35
Rosyjska granica dla litewskich przewoźników nadal zamknięta

Uwięzionym w kilometrowych kolejkach na przejściach granicznych z Rosją litewskim kierowcom kończy się żywność i woda pitna Fot. ELTA

Uwięzionym w kilometrowych kolejkach na przejściach granicznych z Rosją litewskim kierowcom kończy się żywność i woda pitna Fot. ELTA

„Sytuacja jest bardzo trudna, wielu z nas na odprawę czeka już od pięciu, sześciu dni. Wielu kierowcom kończą się pieniądze oraz zapasy żywności, wody pitnej. Ponieważ na odprawę czekamy na łotewskim przejściu granicznym, zakupy w łotewskich sklepach drogo nam kosztują (1 łat kosztuje 4,92 lita — red.)”  — powiedział „Kurierowi“ Gintaras Žievys, kierowca tira, który od pięciu dni oczekuje na odprawę celną na przejściu granicznym.

Kierowca twierdzi, że obecnie w ciągu doby rosyjskie służby celne zezwalają na przekroczenie granicy z Rosją zaledwie kilkunastu tirom. Tymczasem w kolejkach czekają setki samochodów ciężarowych.

— Czekamy na odprawę już w dwóch kolejkach, w każdej co najmniej ze 400 tirów — dodał Žievys. Kierowca twierdzi, że wielu kierowników firm przewozowych zaczyna tracić cierpliwość i nadzieję, że Rosjanie w najbliższym czasie odwołają swoją decyzję i coraz więcej kierowców opuszcza kolejkę — wracają z niedostarczonym ładunkiem towarowym do swych centrali. Tymczasem litewscy przewoźnicy oraz Zrzeszenie Przewoźników  LINAVA czynią — jak zapewniają — wszystko co w ich mocy, aby wspomóc kierowców oraz aby krzywdząca litewską branżę przewozową decyzja Rosjan została odwołana. Wczoraj po południu, jak zapewniła nas LINAVA, do uwięzionych w kolejkach kierowców miały wyruszyć samochody z ładunkami żywności oraz wody pitnej. Przewoźnikom próbuje pomóc Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy. Wczoraj Vygaudas Ušackas, minister MSZ, wezwał do siebie rosyjskiego ambasadora na Litwie Władimira Czchikwadze. Podczas spotkania z rosyjskim ambasadorem Ušackas zażądał wyjaśnień w sprawie dyskryminujących litewskich przewoźników decyzji rosyjskiej Służby Celnej.

— Mamy nadzieję, że sytuacja zmieni się na lepsze po czwartkowym spotkaniu w Moskwie, w którym wezmą udział urzędnicy najwyższej rangi z rosyjskiej Służby Celnej oraz litewskiego Urzędu Ceł  — powiedział „Kurierowi” Gytis Vincevičius, rzecznik prasowy litewskiego Zrzeszenia Przewoźników LINAVA. Rzecznik zapowiada, że w tym samym dniu w rosyjskiej stolicy odbędzie się również spotkanie przedstawicieli LINAVY oraz niższych rangą funkcjonariuszy Służby Celnej, w trakcie którego przedstawiciele litewskich przewoźników będą próbowali dojść do kompromisu z rosyjskimi celnikami.

 W kolejkach na odprawę rosyjskich celników czeka wiele setek litewskich tirów Fot. ELTA

W kolejkach na odprawę rosyjskich celników czeka wiele setek litewskich tirów Fot. ELTA

— Decyzja Rosjan przeczy prawie wszystkim międzynarodowym normom i jeżeli zarówno nasi dyplomaci, jak i my nic nie wskóramy podczas negocjacji z Rosjanami, będziemy prosić o pomoc Komisję Europejską — stwierdził Vincevičius. Zdaniem rzecznika stowarzyszenia litewskich przewoźników, decyzja Rosjan jest pozbawiona politycznych odcieni i raczej jest skutkiem nacisku grup rosyjskich przewoźników, którzy próbują odzyskać utraconą na rzecz Turków, Polaków i Litwinów przewagę na rynku przewozów towarowych do krajów zachodnich.

