24
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie…?

Obecnie mieszkańcy i goście stolicy mogą czuć się bezpiecznie na Placu Katedralnym, jednak jak będzie po wyłączeniu świateł, czas pokaże Fot. Marian Paluszkiewicz

Obecnie mieszkańcy i goście stolicy mogą czuć się bezpiecznie na Placu Katedralnym, jednak jak będzie po wyłączeniu świateł, czas pokaże Fot. Marian Paluszkiewicz

A będzie niebezpiecznie, ponieważ jak alarmują funkcjonariusze policji, oszczędzanie kosztem oświetlenia ulic utrudnia zapewnienie porządku publicznego. Z drugiej zaś strony, w samorządach nie mają wyjścia, ponieważ jest to jak mówią „decyzja sił wyższych”.

— Z domu nie można wychodzić bez latarki. Ciemno, strasznie. Ktoś powie, że w nocy to spać trzeba, a nie wałęsać się po ulicach. Ale co robić, kiedy o północy muszę wracać z pracy. Nawet światła na rowerze mało pomagają. Ludzie mówią, że już w październiku ulice będą oświetlone, a więc czekamy — skarżyła się Maria, mieszkanka wsi Kabiszki w rejonie wileńskim, która jak wielu innych śpieszy na nocną zmianę do zakładu krawieckiego „Vilnika” w Niemenczynie.

— Doświadczenie w tym mamy. W Niemenczynie w okresie letnim ulice nie były oświetlane. Ludzie nocą bali się wyjść na miasto. Mrok, który na ulicach zapadał coraz wcześniej, tylko utrudniał pracę w utrzymywaniu porządku publicznego funkcjonariuszom policji. Zgadzam się, że oświetlenie ulic to spore pieniądze, jednak bierzmy pod uwagę też konsekwencje. Nie mogę w tej chwili konkretnie powiedzieć, w jakiej mierze, ponieważ potrzebuję analizy rejestrów przestępstw, jednak fakt, że wpływa to na wzrost przestępczości. Dla naruszycieli prawa takie warunki są tylko na rękę —  tłumaczył „Kurierowi” naczelnik posterunku policji w Niemenczynie Marian Dzwinel.

Według danych statystycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, jedynie w rejonie wileńskim w tym roku za okres styczeń-sierpień zarejestrowano 1641 czynów przestępczych, co stanowi o 139 więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Być może nie jest to dużo, jednak zdaniem funkcjonariuszy policji to tylko początek.

— Ludzie są zaniepokojeni, ponieważ kryzys ekonomiczny zawsze powodował wzrost przestępczości. Dla policji spełnianie swoich obowiązków staje się coraz trudniejsze, ponieważ finansowanie wymiaru sprawiedliwości jest stale zmniejszane. Zbliża się ciemna pora roku i nie ma szansy, że wszystkie ulice, podwórka będą wieczorami oświetlane. Moim zdaniem, ochotnicze grupy bezpieczeństwa  są dobrym wyjściem — mówi Valerijus Simulikas, poseł na Sejm RL.

Simulikas przewiduje, że sytuacja z oświetlaniem ulic w większych czy też mniejszych miastach się nie polepszy i proponuje dla utrzymania porządku publicznego zakładać tzw. ochotnicze grupy bezpieczeństwa, które składałyby się z byłych funkcjonariuszy policji, studentów, czy też osób w wieku emerytalnym.

Z powodu kryzysu ekonomicznego władze miast i miasteczek są zmuszane oszczędzać nawet kosztem oświetlenia ulic.

— Rząd przyjął uchwałę, na mocy której samorządy, starostwa muszą zmniejszyć swoje budżety. Początkowo nasz budżet stanowił 211 mln litów. Cięcia dokonuje się w dwa etapy. W rezultacie budżet będzie zmniejszony o ponad 15 mln litów. Na czym będziemy oszczędzać, częściowo zależy od nas samych. Na posiedzeniu Rady postanowiono, że w okresie letnim ulice nie będą oświetlane. Natomiast od 1 października latarnie będą świeciły w całym rejonie — zapewniła Lucyna Kotłowska, dyrektor administracji samorządu rejonu wileńskiego.

— Obecnie w naszym mieście oświetlanych jest 5 ulic, które naszym zdaniem są najbardziej ruchliwe: główna, przy gimnazjach, koło kościoła. Owszem, od 1 października światło będzie już w całym mieście — podczas rozmowy z „Kurierem” wyjaśnił Mieczysław Borusewicz, starosta m. Niemenczyn.

