73
Wojsku litewskiemu brakuje zawodowych żołnierzy

Fot. Marian Paluszkiewicz
image-4578

Jeszcze przed reformą wojska Juknevičienė przewidywała, że przejście do zawodowego modelu przyniesie trudności Fot. Marian Paluszkiewicz

Odkąd wojsko litewskie zrezygnowało z poborowych i stało się zawodowe, z powodu braku pieniędzy zaczęło jemu brakować żołnierzy.

Zdaniem byłego dowódcy wojska litewskiego Jonasa Kronkaitisa, w tym roku planowano zatrudnić 800 zawodowych żołnierzy, jednak zostanie przyjętych  zaledwie 200. Mimo tego, że oficerowie i sierżanci nie mają kogo uczyć, ich liczebność nie ulegnie zmianie.

— Nie możemy zrezygnować z usług oficerów, ponieważ kryzys minie, finansowanie wróci, a takich pracowników nie uda się nam od razu znaleźć. Na przyszykowanie dowódców batalionów potrzeba 14 lat. Jeżeli ich zwolnimy i później zatrudnimy szeregowych, nie będziemy mieli kompetentnych dowódców — przyczynę zachowania kadry oficerów wyjaśnił Kronkaitis.

Minister Ochrony Kraju Rasa Juknevičienė tłumaczyła, że nie można zatrudnić odpowiedniej liczby żołnierzy z powodu kryzysu ekonomicznego, który od pewnego czasu zmusza wszystkich do zaciskania pasa.

Ministerstwo Ochrony Kraju nie jest wyjątkiem. Z powodu mniejszego budżetu ministerstwo musiało zmniejszyć finansowanie we wszystkich sferach: asygnacje na utrzymanie personelu zmniejszono o 5,8 proc., na broń i sprzęt wojskowy — o 10,3 proc.

— Kryzys jest przyczyną braku finansowania. Oprócz tego nie możemy zatrudnić zawodowych żołnierzy, ponieważ kompletnie nie byliśmy przyszykowani do rezygnacji z poborowych — powiedziała minister.

Juknevičienė dodała, że obecnie z niecierpliwością czeka na postanowienie Sądu Konstytucyjnego, który orzeknie, czy decyzja przejścia do armii  zawodowej była słuszną. Oprócz tego omawiane są też inne rozwiązania zaistniałej sytuacji. Jednym z nich jest zachęcanie młodych mężczyzn do dobrowolnego pełnienia służby w wojsku jako alternatywa w przyszłości zostania zawodowym żołnierzem.

Jeszcze we wrześniu 2008 roku, przed reformą wojska, będąc członkinią Komitetu ds. Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego, Juknevičienė przewidywała, że reforma armii, dotycząca przejścia do zawodowego modelu wojska, przyniesie trudności. W to, że decyzja jest słuszna i niezbędna, wątpił również były prezydent Valdas Adamkus.  Dla jednego z zagranicznych dzienników powiedział, że gdyby Rosjanie postanowili zaatakować Litwę, to mogliby to zrobić w ciągu kilku minut.


POBOROWI — WYSTĄP!

Ustawy Sejmu ubiegłej kadencji przewidują, że liczba żołnierzy w wojsku zawodowym w roku 2014 sięgnie 8450. W roku 2013 w wojsku nie zostanie poborowych żołnierzy. W 2008 roku wojsko litewskie liczyło 2 tys. poborowych.


73 odpowiedzi to Wojsku litewskiemu brakuje zawodowych żołnierzy

  1. tomasz mówi:

    Ciekawa jest przytoczona wypowiedź poprzedniego prezydenta: „…gdyby Rosjanie postanowili zaatakować Litwę, to mogliby to zrobić w ciągu kilku minut.”
    A gdyby nie było armii zawodowej to ile czasu Rosjanie by potrzebowali? Godziny? Dwóch? To taka kolosalna różnica jest?

  2. Romek mówi:

    Widzę ,że elity polityczne nie odrobiły lekcji historii i uwierzyły ,że znaleźliśmy się w „królestwie wiecznego pokoju”.
    Należy pamiętać,że bezpieczeństwo , również kosztuje.

  3. Andrzej prof. mówi:

    A samolotów Litwie nie brakuje.Nieba litewskiego bronią samoloty NATO w tym polskie.

  4. józef mówi:

    U nas też nie najlepiej. Tzw. żołnierz zawodowy to na ogół kondotier przyzwyczajony do walki wyłącznie za pieniądze, bezideowy a zatem patriotycznie obojętny. Najnowsze badania socjologów brutalnie wskazują, że kontyngenty formują się głównie z powodu kasy. Jedyne wyjście z tej sytuacji (czasowe) to dobrowolna (ochotnicza) formacja terytorialnej „Gwardii Narodowej”. Broniąca własnego terenu we współdziałaniu z armią zawodową daje jakieś gwarancje ochrony lokalnej. WP przekształca się bowiem w wojsko „kontyngentowe”. „Romek” ma świętą rację ! Demoliberałowie po upadku sowietów radośnie ogłosili koniec ideologii a zatem „wieczny pokój” : Amen ! Lekkie otrzeźwienie przyszło po WTC. Nie mniej w/w nadal nienawidzą patriotyzmu a zatem i wojska chętnie przekształcając je w „firmę wojującą” a nie w Polskie Siły Zbrojne – WP.

  5. Walter mówi:

    do tomasz:

    Akurat nasz były prezydent miał trochę wojskowego doświadczenia by to mówić ;).
    Według mnie, w nasze czasy wojny bywają szybkie lub jeszcze szybsze. 6 lat wojny to już niemożliwie, biorąc pod uwagę potencjal wojskowej techniki ( w tym mobilności i do zniszczenia) chyba że wkluczając cackanie się z partyzanami/powstańcami.

  6. tomasz mówi:

    do józef: Co ty gadasz? Kto tu mówi o wiecznym pokoju i co maja do tego jacyś „demoliberałowie”???
    Skoro czujesz się bezpieczniej pod opieką pełnego patriotycznego ducha ale kompletnego ignoranta w mundurze, to twoje prawo. Ja tam wolę zawodowców.

    do Walter: Wiem o tym ale nie taki był sens mojej wypowiedzi.

