57
O partnerstwie strategicznym w zaciszu pozasezonowych Druskiennik

Uczestnicy polsko-litewskiego forum „Strategiczny dialog między Litwą i Polską” wspólnie zastanawiali się nad znaczeniem „partnerstwa strategicznego”, które obydwie strony rozumieją — wydaje się — odmiennie

Uczestnicy polsko-litewskiego forum „Strategiczny dialog między Litwą i Polską” wspólnie zastanawiali się nad znaczeniem „partnerstwa strategicznego”, które obydwie strony rozumieją — wydaje się — odmiennie

Posłowie na sejmy, przedstawiciele resortów spraw zagranicznych, historycy, politolodzy, dziennikarze, doradcy prezydentów i premierów Litwy i Polski dyskutowali w miniony weekend o partnerstwie strategicznym w zaciszu pozasezonowych Druskiennik. Chociaż głównym tematem na wpół formalnego spotkania miało być partnerstwo strategiczne Polski i Litwy na forum Unii Europejskiej, NATO oraz innych międzynarodowych organizacji, nie obeszło się bez dyskusji o problemach mniejszości narodowych — litewskiej w Polsce i polskiej na Litwie. Jak udało się nam dowiedzieć, w tym temacie nie zabrakło wzajemnego zrozumienia stron forum, zabrakło natomiast przedstawicieli mniejszości narodowych, o których dyskutowano.

— Była to inicjatywa poświęcona współpracy strategicznej Polski i Litwy, szczególnie w kontekście polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej oraz przyszłego przewodnictwa Litwy w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Spotkanie to miało charakter bardziej roboczy i nieformalny, który sprzyja wypracowaniu wspólnej pozycji w sprawach dotyczących naszych krajów. W planach jest kontynuowanie takiego formatu spotkań, w którym braliby udział przedstawiciele powiedzmy przekroju społeczeństw Polski i Litwy. W kontekście pierwszej takiej dyskusji o partnerstwie nie obeszło się jednak bez dyskusji o problemach mniejszości narodowych. Mamy więc nadzieję, że w przyszłości do udziału w tych dyskusjach zostaną zaproszeni przedstawiciele mniejszości narodowych — powiedział „Kurierowi” dyrektor Departamentu Krajów Europejskich Marius Janukonis z litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Do spotkania w Druskiennikach kilkudziesięciu przedstawicieli doszło z inicjatywy organizacji pozarządowej „Litewskie Forum Polityki Zagranicznej” (LFPZ), na czele którego stoi poseł Emanuelis Zingeris z rządzącej partii Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci. W dyskusji „Strategiczny dialog między Litwą i Polską” po stronie litewskiej uczestniczyli posłowie Mantas Adomėnas i Egidijus Vareikis, również z partii konserwatywnej, doradcy prezydent Dali Grybauskaitė i przewodniczącej Sejmu Ireny Degutienė oraz przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych z szefem resortu Vygaudasem Ušackasem na czele. Nie mniej reprezentatywna była też polska delegacja, którą stanowiło kilku posłów na Sejm z koalicji rządzącej i opozycji, ministrowie z kancelarii prezydenta Mirosław Handzlik i Michał Dworczak oraz przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W druskiennickiej dyskusji uczestniczyli również ambasadorowie Polski na Litwie i Litwy w Polsce Janusz Skolimowski i Egidijus Meilūnas. Organizatorzy zaprosili na forum również wybitnych historyków, między innymi prof. Alfredasa Bumblauskasa z Wileńskiego Uniwersytetu i prof. Egidijusa Aleksandravičiusa z Kowieńskiego Uniwersytetu im. Witolda Wielkiego oraz Jana Malickiego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Na forum dyskutowano o polsko-litewskim partnerstwie strategicznym. Zastanawiano się o jego perspektywie po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego. Mówiono o problemach i wyzwaniach globalnych, ale jak „Kurierowi” udało się dowiedzieć, dyskusje forumowiczów często sprowadzały się do problemów mniejszości narodowych, a raczej do odmiennego postrzegania tych problemów z perspektywy Warszawy i Wilna. Gdy polska delegacja próbowała przekonać litewskich partnerów, że rozwiązanie problemów polskiej mniejszości na Litwie należy odbierać w kontekście partnerstwa strategicznego, to litewska strona próbowała uczulić polskich kolegów na to, że nie należy oczekiwać szybkich rozwiązań tych problemów. Jak zauważono na forum, wynikają one w dużej mierze z kompleksu narodowego Litwinów, którzy przez dziesięciolecia budowali swoją świadomość narodową również, jeśli nie głównie, na antagonizmach wobec Polaków. Wydaje się, że z powodu delikatności poruszanej tematyki, uczestnicy forum nie byli skorzy do komentowania przebiegu, jak też wyników druskiennickich dyskusji, które do późnych godzin nocnych były kontynuowane też poza oficjalnym formatem forum. Dyskusje te nie doprowadziły jednak uczestniczące w nich strony do wspólnego mianownika, wobec czego postanowiono szukać wspólnych rozwiązań podczas kolejnych spotkań organizowanych na Litwie oraz w Polsce. Druskiennickie zaś spotkanie zakończono wspólnym złożeniem kwiatów w miejscu pamięci po Marszałku Józefie Piłsudskim, który nader lubował się w zaciszu litewskiego kurortu.

