
Uczestniczący na wspólnym posiedzeniu sejmowych komitetów prezes „Vilniji” Kazimieras Garšva uważa, że szkoły na Wileńszczyźnie nie powinny w ogóle podlegać lokalnym samorządom zdominowanym przez polską mniejszość Fot. Marian Paluszkiewicz
Naciąganie Konstytucji, manipulacja faktami, a nawet otwarte kłamstwa — wszystko to w litewskim parlamencie może być argumentem na usprawiedliwienie wątpliwych decyzji prawnych. Szczególnie jeśli decyzje te dotyczą spraw polskiej mniejszości na Litwie.
Takie wrażenie można było odnieść, obserwując wspólne posiedzenie sejmowych Komitetów Oświaty, Nauki i Kultury oraz Administracji Państwowej i Samorządów, na którym był rozpatrywany wniosek członka Komitetów Oświaty, Nauki i Kultury, posła z ramienia AWPL Jarosława Narkiewicza w sprawie ujednolicenia systemu zarządzania placówkami oświatowymi w rejonie wileńskim i solecznickim. Swój wniosek poseł skierował do przewodniczącej Sejmu Ireny Degutienė, prezydent Dali Grybauskaitė oraz do rządu. Zaznaczył w nim, że od lat w dwóch rejonach Wileńszczyzny zamieszkałych w większości przez mniejszość polską, w systemie zarządzania oświaty są stosowane podwójne standardy, ponieważ tylko w tych rejonach działają ogólnokształcące placówki oświatowe podlegające samorządom lokalnym oraz administracji naczelnika powiatu, podlegającej z kolei bezpośrednio rządowi. Szkoły powiatowe były od lat zakładane, budowane i finansowane jako przeciwwaga szkołom samorządowym, w których z natury rzeczy nauczanie odbywa się w językach polskim, litewskim oraz rosyjskim, w zależności od potrzeb społeczności lokalnych w zakresie oświaty.
Tymczasem szkoły powiatowe oferują wyłącznie nauczanie w języku urzędowym, czyli litewskim. W ten sposób — jak tłumaczono rację bytu tych szkół — rząd stara się zapewnić wszystkim obywatelom możliwość nauczania w języku państwowym, pośrednio niesłusznie sugerując, że samorządowe szkoły (również te, z litewskim językiem nauczania) nie zapewniają nauki w języku państwowym. Poseł Narkiewicz zwrócił uwagę, że przy okazji likwidacji powiatów, które mają kończyć żywot z dniem 1 lipca 2009 roku, logicznie i racjonalnie byłoby przekazać ogólnokształcące szkoły powiatowe administracjom samorządowym, tak jak jest w całym kraju. Ministerstwo Oświaty i Nauki ma natomiast inne plany. Chce zachować podwójną podwładność szkół i po 1 lipca przejąć funkcje administratora placówek powiatowych.
Z rządu nadeszła okalające sedno sprawy odpowiedź na wniosek posła, a z urzędu prezydenta list, w którym doradczyni prezydent ds. oświaty i nauki Virginija Budienė lakonicznie poinformowała, że przy spotkaniu z premierem i innymi przedstawicielami rządu prezydent „omówi z nim przebieg reformy powiatów”.
Tymczasem przewodnicząca Sejmu przekazała pismo posła Narkiewicza do zaopiniowania do Komitetów Oświaty, Nauki i Kultury oraz Administracji Państwowej i Samorządów. Na wczorajszym wspólnym posiedzeniu komitetów sprawnie i bez większych dyskusji podjęto decyzję popierającą rządowe plany przekazania powiatowych placówek oświatowych w rejonie wileńskim i solecznickim.
— Innej decyzji zresztą nie spodziewałem się. Byłoby naiwnym oczekiwać, że po tylu latach formowanego nastawienia, że samorządy krzywdzą szkoły z litewskim językiem nauczania, litewscy politycy zmienią zdanie i potrafią spojrzeć na problem w szerszym kontekście, a nie przez wąski pryzmat interesów — powiedział poseł Narkiewicz.
Z dyskusji podczas posiedzenia „sił zjednoczonych”, jak gremium dwóch komitetów określił przewodniczący Komitetu Oświaty, Nauki i Kultury poseł Valentinas Stundys, można było wywnioskować, że posłowie różnych opcji faktycznie zjednoczyli się przeciwko wnioskowi posła Narkiewicza, chóralnie zarzucając mu, że reprezentuje wyłącznie interesy polskiej mniejszości narodowej i swojej partii, tymczasem, gdy oni dbają o „wyższy interes publiczny” — również określenie posła Valentinasa Stundysa. Przewodniczący komitetu wprawdzie nie wytłumaczył, na czym polega ten interes publiczny i w jakim zakresie propozycja Narkiewicza ujednolicenia systemu zarządzania. Pouczył tylko wnioskodawcę, że „zgodnie z Konstytucją, szkoły mogą być państwowe, samorządowe oraz pozarządowe”. Toteż, zdaniem posła Studnysa, propozycja przekazania szkół powiatowych pod zarząd resortowi oświaty nie przeczy Konstytucji.
Argumenty posła Narkiewicza, że nie chodzi tu o sprzeczności konstytucyjne, lecz o zasadę równouprawnienia placówek oświatowych na Wileńszczyźnie, jaka to zasada obowiązuje w całym kraju.
— Przed kilkunastu laty, kiedy były zakładane powiatowe szkoły, była inna sytuacja, było wiele niepotrzebnych emocji na tle narodowościowym, toteż obydwie strony popełniły pewne błędy. Dziś mamy okazję zejść z tej błędnej drogi i wspólnie zadbać o przyszłość szkolnych placówek. W żadnym przypadku nie mówimy przy tym o zamykaniu szkół, czy też likwidacji litewskich klas w szkołach powiatowych, jak próbuje się tu przedstawić ten problem. Musimy jednak odpowiedzieć na zasadnicze pytanie, czy chcemy dalej iść niewłaściwą drogą — apelował na posiedzeniu komitetów poseł Narkiewicz do kolegów. Po posiedzeniu powiedział „Kurierowi”, że nie miał wielkich oczekiwań, gdyż negatywna wspólna opinia komitetów wobec jego wniosku była przygotowana jeszcze przed posiedzeniem.
Przed decydującym głosowaniem, poseł Narkiewicz próbował jeszcze apelować do posłów, by powstrzymali się z głosowaniem, a zastanowili się nad logicznym rozwiązaniem sprawy. A w razie potrzeby, nad powołaniem też roboczej grupy, która dogłębnie przeanalizowałaby sytuację i jeśli zaszłaby potrzeba, wskazałaby na konkretne przeszkody, które nie pozwalają przekazać placówki powiatowe pod zarząd samorządów. W odpowiedzi poseł usłyszał, że przekazując szkoły pod opiekę ministerstwa dba się o zachowanie szkolnictwa ogólnokształcącego w języku urzędowym.
