83
Poświęcenie sztandaru szkoły i przysięga pierwszaków z „Wilii”

Uroczyste poświęcenie sztandaru szkoły-przedszkola „Wilia”

Uroczyste poświęcenie sztandaru szkoły-przedszkola „Wilia”

Wczoraj w kościele pw. bł. Jerzego Matulewicza licznie się zgromadziła społeczność wileńskiej szkoły-przedszkola „Wilia”. Tutaj uczniowie klas pierwszych przy ołtarzu w obliczu najbliższych osób uroczyście ślubowali, że będą szanować język ojczysty, będą dumnymi Polakami i wiernymi chrześcijanami. Podczas mszy świętej poświęcony został nowy symbol wartości szkoły — sztandar.

Kościół pw. bł. Jerzego Matulewicza był wypełniony dziecięcym gwarem. Był to dzień szczególny dla całej szkolnej rodziny „Wilii”. Podczas mszy świętej, którą celebrował ksiądz Edward Dukiel, poświęcony został sztandar placówki. Tego dnia przed ołtarzem na sztandar ślubowanie złożyło 50 pierwszoklasistów.

— Teraz już mamy swój sztandar, który dla naszej społeczności jest symbolem wartości, fundamentem naszej pracy wychowawczej — powiedziała Zofia Matarewicz, dyrektor szkoły-przedszkola „Wilia”, która była dumna, że sztandar został kupiony za pieniądze rodziców i nie trzeba było szukać sponsorów.

Zdaniem księdza Edwarda, sztandar jest też symbolem wspólnego celu, do którego ambitnie dąży cała społeczność szkoły.

Ksiądz Edward Dukiel wyjaśnił pierwszakom, że nie wystarczy mieć obowiązki, trzeba je też wykonywać

Ksiądz Edward Dukiel wyjaśnił pierwszakom, że nie wystarczy mieć obowiązki, trzeba je też wykonywać

— Dążycie do zdobycia jak najwięcej wiedzy, w tym celu rodzice przyprowadzili was do szkoły. Mając na celu wasze dobro i przekazanie swojej wiedzy uczą was nauczyciele — tłumaczył dzieciom ksiądz.

Zapytani przez księdza Edwarda, jakie uczniowie mają obowiązki, dzieci wymieniały: „Być grzecznym i nie krzywdzić innych”, „Słuchać nauczycielki”, „Nie zapominać odrabiać lekcji”. Ksiądz podkreślił, że przysięga, którą wkrótce mieli złożyć, zobowiązuje ich do pełnienia tych obowiązków.

— My, uczniowie klas pierwszych, w obecności rodziców i nauczycieli przy tym ołtarzu uroczyście ślubujemy być dobrymi uczniami, dbać o honor naszej szkoły, służyć pomocą młodszym, szanować język ojczysty i obyczaje, być honorowymi Polakami i chrześcijanami … — brzmiały słowa maluchów.

Składanie przysięgi to sprawa bardzo ważna, stąd można było zrozumieć wzruszenie rodziców, którzy niby paparazzi pstrykali aparatami chcąc upamiętnić każdą chwilę.

Po złożeniu przysięgi na pierwszaków czekały mikołajkowe prezenty w postaci książek i słodyczy.

W uroczystości poświęcenia sztandaru i ślubowania pierwszaków m. in. udział wzięli: Stanisław Kargul, radca ambasady RP, Krystyna Dzierżyńska, wiceprezes „Macierzy Szkolnej”, Janina Wysocka, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Wilnie.

Fot. Zbigniew Markowicz

83 odpowiedzi to Poświęcenie sztandaru szkoły i przysięga pierwszaków z „Wilii”

  1. Kmicic mówi:

    Serce rośnie:-)

  2. Jugend jugend.. mówi:

    polisch jugend; ja ja… Niema drugiej takiej kultury, ktorą tak fascynowalo „NACIONAL-CHRZESCIJANSTWO”. Mussolini wieli pisal w swoich dziennikach o wloskim kosciele, jaki on ma byc, co to jest nacional-chrzescijanstwo ale jemu tylko pozaijzdroscic polakom.

  3. o ironia mówi:

    gdzie gdzie?… w kosciele jakiegos „Jerzego Matulewicza” ? Tego samego Jurgis Matulaitisa, ktorego nasza kresowa liachotura publicznie (przed kardinalami z Rzymu) grozila zastrzelic w abonie, jezeli on tylko wstapi w Wilneska kkatedre. Ciekawe – czy niezmarli z zlosci ktos z puliakuff w koscielie imienia „litwina-poganina”.

