45
Komentarz dnia: Czy rzeczywiście jesteśmy w Europie?

Jesteśmy obywatelami wspólnej Europy. Jednak czy w zupełności uświadamiamy sobie, co to znaczy wspólna Europa w pojęciu kulturalno-społecznym? Czy rzeczywiście  jesteśmy tak europejscy i tak bardzo otwarci na świat, do ludzi, jak o tym powszechnie twierdzimy?

Przecież takie elementy tożsamościowe, jak język bądź religia nie powinny by były stać na przeszkodzie w dobrych i zdrowych relacjach międzyludzkich.

Ta rzeczywistość, niestety, wychodzi na Litwie daleko poza reguły pisane, do których pozostali członkowie UE starają się dostosować.

U nas problem polsko-litewski istnieje się od lat i wygląda na to, że przynajmniej w świadomości Litwinów pozostanie jeszcze na długo tematem tabu.

Możliwie, że czasami absolutnie nieświadomie popełniamy błędy, jaki się ostatnio przytrafił Anatolijusowi Lapinskasowi, publicyście portalu internetowego „Delfi”. Otóż on przy okazji ataku na europarlamentarzystę Waldemara Tomaszewskiego publicznie zadeklarował, że nazwiska mogą być „dziwaczne”. Cytuję dosłownie —„Neseniai laikraščio »Kurier Wilenski« žurnalistė Barbara Chikashua (tokia keistoka pavardė)”…). Co ma piernik do wiatraka, a nazwisko dziennikarza do osoby indagowanej, a w moim skromnym przypadku małżonki obywatela Gruzji?

A może to było zrobione świadomie? Żeby kolejny raz(w czym komentatorzy Delfi się lubują) ugryźć Polakom na Litwie? Ale żeby zrobić to na tak haniebnie niskim poziomie… Świadczy to tylko o jednym — ludzkiej zaściankowości i zawziętości nacjonalistycznej.

Weszliśmy do Unii Europejskiej, jesteśmy w Europarlamencie, a słoma z butów poniektórym jeszcze ciągle wystaje…

45 odpowiedzi to Komentarz dnia: Czy rzeczywiście jesteśmy w Europie?

  1. Iks mówi:

    p.Barbaro,owszem jest Litwa w UE,ale dopiero co ludzie,to jest obywatele do tej unii dojrzeją,UE rozwali się w pyl i proch,a ludzie co,lubią sobie poplaskac językami,pokrytykowac,czy tam cos jeszcze,moze zazdroszczą,czy to Litwini,czy Polacy,jestesmy zepsuci do szpiku kosci,udajemy tylko dobrych,sumiennych,ze jestesmy patriotami Litwy czy ukochanej Wilenszczyzny,to tylko spektakl,moze mamy jakies korzysci materialne,czy robimy karjerę przez glowy lodzkie,wszystko to minie z czasem,okropne jest zycie,kazdy walczy jak umie,na sumiennosc i moralnosc nikt nie zwraca uwagi,na co zaslugujemy to i mamy.

  2. zozen mówi:

    Zaściankowość wyłazi z całego artykułu pana Anatolijusa L. (przy okazji co to za imię takie? czyżby agent Moskwy?) No ale oni uważają, że żona pana Whita powinna nazywać się Vaitiene, więc każde nazwisko które nie brzmi litewsko jest z góry złe a właściciel takiego nazwiska na pewno działa na szkodę Litwy.
    A tak na marginesie zauważam, że publicyści litewscy znaleźli sobie nowego chłopca do bicia (Uspaskich im się znudził pewnie).

  3. brat marcin mówi:

    No cóż. Lapinskas (użycie do jego określenia słowa “pan” byłoby wysoce niestosowne) zachował się po gówniarsku. Z racji wykonywanego zawodu pedagoga wiem, że dzieci lubią sobie nawzajem powrzucać, szydząc z nazwisk czy imion równieśników. Większości jednak takie zachowania z wiekiem mijają. Ów Lapinskas zaś nadal, jak widać, umysłowo jest sześciolatkiem.