— Zachowanie sugerowanej podwładności należy traktować jako dodatkowe wsparcie i uwagę placówkom oświatowym, dlatego w pełni popieram projekt opinii — powiedziała znana z liberalnych poglądów i deklarowanej tolerancji posłanka lewicy Aušra Marija Pavilionienė.
Przemawiający po niej poseł Gintaras Songaila, znany z kolei ze swoich skrajnie konserwatywnych poglądów, niewiele miał do powiedzenia: „Wyjątkowo w stu procentach zgadzam się z opinią mojej poprzedniczki”. Z kolei uczestniczący w posiedzeniu prezes stowarzyszenia „Vilnija” Kazimiera Garšva oświadczył, że proponowana decyzja „jest minimum, co należało zrobić”. Zdaniem Garšvy, należałoby „przejąć wszystkie szkoły spod zarządu samorządów”, ponieważ, jak Kazimieras Garšva straszył posłów, Jarosław Narkiewicz reprezentuje interesy partii, która „w programie ma zobowiązanie wspierać polskie szkoły kosztem szkół z państwowym i rosyjskim językiem nauczania”.
Wobec takich „argumentów”, wśród kilkudziesięciu członków obydwu komitetów nie pozostało wątpiących w to, jak mają głosować. Decyzja o słuszności przekazania szkół powiatowych pod opiekę resortu oświaty przeszła miażdżącą większością głosów. Jedynym, kto wypowiedział się przeciwko, był sam wnioskodawca.
Zdaniem posła Narkiewicza, ta decyzja odzwierciedla ogólne podejście polityków do sprawy szkolnictwa w rejonach zamieszkałych w większości przez mniejszości narodowe oraz kierowanych głównie przez Polaków. Te rejony, zdaniem posła, stale są szykanowane przez władze centralne i powiatowe. Zarzuca się im łamanie prawa, zapominając przy tym, że te rejony mają swoją specyfikę, niemniej na tle innych rejonów niczym nie wyróżniają się.
— Rejonowi wileńskiemu zarzuca się, że wbrew postanowieniom rządu, nadal utrzymuje ponad 100 klas z niepełnym kompletem. Nie mówi się przy tym, że w tej liczbie są również klasy litewskie, jak też nie wspomina się o tym, że na Litwie jest ponad 1600 takich klas. Niemniej, za ich zachowanie krytykowany jest wyłącznie rejon wileński — wyjaśnia poseł Narkiewicz. Na te i inne jego argumenty podane podczas posiedzenia komitetów, ich członkowie wcale nie zwracali uwagi, w zamian wyszukując coraz to nowe zarzuty wobec polskich władz lokalnych w rejonie wileńskim i solecznickim.
Komentarze
154 komentarzy do “Paranoja: Powiatowe szkoły pod parasol ministerstwa”
a kto widzial inny faszyzm?
Zgłoś komentarz
Śmierdząca sprawa.
Zgłoś komentarz
Te dwie paskudne mordy…
Zgłoś komentarz
Brutalne prześladowania szkół polskich mogą jedynie doprowadzić do radykalizacji nastrojów i „strajku wrzesińskiego”.
…Jakże być posłusznym
Kiedy krzywda sroga…
Nie umiem się modlić
Jak Litwin do Boga-
(…) A choćbyście bili
Nie pomoże wiele
Po polsku mówimy
W domu i w kościele!…
Zgłoś komentarz
Sowieckie obyczaje i „interpretacja” prawa. Przyjęto jednogłośnie i teraz(naiwni jeszcze) polscy i europejscy politycy mają potwierdzenie z kim i jak należy rozmawiać. Dla niezorientowanych: wyższy interes publiczny oznacza wynarodowienie kolejnych pokoleń Polaków na Litwie.
Zgłoś komentarz
„…zgodnie z Konstytucją, szkoły mogą być państwowe, samorządowe oraz pozarządowe…”
No i tyle. Czy polskim samorządom ktoś zabrania prowadzenia własnych szkół? Dlaczego tak bardzo boją się konkurencji państwowych szkół litewskich? Skoro Polacy tak bardzo garną się do polskości, chłoną ją jak mogą to przecież nie ma problemu. Czy PRAWDZIWY POLAK wyśle dziecko do litewskiej szkoły!? Nie!!! Prędzej, czy później te narzucone przez obcą i znienawidzoną władzę litewską upadną. Przecież gdy nie będzie tam jednego ucznia nikogo nie będzie stać na utrzymywanie fikcji.
Chyba, że mówimy o innych fikcjach. Ale te może utrzymywać większy kraj niż Litwa.
Zgłoś komentarz
O takim wprowadzeniu Karty Samorządowej porozmawiamy w PE ,wyrok był do przewidzenia.PS. Pogratulować dumnej, europejskiej Litwie „elitek” politycznych;-D
Zgłoś komentarz
Wy, pšeki – wy chceliby miec wšistko po polsku, a jenzyk litewski jak pomocniczi v Lietuvi – a wala, nie po to valczimi z poliakami od 1909 m.! Za 10 lat pšeki bendom myslec nawet po lietuvisku!!!!
Zgłoś komentarz
Prawdziwy koczkodan odda dzieci do szkoły niemieckiej!
Zgłoś komentarz
Myślę, że w post 8.( Senbuvis) winien interweniować Admin. trochę ten Lietuvin przesadził….
Zgłoś komentarz
No no Polaniec – nie fikaj bo to ja was zaraz zabanuje! Pszeki jedne – bendom mi sie tu panoszyc! Nie podobie sie lietuva – to von do Lenkiji! Mokykla dla Litvina !
Zgłoś komentarz
Połaniec 10: ja post 8 zrozumialem jako żart.Ps. Świetne zdjęcie, oddające klimat „zebrania”, warte upowszechnienia w Pl;-)
Zgłoś komentarz
to Kmicic 12
Iście meksykański serial: „los tres pajeros” i ktoś tam w tle
Zgłoś komentarz
Senbuvis 11: wsie mokykla dla Litvina! A Garsvu na ministra oświaty !A Songaiłe jako jego sekretarkę i rzecznika prasowego;-)
Zgłoś komentarz
Czym post 11 Senbuvis
różni się od obraźliwych napisów na Polskim Konsulacie?
Zgłoś komentarz
@ 8 & 11
Antylitewska prowokacja.
@ admin
Proszę o usunięcie postów 8&11 jako prowokacyjnych łamiących regulamin i w podtekście wzywających do nienawiści narodowej.
Zgłoś komentarz
Taka polityka oświatowa tylko zniechęca do utożsamiania się z państwem litewskim i do nauki języka litewskiego (stąd też taka popularność rosyjskiego). Najbardziej szkoda dzieciaków żyjacych na co dzień w „podwójnych standardach” i bezczelnej dyskryminacji. Litwa buduje sobie skonfliktowane społeczeństwo. Polska czyni zdecydowanie za mało, a Rosja się cieszy.
