47
Dalia Grybauskaitė chce rozmawiać w Warszawie o konkretach

Przed wizytą w Polsce prezydent Dalia Grybauskaitė spotkała się w Wilnie z przedstawicielami polskich mediów na Litwie, żeby odpowiedzieć na pytania nurtujące polską społeczność na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Przed wizytą w Polsce prezydent Dalia Grybauskaitė spotkała się w Wilnie z przedstawicielami polskich mediów na Litwie, żeby odpowiedzieć na pytania nurtujące polską społeczność na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Jeszcze przed wyjazdem z pierwszą wizytą do Polski prezydent Dalia Grybauskaitė zapowiedziała, że nie będzie częstych wizyt do Warszawy, jak to było za czasów jej poprzednika Valdasa Adamkusa, gdyż jak zaznaczyła „nie ilość, ale jakość spotkań” buduje dobre wzajemne relacje. W przeddzień wizyty zaprosiła przedstawicieli polskich mediów na Litwie, żeby przybliżyć cele tej wizyty oraz przedstawić swoje stanowisko w kluczowych dla relacji polsko-litewskich sprawach.

Prezydent Dalia Grybauskaitė rozpoczęła dziś pierwszą po swoim zaprzysiężeniu na prezydenta Litwy wizytę w Polsce. W przeddzień wyjazdu powiedziała, że chciałaby budować dalej strategiczne partnerstwo z Polską na podstawie dialogu wypełnionego konkretną treścią i decyzjami, a nie kurtuazyjnymi wizytami.

W Warszawie spotka się z prezydentem Lechem Kaczyńskim oraz premierem Donaldem Tuskiem.

— Wiemy i wierzymy w to, że mamy z Polską stosunki najlepsze od stu lat, a w ciągu ostatnich kilku lat były one w samym zenicie. Dlatego będę chciała utrzymać ten poziom bliskich i ciepłych relacji — powiedziała prezydent Dalia Grybauskaitė. Powtórzyła jeszcze raz wcześniejszą opinię, że podczas pierwszej swojej wizyty będzie starała się umocnić „jak tylko potrafi strategiczne partnerstwo z Polską”.

— Strategicznych partnerów łączą wspólne interesy — powiedziała prezydent i zauważyła, że Polska i Litwa ma wiele wspólnych interesów zarówno na forum Unii Europejskiej, jak też w relacjach dwustronnych. Wśród nich wymieniła współpracę w budowie wspólnego bezpieczeństwa energetycznego, jak też wspólnego zabiegania o pomoc w tym zakresie w strukturach unijnych. Przyznała jednak, że i w Warszawie również nie powie nic nowego w sprawie budowy nowej elektrowni atomowej, gdyż, jak zaznaczyła, wciąż ma za mało informacji na ten temat. Grybauskaitė zapewniła jednak, że głównym kryterium podjęcia decyzji w tej sprawie będą założenia planu budowy nowej elektrowni oraz podział udziałów w niej między partnerami. Nie będzie natomiast tu miały wpływu plany Białorusi i Rosji dotyczące budowy swoich elektrowni jądrowych na pograniczu z Litwą — odpowiednio w okolicach Oszmiany oraz w obwodzie kaliningradzkim.

— W ciągu najbliższych 15-20 lat będziemy mieli do czynienia z dużym wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną w tym regionie — powiedziała prezydent argumentując, że dlatego Litwa nie powinna wiązać swoich planów budowy elektrowni atomowej z analogicznymi rosyjskimi i białoruskimi planami.

Do spraw, które dotychczas nie sprzyjają rozwojowi dobrych relacji litewsko-polskich, prezydent zaliczyła problemy mniejszości narodowych.

Dalia Grybauskaitė zapowiedziała, że jest otwarta w tych sprawach i będzie dążyła do rozwiązania problemów polskiej mniejszości narodowej na Litwie, do których zaliczyła pisownię nazwisk i nazw topograficznych oraz sprawę Karty Polaka.

