156
Wileńska Kuria nie chce tablicy upamiętniającej polskich intelektualistów

Stanisław Cat-Mackiewicz i Józef Mackiewicz

Stanisław Cat-Mackiewicz i Józef Mackiewicz

W lipcu Społeczny Komitetu czczenia Pamięci Józefa Mackiewicza zwrócił się do Arcybiskupa Metropolity Wilna kardynała Audrysa Juozasa  Bačkisa z prośbą umieszczenia na budynku należącym do wileńskiej kurii pamiątkowej tablicy.

Tablica miała być wmurowana na zewnętrznej ścianie frontalnej budynku położonego w Wilnie u zbiegu ulic Pilies 2 oraz Barbaros Radvilaitės 1. Na tablicy planowano umieścić następujący tekst w językach litewskim i polskim: „W tym budynku w latach 1922-1939 mieściła się redakcja polskiej gazety „Słowo”. Redaktorem naczelnym był Stanisław Cat-Mackiewicz.

Pierwsze publicystyczne kroki stawiał tutaj pisarz Józef Mackiewicz, piewca Wileńszczyzny, niestrudzony orędownik pojednania polsko-litewskiego”.

Wyżej wskazany budynek stanowi własność Wileńskiej Kurii Arcybiskupiej.

W środę Społeczny Komitet otrzymał odpowiedź od generalnego wikariusza archidiecezji wileńskiej biskupa Juozasa Tunaitisa. Jak pisze się w liście: „Wileńska archidiecezja podjęła decyzję, obecnie oraz w najbliższym czasie nie zamieszczać pamiątkowych tablic na budynkach do niej należących. Ze smutkiem informujemy, że Waszą prośbę zadowolić nie możemy”.

Wychodząca w latach 1922-1939 w Wilnie polska gazeta codzienna „Słowo” była jednym z nielicznych dzienników lokalnych o charakterze opiniotwórczym w skali całego państwa polskiego. Gazeta ta poświęcała wiele uwagi problemom związanym z  wydarzeniami bieżącymi oraz z historią Wileńszczyzny, oraz całości ziem wchodzących kiedyś w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego. Na łamach „Słowa” bardzo często poruszano tematy związane z życiem politycznym oraz społecznym Republiki Litewskiej. Redaktor naczelny „Słowa” Stanisław Cat-Mackiewicz  przykładał wielką wagę do zachowania oraz bieżącego akcentowania przejawów odrębności mentalnej i obyczajowej mieszkańców Wileńszczyzny w stosunku do Polaków z tak zwanej Korony. Gdy w roku 1956 jako emigrant polityczny postanowił wrócić z Londynu do Polski, opublikował na łamach  prasy polskojęzycznej oświadczenie, w którym napisał wprost: „Urodziłem się jako Polak, szlachcic litewski i miłości Wilna nikt nie wyrwie z mego serca”.

Młodszym bratem redaktora naczelnego „Słowa” był późniejszy wybitny pisarz emigracyjny Józef Mackiewicz. Był on zwolennikiem koncepcji politycznej  propagowanej przez „krajowców”, orędowników odtworzenia bytu państwowego dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, gdzie zgodnie współżyliby Litwini, Polacy, Białorusini, Żydzi, Tatarzy, Karaimi oraz Rosjanie.

Nieco później, w okresie od listopada 1939 do maja 1940, Józef Mackiewicz był redaktorem naczelnym wydawanej w Wilnie, koncesjonowanej przez władze litewskie, polskojęzycznej „Gazety Codziennej”. Przez całe życie był konsekwentnym przeciwnikiem wszelkich nacjonalizmów oraz orędownikiem pojednania Polaków i Litwinów. Pochowany został w roku 1985 w Londynie. Zgodnie z jego ostatnią wolą, doczesne szczątki mogą być przeniesione jedynie na wileński cmentarz na Rossie.

Jak pisali, w swym uzasadnieniu potrzeby upamiętnia Stanisława i Józefa Mackiewiczów: „Uważamy, że wmurowanie w Wilnie tablicy utrwalającej pamięć postaci Józefa Mackiewicza i jego starszego brata Stanisława będzie służyło w przyszłości przyjaznej koegzystencji naszych narodów oraz stanowiło cenną pamiątkę historyczną dla wielu Polaków i Litwinów, niezależnie od ich miejsca zamieszkania”.

Inf. wł.

156 odpowiedzi to Wileńska Kuria nie chce tablicy upamiętniającej polskich intelektualistów

  1. bobrowniczy mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

  2. wilniuk mówi:

    Szczyt hipokryzji: “ze smutkiem informujemy, że waszą prośbę zadowolić nie możemy”. Szkoda, że szanowny biskup nie napisał dalszego ciągu, a jest taki: bo chcemy zatrzeć wszelkie ślady polskości w Wilnie.
    Druga przykra sprawa, że nawet tego jednego zdania “Kurier” nie potrafił przetłumaczyć bez błędu. Przeczenie “nie” wymaga dopełniacza, a więc: waszej prośby zadowolić nie możemy.

  3. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Tomasz zrobił co mógł.Proszę bardzo – przekonaj kurię.

  4. tomasz mówi:

    Przystępujemy do realizacji planu B.
    Szkoda że kuria nie podała przyczyn. Faktem jest że nie musiała. Wygląda to tak jak wygląda wnioski niech każdy wyciąga sam. Ja i tak mam swoją małą satysfakcję. 😉
    Dziękuję serdecznie wszystkim którzy do tej pory pomagali w realizacji tego przedsięwzięcia. Liczę na pomoc przy jego kolejnym wariancie.

  5. krzysztof mówi:

    Szanowni internauci ! To nie jest koniec naszych starań. Tablica nie zawiśnie wprawdzie na ścianie budynku Archidiecezji Wileńskiej, bo kierujący nią kardynał Baćkis jest zwyczajnym szownistą, ale z pewnością zawiśnie gdzie indziej.
    Odmowa ze strony Baćkisa to kolejny antypolski wyskok tego wileńskiego “pasterza” dusz. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak spróbować nagłośnić temat w polskich kręgach kościelnych oraz polskich mediach katolickich.
    To jest jeden wielki skandal !

  6. wilniuk mówi:

    Do bobrowniczy:
    A Ty ciągle burzysz Kartaginę?
    Nawet tam, gdzie nawet ślepy widzi, że sprawa oparła się o nacjonalizm litewski, Ty się czepiasz tomasza?
    Poza tym uważam, że pewien sukces jednak jest. Bo co innego stosunek do polskości ludzi pokroju takiego Vidoga, a co innego archidiecezji.
    I pokazanie ludziom tego stosunku – to też ważne.

  7. tomasz mówi:

    do wilniuk: Otóż to. 😉

    A bobrowniczy? No cóż. Pewnie uważa że skoro LKED i dwa litewskie sądy uznały że KW podburza do waśni narodowościowych to oznacza … że KW się “nie postarał”. 🙂
    Sądzi też zapewne iż skoro sąd uznał że obecność tablic dwujęzycznych jest zakazana to oznacza że samorząd rejonu wileńskiego się “nie postarał”. 🙂

    Skoro jeden z posłów oskarża Tomaszewskiego o nielojalność wobec państwa to oznacza to oczywiście że Tomaszewski się “nie postarał”. 🙂

    A ja sądzę że jak “bobrowniczy” widzi coś związanego z “tomaszem” to nie stara się uruchomić myślenia tylko “jedzie z szablonu” bez względu na zgodność z logiką. 🙂

  8. ostroznie mówi:

    W tej sytuacji nie bylbym pewien czy mozna tak od razu oskarzac Backisa o nacjonalizm, bo biorac pod uwage chronologiczny przebieg rzeczy, watpie czy to byla jego decyzja, poniewaz w lipcu byl w szpitalu we Francji, potem odbywal kuracje, a ostatnio znowu byl operowany (dzis pisze o tym LR).

  9. andrea mówi:

    ostrożnie
    Życzę ks. kard. powrotu do zdrowia. Nie mieszałabym jednak stanu zdrowia z podjętą decyzją i nie starałabym się zamykac ust dyskutatntom z tego powodu. Nie dziwię sie specjalnie. Wcześniej przecież wsławił się nasłaniem bandytów na swoje owieczki. Kiedyś namawiał wiernych do wysyłania dzieci polskich do litewskich szkoły. Kardynał, nieoficjalnie, bo przecież oficjalnie jest pasterzem kościoła powszechnego, stoi na straży litewskiego kościoła katolicvkiego, a swoimi różnymi działaniami wpisuje się w akcje zmierzające do wykorzenienia ludności polskiej z Wileńszczyzny.

  10. krzysztof mówi:

    Do 8: Znam kulisy sprawy i mogę zapewnić, że decyzję w tej sprawie podjął osobiście Baćkis.

  11. tomasz mówi:

    Potwierdzam post “krzysztofa” nr 10.

  12. Daro mówi:

    Zgroza!, działania ks.kard.wołają o pomstę do nieba!, będzie się musiał spowiadać ze swojego nacjonalizmu i ze swojej nienawiści do polskości.

  13. andrea mówi:

    “ze smutkiem informujemy, że waszą prośbę zadowolić nie możemy”
    W jakim to języku zostalo napisane? czy to nieudolne tłumaczenie gazetowe, czy też nieudolny styl kurii? Tak, czy owak to też kompromitacja.
    Powinno byc: zadoścuczynic prośbie …

  14. krzysztof mówi:

    Panie Daro ! Nie wiem czy kpisz, czy o drogę pytasz, ale jestem święcie przekonany, że jeśli Baćkis ma spowiednika Litwina, to odpuszczenie takich grzechów jest gwarantowane jak odsetki w banku.

  15. Daro mówi:

    Panie Krzysztofie !
    Warunkiem odpuszczenia grzechów jest:
    1.Żal za grzechy
    2.Odprawienie zadanej pokuty
    3. Zadośćuczynienie pokrzywdzonym
    4.Obiecanie poprawy

  16. krzysztof mówi:

    Wiem, Panie Daro, wiem . Nie mam jednak złudzeń. Domyślam się, że zdaniem spowiednika kardynał Baćkis samym swoim jestestwem codziennie spelnia wszystkie cztery warunki.