57 odpowiedzi to O partnerstwie strategicznym w zaciszu pozasezonowych Druskiennik

  1. Kmicic mówi:

    ANTYPOLSKI KOMPLEKS NARODOWY? SPECJALNIE CODZIENNIE PODSYCANY W MEDIACH,SĄDACH, W SEJMIE I SZKOŁACH LITEWSKICH. LITWA CHCE ZYSKAĆ NA CZASIE I POCZEKAĆ AŻ POLACY SIĘ WYNARODOWIĄ. WTEDY ” POLSKI PROBLEM” PRZESTANIE PO PROSTU ISTNIEĆ. LITWINI SAMI PRZYZNAJĄ , ŻE NIE BĘDA JESZCZE DŁUUUUGO PRZESTRZEGAĆ MIEDZYNARODOWYCH UMÓW I TRAKTATÓW. SAMI TEGO NIE ZROBIĄ, WIĘC TRZEBA IM POMÓC I ZŁOŻYĆ WRESZCIE SKARGĘ PAŃSTWO PRZECIWKO PAŃSTWU. WSZELKIE INNE DZIAŁANIA
    (SŁUSZNE I NAGŁAŚNIAJĄCE PROBLEM )SĄ TYLKO ĆWIERĆŚRODKAMI I NIE DOPROWADZĄ DO RADYKALNYCH ZMIAN W WYMIERNYM CZASIE.

  2. pruss mówi:

    czytajac artykul zastanawiam sie gdzie te litweskie”elity”szkoly konczyly.Argumentacja obecnych nastrojow spolecznych na poziomie przedszkola.Te spotkania maja jeden cel przeciagac sprawe w nieskonczonosc.Czas te watpliwe partnerstwo skonczyc.Piszac do przedstawicieli RP pomozemy im szybciej zrozumiec jak jest naprawde.www.e-gamma.pl/ministerstwa.htm

  3. Kmicic mówi:

    DO PRUSS: MASZ RACJĘ, CZAS SKOŃCZYĆ TĄ TRAGIFARSĘ. WWW-GAMMA.PL/MINISTERSTWA.HTM

  4. józef mówi:

    Kolejne bicie piany. Dobrze, że był tam Michał Dworczyk, główny “motorniczy” Karty Polaka i współautor Raportu “Wspólnoty Polskiej” o sytuacji Polaków na Litwie.