Jego zdaniem, obecnie starostwo nie może sobie pozwolić na oświetlanie całego miasta, ponieważ na mocy tej samej uchwały musi oddać 64 tys., z nich 26 tys. litów zaoszczędzonych na nowym systemie świetlnym.

— Mimo wszystko, sytuacja z oświetleniem w innych starostwach jest gorsza. Od 1998 roku rozpoczęliśmy przygotowania do kryzysu energetycznego, kiedy zaczeliśmy zmieniać stare sowieckie lampy na nowoczesne, które zużywają 2,5 razy mniej energii. W 2004 roku wszystkie lampy były już zmienione i teraz na tym tylko zyskujemy. W zależności od pory roku miesięcznie za oświetlenie musimy wydać 5-10 tys. litów. Za zaoszczędzone pieniądze zainstalowano 500 latarni. Oszczędzamy i dzisiaj, dlatego do października możemy pozwolić sobie na oświetlanie tych 5 ulic — dodał Borusewicz.

Prawdopodobnie mieszkańcy rejonu wileńskiego od 1 października będą mieli oświetlone ulice. Inna, znacznie gorsza sytuacja czeka mieszkańców stolicy. Tonący w długach samorząd planuje odłączyć co drugą latarnię.

— Będziemy oszczędzać jak wszyscy. Wyłączymy tylko co drugą lampę. Jakość oświetlenia nie ucierpi — jeszcze na początku tygodnia podczas konferencji prasowej tłumaczył Vilius Navickas, mer Wilna.

Oprócz tego, jak powiedział wicemer Romas Adomavičiaus, planuje się jak najszybciej zmodernizować system świetlny w mieście, którego prace zostały oszacowane na 15 mln litów. Stołeczne władze twierdzą, że takie inwestycje są opłacalne.

Owszem, widzimy to z doświadczenia podwileńskiego Niemenczyna, który taką rekonstrukcję systemu świetlnego przeprowadził jeszcze w ubiegłym wieku.

24 odpowiedzi to Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie…?

  1. IRENA mówi:

    NIECH SEJM ZMNIEJSZY SEJMUNAM PO JEDNYM POMOCNIKU I BĘDĄ PIENIĘDZY NA OŚWIETLENIE ULIC.

  2. bobrowniczy mówi:

    Ale dziadostwo.A z tymi patrolami robotniczo inteligenckimi to lekka przesada.Już to na Litwie przerabiali za sovieckich czasów.

  3. Sajdor mówi:

    Czy Romas Adomavičiaus
    to Roman Adamowicz (pol.) ??

  4. tomasz mówi:

    “Simulikas …. proponuje dla utrzymania porządku publicznego zakładać tzw. ochotnicze grupy bezpieczeństwa, które składałyby się z byłych funkcjonariuszy policji, studentów, czy też osób w wieku emerytalnym.”
    Dla mnie facet zasłużył na malinę roku. 🙂 🙂 🙂
    ORMO żyje,
    ORMo czuwa,
    i po ciemku też zasuwa.
    🙂 🙂 🙂
    Do tej pory robawiali mnie litewscy ekonomiści. Widzę jednak że parlamentarzyści nie chcą zostawać w tyle i walczą zażarcie o pozycję lidera w rankigu śmieszności.
    🙂
    Już to wiedzę jak student z emerytem przy pomocy książki i parasola rozpędzają oprychów w zaułkach Wilna. 🙂

  5. Boguś mówi:

    Czy to są doniesienia z Korei Północnej?

  6. Łukasz (Kielce) mówi:

    Niech zamienią lampy sodowe na świetlówki energooszczędne lub na diodowe LEDy – w ten sposów będą płacili 5 razy mniej za energię.