  17. Wojtek mówi:

    Ad 16
    ale czy Pan Bóg będzie takiego samego zdania?, śmiem wątpić:), ale z pewnością nie on jeden, dostojnik Kościoła będzie się smażyć w Wiecznym Ogniu.

  18. miejscowy mówi:

    Cóż urzędasy z kurii, a przedewszystkim Tunajtis boją się prawdy historycznej, która im nie pasuje, to co możno sądzić o obecnych przedstawicielach Wileńskiej archidycezji? Zawdzięczając dla nich mamy wciąż piwiarnię przy wejściu do kościoła Świętego Ducha w Wilnie. Skandal…

  19. Astoria mówi:

    Ciekawe, na czym polega plan B, bo tablicy o identycznej treści na innym budynku umieścić się nie da. Pewnie powstanie projekt innej tablicy, na zasadzie: byle coś gdzieś wmurować. A może zamiast upamiętniać przeszłość, energię przeznaczyć na teraźniejszość i przyszłość?

  20. ViP mówi:

    Do Tomasz:
    Ostatnia mszę św, w języku polskim odprawił b. biskup polowy WP Sławoj Leszek Glódż gdy zabierał do Ojczyzny b-pa Bandurskiego.
    Teraz w tej ogromnej światyni – katedrze woleńskiej pustki i słychac krokiu grup wycieczkowych. Taka jest prawda. Im mniej Polaków tym lepiej katolikom litewskim. Gdzie zatem słowa JP wypowiedziane we wrześniu w Wilnie w 1993: Polak musi słuchac Litwinba, Liwtin wsłuchiwac się w głos Polaka, razem jesteście jedno !
    Póki co to jest jedno, ale wielkie obłędne traktowanie prawady i wiary. Masoniera i tyle!
    Baćkis podziekował JP II WIELKIEMU za kardynalski kapelusz – hahahaha

  21. ViP mówi:

    Do Tomasz
    Tomek, sorry za literówkę, zmęczenie tematem

  22. krzysztof mówi:

    Panie Astoria : Przeznaczanie energii na rozwój przyszłości pozostawiam Panu. Ja zaś postaram się upamiętnić przeszłość.

  23. krzysztof mówi:

    Wojtek : Jestem skłonny przychylić się do Twojej wizji dotyczacej życia po życiu kardynała Baćkisa. Pozostaje jeszcze do rozważenia w którym kręgu piekielnym wyląduje dusza wileńskiego arcybiskupa ? Zgodnie z klasyfikacją Dantego zawartą w “Boskiej Komedii”, Baćkis powinien znaleźć się w kręgu ósmym, gdzie rezerwuje się miejsca m.in dla hipokrytów i podżegaczy do zamieszek społecznych i religijnych. Zamieszki w Wilnie z tego powodu nie wybuchną, ale co do tej hipokryzji…miejsce jak znalazł.

  24. tomasz mówi:

    do miejscowy: W tej akurat sprawie nie mam zastrzeżeń do biskupa Tunajtisa.

    do Astoria: Dowiesz się w swoim czasie. A reszta zgodnie z “krzysztofem”. Swoją energię możesz przeznaczać na co chcesz. My zrobimy jak uważamy. 🙂

    Do ViP: Ano, tak to jest. 🙁

  25. Lady Chapel mówi:

    Ot i caly katolicyzm…

  26. Lady Chapel mówi:

    Plucie sobie nawzajem w twarz a w niedziele do kosciolka, by podczas mszy podladowac akumulatory do dalszej walki w przyszlym tygodniu 🙂

  27. Leon mówi:

    Ciekawa sprawa ta niesamowita nienawiść niektórych Litwinów do Polski i Polaków w Wilnie i na Wileńszczyżnie.Znam braci Litwinów z okolic Kowna tam ten problem nie istnieje.Po prostu w Wilnie nie czują sie u siebie. I ten stalinowsko-hitlerowski podarunek mocno uwiera.a tak po prawdzie to litewskie Wilno to jak polski Pekin.

  28. bobrowniczy mówi:

    Do tomasza.Bez urazy-jak jest skrzypek do dupy to na instrument narzeka.To co sie stało było do przewidzenia. Dziwi mnie tylko że miejscowi jak wilniuk są tak naiwni.Bierzcie przykłąd z Senbuvisa.On z motyką na słońce sie nie porywa.

  29. bobrowniczy mówi:

    Ach byłbym zapomniał.Czy ten plan “B” to oznacza wykupienie kamienicy na której ma zawisnąć tablica??.
    Jeżeli tak to sie pisze na to.

  30. Lady Chapel mówi:

    Do Leon: ciekawa sprawa ta niesamowita nienawisc niektorych Polakow do Litwinow w Wilnie i na Litwie w ogole.
    Szczecin, Poznan, Wroclaw…te podarunki mocno uwieraja, sa jak polski Shanghaj.

  31. bobrowniczy mówi:

    .Lady Chapel, Październik 1, 2009 at 12:15 – Zgłoś komentarz

    Do Leon: ciekawa sprawa ta niesamowita nienawisc niektorych Polakow do Litwinow w Wilnie i na Litwie w ogole.
    Szczecin, Poznan, Wroclaw…te podarunki mocno uwieraja, sa jak polski Shanghaj

    Ciesz się kolego że wymienione miasta są w Polsce bo gdyby było tak jak przed 1939 rokiem to ciekawe co kogo i gdzie by uwierało?/I jeszcze jedno módl sie by nie sprawdziło sie to o czym zawsze rozmawiali sovietcy oficerowie -…jeszczio adna wajna a cełaja ewropa budiet gawarit pa ruski.

  32. RB mówi:

    do Lady Chapel:

    a kto Polsce Poznań podarował? Chchiałbym wiedzieć.

  33. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Czyli najlepiej nic nie robić bo przecież się nie uda.
    Bzdura. Właśnie trzeba składać wnioski, pisma pozwy w KAŻDEJ sprawie. Nawet jeśli wiadomo (co w końcu nie jest pewne) że natknie się na mur. Bo samo narzekanie o złym traktowaniu Polaków jest bez sensu. W końcu kiedyś ktoś z zewnątrz zapyta o przykłady i co wtedy? Albo zada inne pytanie : Co wyście zrobili żeby to zmienić?
    I co wtedy?
    Odpowiesz że nie chciałeś porywać się z motyką na słońce?
    Wiesz co wtedy usłyszysz?
    Usłyszysz: Masz co chciałeś. 🙁

    Plan B zostanie ujawniony wtedy kiedy zostanie ujawniony. 🙂

  34. tomasz mówi:

    do bobrowniczego: A najśmieszniejsze jest to że coś tam wspominasz o wykupieniu od kurii kamienicy. Bardzo zabawnie to brzmi w zestawieniu z tą krytykowaną “motyką na słońce”. 🙂 🙂 🙂
    Zajmij się tym. Jak ty się tym zajmiesz to kuria z pewnością sprzeda ci to za parę litów. A jak nie to wtedy ja napiszę Bez urazy-jak jest skrzypek do dupy to na instrument narzeka…..

  35. krzysztof mówi:

    Lady Chapel : Wypisujesz komunały w żaden sposób nie poparte empirycznie. Nie znasz sygnatariuszy listu do kardynala Baćkisa, nie wiesz czy w ogóle chodzą do kościoła, ale z góry zakładasz, że są katolikami, którzy co niedzielę uczestniczą w nabożeństwach.

  36. bobrowniczy mówi:

    Tomaszu przestań zciemniać.Wpłać datek na akcję w Powiewiórce i sumienie bedziesz miał spokojne.
    Bo widac jak na dłoni ,ze lubisz gonić króliczka.

  37. bobrowniczy mówi:

    Do Szanownych Państwa.
    Kto by chciał ewentualnie pomóc to zapraszam na http://www.powiewiorka.pl
    jeszcze do 26 pażdziernika 2009.

    Bank Spóldzielczy 58-100 Świdnica
    ul.Długa 9
    22 9531 0006 2001 0026 8976 0003
    z dopiskiem Świdnica dla Powiewiórki.

  38. wloszka mówi:

    Pierwsi komentatorzy czepiaja sie stylistyki, nieprawidlowosci jezyka lub niepoprawnego tlumaczenia listu z Kurii,czego ja osobiscie nie akcentuje,bo podstawa w tej informacji jednak jest sama TRESC,a nie forma.Jak zwal tak zwal ale faktem jest,ze znow odmowna,nawet bez uzasadnienia

  39. wloszka mówi:

    To znaczy odpowiedz odmowna

  40. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Moje sumienie jest moim zmartwieniem. Podobnie jak to co robię ze swoimi pieniędzmi. Tak jest wpłać parę groszy i mniej spokojne sumienie. “Program” bobrowniczego. 🙂

    Z tego faktu wynika kilka wniosków. Na jeden z nich zwrócił uwagę “wilniuk”.Bardzo słusznie zresztą.
    Kolejnym jest to że np Senbuvis jest w błędzie sądząc że społeczności internetowe nie mogą być partnerem dla nikogo. Jasno jak na dłoni widać że te społeczności odgrywają już teraz sporą rolę a będzie ona wzrastać. Nie będzie dużym nadużyciem kiedy powiem że Obama w dużej mierze wygrał wybory w internecie. Wydarzenia po wyborach w Iranie pokazały jeszce dobitniej jaka drzemie w takich społecznościach siła.
    Rzezcywistość trzeba obserwować i wyciągać wnioski. Świat się zmienia i nie ma sensu się na to obrażać tylko wykorzystywać.

