskich mediów litewskich o promocję Polski, języka polskiego i kultury i sypnąć groszem? Po czymś takim podejrzewam, że polskie piosenki usłyszymy nie tylko w ograniczonym radiu Okińczyca, a też w M1, czy nawet w Litewskim Radiu, a TV3 i LNK będą prześigały się, która pokaże więcej polskich filmów i reportaży o Polsce, zaś do spędzenia urlopu w Polsce Litwinów będą namawiać Lrytas, czy Lzinios a nie Kurier, który nie ma żadnego wpływu na opinię litewską. I w końcu delfi przestanie podawać tylko negatywną informację o Polsce i litewskich Polakach, a na przykład z błotem zmiesza wladze Wilna, które nie pozwalają na szkołę im. Kościuszki, bo “nie był obywatelem Litwy”! Podejrzewam, że początkowo 20-30 mln złotych rocznie na to wystarczyłoby, potem jeszcze mniej. Czy to sąduże pieniądze? Podejrzewam, że Polska tyle a może i więcej dziś pakuje rocznie w polskie organizacje na Litwie, które rzekomo maja podtrzymywać i promować polskość. Niestety pakuje jak w błoto, a na pewno jak w bezdenną beczkę …

  7. Jan mówi:

    Do room: Zapewne masz rację będąc bliżej – tam na miejscu.Być może jestem nawiedzonym optymistą ale pewne sprawy zmienią się na lepsze.Tak zaczyna wyglądać z pewnego rodzaju decyzji które mają zapaść na powakacyjnym posiedzeniu rządu.Wiem też że pomimo stękania o oszczędnościach w Min.Finansów mają znależść się pieniądze na wspieranie polskości na Litwie i Białorusi.O co chodzi – na razie cisza.Napewno nie o kasę dla AWPL.Martwi mnie jedno : Tylu piszących na tym forum,ale jak na razie chyba jestem jednym z nielicznych/lub jedynym/ który choć raz na 2 tygodnie wysyła zapytanie do MSZ,Kancelari Premiera lub /i/ Prezydenta co dalej i jak RP ma zamiar pomóc w tej sprawie.Dostaję odpowiedż na co piąte zapytanie,ale wiedzą że ktoś żyje i tym się interesuje.Gdzie reszta? Przecież nam wszystkim zależy na losie Polaków na Litwie,Ukrainie czy Białorusi.Gdzie jest ta polska incjatywa,przedsiębiorczość,dociekliwość w dochodzeniu swych praw? Bo o obowiązkach obywateli rządy pamiętają.

  8. tomasz mówi:

    do Jan:Czemu cię to dziwi? Przecież widzisz że wszystko jest bez sensu (jak twierdzą niektórzy) i nie ma co samemu się angażować.
    Już raz to pisałem ale powtórzę.Moim zdaniem lepszym hasłem dla wielu nie będzie coś w stylu “W jedności siła” tylko raczej “A na co to?”

  9. Jan mówi:

    Do tomasza: Przecież trzeba kiedyś powiedzieć dość! Olać pseudo działaczy.Kiedyś było ich dużo,ale teraz jest ich do cholery.Wziąść sprawy w swoje ręce bo inaczej wszystko “zdechnie” a nie o to chodzi.Najgorsze jest to że dużo ludzi tu piszących nie ma odwagi,albo im się nie chce wysłać jeden e-mail tygodniowo : Raz do MSZ,raz do Premiera i do Prezydenta.Jedno pytanie : Szanowny Panie.Zbliżają się wybory.Co zamierza Pan zrobić dla naszej mniejszości na Litwie, której brak kontaktu z Macierzą chociażby za pośrednictwem naszej telewizji.Dlaczego telewizja rosyjska ma tam kilkanaście kanałów,a nasza wcale.Proszę nie zwalać tego stanu rzeczy na kryzys bo to bzdura.Oddam swój głos wraz z rodziną i znajomymi tylko na osobę która coś zrobi konkretnego w tym zakresie dla naszych rodaków na Litwie.Co innego jeżeli jeden Jan będzie pisał z rodziną a co innego jeżeli tych rodzin będzie kilkadziesiąt lub kilkaset.Tego się nie ignoruje.Ja już zaczynam – a WY?