  7. Walter mówi:

    To mi przypomina wers biblijny:

    J 10:12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; J 10:13 dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

  8. tomasz mówi:

    do Walter: Najemnicy w wojskowości od wieków uważani są właśnie za wyjątkowo wiernych. Do czasu aż im się płaci rzecz jasna.Wydaje mi się że Biblia nie jest najlepszym poradnikiem w sprawach wojskowości.

  9. Darek Prus mówi:

    Józefie, Tomaszu .. Znam środowisko polskich żołnierzy zawodowych i zapewniam, że to nie są najemnicy. To że dostają pieniądze nie znaczy, że tylko za nie służą. Nie znam badań ale jestem przekonany, że wśród żołnierzy w daleko większym stopniu niż w reszcie społeczeństwa do dobrej służby i pracy motywację stanowią wyższe, by nie użyć zbyt górnolotnych słów, bodźce niż tylko materialne. Również do służby poza granicami Polski. Pomijając te najwyższe, związane ze służbą Ojczyźnie, które też nie są rzadkie, są to na przykład chęć przeżycia przygody, potrzeba doskonalenia zawodowego – w warunkach poligonowych nie da się tego zrobić tak jak w bojowych. Oczywiście są i tacy, dla których jedynie pieniądze mają znaczenie, ale myślę, że to margines, bo ci wybraliby inny zawód

  10. tomasz mówi:

    do Darek Pruss: Józefowi to tłumacz. 😉

  11. Alkomat mówi:

    A ja w woju nie bylem, wymigalem sie 🙂 wluczylem sie kilka lat po kraju zatrzymujac sie u znajomych lub u znajomych znajomych. A teraz to moga mnie cmoknac. Nigdy poza-okresem przedszkolnym, bieganie z zapoconymi genitaliami z karabinem po krzakach mnie nie rajcowalo. Ale sa tacy, ktorzy sie w to bawia.

  12. litwin mówi:

    Jezeli Ltwa zmobilizuje wszystkich zdolnych do walki mezczyzn wraz z inwalidami to wojna z Rosja bedzie trwala 3 godziny,z Polska 3 dni,a z lotwa 33 lata.

  13. ex mówi:

    nikt o zdrowych zmyslach nie mowi o wojnie z Rosja czy Bialorusia, wiadomo ze takie wojny sa w europie niemozliwe. a gdyby nawet byly mozliwe to nie uratuje nas zadna czy to zawodowa, czy ochotnicza formacja, tylko NATO jesli zechce zareagowac. mimo to armia w dzisiejszym swiecie ma duzo innych zadan: misje pokojowe, walka z kleskami zywiolowymi, terrorystami, piratami, miny itp itd. – i wlasnie dlatego potrzebna jest zawodowa armia a nie zbiorowisko nastolatkow z karabinami.

  14. jez mówi:

    do ex:Afganistan ,Irac,Serbia,Kosowo do jakich misji zaliczasz?

  15. zozen mówi:

    zgadzam się, że armia ma dużo różnych zadań. Tylko ostatnio pani Jukneviciene, stwierdziła, że nie pozwoli użyć wojska do pomocy ludności i ma ono siedzieć w koszarach. No to po co taka armia co tylko pobiera żołd i siedzi w koszarach. Niech już wtedy ich będzie mniej.

  16. Piast Kołodziej mówi:

    Hm?
    Czy widział ktoś z Panów Vidoga? Szukam jego komentarzy wśród „niepopularnych” tematów na łamach KW mówiących o gospadarce i polityce Litwy! Nie ma gościa! Komentuje tylko zajadle jak wściekły pies tematy społeczne traktujace o życiu Polaków na Litwie.Dlatego Vidoga postanowiłem właczyć do galerii zawanej „pszenicą Ladsbergisa”. Będzie pierwszym pospolitym chwastem na forum Kuriera Wileńskiego !

  17. GIRA-KBAC mówi:

    Żołnierz- konotacja od żołdu.
    Żołdak człowiek walczący za pieniądze.Po co te wywody i wielkoe mądrości mosci tomaszu.
    A wojsku to ty chociaż byłeś czy tylko przchodziłes poparzeć cwaniaczku??? hehehehehehe

  18. jez mówi:

    do GIRA-KBAC:tomasz jest o odrobine za slaby do wojska.Moze walczyc tylko myszka komputerowa.

  19. GIRA-KBAC mówi:

    Jez.
    W wojsku na takich mawiano-MOJA albo JA.

  20. tomasz mówi:

    do GIRA-KBAC: No i co z tego że taki jest źródłosłów wyrazu „żołnierz” ???
    A co cię to obchodzi???hehehheh.
    Mam stopień oficerski.

    do jez: Już jeden taki był co to pisał „ciekawe czy ty taki odważny jesteś tylko w internecie”. To mu zaproponowałem żeby się sam przekonał i podałem swój adres e-mailowy. Czekałem parę dni i zapytałem go czy już zrezygnował z badań osobistych. Coś tam bąknał że nie czas jeszcze i od tej pory go już nie ma. E-maila też nie. 🙂
    Zatem pytam i ciebie? Chcesz sie przekonać osobiście? Chętnie się spotkam.

  21. GIRA-KBAC mówi:

    do 20.
    A jakąż to szkołe oficerską skończyło się chyba Obrona Torów Kolejowych.
    Wiesz gdzie se mozesz ten stopień wpisać- do Przysposobienia obronnego.
    Nie matura lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera.heheheheheh

  22. tomasz mówi:

    do GIRA-KBAC: To co chciałem to napisałem a teraz mogę ci jeszcze dodać : Won od mojego życia prywatnego!

  23. GIRA-KBAC mówi:

    Co sie pocisz.Nikt ci przecież w majtki nie zagląda.
    A won to SE możesz mówić do swojego psa jak go masz choc wątpię.
    Człowiek twojego pokroju nie potrafiłby docenić wiernosci tego zwierzecia.

  24. tomasz mówi:

    Znacie ten kawał?:

    Jasio mówi do mamy :
    – Mamo ide do sklepu po zeszyt.
    – Absolutnie, leje taki deszcz że żal wypuścić psa z domu. Tato pójdzie…

    Coś tu szeleści na forum? To chyba deszcz….

  25. GIRA-KBAC mówi:

    A jednak sie pocisz.