  41. Introligator mówi:

    Wczytajmy się zatem w treść odpowiedzi kurii. Nie ma tego wiele, a więc:
    „Wileńska archidiecezja podjęła decyzję, obecnie oraz w najbliższym czasie nie zamieszczać pamiątkowych tablic na budynkach do niej należących. Ze smutkiem informujemy, że Waszą prośbę zadowolić nie możemy”.
    Czytając ze zrozumieniem odkrywamy prawdę nagle boleśnie bijącą nas po oczach, niczym reflektor w ciemnym lesie – prawdę mianowicie taką, że kuria nie chce umieszczać na swoich budynkach ŻADNYCH tablic pamiątkowych, a nie tylko tej jednej i w tym duchu utrzymana jej odpowiedź. Cała reszta – te krzyki o dyskryminacji w tej akurat sprawie – to moim zdaniem nadinterpretacja faktów. Wydaje mi się, że zarówno w Polsce, jak i na Litwie, kuria ma prawo odrzucić dany wniosek nawet bez motywowania swojej decyzji – w tym przypadku decyzja została umotywowana niechęcią do umieszczania jakichkolwiek tablic i tyle. Tymczasem Społeczny Komitet czczenia Pamięci Józefa Mackiewicza (w skrócie SKCPJM) potraktował to wręcz jako zamach na swobody obywatelskie Polaków na Wileńszczyźnie.

    Wypowiedź krzysztofa – post nr 5:
    „Tablica nie zawiśnie wprawdzie na ścianie budynku Archidiecezji Wileńskiej, bo kierujący nią kardynał Baćkis jest zwyczajnym szownistą, ale z pewnością zawiśnie gdzie indziej.
    Odmowa ze strony Baćkisa to kolejny antypolski wyskok tego wileńskiego “pasterza” dusz. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak spróbować nagłośnić temat w polskich kręgach kościelnych oraz polskich mediach katolickich.
    To jest jeden wielki skandal !”

    Odpowiadam: takie wrzaski tylko usztywnią stanowisko kurii, a co mają do tego polskie kręgi kościelne, to już jest tajemnicą Krzysztofa. Kościół katolicki na Litwie i jego hierarchowie nie są chyba w żąden sposób uzależnieni od hierarchów w Polsce, ale może się mylę. Nazywanie kardynała Backisa szowinistą, dlatego, że odmówił wmurowania tej tablicy, bo generalnie jest przeciwny jakimkolwiek tablicom na ścianach budynków kurii, to lekko mówiąc nadużycie terminu „szowinista”. Odgrażanie się, że tablica „zawiśnie gdzie indziej” to dziecinada – czyli „mam tablicę i chcę ją do cholery gdzieś powiesić, bo co z niej za tablica, jeśli nie wisi, a więc wisieć musi i zawiśnie, żeby mnie szlag trafił, a gdzie, to już sprawa drugorzędna”.

    I jeszcze cytat z innego postu krzysztofa – nr 23:
    „Baćkis powinien znaleźć się w kręgu ósmym (piekła-przypis mój), gdzie rezerwuje się miejsca m.in dla hipokrytów i podżegaczy do zamieszek społecznych i religijnych. Zamieszki w Wilnie z tego powodu nie wybuchną…”
    Tutaj krzysztofie lekko przesadziłeś, dodatkowo zapewniam cię, że żadnych zamieszek z powodu odmownej decyzji w tej sprawie, nie będzie, chociaż widzę, że żałujesz że zamieszek nie będzie i jesteś rozczarowany taką postawą Wilniuków. Najlepiej, żeby Wilniucy „poszli na barykady” w imię Tablicy i Społecznego Komitetu Czczenia Pamięci Józefa Mackiewicza (w skrócie SKCPJM).
    Przepraszam, że przerwałem błogi nastrój oburzenia, euforii (bo potwierdziły się przypuszczenia na temat szowinizmu litewskiego), walki narodowo-wyzwoleńczej (o szczęście Wilniuków z Tablicą Gdziekolwiek Umieszczoną).
    A teraz oczekuję dalszego ciągu krzyków, wydzierania włosów z głowy, histerycznych i płaczliwych ataków, tudzież złowrogiego odgrażania się (co to im nie zrobimy-tym złym oczywiście).
    Dziękuję za uwagę.

  42. bobrowniczy mówi:

    tomasz, Październik 1, 2009 at 15:02 – Zgłoś komentarz

    do bobrowniczy: Moje sumienie jest moim zmartwieniem. Podobnie jak to co robię ze swoimi pieniędzmi. Tak jest wpłać parę groszy i mniej spokojne sumienie. “Program” bobrowniczego

    To nie program tylko realna pomoc z której masz okazję skorzystać.
    No cóż ale Pan wolisz bic piane w internecie jak Obama.A moze zbiera Pan materiał na prace doktorską.
    “Jak zaistnieć w internecie by pociągnać za soba tłumy.”
    Realna pomoc nie bicie piany co by było gdyby na piecu rosły grzyby.

  43. krzysztof mówi:

    Drogi Introligatorze : Już nic bardziej nie usztwyni stanowiska kurii. Będzie ona sztywna i tyle . Nie moje to zmartwienie. Polskie kręgi katolickie nie mają bezposredniego wpływu na decyzje kurii wileńskiej, ale mogą mieć wpływ natury bardziej ogólnej. Jak słusznie zauwazyłeś, zwiazane z tym szczegóły pozostaną moją tajemnicą.
    Druga sprawa : Wiem doskonale o tym, że Wilniucy nie pójdą “na barykady” w żadnej sprawie. Bedą bierni nawet w sprawach o wiele poważniejszych niż ta tablica. Taka to mentalność i już się do tego przyzwyczaiłem.
    Dalszych “histerycznych krzyków” na tym forum już nie ujrzycie, natomiast nadal będziemy robili swoje, być może tym razem z pozytywnym skutkiem.
    Do tego wszystkiego dodam jeszcze tylko jedną informację. Przedmiotowy budynek wynajmowany jest w całości szwedzkiemu bankowi. Pytani o zdanie w tej sprawie przedstawiciele banku oświadczyli, że nie widzą żadnych przeszkód we wmurowaniu tablicy, gdyż napis w języku polskim w niczym im nie przeszkadza. Klientów im przez to nie ubędzie.
    Bank jak to bank, też musi swoją siedzibę jakoś reklamować. Logo bankowe jest oczywiście na budynku umieszczone, ale to Baćkisowi w niczym nie przeszkadza. Biznes to biznes. Pecunia non olet ! W samej kurii zaś zdania na temat wyrażenia zgody na powieszenie tablicy były podzielone. Nie wszyscy wyżsi urzędnicy kurialni byli przeciw. No, ale Baćkis, którego nie wolno nazywać tutaj “szowinistą”, ostatecznie zdecydował, jak zdecydował.
    A na koniec proszę zwrócić uwagę na sformułowanie zawarte w odpowiedzi kurii :” W NAJBLIŻSZYM CZASIE nie zamieszczać tablic pamiątkowych”. Jeżeli sądzisz Introligatorze, że Baćkis mógłby w udzielonej odpowiedzi odnieść się do tego, że projektowana tablica jest polskojęzycna, to jesteś bardzo naiwnym człowiekiem. Baćkis generalnie nie wyklucza wmurowywania takich tablic (zwłaszcza wyłącznie litewskojęzycznych), ale w tej konkretnej sytuacji pozostaje mu napisać, że nie ” w najblizszej przyszłości”. To się zowie “dyplomacja kościelna”.

  44. bobrowniczy mówi:

    Do Krzysztofa. Z psychologicznego punktu widzenia łatwiej jest powiedzieć NIE niż tak.
    NIE- ucina wszelkie możliwe problemy i konsekwencje z decyzją na TAK.

  45. Introligator mówi:

    krzysztof:
    znowu histeryzujesz – ja ci niczego nie zabraniam – w tym także nazywać Backisa szowinistą. Staram się jedynie być obiektywnym i oceniać sprawę bez emocji-na chłodno-zgodnie z posiadanymi w danym momencie informacjami – nie wszystko da się wrzucić do „worka litewskiego szowinizmu”, a ty to właśnie starasz się zrobić.

    Cytat z twojego postu nr 42: „Baćkis generalnie nie wyklucza wmurowywania takich tablic (zwłaszcza wyłącznie litewskojęzycznych), ale w tej konkretnej sytuacji pozostaje mu napisać, że nie ” w najblizszej przyszłości”.

    W tekście z kurii nie ma takich sformułowań. Backis mówił ci to osobiście, czy napisał do ciebie tymi słowami jakiś list/mail? Bo jeśli nie, to tylko twoja niestety znowu nadinterpretacja tekstu otrzymanego z kurii.
    I jeszcze jedno – żeby nie było niedomówień – nie jestem przeciwny tablicom, komitetom wmurowującym tablice, w tym także tej tablicy i temu komitetowi, ale żeby kogoś oskarżać o coś trzeba mieć mocne dowody. Ja bym widział tu tylko jedno wyjście – sprawdzić, czy na murach jakiegokolwiek budynku, należącego do wileńskiej kurii nie wisi już jakaś tablica pamiątkowa – jeśli wisi, to może być argument podważający logiczność tej konkretnej decyzji kurii, a także podważający konsekwentność jej działania. Można też czekać, aż kuria sama wmuruje jakąś tablicę i wtedy zgłosić się do nich z pretensjami. Na razie, to niestety komitet, a nie kuria, będzie raczej postrzegany jako „mieszający” i “podżegający do zamieszek” w tej sprawie – w każdym razie ja tak to właśnie widzę.

  46. ostroznie mówi:

    do 10,11:
    Dziekuje za odpowiedz, szkoda, ze tak to jest.

  47. krzysztof mówi:

    Introligatorze ; Nie jestem histerykiem. Weź choćby pod uwagę jedną, istotną, moim zdaniem, okoliczność : Ja nie jestem mieszkańcem Wilna, nie jestem obywatelem Litwy, a zatem, niejako z natury rzeczy, podchodzę do tej sprawy z pewnym dystansem. Z jednej strony dystans ten powoduje, że sprawa wmurowania tablicy nie jest w żadnym przypadku moją osobistą sprawą, z drugiej zaś strony jestem mniej skrępowany wewnetrznie w wypowiadaniu swoich opinii na temat hierarchów Kościoła litewskiego niż przeciętny mieszkaniec Wilna. Generalnie jednak mogę o sobie powiedzię, że rozmawiałem w życiu z niejednym biskupem i znam troszeczkę ich język dyplomatyczny. To jest zawsze taka trochę mowa Ezopowa. Intencje są bardzo czesto ukrywane pod szatą wieloznacznych sformułowań. Ja jednak powiem o sobie, może i nieskromnie, że potrafię odgadywać prawdziwy sens takich słów.

