34
Polskie Mikołaje jadą na Litwę

To prawdziwa inwazja starszych siwych panów, z długimi brodami, w czerwonych kubraczkach, szczerym uśmiechem i trochę słabym już wzrokiem. W najbliższych dniach na Litwę z Macierzy trafi kilka konwojów Świętych Mikołajów. Pierwszy dotrze już dwunastego grudnia w nocy, to leśny Święty Mikołaj wspierany przez samorząd gminy Okonek, firmę BP Edwarda Nowaka, JJ Kałuża, Plastrol, Tadeusz Dudojć Auto Centrum, starostę drawskiego, szczecineckiego, Intermarche i wiele osób prywatnych, w tym przez regionalną telewizję Gawex z Pomorza Środkowego. Leśnemu Mikołajowi udało się zabrać prawie cztery tony dobroci, odzieży, słodyczy, książek, przytulanek. Tu adres jest znany, ale nie uchylamy rąbka tajemnicy. Te dary trafią do przyjaciół, dzieciaków już zaprzyjaźnionych z Pomorzem. Ponadto Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych ze Szczecinka za pośrednictwem swoich Nadleśnictw przekaże pewną kwotę pieniędzy na polskie konto „Kuriera Wileńskiego”, by uzupełnić brakujące np. pomoce naukowe w szkołach z polskim językiem nauczania.

To, że praktycznie wszystkiego brakuje — pisały pomorskie gazety, pokazywane były reportaże z miejscowości, gdzie te placówki potrzebują dosłownie książek, opału do starych kaflowych pieców (sic!).

— Czy pan widział dyrektorze, te dziecięce twarzyczki wtulone w zimne szyby okien, w noc wigilijną, wypatrujące lepszego dnia, lepszego jutra — pytał dyrektora generalnego LP dr Mariana Pigana, jeden z pomocników leśnego dobrego dziadka.

Dyrektor Pigan wzruszył się, widać było jego zmieszanie, ale i ogromną chęć akceptacji kolejnego, bo piątego już konwoju serdeczności kierowanej do najmłodszych naszych rodaków.

— Czy to przedstawicielstwo „Kuriera Wileńskiego” w Polsce — pyta przez telefon Beata Ceglarz, córka śp. senatora Witolda Gładkowskiego, przyjaciela naszej gazety. U mnie latem, w zeszłym roku wypoczywała dwójka chłopaków z Magun. Chcę i ja się dołożyć do konwoju, czy przekażecie im gwiazdowe prezenty?

Jolanta Łuczak z Trzesieki też się dodzwoniła do naszej polskiej redakcji i też chce w imieniu własnym i małżonka Wiesława, posłać świąteczną paczkę do jednej z polskich rodzin w Litwie.

Magdalena Grzywacz, szefowa szczecineckiej sieci sklepów „Żabka” zakupiła świece Caritas „Wigilijne dzieło Pomocy Dzieciom”. Ks. Piotr Jesionowski, proboszcz z parafii mariackiej przekazał też świece, podobnie, jak i kapelan leśnej braci ks. Jerzy Bąk z Drawska Pomorskiego.

Można by mnożyć i mnożyć, ale nie wszyscy chcą być w tym dziele miłosierdzia, pomocy, ujawnieni.

Podarki jadą także do wileńskich przewodników i Muzeum Adama Mickiewicza. Tam, 16 grudnia, o godzinie osiemnastej odbędzie się spotkanie opłatkowe z inicjatywy konsula honorowego RP Tadeusza Macioła.

Trzynastego grudnia z Koszalina rusza nie mniejszy transport zorganizowany przez Centrum Szkolenia Straży Granicznej, to już druga taka akcja. Dary trafią do szkoły w Pikieliszkach.

Mamy sygnały, że święty Mikołaj przyjedzie na Litwę także z Poznania, z toruńskiej rozgłośni radiowej Radio Maryja księdza doktora Tadeusza Rydzyka, z Warszawy od Tomka Samsela i Jego przyjaciół.

