24
Szef bezpieki — ofiara śledztwa czy walki politycznej?

Z odejściem w poniedziałek Povilasa Malakauskasa oraz wcześniej dwóch jego zastępców z kierownictwa Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego wiążą się nadzieje rządzący konserwatyści, oraz prezydent Dalia Grybauskaitė na wyjęcie tej instytucji spod wpływów grup interesów i klanów Fot. ELTA

Z odejściem w poniedziałek Povilasa Malakauskasa oraz wcześniej dwóch jego zastępców z kierownictwa Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego wiążą nadzieje rządzący konserwatyści, oraz prezydent Dalia Grybauskaitė na wyjęcie tej instytucji spod wpływów grup interesów i klanów Fot. ELTA

Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Państwowego (DBP) Povilas Malakauskas podał się w poniedziałek do dymisji, bo nie powiedział prawdy w sprawie ewentualnej obecności na Litwie tajnego więzienia CIA — sugerują litewskie media.

Politycy zaś mówią, że dymisja Malakauskasa nastąpiła w wyniku walki politycznej o wpływy we wpływowej instytucji DBP. Oficjalnie Malakauskas podał się do dymisji sam „z przyczyn osobistych”.

Wersję, że Malakauskas padł pierwszą ofiarą dochodzenia parlamentarnego w sprawie więzienia CIA, podtrzymuje również wpływowy amerykański dziennik „Washington Post”, który przed kilkoma tygodniami pierwszy poinformował o możliwej lokalizacji tajnego więzienia na Litwie. Prowadząca poszukiwania śladów tajnego zakładu penetracyjnego na Litwie amerykańska telewizja „ABC News” ustaliła, że tajne miejsce więzienia schwytanych po zamachach 11 września terrorystów mogło znajdować się w podwileńskiej miejscowości Antaviliai.

Fakt ten amerykańskim mediom miał potwierdzić nie wymieniony z nazwiska przedstawiciel litewskiego rządu. Informacji tej nie potwierdza jednak żadne oficjalne źródło na Litwie.

Najbardziej wymowną w tej sprawie była jedynie prezydent Dalia Grybauskaitė. Przed miesiącem powiedziała, że „podejrzewa, a Zachód w to nie wątpi”, że na Litwie działało tajne więzienie CIA. Wtedy też Sejm poręczył Komitetowi Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa przeprowadzić śledztwo w tej sprawie. Do ubiegłego tygodnia członkowie Komisji przesłuchali kilkadziesiąt osób, w tym byłych i obecną prezydent, premierów, szefów DBP. W międzyczasie Sejm przyjął nowelizację do Kodeksu Karnego (KK), która przewiduje odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań przed komisjami śledczymi. Prezydent natychmiast podpisała uchwaloną w trybie pilnym poprawkę. Przypuszcza się, że były to swoiste sidła zastawione właśnie na szefa bezpieki. Dymisja Malakauskasa zbiegła się bowiem w czasie ze składaniem przez niego zeznań przed komisją. W tym samym czasie swoje zeznania, wprawdzie pisemne, do komisji przesłała prezydent. Nieoficjalnie mówi się, że w nich prezydent wyraźnie wskazała, że w swoich wypowiedziach na temat obecności, bądź nie, tajnego więzienia CIA na Litwie sugerowała się informacjami otrzymanymi właśnie od Povilasa Malakauskasa.

Przewodniczący prowadzącego śledztwo Komitetu, poseł Arvydas Anušauskas w rozmowie z dziennikarzami sugerował również, że dymisja szefa DBP może być bezpośrednio związana z trwającym dochodzeniem. Komisja ta właśnie zakończyła przesłuchanie i przystąpiła do pisania wniosku, który ma przedstawić Sejmowi do 22 grudnia. Prezydent Grybauskaitė zapowiedziała, że jeśli podejrzenia o istnieniu tajnego więzienia CIA potwierdzą się, to Litwa będzie musiała przeprosić międzynarodową społeczność za łamanie praw człowieka oraz naruszenie międzynarodowych porozumień w tym zakresie.

