30
Polsko-litewska unia Rodowiczów — Radavičiusów

Maryla Rodowicz i Žylvinas Radavičius mają wspólnych przodków Žylvinas Radavičius
image-3853

Maryla Rodowicz i Žylvinas Radavičius mają wspólnych przodków Žylvinas Radavičius

Rodzina Rodowiczów — Radavičiusów jest dowodem tego, jak bliskie są sobie Polska i Litwa nie zważając na to, że dzisiaj to są dwa odrębne niepodległe państwa, stosunki między którymi ostatnio układają się nie najlepiej.

W najbliższy czwartek, 13 sierpnia, w wileńskim kościele św. Franciszka z Asyżu, nazywanym dawniej Bernardyńskim, odbędzie się uroczyste poświęcenie ołtarza św. Dydaka, na którego odrestaurowane złożyła się cała rodzina Rodowiczów — Radavičiusów. Do tej akcji włączyła się również słynna polska piosenkarka Maryla Rodowicz.

—Kiedy padło hasło, żeby odrestaurować zniszczony filar z ołtarzem św. Dydaka w kościele Bernardynów, bez wahania włączyłam się do tej akcji — mówi Maryla Rodowicz. Z Wilnem łączą ją silne więzy.

— Mama urodziła się w Wilnie, ojciec pracował na Uniwersytecie im. Stefana Batorego. Dziadkowie mieli aptekę „Pod Łabędziem”, koło Ostrej Bramy. Niedawno została zlikwidowana. W kościele Bernardynów mama przystąpiła do pierwszej komunii. Na Bernardyńskim cmentarzu pochowani są: mój dziadek, pradziadkowie, siostra mamy — opowiada piosenkarka.

Rodzina zebrała około 15 tys. złotych.

— Spodziewamy się, że na uroczystość przyjedzie kilkudziesięciu członków rodziny. Będzie rodzinny obiad, z kołdunami — mówi Jan Rodowicz, syn Władysława, autora książki „Tryptyk rodzinny: Dzieje rodziny Rodowiczów”. Dzień później na placu Ratuszowym Maryla Rodowicz da koncert w ramach I Światowego Zjazdu Wilniuków.

— Jadą ze mną mąż i syn, który nigdy nie był w Wilnie. Jedzie poznać korzenie i odwiedzić rodzinne miejsca — mówi słynna piosenkarka.

Okazała późnogotycka świątynia z XV wieku przed wojną tętniła życiem. Tu organizowano największe procesje. Tu znajdował się największy w Wilnie kościelny skarbiec. Słynnym chórem „Hasło” kierował prof. Jan Żebrowski — jeden z niewielu polskich inteligentów, którzy nie opuścili Wilna po wojnie.

Ołtarz św. Dydaka, stan obecny Fot. Žylvinas Radavičius
image-3854

Ołtarz św. Dydaka, stan obecny Fot. Žylvinas Radavičius

W okresie wojny kościół Bernardyński stał się jednym z ważnych punktów dla polskiej konspiracji w Wilnie. Z Armią Krajową ściśle był związany wikary tego kościoła ks. Jan Hlebowicz. Podczas prac konserwatorskich w 1995 roku znaleziono ukryte w kościele archiwum wileńskiego okręgu Armii Krajowej.

W 1949 r. sowieckie władze zamknęły kościół.

— Wnętrze zostało całkowicie zdemolowane. Wywieziono przepiękne, wartościowe obrazy. Rozkradziono skarbiec, rozebrano unikatowe, wykonane z klonu, barokowe ołtarze. Sowieckim zwyczajem urządzono tu magazyn — opowiada Jadwiga Pietkiewicz, była parafianka. Jej ojciec prowadził tu procesje, wujek był zakrystianem. Dopiero w 1994 r. kościół przekazano franciszkanom, którzy go odbudowują.

— Tyle że nabożeństwa odbywają się teraz tylko w językach litewskim i angielskim. Po polsku mszy świętej nie ma… — mówi Jadwiga Pietkiewicz.

