20
Świńska grypa bezkarnie szaleje na Litwie

Mimo zagrożenia pandemicznego mieszkańcy nie panikują i takie obrazki należą jeszcze do rzadkości na ulicach litewskich miast Fot. ELTA

Mimo zagrożenia pandemicznego mieszkańcy nie panikują i takie obrazki należą jeszcze do rzadkości na ulicach litewskich miast Fot. ELTA

Na Litwie gwałtownie się zwiększa liczba zachorowań na grypę. Specjaliści oceniają, że około połowę chorych zaatakował wirus A/H1N1 — nowa i groźna odmiana dolegliwości dróg oddechowych tzw. świńska grypa. Nie ma na to jednak oficjalnych potwierdzeń, gdyż w ubiegłym tygodniu litewski resort zdrowia postanowił wycofać się z badań na wykrycie groźnego wirusa u chorych. Badani będą tylko ciężko chorzy przebywający w szpitalach. Szacuje się, że takich osób na razie jest około 10. Niemniej, tempo wzrostu zachorowań na grypę sugeruje, że takich osób z każdym dniem będzie gwałtownie przybywać.

Jak podaje litewski resort opieki zdrowia, jeszcze w ubiegłym tygodniu na Litwie chorowało średnio około 50 osób na 10 tys. Dziś ten wskaźnik zwiększył się dwukrotnie, przez co w niektórych rejonach ogłoszono epidemię. Epidemię ogłasza się w przypadku 100 zachorowań na 10 tys. osób. Tymczasem w rejonie janowskim oraz Olicie i Mariampolu te liczby są znacznie wyższe.

W Wilnie we wtorek wieczorem ogłoszono epidemię. Liczba zachorowań gwałtownie wzrośnie. Jak wynika z naszych informacji, spora liczba chorych na razie nie zgłaszała się do gabinetów lekarskich, które w ostatnich dniach nie nadążają z obsługą pacjentów. O wizytę lekarza w domu nie ma co marzyć.

„Powiedzieli, że nawet do małych dzieci z taką temperaturą nie wyjeżdżają” — opowiada nam wilnianin Zenon, który bezskutecznie próbował wezwać lekarza do nastoletniej córki z temperaturą powyżej 39°. Tymczasem zalecenia epidemiologów wręcz przeciwnie wskazują, by lekarze częściej wyjeżdżali do chorych do domów, żeby ci nie musieli wychodzić z domu do przychodni i godzinami czekać w kolejkach, co znacznie zwiększa zagrożenie epidemiologiczne.

A tego Litwa, wydaje się, powinna obawiać się najbardziej, ponieważ zapas leków przeciw grypie jest bardziej niż skromny. Jak poinformował wczoraj wiceminister ochrony zdrowia Artūras Skikas, w magazynach znajduje się około 115 tys. dawek leków antywirusowych. Zdaniem wiceministra, w najbliższym czasie „w ciągu miesiąca, kilku”, zostanie zakupionych jeszcze 30-40 tys. preparatów. Jest to według standardów europejskich stanowczo za mało jak na 3,3 mln populację kraju.

Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja z zakupem szczepionki przeciwko nowej odmianie grypy, która już zbiera swoje śmiertelne żniwo wokół — na Białorusi, Łotwie, w Polsce i wielu innych krajach. Resort zdrowia prognozuje, że pierwsze szczepionki mogą dotrzeć na Litwę dopiero na wiosnę. A tymczasem wiceminister Skikas zauważa, że już dziś mamy szczyt zachorowań na grypę, w tym też tę sezonową, chociaż tradycyjnie na Litwie jest to okres styczeń-luty.

Mieszkańcy jednak nie wpadają w panikę i przechodniów w maskach na twarzy na ulicach litewskich miast jest jak na lekarstwo. Przynajmniej na razie. Jak dowiedzieliśmy się w wileńskich aptekach, chociaż sprzedaż maseczek w ostatnich tygodniach wzrosła, na ogół nie są one najczęstszym towarem kupowanym w aptekach. Co innego leki na przeziębienie i witaminy oraz odżywki wzmacniające odporność organizmu.

„Schodzą dobrze” — mówi nam farmaceutka w jednej z wileńskich aptek „Eurovaistinė”.