  26. Czesiek mówi:

    Od wczoraj brakuje dzieci, od dzisiaj żołnierzy, jutro będzie brakowało lekarzy, nauczycieli i policjantów. Tak się zaczyna kryzys państwowości. Nie brakuje tylko politków , krętaczy i złodzieji.

  27. tomasz mówi:

    do Czesiek:Lekarzy i nauczycieli to właściwie już brakuje. 🙁

  28. mikola mówi:

    Tak to bywa, gdy kobieta rzadzi wojskiem.

  29. maur mówi:

    W wojsku byłem. Aby nie było że amator. Polish Navy lub „szkoła apaczów” -jak kto woli. Ca 120 młodych ludzi. Pół roku intensywnego szkolenia. Wielokrotnie później zastanawiałem się nad wartością całej kompanii.
    Wnioski- najwyżej 6 do 12 kolegów byłem w stanie ocenić jako dobrych żołnierzy. Dobrych – znaczy tylko z nimi widziałbym szanse wykonania jakiegokolwiek zadania bojowego. Reszta, czyli 90-95%, zwykłe mięso armatnie. Przypomina mi się powiedzenie przypisywane Napoleonowi, …”jeden zawodowy żołnierz zastąpi 12 z poboru a ma tylko jeden żołądek”… Tyle w kwestii poboru i uzawodowienia armii. Byłem po maturze. Na moich oczach realizowało się to powiedzenie o oficerach bez matury. Na moich oczach też zostawali oficerami ludzie po studiach po kilkumiesiecznym pobycie w wojsku. Ludzie którzy nie tylko nie powinni zostać oficerami ale i w większości -szeregowymi żołnierzami. Większe obciążenie niż pożytek. Teraz o wojsku Litwy czy Polski. Tylko irracjonalna ambicja nieudolnych polityków każe utrzymywać armie o liczebości według ich widzimisię, armie nieudolne, niezdatne do poważniejszych działań militarnych, z przestarzałą strukturą, złymi relacjami międzyżołnierskimi,zbiurokratyzowane, źle wyposażone. Armie na utrzymanie których społeczeństwa marnują gigantyczne środki czyli naszą kasę.
    Po co Polsce 100 000 armia zawodowa mająca zastąpić ponad 300 000 armię z poboru? Wystarczy max ze 25 000 super wyszkolonych, ochotników którzy raczej zginą niż nie wykonają zadania. A przy tym starczy kasy na dowolne wyposażenie.
    Po co Litwie własne wojsko? Skoro jest już w sojuszach -też przecież może postawić na takich ochotników, znających języki obce, wysłać ich kontygent i opłacać, np. do kraju o najwyższej wartości armii. A reszta tych „żołnierzy” niech idzie w cholerę do jakiejś pożytecznej pracy.
    ps. Zdaje się, że Napoleon czytał Platona. W „Państwo” jest tam coś o organizacji armii 😉

  30. tomasz mówi:

    do maur: Zgadzam się.Z jednym wyjątkiem. 25 tys to jednak trochę mało.

  31. Jan mówi:

    Do maur:tomasz ma rację.25tys.to cienko.Weż pod uwagę logistykę.Wojska chemiczne/skażenia/które muszą być,bo nie wiadomo co komu przyjdzie do głowy.Zobacz nasze wybrzeże.Jest spore.Bieszczady.Niby górki,a jednak.Sporo innych formacji,może mniej docenianych,a jednak potrzebne.Uważam że nasz kraj powinien mieć/i powinno stać/ armię około 100tys.dobrze wyszkolonych,uzbrojonych i opłaconych żołnierzy.Wtedy zanim ktoś się zdecyduje na wprowadzenie z zewnątrz „nowego ładu” dobrze się zastanowi czy warto.Trzeba też pomyśleć/a warto/o młodych pasjonatach wojska/cywilach/którzy w wolne soboty bądż niedziele zamiast myśleć o „pierdołach”powinni być szkoleni na poligonach bądż strzelnicach które są przy każdej jednostce wojskowej.Broń dostaje pod opiekę ,pobiera i zdaje do magazynu w jednostce.Za naboje płaci 50%.Zamiast „prochów” i innej głupoty ma gdzie spędzić czas,a w razie czego może wspomóc regularną armię.Trzeba tylko chcieć,a nierobów z rządu wywalić na zbity pysk.Młodzierz mamy mądrą i dobrą,tylko trzeba się nią zająć a nie stękać.

  32. tomasz mówi:

    do Jan: Zgadzam się.Takie weekendowe przeszkolenia to dobry pomysł.

  33. maur mówi:

    ad 31 i 32; tomasz i Jan. No to mamy temat do przedyskutowania. Oczywiście nie spodziewałem się, że mój post ma stanowić receptę na uzdrowienie dzisiejszej armii. Ok. Zostanę na pozycji obrony liczby 25 000 armii. Z jakąś minimalną tolerancją. Co do postu Jana -to niezgoda na 100 000 armię i ZGODA na pozostałą część.((( Co do niezgody – zostawię taki pogląd. Mając do dyspozycji 9-12 osobową drużynę, której członków mógłbym dobrać w/g własnych kryteriów -jestem w stanie zaplanować i wykonać neutralizację dowolnej kompanii wojskowej liczącej 100-150 żołnierzy.?)))
    Teraz do części nie budzącej (wiele) kontrowersji. I owszem. W trakcie radykalnej przebudowy armii zostałaby … no właśnie, armia zbędnych ludzi. Tu dokonałbym selekcji i wybrał najbardziej przydatnych do zorganizowania i kierowania Gwardią Narodową. Właśnie przeznaczoną dla pasjonatów wojskowości. Ale tu pozwoliłbym na trzymanie wyposażenia, w tym broni i umundurowania, w miescu zamieszkania, tzn, w domu. Tak mogłoby być w każdej gminie. Co najmniej drużyna. Jednostki specjalistyczne tej formacji należałoby zorganizować na poziomie powiatu.Tu np. byłoby miejsce dla formacji technicznych. inżynieryjnych czy chemicznych. I na tym poziomie możnaby zaplanować jakieś ogniwo logistyki. Wykorzystując np. powiatowe jednostki Policji lub Straży Pożarnej. Dlaczego tak? Otóż wszelkie magazyny, a już szczególnie z bronią, są bardzo kosztowne w utrzymaniu i zawsze są jednym z pierwszych celów ataku. Jeśli członkami GN zostawali by pasjonaci, na pewno jakoś zweryfikowani, dobrowolnie przyjmujący na siebie określone rygory -to nie widzę żadnych przeszkód aby wyposażenie mieli w domach. Jednym słowem cele potencjalnych ataków winny być maxymalnie rozproszone -z punktu widzenia potencjalnego przeciwnika i odwrotnie z własnego punktu widzenia. I to byłaby ta bezimienna, szkolona i doskonalona główna siła obronna kraju. Oczywiście na szczeblu powiatu dowódcy musiałyby podlegać wszelkie adekwatne służby i instytucje -w określonych sytuacjach i na określonych warunkach, włącznie z działaniami zawodowych jednostek wojskowych.
    Przy właściwym rozplanowaniu i zorganizowaniu powyższego zostaje nam mnóstwo obecnie marnowanej kasy.
    Pozostaje rozplanować zadania i wyposażenie dla tej 25 000 armii zawodowej. Ale to już przy innej okazji.
    Tymczasem pozdrawiam obu Panów 🙂