  10. Gall mówi:

    Dobra metoda Panie Janie. Popieram, bo od czegos zaczac trzeba. Tyle lat byla cisza, nic sie nie mowilo o naszych rodakach na wschodzie, bo wiadomo, “stosunki polskio-litewskie byly dobre jak nigdy” (sic!). Pora zaczac od malych krokow, pisaniem tych maili z madrymi zapytaniami i zadaniem odpowiedzi.

  11. Jan mówi:

    Do Galla: Mam nadzieję że to ruszy.Wszyscy którzy mają dostęp do internetu/w domu czy w pracy/powinni te parę pytań do polskiego rządu zadać i prosić o odpowiedż.Jeżeli samemu nie potrafisz – poproś syna,córkę ba nawet wnuczka.To żaden wstyd w tak słusznej sprawie.Dotyczy przecież naszych rodaków i zapewne gdyby była odwrotna sytuacja też byśmy liczyli na ich pomoc.Po prostu trzeba zacząć działać a nie gadać o działaniu.

  12. tomasz mówi:

    do Jan:Otóż to.Zawsze za tym byłem tak i jak i ty.

  13. wilniuk mówi:

    Do Jan
    Chętnie bym te e-maile wysłał i w sprawie Polonii, i w sprawie szkoły im Kościuszki, gdybym miał potrzebne adresy elektroniczne. Jesli mógłbyś je podać, myślę, że nie tylko mnie by się przydały.
    Pozdrowienia

  14. Jan mówi:

    Do wilniuka: MSZ Departament Europy Środkowej Dyr.Adam Hałaciński desp.sekretariat@msz.gov.pl . Potem Biuro Prasowe Rzecznika MSZ-Piotr Paszkowski rzecznik@msz.gov.pl,oraz najważniejsze to:Biuro Skarg i Wniosków MSZ fax:+48225238372 oraz e-mail skargi.wnioski@msz.gov.pl. Pisząc trzeba pamiętać żeby podpisać się pełnym imieniem i nazwiskiem oraz podać adres zamieszkania.ANONIMY Są NIECZYTANE. Dalej Kancelaria Premiera Tuska : Serwis Internetowy Zespołół Doradców Strategicznych Premiera RP :
    http://www.zds.kprm.gov.pl. Warto pisać – idą wybory.Ostatni i najważniejszy to: listy@prezydent.pl Pan Prezydent RP – Lech Kaczyński.
    Pozdrawiam.Jan.

  15. Jan mówi:

    We wszystkich pismach i do wszystkich urzędów podajemy imię,nazwisko oraz adres.Zapewne wszyscy wiedzą o tym,ale przypominam tak na wszelki wypadek.

  16. wilniuk mówi:

    DO Jan:
    Dziękuję. Teraz mam kupę wolnego czasui już od razu zabieram się do pisania. Oczywiście, z nazwiskiem i dokładnym adresem. Przekażę również te adresy rodzinie i dobrym znajomym.

  17. Jan mówi:

    Do wilniuka: Powodzenia.Ja już część zrobiłem.

  18. józef mówi:

    Witam ; sądzę, że do mail’i można by dodawać świetny raport o sytuacji Polaków na Litwie opracowany przez “Wspólnotę Polską” (por. strona “Świat Polonii”). Na szczęście nie jest długi, opracowany merytorycznie oraz wskazuje na najważniejsze kwestie o czym większość polityków po prostu nie wie.

  19. wilniuk mówi:

    DO Jan
    Wysłane zostały emaile na trzy adresy. Jedynie do Kancelarii Premiera Tuska nie poszło. Komputer uparcie powtarza, że takiego adresu nie odnaleziono, choć robiłem różne możliwe wariacje. Podejrzewam, że w tych literkach kprm oże tkwić błąd. No, ale trzy inne poszły.