— W sprawie pisowni nazwisk czekamy na decyzję Sądu Konstytucyjnego i niezależnie od tego, jaka ona będzie, będziemy mogli kontynuować dyskusję w kierunku rozwiązania tego problemu i mam nadzieję, że uda się nam to osiągnąć, gdyż już dziś widzimy, że z punktu widzenia gramatyki języka litewskiego jest to możliwe — powiedziała Dalia Grybauskaitė. Z kolei problem Karty Polaka prezydent uznała za „faktycznie” już nieaktualny. Nie chciała natomiast oceniać zapowiedzi niektórych posłów koalicji rządzącej, że wraz z jesienną sesją powrócą do sprawy Karty Polaka.

— Nie będę komentowała stanowiska poszczególnych posłów — powiedziała Grybauskaitė. Nic nie mogła też powiedzieć na temat ostatniej decyzji rządu w sprawie ostatnio zmniejszonego finansowania dla szkół mniejszości narodowych, jak również zwiększenia wymogów wobec kompletowania klas w szkołach mniejszości narodowych. Przyznała, że nie posiada dokładnej informacji w tym temacie. Powiedziała jednak, że wiązałaby to raczej z kłopotami finansowymi kraju, a nie z nastawieniem rządu wobec mniejszości narodowych, a tym bardziej nie wiązałaby tej decyzji rządu podjętej w przeddzień jej wizyty w Polsce, z samą wizytą.

Prezydent wyraziła też oczekiwanie, że polska mniejszość na Litwie wyrazi więcej dobrej woli wobec procesu integracji ze społecznością litewską.

— Na Litwie mamy wiele mniejszości — rosyjską, polską, ukraińską, białoruską i inne. Należy jednak przyznać, że polska mniejszość jest najmniej zintegrowana — skonstatowała prezydent. Prezydent zauważyła, że choć Polacy na Litwie mają możliwość kultywowania swojego języka i tradycji oraz kształcenia się w języku ojczystym od przedszkola do uczelni wyższych, jednak to nie powinno przeszkadzać im w integracji ze społeczeństwem litewskim.

Niewiele pozytywnego prezydent mogła powiedzieć w sprawie nazewnictwa w języku mniejszości narodowych w miejscowościach zwarcie zamieszkanych przez mniejszości, czemu obecnie, w opinii prezydent, przeszkadza litewskie ustawodawstwo, które nie przewiduje takiej możliwości. Prezydent Grybauskaitė wyraziła jednak opinię, że i w tej kwestii powinny nastąpić pozytywne rozwiązania.

— Jestem otwarta w temacie mniejszości narodowych i dopuszczamy, że również ta sprawa zostanie w przyszłości pomyślnie rozwiązana — powiedziała prezydent, zaznaczając jednocześnie, że oczekiwałaby też od polskiej strony analogicznych kroków wobec mniejszości litewskiej w Polsce. Nie zważała przy tym na fakt, że w Polsce takie rozwiązania praktykowane są już od kilku lat, również w tzw. litewskich miejscowościach na Suwalszczyźnie.

Przed wyjazdem do Warszawy prezydent Dalia Grybauskaitė powiedziała, że oczekuje od polskiej wizyty nie tylko poszerzenia współpracy w ważnych dla Litwy i Polski sprawach energetycznych. Przyznała też, że spodziewa się poznać stanowisko premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawach ogólnoeuropejskich, jak na przykład w kwestii Traktatu z Lizbony, polityki energetycznej UE oraz polityki wschodniej.

Sama Grybauskaitė zdeklarowała wcześniej, że będzie dążyła do polepszenia stosunków z Rosją. Podczas spotkania z dziennikarzami polskich mediów wyjaśniła, że chce rozmawiać z Rosją „konstruktywnie i z godnością”  do czasu, aż rosyjska strona również przemówi w podobny sposób.

