7
Opozycja Kubiliusowi grozi impeachmentem

Opozycja uważa, że premier Andrius Kubilius w obronie interesów dużego kapitału łamie Konstytucję i zapowiada wszczęcie procedury formalnego oskarżenia premiera o złamanie przysięgi konstytucyjnej Fotomontaż: Marian Paluszkiewicz

Opozycja uważa, że premier Andrius Kubilius w obronie interesów dużego kapitału łamie Konstytucję i zapowiada wszczęcie procedury formalnego oskarżenia premiera o złamanie przysięgi konstytucyjnej Fotomontaż: Marian Paluszkiewicz

Od zdecydowanie zwycięskich dla konserwatystów wyborów parlamentarnych rok temu do dziś ich lider i obecny premier Andrius Kubilius stale stawia społeczeństwo przed kategorycznymi wyborami: „albo nasz plan antykryzysowy, albo rząd bez nas”, „albo większe podatki, albo mniejsze wynagrodzenia”, „albo większe składki na SoDrę, albo mniejsze emerytury”, „albo mniejsze emerytury i wypłaty socjalne, albo upadek SoDry” i w końcu „albo gospodarka kraju odbije się w 2011 roku, albo zbankrutuje”.

Opozycja ma dość tych szantaży premiera i bynajmniej nie zamierza czekać na „przełomowy” 2011 rok i mówi premierowi „albo impeachment, albo emerytura”.

— Co do emerytury, to jest to raczej żartem — tłumaczy ten pomysł socjaldemokrata, poseł Vytenis Povilas Andriukaitis. Zaznacza tymczasem, że perspektywa wszczęcia procedury formalnego oskarżenia Andriusa Kubiliusa o złamanie przysięgi konstytucyjnej jest realna.

— Nie jest to bynajmniej groźba skierowana do premiera, lecz poważne uprzedzenie dla niego, by nie ważył się kierować do Sejmu nowelizacji przewidującej zmniejszenie emerytur oraz wypłat socjalnych — powiedział „Kurierowi” poseł Andriukaitis.

Wcześniej, z kolegą partyjnym posłem Algirdasem Sysasem przedstawili podczas konferencji prasowej w Sejmie stanowisko Partii Socjaldemokratów i jej frakcji sejmowej w kwestii planów rządu drastycznych cięć wydatków socjalnych, głównie emerytur, rent oraz zasiłkom macierzyńskich i dla bezrobotnych, oraz zwiększenia przy tym o kolejne 2 proc. składek ubezpieczeniowych dla osób pracujących, co negatywnie ocenia też prezydent Dalia Grybauskaitė, a nawet część samych konserwatystów z przewodniczącą Sejmu Ireną Degutienė na czele.

Niezadowolenie lewicy wywołują też plany rządu zmniejszenia przy tym podatku od zysku firm z 20 do 15 proc. Zdaniem posłów, decyzje te, jeśli zostaną wdrożone, nie tylko nie uratują SoDrę przed bankructwem, lecz tylko przyśpieszą jej upadek, zaś obniżanie podatku od zysku w okresie katastrofalnego niedoboru środków budżetowych negatywnie wpłynie na kształtowanie się przyszłorocznego budżetu państwa.

Po konsultacjach z prawnikami lewicowa opozycja znalazła więc sposób na powstrzymanie planów rządowych.

— Postanowienie Sądu Konstytucyjnego z 2002 roku wyraźnie mówi, że emerytury są własnością prywatną i rząd nie może dowolnie ich zmieniać, łamiąc też przy tym zasadę uzasadnionych prawnie oczekiwań — mówi nam poseł Andriukaitis.

Tymczasem tegoroczne wyjaśnienie prawne Sądu Konstytucyjnego mówi, że w sytuacji szczególnego zagrożenia również emerytury mogą być zmniejszone.