  34. tomasz mówi:

    do maur:Zgoda że tak jest jak wyliczyłeś porównując potencjał.Problem nie tkwi jednak na poziomie kompanii.Chodzi o wielorakie rodzaje wojsk. Służb pomcniczych itd. czyli ich wydajność. Jeśli chcemy mieć wszystkie rodzaje wojsk to taka liczba sama nam wyjdzie.

    Co do przechowywania broni. To genaralnie jestem za prawem obywatela do dostępu do niej. Dostrzegam jednak i niebezpieczeństwa. Nawet jeśli przyjmiemy że weryfikacja będzie dobra. Czyli że zminimalizujemy niebezpieczeństwo posiadania broni przez osoby nieodpowiedzialne. To pozostaje jeszcze kwestia włamań z kradzieżami. Otwiera się wielkie pole do stworzenia całego „przemysłu” pozyskiwania broni przez bandziorów, terrorystów i itp.

    I nie uważam aby ta ochotnicza formacja miała być główną siłą. Tylko włąśnie pomocniczą. Sam wskazywałeś na to że jeden zawodowiec jest wart kilku ochotników.
    Ja także pozdrawiam.

  35. józef mówi:

    p. „tomaszowi” ad. (6) zanim Pan przeczyta (i zrozumie – także ironię) już Pan ruga albo drwi. Taka to na tym forum Pańska (na ogół) specjalność.

  36. józef mówi:

    P. „Darkowi Prusowi” (9) – w mojej opinii użyłem wiedzy pozyskanej od znajomego prof. socjologii, który ok. 4 m – ce temu pokazywał mi wyniki merytorycznych badań za ostatnie 4 lata.

  37. jez mówi:

    Po co Litwie wojsko?
    Jak psu piata noga.Bede goly bosy i bogu przeciwny ale za to uzbrojony.
    Tylko glupi nie rozumie ze wojna miedzy panstwami NATO i panstwem posiadajacym bron jadrowa jest niemozliwa.Oczywiscie pod warunkiem ze NATO nie zdradzi i nie pozostawi Litwe na pastwe losu.To z kim w takimrazie zbieramy sie wojowac?Jezeli nie bedziemy sami najezdzac takie panstwa jak Afganistan,Irak,mozliwe Iran,to nikt nam nie zagraza i nie zagrozi.A moze napadniemy na Bialorus,ale Backa kaze jednej wiosce wziac widly i pojutrze siabry umyja nogi w bBaltyku.
    Uzbrajanie sie Litwy jest potrzebne fanatykom i rzadzacym,ktorzy pragna uciulac jakis pieniadz na zakupie broni,a takze wojskowym ktorzy wiecej niczego nie umieja .
    A dla nas lochow propaganda wpaja ze powinnismy sie bronic.Przed kim?

  38. Jan mówi:

    Do maur:Typ Gwardii Narodowej nie przejdzie.Żaden rząd nie odda sił zbrojnych/jak by to się nazywało/np.wójtowi lub sołtysowi z partii opozycyjnej.To jest władza.Daje pewność,a co za tym idzie :przywileje oraz wszechpotężną mamonę.Znając jeszcze naszą mentalność to powtałoby nowe przysłowie:Wójt na zagrodzie równy wojewodzie.Jestem cały czas za dobrze wyszkoloną,uzbrojoną i opłaconą armią liczącą 100tys.Również pozdrawiam.

  39. Jan mówi:

    Do jez.Nie licz na to że „zachód” będzie umierał za Kłajpedę,Rygę czy Talin.Tak samo jak miał nas w d…w 1939r.i nie umierał za Gdańsk.Myślisz że teraz będzie co innego?Kiedyś podział zrobili na linni Wisły.Teraz zrobią na linii Odry lub Warty,dlatego nakłady na obronę powinny być co roku zwiększane/a nie zmniejszane/a armia zawodowa i dobrze wyszkolona.

  40. GIRA-KBAC mówi:

    A tutejszy tomasz jak zwykle błyszczy.
    Oficer rezerwy- malowany chłopczyk po przszkoleniu obronnym.Znający komendy-baczność ,spocznij- pierdnij odpocznij.
    Z przydziałem do OC- czyli Obsługa Cmentarza.

  41. Agatka mówi:

    p.józef, … pozwolę sobie cichutko zaoponować.Pierwszą specjalnością osobnika,którego nicka nawet nie wymienię są donosiki do Admina (i ponoć nie tylko).Zrugać Irenkę,wydrwić Juliana,chamsko „potraktować” Agatkę,pogonić Józefa i j’en passe to jego druga specjalność.A gdy coś nie tak to zgodnie z zasadą „admin do nogi,admin aportuj” wpisy internautów są skreślane,internauci są banowani a jego wpisy (zwane szumnie komentarzami) co najwyżej usuwane in catimini.Czy tak działa cenzura?Nie wiem.Ale skąd oni to mają?Po stażach z Gaz.Wybiórczej?

  42. tomasz mówi:

    do józef: No to mnie oświeć i wyjaśnij. Zawsze chętnie podejmuję dyskusję.