  4. pšv mówi:

    Koczkodani to się modlą do swojej palmy. Z użyciem języka niemieckiego misjonarza 🙂

  5. hm mówi:

    Powodzenia WAM DZIECIACZKI w nauce…
    Do 2,3: Karawanna idzie, a pies szczeka…

  6. elle mówi:

    Powodzenia maluchom w nauce!!!!;)

    do 2, 3 – a idz pan na… delfi.lt 😉 tam pana miejsce 😉

  7. Kris mówi:

    Nie jestem zbyt przychylnie nastawiony do organizacji jaką jest KK ale szanuję ludzi wierzących. Co was nacjonalistyczne litewskie parsiuki (z wpisów powyżej)obchodzi że polskie dzieci składały ślubowanie ?

  8. tomasz mówi:

    do kris: Jak to co? Dzieci także są „wrogiem”. Było już kiedyś takie „zjawisko” i nie bez kozery Vidoq przypomina Mussoliniego. Nie bez kozery….

  9. OLENISZKI mówi:

    Ja się nie boję o polską kulturę u Litwinów polskiego pochodzenia.
    Z zajadłej wściekłości z jaką atakowane, na tym forum, są nawet dzieci w kościele,
    wynika, że wartości kultury śródziemnomorskiej przenoszone przez kulturę i język polski pozyskają nawet uczciwych Litwinów litewskich.
    Bo kultura przyniesiona przez wschód rosyjski, której pozostawionymi atrybutami są pijaństwo, łapownictwo i arogancja władzy musi przegrać z czasem.

  10. Info mówi:

    Pani Matarewicz jednak przesadza, byle tylko zwrocic na siebie uwage. Gdziez to widziane , by dzieci z przedszkola – szkolki poczatkowej skladaly takie przysiegi. Beda dobrymi Polakami, a w jakim to kolorze ten sztandar, kojarzy sie raczej z kolorami innego panstwa. Tak samo jak ubranka dzieci. Abra kadabra – niedopuszczalna w stosunku do takich maluchow.

  11. tomasz mówi:

    do Info: Nie ma to jak się prz….yć na siłę co?
    Dzieci z PIERWSZEJ klasy.To po pierwsze.
    Sztandar szkoły NIE MUSI kojarzyć się z barwami żadnego państwa.Bo jest sztandarem SZKOŁY.To po drugie.
    Dlaczego ubrania dzieci mają się kojarzyć z jakimiś barwami to już niech zostanie twoją tajemnicą. 🙂
    To po trzecie.

    I kto tu na siłę próbuje zwrócić na siebie uwagę i jest „Abra kadabra”?

  12. RB mówi:

    do Info:

    a którego państwa? Argentyny?

  13. bobrowniczy mówi:

    Jugend jugend.., Grudzień 11, 2009 at 03:12 – Zgłoś komentarz

    polisch jugend; ja ja… Niema drugiej takiej kultury, ktorą tak fascynowalo “NACIONAL-CHRZESCIJANSTWO”. Mussolini wieli pisal w swoich dziennikach o wloskim kosciele, jaki on ma byc, co to jest nacional-chrzescijanstwo ale jemu tylko pozaijzdroscic polakom.

    A Tobie biedaku żal, ze jeszcze w lesie siedzisz i uciekasz przed krzyzakami.Gdyby nie ta kultura z Polski jeszcze długo byś łapał wiewiórki i stugał klumpi.

  14. elle mówi:

    bobrowniczy – ot trafnie to ująłeś, nic dodać nic ująć ;)))))))

  15. bobrowniczy mówi:

    @Info- Alus czy Dektinie?
    Znasz Ty takie powiedzenie- ze czym skoróbka za młodu nasiąknie…. Lepiej chodzić do szkoły i wierzyć w Boga aniżeli rzucać kamieniami w szkołe i pociągś z butelki w krzakach.

  16. Orto mówi:

    Z przysięgą ok, ze sztandarem ok, z panią Matarewicz nie bylo ok jak na polecenie Zuokasa startowała w wyborach samorządowych z listy pipielki. Ale jak się nawróciła, to warto jej tamto wybaczyć.

  17. tomasz mówi:

    do Orto: A mnie tam akurat g..o obchodzi kto tam kiedy z jakiej listy startował.A już szczególnie jeśli to ma być w kontekście tego czy jest dobrym pedagogiem czy nie.

  18. Orto mówi:

    do tomasz: W kształceniu i wychowaniu chyba nie tylko się liczą umiejętości zawodowe lecz wartości moralne pedagoga również? Dlatego absolutnie nie jest mi w d..ie u kogo się uczy moje dziecko.

  19. tomasz mówi:

    do Orto: Pełna zgoda. Tylko co wspólnego z „wartościami moralnymi” ma kanadydowanie w wyborach samorządowych z listy tej czy innej partii?

  20. joszka mówi:

    Komentarz usunięty za złamanie regulaminu.

  21. Kmicic mówi:

    do Tomasz19: ma , i to bardzo dużo wspólnego . Ale w tym wypadku można wybaczyć wobec zasług Pani dyrektor, to było tylko chwilowe zaćmienie umysłu.

  22. tomasz mówi:

    do Kmicic: Bzdura. Czasy „jedynie słusznych partii” odeszły na zasłużony śmietnik historii.Podobnie jak jakieś „odkupowanie win”. Nie dostrzegasz śmieszności takich tekstów?