    Swoją jednak drogą – czy w redakcji “Kuriera” nie ma mężczyzn, którzy by w obronie koleżanki wystawili swoje zaprawione w felietonowych bojach pióra, zamiast Panią Barbarę wystawiać samą do nierównego pojedynku z doświadczonym publicystą, jakim jest Lapinskas? Wstyd, panowie.

  4. RB mówi:

    Faktycznie kretyn jakiś.

  5. piotr mówi:

    Žeczywišcie o tym trzeba marzyč,
    dyskutuje się,pisze się na ten te-
    mat bardzo dužo ale widzimy nega-
    tywny rezultat dannych osiągnięč.
    Przyczyna tego napewnie w braku
    rzeczywistej-ludzkiej tolerancii
    narodow o ktorej tak durzo mowi się.Nikt nie chce przyznač že lu-
    dzie to postacie od boga i powinny
    žyč z bogiem i tym wszystko jest
    powiedziane,a szukač wrogow tam
    gdzie ich nie ma,to cecha tych kto
    nie umie i niechce žyč w szacunku.
    Trzeba szanowač czlowieka,jego
    prawa i honor,z czym przyšlišmy w
    ten šwiat z tym i odejdziemy,sza-
    nujmy godnošci czlowieka,a nie
    szukajmy jak obrazič go.

  6. Kmicic mówi:

    Rutynowo należało by zadać Panu Anatolowi Łapińskiemu z delfi , jakim językiem posługiwała się na co dzień szanowna śp.babunia i dziadziuś? I jak by podsumowali obecne, litewskie brzmienie(nie dziwaczne) nazwisko ukochanego wnuka.

  7. o mówi:

    Lapinskas nie publicysta,tylko kompozytor,organizator swieta tancow

  8. o mówi:

    Lapinskas nie publicysta,tylko kompozytor,organizator swiat tancow.

  9. Albert mówi:

    pani Barbaro, ja ten aspekt zauwazylem – nawiązując do tego napisalem na delfi komentarz, ze Lapinskas jest chamem (“chamas”) (pod nickiem wymyslonym ad hoc).

  10. Albert mówi:

    aha, wtedy jeszcze zauwazylem, ze jakie ma znaczenie, kto co ukonczyl – Lapinskas wytknąl, ze pani Barbara ma ukonczoną germanistykę w Polsce.

  11. allein mówi:

    jaki portal tacy “publicysci”. nie warto tam nawet zaglądać. Pani Barbaro nie wart ten cham i jego wypociny pani nerwów;)Pani jest dobrą dziennikarką a kim jest tamten “muzykopublicysta”?

  12. sein mówi:

    Tego pana rodzina podczas wojny emigrowala z Rosji na Litwę.Dužo nie napisal.Jeden z jego sowieckich utworow”Sena patranka”

  13. JJ mówi:

    Brawo, Pani Barbaro!
    Krótko, węzłowato i elegancko Pani obroniła swój honor. Wszyscy powinniśmy w ten sposób reagować w podobnych sytuacjach – nie zniżając się do poziomu ciemnoty, ale spokojnie, kulturalnie, a jednak do słuchu. A okazji naprawdę nie brak. Oto identyczny przykład. Latem pracowam w komisji rekrutacyjnej jednej z wyższych uczelni. Przeglądając dokumenty pewna młoda (ale już po studiach, nie wczoraj z Plumpienai)osóbka głośno wydziwiała: “Koks nenormalus vardas – Marzena!” Wytłumaczyłam grzecznie, że to jest NORMALNE polskie imię i nic w tym dziwnego, ponieważ na Litwie mieszka około 300 tys. Polaków. Miałam ochotę dodać, że mi dziwnie brzmią imiona Upė, Urtė, Milgedė, Laumingis, Vėjas, Ąžuolas, Kelmas. Ale darowałam sobie…

  14. andrzej mówi:

    Dosłownie kilka dni temu nie wiedziałem jak poprawnie napisać imię mojej mamy Helena . Chociaż przypomniałem sobie , że obecnie ma zapisane poprawnie , ale w różnych papierach miała i “H” i “G” , więc nadal dosyć często czuję się nie pewny . Już przyzwyczailiśmy się do tego , że o naszych imionach i nazwiskach decydują bolszewicy , albo inni szowiniści , a my na dal ich nie zapomnieliśmy , dla tego nie raz w głowie powstaje chaos . Kiedyś z dziadka Tomasza przymusowo stał się Foma i mama była Gelena Fomowna , teraz imienia ojca się nie używa , to był rosyjski zwyczaj , ale najśmieszniej (najsmutniej) w tej historii to , że jak już Foma , to musiało być Fominieszna . Bolszewicy mieli wielkich “fachowców” , możliwe , że u obecnych szowinistów też jest podobnie , nie znają swego języka , ale innych pouczają .