  43. tomasz mówi:

    do GIRA-KBAC i Agatka:Dzisiaj JESZCZE nie reaguję na zaczepki. Jutro skorzystam z praw jakie jak widzę niektórym przysługują więc może i mi admin zezwoli.

  44. maur mówi:

    ad.35 tomasz; Jasne, że problem nie tkwi na poziomie komapnii. Nie chcę spekulować, że neutralizacja JW z ca 2500 żołnierzami też nie byłaby wielkim wyczynem. Problem w czym innym. Np; w zmiennej wartości bojowej JW w czasie, zatrudniania żołnierzy do czynności mhm? -mało wojskowych, itp.
    Zmienna wartość w czasie. Pobór-szkolenie-wprawa-doskonalenie-rutyna-uwstecznianie się. Do przemyślenia kiedy jaka wartość – ? 😉

    Np. „Swiniopas” -stałe zajęcie dla żołnierza!!! Skrajny przykład tego co sam widziałem. Więcej -sam przydzielałem człowieka do tej pracy. To była już rutyna. I takich „żołnierzy” miałem kilkunastu. Zawsze na stałe gdzieś oddelegowanych.
    Albo inny „kwiatek”. Na 150 Żolnierzy ponad 60 chorych!?

    Ca 2500 żołnierzy w kolejce na śniadanie. Trzy kuchnie, tyleż stołówek. Oficer inspekcyjny, starszy oficer, zatrzymuje przechodzącego w pojedynkę żołnierza. Ostro pyta …” żołnierzu dlaczego nie oddajecie honorów wojskowych!?”… Flegmatyczna odpowiedź …” ja nie żołnierz, ja bibol”…. Salwa smiechu tych co słyszeli. (Bibol od BIB -Batalion Inżynieryjno Budowlany). A statystyczny żołnierz.

    To dorzucę jeszcze.Byłem w 5 JW. Normalna służba zasadnicza 24 m-ce. W 3 z tych 5 Szef kompanii to zwykły złodziej i kombinator.O 2 pozostałych nie mogę nic złego powiedzieć a wręcz przeciwnie- byli na właściwym miejscu. To jest trzon logistyki wojskowej.
    Temat poważny, to pominę kabaretowe doświadczenia.

    Broń w domu. Owszem, jestem uparcie za. Ale oczywiście nie można broni dawać do ręki idiotom.
    Nie wierzę aby jakikolwiek bandzior chciał pozyskiwać broń z tego źródła. W procesie szkolenia, doskonalenia itp, jest czas na solidną weryfikację każdego.
    Dziś w Polsce w domach jest KILKASET TYSIĘCY szt. broni. Jakoś rzadko zdarza się aby dzięki temu wzrósł poziom poważnych przestepstw. Więcej- słyszymy, że to posiadacz zastrzelił siebie albo kogoś z rodziny, np. Blida, Sekuła, czy jakiś niewydarzony myśliwy lub policjant.
    W tym przypadku można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć spadek poziomu wielu przestępstw. Wzrosłaby liczba i jednostek broni i posiadaczy. I niebyliby to już statystyczni ludzie.

    Pozostaję przy zdaniu, że to byłaby ta zasadnicza „siła”. Nie wyartykułowałem tego wcześniej i nie wynika to z mojego wpisu. Otóż możemy rozważyć jakieś cele militarne do osiągnięcia zakończone okupacją pokonanego przeciwnika. Z punktu widzenia agresora ważne jest aby przeciwnik był słabo wyszkolony, słabo wyposażony, zachowywał się rutynowo i przewidywalnie, przy tym był wewnętrznie skłócony, podzielony, każdy odpowiadał za inną „działkę” itp, i jeszcze żeby był skoncentrowany w znanych garnizonach. To jest ta własnie bezwartościowa armia do neutralizacji w kilka dni a przy dzisiejszym poziomie techniki może i godzin.
    Ale tu mamy inną sytuację i potencjalny agresor ma dylemat. Ta armia jest jakoś dziwnie mała a zajmuje tyle samo garnizonów. No i w tych garnizonach jakoś za dużo cywili. A jest jeszcze jakaś cholerna GN z oddziałkami w każdej gminie, kazdym powiecie większa formacja ?Jest ich ile? 500 000 a może i z milion, a może i wiecej.
    Proszę bardzo. Zaplanuj wówczas potrzebne siły i środki do podboju.
    Chodzi mi o to, że tym sposobem zniechęcamy potencjalnego agresora już na etapie planowania.I tak rozumiem znaczenie tej zasadniczej siły. Przecież każdy z GN byłby więcej wart niż obecny żołnierz. Nawet ten z armii zasadniczej, 100 000, o której wspomina Jan -różne motywy wstąpienia. A, i proszę nie czynić pararel do OC. Najlepiej zapomnieć, że jest coś takiego. Parę dni temu widziałem zardzewiałe kłódki na schronach dla ludności.

    No i mamy wszak ze 25 000 zawodowców. No to jeszcze x -naście ich wartość bojową.

    Ech… fantazje… 🙂

  45. tomasz mówi:

    do maur: Co do pierwszej części postu to nie ma sporu.Wiele trzeba zmienić ale nie stoi to w sprzeczności z liczebnością rzędu 100tys.

    Co do broni w domu to się nie zgadzam. Teraz jest to jednym z wcale nie małych źródeł pozyskiwania broni. Wiem bo sami policjanci mi to mówili. Wiesz jakie są teraz wymogi aby „cywil” mógł mieć w domu broń? Sądzisz że jeśliby to stało się masowe – wymogi te dałoby się utrzymać? No i kto by to mógł konrolować i jak. A potencjalny przestępca wiedzaiłby że ma spore szanse przy zwykłym włamie „zajumać” i „gnata”.
    Statystyki które podajesz znam.I wiem że obejmują także kolekcjonerów a zdarzało się (słyszałem z tego samego żródła) że do statystyk komendy policji podawały znane im miejsca gdzie jest broń biała…

    Ciągle nie zgadzam się co do głównej siły. Dostrzegam tu wewnętrzną sprzeczność w rozumowaniu.Już o tym pisałem. Skoro uważasz (tak jak ja) że dobrze wyszkolony zawodowy żołnierz jest wiecej wart niż gromada wyszkolonych pobieżnie to ten zawodowy jest właśnie główną siłą a reszta pełni role pomocniczą. A nie odwrotnie.
    Argument o rozproszeniu na każdą gminę także mnie nie przekonuje. Jeśli przeciwnik będzie miał skoncetrowane siły to wygniecie te gniazda oporu po koleji bez większej szkody dla siebie. To co podajesz jest dobrym przepisem na przygotwanie do partyzantki. Tylko aby była ona przydatna to najpierw trzeba wojnę przegrać a chyba nie o to nam chodzi?