  48. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: W sprawie realnej pomocy to: Skąd wiesz?
    Takich kont jest kilka a ja akurat nie jestem ze Świdnicy. 🙂
    A co do oceny mojej działalności to: I co ja zrobię że ty ….. jesteś? 🙂

    do Introligator: “sprawdzić, czy na murach jakiegokolwiek budynku, należącego do wileńskiej kurii nie wisi już jakaś tablica pamiątkowa”. Owszem wiszą na kościołach. Kościoły są budynkami kurii. W jednym masz rację. Nie ma sensu używać zbyt mocnych słów.

    do krzysztof: Moim zdaniem czas już tonować nastroje. Decyzja jest jaka jest. A my zrobimy to co zrobimy. 😉

  49. bobrowniczy mówi:

    tomasz, Październik 1, 2009 at 17:11 – Zgłoś komentarz

    do bobrowniczy: W sprawie realnej pomocy to: Skąd wiesz?
    Takich kont jest kilka a ja akurat nie jestem ze Świdnicy.
    A co do oceny mojej działalności to: I co ja zrobię że ty ….. jesteś?

    Twierdzisz ,ze ta akcja to lipa??
    O tomaszu, nim puścisz bąka to sie zastanów.

  50. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Na to że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, niestety też nic poradzić nie mogę. 🙂 🙂 🙂

  51. GIRA-KBAC mówi:

    Dzień dobry-Laba diena.
    bobrowniczy.tomaszowi zwyczajnie skacze gull.

  52. bobrowniczy mówi:

    Drogi tomaszu to, że nie jestes ze Świdnicy nie znaczy byś nie mógł wpłacić choć 100 złotych.To tylko 2 metry kwadratowe dachu.

  53. Introligator mówi:

    krzysztof:
    Mnie się wydaje, że ze wszystkich postów to właśnie twoje są nacechowane najbardziej emocjonalnie (wliczając w to także posty „miejscowych”). Nawiązując jednak do twojej wypowiedzi nr 46, to teraz wchodzimy już w sferę domysłów, wieloznacznych interpretacji, niedopowiedzeń i „odgadywania prawdziwego sensu”, czyli całej tej sfery, powiedzmy „ulotnej” i mało konkretnej, a to już nie moja dziedzina – ja jestem raczej umysł ścisły – interpretuję na podstawie posiadanych konkretnych informacji i faktów dokonanych. A więc w skrócie: jeśli wisi „ich” tablica to może, a nawet powinna wisieć „nasza” (bo dopuszcza się w ogóle wiszenie tablic), natomiast jeśli nie wisi żadna tablica, to i mogą odmówić zawieszania „naszej” tablicy, bo generalnie wystrzegają się wieszania jakichkolwiek tablic pamiątkowych – i w tym przypadku widoczna jest ich konsekwencja-logiczność w działaniu – i to jest przeszkodą dla jakichkolwiek protestów. Nie wieszają nic i mogą mieć spokój.

    tomasz:
    A jakie tablice wiszą na tych kościołach – pamiątkowe? Czy epitafijne lub fundatorów? Bo to duża różnica. Na kościołach zwykle wiszą tablice epitafijne (poświęcone osobom, które są pochowane w danym kościele lub właśnie fundatorów – i to np. z XIX czy XVIII wieku. W tym wypadku sprawa „równorzędności” „ich” tablicy z „naszą” niestety upada. W ogóle kuria ma dużo większe pole manewru w tej sprawie i bez praktycznie żadnego wysiłku może tę sprawę „odbijać”. Oczywiście do momentu, w którym sami nie umieszczą tablicy analogicznej do „naszej”.

  54. andrea mówi:

    Dotychczas bywali tu kolonizatorzy, no i proszę vmamy też kolonizatokę. Wcdodatku uważa sie za lady.
    Aby się tak mienic, to trzeba miec szlachectwo w sobie, a nei nienawiśc do wszystkiego do polskie i zaplaczywośc na wszystko, co polskie. Nie wymawiaj tak polsce Szczecina i innych m włości otrzymanych w rekompensacie miedzy innymi za skradzione podstępne (bo do boju to przeciez nie byli lLLtwini skłonni) Wilno, bo zaczną tu ludzie przypominac O Memellandzie i półwyspie kurskim. To oczywiście do niczego konstruktywnego nie prowadzi, ale, oczywiście mozemy się trochę poprzserzucac. Jak tam się czują żyjący jeszcze litewscy mordercy z Ponar? Chcesz ich może odweiedzic? Służę adresami.

  55. andrea mówi:

    Tomasz,
    późno, bo późno, ale gratuluję pomysłu i tego, że sie nie zrażasz. A vmoze by tę tablicę wywiesic na Domu Polskim. Tam zawistna litewska ręka nie sięga. Tak wohóle toby się więcej przydfało domów polskich, nie tylko w Wilnie i w Ejszyszkach. Może redakcja KW zapyta vpana prezesa też Mackiewicza, jakie ma pomysly na rozruszanie ZPL-u.

  56. andrea mówi:

    Tomasz,
    jeszcze jedno. Już pytałem, ale nikt nei odpoweiedział. Czy odpowiedź otrzymaliście w jezyku litewskim, czy po polsku? Chciałbym wiedziec w każdtym bądź razie, kto jest autorem tego koszmarnego zwrotu: Ze smutkiem informujemy, że Waszą prośbę zadowolić nie możemy”?
    Jeżeli kuria, to nie wystawia jej to dobrefo świadectwa intelektualnego. Jeżeli ktoś z redakcji, to też. W końcu w KW pracują ludzie przeważnie po studiach.

  57. Staszek mówi:

    Nic dziwnego. Jego Eminencja nigdy nie lubil Polakow. Historia Obrazu Milosierdzia Bozego byla bardzo wymownym swiadectwem. Nie moge winic J. Tunaitisa, mial zadanie i obowiazek dac odpowiedz, ale przeciez wszyscy dobrze wiemy, ze takie decyzje sam nie przyjmuje…

  58. Senbuvis mówi:

    1. odnośnie zwrotu : “Ze smutkiem informujemy, że Waszą prośbę zadowolić nie możemy”?” – wg mnie jest to napisane czystą wileńszczyzną i odpimpajcie się od jego poprawiania
    2. siła slowa pisanego – jest tyle warta ile czytający chce jej wartości nadać. Głosowanie w internecie to nie to samo co pisanie. Parę osób, piszących o tym samym i tak samo, nazywających się Radą czy Grupą czy jeszcze inaczej, to żaden partner dla instytucji czy organizacji.
    3. wysyłanie listów, maili itp. jest tylko stratą czasu. Konkretne działania w konkretnej sprawie, z obiektywną oceną sytuacji – tego nic nie zastąpi.
    4. podejmowanie akcji typu wieszanie tablic, bez zagwarantowania sobie sukcesu w tej sprawie, powoduje utratę autorytetu, a przecież z góry było wiadome, że takiej zgody nie będzie. W dającej się przewidzieć przyszłości – NIE BĘDZIE!

  59. andrea mówi:

    Senbuvis,
    a oddychac warto.
    Nie odoba mi sie Twój cynizm, jakoś bardzo destrukcyjny. To się nie opłaca, tamto się nie opłaca.
    A zlitwinizowac to się opłaca?
    Ta czysta polszczyzna wileska zalatuje na odleglośc ruszczyzną.

  60. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Już ci powiedziałem że ze swoimi pieniędzmi robię i wpłacam tam gdzie chcę a tłumaczyć się z tego przed tobą na pewno nie będę.
    Jasne?

    do introligator: Pamiątkowe. Typu “Tu był JPII”.

    Toteż w sprawie kurii to co było do osiągnięcia zostało zrobione.

    do andrea: Dziękuję.Pomysł nie był mój. Gratulkacje też nie tylko dla mnie. O dlaszych działań jeszcze mówić nie mogę. O osobach jakie do tej pory pomagały jeszcez nie. Kiedy sprawa zostanie zakończona (pozytywnie lub negatywnie) przekażę wszystkie informacje. Pismo było w języku litewskim więc i odpowiedź też.

    do Senbuvis:
    2. Widzę że nawet fakty cię nie przekonują. 🙂
    3. Wysyłanie listów i protestów JEST konkretną działalnością.
    4. Mozesz mi powiedzieć jak można sobie “zagwarantować sukces” w jakimkolwiek działaniu? Baaaaardzo chciałbym to wiedziec bo rozwijam nowy interes.
    Widzę że z góry znasz decyzje np kurii. Ciekawe.

    A tak szczerze mówiąc jak czytam twoje posty to zastanawiam się czasem po co właściwie zgodziłeś się być w Radzie? W końcu NIKT ci sukcesu nie gwarantował….