— Musimy dążyć do współpracy z Rosją, ale nie możemy  przekroczyć tej czerwonej linii, za którą są pewne wyznawane przez nas wartości, czy też nasza pamięć historyczna — powiedziała prezydent, zaznaczając przy tym, że zaszłości historyczne nie powinny przeszkadzać w budowie przyszłych dobrych relacji.

W kontekście polityki wschodniej litewska prezydent powiedziała też, że nie będzie zmian polityki wobec Ukrainy i Gruzji oraz ich dążeń do integracji ze strukturami euroatlantyckimi.

— Jesteśmy pozytywnie nastawieni do tych dążeń, ale bynajmniej nie jednostronnie — powiedziała prezydent. — Te państwa muszą również wykazać swoje starania w tym kierunku, gdyż przemocą nikt i nikogo nie poprowadzi — wyjaśniła prezydent.

Pierwsza wizyta prezydent Dali Grybauskaitė będzie jej czwartą zagraniczną wizytą. Wcześniej Grybauskaitė odwiedziła Szwecję, Łotwę, Brukselę, a telefonicznie rozmawiała z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewym.

Z prezydentem Lechem Kaczyńskim Grybauskaitė miała okazję porozmawiać jeszcze 6 lipca podczas wileńskich uroczystości z okazji Dnia Państwowości i koronacji króla Mendoga. Wtedy też uzgodniono, że po objęciu stanowiska przez wówczas jeszcze prezydent-elekt prezydenci spotkają się w Warszawie podczas roboczej wizyty. Z polskim prezydentem Dalia Grybauskaitė omówi szereg spraw politycznych, zaś z premierem Donaldem Tuskiem będzie rozmawiała głównie na tematy gospodarcze. Podczas wizyty litewska prezydent odwiedzi Muzeum Powstania Warszawskiego. Wcześniej Dalia Grybauskaitė odwiedzała Polskę jako komisarz unijna ds. finansów. Jak wyznała, po raz pierwszy odwiedziła Polskę jeszcze w 1986 roku. Litewska prezydent stale podkreśla dobre osobiste relacje z przedstawicielami polskiej polityki, z którymi potrafi rozmawiać dobrą polszczyzną, jak na przykład podczas spotkania 26 sierpnia w Brukseli z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem.

47 odpowiedzi to Dalia Grybauskaitė chce rozmawiać w Warszawie o konkretach

  1. wilniuk mówi:

    Jakże się cieszę! Kolejny dygnitarz litewski – przy tym najwyższej rangi! – będzie się zastanawiał nad naszymi nazwiskami.
    To może rzeczywiście pójść w ślady Zybedeusza i zacząć ten temat traktować kabaretowo?
    A co byście powiedzieli na propozycję konkursu na najlepszy utwór satyryczmny – piosenka,wiersz, pamflet epigramat, skecz itd, forma dowolna – na ten temat?

  2. Jowicz**** mówi:

    “…Prezydent wyraziła też oczekiwanie, że polska mniejszość na Litwie wyrazi więcej dobrej woli wobec procesu integracji ze społecznością litewską.”

    Jak to jest.Jeżeli do wsi w której mieszka większość polska osiedla się rodzina litewska -to kto sie powinien z kim integrować bardziej?? Pytam sie grzecznie.

  3. klepsydra mówi:

    kiedy wreszcie nasi politycy wyrosną z integracji, i zaczną mówić o dialogu międzykulturowym?