  7. Introligator mówi:

    „Wyłączymy tylko co drugą lampę. Jakość oświetlenia nie ucierpi” – co za bzdura. Już i tak latarnie wileńskie na wielu ulicach po prostu udawały, że świecą, bo nie tyle świeciły, co „bździły” światłem ledwo ledwo, np. w tunelu gdzieś niedaleko Uniwersytetu Pedagogicznego (o ile się nie mylę) – raz jechałem tam w nocy, światełko nikłe, pasy ruchu oczywiście nie są namalowane, bo po co – szkoda farby – ciemność – patrzę, coś leży na jezdni, w ostatniej chwili zorientowałem się, że to czyjaś rura wydechowa i udało mi się uniknąć najechania na kawał żelaza. Jak się wyjeżdża z Wilna np. na Niemenczyn, to też masakra – ciemno, jak cholera – potem jest zwężenie jezdni – kończy się pas i kicha – jak ktoś nie wie, to ma dużo nowych wrażeń. Na osiedlach wileńskich (tych z wielkiej płyty) wieczorem też lepiej się nie pokazywać – ciemno, głucho i niebezpiecznie – dodatkowo wejścia do budynków nie są oświetlone – można się pomylić i zamiast do znajomych zawitać do obcych ludzi (już tak raz miałem – pomyliły mi się po nocy bloki – i to na trzeźwo). Przy wjazdach do miasta wieczorami powinny być rozdawane latarki. Albo pochodnie lub łuczywa – tak będzie taniej i bardziej ekologicznie. A najlepiej nagrobne znicze po 1lt sztuka.
    I jeszcze na temat „ochotniczych grup bezpieczeństwa, które składałyby się z byłych funkcjonariuszy policji, studentów, czy też osób w wieku emerytalnym”.
    Wyobrażam sobie o 23:00 grupę wojowniczych emerytów z laskami, czy o kulach, patrolujących ulice – władze Wilna starszych ludzi będą „pędzać” po nocy i to jesienią i zimą – bez sensu. Jeszcze trudniej mi wyobrazić sobie studentów na takich patrolach – ciekawe, kto i jak ich do tego zmusi. Będą łapanki? Nie zgadzam się z bobrowniczym, że jest to dziadostwo – to jest dziadostwo do kwadratu.

  8. Polak ze Śląska mówi:

    Bardzo dobry pomysł :-))
    Emeryt w domu siedzi-nudzi się wiec zamiast podsłuchiwać sąsiadów niech patroluje miasto. :-))
    a co do LED to dobry pomysł. W moim mieście nawet światła w sygnalizatorach swietlnych na skrzyżowaniach zmieniają na diody. Mało prądu bierze i nie przepala się .

  9. Dzisna mówi:

    Zamiast wylaczac lampy, nalezy skorzystac z doplat unijnych i instalowac lampy LED. W Wilnie jest oddzial holenderskiej firmy ktora produkuje lampy 24 i 36W zamiast 100 i 150W. Zdjecia sa dostepne w
    http://picasaweb.google.nl/Innolumis/InnolumisPortfolio?feat=directlink#

  10. zozen mówi:

    samorząd będzie fajerwerki strzelał żeby te ciemności choć trochę rozświetlić. Doświadczenie już mają.

  11. Albert mówi:

    Na Litwie zapach kryzysu wisi w powietrzu. W Rządzie panika. W telewizji premier swym bezradnym wzrokiem wyglasza apel: “Obywatele, w tej trudnej dobie dla Litwy, bądzcie wszyscy solidarni: emeryci, po wyjsciu na emeryturę, nie zyjcie dlugo, bezrobotni – wyjezdzajcie w poszukiwaniu pracy za granicę, mlodzi ludzie – powstrzymajcie się od plodzenia dzieci. Bo Rząd ma 3 wyjscia – oszczędzamy na sobie (tzn., tniemy wszystkie wydatki socjalne), oszczędzamy na dzieciach (tzn., podnosimy podatki), albo oszczędzamy na wnukach (tzn., zapozyczamy się). Rząd wybiera drogę posrednią, tylko prosimy o solidarnosc”. Sęk w tym, ze pod tymi samymi haslami zwiększano stopy podatkow w grudniu ub. r., co się okazalo gwozdziem do trumny dla litewskich przedsiębiorstw.
    Na Litwie zaraz i prawa stanowionego nie będzie, bo wydawca litewskiego odpowiednika “Dziennika Ustaw” (lit. “Valstybės žinios”), ma dlug dla drukarni w wysokosci 0,5 mln litow za druk “Dziennika”.

  12. Thorius mówi:

    A łuczywo? Sprawy toczą się w dół i takiej możliwości nie można odrzucać.Oby ja się tylko mylił.

  13. koczisss mówi:

    Nie sądziłem, ze Litwa już tak nisko upadła. Bankrutuje, czy już zbankrutowała?

    A była takim tygrysem, wzrost, że hoho, a teraz na oświetlanie ulic nie staje. Dobrze mój ojciec zawsze mówił i mówi, “głodna Litwa”, takie powiedzonko, z którym nie chciałem się zgadzać, a tu taka przykra niespodzianka, te słowa to szczera prawda.

  14. pien mówi:

    LITWA:
    Zasoby naturalne:2 wykopaliska zwiru
    Przemysl:zaklad produkcji papierosow ,pozostale -produkcja alkoholu,wszystko na rynek wewnetrzny
    Energetyka:gaz,ropa -rosyjskie,benzyna-polska,energii elektrycznej za chwile wogole nie bedzie.
    Potencjal intelektualny:Landsbergis,Kubilius,Valinskas ,Uspaskich,Prunskiene.
    Przyszlosc Litwy: W klebach dymu i w ciemnosciach bladzi pijany obywatel Litwin wyszukujac wrogow-Polakow i Ruskich.