Zgłoś komentarz
Ze Litwe stać na utrzymywanie szkół panstwowych w samorzadach, to się dziwię.
Naprawdę trzeba kibicować kryzysowi.Moze dojdzie wtedy do zakutych łbów przez kieszeń racjonalność wydawania kazdego centa.
Czy Polacy w tym zapyziałym kraiku płaca mniejsze podatki?
Zgłoś komentarz
Ze tez społeczeństwo litewskie nie dostrzega,że Garšva i Songaila, to obrzydliwe szkodniki.
Zgłoś komentarz
@16 Seni, 8&11 yra labai geri tekstai!!! Kuo tokių daugiau, tuo geriau. Uria!
Zgłoś komentarz
Tak się zastanawiam? czyżby agenci AWPL uważali, że konkurencja w oświacie szkodzi Polakom? Czy oferta oświatowa polskich szkół jest gorsza? Czy Polacy w LR nie są zbyt mocno polscy by wysyłać swoje dzieci do polskich (lepszych) szkół?
Przecież przy tak mocnej świadomości narodowej Polaków na Wileńszczyźnie, litewskie szkoły nie mają szans. Nikt nie będzie utrzymywał szkół bez uczniów.
Zgłoś komentarz
Senasie!, jeśli uważasz,że litewskie szkoły nie mają szans na Wileńszczyźnie , to trzeba je pozamykać!
Zgłoś komentarz
do Boguś: Litwę zawsze będzie stać na depolonizacyjne kolonizujące Wilenszczyznę litewskojęzyczne szkoły ministerialne.To przecież „wyższy interes publiczny”.
Pomimo różnic w standarcie wyposażenia,znacznie wyższego koszyka ucznia dla szkoł litewskich( szkołom większości narodowej powinien przysługiwać koszyk 100 a na Wileńszczyżnie mają 120)samorządowe polskie szkoły i tak dobrze sobie radzą.
Litewskim i tak młodzież świetnie się posługuje, a rezygnacja z nauki języka polskiego na Wileńszczyżnie , przy sąsiedztwie Polski ? – to byłaby zwykła głupota(!)
Zgłoś komentarz
Ale rzeczywiście Senasie masz racje trzeba tworzyć przeświadczenie wśród ludności polskiej ,że posyłanie dzieci do szkół litewskich jest „fee”,a szkoły bez uczniów, to tylko budynki.
Zgłoś komentarz
Senas 16
Jeśli jest to antylitewska prowokacja
to proponuje identyfikację komputera
i ukaranie autora
Zgłoś komentarz
no, widać sprawa ważna, skoro razwiedka się uaktywniła tak szybko i tak intensywnie
.
Ale nic to – w kwestii szykanowania Polaków w LR jest ewidentnie „z górki” – polska pinia publiczna wie coraz więcej i coraz bardziej ją te szykany wkurzają.
A prawda taka, że jak już przyjdzie do decyzji „docisnąć” rząd litewski, to sprawy pójdą gładko.
Zgłoś komentarz
Politycy w Polsce już wiedzą,że „po dobremu” z władzami litewskimi nie można. Oni mają jeszcze sowieckie prywyczki, jak nahajką nie dostaną po grzbiecie , to nie rozumieją, usiedli przy eleganckim stole, ale sztućcami jeszcze nie umieją się posługiwać,a i też nie wiedza,że bąków nie można puszczać przy stole.:)
Zgłoś komentarz
Pewnie niedługo rząd litewski powoła do życia bojówki – jak „Czarne Brygady” Mussoliniego żeby Polacy w ogóle nie posługiwali się swoim językiem narodowym. Mam tylko nadzieję że ci faszyści skończą jak swego czasu ich protoplasta Mussolini.
Zgłoś komentarz
Dziś, w TVN profesor Staniszis powiedziała dosłownie: „podczas prezydentury Kaczyńskiego, Polakom na Litwie jest gorzej, niż było”.
.
To dobrze, że już i wzięci analitycy mówią na ten temat – rok temu to by był ewenement, a teraz – coraz częstsza praktyka
Zgłoś komentarz
Jeszcze kilka takich „mądrych” decyzji sejmasowych komitetów i rzeczywiście w Polsce dojdzie do antylitewskiej histerii. A może to właśnie LR zleży na sprowokowaniu konfliktu?
Zgłoś komentarz
Praktycznie od roku informacje w mediach dotyczące Litwy są negatywne, nie pamiętam żadnej pozytywnej informacji dotyczącej Litwy.
Zgłoś komentarz
8 i 11 – to styl wypowiedzi typowy dla Delfi przy omawianiu zdarzeń dotyczących stosunków polsko – litewskich. Natomiast słownictwo użyte jest duzo delikatniejsze niż używane w stosunku do Polaków na Delfi. A Delfi to tylko przykład histerii antypolskiej, trwajacej na Litwie od stu lat. Kolejnym przejawem tej histerii jest właśnie efekt posiedzenia Komisji Oświaty … Bo szkoły powiatowe to takie „szkoły dla białych” a czernuchy czyli pszeki to do Polski jak chce im się uczyć po polsku bo przecież w myśl decyzji sądu wileńskiego Litwa jest tylko dla Litwinów.
ps. Połańca przepraszam za brak „:)”
Zgłoś komentarz
Czesiek; Po prostu zaczyna być ujawniana PRAWDA , przez wiele lat skrzętnie skrywana przed opinią miedzynarodową. To dopiero początek, początek w Polsce,amerykańska Polonia zaczyna się angażować w obronę Rodaków znad Niemna i Wilii, a za kilka miesięcy temat stanie się znany w całej Europie.
Zgłoś komentarz
Biedny naród , który ma takich doradców i przedstawicieli władzy. Groteska. Tylko szkoda dzieci , rosną w chorej atmosferze.
Zgłoś komentarz
Senas:
„Dlaczego tak bardzo boją się konkurencji państwowych szkół litewskich”.
Typowy sposób rozumowania. A właściwie brak wiedzy czym jest samorząd. Państwo nie „konkuruje” z samorządem, państwo w realizacji zadań publicznych uzupełnia się w swoim działaniu z jednostkami samorządu terytorialnego.
Dziwię się, bo próbuje Pan przedstawiać się tutaj, jako konserwatysta. Ale to co Pan pisze, to nie ma nic wspólnego z klasyczną doktryną konserwatyzmu.
Zgłoś komentarz
Władze litewskie czują się silne w stosunku do swoich polskojęzycznych obywateli,ale nie zdają sobie chyba sprawy,że drażnienie Polski, to jak podszczypywanie śpiącego niedźwiedzia i jak się obudzi i wstanie , to nie wystarczą przeprosiny i mówienie ,że to taki żart.
Zgłoś komentarz
@ marek -35
Szanowny Panie kilka razy pisałem już na tym forum, iż jestem przeciwko mieszaniu się państwa, dotyczy to również samorządów które w pewnym sensie są ekspozyturą państwa, do oświaty, zdrowia i ubezpieczeń, również tzw. społecznych.