  61. Senbuvis mówi:

    do tomasz:
    2. jakie fakty i do czego mają mnie przekonać?
    3. to twoja ocena, ja mam inną – póki co mam prawo do własnej oceny i nie jest obowiązkowe polemizoweanie ze mną:)
    4. żeby odnieść sukces trzeba dobrze się przygotować, na tyle dobrze, żeby odnieść sukces – samo chcenie nie przyczynia się do odniesienia sukcesu.
    Decyzje Kurii były łatwe do przewidzenia – wystaczyło spytać pierwszego lepszego mieszkańca Wiolna i okolic.
    W Radzie zgodziłem się nie dla potakiwania Tobie lecz dla uczestniczenia w podejmowaniu przez nią decyzji dobrych dla KW. D L A KW !!! A o jakim sukcesie teraz piszesz?
    A tak na zakończenie – nie będę dalej tutaj polemizował. mamy swoje maile, mamy numery telefonów – nie dajmy satysfakcji różnym takim, że mamy odmienne zdanie, że różnimy się – bo to tylko dowód, że różnorodność potrafi łączyć:)

  62. krzysztof mówi:

    Intrologatorze drogi : Pomiędzy wypowiedzią nacechowaną emocjonalnie a histerią bywa niekiedy bardzo duża różnica. Emocje,owszem drzemią we mnie, histerykiem nie jestem. Mój post numer 5 był po prostu zapowiedzią tego, co będę starał się czynić w tej sprawie na niwie propagandowej, a także oceną postawy ideowej kardynała Baćkisa. Twoje “ścisłe” rozumowanie może Cię zaprowadzić na manowce, gdyż już teraz Tomasz wskazał, jakiego rodzaju “epitafia” zawisły ostatnio na budynkach kurii, jakimi są wileńskie kościoły. Gdybyś nie był takim ortodoksyjnym “ścisłowcem” jakim zdajesz się być, potrafiłbyś z sumy wielu niedopowiedzeń i wieloznacznych sformułowań odczytać właściwy sens niejednej wypowiedzi. Nie potrafisz, trudno, Twoja strata.
    Na zakończenie powiem tylko, że sprawa z budynkiem kurii jest już zakończona. Sprawa z samą tablicą ( rzecz jasna o zmodyfikowanej treści) jeszcze nie. W tej sytuacji podsumuję tę forumową debatę mało parlamentarnym stwierdzeniem :
    Pies drapał Baćkisa. Dla mnie to ani brat ani swat. Natomiast jako duszpasterz wiernych owieczek wielu narodowości,
    kompletne ZERO. Właśnie m.in. dlatego, że nie rozumie potrzeby uwieczniania historii swojego miasta i swojej diecezji również w miniskali, w formie nikomu nie wadzących dwujezycznych tablic pamiątkowych.

  63. tomasz mówi:

    do Senbuvis:
    2. Kuria odpowiedziała.
    No ale zostawymy to. Wiesz może dlaczego władze niektórych krajów blokują internet?
    3. Owszem nie ma obowiązku. Nie ma też konieczności uznawania mojego zdania. 🙂 Rozumiem że np w sprawie likwidacji biblioteki Wróblewskich protestu nie podpisałeś. Bo po co?
    4. Możesz mi powiedzieć jak można “przygotwać się” do inicjatywy powieszenia tablicy? Kursy jakieś są?

    Jeszcze niedawno jakbym spytał “pierwszego lepszego mieszkańca Wilna i okolic” o to czy Tomaszewski ma szansę dostać się do europarlamentu odpowiedź by brzmiała : NIE.
    Podobnie zresztą jak w wielu innych sprawach. Słowem lepiej nie jeść bo można mieć się ….

    A kto ci każe potakiwać? Nie zgadzam się z tobą po prostu.
    Rozumiem że teraz już tak uściślasz swoje cele. Wydaje mi się że w KW nie potrzeba kredek i kredy. No ale może się mylę.
    O sukcesie piszę w kontekście twoich stwierdzeń że nie warto brać sie za to co nie wróży sukcesu. Z jednej strony cieszę sie że Radzie wróżysz sukces. Z drugiej zastanawiam się skąd to wiesz?
    Nie widzę powodu żeby ukrywać fakty odmiennego zdania w tej czy innej kwestii.W końcu obrady rady mają być jawne.A że różnorodność potrafi łączyć to fakt. Gorzej jest z malkontenctwem.

  64. Senbuvis mówi:

    Słowa, słowa … Słowa tworzą rzeczywistość tylko w systemach totalitarnych – i tam właśnie internet jest blokowany. W normalnym kraju jest normalnie. Kuria odpowiedziała, bo grzeczność nakazuje odpowiadac na napisane listy.
    Inicjatywa powieszenia tablicy była z góry skazana na niepowodzenie – nie ma takiego sposobu, żeby w tej sprawie odnieść sukces.
    Jeśli chodzi o sukces Tomaszewskiego – ja wierzyłem, i nie tylko ja. Nie jest to dobry przykład do tej całej tablicy.
    Sukces. Jeżeli chcemy coś zrobić czyli odnieść sukces, to musimy się dobrze do tego przygotować. I nie zaczynać dopóki nie będziemy mieli pewności, że nam się to uda. Brak pewności to ryzyko przegranej – w okreslonych przypadkach ryzyko jest wskazane – gdy nie pociągnie za sobą zbyt dużych negatywnych skutków a sukces przyniesie duzo dobrego. Jeżeli jednak ryzyko jest zbyt duże to lepiej poczekać, jeszcze raz przemyśleć całą sprawę i dopiero podjąć decyzję na tak lub na nie.
    Malkontent. To ostatnia cecha, jaką można mnie obdarzyć. Ja mam swoją wizję, ty masz swoją. Zobaczymy, czy ty zorganizujesz chociaż jedno szkolenie a ja czy zbiorę chociaż jedną zgrzewkę zeszytów:) Małymi kroczkami można zdobyć Mont Everest, susami można obydwie nogi połamać.

  65. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Skoro ty filozoficznie to ja też.
    “Na początku było słowo”.

    Nie odpowiada się komuś kto nie jest partnerem.

    To czy nie ma sposobu to się dopiero zobaczy.

    Ty to nie jesteś pierwszy lepszy mieszkaniec Wilna i okolic.

    To nie zaczynaj dopóki nie bedziesz widział że ci się nie uda. Najwyżej pociąg odjedzie a ty zostaniesz na peronie. Czekaj sobie.
    Możesz mi powiedzieć jakie negatywne skutki przyniosła odmowa kurii?
    Zgrzewkę zesztów mogę zebrać w każdej chwili co zresztą i tak już robiłem.
    A w sprawie tablicy moim zdaniem wykazujesz się malkontectwem i tyle.

  66. hm mówi:

    Idea umieszczenia tablicy pamiątkowej była dobrą……trzeba dobrze zastanowić się nad tym i dalej tą ideję kontynuować. Warto chyba jeszcze raz zwrócić się do kurii – niech nam poradzą w jaki inny sposób możemy upamiętnić tego człowieka. Jak im tablica nie pasuje, to może gdzieś tam popiersie możno ustawić z biografią Józefa Mackiewicza….

  67. krzysztof mówi:

    Senbuvisie oświeć mnie ! Piszesz, że nie ma takiego sposobu, aby w tej sprawie odnieść sukces. Introligator natomiast stoi na stanowisku, że odmowa kurii była wyłącznie związana z tym, że trzyma się ona zasady, iż na ścianach należących do niej budynków nie będą ( w najbliższym czasie) wmurowywane ŻADNE tablice, ani polsko, ani litewskojęzyczne. Czyżbyś więc znał już wcześniej to stanowisko kurii ? Czy było gdzieś opublikowane ? A może powiedział Ci to sam kardynał Baćkis ? Naprawdę ciekaw jestem źródeł Twojej wiedzy na ten temat, bo jak widzisz toczę trochę bezpłodny spór z Introligatorem, a może wszystkiego nie wiem i przez to błądzę we mgle ?

  68. Introligator mówi:

    krzysztof:
    cytaty z twoich wypowiedzi, które przytoczyłem w moim poście nr 40 to dla mnie przykład histerycznej reakcji.
    I jeszcze cytat z twojego postu nr 61: “Pies drapał Baćkisa. Dla mnie to ani brat ani swat. Natomiast jako duszpasterz wiernych owieczek wielu narodowości, kompletne ZERO.”
    A dla mnie to również przykład histerii. Twojej histerii.

    tomasz:
    JPII to głowa kościoła rzymsko-katolickiego – także litewskiego kościoła rzymsko-katolickiego – przewodnik duchowy milionów osób – postać SPECJALNA. Józef Mackiewicz to osoba świecka – JAKIŚ działacz, JAKIŚ literat. Ani bardzo znany na Wileńszczyźnie, ani specjalnie lubiany-mylony często z Catem-Mackiewiczem. Nie bardzo wiem, dlaczego porównujesz te osoby, tak różnego formatu. Moim zdaniem kuria nie chce stwarzać precedensu, dla którego każdy będzie sobie mógł upamiętnić na jej murach dowolnego – “swojego bohatera” bez względu na to, czy postać ta rzeczywiście była bohaterem, czy nie. Postać JPII to niekwestionowany autorytet, a Józef Mackiewicz? Kto go tam wie – może za 5 lat ktoś wykryje jakieś “ciemne” momenty z jego życia i co wtedy będzie? Blamaż kurii, która dopuściła do umieszczenia tablicy na swoim budynku. Przedstawiam ci prawdopodobny tok myślenia podejmujących decyzję odmowną w tej sprawie. To są też tylko ludzie tomasz, nie automaty i nie jadowite bestie – są ostrożni i myślą tak, jak i u nas, w Polsce myśleliby ich odpowiednicy w takiej sytuacji. Weźcie to pod uwagę.

  69. andrea mówi:

    „Jakbym wiedział ze się przewrócę to bym się położył”
    Dedykuję to powiedzenie mmalkonentowi, jak sam sie nazwa.
    Żałuję, że na Cieie glosowalam. Jesteś beznadziejny. Właśnie biernośc, co dotyczy, niestetym, również wielu Polaków na Wileńszczyźnie, to miód na serce szowinistów litewskich.

  70. Senbuvis mówi:

    do krzysztofa i innych – idea była dobra, ale nie do zrealizowania w Wilnie. Właśnie w WILNIE!Dlaczego? Może jakiś Wilniuk się wypowie:) A dlaczego nie odbudowano pomnika w Oranach? A dlaczego przy wejściu na Rossę nie ma informacji po polsku? A dlaczego przy żadnym zabytku wzdłuż ulicy Wielkiej nie ma informacji po polsku? Dlaczego …?…? Czy trzeba tłumaczyć, że zgoda na taką tablicę to zgoda na odtwarzanie polskiej historii Wilna. Wilna okupowanego przez znienawidzonego polskiego najeźdźcę? Nie bądźcie dziećmi, krzysztofie i inni!

  71. krzysztof mówi:

    Dziękuję za odpowiedź Senbuvisie ! Mam jeszcze małą prośbę : Zadedykuj ją Introligatorowi.

  72. tomasz mówi:

    do Senbuvis: No i co z tego? Próbować trzeba.Mury runą.