— Granicę z Rosją mogą bez przeszkód ze strony celników przekraczać ciężarówki tych firm, które mają swoje filie na terenie Rosyjskiej Federacji i są tam zarejestrowane. Natomiast wszystkie, które są zarejestrowane na Litwie, muszą czekać w coraz to bardziej wydłużających się kolejkach — podsumował Vincevičius.



ROSJANIE CHRONIĄ SWÓJ RYNEK

Rosyjska Służba Celna wprowadziła szczególnie rygorystyczne warunki odprawy celnej wobec litewskich przewoźników, co oznacza utrudnienie wjazdu na terytorium Rosji. Na mocy tej decyzji postanowiono, że wszystkie przewozy kontenerowe mogą odbywać się wyłącznie drogą kolejową. W konsekwencji te ograniczenia mogą stać się powodem  upadłości większości firm obsługujących rosyjski rynek. Szacuje się, że obecnie na rosyjskim rynku przewozów towarowych działa około 700 firm transportowych z Litwy.

35 odpowiedzi to Rosyjska granica dla litewskich przewoźników nadal zamknięta

  1. blebleble mówi:

    życie

  2. szhaman mówi:

    Jakie drobnostki…
    Zesrają się. A i tak nie przestaną pluc do Moskwy!

  3. RB mówi:

    Przejście graniczne Łotwa – Rosja – Ubylinka – koszmar. Nie polecam z własnego doświadczenia. Strasznie wredna, służbistowska obsługa.

  4. Boguś mówi:

    a jak Rosjanie jeżdża do Królewca, chyba przez Litwę ?
    Nie słyszałem zeby nagle jeżdzili z Białorusi przez Polskę, choć kiedys były juz takie plany.

  5. pien mówi:

    Pamietan jak w czasach harcowania sajudisu spawano kola wagonow kolejowych do kolei z miesem i innymi towarami azeby nie trafily do Rosji.Byla to tak zwana “blokada” Rosji.Dlaczego by teraz nie powtorzyc i nie eksportowac towarow do Rosji,nie pomra z glodu.

  6. kris mówi:

    Mam taka drobna uwagę. To, że 1 łat kosztuje 4,92 lita to jeszcze nie znaczy że na Łotwie jest drogo. Drogo by było gdyby przykładowo chleb który kosztuje na Litwie 2 lity kosztował na Łotwie 2 łaty. A tak pewnie nie jest. Jeżeli kosztuje 0,5 łata to ceny są takie same. A tego niestety red. nie napisał. No właśnie czy na Łotwie faktycznie jest drogo ??? Bo wartość jednostki monetarnej nie określa poziomu cen.

  7. RB mówi:

    Na Łotwie jest bardzo drogo, zwłaszcza w Rydze.

  8. kris mówi:

    A mógłbyś podać kilka przykładowych cen jakiś popularnych artykułów cen w knajpach itp…bo jestem bardzo ciekawy

  9. RB mówi:

    z cenami nie jestem na bieżąco, ale spróbuj tutaj. Na pewno uzyskasz informację:
    http://www.polonia.lv/forums.php?lang=2&cPath=7

  10. kris mówi:

    Super. Wielkie dzięki za tą kopalnię wiedzy na tematy łotewskie.

  11. Jan mówi:

    Do kris:Jeżdżę na Łotwę do miejscowości Pape nad Bałtykiem.40km.od Pałangi.Hotel drewniany/była kwatera dowództwa wojsk rosyjskich/,ale nie jest żle.Do morza 200/250m.Piękna plaża.Obok las i jezioro.Na długości 5/7km jak spotkasz 3/5 osób to już jest “ruch”.Czasem na plaży siedzą miejscowi i na wędki z brzega łowią Flądry/nawet spore/,a i dorsz się trafi.Pokój dwuosobowy ze śniadaniem w zeszłym roku kosztował 30euro.Prowadzi go Polako-Litwin wyznania mojżeszowego.Porządny gościu.Można rozmawiać po polsku,litewsku,rosyjsku i niemiecku.Acha-uwielbia się targować.Za każdym razem obaj płaczemy ubijając targu.On że dokłada.Ja że puścił mnie z torbami.Obiad też można zamówić i kolację.Do najbliższego sklepu jest 15km.Camping i namiot też można rozbić.Zaleta: Cisza,cisza i błogi spokój.