Jednak dziwi mnie histeria związania z tworzeniem alternatywy edukacyjnej w zakresie szkoły podstawowej i średniej dla młodzieży z terenów zamieszkanych przez ludność pochodzenia polskiego. Przecież nie jest to nic innego jak wzbogacenie przez władze LR oferty kulturowej i kulturalnej. Każdy może wybrać to co mu pasuje. Czyżby fighterzy AWPL obawiali się, że ci Polacy są jeszcze zbyt płytkim Polakami i mogliby się poczuć Litwinami. Nie wierzę. Przecież „Pan Tadeusz”, „Bogurodzica”, „Rota”, nie to niemożliwe. Żadna konkurencyjna szkoła litewska nie zagrozi polskości.
Zgłoś komentarz
Tylko szkoda tylu pieniędzy(podatników Polaków) na te depolonizacyjne szkoły akurat na Wileńszczyznie ,gdzie i tak działają litewskojęzyczne samorządowe szkoły.Te środki powinny być skierowane do mających prawdziwe potrzeby szkół samorządowych(również litewskich). Tworzenie podwójnych standardów dyskryminujacych szkoły mniejszosci narodowych a promujące szkolnictwo litewskie finansowane bezpośrednio z budżetu państwa to bardzo ryzykowna gra.Litwa sama sobie wbija kolejne gole, intensywnie zbiera ujemne punkty.
Zgłoś komentarz
Senas
Dobrze wiemy, że nie chodzi o „wzbogacenie przez władze LR oferty kulturowej i kulturalnej” , tylko o próbę wyeliminowania, czyli de facto zubożenia oferty oświatowej (bo piszemy tu o oświacie).Tak naprawdę, chodzi o wyeliminowanie konkurencyjnych szkół polskich. Różnymi metodami. Pomysł ze szkołami rządowymi, jest tego przykładem. Przykładem litewskiego kuriozum, w którym administracja rządowa, rywalizuje z samorządową. Śmieszne. Państwo walczące ze swoimi obywatelami.
Zgłoś komentarz
Po prostu wiedzą że bez wsparcia całego imperium litewskiego „szkoły budzetu litewskiego” padły by nie wytrzymując normalnej konkurencji ze szkołami polskojęzycznymi
Zgłoś komentarz
O szkołach powiatowych (Tarasiewicz):”…litewski rząd …zatwierdził wielomilionowy program inwestycyjny dla litewskich szkół na Wileńszczyźnie. Na rozbudowę 6 litewskich szkół oraz ich infrastruktury rząd wyda 43 mln. litów. Plan inwestycyjny obejmuje okres do 2012 roku. W tym czasie na Wileńszczyźnie zostaną rozbudowane szkoły w Mejszagole, Ławaryszkach, Rudaminie i
Orzełówce w rejonie wileńskim. Z kolei przy szkole średniej w podwileńskich Grygiszkach oraz gimnazjum Tysiąclecia w Solecznikach zostaną wybudowane stadiony szkolne.
Przedstawiciele polskich organizacji na Wileńszczyźnie oraz lokalnych samorządów od lat alarmują, że prowadzone sukcesywnie od kilkunastu lat działania skierowane na rozbudowę na Wileńszczyźnie sieci litewskich szkół grozi polskiej mniejszości asymilacją i utratą tożsamości narodowej.” Protestować przeciwko budowie boisk przy szkołach, a za tydzień już żądać przejęcia zarządzania na tymi że szkołami i zapewniać, że będą traktowane z miłośćią i bez żadnej dyskryminacji… I gdzie są tacy naiwniaki, którzy by dali się tak siebie oszukać?
Zgłoś komentarz
Obłęd – seans nienawiści. Kompleks – szkoda, że aż tak groźny i całkowicie bezkarny. Czy polskie MSZ w ogóle choćby minitoruje sytuację ?
Zgłoś komentarz
Do Józefa
Myślę,że do decydentów w Polsce powoli dochodzi do świadomości myśl,że władze litewskie, to to nie jest przyjazny partner, którego wrażliwość, doświadczenie historyczne, należy brać pod uwagę, tylko jest to mała krwiożercza, nacjonalistyczna hydra,której należy łeb ukręcić.
Zgłoś komentarz
czas na pozew państwo przeciwko państwu ! szkoda czasu
Zgłoś komentarz
to 41. co to za herezje? kto protestuje? i zaraz kto żąda? i przy czymtu ten Tarasiewicz? A sprawa z „wielomilionowymi inwestycjami” jest poważna, bo gdy Polska daje fifty/fifty na szkoły na Wilenszczyźnie to rząd nie ma forsy, a jak na kilka szkół litewskich to i 40 milionów nie szkoda! apropose
40 mln. to połowa tego co rząd Kubiliusa „zaoszczędził” rocznie zabierając bezpłatne śniadania klasom początkowym. A biorąc pod uwagę, że inwestycje w szkoły sa obliczone na kilka lat, to rząd konserwów będzie jeszcze długo miał forsy z dożywiania pierwszaków na dożywianie szkoł powiatowych, gdzie nauczyciele „zarabiają” znacznie więcej niż średnio na Litwie.
Zgłoś komentarz
Kto pamięta tego gościa, co na Onecie udziela się:
JESTEM W WILNIE CO DWA MIESIACE……LITWINI TO NARóD , DLA KTOREGO KONFLIKT
16.12.2009 10:24
3
slonxyz
JEST SENSEM SAMYM W SOBIE . NIE ZNAM INNEJ NACJI ROWNIE WREDNEJ I NAPASTLIWEJ!! GLUPIEJA WTEDY – GDY NIE MA SIE O CO kłócić! A w gruncie rzeczy to skołatany malutki , zrusyfikowany narodek – bez pomysłu na siebie! Co do rusyfikacji.. to czasem wywołuje tam małe skandaliki , mianowicie w trakcie wspólnego oglądania telewizji -okazuje sie ze nie znam rosyjskich artystów , na których oni patrzą z nabożnym skupieniem. Nie wiem ile razy odpowiadałem na pytanie typu „naprawde go nie znasz?!!” Obchodziłem wspólnie z mieszkającyi tam Polakami zwyciestwo w wyborach . Poznałem tam zresztą Tomaszewskiego , uroczystosc odbywała sie w domku Piłsudskiego pod Wilnem , byłem tam jedynym Polakiem z Polski…tak ze zainteresowano sie mną . W trakcie rozmów zrozumiałem , ze ich wiedza o Polsce jest delikatnie mówiąć znikoma. Młodziez polonijna wstydzi sie polskich szkół….bo Litwini wytłumaczyli im jakie są do niczego!! Wtrakcie tych rozmów popadli w niebezpieczny zapał …zupełnie zapominając z kim rozmawiają……zrobiło sie nieco dziwacznie. Na końcu imprezy udałem sie na pobliski cmentarz …i wtedy obraz polonii sie dopełnił – w sąsiadujący ze sobą mogiłach leżało trzech Panów Kazimierzy, ale każdy pisał sie inaczej,jeden poprawnie przez „rz” na końcu ,drugi przez „ż” i ostatni najlepszy przez „sz” Jezdze tam , bo prowadze z nimi interesy….i tylko dlatego niestey
http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?hashr=1&#forum:MjksMTUsMTEsNjM3ODUxMjcsMTY5MDA4MDAyLDc2NTAzNzYsMCxmb3J1bTAwMS5qcw==
Zgłoś komentarz
Pikieliszki
he,he, kiepska prowokacja
Znowu szef MSZ Litwy hasał po Sejnieńszczyźnie, pewnie przyjechał, bo chciał zobaczyć, jak wyglądają zadowoleni Litwini, bo na Litwie „towar” to deficytowy. Co prawda nikt z MSZ RP nie chciał się z nim spotkać, jedynie dziennikarze polscy dopisali i aktywnie zadawali pytania na temat komorniczych egzekucji na Wileńszczyźnie. Szef MSZ Litwy, coś tam bredził, ale trzeba powiedzieć uczciwie,że tym razem był trzeźwy i już nie opowiadał dziennikarzom o swoim szlacheckim pochodzeniu.