Prezydent Koszalina Mirosław Mikietyński do konwoju dorzuca tajemnicze, ale słodkie prezenty, podobnie, jak i burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas i burmistrz Okonka Romuald Duszara.

Mikołaje z Polski będą mieli — mówiąc kolokwialnie, kupę roboty, ale i tak nie obsłużą wszystkich oczekujących.

Z ostatniej chwili mamy informację, że Caritas Polska też zamierza wysłać kilka ton prezentów za pośrednictwem swoich diecezjalnych oddziałów.

Serce rośnie. Ileż to łez będzie mniej w niejednym polskim domu w czasie wigilii i w Święta Bożego Narodzenia. Nasi reporterzy też będą mieli zajęcie, o ile święte Mikołaje pozwolą na nasze towarzystwo.

— Czy będą rózgi — zapytałem leśnego świętego Mikołaja. Będą, i to sporo. Wiemy komu je wręczyć, wiemy, za jakie „dokonania” w mijającym roku, ale nie chcę publicznie tych „niegrzecznych działaczy” zawstydzać — z uśmiechem odpowiedział siwy, starszy pan w czerwonym kubraczku.

34 odpowiedzi to Polskie Mikołaje jadą na Litwę

  1. Nostalgia mówi:

    Na Litwie to jakość nie odczuwa się Mikołajków (6 grudnia). masowe informacje zbyt bardzo tego nie publikują, a w szkołach całkiem nikt nie wspomina…

  2. Czytelnik mówi:

    Do Nostalgia:Tu nie chodzi o Mikolajkow a Swietych Mikolajow,to przecierz corocznie odbywa sie,wielkie dzieki wszystkim ofiarodawcom,ktorych grono jak widzimy rosnie,tak i powinno byc,przecierz ludzie a szczegolnie dzieci nie winne ze mamy taki poziom zycia.

  3. Kmicic mówi:

    PIĘKNIE:-) A PO ŚWIĘTACH MOŻE MIKOŁAJE POMYŚLĄ, JAK WPŁYNĄĆ NA POLSKICH POLITYKÓW ABY POLSKIE DZIECI MOGŁY SPOKOJNIE UCZYĆ SIĘ W POLSKICH SZKOŁACH NA LITWIE, I ICH WNUCZĘTA RÓWNIEŻ.

  4. Czytelnik mówi:

    Napewno pomysla i tylko.

  5. Kmicic mówi:

    JAK MIKOŁAJE PRZESTANĄ NA NICH GŁOSOWAĆ TO POLITYCY OD MYŚLENIA SZYBKO PRZEJDĄ DO KONKRETNYCH DZIAŁAŃ.

    Od admina: proszę, by Pan nie KRZYCZAŁ. Trudno się czyta teksty pisane WIELKIMI LITERAMI, a i jest to naruszeniem zasad netykiety. A szkoda, bo akurat wypowiedzi Kmicica czyta się przyjemnie 🙂

  6. Jaszun mówi:

    to admin:
    Niesamowite. Administrator tego portalu oficialnie oznajmia, iż wypowiedzi Kmicica na forum KW czyta się “przyjemnie”, czyli utożsamia się bądź popiera często antypaństwowe wypowiedzi.

    Od admina: po pierwsze, nie “oficjalnie”. Po drugie — to, że “przyjemnie”, nie oznacza, iż admin w jakikolwiek sposób się z czymkolwiek utożsamia bądź popiera. Można czytać coś z przyjemnością, absolutnie się z tym nie zgadzając — ze względu na bogactwo języka, na przykład. Dlatego proszę o niewkładanie adminowi do ust słów, których nie wypowiedział. Natomiast poglądy admina nie mają ani dla dyskusji, ani funkcjonowania forum znaczenia.

  7. Senas mówi:

    @ Jaszun

    Zdziwiony!?