  20. Bronislaw mówi:

    czesc wszystkim dawno nie bylem,ja myslę že będzie jak napisano jak w Kownie,wladza liewska najpierw polakow namawiwala do integracij do spoleczęstwa litewskiego o znajomosc języka panstwowego a teraz boi się polakow,czyli mysl moja taka najpierw obuczyc języka panstwowego potem ktos litwizuje się ktos rusyfikuie się,zosataną tylko twardzieli ich przecisną i szafa gra,my sami swoimi dzilanimi z akciją polakow bez Želigowskiego nic nie zrobimy sto procęnt daję,kiedys Moskwa nic nie mogla zrobic to i Bruksela tym bardziej nie zrobi,oni pokazują papiery že wszysko okej i to gora,a my swoim językiem možemy pisac choc do Pana Boga,owszem žeby napisali 200 tysięcy može bym cos i stalo,wtenczas ich papiery može by odložyli i pszeczytali nasze.

  21. Jan mówi:

    Do wilniuka: Kliknij na opodany przezemnie adres/p.14/a wyświetli ci się strona doradców.Na dole jest jmichalo@kprm.gov.pl,lub bezpośrednio na http://www.premier.gov.pl.Ja z rodziną 12.Oby tak dalej,może wreszcie “łańcuszek ludzi dobrej woli” ruszy.

  22. wilniuk mówi:

    Do Jan:
    Dziś otrzymaliśmy z Biura Skarg i Wniosków wiadomość, że “list został przekazany według właściwości”.
    Czekamy na wiadomość z Kancelarii Prezydenta.

  23. tomasz mówi:

    do wilniuk i Jan: Proponuję żeby któryś z was opublikował treść swego pisma. Bez swoich danych rzecz jasna. Byłby to “gotowiec” dla innych i z pewnością wpłynęłoby to na zwiększenie liczby wysłanych pism.

  24. room mówi:

    Pisanie listów może i ma rację, tylko jeśli obywatele Litwy będą pisałi skargi do urzędów wszak obcego państwa, to będzie co najmniej dziwnie wyglądało, a i da pretekst kolejny raz oskarżayć Litweskich Polaków o nielojalność wobec państwa litewskiego. Więc kto już ma ochotę na pisanie, to może warto zacząć od litewskich instytucji, wszak też mają obowiązki przed swoimi obywatelami, niech nawet i polskiego pochodzenia…

  25. tomasz mówi:

    do room:
    1. Nie rozumiem tego.Wcale nie uważam że jak ja napiszę jakieś pismo do urzędu litewskiego to automatycznie będę nielojalny wobec RP.Ty tak uważasz?
    2. Do jakiej instytucji litewskiej proponujesz napisać w tej sprawie?
    3. Praktyka pokazuje że najczęściej i pretekst nie jest potrzebny. Wystarczy samo istnienie. To co za różnica czy będzie się oskarżanym przy “pretekście” czy bez niego?
    4. Nie mąć.

  26. wilniuk mówi:

    Do room:
    Ponieważ “Polonię” zabiera nam nie Litwa, a Polska, logiczne jest, że się do Polski zwracamy w tej sprawie. To nie jest w tym wypadku wina Litwy i żadnej nielojalności tu nie ma.

    Do Tomasz

    Nie umiem przerzucić tekstu z mojej poczty automatycznie. Przpisałem od ręki.
    Wysłaliśmy kilka e-maili do różnych instancji (adresy w 10 poście Jana)
    Z Biura Skarg i Wniosków MSZ nadeszła odpowiedź, że e-mail został przesłany do Departamentu Współpracy z Polonią i Departamentu Dyplomacji PublicznejiKulturalnej.Biuro prasowe Rzecznika również potwierdziło odbiór.
    Oto jeden z tekstów, które wysłaliśmy.