  5. czarek mówi:

    Po przeczytaniu tego artykulu kilka razy po glowie sie poskrobalem z ciekawosci .Litwini maja kompleksy ito ant polskie.Jako male dzieci to ich polska Baba jaga straszyli .Jak nie chcieli rano jesc to polskim dziadem z workiem im grozili? Gdy w szkole uczyc sie nie chcieli to nauczyciel ich straszyl “do polskiej szkoly was posle i sz,cz, i ch bedziemusieli sie nauczyc”
    Amoze to powazniejsza sprawa- myslalem . W Internecie slowa Holokaust poszukalem spodziewajac sie najgorszego.Kilka razy w klate sieuderzylem powtarzajac “mea culpa ,nasza maxima culpa” Turcy przeciw Ormiana .hitlerowcy przeciw Zydom,o Litwinach ani slowa. Ulzylo mi troche.Szukam dalej “wypedzenia” W Hiszpani,w 15 wieku wladcy tego kraju wypedzili Zydow i Moryskow. Nasi krolowi Krzyzakow i pozniej Szwedow wyganiali ale Litwini imw tym pomagali.Moze jakas idea w dawnej Polscee istniala o wysiedleniu Litwinow za Ural i to ich zakompleksilo ? Moze ale zadnej wzmianki o tym nie znalazlem.
    Zmeczony tym szukaniem spojrzalem do slownika co oznacza slowo “kompleksy” Uklad skojarzen uczuciowych,nieswiadomych lub nirealnych, polaczone zuczuciem wrogosci, dotkliwe przekonanie o wlasnej nizszosci ,nieydolnosci powodujace pomylki ,potkniecia jezykowe.
    Acha,teraz wiele spraw wydaje mi sie jasnych.

  6. Jurgis mówi:

    Ad 1 Kmicic
    Diagnoza poprawna i warta poparcia ale:
    jeśli od szkoły społeczeństwo jest przekonywane o złych Polakach, przez których upadło Wielkie Księstwo Litewskie ,Jagiełło był zdrajcą,a Wilno było okupowane w okresie międzywojennym,to kto z polityków litewskich będzie chciał tracić elektorat aprobując słuszne postulaty mniejszości polskiej? Chyba ,że rządzący chcieliby tłumaczyć się koniecznością spełnienia wymagań unijnych ,ale kto ich zmusi do tego.Jakkolwiek
    powinna istnieć procedura wymuszająca realizację zobowiązań.

  7. z Polskiej Litwy mówi:

    Dziad mąke zjadł, baba w krzyk a on szmyk.

  8. z Polskiej Litwy mówi:

    Dziad mąke zjadł baba w krzyk a on szmyk.

  9. Anonim mówi:

    Dziad mąke zjadł baba w krzyk a On szmyk.

  10. RB mówi:

    nic mądrego nie mówi…

  11. Kmicic mówi:

    Albert: Adamskus , juz tradycyjnie,próbuje pominąć najważniejsze problemy; zakaz używania jęz. polskiego jako pomocniczego-urzedowego(powiązane jest to z dwujęzycznymi tablicami ulic i miejscowości), dyskryminacyjną polityka w stosunku do oświaty polskiej, nie zwrócenie ziemi prawowitym wlaścicielom i brak stosownej rekompensaty finansowej dla tych, którzy zostali ograbieni z ojcowizny lub jej części. Pan prezydent celowo pomija najważniejsze i bardzo bolesne problemy. Ta wypowiedż jest kolejną kpiną ze standardów europejskich i mówione jest to bez zmrużenia oka, klasyczny fałsz litewski. “Światła ” prezydent Grzybowska wypowiada się w identyczny sposób.Wniosek- za cicho mówi się o tym w Europie.Karta Polaka i odzyskanie polskich nazwisk są to bardzo ważne problemy, ale w porównaniu z podstawowymi są to sprawy drobne i niejako tylko symboliczne.

  12. Czesiek mówi:

    Zawsze miałem odrobinę sympatii dla V. Adamkusa, ale dzisiaj po przeczytaniu dzisiejszego wywiadu w GW straciłem, zrozumiałem,że w życiu politycznym Litwy obowiązuje prawo plemienne. I znacznie ważniejsze od tego, co kto robi, jakie ma osiągnięcia, jakie ma prawa,jest to z którego plemienia pochodzi.