  8. Kubraczek mówi:

    Panie Autorze powyższego tekstu, kubraczek jest to krótka
    dopasowana kurteczka,którą kiedyś nosiły kobiety lub służba, a św. Mikołaj ubiera się w długi obszerny płaszcz.

  9. Jaszun mówi:

    Krew mnie zalewa gdy obserwuję jak dużą krzywdę ci ludzie nam robią z taką prmitywną polityką. Obecnie studiuję w Polsce i gdy słyszę w przed świętami błagalne opowieści o “głodujących polskich dzieciach w Wilnie” i “prześladowaniach politycznych” to wstyd mi, że taki tworzy się obraz Polaków – głodnych, umorusanych nieudaczników, ciągle przez wszystkich prześladowanych i walczących z własnym krajem. O co wam chodzi? Dorobiliśmy się własnej intelgencji i nie widzę powodów aby ona nie mogła w inteligentny sposób poradzić z problemami mniejszości polskiej. A może tu chodzi o św. Mikołajów z Polski?

  10. Kmicic mówi:

    DO ADMINA; PRZEPRASZAM,ALE CHWILOWA AWARIA KLAWIATURY.JUTRO NAPRAWIĘ. DO JASZUNA:POWTARZAM PO RAZ KTÓRYŚ: OBRONA POLAKOW NA LITWIE JEST DZIAŁANIEM PROPAŃSTWOWYM, PRO LITEWSKIM.

  11. zybedeusz mówi:

    Jaszun:
    droga inteligencjo. Wybierz się kiedy do jakiejś wioski w polskich rejonach, i zobacz, w jakie dobrobyty tam opływa. W “sposób inteligentny” (domyślam się, że sposoby obecnie sotosowane, jak choćby ten opisywany w artykule, uważasz za nieinteligentne) sobie poradź z głodującymi dziećmi, ich wiecznie pijanymi rodzicami, daleko idącą autorusyfikacją.

    Własnej inteligencji dorobiliśmy się już dawno. I jakoś w ciągu dwudziestu lat nasze problemy nie zostały rozwiązane. Możesz powiedzieć, że to dlatego, że owa inteligencja była “podrobiona”, a tą “prawdziwą” jesteś ty.

    Zapewne, jak wrócisz ze studiów (a wierzę, że wrócisz), to będziesz radził sobie z problemami mniejszości bez walki, inteligentnie.

    Tylko, jakoś mi sie wydaje, że “bez walki” wyglądałoby tak:

    JASZUN: Panowie Litwini, proszę, byście w końcu zaczęli respektować należne nam prawa, gdyż Unia, wspólne dziedzictwo, para człowieka, cywilizacja białego człowieka, etc, etc.
    PANOWIE LITWINI: Nie.

  12. RB mówi:

    do Jaszun:

    Nie ma co się oburzać. Osoby źle sytuowane materialnie są wszędzie, nawet w takich krajach jak Wielka Brytania, Francja czy Włochy i wcale niekoniecznie są to imigranci, tylko rodowici Anglicy, Francuzi czy Włosi. Zdarzają się też biedni Japończycy, Polacy na Litwie i w Polsce. Litwini na Litwie też. Jak ktoś czeka na pomoc, a ktoś ją daje, to chyba wszystko OK?

    A kogo obchodzą stereotypy? Co z tego np. że Francuzi myślą, że w Polsce jest tundra i wieczna zmarzlina, a Polacy, że Francuzi się nie myją, tylko perfumują? 😉

  13. czarek mówi:

    N-.ie wiem czy te podarki sa potrzebne,sa bogate lub tylko symboliczne.Ja to widze jako przyklad wiezi miedzy nami Polakami.I mam nadzieje ze to sie zmieni w tradycje.I mam nadzieje ze jednego dnia podarki beda szly w dwie strony .Okres Bozego Narodzenia to bardzo rodzinne swieta dla nas i Mikolaj i jego prezenty sa czescia tych naszych swiat.