  12. kris mówi:

    Dzięki za informację. Wybieram się za jakiś miesiąc na Białoruś i tak sobie pomyślałem, żeby w drodze powrotnej nadrobić kilka km i zaglądnąć na Łotwę bo tyle o tym kraju dobrego słyszałem że chciałbym go odwiedzić.

  13. Jan mówi:

    Do kris:Podaję strony:
    http://www.pape-home.com – ten hotel,oraz
    http://www.viss.lv -Mapa Łotwy z zaznaczonymi campingami,hotelami oraz pola namiotowe.Jest tam też największy wodospad w Europie/najszerszy/.Podane w j.niemieckim,rosyjskim i angielskim.

  14. Jan mówi:

    Każda broń jest obusieczna.Obwód Kaliningradzki to dobry temat dla sprawdzenia tej teorii.Jest przysłowie :Jak Kuba Bogu,tak Bóg Kubie.Okazywanie Rosji słabości to błąd.

  15. kris mówi:

    a o co chodzi z tym obwodem kaliningradzkim bo jakoś nie mogę tego wpleść w ten wątek he he 😉

  16. Jan mówi:

    Pomimo uruchomienia transportu morskiego/kontenery/oraz promowego/przewóz osób/który został wprowadzony w 2005r.z S.Petersburgiem żeby nie dać zarobić Polsce i Litwie na tranzycie do tej “enklawy luksusu”.Ostatnio z powodu częstych awarii i remontów rosyjskich statków znów dostawy idą przez te kraje.Z czego duża większość przez Litwę.Niech Litwini zaostrzą kontrolę na swoich granicach na dostawy do tego obwodu.Prawie cała energia do Kaliningradu “płynie”z litewskiej Ignaliny.Przecież można ,a nawet trzeba zacząć robić próbne już jej wyłączenia przed ostatecznym zamknięciem.Tak Rosjanie zrobili z rurociągiem “Przyjażń” gdy przetarg o Możdżejki wygrał “ORLEN”.Cóż,obecne posunięcia leżą po stronie RL.

  17. tomasz mówi:

    do Jan: Dokładnie tak bym zrobił.

  18. Grzesiek mówi:

    Siedzi sobie chłopina w chałupie w powyciąganym dresie kupionym na barachołce i ogląda wiesti w TV, jak to matuszka Rassija znowu dała bobu Litowcom, twarz jego rozjaśnia uśmiech i radość, niech się Litowcy mlekiem swoim udławią i łup stakan płynu rozweselającego, bo Rosja mocarstwo…

  19. kris mówi:

    No to fakt można by tak zrobić. Zawsze tak jak rurociąg “przyjaźń” może się zepsuć tak samo może ulec awarii linia przesyłowa z Ignaliny. A na razie można by podobnie a może nawet 2 razy dokładniej sprawdzać ruskie TIRy jadące przez Litwę do Kaliningradu. Tylko trzeba by skalkulować wcześniej wszystkie ew. zyski i straty. A obawiam się, że Litwa ma dużo więcej do stracenia przy takim konflikcie

  20. tomasz mówi:

    do kris:A tego akurat nie byłbym taki pewien.Rosja lubi tak sobie “dziabnąć” i czeka. Jak nie ma reakcji to pokazuje swoją siłę czy jak kto woli “kto tu rządzi”. A jak jest reakcja to sama kalkuluje czy eskalacja konfliktu jej się opłaca. Bo niby może podjąć kolejne kroki. Ma jednak do czynienia z jednym z krajów UE. Czy potrzebna jest zatem awantura o zaprzestanie dostaw gazu czy też kolejne ograniczenia dla Litwy np na mięso? Wtedy będzie już trudniej tłumaczyć że to zwykły przypadek. I po co? Po to żeby “wyrżnąć” litewskich przewożników i przejąć ten rynek? Nie jest on za duży. To czy się opłaca ryzykowanie awnatury o szerszym zasięgu?
    Ja bym się stawiał. Poddać to się zawsze zdąży.

  21. Ala z Kaliningradu mówi:

    do kris: p.19 Wspaniale! szczególnie ostatnie zdanie.