  13. Vidoq mówi:

    Kmicic: nie trzeba wlasne bezpodstawne marzenia wydawac za “istotne problemy”. Nie bedzie jezyk polski jezykiem urzedowym na Litwie, i juz. I moze chociaz spienic sie z tego powodu, ale to sie nie zmieni

  14. Czesiek mówi:

    Znamienne i ważne jest to,że spotkania polsko-litewskie niezależnie od szczebla, czy to prezydenckie czy nieformalne spotkanie fachowców wypełnia w dużym stopniu temat prześladowania Polaków na Wileńszczyźnie i jest co raz bardziej słyszalne. I nie jest prawdą ,że Litwa może sobie pozwolić na bagatelizowanie opinii Polski, no chyba ,że będzie chciała skorzystać z pomocnej dłoni W.W Putina w słusznej walce o czystość etniczną Litwy, ale musi pamiętać,że z tego radosnego uścisku już się nie wyswobodzi.

  15. Ignacy mówi:

    Najważniejsze, że jeszcze można z Vidokiem porozmawiać po polsku na tym forum. Chociaż tyle polskości pozostało na Litwie.

  16. Kmicic mówi:

    Język pomocniczy w regionach ,gdzie licznie zamieszkują mniejszości narodowe to standart w UE i w cywilizowanym świecie ,jest to pewne jak 2+2=4. Litwa nie będzie tu wyjątkiem, chodzi tylko o to by stało się to bardzo szybko.Prawdę mówiąc ,najwięcej na tym skorzysta sama Litwa.

  17. hm mówi:

    Oby tylko te spotkania przynieśliby chociażby minimalny rezultat ludziom, a to polityka i polityka – zawsze na pierwszym miejscu, a mniejszości narodowe – to jak kłoda u nogi, która przeszkadza lekko iść. Według nich to “antagonizmy” przeszkodą….

  18. Kmicic mówi:

    do hm: polityka rządzi się swoimi prawami, wystarczy to wykorzystać:-)

  19. hm mówi:

    Kmicic: Niestety, do tej pory to tylko jedna strona potrafiła drugą stronę wykorzystać….

  20. józef mówi:

    Panu “Jurgisowi” ad 6.
    Piotr Łossowski tak opisuje m.in. sytuację po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych w 1938 r. : ówczesne władze RL były skłonne do daleko idącej współpracy oraz szerokiego przyznania praw polskiej mniejszości ale jak twierdziły ‘nie możemy zacząć od razu i od wszystkiego gdyż nasze społeczeństwo wychowywane przez 20 lat w innym duchu, by tego nie zrozumiało’. A zatem nihil novi. Kto bada problematykę ten wie. Polscy politycy to nuvorysze w każdej kategorii (gł. wykształciuchy i to w pierwszym pokoleniu !) więc nic nie rozumiejąc ględzą i kręcą a potem bardzo się dziwią. I tylko to zdziwienie jest u nich prawdziwe.

  21. Czesiek mówi:

    wspólne złożenie kwiatów w miejscu pamięci Marszałka Piłsudskiego, zaproszenie historyka ( prof. Alfredasa Bumblauskasa ) a nie bajkopisarza i mitomana , to już ustępstwa wobec Polski, no chyba ,że Litwini nie chcieli żeby Polacy w trakcie naświetlania tła historycznego płakali i tarzali się ze śmiechu jak na najlepszym kabarecie.

  22. Vidoq mówi:

    Kmicic: juz slyszalismy o twym pomysle “jezyka pomocniczego”, ktory mial polegac na zmuszeniu Litwinow do nauki polskiego przy zerze obowiazkow dla Polakow uczyc sie litewskiego. Dziekujemy, ale NIE. Nie po to walczylismy o niepodleglosc zeby nam wskazywano w jakim jezyku mamy rozmawiac we wlasnym panstwie.

  23. Vidoq mówi:

    Zainteresowanych odsylam do Ramowej Konwencji, ktora wyraznie mowi o tym, ze wsparcie jezykow mniejszosci ma sie odbywac “bez uszczerbku dla znajomosci I MOZLIWOSCI POBIERANIA NAUKI w jezyku urzedowym”. Wiec te wasze mary o likwidacji litewskich szkol na Wilenszczyznie sa sprzeczne z Ramowa konwencja, wiec nic z tego nie bedzie.

  24. śpiewa ci obcy wiatr mówi:

    Vidoczek: Nie przeżywaj, ty już umiesz i inni nauczą się…

  25. Połaniec mówi:

    najgorsze jest, to, że te dup..i dyskutują za nasze – /podatników /pieniądze/.