Początkowo Rodowiczowie — Radavičiusowie planowali, że sfinansują odbudowę witraży za głównym ołtarzem. Žylvinas Radavičius był inicjatorem odbudowy w 2005 roku przez Królewski Związek Litewskiej Szlachty trzech bocznych witraży w tym kościele.

Gdy franciszkanie pokazali im pozbierane na stos elementy rozebranego, mocno uszkodzonego przez wilgoć ołtarza św. Dydaka, rodziny Rodowiczów i Radavicziusów nie wahały się ani przez chwilę.

— To ród szlachecki, a ludzie szlachetni powinni coś dawać innym. Mimo zmian ustrojowych powinniśmy być przykładem obywatelskiej, bezinteresownej postawy — mówi Žylvinas Radavičius, nauczyciel historii i wychowania obywatelskiego, główny inicjator zbiórki. Nie tylko zresztą zbiórki: obecną, niezwykłą zażyłość ród zawdzięcza jego uporowi.

— Kiedyś podczas koncertu chodził za mną i upierał się, że jesteśmy rodziną. Potem jeździł po wsiach na Żmudzi i szukał dokumentów — mówi Maryla Rodowicz. I znalazł. Stworzył drzewo genealogiczne sięgające 1491 roku i obejmujące 18 pokoleń. Sama linia męska liczy około 250 członków.

— Z Žylvinasem mam wspólnego przodka z 1736 roku. A z Marylą z 1647 roku — dodaje Jan Rodowicz. Jego rodzinę Žylvinas odnalazł, gdy przeczytał książkę Władysława.

Kolebką rodu herbu Radunica, dziś rozrzuconego po wielu krajach, jest Żmudź. Stamtąd do Wilna przyjechali rodzice Žylvinasa. Nie znają polskiego. On sam pierwsze lekcje języka pobierał w Wilnie od sąsiadki, miejscowej Polki.

— Przypuszczam, że ostatnim, który w naszej rodzinie znał polski, był pradziad Bolesław. Dzieje sprawiły, że przedstawiciele rodu są dziś Litwinami, Polakami i Rosjanami — mówi. Jest dumny, że mimo różnic narodowościowych i językowych, rodzinne więzy kwitną. — W podobny sposób mogą się wykazać i inne rodziny. Tylko w kościele Bernardyńskim na restaurację czeka jeszcze kilka zdewastowanych ołtarzy — podkreśla.

Robert Mickiewicz
„Kurier Wileński”

Katarzyna Zuchowicz

„Rzeczpospolita”

30 odpowiedzi to Polsko-litewska unia Rodowiczów — Radavičiusów

  1. Senbuvis mówi:

    Cytat z artykułu: „Wnętrze zostało całkowicie zdemolowane. Wywieziono przepiękne, wartościowe obrazy. Rozkradziono skarbiec, rozebrano unikatowe, wykonane z klonu, barokowe ołtarze”.
    Dla niezorientowanych podam, że nie uczynili tego Rosjanie a rozgrabionego mienia nie znajdziecie w Moskwie, Smoleńsku czy w Tobolsku.

  2. Elvus mówi:

    Brawa dla Maryli Rodowicz za wierność korzeniom! I za wielką klasę! Doda mogłaby jej buty czyścić.

  3. Soter mówi:

    Tylko nie Žylvinas, a Žilvinas.

  4. czarek mówi:

    Podoba mi sie ta historia.Ja tez mysle o odszukaniu swoich korzeni na Zmudzi. Ciekawe jak moze sie teraz nazywac litewska galaz mojej famili.I Czarek jak sie moze wypowiedziec po litewsku : Czarus? Tak mnie zona wola ale tylko wchwilach intymnych .Bardzo intymnych.Przepraszam nie doslyszalem,jak sie nazywa rosyjska galaz rodziny ;Rodowicz,Radavicius….i¿? Proponuje tez nowoczesna wersja legendy dla dzieci o trzech braciach.”Bylo ich trzech,Lech ,Rus i Letuvas” Jak by sie ktos upierl ze Czech tez tam byl towytlumaczenie latwe jest:”Napoczatku to ich 4 bylo. Lietuvas sie gzies po drodze w lesie zgubil”

  5. Zaranek mówi:

    Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić od jakiego to króla bierze swą nazwę „Królewski Związek Szlachty Litewskiej”? Od Mendoga I, II czy od może od prawie króla Witolda? A swoją droga KZSL ma fajną siedzibę w Wace.