  22. kris mówi:

    do Ala. No niestety trzeba być troszkę realistą. Można ruskim poprzeszkadzać ale to będzie tak jak ukąszenie słonia przez komara. Więc lepiej czasami trochę pomyśleć, bo jak ten słoń machnie trąbą to może się to dla komara źle skończyć. Dlatego wg mnie Litwa nie ma dużego pola do manewru tylko próbować to jakoś dyplomatycznie rozwiązać. Tak samo jak było z Polską jak się nagle okazało, że nasze mięso warzywa i coś tam jeszcze nie spełniają wygórowanych bardzo surowych rosyjskich norm jakościowych (jak one są wysokie to proponuję zaglądnąć na kilka rosyjskich bazarów he he ) I co ?? i nic ? Dopiero jak stawka była wysoka i włączyła się w to unia to powoli część tych ograniczeń została zniesiona. Teraz też mimo, że Rosja potrzebuje gotówki i sprzedaż gazu spadła im o kilkanaście % nie podpisuje z Polską kontraktu na dostawy dodatkowego miliarda metrów gazu bo chce na nas wywrzeć nacisk polityczny, żeby renegocjować kontrakt jamalski. Jak się to skończy ciężko powiedzieć ale w zimie możemy mieć kłopoty. Z Rosją tylko z pozycji siły się coś da załatwić. Nie masz siły i mocnych argumentów to niestety masz kłopot i często musisz tańczyć tak jak oni zagrają

  23. Jan mówi:

    Do kris:Żeby cię uspokoić polecam : http://www.mg.gov.pl Strona Min.Gospodarki.Przeczytaj w wiadomościach Ropa i Gaz inf.z 2009r.05.08. pt.Kontrakt na dostawy gazu do Polski.Co do słonia i komara.Nie wiem czy wiesz,ale słonie panicznie boją się myszy/gryzoni/,tak że Litwa powinna zabawić się w mysz.Rosjanie i tak praktycznie nas olewają więc i tak gorzej być nie może,a spróbować warto.

  24. tomasz mówi:

    do kris: Jan napisał praktycznie to co ja chciałem. Dodam tylko ci balladę.

    http://w474.wrzuta.pl/audio/9aWNWhSZBFT/wojciech_mlynarski_-_ballada_o_dwoch_koniach

  25. kris mówi:

    Do Jan. Ja te problemy z gazem podałem jako przykład. Tak kontrakt został podpisany…tylko po bardzo długim okresie co przedłuży proces napełniania magazynów (niektóre potrzebują na to 6 miesięcy) i nie napisali po jakiej cenie ten gaz kupimy. Zapewniam Cię że nie po najniższej 😉 Ale za to musimy podziekowac Panu Polowi i Millerowi że tak wspaniale renegocjowali kontrakt jamalski. Tak czy tak to tylko przykłady jak bardzo może zaszkodzić Rosja jak chce. O ile wiem to praktycznie cały gaz na Litwę też idzie z Rosji …i co Litwa zrobi jak np. terroryści czeczeńscy wysadza gazociąg przed zimą dostarczający gaz na Litwę ??? a jego naprawa okaże się że musi trwać całą zimę ??? Myślicie że ruscy nie są do tego zdolni ??? Jak się ich wkurzy to nie takie rzeczy mogą zrobić. I proszę mnie nie podejrzewać o jakieś prorosyjskie sympatie. Daleko mi do nich. Po prostu patrzę realnie. Jak widzicie ropa do Możejek już nie płynie bo remont ropociągu jest “nieopłacalny”. Ale założę się, że jak by tylko Możejki zostały sprzedane ruskim to nagle opłacalność by wzrosła i rurociąg by pracował.

  26. Jan mówi:

    Do kris:Przepraszam jeżeli to tak odebrałeś.Jestem daleki od jakichkolwiek insynuacji.Brak nam fachowców w rządzie tak samo jak i Litwinom.Głosujemy na partie ,a nie na poszczególnych ministrów w rządzie.Potem jest tylko podział łupów przez przygłupów.Nie wyobrażałem sobie p.Klicha jako min.obrony,i zapewne Litwini też sobie wyobrażali inaczej nowy rząd i ministrów – choćby finansów.Tylko idiota w dobie kryzysu podnosi podatki.Olać rozporządzenia z UE odnośnie budżetu i robić to co dobre dla obywateli,a nie dla “publiki”.Potem po kryzysie przeprosić i małymi kroczkami robić dalej to co trzeba.Na pierwszym miejscu jest naród i jego potrzeby a nie wydumane aspiracje kilku polityków.Co do Rosji dalej podtrzymuję swoje zdanie i jestem nawet za …..zrobieniem pod ich ambasadą pikiety pt.”Przewożnicy Wszystkich Krajów Łączcie się” w imię obrony interesów Litwinów i nie tylko.Przyjemnego urlopu życzę,a tam nad morzem jest wspaniale/Łotwa/.