    Prosimy o “Polonię”.
    Jak donoszą polskie i litewskie media, od jutra ma nie być na Litwie naziemnej TVP “Polonia”. Bardzo prosimy o ingerencję, by się ta krzywda nam nie stała. Telewizja satelitarna, a nawet kablowa dla wielu Polaków Wileńszczyzny jest niedostępna czy to z powodu kosztów, czy warunków technicznych.
    Po każdej wizycie w Wilnie polskich polityków juz od szeregu lat czytamy, że “stosuki między Polską a Litwą nigdy jeszcze nie były tak dobre jak obecnie”. Tak dobre, że ostatnio nie pozwolono, by polska szkoła w Wilnie otrzymała imię Tadeusza Kościuszki, “bo to polityczna sprawa”.
    Należy się obawiać, że pozbawienie Polaków na Litwie telewizji “Polonia”, która łączy nas z kulturą polską, polszczyzną i polskością, wywoła żal, poczucie krzywdy, rozgoryczenie, co nie wpłynie dobrze na nasze wzajemne relacje z Litwinami. A przecież mieszkamy tu i chcemy, by były one jak najlepsze. Przecież Polsce również zależy, by te relacje były dobre.
    (Podpisy i adresy)

  27. wilniuk mówi:

    Poprawka. Gdyby ktoś chciał skorzystać z adresów polskichurzędów i napisać w sprawie “Polonii”, odsyłam do 14 postu Jana, a nie do 10, jak błędnie podałem wyżej.

  28. tomasz mówi:

    No to tekst dla “wilniuków” już jest. Moim zdaniem bardzo dobry. Mam nadzieję że Jan rzuci tekst dla “koroniarzy”. Jak nie to ja go “machnę” wieczorkiem albo jutro.

    “Koroniarzom” niestety wypada się rumienić ze wstydu za takie podejście do tej sprawy decydentów. Spokojnie jednak. Przyjdzie czas….
    Teraz możemy tylko pisać listy.W czasie wyborów możemy “podziękować” skuteczniej.
    Przypominam:

    Piotr Grzegorz Farfał (ur. 1978 w Głogowie) – polski polityk, członek Ligi Polskich 🙂 Rodzin, prawnik. Od maja 2006 wiceprezes TVP. Od 19 grudnia 2008 pełniący obowiązki prezesa TVP.
    W 1993 został skinheadem. Był członkiem Polskiej 🙂 Wspólnoty Narodowej Bolesława Tejkowskiego, od 1995 był członkiem Stronnictwa Narodowego “Szczerbiec” i redaktorem zinu “Front”. Następnie wstąpił do Narodowego Odrodzenia Polski 🙂 (NOP) i działał w partii zarówno na Dolnym Śląsku, jak i później na studiach w Szczecinie. Publikował w tym czasie w “Szczerbcu”, miesięczniku NOP. Później związał się z Ligą Polskich 🙂 Rodzin (LPR) i został redaktorem “Wszechpolaka”, pisma Młodzieży Wszechpolskiej.

    Ukończył II Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Głogowie, Wydział Prawa Uniwersytetu Szczecińskiego oraz Studia Podatkowe w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. Był prezesem wydawnictwa Ars Politica. Od stycznia do maja 2006 był wiceprezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Warszawie. Jest autorem książki “Myśleć po polsku” 🙂 🙂 🙂

    W wyborach samorządowych w 2002 kandydował z ramienia LPR do Rady Gminy Głogów. Uzyskał 2,67% głosów poparcia i nie został wybrany. W 2005 kandydował w wyborach parlamentarnych do Sejmu w okręgu wyborczym Koszalin uzyskując 1,81% poparcia.