  6. Kleczkowski mówi:

    Jak nie przykro mi o tym pisać, ale p.Radavicius chyba nie może udowodnić swego szlachectwa. Czy był taki król co nadał herb dla RADAVIČIUSa? Szlachectwo i herb Radunica było nadane dla Rodowicza. To było prawem tylko króla. Według prawa (genealogicznego też) Rodowicz i Radavicius – to są 2 różne nazwiska. Może się mylę, genealodzy niech mię poprawią. Tyle przynajmniej wiem od swego stryja. Dlatego wystąpiliśmy o zwrócenie nam naszego rodowego nazwiska, które Litwini zmieniają, jak tylko im do głowy strzeliło na początku XX wieku. Na zjeździe rodzinnym mieliśmy osoby o nazwisku „Kleczkowski” z Niemiec, Holandii, Belgii, Anglii, Australii, Stanów, Brazylii, „von Kleczkowski” – z Austrii, „de Kleczkowski” z Paryża. Tylko my – z Litwy mieliśmy zmienione na Klečkovski. 🙁 . No i Kleczkowscy z Białorusi, Ukrainy, Rosji mieli cyrylicą wypisane. Ani Francuzi, ani Austriacy, ani Anglicy, Brazylijczyk od pokolen w ich rodzinach nie mówią po polsku, ale nazwisko mają takie jakie nadał król Władysław Jagiełło w XV wieku.
    Taka jest prawda.

  7. Kleczkowski mówi:

    Bardzo to szlachetne, co p.Radavicius zaproponował i zrobił w Bernardynach. Musimy brać przykład z takich osób. My wszyscy, potomkowie kresowych rodów szlacheckich. Ale niestety póki mamy takie prawo dotyczące nazwisk na Litwie tylko tak możemy o sobie pisać – potomkowie … , chyba że ktoś ma nazwisko Lipski 🙂

  8. krzysztof mówi:

    Kilka dni temu, wertując roczniki przedwojennych gazet polskich, natknąłem się na informację prasową, że w styczniu 1935 komendant miasta Kowna wydał rozporządzenie nakazujące, aby wszystkie czasopisma i wydawnictwa nielitewskie drukowały nazwy miejscowości i ulic oraz nazwiska osób tylko w oficjalnym brzmieniu litewskim i w litewskiej pisowni.
    W związku z tym rozporządzeniem zażądano od wydawców polskiej gazety „Dzień Kowieński”, ukazującej się regularnie od roku 1921, zmiany nazwy na „Dzień Kaunaski” (!). Wydawcy się nie zgodzili i zmienili nazwę na „Dzień Polski”.
    Prawdopodobnie są to fakty dobrze znane również na Wileńszczyźnie. Wpisują się zresztą idealnie w tradycyjną politykę władz litewskich wobec mniejszości polskiej. Mnie ciekawi jedna rzecz, a nie znam odpowiedzi : Czy od stycznia 1935 kowieński „Dzień Polski” musiał pisać w notatkach i artykułach prasowych ( pisanych przecież po polsku)”Juozas Pilsudskis” zamiast „Józef Piłsudski” ? Problem dotyczył oczywiście również pisowni wszystkich innych nazwisk Polaków.Czy ktoś z internautów zna odpowiedź na to pytanie ?