  73. Introligator mówi:

    krzysztof:
    cytaty twoich histerycznych wypowiedzi przytoczyłem w moim poście nr 40. Dodatkowo jeszcze cytuję twoją wypowiedź z postu nr 61: „Pies drapał Baćkisa. Dla mnie to ani brat ani swat. Natomiast jako duszpasterz wiernych owieczek wielu narodowości,
    kompletne ZERO.”
    A dla mnie to przykład histerii – twojej histerii.
    tomasz:
    JPII to głowa kościoła rzymsko-katolickiego – także głowa litewskiego kościoła rzymsko-katolickiego. Józef Mackiewicz to osoba świecka. Postać JPII to niekwestionowany autorytet – przewodnik duchowy milionów osób – to postać SPECJALNA. Józef Mackiewicz to w odczuciu tak kurii, jak i zapewne większości Wilniuków (tych którzy w ogóle o nim słyszeli) JAKIŚ działacz, JAKIŚ literat – nie bardzo znany na Wileńszczyźnie, nie bardzo też lubiany – mylony często z Catem-Mackiewiczem. Nie wiem, dlaczego porównujesz te dwie postacie, tak różnego formatu. JPII to w tej sprawie wyjątek potwierdzający regułę – regułę nieumieszczania tablic tylko dlatego, ze garstka osób tego chce. Moim zdaniem kuria nie chce dopuścić do precedensu, wedle którego każdy będzie sobie mógł umieścić na jej ścianie „swojego bohatera”, bez względu na to, czy postać ta jest faktycznym bohaterem, czy nie. Kto wie, może np. za 5 lat, ktoś wyszuka w biografii Józefa Mackiewicza jakieś nieznane dotąd -„ciemne” momenty i co będzie? Będzie blamaż kurii, dlatego, że dopuściła do umieszczenia tej tablicy na ścianie swojego budynku. Przedstawiam ci prawdopodobny tok myślenia podejmujących decyzję odmowną w tej sprawie. To są też tylko ludzie, tomasz, nie automaty, ani też nie krwiożerczy antypolacy – po prostu ludzie, którzy są ostrożni – podobnie zapewne zachowaliby się ich polscy odpowiednicy, gdyby chodziło o tego typu sprawę. Miejcie to na uwadze.

  74. tomasz mówi:

    do Introligator:
    Nie porównuję żadnych postaci. Nie kręć. Mówimy o tablicach pamiątkowych.

    Nie obchodzi mnie co kierowało kurią. Skoro nie chcą napisać dlaczego to jest ich sprawa. Mnie to może tylko dziwić. Stawia ich to w takim świetle w jakim stawia. Nie mam też zamiaru mieć na uwadze jakiegoś wyimaginowanego toku rozumowania.Podjęli decyzję odmowną więc nie mam zamiaru ich chwalić bądź wczuwać się w racje skoro nie chcą ich ujawniać. Robię swoje.

  75. krzysztof mówi:

    Introligatorze : Widzę, że już znasz motywy uzasadniajace podjecie przez kurię decyzji odmownej. Otóż najprawdopodobniej ściana budynku, na którym za zgodą kurii umieszczono logo banku szwedzkiego, nie moze być skalana jakimś tam Józefem Mackiewiczem, którego zresztą Wilniucy często mylą z Catem- Mackiewiczem. Wprawdzie gdyby pozwolono wmurować tę tablicę, to akurat nikt by postaci tych nie pomylił, gdyż o KAŻDYM Z OSOBNA miała być tam wzmianka.
    Teraz, mój drogi, słów kilka na temat tego precedensu, wedle którego rzekomo każdy mogłby umieszczać na budynkach kurii swojego bohatera.
    O zaistnieniu takiego “precedensu” – zgodnie z prawem – decyduje w ostateczności Rada Miasta Wilna w formie uchwały. Nikt, literalnie nikt, nie wmuruje tablicy ku czci “swojego bohatera”, nawet za stukrotną zgodą kardynala Baćkisa, jeżeli ostatecznie nie zgodzi się na to wileński samorząd. Tutaj chodzi bowiem nie o ścianę wewnętrzną budynku, ale zewnetrzną, gdy tablica widoczna jest z ulicy.
    Zgoda kurii wileńskiej na wmurowanie tej konkretnej tablicy była wprawdzie warunkiem koniecznym, ale zarazem jedynie warunkiem WSTĘPNYM. Polityczna, czy jakakolwiek inna odpowiedzialność za wmurowanie tej tablicy,tak czy inaczej spoczęłaby na Radzie Miasta. Dlatego tak bardzo dziwi mnie postawa Baćkisa, który wybiegł przed orkiestrę zachował się w tej sprawie jak polityk, a nie hierarcha KATOLICKI, który miał okazje do dolozenia wlasnej cegielki w zbożnym dziele pojednania wiernych polskiego i litewskiego pochodzenia. Skoro jednak tak się stało, należy przyjąć, że wziął na siebie całą odpowiedzialność za bardziej dalekosięzne skutki swojej decyzji.
    Z tymi “ciemnymi stronami” życiorysu Mackiewicza to nawet jest coś na rzeczy. Otóż w roku 1938 przeszedł on na prawosławie, na znak protestu przeciwko nacjonalistycznej polityce polskich władz państwowych, w ramach której dyskryminowano – jego zdaniem – z jednej strony katolickich Litwinów, z drugiej zaś strony, w jeszcze większym stopniu, prawosławnych Białorusinów. Myśmy o tym we wniosku do Baćkisa nie pisali, a on sam prawdopodobnie o tym nie wiedział, bo przecież miałby nie byle jaki argument merytoryczny na poparcie swojej decyzji. Z drugiej strony jednak taka zgoda byłaby mimowolnym przejawem EKUMENIZMU, co jest dzisiaj w Kościele bardzo na czasie.
    Na temat własnej “histerii” nie chcę więcej pisać, bo widzę, że postanowiłeś mnie obrazić. Spostponowanie interlokutora zawsze daje jakiś tam handicap w dyskusji. Marny to wprawdzie chwyt erystyczny, ale bywa, że skuteczny. Baw się zatem dobrze, skoro już w ten sposób zabawiać się musisz.

  76. Introligator mówi:

    krzysztof:
    Backis „nie wybiegł przed orkiestrę” – został przez was wezwany do zajęcia stanowiska w tej sprawie i takie stanowisko zajął – sam powiedziałeś, że najpierw konieczna jest zgoda kurii – rozumie się samo przez się, że musiał wypowiedzieć się wcześniej. Popełnił natomiast, jak widzę „zbrodnię”, gdyż ŚMIAŁ ODMÓWIĆ. Nie jestem też pewien, czy akurat ta tablica byłaby istotnym elementem polsko-litewskiego pojednania – śmiem wątpić (na razie mnie nie przekonałeś). Ale oczywiście mylić się jest rzeczą ludzką.
    tomasz:
    gdzie kręcę? To ty na siłę usiłujesz wkręcić tę tablicę – teraz już gdziekolwiek, ale po co? Na siłę też chcesz mnie przekonać o „dyksryminacyjnej” funkcji decyzji kurii – naprawdę odczuwasz to jako dyskryminację wileńskich Polaków, czy ciebie osobiście? Wydaje mi się, że raczej to drugie.

    Dodatkowo zadziwia mnie ta pewność siebie obu panów – nie obchodzi was decyzja kurii i przesłanki przyświecające tej decyzji (coś na ten temat mówił senbuvis, ja też trochę starałem się wyjaśnić), nie bardzo też obchodzi was co na ten temat myślą miejscowi, bo inaczej, to próbowalibyście przynajmniej zrobić w KW (wydanie papierowe) jakąś ankietę na temat umieszczenia tej tablicy – w ogóle nie obchodzi was nic poza hasłem: „tablica musi wisieć”. Z odległości wydaje się, że paru facetom z Polski zachciało się umieścić tablicę w danym miejscu, nie przewidując żadnych trudności (kuria potulnie miała się zgodzić) przy masowym poparciu miejscowej społeczności polskiej. Kiedy to nie wyszło, zwalacie całą winę na „szowinizm litewski” bo tak jest najłatwiej – ten worek jest wielki i ciągle bardzo pojemny. A jak jeszcze kogoś (np. mnie) to denerwuje, to się obrażacie (krzysztof) lub gniewnie zapowiadacie „jeszcze tę tablicę zawieszę” (tomasz).
    To ja wam panowie życzę dobrej zabawy, bo jest to raczej zabawa i tak raczej będzie postrzegana, zarówno przez zainteresowanych tym tematem, jak i władze kościelne, czy miejskie, które jak mniemam, za bardzo tematem zainteresowane nie są.
    Na koniec powiem tylko, że spektakularne akcje – nagłe-szybkie działania, uwieńczone pełnym sukcesem nie bardzo są możliwe w tamtej szerokości geograficznej i w tamtym społeczeństwie – metoda drobnych-małych kroków-drobnych sukcesów, nie bardzo widocznych, osiąganych na przestrzeni wielu lat, to jedyny sposób działania w tamtych warunkach.

  77. andrea mówi:

    Introligator,
    małymi krokami do samounicestwienia? Powiedz, jakimi to sukcesami może sie poszczycic twoja “filozofia”, co Polacy dzięki temu zyskali.
    A co do tablicy,to bez niej się mogą Polacy obejśc, powiem więcej mogą życ i przeżyją. Tablica obnaża jednak niezmiennośc litewswkiej polityki, którą mozna streścic w haśle “Litwa tylko dla litwinów”.
    I znowu ci przeklęci koroniarze, wtrącają sie doradzają, a tak to żyłoby się sielsko, spokojniie, życ nei umierac.