— Ale są przy tym trzy warunki do spełnienia — zauważa poseł. — Musi być określony okres wprowadzonych zmian, mechanizm i termin rekompensaty strat oraz emerytury muszą być zmniejszane solidarnie z innymi wydatkami. W swoich propozycjach rząd tych warunków nie spełnia. Zdaniem Vytenisa Povilasa Andriukaitisa, jest to ewidentne łamanie przez rząd zarówno postanowień Sądu Konstytucyjnego, jak też samej Konstytucji, w konsekwencji przysięgi konstytucyjnej, którą premier i jego ministrowie składali przed zaprzysiężeniem na stanowiska ministerialne. A to, jak uważa poseł Andriukaitis, jest prosta droga do wszczęcia procedury formalnego oskarżenia Andriusa Kubiliusa o złamanie przysięgi.

Autor pomysłu impeachmentu wobec premiera przekonuje nas, że jest on realny, gdyż niezadowolenie z działań Andriusa Kubiliusa wykazują nie tylko partie opozycyjne, lecz również przedstawiciele koalicji rządzącej, w tym również część posłów konserwatywnych.

— Na pewno doprowadzenie do impeachmentu jest możliwe. Zastanawiamy się tylko nad technicznym wykonaniem tego procesu. Najpierw na pewno skierujemy sprawę do Sądu Konstytucyjnego, którego decyzja będzie wiążącą w tej sprawie — wyjaśnia nam poseł Andriukaitis. Jako alternatywę dla premiera i całej koalicji widzi odejście centroprawicy od władzy, która w opinii Andriukaitisa popełniła szereg błędów pogrążających gospodarkę i finanse kraju. Wobec tego poseł lewicy nie widzi też konserwatystów w nowej koalicji, np. porozumienia narodowego, o czym ostatnio głośno mówi się w prasie, jak też w kuluarach politycznych.

— Należy pamiętać, że w ostatnich wyborach większość głosów zdobyły centrolewicowe albo lewicowe ugrupowania. Tymczasem powołana koalicja ma prawicowo-liberalną platformę programową, mimo że w tej koalicji znalazły się również ugrupowania, które są ukierunkowane bardziej w lewo, jak na przykład Partia Wskrzeszenia Narodowego. Działalność tej koalicji niespełna oczekiwań społeczeństwa, dlatego konserwatyści muszą odejść — mówi nam poseł Andriukaitis. Zauważa też, że w przeciwnym razie konserwatystów czeka powtórka z wyborów 2000 roku, kiedy to rządząca też wtedy prawica konserwatywna, z największego ugrupowania parlamentarnego skurczyła się po wyborach do kilkuosobowego klubu parlamentarnego.

7 odpowiedzi to Opozycja Kubiliusowi grozi impeachmentem

  1. Astoria mówi:

    Androny.

  2. tomasz mówi:

    Nie rozumiem po co ten impeachment?
    Skoro cała opozycja jest przeciw a i w koalicji też nie ma już dużego poparcia to składa się po prostu votum nieufnosci.Rząd upada i tyle. Potem albo nowa koalicja albo wybory. A może opozycja nie ma większości? Wtedy i ten cyrk z impeachmentem nie przejdzie.

  3. ViP mówi:

    … no to Litwę czekają nowe wybory parlamentarne. Pewnik. Pytanie skąd kasa na tę kolejną agitkę i układankę?Znowu lokalini oligarchowie sięgna po portfele?

  4. Boguś mówi:

    Widać też było osłabienie korony i forinta, co sygnalizuje, że jakiś kapitał wycofuje się z naszych rynków. Podobno powodem tego osłabienia jest sytuacja na Łotwie i generalnie w krajach nadbałtyckich. Rynek obawia się dewaluacji ich walut. To nie ma bezpośrednio wpływu na Polskę, ale liczą się nastroje.

  5. Emir z Kataru mówi:

    To ile ta cała Lietuva kosztuje.

  6. laik mówi:

    po promocji za 1LT

  7. Rebus mówi:

    Nie te czasy sa na dworze, aby bawic sie w roznego rodzaju impeachment’y.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.