  9. Auchan mówi:

    mam ciekawa ksiazeczke w jezyku polskim ” Cztery wieki uniwersytetu Vilniuskiego”
    wyd. Mintis 1979

  10. Zaranek mówi:

    Do p. Kleczkowskiego
    Dlaczego biorąc za przesłankę zmianę formy nazwiska odmawia Pan statusu szlacheckiego p. Radaviciusiowi? Forma nazwiska nie ma tu nic rzeczy. Wiele rodów pochodzenia obcego występowało pod zmienionymi (spolszczonymi) nazwiskami np. Scypionowie, Zyberkowie czy Tyzenhauzowie. Czemu niedopuszczalny miałby być proces odwrotny? Pan Żilvinas niewątpliwie pochodzi ze żmudzkiego rodu Rodowiczów. Oczywiście ma Pan rację, że nazwisko w formie zlituanizowanej (Radavicius) nigdy w źródłach historycznych nie występowało, ale nie zmienia top faktu że dzisiejsza forma litewska brzmi właśnie tak.
    Sądzę przy tym, że żaden król polski ani wielki książę litewski nie nadali ani szlachectwa ani nazwiska ani herbu ani Rodowiczom ani Kleczkowskim. W dawnej Rzeczypospolitej ogromna większość szlachty była szlachtą nie z nadania, ale z urodzenia. Chyba że chodzi o nobilitację kogoś z niższych stanów. Rodowiczowie i Kleczkowscy byli natomiast szlachta „od zawsze” i dopiero władze carskie wprowadziły antyszlachecki w swej wymowie wymód wylegitymowania się.

  11. andrzej mówi:

    Auchan , chyba Wilniuskiego , bo wtedy tak pisano , też gdzieś ją mam ? Kiedy Litwini nie pozwalali pisać Wilno , to uważałem , że musiało by być już Vilnius , bo Wilnius mógł być tylko w ZSRR , jako tłumaczenie z rosyjskiego Вильниус . Nieuctwo lituanistów nakazujące nam pisanie Wilnius , sugerowało , że należymy do ZSRR , czy nawet Rosji .

  12. andrzej mówi:

    Вильнюс , już zapomnialem jak się pisze 😉

  13. Auchan mówi:

    do andrzeja
    sprawdzilem, napisano VILNIUSKIEGO

  14. Witek mówi:

    Pani Rodowicz swoją drogą mogłaby sama zdobyć się na podobny gest. Stać ja na dom na swoje ubrania pod Warszawą, to czemu nie na marne 15 tysięcy?
    W nawiązaniu do postu p. Kleczkowskiego. Dopóki Litwini nie przestaną znmiekształcać polskich nazwisk, bojkotwałbym wszelkich lotewskojęzycznych szlaciców. Noblese oblige! Także gdy się tyczy uszanowania tradycji, a skoro im to nie przeszkadza, że krewniaków sie dyskryminuje, że ich sie poniża, to wara im od wspólnego stołu.

  15. Witek mówi:

    Przepraszam za literówkę. Oczywiście chodzi o litewskojęzycznych …

  16. Wilniukas mówi:

    To prawda, tutejsza szlachta nawet w Polsce wychowana intelektem nie tryska!