  15. wilniuk mówi:

    Do Autorki:
    Pani Barbaro, proszę uważnie, powoli przeczytać to, co Pani napisała. Jest w tym krótkim tekście kilkanaście usterek językowych.
    Gazeta idzie w świat i trzeba nad tekstem trochę popracować.

  16. krzysztof mówi:

    Czy przypadkiem dziadek (pradziadek) tego Lapinskasa nie nazywał się Łapiński ?

  17. d mówi:

    krzysztof:
    mógł nazywać się nie Łapiński, lecz Lisowski (Lapė=Lis).

  18. d mówi:

    a p. Barbara słusznie robi, że się broni przed polonofobem, ale nieopatrzne ujawnienie informacji o sobie może posłużyć drugiej stronie – nie obawia się Pani ewentualnych oskarżeń ze strony “swoich” o zdradę Narodu Polskiego i Unii Europejskiej? Proszę mieć się na baczności! 🙂
    a puenta o słomie wystającej z butów – super!

  19. wilniuk mówi:

    Panie d, z czego Pan tak się cieszy? Toć ta słoma w artykule p. Barbary nie z polskich butów wyłazi…

  20. Astoria mówi:

    Prosimy o korektę tekstu przed publikacją:

    “w pojęciu kulturalno-społecznym”–>społeczno-kulturalnym lub -kulturowym, czyli odnoszącym się do społeczeństwa i jego kultury, a nie do kulturalnego zachowania w społeczeństwie

    “otwarci na świat, do ludzi,”–>otwarci na świat i człowieka

    “elementy tożsamościowe”–>elementy tożsamości

    “nie powinny by były stać na przeszkodzie”–>nie powinny stać na przeszkodzie

    “Ta rzeczywistość, niestety, wychodzi na Litwie daleko poza reguły”–>odstaje od reguł

    “istnieje się od lat”–>istnieje od lat

    “popełniamy błędy, jaki się ostatnio przytrafił”–>jeden z nich

    “ugryźć Polakom na Litwie”–>dogryźć

  21. Kmicic mówi:

    Pięknie Ci litewscy pseudonacjonaliści kompromitują siebie. Szkoda ,że przy okazji również kompromitują Republikę Litewską.

  22. Czesiek mówi:

    Do Kmicica
    A ja mam wrażenie “czasami”,że LR kompromituje Litwinów.

  23. tak mówi:

    jakis przyglupi, nachalny, nadrabiajacy podloscia lapin to zaden publicysta, ot slaby muzykancik, a pan lansberg, tez sredniej klasy muzyk, czy to taki samy polityk?

  24. tomasz mówi:

    Bardzo dobra reakcja. Brawa dla Pani Barabary CHIKASHUA.

    A ten cały Lapinskas gdyby był człowiekiem na jakimś poziomie. I potrafił zachować się jak mężczyzna. To już dawno wysłałby do Pani i zamieściłby na Delfi przeprosiny. Wątpię jednak czy to nastąpi kiedykolwiek. Żenada…

  25. Kmicic mówi:

    Kolejne oszustwo. Sąd
    Konstytucyjny odmówił odzyskania przez Polaków na Litwie własnego imienia i nazwiska. ” Zezwolono” na niewielki, pomocniczy napis w języku ojczystym .Nadal Jan Kowalski w szkole będzie widniał w dzienniczku pod obcym ,narzuconym nazwiskiem jako Jonas Kovalskis.Nic nie zostało załatwione, próbuje się po raz kolejny wprowadzić w błąd opinię publiczną przedstawiając odmowę do posługiwania się własnym imieniem i nazwiskiem jako “wielkie ustępstwo i sukces demokracji”. Kpiny z prawa i standardów europejskich . Przewodniczacy Buzek po raz kolejny oszukany. A gdzie zasada parytetu? Należy błyskawicznie opublikować porównawcze zdjęcia obydwu dokumentów- w Polsce Litwini mogą się pisać wprost , po litewsku. Jedyna wersja do przyjęcia to wersja wprowadzona w życie w Polsce. W podstawowych sprawach nie ma miejsca na działania pozorne, częściowe. Straciśmy tylko czas. Dlatego tak ważne jest uznanie jezyka polskiego jako pomocniczego – minimum to te same standardy jak w RP.