  23. Orto mówi:

    do tomasz: skoro Litwini są naszymi przyjaciółmi, to żadnej różnicy nie ma. Raz tym, raz tamtym i tyłem do przodu. I tego warto dzieci uczyć by nie idealizowali życia :))

  24. tomasz mówi:

    do Orto: Że co proszę????

  25. Kmicic mówi:

    Tomasz 22: Bzdura? Polakom pozostało mówić jednym, jedynym głosem. Elity powinny być przykładem. Zgodził bym się z Tobą, gdyby Litwa była normalnym krajem. Niestety, ale żadna litewska partia nie zasłużyła sobie nawet na 1 polski głos.

  26. tomasz mówi:

    do Kmicic: Owszem ja także uważam że to jedyne rozsądne wyjście w materii POLITYCZNEJ. Nie widzę tutaj jakiegoś związku z moralnością uniemożliwiającą np wykonywanie zawodu pedagoga. A już na pewno wydawanie świadectw takiej moralności przez partię polityczną tudzież odkupowanie „win” wobec tej partii. To się totalitaryzm nazywa. I Ttak jak powiedziałem jest to relikt czasów minionych i nie warto wchodzić w te same buty.

  27. Andrzej mówi:

    do Orto 18
    No własnie pedagog – czyli prowadzacy dziecko. Ponadczasowy, ponadreligijny, ponadpolityczny… Wskazujący drogę i miejsce w społeczeństwie oraz życie społeczne. Bez wzgledu na wiarę, kulturę i państwo. A wartosci zawsze są te same; szanować innych. A jeżeli pedagog jest inny, to nie powinien być nazywany pedagogiem… Ideologiem, nacjonalistą, opiekunem albo jeszcze inaczej…
    Pozdrawiam

  28. tomasz mówi:

    do Andrzej: Zatem Pani Matarewicz nie jest pedagogiem ponieważ zaprowadziła dzieci do kościoła. Kandydowała z ramienia „niesłusznej” (czemu nie zbrodniczej? 🙂 ) partii. No i nie ma na piśmie partyjnego certyfikatu zezwalającego na obcowanie z dziećmi. 🙂 🙂 🙂

    Tak to czasem bywa że ktoś chce się tak bardzo zasłużyć partii którą popiera (jego wolna wola) że aż ją ośmiesza. 🙂

  29. Andrzej mówi:

    Tomaszu, nie znam pani Matarewicz, nie wiem o jej „wyczynach”. Napisałem tylko, że pedagog powinien być uniwersalny, nie poddający sie naciskom władz. Także powinien miec na tyle światły umysł, żeby odróżnić dobro od zła.
    Odpowiadam teraz na Twoje pytanie: być może tak postąpiła, bo rodzice tak chcieli a może że Kościół na Litwie jest organizacją, która może trochę silniej broni Polaków – tak jak podczas komunizmu w Polsce… Nie wiem.

  30. ślubowanie mówi:

    …ślubujemy być dobrymi uczniami, dbać o honor naszej szkoły, służyć pomocą młodszym, szanować język ojczysty i obyczaje, być honorowymi Polakami i chrześcijanami…

    Skoro 7-latek musi składać takie ślubowanie, to rodziny mieszane, np. białorusko(i nie tylko)-polskie, w których rodzice zakładają, że dziecko, jak dorosnie, samo zadecyduje o swojej narodowości, mają poszukać innej szkoły.

  31. tomasz mówi:

    do Andrzej: Skoro tak to zgoda.
    A co do „silniejszego” bronienia Polaków prze kościół katolicki na Litwie to niestety nie jest z tym najlepiej. Znajdziesz co nie co na ten temat na tym internetowym forum.

  32. Andrzej mówi:

    Dlatego zacząłem się udzielc, bo od pewnego czasu dokładnie studiuję wiadomości a szczególnie komentarze w KW….

  33. Andrzej mówi:

    Post 30
    Ale być dobrym Polakiem mie przeszkadza być dobrym Litwinem, Białorusinem, Niemcem czy Francuzem !!! Ojciec i matka powinni przekazać dziecku tradycje… Masz rację że dziecko jak dorośnie, samo wybierze. Ale na pewno nie znienawidzi tej drugiej kultury….

  34. Anonim mówi:

    Tak, w ślubowaniu musiały być słowa OBYWATELAMI LITWY

  35. tomasz mówi:

    Zgadzam się z Andrzejem. Jedno nie wyklucza drugiego. Podobnie jak bycie dobrym Polakiem nie wyklucza bycia dobrym obywatelem Litwy. Tylko zdaniem niektórych np pewnych posłów litewskiego sejmu, wyklucza. Patrz – Karta Polaka.

  36. Senas mówi:

    @ 2&3

    To chyba jakaś prowokacja!