  4. miejscowy mówi:

    A co u nas jest wart prezydent jeżeli o wszystkim w kraju decyduje Sejm i Sąd Konstytucyjny? Mówić i obiecać możno nie tylko 20 lat, ale nawet 20 kolejnych lat i tak w kółko….
    W Polsce ludzie mają coraz mniej ufności do Litwy, która tylko obieca, a nic konkretnego nie robi w sprawie mniejszości narodowych.
    Pytanie, czy takie Państwo możno uważać za strategicznego partnera? Może w ogólnoeuropejskiej polityce i tak, tylko nie w relacjach dobrosąsiedzkich. “Niewolno krzywdzić dzieci – nawet obcych”

  5. Ja mówi:

    Mamy najlepsze stosunki od stu lat, ciepłe relacje i strategiczne partnerstwo. A co z pisownią nazwisk, dwujęzycznymi nazwami ulic, etc.? Oczywiście jesteśmy otwarci i jesteśmy coraz bliżej załatwienia tych spraw.

    Piętnaście lat później:
    Mamy najlepsze stosunki od stu lat, ciepłe relacje i strategiczne partnerstwo. A co z pisownią nazwisk, dwujęzycznymi nazwami ulic, etc.? Oczywiście jesteśmy otwarci i jesteśmy coraz bliżej załatwienia tych spraw.

    Tak mniej więcej wyglądało nasze strategiczne partnerstwo w ostatnich latach. Ciekawe, jak sytuacja będzie wyglądać za następne 15 lat…

  6. Wojtek mówi:

    Rok 2024

    Mamy najlepsze stosunki od stu piętnastu lat ciepłe relacje i strategiczne partnerstwo. A co z pisownią nazwisk, dwujęzycznymi nazwami ulic, etc.?

    Oczywiście jesteśmy otwarci i jesteśmy coraz bliżej załatwienia tych spraw.

    Ja jednak uważam, że z Litwinami najlepiej rozmawiał minister Beck. Sprawy jakoś szybciej się toczyły 😀

  7. Gary mówi:

    W RP tez nie pisze sie w dokumentach nazwisk alfabetem, ktorego liter w polskim nie ma, np. KROL(O z dwoma kropeczkami u gory byc powinno) i co, mniejszosc niemiecka nie bije piany. Nie ma takich liter w polskim alfabecie i wszystko.

  8. Gary mówi:

    Tylko nie palcie mnie zaraz na stosie i nie linczujcie.

  9. Gary mówi:

    Mamy rok 2222
    Mniejszosc polska na Litwie nadal placze, nie ma nazw ulic w polskim jezyku, na koncerty przyjezdza Krzysiek Krawczyk a w DKP gra i trabi zespol KOMBI. Ciagle jest nam zle i niedobrze, wszyscy nas nadal bija i oszukuja (buuuuuuu buuuu buuuuuuuu. Czas stanal w miejscu. A mlodzierz (ta sluchajaca bardziej ambitnej muzy) spiewa:
    “zaden muzyk z tego kraju nie nagral nigdy plyty z Elvisem-mial pecha! zadna druzyna z tego kraju nie wygrala nigdy w pilke z Barcelona-mieli pecha! a prezydent tego kraju chcial miec zawsze bardzo ladna zone-ma pecha! Polacy zawsze maja pecha o-o-o-o-o na szczescie ciagle mamy czas o-o-o-o-o, ani Holendra ani Czecha o-o-o-o-o pech przesladuje tylko nas o-o-o-o-o ciagle jeczymy, narzekamy, marudzimy, obrzucamy kogos blotem o-o-o-o-o bo mamy pecha!!!!!!”

  10. Introligator mówi:

    Gary:
    fałszujesz – i nie wydzieraj się tak, bo już po 22. Cisza nocna obowiązuje. Chyba, że mieszkasz w jakichś “puszcz litewskich przepastnych krainach”. 😉
    Mamy rok 2009 – do roku 2222 masz jeszcze czas nauczyć się ładniej śpiewać, a więc – do pracy. 🙂

  11. krzysztof mówi:

    Gary kłamiesz. Ewentualnie sam nie wiesz o czym piszesz. Niedawno ogladałem polski dowód osobisty z nazwiskiem Kruger z dwoma kropkami nad “u”, czyli z umlautem. Posiadacz wyjasnił mi, że nazwisko to było zapisywane w tej wersji niezmiennie od dziada pradziada, także przez cały okres Polski Ludowej. Pisałem zresztą na ten temat wiele razy : Wystarczy przejrzeć książkę telefoniczną dowolnie wybranego większego polskiego miasta: Są tam “umlauty”, francuskie “accent egu” ( także widziałem dowód osobisty zawierajacy taki znak) i tym podobne różniste różności.
    A tak nawiasem mówiąc, treść i stylistyka twojego postu numer 8 jest zadziwiająco podobna do projekcji intelektualnych niejakiego “Halla”, wcześniej “prosektora Wawa”.

  12. Gary mówi:

    Nie znam zadnego “Halla”. Mieszkalem 15 wiosen na Slasku, pracowalem z ludzmi, ktorzy mieli podwojne obywatelstwo i w dowodach nazwiska wpisane mieli w wersji spolszczonej. Zreszta, czy to na prawde az takie wazne? W kazdym razie przepraszam jesli jest tak, ze mozna tzw.”umlauty” pisac. Pozdrawiam.

  13. krzysztof mówi:

    Gary : To, wbrew pozorom, jest bardzo ważne dla Polaków z Wileńszczyzny. Litwinom bowiem odpada argument, że w Polsce nie uznaje się w dokumentach tożsamości obcych znaków diakrytycznych. Owszem, można je stosować jak najbardziej. Dotyczy to także litewskich ( czyli wzorowanych na czeskich) znaków diakrytycznych.

  14. Gary mówi:

    ok.ok. Ale mamy pecha i pratensjonalnosc oraz roszczeniowosc we krwi. Pozdro.

  15. Piast Kołodziej mówi:

    Z ostatniej chwili !! Litwa jest niechlubnym liderem spadku PKB w całej UE! I z kim Polska ma rozmawiać o konkretach – z babą od karate a na dodatek stara panną? Przeciez cała to Litwa stacza sie na sama dnoooo….?!

  16. Piast Kołodziej mówi:

    LITWA to były nadbałtycki lew gospodarczy taki sam jak Łotwa i Estonia—-Hahaaaa!!! Pokory,pokory i jeszcze raz pokory im trzeba….a nam olać takich partnerów strategicznych…

  17. ViP mówi:

    Rozmawiać o konkretach? W dodatku z podsycaniem atmosferki przez Moskwę? ( II Wojna Światowa z litewskim podtekstem).
    Zresztą kto wie, moŻe pani Prezydent uda się wybic ponad podziały i przywiązania, sentymenty i zobowiąznia. Daj Panie Boże.

  18. andrea mówi:

    szkoda czasu na pieregoworki z litewskimi krętaczami!

  19. Andrzej prof. mówi:

    Dopóki Litwa nie będzie szanować prawa europejskiego w sprawie praw mniejszości narodowych rozmowy na temat partnerstwa strategicznego są bezcelowe.

  20. krzysztof mówi:

    Gary : Nie wiem co my mamy we krwi, wiem natomiast, że ty nie masz wiedzy , a się tutaj wymądrzasz. Może i nie jesteś pretensjonalny ( chociaż to sprawa dyskusyjna), ale z całą pewnością szybciej piszesz niż myślisz. Podro.

  21. laik mówi:

    chyba nikt z was nie zauważył nastepującej wypodzie Pani prezydent
    “Niewiele pozytywnego prezydent mogła powiedzieć w sprawie nazewnictwa w języku mniejszości narodowych w miejscowościach zwarcie zamieszkanych przez mniejszości
    — Jestem otwarta w temacie mniejszości narodowych i dopuszczamy, że również ta sprawa zostanie w przyszłości pomyślnie rozwiązana — powiedziała prezydent, zaznaczając jednocześnie, że oczekiwałaby też od polskiej strony analogicznych kroków wobec mniejszości litewskiej w Polsce.
    Ktoś tej Pani zapomniał powiedzieć, że w Polsce od kilku lat jest to standartem a ostanio pojawiły się tablice z nazwami miejscowości w dóch językach. Jesli nie wie to niech zapyta się Kubiliusa, kóry jeżdżąc rowerem w Polsce widział takie tablice i nawet robił sobie na ich tle zdjęcia.