  14. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    @Jaszun.
    Czym w/g Ciebie jest inteligencja?
    Czy tylko posiadaniem stosownego dyplomu i tytułu naukowego? Czy pewnym poziomem intelektualnym który człowiek wykorzystuje do lepszego bardziej sprawnego i owocniejszego życia.Osobiscie mam nadzieję że studiując uczysz sie jakiegoś pożytecznego-technicznego zawodu a nie tylko czytania wierszy i literatury ze zrozumieniem.Twoim rodakom na wileńsczyznie brakuje ludzi-wizjonerów.Ludzi którzy mają pomysł na lepsze i wygodniejsze życie.Bo wszystko wskazuje na to że anomia coraz bardziej pochłania społeczeństwo Rl.

  15. RB mówi:

    do 14:

    tytuł naukowy – profesor,
    stopień naukowy – doktor i doktor habilitowany,
    tytuł zawodowy – bakałarz, magister, inzynier.

    Tak więc, jesli inteligencja jedynie z tytułem naukowym, to jej bardzo mało.

  16. Jakem Lach,Puliak,Pszek mówi:

    @RB.
    Jako rzekłem.Być inteligientnym to znaczy umiec opiekować sie swą rodziną i słabszymi.

  17. anuska mówi:

    Powiem krótko, pochodzę z małej wioski (3 domy) w jednym z polskich “rejonów” Litwy, i jakoś nie widzę problemu, kto chce to i na wsi się dorobi, nieważne czy Polak czy Litwin. A o tę jałmużnę to tzw inteligencja miejscowa “jęczy” i prosi, a krajom “zachodnim” się wydaje, że na Litwie to sama bida z nędzą. Gdy po raz pierwszy mój przyszły ma jechał na Litwę, to wziął ze sobą kij bejsbolowy, “bo na Litwie Polaków biją”. No i niech ktoś mi powie czy to jest normalne???? To dzięki naszym “inteligentom” działaczom miejscowym jesteśmy tak na świecie spostrzegani. Przestańcie jęczeć, marudzić i się ośmieszać!!!!!!!!!!!!! Nie róbcie nam wstydu Polakom z Kresu i jak to Jaszun zaznaczył inteligentom !!!!!!!!!

  18. Kmicic mówi:

    anuska: rozumiem, tez uważam ,że większą przysługą jest nauka łowienia ryb niż podarunek gotowego filetu. Chociaż prezenty dla dzieci od polskiego Mikolaja – to miłe;-) Ps. zapytam, chciałabyś aby twoja wioseczka miała nazwę również po polsku, a w urzędzie można było by złozyć dokumenty w języku polskim i w ojczystym otrzymać odpowiedż .. i to wszystko tak normalnie , bez problemów. A pozostali domownicy myślą podobnie?

  19. Czesiek mówi:

    anuska
    Nie będę opowiadał własnych odczuć ,przytoczę opowieść spotkanego przypadkiem człowieka,ostatnio jechałem autobusem komunikacji miejskiej w Warszawie i musiałem zapytać kierowcę o zmienioną trasę, usłyszawszy odpowiedź w znajomej wileńskiej polszczyźnie, uciąłem sobie krótką pogawędkę. Kierowca okazał się Wiliniukiem, który przyniósł się do Wawy w zeszłym roku z rodziną i jak powiedział to była “najmądrzejsza decyzja, gdyż zawsze w pracy, urzędzie na Litwie, byłem prześladowany z powodu,że jestem Polakiem.Teraz może nie czuję się u siebie, ale wśród swoich, dostałem w spadku mieszkanie w Warszawie po ciotce i dzięki Bogu nie uległem żonie i dzieciom,żeby je sprzedać, ale przeniosłem się. Obecnie żona i córki nie chcą nawet pamiętać ,że były przeciwne przenosinom, są bardziej warszawskie od warszawianek,” śmiał się.
    Niestety, takie odczucia są na porządku dziennym wśród Polaków mieszkających na Litwie. LR nie pozwala im czuć się pełnoprawnymi obywatelami.