  46. maur mówi:

    ad 39; Jan. Dzięki za pozdrowienia. Odwzajemniam.
    Nie chcę wierzyć, że nieprzejdzie.Mam nadzieję, że jako naród prędzej lub później dojrzejemy do tego. Bez złośliwości -sołtys „stoi” na czele wsi i przysiółków -nie pamiętam limitów liczby gospodarstw do uznawania za wieś. W gminie wiejskiej rządzi Wójt, miejso-wiejskiej i miejskiej Burmistrz lub Prezydent. Jakakolwiek podległość tym funkcjonariuszom nie może wchodzić w rachubę. Mają już swoje Straże Gminne czy Miejskie i nawet tym nie potrafią efektywnie kierować.
    To musi być formacja apolityczna. Swoje sympatie polityczne każdy zostawia w domu. Tak jak żołnierz.
    Gmina, powiat też, jedynie realizowałaby wyznaczone zadania na potrzeby tejże formacji np. czasowe udostępnianie budynków, budowli czy innych obiektów. Nawet nie byłoby potrzeby wielkich zmian legislacyjnych -gdyż i dziś takie zadania są na tych szczeblach realizowane.Natomiast z tym zamachem na kasę, to należałoby zrobić tak …. aby nie było kasy. Np. GN kupuje sobie samodzielnie wyposażenie, w tym broń, amunicję, inne, itp.
    Mhm, pomału dotarłem do czasów Kazimierza Wielkiego…
    A czy to nie od niego zaczął się nasz rozkwit? ……

  47. trofmok mówi:

    maur – wiesz po co żołnierze wyjeżdżający kupują sobie to i owo?? każdy dostaje w naturze wszystko co jest mu niezbędne, a oprócz tego dostają pieniądze na tzw. wyprawkę, za które mogą sobie kupić to co uważają za stosowne indywidualnie wg. swoich upodobań. Kwoty nie będę wymieniał bo może ona wielu podrażnić. Indywidualne wyposażenie żołnierza na misji jest wielokrotnie lepsze od żołnierza pozostającego w kraju w i czekającego w gotowości bojowej w jednostce wojskowej. Wypadki i śmierć to normalna rzecz , wojsko to nie fabryka czekolady. Jeśli chcemy trzymać pokój u siebie musimy go trzymać jak najdalej od ans.

  48. maur mówi:

    ad 46; tomasz.
    1. No cóż, w sprawie liczebności armii pozostajemy na swoich pozycjach.
    2.A dlaczegóż to Polcja miałaby wyznaczać wymogi do posiadania broni? W organizacji, słusznie minionego, ustroju takie mieli zadanie, nb. wynikające z dekretu Stalina. Policja niech WALCZY z przeztępczością a nie ją zwalcza lub udaje, że zapobiega. Przez kilkadziesiąt lat ani razu nie sprawdzali jak przechowuję broń.!
    3.Potencjalny przestępca częściej trafiałby na uzbrojonego, częściej zostałby postrzelony czy zastrzelony.Byłoby o tych sprawach głośno. Przestępca zacząłby myśleć. A jak by „zajumał gnata” członkowi GN, to nie tylko nieudolną policję miałby na karku ale i GN. No i znacznie większą szansę na wpadkę. Tu raczej widzę pozytywy.
    4.Szanowny tomaszu. Nie ma tu sprzeczności. Armia już liczy ca 120 000 żołnierzy. Deficyt budżetowy na przyszły rok ma być zwiększony do ponad 50 MLD zł. Sądzisz, że armia będzie miała się lepiej?
    Te „moje” 25 000 byłoby warte kilka razy więcej niż 100 000. Z oparciem w każdej gminie? Proszę bardzo, skoncentruj swoje siły. Tylko na to czekam. Stracisz je zanim skończysz koncentrację.
    Dziś faktycznie byłoby igraszką opanować te kilkadziesią garnizonów. Ale dorzuć kilkaset powiatów i kilka tysięcy gmin. Spójrz z czym przyszłoby Ci się zmierzyć. A teraz weź pod uwagę, że każdy ruch przeciwnika jest monitorowany, każda akcja z zaskoczenia, np, desant, nieprawdopodobna. Pozostałoby do wyboru totalne zniszczenie jednym uderzeniem. Tylko po co? Dla kilkudziesięciu mln ha skażonej ziemi nie do uprawy przez setki lat?

  49. maur mówi:

    ad 48; tromok; coś o tym słyszałem;
    poza tym myślę, że dużo racji jest w powiedzeniu …”chcesz mieć pokój szykuj się do wojny”…

  50. Czesiek mówi:

    W tym roku ,żeby dostać się na na chemię na Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie trzeba było mieć >85% z rozszerzonej matury z chemii i matematyki!. Nie wiem jak na innych kierunkach, ale to więcej niż na medycynę

  51. bobrowniczy mówi:

    Tak sobie czytam i myślę skąd u ludzi nie zwiazacych z wojskiem taka wyimaginowana znajomosć tematu.
    A kurat w tym przypadku nie chodzi o skuteczność armii a jedynie o jej reprezentatywnośc.
    Normalnie rzecz ujmując jak by to wyglądało-Polska 38 milionów obywateli i 25 tyś.wojska.No dajcie spokój.Jaka rola prezydenta by była przy takiej liczebnosci.
    100 tys.to już coś znaczy i można dla takiej armii produkować.
    Dajcie se siana z tymi dyrdymałami.
    Na marginesie doswiadczenia z wojska będącego w Układzie Warszawskim są prawdziwe
    sam służyłem 24 m-ce w 18 pułku czołgów srednich Wędrzyn-LAS VEGAS.
    Rezerwa 1986-88.