  29. Jan mówi:

    Do…….
    Ostatnio czytając prasę polonijną dotarła do mnie i moich licznych znajomych bulwersująca informacja o zaprzestaniu nadawania TVP Polonia na terytorium Litwy.Jesteśmy tym bardziej zaskoczeni że na Litwie mieszka ponad 300.000 Polaków,dla których był to jedyny kontakt z krajem i j.polskim.Jednocześnie martwi mnie postawa moich kolejnych rządów i prezydentów które i którzy przez ostatnie 20 lecie nie potrafili załatwić ze stroną litewską nawet pisowni polskich nazwisk.Obecna odmowa nadania jednej ze szkół im.T.Kościuszki w Wilnie zakrawa na kpinę.Równocześnie stwarza się wiele problemów placówkom oświatowym z j.polskim.Pozbawienie dostępu naszych rodaków do TVP Polonia jest rzeczą nieprzemyślaną i wręcz szkodliwą.Uważamy że obok TVP Polonia powinny być nadawane również Kino Polska oraz inne kanały telewizyjne przybliżające urodzonym już tam pokoleniom nasze wartości historyczne jak i dorobek kulturalny RP. Zwracam się więc do Pana Panie………..o zachowanie oraz dalsze nadawanie w/w programów TVP dla naszych rodaków na Litwie.
    podpisy,adresy Razem 12 głosów wyborczych.
    Coś w tym stylu.Może dobrze,może żle.Nie wiem,ale piszę.Powinno to kiedyś,komuś uświadomić że ludzie interesują się takimi “błachimi” sprawami.

  30. tomasz mówi:

    do Jan: Dzięki. 🙂 Ja skorzystam i innych zachęcam.

  31. Jan mówi:

    Do Bronisława:Więcej optymizmu.Damy radę.

  32. andrea mówi:

    Jan
    Jaki jesteś naiwny. Ani MSZ, ani Tusk nie odpowiadają na tego typu listy. Cpo innego gdybyś zamieścił w liście to tego narcyza poluitycznego – myślę tak o Tusku, jak i Sikorskim (to też polityczny cham) laurkę.

  33. Jan mówi:

    Do andrey: Z MSZ na co drugi e-mail otrzymuję odpowiedż.Z kancelari p.Premiera po drugim e-meilu z dopiskiem że wyborców się nie ignoruje itd. też otrzymuję.Również p.Prezydent raczył odpisać 3 razy.Wszystkie pisma jakie wysyłałem i będę wysyłał dotyczą nieposzanowania praw mniejszości polskiej na Litwie i Białorusi.Polacy tam mieszkający są tego warci,a przedewszystkim nie widzę różnicy między nimi a sobą.Dlaczego więc mają mieć gorzej odemnie? Wiesz dobrze tak samo jak my tutaj wszyscy że musimy w tej sprawie zrobić wszystko co możliwe jest w naszej mocy żeby im pomóc.Proszę spróbuj.Napisz do nich “od serca” co o tym wszystkim myślisz.Powinni odpisać/nawet na pewno/.Ja za politykami też nie przepadam/dla mnie to chwalipięty i oszołomy/,ale co zrobisz? Traktuję jako zło konieczne i kłucę się o swoje.Chcę tylko tego co mi obiecano i gwarantuje Konstytucja.Życzę słońca,pogody oraz życiowego optymizmu.

  34. ted mówi:

    dzieki Janie za inspiracje.To absolutnie ma sens!

  35. andrea mówi:

    Jan,
    to zxależy, jak pisałeś, jeżeli na kolanach, albo w pozycji leżącej, to odpowiedź pewna. Bynajmniej nie drwię z Ciebie, ale ja przestałam sie bawic w dyplomację i piszę wprost, co myślę o danym ministrze i jego haniebnych na przykład antypolskich działaniach, o jego służalczej postawie wobec obcych itd. To zapewne się nie podoba i dlatego nie ma odpowiedzi. Innej drogi jednak nie ma. Spójrz na ksiedza Zaleskiego. Dzięki jego uporowi nawet tchórzliwy marszałek Konmorowski dopuścił w tym roku do uchwalenia apelu panmięci pomordowanych na Wołyniu i potępieniu barbarzyńców spod znaku upa.