  26. Wera Raksztelis mówi:

    I tak w końcu zawsze decyduje – czy się to podoba, czy nie – kryterium siły. Dawniej – militarnej, teraz raczej ekonomicznej (przynajmniej w Europie) , no i demograficznej.
    Po dobroci Litwini nie ustąpią nawet na centymetr – jak tu słusznie zauważono będą zwodzić, przeciągać, “ściemniać”, jak to się teraz mówi.
    Tak robili przed wojną, tak robią i teraz, bo to im przynosi wymierne korzyści, czyli FAKTY DOKONANE.
    Dlatego prędzej czy później dyrdymały o “strategicznym partnerstwie” zastąpi z polskiej strony nacisk ekonomiczny, a i demografia 10 razy większego sąsiada swoje zrobi.

  27. Kmicic mówi:

    na pokazywaniu skompromitowanego Landsberga, różnej maści Songaiłów,Garszwów , im podobnych doradców premiera i przewodniczących komisji sejmowych i wyborczych Litwini zbili by większy kapitał polityczny. Rozbawiona delegacja polska ,doceniając absurdalne poczucie humoru delegatów litewskich była by bardziej tolerancyjna. A tak pokazano najbardziej światłego zdrajcę narodu litewskiego jakim został okrzykniety prof.A.Bumblauskas i Polacy myślą , że tak myśli przeciętny Litwin@:-( .W czasie zjazdu Midas koniecznie zaprosić wspomnianych reprezentantów władz litewskich. Jak się bawić to na całego:-D

  28. Czesiek mówi:

    Ad 23
    Nie widzę powodu dlaczego Przybysze na Wileńszczyźnie, nie mieliby się uczyć języka polskiego.

  29. Dominik mówi:

    Wypadałoby, żeby autor artykułu znał nazwisko Michała DWORCZYKA (a nie Dworczaka). Jest to osoba zbyt zasłużona dla polskiej polityki wschodniej i pomocy dla Polaków na Wschodzie, żeby przekręcać jej nazwisko.

  30. Czesiek mówi:

    Dominik
    Pan Michał z pewnością się nie obrazi za literówkę, nie jest małostkowy, co innego jakby autor zapisał nazwisko w/g obowiązującego prawa na Litwie.

  31. Dominik mówi:

    @Czesiek

    To transkrybowanie obcojęzycznych nazwisk na zapis w alfabecie litewskim to w dzisiejszych czasach oczywiste kuriozum. Ale dla równowagi trzeba powiedzieć, że w polskich mediach pokutuje pisownia w rodzaju “Szimaszius” czy “Ażubalis”

  32. Czesiek mówi:

    Fakt, zdarza się, ale wynika to raczej z niechlujstwa albo braku liter litewskich, bo tak naprawdę tylko niektóre znane obcobrzmiące nazwiska można spolszczać np. Szopen, Szekspir..

  33. Dominik mówi:

    @Czesiek

    O tyle dobrze, że w polskich warunkach można to tłumaczyć TYLKO niechlujstwem. Optymalnym rozwiązaniem byłoby maksymalne unikanie transkrypcji gdy rzecz dotyczy języków używających (modyfikowanego) alfabetu łacińskiego. Jak się chce, to można:
    http://lt.wikipedia.org/wiki/Michelle_Obama

  34. Czesiek mówi:

    Z pisownią oryginalną nazwisk litewskich, (ale nie tylko) w mediach tez jest i inny problem, zupełny brak umiejętności prawidłowego wymawiania. I tak nazwiska np.Sjögren albo Behçet jest na tyle sposobów wymawiany,że czasami nie wiem, czy o tym samy facecie mówimy.:)

  35. do Czesiek mówi:

    kogo to dotyczy, Sjogren Behcet {Shegren, Behchet}wymawiaja poprawnie. Moze nie na Litwie, bo jezyk litewski, jak go ustawili russkij litovec, jest przeznaczony wylacznie dla ludzi ciemnych, do porumiewania sie miedzy (zlymi) ludzmi z zapadlych wiosek. A to, ze ciemni dzisiaj trzymaja wladze na Litwie, jezykowi ani Litwie dobrze nie sluzy