  52. tomasz mówi:

    do maur:
    1. 1,13 mln Rosja.
    72 940 Białoruś.
    19650 Litwa
    308 tys. Ukraina
    26,2 tys. Słowacja.
    57 000 tys. Czechy
    308,4 tys. Niemcy
    Oto liczebność armii państw graniczących z Polską granicą lądową. Porównaja to ze swoimi 25 tys.
    2. U mnie też nie sprawdzali. A jeśli nie policja to kto?
    3. Potencjalny przestępca jak idzie tylko na włam to wtedy kiedy gospodarzy w domu NIE MA.
    4. Kwestia finasowania to problem oddzielny i faktycznie teraz nie jest z tym dobrze. Czy w twoim rozwiązaniu byłoby lepiej? Watpię.GN też koszty będzie generować.Choć generalnie nie uważam tego za złą koncepcję.
    5. Ciągle podajesz przepis na partyzantkę PO przegranej wojnie. Bo niby jak zamierzasz walczyć z silnym destantem BEZ koncetracji?Jak zamierzasz powstrzymać zagon pancerny BEZ koncetracji? A skoro każde wojsko skoncetrowane to idealny cel i oznacza to autmatycznie jego zniszczenie to nie warto mieć żadnej armii. Nawet tej 25 tysięcznej.Od razu trzeba stawiać na partyzantkę.

  53. maur mówi:

    ad 53; tomasz.
    1. Ok. Liczby mnie nie przerażają.
    2. Po co w ogóle Policja miałaby sie tym zajmować? Wystarczy wewnętrzny system konroli. Mówimy przecież o ludziach honoru, z 15% populacji zweryfikowanych do kolejnych ??? %
    3.Potencjalny przestępca omija ten kraj. Jak Szwajcarię.
    4.Kasy nie było, nie ma i będzie jeszcze mniej.Pomyśl jak są planowane wydatki z budżetu MON. a) żołd i pochodne -x(razy) liczba etatów,
    b)świadczenia bytowe, tj, prowiant,ubranie,kwatera, CW,ZW,CO,ścieki i nieczystości bytowe itp,
    c)remonty i bieżąca konserwacja infrastruktury,
    d)bieżąca konserwacja i utrzymanie środków bojowych,
    e) materiały ćwiczebne,
    f)inwestycje w nowe uzbrojenie.
    Pewnie nie jest to dokładne ale na pewno coś w tym stylu. Ale prawie wszystkie wydatki są pochodną liczby żołnierzy. Teraz pytanie, jeśli taki budżet jest niewystarczający to jaki jest priorytet – czy cel zadaniowy armii jest priorytetowy czy możliwości realizacji celu ogranicza rozmiar budżetu?? Jak wiadomo budżet jest za mały a zanosi się, że będzie jeszcze gorzej.(Vide dług publiczny, jego limity i konsekwencje, dziura budżetowa obecna i na przyszły rok itd). W mojej koncepcji starcza środków budżetu MON na wszystkie cele z najnowszymi środkami technicznymi na świecie włącznie. Astoria na forum przy artykule poświęconym rocznicy bitwy pod Wizną trafnie określa stan i możliwości naszej armii.
    Dlaczego mamy wybierać jakąś opcję, z których każda nie jest dobra? Prezydentowi wystarczą aktorzy z tzw. kompanii reprezentacyjnej. Powtarza się po raz e-nty w naszej historii zapóźnienie techniczne naszej armii. I będzie to ciągnąć się w nieskończoność z przewidywalnymi efektami.Tzn, kilku- tygodniowej, -dniowej,-godzinnej zdolności do oporu. Tomaszu odpowiedz sobie na pytanie- dlaczego Hitler zrezygnował z zamiaru podbicia Szwajcarii?
    5. Partyzantka po? Sądzę odmiennie.Zapora psychologiczna dla planistów i logistyki potencjalnego agresora. Liczby potrzebnych sił i środków nie mieszczą się w tabelach arkuszy.
    Silny desant bez koncentracji? Powstrzymać? Otóż zmieniam reguły gry przed jej podjęciem.Chodzi o to by nie stosować się do warunków narzuconych, schematycznych,-a zmusić potencjalnego przeciwnika do przyjęcia własnych reguł.Rzecz w tym abym dysponował zasobem sił i środków umożliwiających mi wcześniejsze wykrycie takiegoż desantu i jego neutralizację w optymalnym momencie. Przecież na zagon pancerny nie będę zbierał własnych jednostek pancernych i urządzał drugiego Kurska, tak jak na desant lotniczy chroniony myśliwcami nie wyślę własnych myśliwców i na desant morski nie wyślę własnych okrętów. Bo wszędzie przegram. Rzecz w tym aby czołg z 4-osobową załogą zniszczyła jakaś rakieta odpalona z kilku?- dziesięciu? km. Somolot myśliwski niech sobie polata -moim celem jest ten desantowy, okręty niech sobie płyną z desantem -Bałtyk jest płytki i z góry wszystko widać. Czyli jak widzisz zmierzam w kierunku całkowitego przeorientowania zadań armii a raczej sposobów osiągnięcia jej celów. Kto jak kto, ale ty zapewne masz świadomość, że wystarczy wejść na satelitę via net by zajrzeć do domu przez okno. Swoje okna widzę. A dziś chłop w stodole może mieć internet…

    No ale to są nasze dywagacje. Wygląda, że zajęliśmy to forum i innym może się to niepodobać. Chociaż z drugiej strony podwyższamy wskaźnik korzystania z KW 🙂

  54. Jan mówi:

    Do maur:Szwajcarii nie ruszył tak jak Szwecji.Neutralne państwo.Po drugie wiesz ilu dygnitarzy niemieckich,włoskich czy z innych państw miało tam konta? Gdzie bybyło składowane zrabowane złoto,kosztowności i dzieła sztuki z całej Europy?

