0
Dzień otwartych drzwi w samorządzie rejonu trockiego

Młodzież ze Starych Trok zajęła na moment miejsca  władz rejonu w sali, w której odbywają się posiedzenia Rady Fot. Alina Sobolewska

Młodzież ze Starych Trok zajęła na moment miejsca władz rejonu w sali, w której odbywają się posiedzenia Rady Fot. Alina Sobolewska

W samorządzie rejonu trockiego odbył się Dzień Otwartych Drzwi. Ponad 100 młodych ludzi, uczniów szkół rejonu trockiego, studentów przybyło w ubiegły piątek, aby bliżej zapoznać się z pracą  tej instytucji państwowej.

Organizatorem spotkań w samorządzie  już kolejny rok z rzędu  jest  koordynator do spraw młodzieży, starszy specjalista  Edita Rudelienė. W większości przypadków to panie od historii przywiozły tu swoich uczniów, ponieważ w programie kształcenia obywatelskiego szkół na Litwie przewidziane są lekcje poświęcone samorządności. Udział w takich spotkaniach, zdaniem obecnych nauczycieli, jest, przede wszystkim, bardzo korzystną lekcją poglądową.

Po wstępnej rejestracji uczniowie wylosowali również pierwszy punkt swych odwiedzin. I już przed rozpoczęciem  oficjalnej części wszyscy wiedzieli, dokąd mają pójść. Uroczyste otwarcie tych spotkań odbyło się w sali posiedzeń Rady Samorządu Rejonu Trockiego. Uczniowie z radością  zajęli miejsce kierownictwa rejonu i radnych, kto wie, być może, kiedyś usiądą w tych fotelach już jako merowie czy radni.

Powitać licznie zebraną  młodzież przybyli władze rejonu:  mer rejonu Vincas Kapočius, wicemer  Wojciech Winskiewicz, dyrektor administracji Rimantas Kulys, wicedyrektor administracji samorządu rejonu trockiego Irena Narkiewicz,   doradcy mera. Gospodarz rejonu,  witając młodzież, zachęcał do aktywności młodych ludzi, wyraził również przekonanie, że przyszłość naszego kraju  należy od nich — ludzi młodych, przedsiębiorczych,  wykształconych i  ambitnych. Obecnie na terytorium samorządu rejonu trockiego działa 16 organizacji młodzieżowych.

I chociaż ostatni dzień  tygodnia jest dniem dość napiętym, urzędnicy wykazali  naprawdę anielską cierpliwość, przyjmując młodych ludzi.  Odpowiadali  na zwyczajne pytania dotyczące zakresu obowiązków, wynagrodzenia, wykształcenia.   Było też wiele niewygodnych  pytań, na które urzędnicy samorządu odpowiadali z zadziwiającą szczerością.    Obecni na spotkaniach uczniowie polskich szkół rejonu trockiego  zauważyli jednak pewną  rozbieżność w ocenie sytuacji gospodarczej w rejonie. Jedni przedstawiciele władz  mówili, że rejon poradzi sobie w następnym roku, między innymi, likwidując dwadzieścia etatów w administracji. Inni natomiast bardziej pesymistycznie rysowali kolejny rok samorządu.

Szczególnym zainteresowaniem młodzieży cieszył się wydział inwestycji administracji samorządu rejonu trockiego. Młodzi  ludzie pytali o to, czy nie zostaną wstrzymane rozpoczęte projekty. To właśnie w tym wydziale dowiedzieli się, że kryzys ma też pewne plusy. Takim plusem jest zmniejszenie kosztów prac budowlanych.
— Mniejsze wydatki na jeden projekt, to możliwości dla innego projektu — mówili specjaliści.  Jako przykład podali projekt urządzenia kąpieliska w miejscowości  Grendowo, którego wartość szacowano na 700 tysięcy, a według ostatnich przeliczeń  ustalono, że da się go zrealizować  za mniejszą sumę, bo o połowę.

Uczniowie ze Starych Trok pytali o inwestycje w ich miejscowości, uczniowie z Landwarowa o remont i odśnieżanie dróg w ich miasteczku. Młodzież pytała również o obowiązki doradców mera, jakie funkcje pełnią i jakiej wysokości mają wynagrodzenia. Wicemer Wojciech Winskiewicz interesował się, jakie  problemy nurtują młodzież, jakie są nowe wymagania w szkole. Pytał na temat planów na przyszłość, jakie kierunki interesują i co młodzi ludzie chcieliby robić w życiu.

Uczniowie polskich szkół odwiedzili  gabinet wicedyrektora administracji Ireny Narkiewicz, pytali ją o potrzebne wykształcenie, zakres obowiązków urzędnika na tym stanowisku.  Pani wicedyrektor wytłumaczyła, jak powstaje budżet samorządu, w jaki sposób są rozdzielane pieniądze i jak niełatwo jest zdecydować, z jakich wydatków trzeba zrezygnować
— Budżet  rodziny to w większości wypadków  wynagrodzenia taty i mamy. Rodzina ma swój plan wydatków. Jeżeli okazuje się, że mama została bez pracy, rodzina zaczyna analizować swoje wydatki i zmuszona jest  z czegoś zrezygnować. Podobnie jest z budżetem samorządowym. Jeżeli zwiększa się liczba osób bezrobotnych, a to znaczy mniej wpływów do budżetu i mniej możliwości — tłumaczyła dla młodzieży  Irena Narkiewicz.

Wiele interesujących informacji udzieliła również pracownik Urzędu Stanu Cywilnego administracji samorządu rejonu trockiego. Uczniowie pytali o liczbę urodzeń, zgonów i  zawartych związków małżeńskich. Otóż, okazuje się, że od wielu lat w rejonie trockim więcej ludzi umiera niż przychodzi na świat. Ostatnie dane świadczą, że instytucja małżeństwa na terytorium samorządu rejonu trockiego  również przeżywa nienajlepsze czasy. Na 200 zawartych w tym roku małżeństw przypadło 115 rozwodów. I choć rozwodzą się  pary, które zawarły związki małżeńskie raczej nie w tym roku, jednak statystyka jest przerażająca. Coraz więcej dzieci przychodzi na świat w konkubinatach. Mężczyzna w najlepszym wypadku daje dziecku swe nazwisko, które później matka chce anulować, bo dziecko nie jest ani wychowywane, ani wspierane finansowo przez ojca. Pracująca już 23 lata w tym zawodzie urzędniczka   stwierdziła, że po tylu latach praktyki już na uroczystości zawarcia związku małżeńskiego,   potrafi z oczu młodych ludzi wyczytać, czy będzie to trwała i zgodna rodzina, czy tylko formalna decyzja.

Po wizytach i spotkaniach z urzędnikami i kierownictwem rejonu młodzież spotkała się  ponownie w sali posiedzeń. Młodzież podzieliła się swymi wrażeniami z rozmów oraz dyskusji i potwierdziła potrzebę takich spotkań.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.