  36. tomasz mówi:

    do anadrea:Tobie chodzi o to żeby coś wskórać i uzyskać odpowiedź która zawsze jest jakimś zobowiązaniem, czy może o to aby komuś nawrzucać?

  37. andrea mówi:

    Tomaszu, niewierny Tomasszu,
    wszytkie drogi prowadzą do Rzymu. Nic nie zrozumiałeś. Skoro zxawodzą innesposoby, to równie dobry jest ten, który stosuję. Czy jest mniej, czy ardziej skuteczny od stosujących metodę “pokornego cielęcia”, to sam sobie musisz odpowiedziec.

  38. Jan mówi:

    Do andrey: Zawsze piszę siedząc.

  39. tomasz mówi:

    do andrea, zabawna andrea: Jak piszesz tam inwektywy to twoje pisma wzrucają do kosza jeśli je podpisujesz.Dajesz im po prostu wygodny powód do olewczego potraktowania tego typu twórczości bo jakby co to mają argument.Jeśli nie podpisujesz to nawet nie dochodzą do inwektyw tylko od razu walą do kosza. W sumie jedyny “zysk” jaki masz to ten że sobie ulżysz.W sumie też dobre ale znam mniej pracochłonne sposoby.:)

    ps. Przeczytałerm pismo Jana jeszcze raz.Czy będziesz tak uprzejma w wskażesz mi gdzie jest tam “metoda pokornego cielęcia”???

  40. andrea mówi:

    Tomasz,
    nic nie będę ci podpowiadała, bo po co, przecież i ty, tak wiesz swoje, wiesz, co piszę, wiesz, że używam inwektyw. Nic ci też niebędę wskazywała. Skoro wiesz lepiej z jednej strony, z drugiej nie rozumiesz, to mija sie to z celem.
    Nie będę zatem tak uprzejma, jakbyś chciał, bo i uprzejmośc inaczej rozumiem.
    Ty Tomaszu niestety nie jesteś zabawny, nudzisz mnie i tyle.

  41. wilniuk mówi:

    Czy Andrea i Agatka – to nie są przypadkiem klony? Jakoś tak podobnie, powiedziałbym nawet – klonowato – myślą.

  42. Jan mówi:

    Do wilniuka: Z tego co pamiętam to andrea pisze z zachodnich landów Niemiec,a Agatka z obwodu Kaliningradzkiego.Tak zapamiętałem z ich dawniejszych postów.

  43. RB mówi:

    do Jan:

    Agatka z Rosji pisze??? Kto skąd pisze, tak naprawdę można sprawdzić tylko po adresie IP. Prawda niekoniecznie musi być zgodna z deklaracją.

  44. Jan mówi:

    Do RB: Tak kiedyś napisała chyba w jakimś poście parę miesięcy temu,a z kąd rzeczywiście to Admin i Bozia wie.

  45. andrea mówi:

    Andrea jest z niemiec, a może pisac skądkolwiek. Czyż to nie cud? A wogóle, po czym poznac, skad kto pisze?

  46. tomasz mówi:

    do andrea:No to żeby cię nie zanudzać powiem tylko tyle – Pozostawiam cię z twoimi imaginacjami.Widzę że dobrze wam razem. 🙂

  47. andrea mówi:

    Nic ty nie wiesz biedny człowieku. Tak ci sie tylko wydaje. Wydaje ci się, albo inaczej wyimaginowałeś sobie, że musisz byc wc Radzie programowej KW, wyimaginowałeś sobie, że musisz zabierac głos na każdy temat, często nie mając nic madrego do poweidzenia. Odpuśc sobie Tomaszu, będziesz zdrowszy!

  48. tomasz mówi:

    Teraz ja także uważam że to jest Agatka. 🙂

  49. eureka mówi:

    Lucynka (Agatka, andrea) znana jest z ciętego języczka.