  22. polak maly mówi:

    do Gary. Jasne ze nikt nie chce bic piany ale jesli na przyklad twoja zona jest obywatelem litwy ty polskim czy odwrotnie to jak przejezdzadz granice np do CH to koncowka jej nazwiska jest -vska twoja -wski i dla celnika z CH malzenstwm nie jestescie bo sa to dwa rozne nazwiska i oto tu chodzi.

  23. Vidoq mówi:

    Polak maly: a co na celnika obchodzic czy jestescie malzenstwem czy nie???

    laik: klamiesz, i przypadek p. Makauskiene to potwierdza

  24. andrea mówi:

    Ja zaś bym oczekiwała od pani prezydent, aby odcięła od siebie i narodu litewskiego na wsze czasy “pępowinę” kłamstwa w której się nurza i która go coraz silniej opina, i weszła na drogę prawdy. Od prezydenta mimo wszystko oczekiwałabym elementarnej uczciwości i przyzwoitości. Czy dla litewskiej pani prezydent przeszkoda nie do pokonania

  25. Vidoq mówi:

    Andrea: cos ty wiesz o “uczciwosci”, Frau Luegenzunge? he he he

  26. przybyli mówi:

    lituanofoni przybyli do polonofonistycznej Wilenszczyzny i sila nasadzaja swoj jezyk. Mysla, ze powtorza brutalny wariant Kowienski

  27. krzysztof mówi:

    Vidoq : Jesteś nudny aż do obrzydzenia. Przypadek Makowskiej niczego nie potwierdza. Polskie prawo nie zabrania jej być ani Makowską, ani Makauskas, ani Makauskiene. Wystarczy odwołać się od decyzji urzedników do wyższej instancji. Pewnie Makowska dawno juz to zrobiła i uzyskała co chciała. Ty jednak dalej swoje.

  28. Vidoq mówi:

    Klamciuchu z Bydgoszczy: brzydze sie toba od dawna, jednak nie chwale sie tym na forum.

  29. andrea mówi:

    Vidoq,
    ano wiem, że uczciwośc i ty, to dwie sprzeczności. Już taki twój urok, że nie odróżniasz prawdy od kłamtwa. Jeżeli uda ci sie powiedziec prawdę, to najpewniej prze pomyłkę.

  30. krzysztof mówi:

    Vidoq : No to właśnie się “pochwaliłeś”. Bardzo się z tego cieszę, bo dla mnie największym despektem byłoby twoje uznanie.

  31. Giedrius to Andrea mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

  32. andrzej mówi:

    Gary , a co ty na to , na Litwie Anna staje się Ana , Hanna – Hana , Marianna – Marijana , Otto – Oto , Andrzej – Andžej . Kiedy będąc w Polsce pokazuję swoje dokumentu , to się czuję jak gdy by nie potrafił poprawnie napisać swego imienia . To przecież absurd , że jacyś “mędrcy” głowili się nad tym jak napisać imię i nazwisko , które już istnieją i w dodatku pobierali za to forsę . Można było zastanawiać się jak zapisywać imiona pisane innym niż łacińskim alfabatem , a tu nawet nie było o czym mówić . To po prostu nazywa się SZOWINIZM .

  33. Vidoq mówi:

    Andrzej: a co ty na to, ze w Polsce Juozapas staje sie Jozefem, Albertas Wojciechem (!!!), Darius Dariuszem itd? To nie jest absurd, ze jacys “medrcy polscy” glowia sie nad tym jak pisac niepolskie imiona?