  26. wilniuk mówi:

    No to mamy mieć dwa nazwiska. Jedno podstawowe, na głównej stronie po litewsku, drugiegdzieś na innej stronie – po polsku. Oczywiście, ważne będzie to litewskie.
    I co tu się dziwić, że niektórzy bardziej przewidujący ludzie bali się tej “wolności” w niepodległej Litwie?

  27. Kmicic mówi:

    wilniuk: należało by jeszcze przedstawić niepodważalne dokumenty pierwotne , których nikt prawie nie ma – Sowieci i Litwini nie wydawali takowych..Taka niespodzianka czeka nas przy nastepnej wersji, teraz zostało to już zaznaczone. To tak dla zachęty..

  28. wilniuk mówi:

    Do Kmicic:
    To jasne, że po 70 latach prawie nikt już tych papierów polskich po rodzicach, tych sprzed wojny nie ma.I oni doskonale o tym wiedzą i po prostu kpią w żywe oczy.
    No i już mówią o 20 milionach litów, ponoć
    tyle będzie kosztować to wpisanie nazwiska na którejś wolnej kartce.

  29. Kmicic mówi:

    wilniuk: więc nikt nie pójdzie i żeby tego nie wykorzystali , trzeba głośno i konsekwentnie domagać się tych samych praw, które mają Litwini w Polsce.

  30. tutejszy mówi:

    Giedrojc,Dudojc,Purwiany,Dainowa-takie nasze tutejsze realia

  31. Czytelnik mówi:

    Do Kmicic i wilniuk:Pierwotne dokumenty mozna wykorzystac i poprawic nazwisko,sam to zrobilem.Nie wprowadzajcie ludzi w blad.

  32. wilniuk mówi:

    Do Czytelnik:
    Nie rozumiem, o czym mówisz. Jakie pierwotne dokumenty. Przecież chodzi o takie, gdzie imię i nazwisko jest napisane poprawnie czyli po polsku. A takich już od 70 lat nie ma. Przedwojenne polskie
    papiery po dziadach i pradziadach mało u kogo się zachowały.
    Wię kto tu wprowadza ludzi w błąd?

  33. Czesiek mówi:

    “Jakie pierwotne dokumenty”
    Chodzi o oryginalne dokumenty podpisane przez Witolda o nadaniu polskiego nazwiska i tylko takie dokumenty urzędnicy litewscy mogą brać pod uwagę, oczywiście krzyżyk postawiony przez Mendoga też będzie brany pod uwagę, ale tylko w przypadkach uzyskania pisemnego poparcia organizacji Vilnia

  34. Czesiek mówi:

    oj sorrki, jaki tam krzyżyk w przypadku Mendoga, oczywiście chodziło o “słoneczko” 🙂

  35. Czesiek mówi:

    Oj! sorrki! jaki tam krzyżyk w przypadku Mendoga, oczywiście chodziło o narysowane “słoneczko” i tylko słoneczko.

  36. wilniuk mówi:

    Do Czesiek:
    Mam problem. W moich rodzinnych, wydrążonych przez korniki przepastnych szufladach są takie dokumenty, ale tam Witoldowy podpis widnieje nie w kształcie słoneczka, tylko księżyca.
    Jak myślisz, urzędnicy uznają je?

  37. Czesiek mówi:

    Absolutnie nie!!!, próba posługiwania się podpisem pod postacią “księżyca” jest absolutnie niedopuszczalne, szczególnie pod dokumentami poświadczającymi polskie nazwisko. Już dawno, dawno temu litewscy historycy udowodnili, że podpis “księżycem”, to fałszerstwo ze strony agentów wrogiego dworu krakowskiego.

