15
Protestujący emeryci premiera zapraszali w swoje szeregi

Przedstawiciele opozycji próbowali zaskarbić zaufanie zgromadzonych wznosząc populistyczne hasła

Przedstawiciele opozycji próbowali zaskarbić zaufanie zgromadzonych wznosząc populistyczne hasła

Na Litwie rozpoczęła się nowa fala protestów przeciwko polityce oszczędzania oraz zaciskania pasa — w tym kosztem najbardziej niemajętnych mieszkańców kraju — emerytów.

Wczoraj nieopodal Sejmu odbył się wiec protestu zorganizowany przez opozycyjne partie, w którym wzięło udział około tysiąca osób. Kolejny wiec emerytów odbędzie się jutro.

— Zepchnęli nas tu, na parking, byle dalej od Sejmu, bo się boją starszych ludzi, od których chcą odebrać ostatnie ciężko zarobione pieniądze! Ja mam 80 lat i tych ich rekompensat mogę się nie doczekać. Chcę żyć, a nie wegetować! — oburzał się wilnianin Juozas, który przyszedł na wiec protestować przeciwko polityce rządu Kubilusa. „Kubilusa na emeryturę!” — widniało na plakatach trzymanych przez protestujących.

Organizatorzy wiecu pozwolenie na zorganizowanie wiecu otrzymali tylko wtedy, gdy zgodzili się, aby odbył się on w odległości 75 metrów od budynku Sejmu, w pobliżu parkingu samochodowego, pod ścisłą kontrolą wzmocnionych sił policji, wśród których znalazł się oddział policji konnej. W obawie przez rozruchami wszystkie auta z parkingu usunięto, zanim rozpoczął się wiec.

— Ten Sejm nie jest naszą władzą. Jest władzą oligarchów, biznesmenów oraz kapitalistów. Ten Sejm wysprzedaje naszą Litwę na prawo oraz lewo! — grzmiał z zaimprowizowanej trybuny Algirdas Paleckis, lider opozycyjnej partii politycznej „Frontas” podczas wiecu. Na temat premiera Andrius Kubiliusa, który niedawno po raz kolejny obwieścił zakończenie kryzysu gospodarczego na Litwie, ironizował Valentinas Mazuronis, lider opozycji w Sejmie od partii „Porządek i Sprawiedliwość”:

— Kubilius mówi wam, że kryzys się skończył, ale odbierają wam emerytury. Nie wierzcie władzom, że w państwie nie ma rezerw i cięcia emerytur — to jedyne, co może uratować budżet. Rezerwy są, ale oni nie chcą po nie sięgnąć!

Polityk zapowiadał, że jeżeli głos ludu przez rządzącą większość zostanie zignorowany, opozycja uczyni wszystko, aby przejąć władzę i pomóc mieszkańcom kraju.

Emeryci wzywali do sumienia polityków — skandując „Wstyd”

Emeryci wzywali do sumienia polityków — skandując „Wstyd”

Największe oburzenie protestujących wywołały planowane cięcia emerytur rządzącej koalicji emerytury. Zgodnie z wytycznymi rządu, cięcia budżetowe czekają wszystkich emerytów bez wyjątku, zarówno tych, którzy otrzymują najmniejsze emerytury (650 – 690 litów) jak i tych, których emerytury przekraczają tysiąc litów.

Tymczasem zgromadzeni emeryci przygotowali „skromny podarunek” — skrzynię najtańszych produktów spożywczych: kasz, ziemniaków, konserw rybnych — Andriusowi Kubiliusowi z okazji jego dnia urodzin, które przypadkowo przypadły tego dnia. Tego dnia, kiedy odbywał się wiec pod Sejmem, a gdzie rozpoczęła się decydująca batalia pomiędzy opozycją a rządzącą koalicją o budżet kraju na przyszły rok.

Budżet, którego deficyt, mimo rozpaczliwych wysiłków rządu, aby go opanować (w tym tnąc emerytury) zbliża się do 9 mld litów.

Ponad 10 tysięczny wiec niezadowolonych cięciem emerytur i, ich zdaniem, lekceważącym stosunkiem władz do ich potrzeb, jutro zamierzają również zgromadzić Grasilda Makaravičienė, przewodnicząca Związku Stowarzyszenia Emerytów Litwy, Vladislava Maleckienė, przewodnicząca Wileńskiego Stowarzyszenia Emerytów. Udział w wiecu zapowiada również organizacja emerytów z Kowna. O tym, że do jutrzejszego wiecu zamierza się dołączyć, napomknął również Paleckis.

15 odpowiedzi to Protestujący emeryci premiera zapraszali w swoje szeregi

  1. adsenior mówi:

    To na Litwie, protestujący muszą otrzymać zezwolenie? Ciekawe! Czyli homo sovietukus kwitnie, jak pisał ks. Tichner.