  34. andrea mówi:

    vidoq,
    czy ty moze występowałeś w big brotherze; wydaje mi się, że kompletnie zatraciłeś poczucie między fikcją a rzeczywistością; nawet wydaje mi sie, że wierzysz w to, co mówisz, a to najpewniej zaprowadzi cię na skraj przepaści; oczywiście mam na myśli twoje psyche.

  35. Vidoq mówi:

    Andrea: a co twoj niemiecki gospodarz na to ze nie zajmujesz sie garami a przesiadujesz w necie? Przeciez moze cie wyslac z powrotem do rodzimej stodoly :DDDD

  36. andrea mówi:

    Vidoq,
    wuoberaź sobie, choc to pewnei dla ciebie niezmiernie trudne, że jestem sam dla siebie gospodynią, sama na siebie zarabiam, sama pomnażam sobie majątek, nie ukradłam nikomu ziemi; jestem szanowana, nikt tu nie przekręca zlośliwie mojego polskiego nazwiska; to po prostu całkiem normalny kraj, w którym panują standardy cywilizacyjne, do których szowinistyczna Litwa w obecnym kształcie nigdy nie dojdzie, skoo u steru są podobnie do ciebie osobnicy.

  37. andrzej mówi:

    Proponował bym takie posty jak 33 , w których jest dezinformacyja , jakoś zaznaczać . Bo w Polsce Juozas może być Juozasem , to że kiedyś było inaczej , odeszło do historii . Z tym osobnikiem nie dyskutuję , ale takie kłamstwa mogą być definitywnie obalane po przez na przykład przytoczenie odpowiedniej ustawy , czy jakiegoś innego dokumentu . Pisanie po prostu , facet łże , to tylko wywoła zamierzony przez mu podobnych bałagan na forum , a o to mu chodzi .

  38. Vidoq mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

    Użytkownik Vidoq za wielokrotne łamanie regulaminu zostaje zabanowany na tydzień.

  39. andrzej mówi:

    Po co było banować ? Niech by zobaczono jego poziom kulturalny . On i tak ma wiele nicków . Przez banowanie jeszcze zostanie wzniesiony na ołtarze , jako menczennik .
    Usuwał bym , tylko wulgaryzmy i to zostawiając jakiś fragment , aby nie można było nic zarzucić , że jesteśmy jednostronni i zamykamy usta tym , którzy mają inne zdanie . Akurat przeczytałem 38 , nie chciałem komentować , aby nie “żywić wirusa” .

  40. m mówi:

    Oj jaki żal nie zdążyłem przeczytać. Będę tęsknić za Vidożkiem aż cały tydzień, ale może pojawi się pod innym nickiem – teraz internet przecież na każdym kroku…

  41. m mówi:

    Tak pomyślałem obrąbią wypłatę biedakowi na tydzień…he

  42. andrzej mówi:

    ale źle z moją gramatyką straszna mENka 🙁

  43. Zyz mówi:

    5 stycznia 2005 roku uchwalono w Polsce ustawę o mniejszościach narodowych. Artykuł 7 tej ustawy mówi o możliwości pisowni imion i nazwisk zgodnie z zasadami pisowni języka mniejszości, a art. 12 o używaniu dodatkowych nazw w języku mniejszości. Wcześniej nie było to możliwe, bo było sprzeczne z ustawą o języku polskim. Proszę mnie sprostować jeśli się mylę.
    Co do niemieckich “umlautów” – nie wydaje mi się to dowodem na brak spolszczania urzędowego imion i nazwisk. Przypuszczam, że jest to tradycja międzywojenna, gdy państwo polskie nie traktowało przychylnie mniejszości narodowych, kontynuowana po wojnie.
    Teraz owszem, można przywrócić narodowe brzmienie imienia i nazwiska, ale wiąże się to z wędrówką po urzędach i dużymi kosztami (zdjęcia, dowód, paszport, prawo jazdy, wpis do ewidencji działalności gospodarczej, REGON, ZUS, US, bank, karty kredytowe, adresy, powiadomienia do znajomych, kontrahentów itd.). Dodatkowo jest małe prawdopodobieństwo, że Polak poprawnie przeczyta/wymówi litewskie nazwisko i imię i nie połamie na tym języka. Podobnie będzie z Polakami na Litwie. Jedyne rozsądne rozwiązanie – by obok oryginalnej pisowni była transliteracja w języku urzędowym.