  38. Czesiek mówi:

    PS
    próba posługiwania się fałszywymi dokumentami ( z księżycem ) będzie karana w najłagodniejszym przypadku karą grzywny w wysokości 10.000 litów, a fałszywe dokumenty ulegną konfiskacie i spaleniu w miejscu publicznym (np.dworzec kolejowy)

  39. Czytelnik mówi:

    Jak widze zebralo sie grono niepowaznych,dlatego niema sensu dyskutowac,ale wilniukowi musze odpowiedziec,bo od kilky lat bywam w archiwum histotycznym w Wilnie ,badajac swoj rodowod i tu sa metryki koscielne dat urodzenia od 1800roku,najnowsze sa w archiwum miasta,dlatego te pierwotne dokumenty mozna zdobyc.

  40. Kmicic mówi:

    Niestety żadnych papierów na Kmiciców tam nie odnalazłem. Proponuję zgłaszać się do urzędów(bez zbędnego zaglądania do archiwów – Litwini w Pl korzystają z bardzo uproszczonej procedury) i żądać zmiany poprawienia nazwiska i imienia na prawdziwe – na pierwszej stronie. Nagrać (wiadomo jaką reakcję urzędnika) i oddać nagranie mediom . Dla odważniejszych! – założyć sprawę o naruszenie dóbr osobistych, dyskryminacje narodowościową , wieloletnie straty moralne itd.

  41. wilniuk mówi:

    Do Czytelnik:
    Zwracam honor. Rzeczywiście, jakoś o archiwach nie pomyślałem.
    A co do grona niepoważnych… Czasem są sytuacje, że, jak pisał kiedyś Mickiewicz, “nic, tylko siądszy płakać”. (cytat może niedosłowny, bo z pamięci, a nie chce mi się teraz przeglądać korepondencji filomatów). Ale można też te durne i wredne decyzje po prostu wyśmiać. Kpina to też broń.

  42. Czytelnik mówi:

    Zgadzam sie,moj s.p. brat kiedys tak mawial,gdy pytano co robic-zasmarkac sie i plakac.

  43. Czesiek mówi:

    Warto pomyśleć, czy każdego Polaka na Litwie stać na to, aby spędzać kilka lat na badaniu swojej genealogii w archiwach w celu uzyskania potwierdzenia pisowni własnego nazwiska?
    Czy aby nie o to, chodzi “braciom” Litwinom?
    A może prostsze rozwiązanie to obligatoryjny powrót do oryginalnego nazwiska, a osoby zainteresowane w trybie uproszczonym mogłyby starać się o litewskie bądź rosyjskie końcówki.

  44. Zdzisław mówi:

    Do autorki artykułu P. Barbary, na “Delfi ” http://www.delfi.lt/news/ringas/lit/article.php?id=25597829 pan Lapinskas zmienił pogląd na nazwiska po polsku na 180 stopni, nastapiło olsnienie, mogą być korzyści.

  45. Bronislaw mówi:

    czy my w Europie tak teren Litwy lerzy w Europie a wladza ze swoimi istatisami-ustawami gdzies plywa,ona szybko postawi calą Eropę na uszy,chciala znalezc kumpli przeciw Rosyi swoją propagandą w UE a tam nie takie glupie žeby zaczynac wojnę zimną znowu,ludzie niemają nic wspulnego do decyzyj systemu litewskiego,možliwie zauwarzyliscie wladza po przez SMI daje nap.proste zglaszac zažucone samochody i odrazu znajdują się kapusi,tak samo bylo przy Stalinie zglaszac wrogow wladzy i są kapusie,czyli te kapusie potrzebne przy každej wladzy,nie mieszac z požądkiem a kapusiem,ja myslę že niewstanie režim litewski polityczny dąžyc do Eropejskich wartosci nie zmieniając swoich ustaw a zmienic niema komu bo odrazu wrug panstwowosci litewskiej,dlaczego przeprowadzilem przyklad z kapusiem bo z gury od systemu namawia się spolecznosc do dzialan jak chce system režimu,namawiali przeciw Ruskich, Polakow i jest rana,czy robi się tak w UE napewno nie,bo myslą co zrobic a unas zrobią a potem myslą co zrobili,ryba psuje się z glowy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.