Zgłoś komentarz
trzeba z spulzucziem zrozumiec polski narodek, ktory z wielka fanaberiją pychal poganskim sąsdieziom swoją puliacką „WIARĄ RYDZYKOWSKA”, ale ta fanaberja juz beznadziejna. Oprzucz tego liachyty gole jak buraki. Dla ciemnego ludu „argumentum polonicum” – ze puliactwo jest z zasady „WLASCIWO-SLOWIANSKO-PRAWOSLAWNO-PRAWDZIWE” juz niepracuje w wieku XXI. To u polski, jak u tej sobaki juz kosci niema, ale wiec zostala hysterika…
Zgłoś komentarz
to Senas- znawca prowokacji
Masz ci typowy przykładzik z Delfi. Typowy Litwin podpisał się ni mniej ni więcej „Vilnius”:
O kas tau,tuteisiu inscesto aborto aukai,dave zodi???Eik pilstuko ikalk ir lipk ant savo prasmirdusios gimdytojos.Jums,siukslems,net mokyklu nereikia,nes vis tiek nevisprociai analfabetais is tu tuteisisku mokyklu iseinate.
Potrafisz to przetłumaczyć?
Zgłoś komentarz
Do 48 : Cóż wyszukaną kulturą to niegrzeszysz.Radzę popracować nad słownictwem i składnią zdań jak również nad formą treści swego „idologicznie zaawansowanego przekazu”.
Zgłoś komentarz
Był kiedyś taki film (rosyjski) „Обыкновенный фашизм”…
Zgłoś komentarz
Tlumaczenie cytatu z delfi:
„A kto tobie, ofiaro aborcji chowu wsobnego „tutejszych”*, dal slowo? Idz golnij bimbru i wlez na swoja smierdzaca rodzicielke. Wam smieciom nawet szkoly nie sa potrzebne, bo i tak po swoich tutejszowskich szkolach jestescie analfabetami polglowkami.”
Od siebie dodam, ze wstydem dla nas jest, ze tak nazywanie sie „tutejszymi” (okreslenie w jezyku litewskim stosowane dla Polakow – wybitnie obrazliwe), jak i fraze „Polak to nie narodowosc, to profesja” ukul pewien niegdys prominentny czlonek partii komunistycznej, a pozniej – polski dzialacz, ktorego imienia z szacunku dla tego forum nie wymienie.
Zgłoś komentarz
wy litewscy „Polacy” przejrzeyjcie wreszcie na oczy i uświadomie sobie, że Polsce na was nie zależy nic a nic. Tylko Litwie szkoda swych braci spolonizowanych i dlatego chce was odpolaczyć.
Zgłoś komentarz
Do Józefa:
A dlaczego by nie wymienić, jeżeli to jest prawda? No, przynajmniej inicjały, dla mnie wystarczy. Z góry dziękuję…
Zgłoś komentarz
Do z Polski : Mów Waśc za siebie.Jest nas coraz więcej którym zależy los Polaków za wschodnią granicą.
Zgłoś komentarz
już dawno było wyjaśnione, że z „z Polski” Polakiem nie jest… a zależy mu na czymś zgoła przeciwnym…
Zgłoś komentarz
Mysle, ze „Kurier Wilenski” za przykladem Amnesty International /ktora wysyla listy w obronie wiezniow politycznych/ moglby zainicjować wysylanie listow w obronie mniejszosci polskiej na Litwie do organizacji UE. Przyklad takiego listu z adresem do wyciecia z gazety mozna wydrukowac na lamach gazety lub wydrukowac w postaci widokowek.
Zgłoś komentarz
Do 49
Koniecznie trzeba na portalu onet przy temacie litewskim zaprezentować kilka postów „wybitnych inteligentów” litewskich, niech w Polsce internauci wiedzą, co tłuszcza litewska wypisuje w dyskusjach na temat Polaków.
Zgłoś komentarz
W efekcie litewskich działań w stosunku do Polaków w R.L.w Polsce coraz więcej ludzi wie że Litwa jest panstwem wrogim że istnieje konieczność działań w obronie naszych rodaków że przynależność Litwy do UE wymaga rewizji i że nasz rząd musi zaeragować zdecydowanie.
Zgłoś komentarz
Istnieje pilna potrzeba powstania roboczej grupy fachowców w Ośrodku Studiów Wschodnich, która na bieżąco informowałaby Premiera i Prezydenta RP o stopniu wrogości władz LR w stosunku do Polski i Polaków na Litwie.
Zgłoś komentarz
Litwini muszą zrozumieć że nie da się załatwic kwestję polską w Ponarach
Zgłoś komentarz
Zastanawia mnie o co ten wrzask.Może źle mi się wydaje,ale myslałem,że Polski jest w szkołach językiem dodatkowym,albo,że dodatkowym jest litewski co nie zmianiałoby faktu,że i tak byłby on nauczany.A Litwini tak wrzeszczą jakby chodziło o to,że ma się uczyć tylko polskiego,a litewskiego nie.(czego nikt by nie zrobił bo to idiotyzm-ba,nawet w krajach wielojęzycznych jak Szwajcaria czy Belgia ludzie znają wszystkie języki obowiązujące w danym kraju,nawet jeśli ich nie lubią).
Autentyczna historia
Pojechałem z kumpelą do Belgii(a Belgia to kraj cywilizowany,nie tak jak Litwa).
Dziewczyna była Polką i znała jeden z języków tam obowiązujących-ale tylko jeden (nie pamietam czy to był flamandzki czy waloński).