  15. kiwia mówi:

    tak ¨grupa ochotnicza¨ studentow i emerytow by pewnie przerodzila sie w gang… w koncu to chyba najbardziej uciskane grupy spoleczne na litwie 😉

  16. Jarema mówi:

    Litwo ojczyzno moja dokąd zmierzasz,chce się powiedzieć?Obserwując doniesienia z telewizji, prasy można pomyśleć,że jeszcze krok a Litwa zbankrutuje.Po głębszej refleksji myślę, że może to nastąpić.We wcześniejszych latach tam pracowałem,ale ostatni dwa lata to była cisza przed burzą zaczynało brakować pracy dla samych Litwinów,niemówiąc już o mnie obcokrajowcu.Stawki za robociznę na firmę malały a w chwili obecnej to dno.Firmy litewskie przestawały płacić za wykonaną pracę,jedno wielkie oszustwo.To nie ta sama Litwa ten tygrys sprzed kilku lat.Jedynie auta coraz bardziej na Litwie tanieją.Kto będzie trzymał samochód jak nie będzie miał pracy.Żal ściska człowieka ,że na Litwę na razie wrócić nie może.No tak napisałem,żeby sie trochę sentymentalnie zrobiło.

  17. bobrowniczy mówi:

    Sentymentalnie sie podpisałeś-JAREMA. On sentymentalny nie był szczególnie dla tryzubów Chmielnickiego.

  18. Pan kryzys mówi:

    Takiemu kryzysowi na Litwie jest winna Polska i jej wszyscy obywatele a także Rosja. Ludzie zaczynajcie krzyczec piękne słowa:Lietuva Lietuva Lietuva i poczekajcie na odpowiedź. I co? Usłyszeliscie cos? Nie? Tak moi drodzy,pozostało wam się spakować i wyjechac za granice bo kraj który Kubilius nazywa Potęznym i bogatym i wogle naj naj naj…. nic wam nie da buhahahahahha I pozostaną na Litwie tylko czystej krwi prawdziwi Litwini , a mianowicie rząd nacjonalistów i prawicowców( coś jak nasza LPR)I tak kraj z 3,5 miliona skurczy się do kilkunastu obywateli buhahahhaha. Ale nie martwcie się ,prace znajdziecie u nas, juz paru Litwinów pracuje u znajomego na budowie za jedyne 40 zl za dzień buhahahaha.pozdrawiam z Białystokasa 🙂

  19. Łukasz (Kielce) mówi:

    @18 (Pan kryzys)
    Mam dużo znajomych w Kielcach, którzy pracują/pracowali za mniej niż 40zł dziennie (sam się do nich zaliczam).
    W zeszłym roku w wakacje miałem 30-50zł za dzień. W Polsce dużo ludzi pracuje za minimalną pensję 1280zł brutto i nikt z tego nie robi szumu.

  20. koczisss mówi:

    Panie Kryzysie, oni piszą nie Białostokas, a Balstogė, niech mają, a co, toć to prastare litewskie miasto, należy pisać poprawnie jego nazwę:)

    Jak przeczytałem artykuł, że bedzie wyłaczane oświetlenie, to nasunęło mi się od razu coś takiego:
    „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie.
    Co będzie co to będzie..”
    Nasz wieszcz, a jak oni wolą ich kiedyś tak pisał i jak widzimy nic się w tej materii nie zmieniło:)

  21. wilniuk mówi:

    Cytaty tak już mają, że lubią mieć cudzysłów.
    Dotyczy to również tytułu tej publikacji, mimo że cytat z “Dziadów” został okrojony.

  22. wilniuk mówi:

    Cytaty mają to do siebie, że lubią mieć cudzysłów. Ten bardzo znany, choć okrojony cytat z “Dziadów” – również.

  23. Pan kryzys mówi:

    Do Łukasza z Kielc. To nieżle sie wyzyskiwac dajesz, podlasie jest tez dość biednym regionem ale place poniżej 40 zl na budowlance to mielismy 5 lat temu,pewnie znajdzie się osoby takie które za tyle pracuja ale to juz sporadyczne przypadki.Poza tym niezrozumiałeś przekazu mojego postu- bo na płacy się nie koncentrowalem ,byl to jedynie pewien rodzaj argumentu :)i nie o zarobki sie tu rozchodzi. pozdro Scyzoryk

  24. wilniuk mówi:

    Przepraszam za podwójny wpis, ale pierwszy gdzieś się zapodział, więc napisałem powtórnie, a potem i ten pierwszy się znalazł.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.