  50. andrea mówi:

    Tomasz,
    no jak ty tak uważasz, to rozumiem, że to jest to obowiązująca wykladnia. Strach pomyślec, co sie stanie z forum , gdy się znajdziesz w radzie programowej, zwazywszy na twoje autorytarne, tudzież besserwisserskie zapędy.

  51. andrea mówi:

    eureka,
    pochlebiasz mi; bardzo dziękuję, ale nie jestem istotą boską.

  52. tomasz mówi:

    do eureka: Nie wiem czy twoje przypuszczenia są słuszne.Ale kto wie….Nie wiem.
    Ale przyjmijmy przez chwilę że masz rację.
    Niemcy jako miejsce pobytu “andrea” oraz “Lucyny” by się zgadzały.A ja ostatnio popełniłem tę “nieostrożność” że ośmieliłem się wystąpić w obronie KW obsmarowanego w MW.
    A jeśli mamy na myśli tę samą “Lucynę” to popełnię teraz drugą “nieostrożność”. Uważam jej teksty za dobrze napisane. Często dowcipnie i lekko się je czyta. Gdyby nie dwie sprawy które je czasem dyskwalifikują i źle świadczą o całym medium.
    1. Chodzi o niewybredne wyzwiska pod adresem polityków litewskich. Naprawdę tego rodzaju epitety trudno znaleźdź w jakiejkoliwek gazecie, tygodniku czy miesięczniku.A jeszcze jak się doda silny nacisk na religię i wartości chrześcijańskie (miłuj bliźniego swego jak siebie samego) to już naprawdę wygląda to niespecjalnie. Bo mamy tak: Ksiądz Sopoćko, piesza pielgrzymka, rozważania o wartościach rodzinnych …przekładamy stronę i mamy ….”końskie łby” i tym podobne wyzwiska(czy coś z tym guście nie pamiętam a tego numeru nie mam przy sobie).
    2. Drugą sprawą jest lansowanie na siłę AWPL i jej polityków. Wszystko rozumiem i wiem że kto jeśli nie polskie media mają się o tej partii wypowiadać przychylnie albo (co najlepiej!) – neutralnie. Tylko że tak jak wyśmiewałem przegięcie infopolu w jedną stronę tak będę wyśmiewał przegięcie w drugą stronę. W felietonie z 06/07 owa “Lucyna) (jeśli to o nią chodzi co zastrzegam po raz kolejny) nabija się na całego z Landsbergisa.O tym jaki to teraz będzię biedny bo w europerlamencie będzie w jednej partii razem z Tomaszewskim. I że dobrze mu tak bo teraz odczuje co to jest tolerancja itd. Poniekąd słusznie. Tylko że Tomaszewski “wywinął numer” felietonistce i sam zadeklarował (już po publikacji) że w tej partii nie będzie bo …nie chce być tam razem z Landsbergisem. Czyli: chcieliśmy dobrze…wyszło głupio.

    A co do do “agatki” to rozważam także i inny wariant zachowam go jednak dla siebie.

  53. wilniuk mówi:

    Do Tomasz:
    Gdyby to rzeczywiście była Lucyna, byłoby mi bardzo przykro. Kiedyś ją poznałem jako miłą, śliczną inteligentną dziewczynę.I taką ją pamiętam.
    A jej felietony na tematy polityczne w “Magazynie” mnie się również nie podobają.

  54. RB mówi:

    A mnie się podobają (choć czytałem zaledwie kilka) – wartkie, żywe i złośliwe, takie jak powinny być felietony i jakich w KW akurat brakuje.

  55. RB mówi:

    i jeszcze duży plus za język – nowoczesny.

  56. wilniuk mówi:

    Do RB:
    Złośliwość – nie jest to komplement, raczej przygana. Złośliwość i dowcip – to dwie “różne różności”.
    A że w “Kurierze” brakuje dobrych felietonów – zgoda.

  57. Agatka mówi:

    ad RB, … Bóg zapłać za dobre słowo…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.