  20. ViP mówi:

    @ kubraczek
    Kubraczku, bieda, kryzys to i Mikołaje maja kurteczki, a nie suknie balowe, czy szaty liturgiczne. Liczy sie dar serca, a nie wystój jegomocia zwanego Mokołajem.
    Wesołych Świąt.!

  21. RB mówi:

    do anuska:

    a co np. z dziećmi, których rodzice nie potrafią, nie mają możliwości albo nie chcą się dorobić?

    Mają nic nie dostać z powyższej przyczyny?

  22. kujawiak mówi:

    nr 14
    ‘Czym w/g Ciebie jest inteligencja?
    Czy tylko posiadaniem stosownego dyplomu i tytułu naukowego? ‘

    Same te rzeczy opisują cytując klasyka – wykształciucha. Inteligenta określa etos.

  23. mejsza mówi:

    nie LR nie pozwala nam czuc sie pelnosprawnymi obywatelami ,a nasi domowici politykierzy z awpl, nie bedzie problemow nie bedzie finansowania z Polski na wybory, na zwalczanie inaczej myslacych rodakow, na nowo budujacy sie dom naszego jedynego europarlamentarzysty, na bale partyjne i t.p…
    P.S.nie wiadomo jak te Mikolaje te prezenty podzela ,bo na poczatku juz sobie partyjniacy dla swojich pociech zabiora -reksowa juz ma

  24. Kmicic mówi:

    a mejsza ma już Kartę Polaka,a może nie jest Polakiem(Polka)?

  25. pruss mówi:

    do Jaszun:studiujesz na czyj koszt RP czy placisz sam?Po drugo co znaczy “walczyc z wlasnym krajem” jestes Litwinem? Swoja droga pomoc potrzebna jest osierocomm dzieciom,dzieciom z patologicznych rodzin itd.nie ty jeden mieszkasz na Litwie i tu ekspertem nie jestes wiec czytaj szkolke niedzielna po nabozenstwie i nie pouczyj administratora co ma robic bo to nasze forum.Paniatna!

  26. pruss mówi:

    swoja droga trzeba chyba zajac sie ta “selekcja” na polskie studia sponsorowane przez Panstwo twz.oddzielic plewy od ziarna

  27. Anonymous mówi:

    Problemy z nazewnictwem, problemy z urzędami zawsze były i będą, tak było za czasów komuny, tak jest za czasów kapitalizmu. czy to się zmieni mhm?? też bym chciała mieć nazwisko napisane po polsku, też bym chciała, by nazwy miejscowości ( o ile mieszkańcy tych miejscowości tego chcą) były pisane w tylu językach, ile jest narodowości. Np. w Polsce już nawet na Mazurach ile nazw miejscowości w dwóch językach – polskim i niemieckim, już nie wspomnę o Śląsku.Nazwiska też są pisane zgodnie z oryginałem. I to jest walka w słusznej sprawie, ale ludzie na Boga, chyba nie umiera Litwa z głodu, nie przedstawiajmy tak nas na arenie międzynarodowej. Nie możemy zamiatać pod dywan problemów, z jakim borykają się mniejszości narodowe, nie tylko polskie, musimy mówić o tym głośno i dobitnie, ale nie przesadzajmy. Nie chcemy chyba wzbudzić żalu w innych, tylko prosimy poważnie potraktować nasze prośby i problemy. A co do prezentów – miło, gdy dziecko dostanie coś od polskiego Mikołaja, ale dlaczego te dziecko nie mogło by też coś przekazać coś dzieciom z Polskim, niech to nie będą rzeczy materialne,a tylko jakieś piękne drobne upominki robione ręcznie. Też by było miło. Nieprawdaż???