Nie najgorzej sprzedają się naturalne źródła wzmocnienia organizmu — czosnek, cytryna, miód i cebula oraz różne odmiany herbat ziołowych. Niektóre supermarkety dostrzegły tę tendencję i poszły na spotkanie samozachowawczym instynktom konsumentów — wszystkie te produkty układają na półkach obok siebie albo w pobliżu, żeby kupujący cytrynę koniecznie sięgnął również po czosnek oraz miód. Ludzie w pracy, w transporcie miejskim, w sklepach wymieniają się receptami na swoje oryginalne „zaparzanki”.

Żeby tradycji stało się zadość „Kurier” również proponuje swoim Czytelnikom przepis na prawdziwy „dopalacz” (patrz w ramce), ale wyjątkowo naturalny i zdrowy. Który jeśli niekoniecznie zapobiegnie grypie, to na pewno wzmocni organizm każdego przed decydującą batalią z wirusem świńskiej, czy tej „zwykłej” grypy.


PRZEPIS „NA ZDROWIE”

Wieczorem do 1/2 szklanki gorącej wody wrzucić plasterek cytryny oraz kawałek (około 1 cm) startego w płatki korzenia imbiru. Gdy woda ostygnie do około 40 °C, wymieszać w niej łyżeczkę miodu. Całość odstawić na noc. Miksturę należy wypić z rana.

Do smaku można też dodać herbatkę ziołową lub z malin. Napój ten nie tylko doda nam energii na cały dzień, ale też dostarczy organizmowi niezbędnych witamin i elementów naturalnie wzmacniających immunitet. Słowem, każdy red bull niech się schowa.


20 odpowiedzi to Świńska grypa bezkarnie szaleje na Litwie

  1. Senbuvis mówi:

    Mój przepis na prewencję grypową:
    do 50 gramów krzakóweczki wlewamy powolutku następne 50 gramów, a do całości wlewamy dla utrwalenia kolejne 50 gramów. Wszystko to dokładnie mieszamy wstrząsając. Następnie wsypujemy dużą szczyptę pieprzu czarnego zmielonego oraz łyżkę stołową miodu. I znowu mieszamy. Po wymieszaniu wypijamy jednym haustem. Operację tę powtarzamy pięciokrotnie tuż przed snem – po wypiciu ostatniej dawki leku szybciutko wskakujemy do łóżeczka, gdzie oczekuje na nas dobrze podgrzany organizm płci przeciwnej. Rozgrzewamy się wspólnie z nim ok. pół godziny i zasypiamy jak niemowalczek snem sprawiedliwego. Rano budzimy się zdrowi jak ryba. Jednak jeśli nam nie ustąpiło wszystko dokładnie to operację leczenia musimy koniecznie powtórzyć wieczorem – i tak do skutku, najlepiej przez siedem kolejnych wieczorów.

  2. Senas mówi:

    Nie tak dawno szalała pandemia ptasiej grypy, miała zebrać straszliwe żniwo. Skończyło się na strachu. Pandemia świńskiej grypy szleje od wiosny i też nie specjalnie wychodzi jej unicestwienie ludzkości. 25.09 br WHO poinformowała o 3917 ofiarach śmiertelnych i ponad 300 tys. potwierdzonych zachorowań od marca tego roku. Naszą nieszczęsną planetę zamieszkuje ok. 6,8 mld ludzi.
    Mimo, że liczba zachorowań i ofiar to ułamki procentów i promili, media w pogoni za newsem wzniecają paniką a koncerny farmaceutyczne zacierają łapki.
    Co do mediów, jestem przekonany, iż nie wszyscy dziennikarze wzmagają atmosferę zagrożenia tylko w pogoni za sensacją czy, co właściwie jest nieprawdopodobne, w trosce o zdrowie obywateli. Jakaś ich część robi to za pieniądze tych którzy na szczepionkach zarabiają.

  3. Albert mówi:

    ja w niedzielę leczylem się wedle propozycji senbuvisa, ale nie pomoglo. byc moze tę kurację nalezaloby rozciągnąc na 7 dni, albo whisky to nie rodzima wodka. w kazdym bądz razie temperatura nie wysoka, a przy swinskiej grypie gorączka ponoc ponad 39 stopni. moze ptasia. nalezy zbadac piwo, ktore serwują w Siemens Arenie, bo w nim widzę przyczynę swego przeziębienia. serwują zbyt zimne.

  4. zozen mówi:

    widzę KW również aktywnie przyczynia się do siania paniki (tak wynika z tytułu).
    A tak to nie ma czego się bać. Ciepło się ubierać, zdrowo odżywiać i profilaktycznie popijać nalewki zalecane tu przez Senbuvisa i będzie dobrze. Nasz rząd jeszcze nas nie wykończył to i grypa nic nie zdziała.