  36. Grzesiek mówi:

    U nas w Rzeczpospolitej mamy taką ustawę sejmową z dnia 6 stycznia 2005 r. O MNIEJSZOŚCIACH NARODOWYCH I ETNICZNYCH ORAZ O JĘZYKU REGIONALNYM. Ustawa ta daje gminom zamieszkiwanym przez minimum 20% osób należących do mniejszości narodowej, etnicznej lub posługujące się językiem regionalnym prawo do wprowadzenia języka mniejszości jako języka pomocniczego w kontaktach z organami gminy oraz w postępowaniu sądowym pierwszej instancji.

    Do 16 czerwca 2009 w Rzeczpospolitej w 28 gminach wprowadzono języki pomocnicze:
    1. białoruski: gmina miejska Hajnówka, gmina Narewka, gmina Orla
    2. kaszubski: gmina Parchowo, gmina Sierakowice
    3. litewski: gmina Puńsk
    4. niemiecki: gmina Biała, gmina Bierawa, gmina Chrząstowice, gmina Dobrodzień, gmina Dobrzeń Wielki, gmina Głogówek, gmina Izbicko, gmina Jemielnica, gmina Kolonowskie, gmina Komprachcice, gmina Lasowice Wielkie, gmina Leśnica, gmina Murów, gmina Prószków, gmina Radłów, gmina Reńska Wieś, gmina Strzeleczki, gmina Tarnów Opolski, gmina Turawa, gmina Ujazd, gmina Walce, gmina Zębowice.

    Wprowadzono również nazewnictwo geograficzne i żeby nie wyliczać długiej listy ograniczę się do 30 litewskich nazw miejscowych w gminie Puńsk:
    Boksze-Osada/Bokšiai
    Buda Zawidugierska/Vidugirių Būda
    Buraki/Burokai
    Dowiaciszki/Dievetiškė
    Dziedziule/Didžiuliai
    Giłujsze/Giluišiai
    Kalinowo/Kalinavas
    Kompocie/Kampuočiai
    Krejwiany/Kreivėnai
    Nowiniki/Navinykai
    Ogórki/Agurkiai
    Oszkinie/Ožkiniai
    Pełele/Peleliai
    Poluńce/Paliūnai
    Przystawańce/Pristavonys
    Puńsk/Punskas
    Rejsztokiemie/Raistiniai
    Sankury/Sankūrai
    Sejwy/Seivai
    Skarkiszki/Skarkiškiai
    Szlinokiemie/Šlynakiemis
    Tauroszyszki/Taurusiškės
    Trakiszki/Trakiškės
    Trompole/Trumpalis
    Widugiery/Vidugiriai
    Wiłkopedzie/Vilkapėdžiai
    Wojciuliszki/Vaičiuliškės
    Wojtokiemie/Vaitakiemis
    Wołyńce/Valinčiai
    Żwikiele/Žvikeliai

    Tak załatwia się te sprawy w CYWILIZOWANYM kraju.

  37. Kmicic mówi:

    Grzesiek: polskie państwo zapłaciło za tablice 85 000 zł – to dla 5.700 Litwinów. A Litewskie władze Polakom na Lt mówią – nie bo nie. Jeżeli cokolwiek konkretnie zrobią to , niestety, tylko pod bardzo ostrą presją i nie ma co się oszukiwać, to jedyne wyjście. Szkoda , że nie można z nimi rozmawiać normalnie.

  38. Rebus mówi:

    No i mamy, o partnerstwie strategicznym juz tylko w zaciszu mozna pogadac. Powoli i tu zaniknie te cale partnerstwo bialymi nicmi szyte.

  39. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Ależ sie uśmiałem czytając wpis imć Pana Vidoqa….-nie po to walczyliśmy o niepodległość.
    Drogi Panie ciekawe jak to walczyliscie, że gdyby nie Gorbaczow i jego pieriestrojka to zobaczyłbyś Pan swoją wolność-jak świnia niebo.Nie żożecie przeboleć że zawsze i wszędzie byliście zależni od nas Lachów,Puliaków i Pszeków.I za 100 lat sami do niczego nie dojdziecie.Prędzej puszcza na nowo Was pochłonie.