  17. Kleczkowski mówi:

    Zawsze było kiedyś nadanie szlachectwa. Poprostu p.Radavičius nie dokopał się do źródła. Nadanie szlachectwa było zawsze prawem tylko króla. Albo p.Radavičius dokopał się i okazało się, że Rodowicze na Żmudź przybyli? I jak tu być Żmudzinem? Z krwi i kości?
    To jest właśnie problem lietuvisów. Wydaje się im że prawdziwym Litwinem może być tylko osobnik mówiący tylko po litewsku, najlepiej ze żmudzkim akcentem. Z max zlituanizowanym nazwiskiem. I obowiązkowo rzucać się trzeba na wszystko co choć trochę odchodzi od tego standartu. Mości Panowie, Panowie Bracia. WKL było wielojęzykowe, wielokulturowe, wielowyznaniowe. Największymi patriotami i obrońcami Ojczyzny był Polak-katolik spod Szawel, Kijowa czy Wyłkowyszek, Rusin spod Kamieńca czy Łucka, Litwin spod Oszmiany czy Skud, Karaim trocki, Tatar od Lidy czy Brasławia, Niemiec z Dorpatu czy Sigułdy, etc, etc, etc. Unita, luteranin, katolik, muzułmanin, arianin, prawosławny, etc, etc. Wszyscy ONI byli LITWINAMI z racji obywatelstwa. A teraz nam to chcą lietuvisy zabrać… . Albo zmieniasz rodowe nazwisko, język, tradycje – albo jesteś NIELITWINEM. A więc OBCY, przybłęda, okupant, … . Chociaż mam dokumenty, że od 1600 roku mieszkamy w granicach WKL, i to w granicach dzisiejszej Litwy. Nic to, że każde pokolenie płaciło daninę krwi, życia w obronie tej ziemi. Paranoja. Zamiast działać wspólnie dla dobra naszej wspólnej Ojczyzny, jesteśmy zmuszeni cały czas odpierać ataki, szukać wyjścia z sytuacji w które nas wpychają urzędnicy państwowi opłacani z kiesy naszego wspólnego państwa. Zwalczać się? Komu to jest potrzebne i po co? ???? 🙁

  18. Zaranek mówi:

    Do p. Kleczkowskiego
    Nie wiem, skąd Pana przekonanie, że „zawsze było nadanie szlachectwa” (czy istnieją np. nadania szlachectwa Radziwiłłom, Sapiehom czy Pacom?). Ja bym powiedział nadania są raczej wyjątkowe, gdy nobilitowano mieszczan czy chłopów za wyjątkowe zasługi czy z innych względów. Stan szlachecki w Polsce i podobnie na Litwie wykształcił się z dawnego rycerstwa czy dawnej druzyny książęcej. I jako żywo formalnych nadań nie było (i wydawania odpowiednich dyplomów na wzór wydawania legitywacji członkowskich). Ogromna większość szlachty w Polsce i w WKL była szlachtą z urodzenia, odwieczną, na Litwie najczęściej bez herbu. Jak pisałem wyżej, obowiązek legitymowania się wprowadzili zaborcy. Za czasów Rzptej wywodzono szlachectwo jedynie w przypadku jego zakwestionowania. Zdaje się jednak, że w dzisiejszej Litwie pogląd o istnieniu dyplomu „nadania” szlachectwa jest mocno rozpowszechniony (tak tam uczą historii?), bo bardzo trudno było mi wyjaśnić p. Żilvinasowi, że nadania szlachectwa nie znajdzie, bo go zapewne nie było.

  19. Zaranek mówi:

    Przekonanie o dawności szlachectwa i niechęć do wywodzenia się była za to powszechna wśród szlachty WKL na poczatku XIX w., co znalazło swoje odbicie w „Panu Tadeuszu”:

    „Ach, bracia! Wszak to dawniej szlachcic na zagrodzie…
    („Tak, tak! – krzyknęli wszyscy – rowny wojewodzie!”)
    Dziś nam szlachectwa przeczą, każą nam drabować
    Papiery i szlachectwa papierem probować”.
    „Jeszcze Waszeci mniejsza – zawołał Juraha. –
    Waszeć z pradziadów chłopów uszlachcony szlacha;
    Ale ja, z kniaziów! pytać u mnie o patenta,
    Kiedym został szlachcicem? Sam Bóg to pamięta!
    Niechaj Moskal w las idzie pytać się dębiny,
    Kto jej dał patent rosnąć nad wszystkie krzewiny”.
    „Kniaziu! – rzekł Żagiel – świeć Waść baki lada komu,
    Tu znajdziesz pono mitry i w niejednym domu”.
    „Waść ma krzyż w herbie – wołał Podhajski – to skryta
    Aluzyja, że w rodzie bywał neofita.
    „Fałsz! – przerwał Birbasz. –
    Przecież ja z tatarskich hrabiów
    Pochodzę, a mam krzyże nad herbem Korabiów”.
    „Poraj – krzyknął Mickiewicz – z mitrą w polu złotem,
    Herb książęcy; Stryjkowski gęsto pisze o tem”.