  78. krzysztof mówi:

    Introligatorze : Wypowiadasz kategoryczne opinie, ferujesz łatwe wyroki, a wiedzy na ten temat masz jak na lekarstwo.
    Po pierwsze, skąd wiesz, że nie przewidywaliśmy żadnych trudności ? To jest taka nonsensowna gadanina małodusznego oportunisty. Andrea napisała zresztą o tym w poscie numer 77.
    Trudności przewidywaliśmy, w każdym razie ja przewidywałem, ale przede wszystkim na etapie rozpatrywania sprawy najpierw przez komisję nazewniczą Rada Miasta, później na etapie samej Rady. Prawdę mówiąc – Tomasza biorę na świadka – obawiałem się również, że znany mi z nieprzychylnego stanowiska wobec Polaków kardynał Baćkis może odmówić jako pierwszy. Co też się stało. Teraz wobec faktów zaistniałych, a nie tylko hipotetycznych, pozwoliłem sobie wyrazić swoją opinię na temat postępowania Baćkisa w tej sprawie. I nadal opinię tę podtrzymuję.
    Z Twojego postu wyraźnie przebija niechęć do działań “koroniarzy” na Litwie. Nie wiesz jednak tego, że wniosek do kurii był sygnowany także przez obywateli litewskich, którzy, nota bene, zasugerowali lokalizację wmurowania tej tablicy ( ja osobiście miałem początkowo inną koncepcję – wówczas nie trzeba byłoby anagażować do sprawy Baćkisa).
    I ostatnia sprawa : Nie my z Tomaszem zawiadujemy “Kurierem Wileńskim” i nie w naszej mocy było rozpisywanie ankiet w papierowym wydaniu gazety. Co nie znaczy, że propozycje nagłośnienia tej sprawy i wszczęcia w ten sposób dialogu społecznego na łamach “KW” nie padły. Z mojej strony mianowicie.

  79. Kris mówi:

    Jeśli chodzi o literacki dorobek J.Mackiewicza mogący zniechęcić purpuratów do zgody na tablicę to: “W cieniu krzyża”, “Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy” i wiele opisów rzeczywistości kościelnej występującej w innych książkach autora. Mackiewicz przelewał na papier to co widział, a że pisał prawdę to i naraził się wielu różnym ludziom i instytucjom – przypomnę tylko że był dwa razy skazany na karę śmierci; raz przez AK a potem PPR. To świadczy o wierności swoim poglądom że “tylko prawda jest ciekawa”.
    Pozdrawiam – Kris.

  80. cnota mówi:

    do krisa: nareszcie ktos sprobowal spojrzec tzrezwo i bez “szowinistow” wtle. moim zdaniem to jest oczywista oczywistosdc, ze Baczkis odmowil powieszenia tablicy wlasnie z powowdu ostrej krytyki JM wobec Watykanu.

  81. krzysztof mówi:

    Kris : Też brałem to pod uwagę. Purpuraci jednak tego nie napisali.
    Zresztą, gdyby wniknąć w treść tych książek, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ostrze pióra Mackiewicza wymierzone było w Sowietów, dzisiaj nawet de iure traktowanym jako okupanci Litwy. Gdyby nadal funkcjonował ZSRR, emigrant Baćkis nie miałby najmniejszych szans na objęcie funkcji arcybiskupa wileńskiego.

  82. Marek mówi:

    Jeśli trzeba pomóc – jestem z Wami.
    Przy okazji zapraszam na Listę dyskusyjną poświęconą Jóżefowi Mackiewiczowi:
    http://groups.yahoo.com/group/mackiewicz/

    Marek

  83. tomasz mówi:

    do Marek: Dzięki. Jak będzie trzeba to się zwrócę.

    do Introligator: Niestety będą musiał odpowiedzieć na twoje insynuacje. 🙁
    Wieczorem. Teraz, dzięki “bobrowniczemu” mam dobry humor i mi się nie chce.

  84. Introligator mówi:

    krzysztof:
    Cytat z twojego postu nr 78: „Z Twojego postu wyraźnie przebija niechęć do działań “koroniarzy” na Litwie.”
    Odpowiadam: Tak, jest to niechęć, ale do tych, co chcą uszczęśliwiać innych ludzi na siłę.

    andrea:
    cytat z twojego postu nr 77: „Powiedz, jakimi to sukcesami może sie poszczycic twoja “filozofia”, co Polacy dzięki temu zyskali”
    Odpowiadam: moja filozofia-małe kroki powodują drobne sukcesy, które są sukcesami między innymi dlatego, że się o nich nie wrzeszczy, krzykaczu, tylko się po prostu te małe kroki konsekwentnie robi. Dlatego niestety nie zaspokoję twojej ciekawości – za dużo tu ludzi „sukcesu” na tym forum – mnie wystarczy, że to co robię daje efekt pozytywny – taki, jakiego oczekiwałem.

    tomasz:
    Odpowiedź do postu nr 83:
    Jak chcesz, to odpowiedz wieczorem, albo rano, albo w nocy, a jak nie to nie. Ustosunkowuj się, albo nie i w ogóle rób co chcesz, a ja, jak będę miał czas, ustosunkuję się do twojego ustosunkowania 🙂

  85. WARSZAWIAK mówi:

    Litwini się tablic pamiątkowych w wilnie boją. Nie muszą. Kompleksy i tyle.
    Dziś już nikt gen. Żeligowskiego do Wilna nie wyśle.

  86. tomasz mówi:

    do Introligatora:
    1. Kręcisz próbując mi insynuować że porównuję Mackiewicza i JPII.
    2. Skąd wiesz że chcę tablicę powiesić “gdziekolwiek”. Kolejna insynuacja.
    3. “Na siłę też chcesz mnie przekonać o „dyksryminacyjnej” funkcji decyzji kurii”. Możesz mi wskazać gdzie? Bo jak nie to znaczy że teraz już nie insynujesz tylko kłamiesz.
    4. Nie obchodzą mnie przesłanki bo nie ma mnie co obchodzić. Kuria tych przesłanek nie podaje.
    5. Co do liczenia się ze zdaniem “miejscowych” i widzimi się jakichś tam “koroniarzy”.To po pierwsze przepraszam że śmiałem się wtrącić. 🙂 Myślenie podobne do znanego tutaj Vidoqa. Obcy desant służący zapewne zniszczeniu Litwy. 🙂
    Aby dojść do tego miejsca w jakim się znajdujemy trzeba było. Najpierw rzucić pomysłem. To zrobił krzysztof – koroniarz.Przepraszam w jego imieniu. Potem omówić to na forum. Było wiele głosów poparcia i wiele z Litwy. Zająć się tym. To niestety kolejny “koroniarz” – tomasz. Ustalić odpowiedni budynek. Tutaj pomógł miejscowy. Zrobić dokumentację fotograficzną. Zrobił to inny miejscowy. Sprawdzić jak proceduralnie to będzie wyglądało w mieście. Jeszcze inny miejscowy. Ustalić kto jest właścicielem budynku. Zupełnie inny miejscowy. Zredagować pismo i dać do tłumaczenia. Przepraszam za to w imieniu “koroniarza” – krzysztofa. Złożyć to pismo z kilkoma imiennym podpisami. Tutaj podpisało się trzech jeszcze innych miejscowych. “Pokręcić się” aby w mniarę szybko uzyskać odpowiedź. Jeszcze inni miejscowi.
    Wystarczy? Bo ja naliczyłem OŚMIU miejscowych którzy w tym brali czynny udział.

    A teraz co do tego składania wniosku do kurii. Potwierdzam że “krzysztof” uważał że odpowiedź będzie zapewne odmowna. Ja tak stanowczy nie byłem choć bardziej skłaniałem się ku temu że tak będzie. Obaj jednak byliśmy zgodni że to trzeba sprawdzić a nie stwierdzić że na pewno się nie uda i dać sobie spokój a najlepiej to wypić sobie po piwku i zapomnieć. 🙂
    Dlatego już wcześniej mieliśmy ustalony plan dalszych działań w razie odmowy do realizacji którego przystępujemy. W tej sprawie niebawem “krzysztof” ponownie wybierze się na Litwę i ja też. Zapewne spotkamy się w tej sprawie z jeszcze innymi miejscowymi. Bardzo cię za to przepraszamy.

  87. Introligator mówi:

    tomasz:
    Ja się nie gniewam, w ogóle rzadko się gniewam.
    Cytat z twojego postu nr 4: „Szkoda że kuria nie podała przyczyn. Faktem jest że nie musiała. Wygląda to tak jak wygląda wnioski niech każdy wyciąga sam. Ja i tak mam swoją małą satysfakcję.” Czyli satysfakcję, że potwierdziły się twoje przypuszczenia? O dyskryminacji? Krzysztof to ujął bardziej dosłownie, ale ty w takich aluzjach mówisz właściwie to samo co on.
    Opowiadasz mi o drodze, którą przebyliście, drodze trudnej, najeżonej przeciwnościami, przebytej ze znajomymi kilkoma osobami z Wilna, a ja mam proste pytanie: DLA KOGO GENERALNIE jest ta tablica? Dla społeczności polskiej na Litwie? Dla Polaków z Polski? Ale DLACZEGO tablica? PO CO tablica? Czy taka tablica jest tam naprawdę potrzebna w tej chwili? Wam-organizatorom przedsięwzięcia zapewne tak, ale innym – np. społeczności miejscowych Polaków? OŚMIU miejscowych nie wystarczy-to nie jest cała społeczność, nawet nie jej większość (nawet KW się trochę “wypiął” na to, bo jak żalił się krzysztof (post nr 78), proponowaliście większe zaangażowanie KW.
    Parafrazując tekst ze znanej ci zapewne komedii polskiej „Miś” można powiedzieć tak:
    Po co jest ta tablica? Otóż to, nikt nie wie po co, więc można się nie martwić, że ktoś zapyta. Co my robimy tą tablicą? – my otwieramy oczy niedowiarkom – proszę – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo.
    I jeszcze powiem tak – nie wątpię, że tablica w końcu gdzieś zawiśnie, bo jak wiadomo zawisnąć musi, ale w niczym to wileńskim Polakom nie pomoże. Takie jest moje zdanie na ten temat.

  88. tomasz mówi:

    do Introligator:
    A ja pisałem że się gniewasz?

    To były aluzje? Moim zdaniem opis faktu. A że ty wyczytałeś z tego to co wyczytałeś (Uwaga! Znowu aluzja 🙂 to już twoja sprawa. Z tym że doprowadziła cię do napisania kłamstwa.