  27. tomasz mówi:

    do kris: Mnie także nie przekonałeś w sprawie Rosji.

  28. Polak ze Śląska mówi:

    No nie wiem.Mamy jednak pole manewru.Rosjanie wiedzą,że nas się wystraszyć nie da a co najgorsze my nie mamy wiele do stracenia.Ruscy sami nam pomogli.Utrudniając nam życie i handel.Handel mamy z Rosją mizerny,więc i łatwiej nam np. zamknąć granicę.My nie żyjemy z handlu z Rosją,więc przeżyjemy i bez niego.Co do gazu to dywersyfikacja sprawę by załatwiła.Oczywiście drogą morską drożej,ale z głodu nie zdechniemy.A zakręcając nam gaz,zakręcają całej reszcie na Zachód od nas.Dlatego ich ideałem jest zrobic kilka rurociągów omijających Polskę.Wtedy będą mogli zamknąć idące do nas z powodu “remontu” i czekać aż zmiękniemy licząc na to,że nikt nas nie poprze,bo po co jak reszta mieć będzie gaz.Tyle,że zamykając parę razy kurki pokazali nam o co biega i teraz każda inicjatywa pozyskania gazu inną drogą niż z Rosji bedzie miała poparcie wszystkich opcji (oby).Taki Zalew Wiślany.Zamknęli.No to my ogłosiliśmy,że budujemy własny kanał.Odblokowali.(inna sprawa,że kanał powinien powstać i tak,będzie spokój,a oni niech sobie robią co chcą).Można na nich czasem coś wymusić jesli uwierzą,że jesteś zdesperowany,nie stchórzysz i nie zawahasz się bez względu na koszty.Ten pomysł z elektrownią jest moim zdaniem niezły i godny zastosowania w praktyce.Oczywiście Ruscy będą wrzeszczeć ale niezbyt ostro,bo z własnej głupoty dali precedens w postaci własnych posunieć – czyli osławionego “remontu” rurociągu. Nie mają więc żadnego argumentu.Granicy zamykać nie warto,Litwa jest mała-będą próbowali objechać przez nas.Ale “remont” linii przesyłowych” to pomysł doskonały.Nic tylko z dniem 1 września zacząć niekontrolowane wyłączanie prądu (i to wieczorem-żeby filmów i dzienników nie oglądali :-)) ).Już widzę ten spęd masowy w sklepach na przenośne generatorki na benzynę :-).Tyle,że i tej pewnie nie mają w nadmiarze.

  29. Polak ze Śląska mówi:

    A może jednak utrudnić im wjazd? Chciałbym zobaczyć most powietrzny w ich wykonaniu.Mały rewanż za Berlin.Ciekawe ilu by się porozwalało na lotniskach.Czy daliby radę zrobic operację podobnej klasy albo chociaż w przybliżeniu??? Oczywiście kolej też mogłaby zacząć szwankować.Modernizacja szlaków kolejowych :-))).

  30. kris mówi:

    Polaku ze Śląska ale my tu piszemy o Litwie nie o Polsce. Litwa jest pod względem gazu uzależniona od Rosji w 100% Polska w 70 i jeszcze ratuje na razie nas to że jesteśmy krajem tranzytowym do Europy. Co do dywersyfikacji to jest to nierealne – nawet u nas żeby się całkiem uniezależnić od nich niestety jest to ciężkie. Masz racje z handlem….ale jednak spora część naszego exportu nadal idzie na wschód nie mówiąc już o setkach naszych firm które tam działają i na nich tez ew konflikt by się odbił. A do czego sa ruscy zdolni to nie raz pokazali. Choćby ta sprawa z przed paru lat jak w Warszawie w jakimś parku gnojki pobiły dzieci ruskich dyplomatów i zabrali im komórki. Jakie się larum w Rosji podniosło…i potem nagle nieznani sprawcy (z FSB/KGB) pobili pracownika polskiej ambasady. Cóż za zbieg okoliczności. Jak mówiłem z ruskimi tylko z pozycji siły da się coś załatwić. A utrudnić im życie trochę można. Tylko właśnie znając ich oni postarają się go Litwie utrudnić jeszcze bardziej. Co do awarii sieci przesyłowych ?….na pewno jest to obwarowane takimi umowami, że Litwa musiałaby płacić niezłe odszkodowania w przypadku dłuższych przerw w dostawach a wątpię czy teraz ma na to nadmiar gotówki. Ale można na zasadzie wzajemności bardzo utrudnić życie ich transportowi. Tyle że zawsze mogą pojechać przez Polskę….chociaż przy obecnej przepustowości dróg w tamtym rejonie (słynna obwodnica Augustowa) to by było dla nich równie ciekawe 😉

  31. Polak ze Śląska mówi:

    Faktycznie – z rozpędu przelozylem sytuację Polski do realiów litewskich. Rzeczywiście Litwa ma mniejsze pole manewru. Ale jednego Litwa zrobić nie może . Odpuścić . Rosjanie rozumieją tylko argumenty dobitne. Próba gadania z nimi za pomocą logicznych argumentów nie ma sensu. Ba, nawet gdybyś tak stanął przed Putinem i zapytał :”Słuchaj stary, co ci odwala,co ci nie pasi zamiast się wyglupiac wal prosto z mostu,a nie wymyślaj tych idiotyzmow.” To ci nie powie,tylko ci nóż w plecy wbije. Musi być reakcja . Jakakolwiek. Brak zostanie uznany za strach. A wtedy dopiero zaczną szaleć . Uważam ze stosunki Polski jak i Litwy z Rosja powinny być jak najlepsze. Ale na zdrowych zasadach a nie na klęczkach. A wg Rosjan poprawne stosunki to Rosja każe – reszta słucha rozkazow i siedzi cicho. Przy czym dotyczy to tylko niektórych krajów – tych które były od nich zależne .

  32. Polak ze Śląska mówi:

    Rosja jest krajem wysoce niestabilnym. I nawet nie tyle gospodarczo a politycznie. Tam z dnia na dzień może im odwalić. Przy czym nierzadko z osobistych powodów . W kraju gdzie rządzi jedna osoba sytuacja może się zmienić w godzinę . Tak jak mówili w radiu dziś . Ze rosyjscy oligarchowie zwiewaja za granice i tam lokują pieniądze. Bo tam nazwanie władcy idiotą może skutkować tym ze Cię zniszczą . Nawet gdy jesteś w 100% uczciwy. Na Zachodzie jak jesteś czysty sprawa jest trudniejsza a jak taka próba wyjdzie na jaw to afera ze szkoda gadać.
    Dlatego od Rosji trzeba się uniezaleznic w 100% najlepiej . Bo tam podpisanie umowy szczerze powiedziawszy nie gwarantuje niczego. W każdej chwili mogą się na taka umowę wypiąć.

  33. kris mówi:

    Masz rację …tylko jak mówiłem jest to ciężka sprawa. Całkiem uniezależnić się niestety nie da dlatego trzeba mieć mocne argumenty żeby z nimi negocjować bo na słabego uwagi nie zwracają. a co do umów to ruscy zawsze przestrzegali podpisanych umów- oczywiście do czasu jak było to dla nich opłacalne he he. Przykład…pakt o nieagresji między Polską z ZSRR z 1932 roku. Miał obowiązywać do 31.12.1945 r. 😉

  34. Jan mówi:

    Do krisa: Jak nie spróbujesz to nigdy się nie dowiesz.Remont sieci przed sezonem jesienno – zimowym jest wskazany.

  35. kris mówi:

    Ależ to nie ja mam zamiar próbować tylko Litwa. I oczywiście masz rację. Niech sobie Litwini próbują a ja sobie będę obserwował co ruscy wymyślą. A wyobraźnię mają niemałą. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.