  55. tomasz mówi:

    do maur:
    1. To faktycznie się różnimy.Widzę że ciebie przerażają tylko te liczby które odzwierciedlają finanse.
    2. Jasne wszyscy w GN będą ludźmi honoru.
    3. Tak jest w Polsce nie ma przestępczości.
    4. W tej chwili mamy juz jeden z najmniejszych współczynników przekazywania procentu PKB na armię. W stosunku do innych krajów. Jak będzie zapisane że armia ma być jeszcze mniejsza to i budżet będzie mniejszy.
    A Szwajcaria oprócz tego co napisał Jan różni się też znacznie od Polski ukształtowaniem terenu i położeniem geograficznym. Niestety nie jesteśmy Szwajcarią i musimy to brać pod uwagę.
    5. No …zapora psychologiczna. Zupełnie jak w Wietnamie, Afganistanie czy Iraku. Tam też każdy chłopak ma giwerę. Pomogło to im?

    Do wczesnego wykrycia desantu nie pomoze żadna GN.Oni zobaczą tylko mnóstwo spadochronów. Tylko że wtedy juz będzie za późno. Potrzebny jest nowoczesny system wczesnego wykrywania i ataku jeszcze w powietrzu. A żeby to robić skutecznie trzeba opanowywać sprzęt latami i ciągle się doskonalić. Za darmo w GN to można sobie postrzelać. Ale nabycie takich umiejętności wymaga mnóstwa czasu. Nikt nie będzie tego robił za darmo bo zdechnie z głodu.Nie starczy mu czasu na pracę.
    A z tym internetem. Tak jest. Możesz sobie przez internet obejrzeć zdjęcia swego domu sprzed kilku miesięcy. Aktualne i na bieżąco mają tylko satelity szpiegowskie ale i te można oszukać. Tylko trzeba zawodowców.

    Tym co się komu podoba na tym forum a co nie; przejmuję się coraz mniej. A jeśli admin uzna że niektórym w ramach popularyzacji forum należy przyznać limit dzienny postów to też jego sprawa. Jak nie może być dobrze to niech będzie śmiesznie. Znaczy jeszcze śmieszniej. 🙂

  56. bobrowniczy mówi:

    A jajaj jakie madrości tomaszu tu serwujecie.To na przysposobieniu obronnym takie ciekawostki przekazywał jakiś mitoman.

  57. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Nie. Na kursie kastrowania bobrów.

  58. Agatka mówi:

    Na jakie to teraz kursy co niektórzy chodzą!!!Wreszcie wiemy gdzie wykuwają się fachowcy od wszystkiego i niczego!!!

  59. bobrowniczy mówi:

    Dobrze kombinujesz mosci tomaszu.
    Bobrowniczy to był taki stan który mocą nadaną przez króla a włąściwie przez królową BONE miał za zadanie ochronę i kontrolę nad populacja BOBRÓW na Litwie.
    A tak na marginesie to gdybyś był w wojsku to byś wiedział,że ręka nie granat pisiora nie urwie.

  60. Zygfryd ze Zlewem mówi:

    do Agatka: Od ojca dyrektora!!!!!
    do bobrowniczy: Teraz wiem czemu tak chrzanisz. Za dużo było spotkań w wojsku z „Panią Rączkiewicz”.

  61. bobrowniczy mówi:

    Zygfryd ze Zlewem, Wrzesień 9, 2009 at 13:12

    do Agatka: Od ojca dyrektora!!!!!
    do bobrowniczy: Teraz wiem czemu tak chrzanisz. Za dużo było spotkań w wojsku z “Panią Rączkiewicz”.

    I teraz na jego wielkość nie narzekam.A u Ciebie pokurcz??Żadna polska studentka nie chciała???

  62. Godfyrd De Bulion mówi:

    do bobrowniczy: Odwróć się to zobaczysz. Postaram się nie narzygać ci na plecy ale obiecać nie mogę.

  63. maur mówi:

    ad 55; Jan; właśnie, masz absolutną rację. To był, jak sądzę, główny argument przekonujący AH.
    ad 56; tomasz. Zostawmy już ten temat w spokoju. Obiecuję Ci, że jak zdarzy nam się spotkać to w oklolicach 10 piwa zrozumiesz wszystko i przyklaśniesz. 🙂
    Za dużo czasu i miejsca trzeba aby wszystko wyjaśnić. A wczoraj i tak uciekła mi pierwsza wersja postu a byłem już blisko końca. Po prostu zadzwonił mój klient i musiałem przeskoczyć do swojej sieci.
    pozdrawiam 🙂

  64. tomasz mówi:

    do maur:Dobra. W okolicach 10 piwa to pewnie przyklasnę WSZYSTKIEMU. 🙂

  65. bobrowniczy mówi:

    Godfyrd De Bulion, Wrzesień 9, 2009 at 14:12

    do bobrowniczy: Odwróć się to zobaczysz. Postaram się nie narzygać ci na plecy ale obiecać nie mogę.

    Nie krępuj się.Widze,ze się rozkręcasz CENTRALIAKU z mazowieckiej wsi.A może i puszczy?

  66. Godfrud de Bulion mówi:

    Nigdy nie miałem jeszcze do czynienia z takim rozrywkami.W wojsku cię tak wyćwiczyli że nawet zachęcasz?

  67. Jurek mówi:

    Krzykliwy a zarazem gluchy
    glupi i zalosny
    Znawca wszech tematu i pierdoly piszacy
    przepelniony pycha i zajzdrosny
    taki jeast wasz ziomek
    ma na imie …..

  68. bobrowniczy mówi:

    TOMEK

  69. bobrowniczy mówi:

    Czereśniak? Ze Studzianek??

  70. bobrowniczy mówi:

    Małorolny z czworaków???

  71. bobrowniczy mówi:

    Godfrud de Bulion, Wrzesień 9, 2009 at 15:21

    Nigdy nie miałem jeszcze do czynienia z takim rozrywkami.W wojsku cię tak wyćwiczyli że nawet zachęcasz?

    Żeby życie miało smaczek raz dziewczyna raz chłopaczek.
    A tak na marginesie to sie zdecyduj czy jesteś Gotfryd czy Gotfrud bo ze jesteś chiken bulion to już wiem.

  72. Godfryd de Bulion mówi:

    Jeszcze sobie na d..ie tarczę narysuj.
    G…o cię to obchodzi nie podoba się to spływaj.

  73. Tomasz mówi:

    Polski Senat powinien tak zadbać o wojsko jak Iran,Serbia,Korea północna,Rosja dba, a czasem zaatakować Litwe zeby odzyskać Wilno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.