Tymczasem obserwatorzy dopatrują się w dymisji Malakauskasa głębszych podtekstów, głównie walki politycznej o stanowisko dyrektora DBP. Pośrednio o tym świadczą wypowiedzi rządzących konserwatystów, w tym premiera oraz samej prezydent, którzy zarzucili Malakauskasowi, że nie potrafił odpolitycznić DBP. Przypominamy, że instytucja ta była politycznie zaangażowana w skandal prezydencki, kiedy doszło do dymisji prezydenta Rolandasa Paksasa. Między innymi z tego też powodu został odwołany ówczesny dyrektor Departamentu Mečys Laurinkus. Również w atmosferze skandalu doszło do dymisji następcy Laurinkusa — Arvydasa Pociusa. Przyczynkiem do tego był fakt, że Pocius skłamał w parlamencie, że nie współpracował z KGB. Później odmówił współpracy z Sejmem w sprawie domniemanego zabójstwa agenta DBP Vytautasa Pociūnasa. Przyjaciele i żona Pociūnasa podejrzewają, że został on zlikwidowany, bo prowadził niezależne dochodzenie w sprawie powiązań litewskich agentów i wysokiej rangi urzędników ze służbami specjalnymi Rosji oraz jej monopolistą „Gazpromem”.

Po dymisji Pociusa stanowisko dyrektora przejął Povilas Malakauskas wywodzący się z ówczesnej opozycji konserwatywnej. Dziś będący u władzy konserwatyści oczekiwali, że Malakauskas nie tylko udostępni Sejmowi 12 wniosków przygotowanych ws. okoliczności śmierci, ale też pozbędzie się dwóch wpływowych zastępców Dainiusa Dabašinskasa i Dariusa Jurgelevičiusa, którzy razem z kilkoma doradcami prezydenta Valdasa Adamkusa są zaliczani do tzw. grupy państwowców. Byli oni obiektem śledztwa w sprawie zmarłego śmiercią tragiczną Vytautasa Pociūnasa.

Jednak zastępcy Malakauskasa podali się do dymisji sami dopiero po wygranej Dali Grybauskaitė. Podejmowane zaś próby usunięcia samego dyrektora były nieowocne aż do poniedziałku. Po tej dymisji w kuluarach politycznych toczą się już walki o to, kto zostanie następcą Malakauskasa.

24 odpowiedzi to Szef bezpieki — ofiara śledztwa czy walki politycznej?

  1. józef mówi:

    Paweł Malakowski.

  2. józef mówi:

    cd. Daniel Doboszyński i Dariusz Jurgielwicz.

  3. Kmicic mówi:

    Józef;-)

  4. Senbuvis mówi:

    errata: Mołkowski:)

  5. Senbuvis mówi:

    ale najbliżej to chyba Młokowski – Rosjanie z niego zrobili Mołokowskiego a nasi “pobratymcy” to, co z tego nazwiska zostało.

  6. pšv mówi:

    Chyba jednak Małachowski. Liczny stary ród WKL, szczególnie w ololicach Połocka i Witebska.

  7. Wera Raksztelis mówi:

    oczywiście, że Małachowski – pšv ma rację

  8. zozen mówi:

    tu się toczy walka o to kto zostanie szpiegiem nr 1 w kraju, a wy o nazwiskach. Dobrze, że czasy trochę inne i stary szef bezpieki od razu do piachu nie idzie. Choć nic nie wiadomo, jak zacznie za dużo gadać pewnie też nieszczęśliwie wypadnie z balkonu.

  9. Thorius mówi:

    Dobrowolnie z takich stanowisk się nie ustąpuje.

  10. Thorius mówi:

    Jakby tego było mało, Pani Prezydent postanowiła odwołać i zwolnić M.Łaurinkusa, ambasadora w Gruzji, który pełnił funkcje dyrektora DBP w czasach istnienia domniemanych nielegalnych więzień CIA na Litwie. To właśnie Łaurinkus proponował o rozlokowanie tych więzień u Paksasa i otrzymał kategoryczną odmowę, no a co się później stało z Paksasem, to już wiemy. Popachuje kolejnym skandalem.

  11. Czesiek mówi:

    Przydałby się na tym stanowisko polityk pokroju Tomaszewskiego, uczciwy, bezkompromisowy, dbający o interes państwa nie uwikłany w zależnościach nieformalnych.