    Bardzo ładnie, że dzieci ślubują w kościele. Sztandar jest jaki jest, Głównie szkolny, lecz nawet gdyby był białoczerwony to co z tego? Czy w polskiej szkole dzieci nie mogą mieć białoczerwonego sztandaru!? Już bez przesady z tą nadwrażliwością!!!

  37. tomasz mówi:

    do Senas: To nie jest prowokacja Polaków. Nie poznajesz „poezji” rodaka? Znanego na tym forum.

  38. Senas mówi:

    @37
    Z antykatolickimi oszołomami nie dyskutuję.
    Uderz w stół!? Czy ja napisałem, że jest to prowokacja polska!!!? Akurat myślałem o innej.

  39. Cha mówi:

    Cyz te dzieci byly juz w pierwszej komunii, czy juz wiedza, co to znaczy byc dobrym chrzescijaninem, dumnym Polakiem. Takim sposobem mozna na zawsze odbic wszelki checi bycia i Polakiem, i chrzescijaninem.
    Coz, Matarewicz nigdy pedagogiem naprawde nie byla. Pieniadz jej rozum przycmiewa.

  40. Senas mówi:

    @ Cha – 39

    Nie czyń, wzorem różnych tu PATRYJOTÓW, dzieci zakładnikiem sporów. One naprawdę wierzą w Pana Boga i idee chrześcijańskie.

  41. Andrzej mówi:

    Dobrym chrzescijaninem? Dumnym Polakiem? Wystarczy być człowiekiem….Nikt Litwie nie odbierze ziem, budynków i innych dóbr. Ani Polska, ani Białoruś, Rosja czy Niemcy. Podzieliła nas historia i juz. Wystarczy troche powietrza… Niestety na Litwie jest jego mało – porównując sytuację Litwinów w Polsce (okolice Puńska), gdzie niedawno wymieniono na koszt państwa tablice dwujęzyczne….

  42. Andrzej mówi:

    …na dwujęzyczne

  43. tomasz mówi:

    Senas myślał o prowokacji Mozambijczyków. 🙂

    do Cha: Powiem ci w coś w tajemnicy.Kompletnie nie pamiętam swojego chrztu. Nie wiem nawet czy coś tam musiałem wybełkotać a może coś i podpisać? 🙂
    Mimo to chęci bycia chrześcijaninem mi to nie odebrało.Dziwne nie?
    🙂 🙂 🙂

    A co do Matarewicz. Co to znaczy być „naprawdę pedagogiem”? Certyfikat trzeba mieć od ciebie czy wystarczy dyplom ukończenia stosownej uczelni, praktyka i tym podobne duperele?

  44. tomasz mówi:

    do Andrzej: Wymiana tych tablic w Polsce jest prowokacją określonych kół wymierzoną w Litwę. 🙂

  45. Andrzej mówi:

    Tomaszu – na tej samej zasadzie, co :
    Ojcem może byc każdy, ale tatusiem sa tylko niektórzy….

  46. Andrzej mówi:

    Nie rozumiem…. Dlaczego prowokacją? Litwini walczyli o te tablice i Skarb Państwa opłacił i wymieniono – Teraz wjeżdzamy do Puńska i Punskasa……

  47. Senas mówi:

    @ Andrzej – 45

    I to jest OK. Przykro mi jest, że władze litewskie z uporem godnym lepszej sprawy bronią się przed tymi rozwiązaniami. Naprawdę głupio mi ;-(

  48. Kmicic mówi:

    Poczucie tożsamości narodowej,przynależności do „swojego” kręgu kulturowego jest niezbędnym warunkiem do harmonijnego rozwoju dziecka. Trzeba mieć mocne korzenie, żeby potem urosnąć. Wystarczy zajrzeć do biografii wybitnych twórców kultury…Polacy na Litwie mogą byc dumni ze swojej spuścizny kulturowej,polskie dzieci również..

  49. tomasz mówi:

    do Senas 46: Szacun.

    do Kmicic: Doprawdy? Podać ci przykłady wybitnych twórców kultury na świecie działających na pograniczach kultur? Swój geniusz czerpiących właśnie ze stykania się z WIELOKULTUROWOŚCIĄ i swoją i swoich przodków?
    Bez ograniczania się do „swojego” kręgu.
    Myślę że nie.
    Tak „po przyjacielsku” radzę. W tym miejscu daruj sobie. Nie wyszło. Bywa. Każdy czasem się zapętli i zapędzi w kozi róg.Lepiej się w czas wycofać.

  50. Senas mówi:

    @ Kmicic – 47

    Krąg „kulturowy” tzw. Polaków z LR to raczej krąg ruski, no dobra, biełoruski.

  51. Andrzej mówi:

    Kmicic – warunkiem prawidłowego rozwoju dziecka jest zapewnienie podstawowych potrzeb materialnych i emojonalnych (nie wspomne o biologiczno-fizycznych). Nie zgodze sie z Tobą… Jaś poznaje tradycje, ale to Jan decyduje, czy będzie ja kultywował.