  44. wilniuk mówi:

    DO Zyz:
    Być może ta podwójna wersja nazwisk byłaby jakimś rozwiązaniem. Na ten temat w latach 90. nawet dyskutowano. Jednak prawnicy wysuwali argumenty, że powstałby problem tego rodzaju: która wersja – polska czy litewska – ma być podstawowa, ważna?
    Główna trudność polega na tym, że w języku litewskim nie ma samogłosek e , y, ę, ą. Polskie e czyta się po litewsku jako ie lub ia , polskie y – jako i. Byk to jest bik. Nie ma też samodzielnej spółgłoski l. Żeby ją otrzymać, trzeba dodawać “i”. Nazwisko Molak po litewsku pisze się Moliak. Inny przykład: takie nazwiska o różnych rdzeniach, jak Cenkowski, Ciękowski,Cieńkowski, Cienkowski, Ceńkowski po litewsku mają jedną postać: Cenkovskis, ewnt, Cenkovski, a wymawiane jest jako Cjankvski. Inaczej nie da się zapisać.
    Tak więc z tymi nazwiskami to nie drobnostka, jak pisał tu jeden z forumowiczów. Tu nie tylko o końcówkę chodzi, a o zmianę nazwiska jako takiego. Przytoczyłem tu tylko kilka przykładów . Tych trudności jest dużo więcej.
    Mnie też zafundowano nazwisko z błędami ortograficznymi, jako że w języku litewskim niektórych liter, występująych w moim nazwisku, po prostu nie ma.

  45. Warszawiak mówi:

    A ja uważam,że nazwiska polskie powinny być zapisywane w oryginalnym brzmieniu, przy zastosowaniu polskich liter. Polacy stanowią większość na Wileńszczyźnie i nie widzę powodu dlaczego w programie szkół litewskich nie miałoby być wprowadzony krótki kurs czytania polskich nazwisk w sposób prawidłowy.Polaków na Litwie nie należy porównywać z innymi narodowościami, które przybyły na Litwę i Wileńszczyznę, jesteśmy tu od zawsze.

  46. krzysztof mówi:

    Do Zyz : Ogólnie rzecz biorąc w nicku numer 43 piszesz nieprawdę lub przynajmniej półprawdy. W Polsce nigdy nie było zakazu pisania imion i nazwisk w języku narodowym mniejszości. Ani przed wojną, ani po wojnie. Wiele nazwisk rzeczywiście polonizowano, ale odbywało się to albo na wniosek posiadaczy, albo przynajmniej wobec braku wyraźnego sprzeciwu z ich strony. Ustawa o języku polskim nic nie mówiła o nazwiskach.
    Proszę cię zatem : Nie rób ludziom wody z mózgu, tylko po to, by jakoś usprawiedliwić szowinistyczne praktyki stosowane w RL.

  47. Bronislaw mówi:

    Przed wojną ojca nazwisko nap. Sloczynski w 1947 Sločinskis w 1962 Cлочыньски w 1990 znwu Sločinskis pytanie poco.chyba že alfabet nie podchodzi do miendzynarodowego problem.može niechcą zrozumiec tej plątaniny.kaszy narobili nigdzie niema takiej plątaniny na swiecie,owszem možy litera nazywac się inaczej,czyta się inaczej,ale oryginal zostaje na rodzonym języku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.