  40. Kmicic mówi:

    do Jakem Lach……40: Proszę nie obrażać Litwinów , ich dażenia niepodległościowe zasługują na szacunek. Szkoda , że uzyskując wolność, sami stali się ciemiężcami dla Polaków na Litwie.

  41. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    @ Kmicic.
    Ciekawoż to jak to te dązenia niepodległosciowe wyglądali?
    Z tego co ja słyszałem od ludzi to po wieżą telewizyjną do tych co tam zgineli to litwiny dobawili jeszcze troche nieboszczyzków z wileńskiego prosektorium i szpitali.Jak w Polsce w latach 80-tych były strajki to na Litwie krzyczeli- a czegoz to te Puliaki chcą, tylko zabastowki im w głowie a Sojuz wsiech karmi tylko Puliakam nie pasuje.

  42. Czesiek mówi:

    Ad 42
    Niestety to prawda, większość Litwinów bardzo negatywnie odnosiło się do walki Polaków w latach 80-tych

  43. Grzesiek mówi:

    Ad 43

    Propaganda lejąca się ze środków masowego otumaniania robiła swoje i widziałem to na przykładzie Czech, gdzie od ludzi słyszałem, że Solidarnośc to bunt nierobów. Przyznam, że byłem skonsternowany słysząc jak ta propaganda trafia do ludzi i nawet na poczatku lat 90-tych XX wieku słyszałem, że w Polsce nie ma co jeść.

  44. Kmicic mówi:

    o ofiarach spod wierzy tv słyszałem. niezależnie od tego należy im się szacunek,wykorzystali moment, sam nie wierzyłem , że tak szybko się oswobodzą. To natomiast co teraz wyczyniają, to hańba, międzynarodowy skandal i totalna głupota.

  45. Kmicic mówi:

    poprawka post 45 oczywiście “wieży”

  46. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    Ta svaboda dla litwinów to był podarek od Boga.Tyle tylko że oni cały czas poganie.A z podarkiem jest tak -jak dasz za darmo i bez poświecenia to sie go nie szanuje.Dlatego i oni tak z Puliakami-Pszekami tak postępujo.

  47. Czesiek mówi:

    Rzeczywiście, był w Polsce taki okres kiedy w sklepach były puste pułki, a Litwini w sowieckich mundurach na granicy z satysfakcją odbierali Polakom kiełbasę “liubitielską”. Dzięki Bogu ,czasy sie zmieniły i my dzisiaj nie upokarzamy Litwinów na granicy zabierając im kiełbasę , która wiozą do domu.

  48. Grzesiek mówi:

    Czesi na początku lat 90-tych byli straszeni przez obecnego prezydenta Klausa, że nie należy otwierać granicy, bo przyjadą Polacy i wszystko wykupią. I takie androny opowiadał mieniący się wybitnym ekonomistą i zwolennikiem rynku. Od tamtego czasu mam o Klausie złe zdanie, jest dla mnie zwykłą świnią. Czesi od lat nastwili się nie tylko na handel z Polakami, turystykę dla Polaków, ale ostatnio byłem z mamą w klinice okulistycznej w Ostawie

  49. Albert mówi:

    na TV11 jest taka superkomiczna audycja w stylu wiejski glupek udaje mądrego. prowadzi ją znany ze swych poglądow Songajlo. boki zrywac. siedzi rozwalony w fotelu, tak ze tylko glowa widac, z obu stron ma specjalnie zaproszonych gosci, wyznających “patriotyzm” rodem z Litwy Kowienskiej sprzed międzywojnia. akustyka tragiczna, “redaktor” cos tam barmocze pod nosem, krotko mowiąc, uprawiają fantastykę historyczną. jak przywalą Polakom czy Polsce, bardzo się cieszą. taka komiczna parodia na audycję prof. Bumblauskasa.