    Senas – nie ważne czy to krąg białoruski czy mandżurski, ważne że Polaków. Idąc Twym tokiem myslenia obalilbym Twą teorię, że to krąg Adama i Ewy lub krąg małpi (do wyboru)

  52. Kmicic mówi:

    Tomasz 48:Zetknięcie się z wielokulturowością jest skarbem dla kazdego młodego człowieka,całkowita zgoda. Wiem , ze poruszam niepopularne tematy. Ale niestety Senas w poście 49 ma dużo racji. Polska młodzież po wyjściu z kościoła często rozmawia ze sobą po rosyjsku-białorusku czasami wplatając gdzieniegdzie polskie słowa. I nie są to ćwiczenia lingwistyczne..

  53. Andrzej mówi:

    Kmicic, a nie uwazasz, że to może problem z dostępem do polskiej prasy, telewizji i szeroko rozumianej kultury? Po prostu (wiem że brzydkie słowo) niedouczenie?

  54. Senas mówi:

    @ Andrzej –

    To nie jest kwestia niedouczenia. Prawda niestety jest przykra. Przykra dla mnie jako Litwina, Litwina z polskimi korzeniami, lecz Litwina. Z mojego punktu widzenia lepiej żeby naszą mniejszością byli Polacy, jest to kwestia wspólnoty kulturowej, niż Pseudorosjanie którzy na tej ziemi są obcy. Bo tu mamy nastepny problem, Rosjanie zawłaszczają naszych ruskich a my się kłócimy o pietruszkę.

  55. Kmicic mówi:

    Andrzej 52: Tak, to brak dostępu do atrakcyjnej i konkurencyjnej polskiej prasy,telewizji i szeroko rozumianej kultury.Polscy pedagodzy i tak dokonują tutaj cudów, ale dziecko od niemowlęcia słucha niepolskiego radia,ogląda rosyjskie bajki w tv,utożsamia się z rosyjko-białoruskimi idolami.dojeżdżając do szkoły czy do pracy słucha w podmiejskich busach rosyjskiego popu itd. I tak to się przez wiele lat „nakręciło”. To głównie olbrzymie,wieloletnie zaniedbania polskiej polityki kulturalnej na Wileńszczyżnie i poza nią. Zrobiono dużo(świetne, ale o niewielkim zasięgu Radio Znadwilii, kilka gazet o łącznym nakładzie mniejszym niż wiele pojedynczych numerów rosyjskojęzycznych , jedyna powszechnie dostępna TV Polonia) to zdecydowanie za mało, aby przebić się przez łatwo dostępną kilkudziesięciowiększą ofertę mediów rosyskojęzycznych. I poszło… i niełatwo to będzie odkręcić..

  56. do Senasa mówi:

    53 : Nie martw się Senasie z polskimi korzeniami. My tych Rosjan przerobimy na Polaków. Polska należy do UE, Rosja nie należy i należeć nie będzie, a to dużo znaczy. Oni się z czasem spolonizują.

  57. Kmicic mówi:

    56; prawidłowo „kilkudziesięciokrotnie większą”

  58. Kmicic mówi:

    http://www.polskiekresy.info „Lituanizacja Sejneńszczyzny”

  59. Senas mówi:

    @ 55

    Sowiecki agent?

  60. Kmicic mówi:

    http://www.tygodnik.lt relacja z międzynarodowej konferencji w Wilnie „Od nienawiści do współpracy” , „Tęsknota za cenzurą”, „Obiektywizm raczkujący” ,we wcześniejszym numerze :”O Naszych problemach głośno w Europie”,” Byliśmy , jesteśmy, będziemy”, ” Jak wisiały, tak i wiszą”.