  12. Senas mówi:

    Taak, wszyscy Polacy. Może by ktoś z tych walczących o prawa polaków w LR zapytał p. Povilasa Malakauskasa czy chce by jego nazwisko pisano po polsku a jego samego uważano za Polaka. No chyba, że istotną jest wola większości. Jest polski, tak jak Wit Stvosch.

  13. Czesiek mówi:

    Senas, nie denerwuj się, jak tylko władze LR stworzą możliwości powrotu do oryginalnych nazwisk, to przekonamy się kto szanuje tradycję , przodków, a kto jest zwykłym karierowiczem bez korzeni.

  14. pšv mówi:

    w/g opcji zwyczajnokoczkodańskiej to Malakus, w/g oświecinokoczkodańskiej Malkus (wszędzie czyt. przez Ł) 🙂 Różnica w tem, że Malka- to gdzieś coś w rodzaju Polano, Szczapa, a Malaka w dzisiejszym słowniku nie występuje. M.b. jutro-pojutrze “kalbajobų komisija” coś wymyśli.

  15. hm mówi:

    Stary: Co ci nie podoba się w Polakach? Przecież ty sam polak…

  16. Kmicic mówi:

    Czesiek: Litwini się denerwują bo większość ma zlituanizowane nazwiska. Dopóki nie zwrócą Nam polskich imion i nazwisk będziemy ich wszędzie “przezywali” po polsku. Ten obyczaj ,może uda wprowadzić się do protokołu dyplomatycznego. Obowiązuje parytet wedle zasady “Jak Kubas Bogu tak Bóg Kubie”. Jeżeli jest Kacynskas i Buzkas to będzie Grzybowska i Małachowski.

  17. hm mówi:

    Kmicic: Odtąd Senas to Stary…. wystarczy litwinizować się na każdym kroku….

  18. pšv mówi:

    to Hm
    Dlaczego Stary? Może lepiej Przeterminowany?

  19. Senas mówi:

    Nie bardzo rozumiem skąd u was ta chęć do wszczynania awantur!? sKĄD Ta mania do polonizowania nazwisk litewskich. Czy to nie śmieszne. Kilka dni temu jeden z agentów AWPL na tym forum wyśmiewał lituanizowanie nazwiska B. Pitta i było to wg niego śmieszne. Wg polonizujących nazwiska litewskie jest to zupełnie normalne. Moralność Kalego!!!? Przecież zakładając Waszą spiskową teorię Povilas Malakauskas nigdy by nie został szefem DBP. Złowrogie, polakożercze Państwo Litewskie nigdy by nie powołało na ten urząd Polaka.

  20. Kmicic mówi:

    300 000 Polaków z Kowieńszczyzny i Laudy zlituanizowano w okresie miedzywojennym (zamknięto polskie szkoły). Na Wileńszczyznie to nie wyjdzie, Republika Litewska przynależy do Unii Europejskiej… i jest internet:-)

  21. Czesiek mówi:

    Kmicic chyba żartujesz?, bywam czasami na Kowieńszczyźnie i proszę mi wierzyć, są ludzie którzy rozumieją i mówią po polsku.Lituanizacja Kowieńszczyzny tak naprawdę nastąpiła w czasach sowieckich.

  22. Kmicic mówi:

    Też tam bywam i też rozmawiam po polsku (często jest to wpływ polskiej tv w czasie komuny). Prześledż sobie spisy ludności i publikacje na ten temat

  23. hm mówi:

    Stary: Mania ta od was lituanizujecie wszystko i wszystkich, nawet oficjalnie poprzez urzędy państwowe. A co nam pozostaje – chociażby tutaj na tym forum pośmiejemy się z was i zrobimy z Povilasa Malakauskasa – Pawła Małakowskiego, albo z Senasa – Starego…

  24. Ciekawski mówi:

    dzisiaj na delfi jest artykuł Jurgelisa bardzo informatywny na ten temat. On sam był z bezpieki i z argumentami tę sprawę poruszył.Tam nie ma komentarzy lecz fakty, zakamuflowane , lecz kto jest na bierząco temu oczywiste

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.