Zdarzyło się,że o coś trzeba było zapytać.Więc koleżanka pyta jakiegoś gościa.Ale gość nie rozumie.Aż w końcu mówię do kumpeli wkurzony,żebyśmy dali spokój bo się z gościem nie dogadamy.Oczywiście powiedziałem to po polsku.Facet w jednej chwili sie odblokował i zaczął moją koleżanke rozumieć.Zapytał o narodowość.Usłyszawszy,że Polacy zapytał w czym pomóc i rzeczywiście pomógł.okazało się,ze koleżanka za dobrze znała język.Wziął ją za obywatelke własnego kraju a należał do „przeciwnego” obozu(Flamandowie i Walonowie za sobą nie przepadają),wiec udawał,ze nie zna drugiego dialektu w ramach pokazania swojej niechęci.Dopiero gdy zrozumiał,ze chodzi o obcokrajowca zmienił front na przyjazny,życzliwy i pomocny.
I jak sie ma do tego Litwa,gdzie ludzie znający Polski nie pomogą zwykłemu polskiemu turyście,który chce np. zapytać o drogę,albo hotel,a który nie jest niczemu przeciez winien.Dojrzałośc nie jest mocna strona niektórych narodów.
Zgłoś komentarz
Do Pana Posła Narkiewicza
Może warto zaprosić ministra Radka Sikorskiego na Wileńszczyznę,żeby sobie pohasał niczym szef MSW LR po Sejnieńszczyźnie, żeby na miejscu w rozmowie z mieszkańcami rejonu wileńskiego i solecznickiego zorientował się w problemach trapiących ludność tego terenu. Myślę ,że taka gospodarska, robocza wizyta bardzo się przyda.
Zgłoś komentarz
Polskie szkoły są po prostu za dobre
,procent uczniów dostających się na wyższe uczelnie po szkołach polskich jest znacznie większy od młodzieży po szkołach litwskich. Środki zdobywane kosztem posiłków dla dzieci w normalnych samorządowych szkołach kierowane są na budowę luksusowych kolonizacyjnych kombinatów. Najczęściej te pomniki stawiane są w miejscowościach gdzie ludności litewskiej jest najmnijej a polskiej najwięce np.w Ejszyszkach 85%Polaków przy kilku% Litwinów.
Zgłoś komentarz
Polacy z Korony zdecydowanie za mało angażują się w obronę Rodaków znad Wilii, mają widocznie krótką pamięć, nie pamietają jak sami byli ciemiężeni przez komunę.Zajmują się „pierdołami” w rodzaju : który polityk którego wygryzie i co powiedział, i co porabiają celebrytki.
Zgłoś komentarz
bo litewskim patronują ich laureaci nagrody Nobla i np.litewski starożytny myśliciel Archimedesas
Zgłoś komentarz
do Kmicic
Ma Pan racje. Sa stawiane pomniki roznej masci, zeby podkreslic „litewskosc” tej ziemi lub zdeskrydytowac miejscowa ludnosc /patrz tablica na Cmentarzu Zydowskim/.
Z Korony, umieja tylko gadac.
Zgłoś komentarz
do Ejszyszki: ale w wyborach w RP politycy polscy muszą już brać pod uwagę głosy wyborców solidaryzujacych się Rodakami z Wileńszczyzny:-)PS. W sprawie zakłamujęcej fakty historyczne tablicy na cmentarzu żydowskim protestujcie – senat,IPN,Sikorski itd. sami i poprzez polskie organizacje żądajcie wprowadzenia zmian w napisach.
Zgłoś komentarz
Ejszyszki
To nie jest tak, polityka dużego państwa ma dużą inercję i musi upłynąć trochę czasu, żeby doszło do przeorientowania poglądów i metod działania. Dotychczas głównym kierunkiem zainteresowania polskiej polityki wschodniej była Ukraina a Adamkus dawał wsparcie w działaniach na arenie międzynarodowej, dzisiaj nie można liczyć na wsparcie LR, więc i polskie stanowisko wobec rządu litewskiego ulegnie usztywnieniu.Ważnym elementem jest również wzrost świadomości zwykłego Polaka w RP, że Litwa jest wrogim państwem.
Zgłoś komentarz
Czesiek 69: a tak długo Rodacy z RP byli pozytywnie nastawieni do Litwinów i do wszystkiego co litewskie. No cóż , szydło wyszło z worka..
Zgłoś komentarz
Do Kmicic
Myślę,że wśród litewskich polityków jest sporo osób zainteresowanych pogorszeniem stosunków z Polską, a nawet dyplomatyczną wojną, to nie jest w interesie Polski ani Litwy , ale jest w interesie Rosji, więc liczni politycy litewscy dbają aby „problem polski” nie przygasał.
Zgłoś komentarz
do Czesiek
W imie nieokreslonych interesow pozwolmy na wszystko. Pozwolmy, zeby Polacy na Litwie byliby „poniewierani”, idzmy na kompromisy, a moze wogole zlozmy w ofierze ta „spolszczona” mniejszosc. Bedzie swiety spokoj.
Zgłoś komentarz
Ejszyszki
Jesteśmy świadkami zmiany postrzegania władzy politycznej na Litwie przez polityków polskich i to niezależnie od orientacji politycznej, a także dochodzenie do świadomości opinii publicznej w Polsce krzywd jakich doznają Polacy na Litwie, tylko za to, że są i chcą być Polakami. Reakcja na te wydarzenia to nie sprawa polityczna , to sprawa honoru Polski i Polaków.
Zgłoś komentarz
@ marek – 39
Jeżeli polska tożsamość narodowa w LR jest tak silna jak twierdzą agenci AWPL, to żadna szkoła litewska jej nie zagrozi. Dlatego dziwi mnie ta histeria związana z tworzeniem szkół litewskich przez rząd. Przecież będą puste a skoro tak to zostaną zlikwidowane. Polacy co, dla mnie jest
oczywistym wyborem, poślą dzieci do polskich szkół samorządowych i idea szkół państwowych upadnie. To chyba proste i nie ma o co kruszyć kopji. No, chyba, że agenci AWPL nie bardzo ufają w polską orientacje mieszkańców Wileńszczyzny i rejonu Solecznickiego. Może mają rację!?
@ józef -52
Niestety, tak jak wśród Polaków, również wśród Litwinów są debile. Debilizm nie ma narodowości.
A wyłowienie skrajnie głupiego komentarza z litewskiego lub polskiego portalu, jak uczynił to jeden z internautów, nie stanowi problemu. Pytanie. Czy przerzucanie się idiotyzmami ma sens!?
Zgłoś komentarz
Duch senatora Nowosilcowa w Wilnie nadal żyje.
Jak to mówił Nowosilcow w Dziadach „…Oni to wszyscy mali, ale patrz w ich serce, Najlepiej ogień zgasić, dopóki w iskierce…”
Zgłoś komentarz
jeśli próbować podsumować kończący się rok 2009, to stwierdzimy,że elity polityczne Litwy regularnie podgrzewają „tematy polskie” siejąc wśród społeczeństwa litewskiego niechęć, a nawet nienawiść do Polaków na Litwie.