  61. Buntownikowi mówi:

    Początki sejneńskiej niewoli:
    Ks. bp. Romuald Jałbrzykowski, związany wspomnieniami długoletniej pracy na terenie Sejn, gdzie przez długi czas spełniał obowiązki profesora Seminarium Duchownego i vice-zegeusa oraz organizował miejscową Polonię w walce z obcymi rządami, postanowił po przeniesieniu stolicy diecezji do Łomży stworzyć w gmachu podominikańskim placówkę, któraby stanowiła poważny bastion polskości na terenie półwyspu Suwalskiego pod granicą litewską. W tym celu powierzył zorganizowanie mniejszego Seminarium i gimnazjum ks. Dr. Stanisławowi Pardo, dotychczasowemu dyrektorowi prywatnego gimnazjum „Unita” w Łomży.
    Ks. Dr Pardo otrzymał w Sejnach stanowisko proboszcza i dziekana, by przy pomocy zwiększonych środków materialnych mógł łatwiej przystąpić do odrestaurowania gmachu zniszczonego działaniami wojennymi i zaopatrzenia go w odpowiedni sprzęt szkolny. Było to zadanie ciężkie, gmach przedstawiał obraz opłakany, bez drzwi, okien, ściany porozbijane i pełne żołnierskich napisów. W katedrze gospodarzyli księża Litwini podtrzymujący silnie swój ruch narodowy. Pamięć powstania sejneńskiego z 1919 była bardzo świeża i czuć jeszcze było zapach krwi, jaka spłynęła ulicami miasta. Ks. Kan. Dworanowski, były kustosz katedry z żalem rozstawał się z prawami wynikającymi z tego tytułu, a razem z ks. Marianem Jasionowskim zaprezentowali żądania i pretensje narodowości litewskiej. Z ks. E. Gosiewskim, przysłanym do pomocy ks. Pardo w pracy parafialnej bardzo często dochodziło do nieporozumień nawet w kościele, gdyż ten odprawiał nabożeństwa według rytuału Piotrkowskiego, polskiego, księża zaś litwini byli temu przeciwni. Wzajemne pisanie sobie listów było na porządku dziennym, a delegacje litewskie chodziły do nowego proboszcza z żalami. Ks. Dworanowski, który głównie całą tą akcją kierował dążył do usunięcia polskiego kazania głoszonego w czasie sumy. Chciałby kazanie polskie było przed sumą, a litewskie po sumie. Ponieważ to przeprowadzić mu się nie dało i jak dawniej za czasów niewoli kazanie polskie było w czasie nabożeństwa tak pozostało i teraz, co z resztą z góry nakazał ks. bp. Jałbrzykowski, Litwini demonstracyjnie po przeczytaniu Ewangelii na czas kazania polskiego z kościoła wychodzili wprowadzając przez to wielkie zamieszanie w całym kościele. To przyzwyczajenie karygodne a prowokacyjne drażniło społeczeństwo polskie i jeszcze dziś (1938) nie zostało usunięte, chociaż nastroje zmieniły się znacznie. Uroczyste otwarcie szkoły obyło się 12 października 1923 roku w obecności prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława Wojciechowskiego, właściciela szkoły – ks. biskupa R. Jałbrzykowskiego i licznie reprezentowanych władz cywilnych i wojskowych. Szkoła miała charakter wyższego klasycznego gimnazjum a na początek otwarto jedną klasę (czwartą), która stała się podstawą rozwijającej się szkoły. W idei ks. bp. Jałbrzykowskiego miało ono wyróść na drugi Chyrów, którego potrzeba okazałaby się szczególnie dla Polaków po unormowaniu się stosunków z Litwą, gdyż wówczas mogliby tu przysyłać swoje dzieci. Na razie jest to pium desiderium.

  62. do Senasa mówi:

    58 : Mylisz się saugumasenasie. jestem polskim agentem.

  63. Senas mówi:

    Pium desiderium jest to niewątpliwie. Przynajmniej jeżeli chodzi o przysyłanie dzieci litewskich do Sejn na naukę. Jednak próbujcie. 😉

  64. Senas mówi:

    @ 61
    nie wątpię

  65. do Senasa mówi:

    No widzisz, już trochę zmądrzałeś.
    A jeszcze godzinę temu byłem sowieckim agentem. I po co było wypisywać bezmyślne pierdoły ?

  66. Senas mówi:

    @ 64

    Przepraszam bardzo. Wiem, ze lepiej być agentem polskim niż rosyjskim. Podejrzewam, że Polacy lepiej płacą.

  67. do Senasa mówi:

    Nie wiem kto lepiej płaci, bo nie jestem agentem podwójnym. Sadząc zaś z twojej aktywności na tym forum najlepiej płaci sauguma.

  68. wilniuk mówi:

    „Dzieci ślubowały być HONOROWYMI POLAKAMI” – czytamy w artykule. Tylko honorowymi, a nie rzeczywistymi Polakami?
    Nie wiem, czy to autorka artykułu nie rozumie, co oznacza to określenie, czy autorzy tej przysięgi tego nie rozumieją.
    Bo tytuł Honorowego Polaka może otrzymać za jakieś zasługi nie-Polak. A Polak jest po prostu Polakiem.
    A przecież te dzieci są i -mamy nadzieję, że będą – Polakami, choć obywatelami Litwy.
    Niestety, chodzi tu po prostu o niewłaściwe użycie pojęcia „honorowy Polak”. Smutne to.
    Do OLENISZKI, post 9:
    Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, kogo Pan miał na myśli, pisząc o „Litwinach polskiego pochodzenia”? Bo chyba nie te dzieciaki z polskiej szkoły?

  69. wilniuk mówi:

    Nie daje mi spokoju ta przysięga pierwszaków. Tak się skupiłem na tym „honorowym Polaku”, że pominąłem „honorowego chrześcijanina”, co jest jeszcze bardziej szokujące i absurdalne.
    I w ogóle nie jestem pewien, czy można obarczać psychikę siedmioletnich dzieci jakąkolwiek przysięgą. Przysięga – to jest coś, czego nie można złamać, przysięga jest pewnego rodzaju ciężarem i wielką odpowiedzialnością. Wytarczyłoby, by dzieci po prostu obiecały, przyrzekły, że będą grzeczne, koleżeńskie, posłuszne, pracowite , no coś w tym rodzaju.
    Wiem, że ta pani dyrektor jest świetna jako biznesmenka, ale czy jest pedagogiem?