  50. Czesiek mówi:

    Grzesiek
    co by nie mówić o Czechach, trzeba jednak im przyznać,że potrafili zreformować opiekę zdrowotną i zwiększyć jej finansowanie, dlatego jeździsz z mamą do Ostrawy zamiast do Katowic. Czescy lekarze bardzo rzadko emigrują na Zachód w odróżnieniu do polskich lekarzy, bo zarabiają satysfakcjonujące ich pieniądze w u siebie w kraju. A w Polsce co tydzień od 800 do 1000 lekarzy rodzinnych wylatuje na Wyspy Brytyjskie na weekendowe dyżury.
    Ostatnio próbowałem przyspieszyć termin zabiegu dla teściowej w Instytucie Kardiologii, okazało się niemożliwe, bo pan doktor częściej robi zabiegi w Londynie i USA, niż w Warszawie. Powiedziano mi “panie to i tak dobrze,że jeszcze tutaj pracuje i szkoli młodych lekarzy”

  51. pruss mówi:

    do post 51 Czechow znam b. dobrze i przebywalem w ich kraju nieco wiec powiem tak jak mi kiedys kolega czech powiedzial:”Was Polakow to ja podziwiam wy nie pieprzy….cie calymi dniami przy piwie jak wam zle wy pakujecie manatki i szukacie sobie miejsca na ziemi”To nas rozni od czechow na szczescie.Poza tym kazdy lekarz,murarz i inni zarobione pieniadze przewaznie inwestuja w kraju i to moze nas chroni przed kryzysem ale o tym malo sie pisze to kasa idzie w mld Euro

  52. quinto mówi:

    Mam nadzieje, ze nikogo nie razi sformułowanie pana red. Tarasiewicza “posłowie na sejmy”. Jest jak najbardziej poprawne i czysto staropolskie. Jeśli ktoś ma inne zdanie, to dostanie kopa w dupę. W tej kwestii nie jestem tolerancyny. Mam jednak postulat wobec pana Tarasiewicza, który spośród dziennikarzy K. W., ma najtwardsze jaja: proszę w swoich tekstach spolszczac nazwiska litewskie. Jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie.

  53. Kmicic mówi:

    do quinto :skoro w Wilnie był Kacinskas i Buzkas to JURKIEWCZ zrywający dwujęzyczne tablice w Turgielach, GRZYBOWSKA w Warszawie i w Brukseli. Tak jest sprawiedliwie, normalnie:-)

  54. Turgiele, o mio Turgiele... mówi:

    Bylem bylem w tych waszych “palestynach”, i w tych w slawnych “turgielach” tez bylem. O dziwo, o niebiosa!!! Na co jest zdolny “duch polskosci”! przez pultora wieku zrobic z Litwy pulnocnej taka Tmutarakan. Wydzialem elegantne puliaczki na goscincu, na tych wysokich “szpylkach”, bo z niskimi “szpylkami” to chyba te kresowe “pryharzuni” zatonenli w swoim rodzinnim syfie. No ale, dla wysoko-kulturowego czlowieka to glowa na ziemie i brud nieopuszca sie, tylko zagladaje wysoko wysoko… na tabliczke-macierzyste nad glowa, a wokol choc by i brud, azeby tylko rodny.

    Ale z drugiej strony, taka chyba jest karma litwina: chodzic za slowianinem i wycierac za nim co ten narobil. I Mirski zamek odbudowali litwini, prywiezione miejscowym kolhoz-dyrektorem, i sztuczne marmury w Ermitazu tez odtworzyli, a teraz litwini-restauratory, litewskie zlotnice odbudowuje glowny oltarz w katedrze Grodzienskiej, ktory splonal z powodu typyczno-slowianskiego bardaku 2 lata temu.

  55. Grzesiek mówi:

    Ad 55
    NS-Propaganda aus Litauen.

  56. Ad. 37 mówi:

    “Tak załatwia się te sprawy w CYWILIZOWANYM kraju.” Rzeczywiście, taki to cywilizowany kraj, że na siłę nawet wpycha niektórym mniejszościom narodowym tabliczki w ich języku. Ciekawe, a po co? Na siłę też próbowano wepchnąć nazwiska, ale pozostało to raczej jedynie na papierze, bo imię i nazwisko w języku ojczystym mozna pisać jedynie w dowodzie osobistym, ale np. już w paszporcie czy prawie jazdy “brak możliwości technicznych”. Masz ci cywilizowany kraj…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.