  2. adsenior mówi:

    winno być – SOVIETIKUS

  3. Albert mówi:

    sovieticus. w Polsce chyba tez na przeprowadzenie wiecu potrzeba zezwolenia administracyjnego. w Warszawoe przeciez nie zezwolono na przeprowadzenie marszu rownosci.

  4. Alka mówi:

    szkoda gadaćË co sie dzieje w Litwie…śmierdzi zdaleka cała polityka tak zwana..emerytom nie doplacą a taki zuokas zostawia w następstwie żoneczce miejsce w sejmie…zlodziejstwo kwitnie a ludzie za to płacą…garstka zlodziei kradnie w biały dzień a wiekszości jest coraz gorzej. Litwini nie umieją ukrocić swoich zlodziei w rządzie… cierpia i pozwalają cierpieć rodzinom i bliskim…ten kraj nie może być wolnym

  5. frantic mówi:

    Albert> w wawie za HGW zezwolono. grobelny w poznaniu nie pozwolil, zeby sie czarnej strukturze nie narazic.no i oczywiscie prez. kaczynski…

  6. Dominik mówi:

    W Polsce nie ma czegoś takiego jak “zezwolenie administracyjne dla wiecu”. Organizatorzy zgromadzenia muszą zawczasu zawiadomić władze gminy, a one mogą jedynie zakazać zgromadzenia. Ale żadnego “zezwolenia” nie wydają.

  7. Zbyszko mówi:

    do 2: sovietiCus!

  8. adsenior mówi:

    Panie Albercie ad3, odpowiedzi udzielił Pan Dominik w poz.6. Owszem i w Polsce kiedyś “wadza” uzurpowała sobie reglamentację demonstracji, ale to kilka lat temu sie zmieniło.

  9. derewnia mówi:

    politycy litewskie jak mowiono,runkieliaj,riausziaj,co mogą zrobic nic,sprzedano,prychwatezowano,wszysko,a skąd wziąsc forsy,na prestiž,szybko będzie že litwa straci swoich mieszkancow więcej za 20lat jak za czasow sowietskich za 50,poco wywozic grunt zrobic jak mowiono salegus žeby sami naturalnie gineli.

  10. Senas mówi:

    @ adsenior

    Jest możliwe, że Pan się nie myli i każdy ma prawo urządzać demonstracje wedle własnej woli.
    Proponuję jednak zapoznać się z tekstem ustawy “Prawo o Zgromadzeniach” z dn. 5 lipca 1990 r z późniejszymi zmianami. Treść dostępna na
    http://lex.pl/bap/student/Dz.U.1990.51.297.html
    Nie wątpię jednak, że dysponuje Pan lepszymi źródłami które wykażą moją bezgraniczną indolencję.

  11. wilniuk mówi:

    Skoro adsenior poinformował, że od kilku lat zarządzenia w sprawie demonstracji i wieców zmieniły się w Polsce, to nie ma żadnego sensu podawać, jak było w 1990 roku. Ale wygląda na to, że pan senas gotów jest ze skóry wyleźć, żeby coś złego o Polsce wygrzebać.

  12. wilniuk mówi:

    A swoją drogą tytułu tej notatki nie da się przełknąć.

  13. Dominik mówi:

    @ wilniuk

    Niestety myli się pan – Ustawa z 1990 r. jest ustawą OBOWIĄZUJĄCĄ. Właśnie na nią powoływałem się w art. 6. Z resztą podtrzymuję to, co napisałem wcześniej.

    PS. W sprawie demonstracji nie wydaje się zarządzeń

  14. Bronislaw mówi:

    jak ja zauwarzylem za stalina,po jego smierci,terazniejsze czasy,prosty czlowiek ja by powiedzial rewolucionista czym skaržyc się pisaniną niewiem dlaczego ale bylo i widzę jest,demonstracji terz ktos organizuje nie z prostych a kto wygrywa,przeciw wladzy nie popriosz,teraz pozwolono protestowac po cichu bez rewolucyj,zrewoluciją będą chulgani,možno siedziec przed sejmem dzien i noc z protestem,jak im nadojedni patrzec to będzie bauda za naruszenie porządku publicznego,czyli chuligan tak samo jak za stalina,na litwie teraz ja nie chodzę nigdzie protestowac,wybierac,bo ja nie litwin jak oskaržano že byl prešingas valstibie,litwini mają pierwszęstwo i mają prawo moralne,oni niebędą wrogami politycznymi a my będziemy,bo po ich wypowiedziami chcemy miec cos swoje nap.tabliczki.przyjdzie komornik-NKWD.može glupio ale sens tan sam.

  15. Alka mówi:

    tak w kraju Sodoma i Gomora a pani Prunskiene bawi sie w pzryjazń do Rosji…nie za darmo oczywiscie! http://www.izvestia.ru/world/article3136306/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.