  70. Kmicic mówi:

    Kto Ty jesteś? Polak mały. Jaki znak Twój? Orzeł biały. Dzieciaki na Litwie nie raz spotkają się w mediach litewskich jaka ta Polska jest be, jak to fatalnie nie być Litwinem. Takie zaszczepienie wartościowej(honorowej) polskości u najmłodszych jest niczym innym jak obroną przed wynarodowieniem, określeniem tożsamości narodowej. Tak było za cara, tak było za Bismarcka,Sowietów …tak jest i dzisiaj..Nie miałbym nic przeciwko temu , gdyby moje dzieci składały podobne ślubowanie.

  71. wilniuk mówi:

    Do Kmicic:
    Tak zwany katechizm małego Polaka Bełzy „Kto ty jesteś?” nie jest przysięgą. Owszem, dzieci nasze winniśmy wychowywać w duchu polskości,ale w sposób dla nich dostępny, zrozumiały. „Honorowy Polak i honorowy chrześcijanin” – przecież to nie ma sensu ani w znaczeniu właściwym, ani w przenośnym (np. tytularnym). Cechą chrześcijanina jest wiara, a nie honor.
    Nie można zmuszać dziecka, by przysięgało, że nie zapomni odrobić lekcji. Zapomni, i to nieraz. I co? Złamie przysięgę? I co wtedy ma robić honorowy siedmioletni Polak?
    Czyż nie lepiej, zrozumialej i prościej byłoby : Przyrzekam, że będę się starać być dobrym człowiekiem i Polakiem. Przynajmniej wiadomo, o co chodzi. Nie wiem, jak to jest z prawniczego punktu widzenia, ale wydaje mi się, że przysięgać mogą ludzie dorośli, a nie takie małe dzieci
    Dewaluacja ważnych pojęć nie jest rzeczą dobrą. A i patos, nadmierna wzniosłość bywają czasem nie tylko śmieszne, ale i szkodliwe.
    Obaj mamy ten sam cel: zachować na Litwie naszą polskość, tylko nieco inaczej widzimy niektóre aspekty tej wielkiej sprawy. Nie twierdzę, że to ja mam słuszność, po prostu przedstawiam swój punkt widzenia. Dodam też, że z szcunkiem odnoszę się do Twego szczerego zaangażowania w sprawy Polaków na Litwie. Prosiłbym jednak o większą wyrozumiałość dla innych poglądów.
    Pozdrawiam.

  72. Kmicic mówi:

    do wilniuk 71 : myślę, że rozumiemy się . Pozdrawiam.

  73. kazmierz mówi:

    Panowie się rozumieją. Ciekawie, czy cos w tym kierunku robią?

  74. wilniuk mówi:

    Do Kazimierz:
    A w jaki sposób osoby postronne, nie związane z procesem nauczania i wychowania w szkole mogą”w tym kierunku coś robić”? Panowie są w tym wypadku, jak zresztą w wielu innych, wyrazicielami opinii społecznej. Wiadomo, że niektórzy nauczyciele czytają to forum i być może te nasze opinie w jakiś sposób wpłyną na bardziej przemyślane decyzje. Co nie znaczy, że opinie te są niepodważalne. Jeśli jednak pobudzą ciało pedagogiczne do bardziej wnikliwego spojrzenia na ten czy inny problem, to już dobrze.

  75. Kmicic mówi:

    Kazmierz 73:Ja osobiście i wspólnie z gronem przyjaciół robimy i to dosyć dużo. A Pan(Pani)? coś konkretnie?

  76. CIEKAWSKI mówi:

    Do 67: On nawet ożeniony na Niemce z którą ma dzieci w Niemczach (tak właśnie kiedyś pisał) i pracujący w Polsce codziennie tutaj przesiaduje – nie opuszając żadnego postu??? NIEROZUMIEM JEGO TUTAJ INTERESU???

  77. wilniuk mówi:

    Do Ciekawski:
    Bardzo prawdopodobne, że ten cały Senas mieszka na Litwie, jest emerytem i jest na żołdzie Vilniji. Po pierwsze, styl jego wypowiedzi jest mało współczesny, po drugie, za bardzo orientuje się w szczegółach różnych spraw litewsko-polskich na Litwie.Być może ma jakąś rodzinę w Sejnach czy Puńsku, często bywa w Polsce, ale o Polsce, choć niby tam mieszka, wie mało, bo tkwi tutaj.Być może rzeczywiście pochodzi z rodziny mieszanej i uczył się w polskiej szkole,tu czy w Polsce. Ale że jest kimś ważnym w firmie zagranicznej (pisał, że będzie zwalniał z pracy Polaków) – to bujda na resorach. Gdyby był kimś, nie miałby ani czasu, ani żadnego interesu codziennie tkwić na tym forum.Dla ludzi biznesu czas to pieniądz. Najprawdopodobniej jest nic nie znaczącym staruchem, który chorobliwie nienawidzi Polaków i jest od tej nienawiści uzależniony,więc tkwi tu, poza tym ma w tym niewątpliwie jakiś interes, najprawdopodobniej z Vilniją związany.