Karty Polaka, sprawa Tomaszewskiego,prześladowanie szkolnictwa polskiego i znowu sprawa Tomaszewskiego itd
Zgłoś komentarz
„Polskie szkoły są po prostu za dobre ,procent uczniów dostających się na wyższe uczelnie po szkołach polskich jest znacznie większy od młodzieży po szkołach litwskich. ”
szkoly sa rozne, sa litewskie duzo lepsze od polskich, sa polskie duzo gorsze od tych litewskich z czolowki. jesli panu Kmicicowi chodzilo o porownanie ze szkolami powiatowymi – to ma pan racje. Tylko tu chodzi nie o poziom szkoly, a o to ze do szkol tych w duzym stopniu uczeszczaja dzieci z rodzin polskich i rosyjskich, ktore maja olbrzymie problemy z przestawieniem sie na program litewski i dlatego maja gorsze osiagniecia niz ich rowiesnicy w szkolach mniejszosciowych.
„Jeżeli polska tożsamość narodowa w LR jest tak silna jak twierdzą agenci AWPL, to żadna szkoła litewska jej nie zagrozi. Dlatego dziwi mnie ta histeria związana z tworzeniem szkół litewskich przez rząd. Przecież będą puste a skoro tak to zostaną zlikwidowane.”
senas, tradycyjnie w belkocie politykow i internautow umknelo to co w postulacie Narkiewicza bylo najwazniejsze: dlaczego szkoly sa traktowane niejednakowo? dlaczego szkola powiatowa-panstwowa moze nie miec wymaganae przez prawo kompletu uczni, a szkola samorzadowa – nie? gdyby wladze zezwolily samorzadom na utrzymywanie takiej sieci szkol jaka jest im potrezbna (pod warunkiem dofinansowania strat z powodu braku kompletow uczni z budzetu samorzadowego) nikt by nie stawial pytan o szkoly powiatowe…
Zgłoś komentarz
Senas
Szanowny Panie, rozmawiamy o zupełnie czymś innym. Uprzejmie się dopytuję, czy uważa Pan za normalne, że państwo próbuje rywalizować z samorządem w realizacji zadań publicznych? Czy za normalną sytuację uważa Pan, że państwo w ramach tej rywalizacji, stara się ściągnąć do szkół państwowych uczniów, ze szkół samorządowych, co w oczywisty sposób powoduje dla samorządu skutki finansowe? Bo rozumiem, że na Litwie nie jest tak, ze są dzieci w wieku szkolnym, które nie mają się gdzie uczyć?
Jaki jest Pana zdaniem prawdziwy cel tego działania?
Podziwiam Pańskie przyzwolenie na szastanie pieniędzmi publicznymi: ” Przecież będą puste a skoro tak to zostaną zlikwidowane.” Jak na konserwatystę, to bardzo dziwne poglądy.
PS.Pisanie o agentach, zwłaszcza Pan, powinien sobie darować
Zgłoś komentarz
@ Czesiek: tak, pisałam kilkakroć, że „temat polski” stanowi idealną przykrywkę kwestii dla obywateli LR (wszystkich) najważniejszych: zrujnowanej nieprofesjonlną polityką litewskich „ekspertów ekonomcznych” gospodarkę, szalejące bezrobocie, masową emigrację młodych, upadek sfery socjalnej.
Polak z Wileńszczyzny to idealny „kozioł ofiarny” dla wszelkiej maści, Garšvów, Stundys’ów i reszty tego towarzystwa.
To Polak ma być winien wszystkich nieszczęść, które na Litwę spadają – bo jak nie Polak, to, kto? Przecież nie Landsbergis et consortes? Prawda?
Zgłoś komentarz
Podwójne standardy w oświacie na niekorzyść oświaty mniejszości narodowych , i to popierane (jednogłośnie) przez przedstawicieli władzy na Litwie, to dzialalność samobójcza dla tego biednego kraju.
Zgłoś komentarz
Walka z Polskoscia,to walka z wiara Katolicka na Wilenszczyznie.
Polak odchodzacy od swej kultury i tradycji,odchodzi od Kosciola.To swiadcza niedzielne Msze sw.Oto wszystko chodzi Diablu.Wiec, polakozercy nie sa swiadomi/jak nie byli swiadomi faszysci i sowieci/,ze walcza z P.Bogiem i sa na uslugach Zlego. Ale skacza tak jak faszysci i sowieci.
Zgłoś komentarz
@ a propos – 77
Nie spodziewałem się, że ktoś rzeczowo odniesie się do moich skromnych uwag. Pani/Pański czwarty akapit.
Pytania zasadne i rzeczowe. Jednak powinny być zadane nie tylko przedstawicielom władzy rządowej lecz również samorządowej. No ale pytania zadaje kto chce i komu chce.
Zgłoś komentarz
@ marek – 78
„…Przecież będą puste a skoro tak to zostaną zlikwidowane.” Jak na konserwatystę, to bardzo dziwne poglądy.”
Nie bardzo rozumiem!? Pogląd, że jak coś nie działa będzie zlikwidowane jest chyba dość konserwatywnym podejściem. No, chyba że dla Pana konserwatywnym podejściem jest utrzymywanie placówek oświatowych nawet dla jednego ucznia, pod warunkiem, że jest właściwej narodowości. Też jest to forma konserwatyzmu ale w Polsce chyba z pod znaku Ojca Rydzyka.
Nie, nie uważam za normalną sytuację gdy szkoły państwowe konkurują z samorządowymi. Wręcz uważam to za idiotyczne. Jednak histerię wszczynaną przez koła związane z AWPL uważam za śmieszną. Zapytam jeszcze raz. Czy agenci AWPL tak bardzo boją się, że polskie szkoły zostaną bez uczniów!!!?
Zgłoś komentarz
Efektem tej polityki staje się coraz większe zainteresowanie kwestią w Polsce i jej nagłaśnianie przez media. Skutki okażą się zapewne W PEŁNI ODWROTNE od zamierzomnych.
Zgłoś komentarz
Senas
Tak, typowo konserwatywne jest tworzenie czegoś, za środki państwowe, żeby to później zlikwidować.
Po drugie,albo Pan nie bardzo wie,
o czym pisze, bowiem to właśnie szkoły państwowe, z założenia mają funkcjonować nawet „dla jednego ucznia”, bo ich nie dotyczą minimalne limity , albo co jest bardziej prawdopodobne, wie Pan o tym doskonale, sądząc po poście 82. .
Nie wiem wprawdzie co gorsze, ale jedno i drugie dyskwalifikuje Pana jako rozmówcę.
Dlatego dalszą rozmowę uznaję za bezcelową.