  5. Prosektor mówi:

    kanapki z czosnkiem, cebula i pietruszka. codziennie. codziennie takze jogurt i kilka debowych mocnych. wtedy nie umrzemy na grype ale na alkoholizm. :)))

  6. Kmicic mówi:

    parafrazujac: politycy litewscy BEZKARNIE szaleją na Litwie. Czosnek tu nie pomoże, zadziałają :witamina PE, ETS. Na początek kuracji konieczna dawka uderzeniowa i podawać do skutku..

  7. zozen mówi:

    a moze od razu lepiej czosnek i kołek osinowy. Na wodę święconą są już uodpornieni.

  8. Kmicic mówi:

    zozen : dla wielu choroba przybrała postać narastajacej patologii. Kuracja musiała by trwać dożywotnio. Dla beznadziejnych przypadków zaleca się totalną izolację od Europy..

  9. Senas mówi:

    U niektórych tutaj, pierwszymi objawami Bardzo Świńskiej Grypy są narastająca paranoja i mania prześladowcza.

  10. Jowicz**** mówi:

    Drogi Panie Senbuvisie.
    Celem odkazania dróg oddechowych nie jest odkażnie przewodu pokarmowego.50 gram krzakóweczki nabieramy do ust przepłukując je nastepnie parskamy na dłonie odkarzając ich powierzchnie, kolejne 50 gram nalewamy do dłoni i rozcieramy po twarzy.Tym samym zaoszczedzamy 50 gram na kolejny raz.

  11. Bohdan mówi:

    Doradzam inną skuteczniejszą metodę tzw Wściekłego Psa, najpierw wlewamy dawkę soku malinowego, dalej ostrożnie krzakóweczkę litewska, a na wierzch 10 kropli Tabasko. Wychylamy jednym razem i potem szczekamy, aby wszystkie pochodne swińskie uciekły,

  12. miejscowy mówi:

    Recepta od zarazy. Aby świnia przestałaby ryć w około, to radziłbym kopać doły dla tej świni. Gdy wpadnie to odrazu i zakopać – rąk nie peckając, ale na wszelki wypadek wodą święconą pokropić…

  13. Kmicic mówi:

    Patologia na Litwie stała się religią sfer rządzących i niektórych ” etnicznych” Litwinów. A KREML z radością przygląda się rozwojowi zarazy i wspiera co mocniej zainfekowanych..

  14. ciepły deszczyk mówi:

    Do nr.9
    Niektórym ludziom to można szczać na oczy a oni mówio, że ciepły deszczyk leje.Tak samo ten durnowaty senas.A paszoł ty! !Won! Ludzie tu rozmawiajo o swoich sprawach, a ten senas włazi tu i choc jest wypędzany to sterczy tu jak ten pryszcz na dupie. Po jaka cholere nie wiadomo.

  15. Chuck Norris mówi:

    Wg mnie ta cała świska grypa, to bujda na resorach. W swoim otoczeniu dosłownie kilka osób choruje na grypę, zresztą na tą sezonową, a nie na świńską.
    Niedawno czytałem w internecie, że co roku (…) na zwykłą grypę umiera od 500 do 700 tyś ludzi ( z powikłaniami liczba ta dochodzi do 1 mln ) (…), a na świńską umarło tylko kilka tysięcy osób.
    Skoro każdy podaje jakiś sposób na grypę, to też się podzielę: http://hanula1950.blox.pl/resource/czosnekisex.jpg

  16. J_Senas mówi:

    @ 14

    Nie dość, że chamski, to jeszcze na tyle tchórzliwy, że boi się podpisać którymś z przez siebie używanych nicków.

  17. SZEWC mówi:

    Ponas J_Seans twoje klumpi podzelowane?Nie? To na co czekasz.

  18. Z_Senas mówi:

    @ SZEWC

    Do kopyta!!! Buty zelować, na chleb zarabiać!!!

  19. SZEWC mówi:

    Ale z Ciebie litwin Ponas S_eans.
    Klumpi sie nie zeluje bo one so dżewniane.Mozno co najwyżej wystrugać jaką deseczka na spód.

  20. 20-Senas mówi:

    @ SZEWC – 19

    😀 😀 😀 Doskonały szewski dowcip. Wróć Ty lepiej do kopyta. Może przynajmniej zelowanie butów jakoś Ci wychodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.