  78. Ignacy mówi:

    do Wilniuka : Jestem jednak ciekawy czy ten człowiek sądzi, że dzięki swojej działalności na forum „KW” przekona któregokolwiek czytelnika do swoich poglądów ? Nie rozumiem sensu tej całej jego pisaniny. On przecież wykłuca się ustawicznie niemal ze wszystkimi innymi internautami, pomijając oczywiście Vidoka i innych doraźnie wpadajacych tutaj Litwinów. Ich zresztą przekonywać nie musi. Natomiast Polaków ?
    Czyżby miało się sprawdzić na jego przykładzie znane powiedzenie, że ” w tym szaleństwie jest metoda ?”. Jeśli takie jest założenie, to zastosowana metoda zupełnie do luftu.

  79. kazmierz mówi:

    do kmicica i wilniuka
    „robię” i nie tylko w szkole, z dzieciakami i młodzieżą studencką. Podczas wyborów też nie drzemię,zawsze to setkę dwie głosów podciągnę „na naszych”, na tych co i panowie. Nie próbuję natomiast doradzać,czy krytykować. U mnie po prostu siłaczka. Z dzieciaków coś będzie, naprawdę są też warci inwestycji swego czasu w nich. „i to dosyć dużo” – to gadanie w swym gronie?

  80. wilniuk mówi:

    Do kazimierz:
    Naprawdę nie rozumiem powodu Pańskiej irytacji, a także tego, o co Panu chodzi? A już zupełnie nieczytelne jest zdanie: „U mnie po prostu siłaczka”. Domyślam się, że chodzi o bohaterkę opowiadania Żeromskiego, ale co ma znaczyć: u mnie po prostu? Liczy się, bo pracuje „u podstaw”? Nie liczy się, bo przegrywa? Czy tą siłaczką Pan jest?
    Wdzięczny byłbym za wyjśnienie, o co konkretnie ma Pan pretensję do mnie?. Oczywiście, ma Pan prawo uważać, że zmuszanie siedmioletnich dzieci do składania przysięgi, z góry skazanej na jej niedotrzymanie, jest rzeczą dobrą i nie można tego krytykować.Nie mam z tego powodu pretensji do Pana, jednak mam prawo mieć na ten temat inne zdanie.

  81. wilniuk mówi:

    Do: Ignacy
    Być może poniższa historia pomoże zrozumieć mentalność niektórych Litwinów. Opowiadała mi znajoma dziennikarka, że podczas kursu polonistycznego w Polsce , na którym było też kilku Litwinów, skomplementowała wysokiego, przystojnego Litwina, nazywając go Budrysem („Stary Budrys trzech synów, tęgich jak sam Litwinów…”). Kandydat na Budrysa bardzo się obraził, poskarżył kierowniczce grupy z Ministerstwa Oświaty Litwy i ta kazała go przeprosić. A obraza polegała na porównaniu do zdrajcy, który przywiózł na Litwę Laszkę synową.

    A jeśli chodzi o tego osobnika, który się podpisuje jako Senas ( po litewsku Stary), to myślę, że robi on szkodę przede wszystkim Litwie. Bo jego wypowiedzi szkodzą nie tylko dobrym stosunkom polsko-litewskim, ale i wizerunkowi jego kraju. A przecież są tu, jak wszędzie, ludzie i mądrzy, i uczciwi, i tolerancyjni.

  82. bobrowniczy mówi:

    Szanowny wilniuku.
    Wydaje mi się że trochę przeceniasz możliwpści tutejszego forum.A i tematy odnoszące sie do Litwy jako państwa są popostu dla nie związanych z tymi terenami zwyczajnie nie ciekawe.Polemika jaka sie tu toczy zazwyczaj odwołuje sie do sentymentów i resentymentów.Powielania stereotypów i walki z nimi.Kogo dzisiaj nie związanego z tą ziemią obchodzą problemy zycia codziennego?Kto będzie miał pretensje do swoich dzieci że niechcą żyć tam gdzie ich rodzice czy przodkowie jeżeli im to nie odpowiada?Człowiek rodzi sie wolny od wyboru dopiero idąc drogą socjalizacji dokonuje oceny.Nikt nie rodzi sie polakiem ,niemcem czy litwinem.Stają sie nimi na wskutek oddziaływania rodziny i otoczenia.

  83. wilniuk mówi:

    Do bobrowniczy:
    A co ma piernik do wiatraka? Ja o Pawle, a bobrowniczy o Gawle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.