  28. Kmicic mówi:

    Swietna inicjatywa, obustronna wymiana Mikołajów, i wiele dzieci z Wilna mogły by pokazać koleżankom z Macierzy , że też mają co podarować<;-)

  29. Jaszun mówi:

    do pruus:
    Oj pruss. Jeżeli nie mieszkasz na Wileńszczyźnie to nie mamy o czym rozmawiać.
    Mamy tu spore problemy. Nektóre tworzy nasz kraj z bardzo różnych wzlędów,a niektóre tworzymy my sami Polacy i niestety także Św. Mikołaje z Polski. Np. już od paru miesięcy jest rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości Litwy dające możliwość zmiany nazwiska na polskie. Z tego swobodnie może korzystać każdy kto w nazwisku nie ma znaków diakrtycznych typowo polskich. To już dało możliwość zmiany dla min. 50.000 Polaków. Mój kuzyn Malszejko jest w trakcie zmiany. Ilu Polaków z tego skorzystało? Nikt. Dlaczego? Bo wolimy udawać głodujących i czekających na Mikołaja. Dzięki takiej polityce takimi nas niestety widzą. Pozdrawiam.

  30. tomasz mówi:

    Nie chciałem włączać się w tę akurat dyskusję. Teraz jednak muszę. Post “Jaszun” jest jak najbardziej prawdziwy. Są ludzie przede wszystkim na Litwie jednak także i z Polski, którzy starają się. Wykonują jakąś pracę. Czasem są efekty tej pracy i powstają możliwości. No i wtedy jest to co na Litwie widzę bardzo często- APATIA. To co ja nazywam “A na co mnie to?”. Taka zupełnie niezrozumiała postawa bierności. Która niestety, bardzo wpływa na tych aktywnych. Bo jeśli już uda im się uzyskać jakieś możliwości a mało kto z tego skorzysta. To wtedy ich przeciwnicy bardzo łatwo wykażą że “walczyli” o to co jest nikomu niepotrzebne. A co gorsza zniechęci to innych aktywnych do takich działań. Dlatego sądzę że warto zwrócić się z apelem do wileńskich Polaków o większą aktywność obywatelską.

  31. Jaszun mówi:

    Ciekawe tylko, czy Polacy o takich nazwskach w których nie ma specjalnych znaków diakretycznch -jak Lichocki, Tomaszewski, Kwiatkowski, Andrzejewski, Mironowski, Mierzejewski… już złożyli dokumenty o zmianę nazwiska w dok, tożsamości i pokazali przykład innym. Jeżeli nie, to widocznie mamy bardzo duże problemy z naszą tożsamością i określeniem naszych priorytetów.

  32. Kmicic mówi:

    Jaszun: słusznie, przykład powinien iść z góry.

  33. pruss mówi:

    do Jaszun:
    Nie mieszkam z tej strony Wilna co ty ale mieszkam, choc czesto przebywam poza domem.Ze zmiana sie mylisz nie tylko twoj kuzyn to robi.Jednak sa ludzie,ktorych na to nie stac bo wiaze sie ze zmiana wielu dokumentow, obawa przed utrata pracy i byc moze inne powody.Powoli i to sie zmieni bo ty nie przezyles tylu zawirowan historii na Litwie co nasi rodzice i maja prawo
    nie ufac nikomu.Jeszcze raz pisze,ze prezenty sa potrzebne naszym dzieciom z domow dziecka,dzieciom,ktorych rodzicow nie stac na zakup takowych i obrazac sie nie ma czego bo i w PL, i nie tylko, takie akcje maja miejsce i trwaja dziesiatki lat nikomu nie odbierajac poczucia godnosci.

  34. anuska mówi:

    ale jak to możliwość pisania nazwiska po polsku, właśnie zmieniałam nazwisko (zmiana sc), i jakoś nie pozwolono mi napisać szymanska tylko simanska?? A może to urzędy nie są doinformowane?? coś mi tu nie gra?????

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.