  20. To: Kleczkowski, mówi:

    Dora, mozno pisac Poskie nazwiska polskimi literami, a jak w takim razie pisac ormianskie, gruzinskie i podobne nazwiska i kto to pszeczyta? Jezeli bedzie napisane Kleczkowski po Polsku, to jak to bedzie po ormiansku??? Na pszyklad „Sarkisian”??? Klečkovski jest dla tego, žeby dla wszystkich byl ten sam typ pisowni nazwisk. Bo taka gramatyka języka Litewskiego. Bo nicht na swiecie niema takiej gramatyki. U amerykanow Džordž Buš tak samo brzmy po Polsku. Tylko na Litwie on jest Džordžas Bušas.
    To samo z nazwiskiem Rodowicz/Rodovič, co po Litewsku Rodovicius czily Radavicius. Po Litewsku Radavicius jest to samo co po Polsku Rodowicz.

  21. To: Kleczkowski, mówi:

    Pan Kleczkowski, co jest w pierwszym miesjcu: narodowosc czy czlowiek? Kto jak sie czujie, tak ten ma prawo i siebie pszedstawic. I to wogulie nieznaczy že ten czy drugy czlowiek jest inny. Jagiełło tesz byl Litwinom. I Polske žądzili Litwini kroli až do Zygmunda Augusta od czasow Gedymina, bo corka go Aldona wyszla za mąž za Polskiego Krola. Ten sam Pilsudski: czy to czystokrowny Polak i czy naprawde on niemial a ni troche Litewskiej krwy???
    Litwini i Polaci razem žyli pszez stoliecia i tylko jich poklucil konflikt Wilna. Jednak teras wlasnie že Polska strona Rodowiczow i Lirtewska Radawicziusow pokazujie chęc demonstrowac že Polacy i Litwiny može nie tylko razem žyc, alie i wspolnie dzialac. A konflikt między tymi narodami jest sztuczna sprawa, ktorej w Europie XXI wieku nei musi byc.

  22. Zaranek mówi:

    Hm… Trudno wymieniać uwagi z kimś, kto nie chce się przedstawić, ale zwracam uwagę, że jeśli „Polską rządzili królowie Litwini aż do Zygmunda Augusta od czasów Gedymina, bo jego córka Aldona wyszła za mąż za polskiego króla” to kim był Jagiełło skoro jego matką była Rusinka? Dodam jeszcze, że następcy Władysława II Jagiełły także nie pochodzili z litewskich matek. Jak określić procent litewskości w danym człowieku?

  23. Zaranek mówi:

    Narodowosc idze po ojcu. Gedimyn bil Litwinom. Znaczy i go potomstwo az do Zigmunta Augusta Litwini. I pszes historia nicht w tym regionie niežyl liepiej nisz te dwa narody. Co sie dziejie teras-ruŽne prowokacji czy zawaly nacionalizmu czy inne, musi byc zlikwidowane. Miejsca niemože byc niedobrym stosunkom miedzy Polakami a Litwinami. Bo zawsze oni žyli dostatecznie normalnie.
    I žadnego nacijonalizmu w tym miescu niema kiedy paczimy na rodzine Rodowiczow i Radawicziusow: jedny Polaci, drugie bardziej Litwini. I polakam nicht niepszeszkadzal odbudowywac oltaž wiedząc že Polskiego naboženstwa w Bernardynach niema.
    Ale tolerancja jest jak i prowokacji nacionalystyczne muwiąc o innych ludziach, ktorym nieczeba sie podawac bo jest zainteresowanych w tym ludzi kture zainteresowane w tym, žeby Litwini i Polaci klucili sie między sobą.