    Czyli zamiast się tym zajmować lepiej było iść na piwo.Bo na co to? A zdanie ośmiu nie ma żadnego znaczenia. Nawet jeśli jednym z nich jest np. Pan Tomaszewski. 🙂
    Trzeba było zrobić najpierw referendum. Czyż nie? 🙂

    Co do KW to były różne fazy. Wypięciem się jednak bym tego nie nazwał. No ale to ty jesteś my mistrzem w prawidłowym odczytywaniu aluzji. 🙂

    A co pomoże wileńskim Polakom twoim zdaniem? W końcu to że na Rossie są polskie groby też im nie pomaga.Bo niby w czym?
    A wiem! Małe kroczki. Mamy zacząć zbierać puszki z wołowiną do rozdawnictwa? 🙂 🙂 :)Chyba jednak zaczekamy z tym.

    Takie jest moje zdanie na ten temat. 😉

  89. krzysztof mówi:

    No i w końcu Introligatorze dotknąłeś sedna sprawy. Już nie ważny jest kardynał Baćkis i wileńska kuria. Podstawowe pytanie brzmi :” Po co komu ta tablica? ” W domyśle, a nawet nie w domyśle lecz wprost, odpowiadasz sobie : “Nikomu na Wileńszczyźnie”. Tutaj się oczywiście mylisz, co już wykazał Tomasz. Wileńscy Polacy również nam pomagali. Trudno wszakże rozpisywać na ten temat referendum. Domyślam się jednak, że są mieszkańcy Wilna, którzy za nic świecie nie chcieliby widzieć tej tablicy. Wśród z nich zapewne wyżej wspomniany Vidoq. Również, jak widzę, Introligator.
    Zbyt długo musiałbym pisać, komu i do czego, moim zdaniem, potrzebna byłaby ta tablica. Nie ma tutaj na to miejsca, a ja uzasadniałem nasze racje w piśmie do kurii. Wyjątki z tego uzasadnienia masz podane w artykule, pod którym dyskutujemy. Skrótowo i najogólniej mówiąc, ta tablica byłaby potrzebna i Wilniukom (stąd zaangażowanie niektórych z nich) i – nie będę tego ukrywał – również turystom z Polski. Nie zapominaj Introligatorze, że bardzo duży odsetek z tej masy turystów odwiedzających Wilno, to dawni jego mieszkańcy, ich dzieci i wnuki. Mackiewiczowie natomiast byli rdzennymi Wilniukami, patriotami Wilenszczyzny. Józef dodatkowo był wielkim przyjacielem Litwinów, również w okresie nazywanym dzisiaj przez nich “polską okupacją Wilna”.
    Ciebie to jednak, jak widzę, nic a nic nie obchodzi. Byle był spokój w Wilnie. Chyba jednak spokój fałszywie pojmowany.

  90. tomasz mówi:

    do Introligator: A jeśli chodzi o twoją działalność to mam pytanie. Zapytałeś o to 200 tys, Polaków czy tego chcą i czy im jest to potrzebne?

    Nie wiem czym się zajmujesz. Nie chcesz to nie pisz. Jeśli jednak jest to np w/w wspomniane zbieranie puszek z wołowiną to jedno mogę ci powiedzieć. Pochwalam to i nie będę tutaj na forum wydziwiał że lepiej by było gdyby to była fasolka po bretońsku, bo moim zdaniem smaczniejsza. 🙂
    Taka jest między nami różnica….

  91. Introligator mówi:

    tomasz:
    Jeśli chodzi o małe kroczki, to Senbuvis w dziale „RADA” bardzo dobrze zcharakteryzował tę metodę i sam ją stosuje – śmiejesz się ze mnie czy z niego?
    W poście nr 86 (także nr 88) nazwałeś mnie kłamcą i porównałeś do Vidoqa – uprzedzam, że jeżeli jeszcze raz zrobisz taki prymitywny socjotechniczny numer to się na ciebie pogniewam, choć gniewam się rzadko. Wiesz zapewne bardzo dobrze, że łatwiej jest zrazić do siebie człowieka, niż go do siebie przekonać. Do tej pory miałem do ciebie stosunek obojętny, ale mogę zacząć mieć negatywny – nie wiem tylko, czy tego chcesz – jeśli tak, to bardzo proszę. Na temat twojego głupawego (miał być zapewne kpiarski) a nawet chamskiego postu nr 88 w ogóle się nie wypowiem.
    Publikując ten artykuł chcieliście wywołać chyba dyskusję na ten temat – czy tylko uzyskać X wpisów oburzających się i solidaryzujących z wami? Jeśli tak, to bardzo mi przykro, że popsułem dobry nastrój („biją naszych”, „jesteśmy uciskani”). Swoje zdanie na ten temat już wypowiedziałem i nie mam nic więcej do dodania, a to, że wkleisz do swojego postu ileś tam „roześmianych buziek” nie czyni wcale twojej wypowiedzi bardziej przekonującą.

  92. tomasz mówi:

    do Introligator: A co ma do tego Senbuvis?
    Nie śmieję sie ani z ciebie (bo nie mam pojęcia czym się zajmujesz) ani z niego. Napisałem wyraźnie. Pochwalam. Bo KAŻDA aktywność jest potrzebna. Nie potrzebne jest natomiast czepianie się innych że są aktwyni inaczej niż ja. Czyli dokładnie to co ty robisz.

    A gniewaj się. Nie ty pierwszy i nie ostatni. Nie boję się.
    I zarzucaniem mi chamstwa też mnie nie nastraszysz. 🙂 🙂 🙂

    Na temat tego w jakim celu ten artykuł się ukazał pytanie skieruj do redakcji.

    No i koniec dyskusji merytorycznej. Teraz będzie już o tym jaki to “tomasz” “głupawy, prymitywny i chamski”. 🙂
    Standart….

  93. tomasz mówi:

    Skoro odpowiedzi nie będzie czas na podsumowanie:
    “krzysztof” to histeryk.
    “tomasz” to “głupek i cham”.
    Obaj uszczęśliwiają na siłę i …dranie, są z korony. Ośmiu to nie 200 tys.Referendum nie było.
    Tablica jest niepotrzebna.Backis to cool facet.I trzeba robić to co Introligator ale on nie powie co. 🙂

  94. Introligator mówi:

    tomasz:
    co ma do tego Senbuvis napisałem w poście nr 91 (pierwsze zdanie) – czytaj ze zrozumieniem.
    Dalszego ciągu nie będzie – nie zależy mi na słownych przepychankach z kimkolwiek tutaj, a już na pewno nie zależy mi na czytaniu wyzwisk pod moim adresem – szkoda mi na to czasu. Powiedziałem swoje zdanie w omawianej tutaj sprawie i jak już zaznaczyłem w poście nr 91 (ostatnie zdanie)nie mam w obecnej chwili nic więcej do dodania na ten temat.

  95. tomasz mówi:

    do Introligator: Tylko że Senbuvis mówi czym się zajmuje a ty nie.

    Możesz wskazać mi te wyzwiska pod twoim adresem? Czy to taka ….ta no…aluzja. 🙂
    A jak jeszcze raz napiszesz prymitywnie że “tomasz” pisze “głupawe i chamskie” posty to ostrzegam że się na ciebie pogniewam. 🙂

  96. hm mówi:

    Ponownie musimy zwrócić się do kurii, że szukamy sposobu upamiętnienia człowieka w pojednaniu polsko-litewskim Józefa Mackiewicza. Jak ściany nie pozwalają, to może jakieś słupki możno wmontować, a na nich zawiesić tablicę, albo popiersie…..

  97. tomasz mówi:

    do hm: Zwróćcie się. 😉

  98. andrea mówi:

    Introligator,
    nic ty nie robisz, dużo gadasz. Nie mussz się oczywiście spowiadac, ale z gwałtowności reakcji tej i poprzedniej, że jesteś raczej hamulcowym niz Achillesemco daje fory żółwiowi, z wrodzonej oczywiście mądrości.
    Nie udawaj tu na forum greka.
    Gdybyś rzeczywiście cos zrobił pozytecznego dla Polaków, to na pewno Twoje imię byłoby znane.
    I jeszcze jedno, trochę pokory wobec facetów z Polski, którzy pomagają, jak mogą, czasami robią nawet więcej niz powinni, bo miejscowi mają ołów w butach, a w dodatku chętnie wspomagają materialnie rodaków, pośrednio i bezpośrednio. Gdyby liczyc na tobie podobnych, to Domm Polski powstałby w Wilnie za 500 lat.

  99. andrea mówi:

    DLA KOGO GENERALNIE jest ta tablica? Dla społeczności polskiej na Litwie? Dla Polaków z Polski? Ale DLACZEGO tablica? PO CO tablica? Czy taka tablica jest tam naprawdę potrzebna w tej chwili? ”
    Introligatorm, moze awet sobie sprawy nie zdaąc, postawił bardzo ważne pytanie/a/
    Odpowiedź na nie jest sotosunkowo prosta.
    Tablica jest dl wszystkich, dla Polaków z Wilna, dla polaków będących od lat poza wilnem, dla polaków spoza Wilna kochających to miasto i tą ziemię, dla Litwinów, Białorusinów, dla wszystkich bez względu na wyznanie, narodowości orientację polityczną.
    Tablica nie jest przeciwko nikomu.
    ablica ma czcic wybitnego syna ziemi wileńskiej i powinna byc droga każdemu,c kto myśli odobrze o przyszłości, k o teraźniejszości, kto jest dumny z przeszłości tej ziemi.
    Jeśli nie tablica, to co innego, kamień, n inskrypcja?
    Kiedy indziej? Za 100, za 600 lat?

  100. wilniuk mówi:

    To oczywiście, dobrze, że zabiegamy o tę tablicę. Ale…przed kilku taty zmarła w Wilnie córka Józefa Mackiewicza. Była nauczycielką na emeryturze. Żyła w bardzo ciężkich warunkach materialnych (i nie tylko materialnych)i jakoś nikt się specjalnie tym nie interesował. Podobno w ostatnim okresie przed jej śmiercią Polska się trochę zainteresowała, ale szczegółów nie wiem. W każdym razie ze strony “Kuriera Wileńskiego”, do którego czasem pisała, zero zainteresowania.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.