  24. To: Zaranek mówi:

    I Litwinom nicht niepszyszkadzal zorganizowac wpis na tablice na 2 językach: Litewskim i Polskim w BERNARDYNACH> . Znaczy wszystko niejiest tak zle, jak ktosc chce sztucznie pokazac. I w Katyniu bylo wierbnych pszysęgie Polskiej oficerow LITWINOW. To fakt. Jednak jest maly procent nacionalistow, ktorzy bardzo sie stara wszystko zpasuc jak z jednej strony, tak i z drugiej. Niemusimi tego pozwolic.

  25. stary mówi:

    ja licza nas chco poklucic te chtura nenawidzu ni poliakuw ni litwinuw sliepy neten conewidzi a ten chtury nechce widziac

  26. krzysztof mówi:

    Do „To”: Ubawiłeś mnie z tymi Ormianami. Mądry z ciebie chłop, dobrze kombinujesz. Jest zupełnie oczywiste, że żaden Litwin nie przeczyta prawidłowo nazwiska „Kleczkowski” pisanego po polsku, bo też żaden Litwin, nawet nas ukochany Vidoq, nie nauczy się za żadne skarby świata prawidłowej wymowy zbitki spółgłoskowej „cz”. Przecież to przekracza ludzkie możliwości !

  27. Jerzy Rola potomek Kleczkowskich mówi:

    Piszę z Polski
    Macie ciekawą dykusję.
    Kto jest kim na świecie ( specjalnie piszę na świecie aby nie lokalizować) to zależy tylko i wyłącznie od jego korzeni, za kogo się uznaje zależy od niego samego. Ale w Państwach Demokratycznych nie powinno się na siłę zmieniać przyzwyczajeń i przyjętej pisowni.
    Niestety wasz region od lat 80 XX w. przechodzi z radzieckiej cyrylicy na litewski ( pomija się grupę Polską jako miniejszość narodową) a jak reagują Rosjanie, Tatarzy etc. ( o Rosjanach też trudno mówić ponieważ za czasów Komunizny była to ludność napływowa ( ci którzy przyjechali dobrowolnie i ci których przesiedlono). Jednym słowem macie tygiel narodowy i jest to trudna sprawa. A ta dyskusja jeszcze bardziej gorące głowy doprowadzi do idei Nacjonalistycznych niż do rozwiązania problemu.
    Pozdrawiam Dyskutantów
    J.R. p K

  28. Jerzy mówi:

    Zilvinas,
    dzis zupełnie przypadkowo znalazłem artykuł o histrii Rodu Rodowiczów- Radaviciusów. I widzę Ciebie na zjęciu z Marylą Rodowicz!
    Co za sytuacja – nie do pomyślenia dla mnie!
    Podaję Ci mój domowy e-mail:
    igorhpj@vp.pl
    Napisz, proszę! Nic nie wiem czy moje kartki świąteczne na adres : V.Druskio …doszły do Ciebie! Ale nie mam odpowiedzi do dzis! I kartki nie wróły do mnie. Dzwoniłem też na Twój poprzedni numer, ale odpowiedział mi ktoś po rosyjsku, że zmieniłeś adres zamieszkania.Aktualnego numeru do Ciebie nie znam.
    Pozdrawiam i myślę, że wreszcie nawiążemy kontakt i opowiesz mi o Twoich działaniach w historii Rodu i o spotkaniu z Panią Marylą Rodowicz!!!
    Pozdrawiam serdecznie – Jerzy Niziołek , Kraków

  29. Radek.S mówi:

    Mój zmarły Dziadek miał na nazwisko Kleczkowski (opowiadal mi o trzech uzywanych przez rózne gałęzie rodziny herbach) podam ciekawostke apropo róznic w pisowni nazwisk juz po wojnie jak sie z rodziną (bracmi i siostrami ) osiedlał w okolicach Gdańska częsci rodziny radziecki urzednik odpowiedzialny za tzw.repatryjacje wypisał nazwiska Kleczkowski a pozostałym Klaczkowski kiedy poprosili o poprawienie urzędnik stwierdził ,ze jaka to roznica czy a czy e bedzie i dwaj bracia dziadka zostali Kleczkowskimi a dwaj inni Klaczkowskimi 🙂
    Pozdraiam z Gdańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.