Zgłoś komentarz
Kmicic, ty polskimi bajkami i mitami żyjesz. Dobry „literacki” nick masz i nikt racjonalny nie potraktuje ciebie poważnie. Tak trzymaj, rzeczniku „polskości” w Litwie.
Zgłoś komentarz
doktryna bassan’aviciusa i krola Litwy von Urach zaklada, ze nie moze byc w kraju madrego polityka. I nie bylo, i nie ma. Zludzenie, ze za pomoca faszyzmu, jak to bylo w Kownie miedzywojennym, da sie przeprowadzic nasilna i skuteczna lituanizacje, nie ma podstaw. Nie te czasy w Europie. Zlodziej vidunas za nie swoje pieniadze mogl zbudowac siec szkol, ale skad brac pieniadze na utrzymanie faszyzmu?
Zgłoś komentarz
DO „Z Polski”:
Gdybyś był(a) naprawdę z Polski, nigdy w życiu nie napisał(a)byś „W Litwie”, jeno „NA Litwie”! Oto i wyszło szydło z worka…
Zgłoś komentarz
Politycy litewscy!!, łapska precz od polskich dzieci,polskich szkół!!
Zgłoś komentarz
Czesław : Dobre hasło na pikietę i życzenia noworoczne dla polskich i europejskich polityków.
Zgłoś komentarz
@ JJ
Bo to coś co pisze z Polski to pisze z Polski tej z przed 1939 roku.A wiadomo jak było wtedy kiepsko z nauczaniem w szkołach.I biednie było.Boso sie chodziło a kłumpi zakładało sie dopiero na progu szkoły.
Zgłoś komentarz
„Posłowie litewscy różnych opcji politycznych są jednomyślni w sprawie zachowania podwójnego standardu zarządzania szkół w rejonie wileńskim i solecznickim” mówi poseł Jarosław Narkiewicz w Radio http://www.znadwilii.lt
Zgłoś komentarz
Do niektórych: Nie chodzi tutaj o konkurencyjność, a oto, że z Polskich i rosyjskich szkół są namiary zrobić praktycznie szkoły litewskie, bo wiele dodatkowo przedmiotów ma być nauczano wyłącznie po litewsku…..A do tego polscy nauczycielowie pójdą na bruk, a ich miejsce zabiorą Litwini i będą dzieciom wpajać litewską mentalność… To jawna dyskryminacja i litwinizacja na gwałt polskich i rosyjskich dzieci.
Zgłoś komentarz
a jak tam pogoda w Litwie?
http://www.meteoprog.pl/pl/catalog/Lithuania/
Zgłoś komentarz
Jak jak ciepłe tutaj na Suwalczyzne. lol.
Zgłoś komentarz
do hm:
Wszystko zależy od tego, jak widzisz rozwój i sprzyjąć Polskości na Litwie. Czy chcesz być w bliskim kontakcie z innymi, czy chcesz być wyżej i znacznie od innych?
a ich miejsce zabiorą Litwini i będą dzieciom wpajać litewską mentalność… To jawna dyskryminacja i litwinizacja na gwałt polskich i rosyjskich dzieci.
Skąd ta fobia? Czy to jaki kompleks? A jak inaczej ludzie oczekuje i osiągnąć komfortowe i konkurencyjne stosunki z innymi członkami społeczeństwa? Żyjesz na Litwie. I to nieuchronne, że tożsamośc zostanie podzielone. Podobnie jak w innych krajach.
Nie może być tak:
Po pierwsze jestem Polakiem,
Po drugie jestem Polakiem,
I także/ być może jestem Europejczykiem,
Dalsze jestem mieszkańcem Wileńszczyźny,
A na koniec mam obywatelstwa kraju
jakie jest jej imię, oh to jest Litwa.
Zgłoś komentarz
Po pierwsze, kim jestem – jaka jest moja tozsamosc, jezyk, wiara, kultura
Po drugie, gdzie mieszkam i kto jest moimi sasiadami – powinienem sie z nimi moc porozumiec i zyc w przyjazni, nie szkodzic im, a oni nie powinni szkodzic mnie
Po trzecie, jakie sa uwarunkowania polityczne – w jakim panstwie mieszkam. Powinienem go szanowac, znac jego jezyk panstwowy, uczestniczyc w jego zyciu i go wspoltworzyc. Panstwo powinno pozwalac i pomagac mi byc soba i realizowac swobodnie punkt pierwszy, a w zamian bede lojalnym obywatelem.
A wy od nas chcecie, zeby bylo tak:
Po pierwsze, jestem wiernym obywatelem Litwy i szanuje jej konstytucje, ktora mowi, ze jestem Litwinem
Po drugie, mieszkam na Litwie
Po trzecie, mieszkam w Vilniji
Po czwarte, moi przodkowie dawno temu sie spolonizowali i powinienem byc Litwinem
Zgłoś komentarz
pytam się, jak długo mamy czekać? czy sami rozwiązać ten problem?
Zgłoś komentarz
Ja bym dziecka do szkoły litewskiej nie wysłał.
Zgłoś komentarz
Wysyłać dziecko do litewskiej szkoły? nie!! niemożna dziecku robić takiego świństwa!!
Zgłoś komentarz
Litewskich posłów jednoczy przeciwko mniejszością najpierw zawiść do Polaków, a po drugie – głupota mózgów wypranych bolszewicką nazistowską propagandą w wydaniu litewskim, to znaczy anty-polską. Trafnie o nich napisal w swoim „Imperium” R.Kapuscinksi – post-sowietski polityk-nacjonalista ma odwagę tylko przed mniejszością, ale nigdy przeciwko Rosjanom. Bo wie, ze rosyjski SP internacjonalista SPECNAZ może dać w zęby. A ten Stundys… Szacunek i swoich współobywateli Polaków ma w dupie. Nowy tam i jeszcze młody człowiek, z wykształceniem, pedagog. Po co jemu robić takie przykrości dla Wileńszczyzny i Polaków? Wstyd i hańba za takich posłów.
Zgłoś komentarz
wasza ‘kresowa’ wiara w Polskę jest we współczesnym świecie tak śmieszna jak i wszelka wiara religijna – nie ma podstaw racjonalnych, tylko mitologiczne
Zgłoś komentarz
do 102:
no chyba jednak ma, wbrew temu co piszesz. Poczytaj parę artykułów na tej stronie. Musi cię ze złości skręcać…
Zgłoś komentarz
102: gdyby nie ta wiara to pewnie byś szczekał po niemiecku albo litewsku!!!!
Zgłoś komentarz
A psom aby poszczekać… Ostatnio trochę się ich rozprowadziło…
Zgłoś komentarz
mnie ze śmiechu musi skręca cości w boku, tak jakby czytalo sie Sienkiewicza, bo taka poslkość jak w Litwie to nie istnieje w Polsce, a tylko na kartach jego powieści i stronach satyrycznego dla Polaków z Polski ‘Kuriera’.
Zgłoś komentarz
to niech cię dalej skręca, aż się całkiem przekręcisz
Zgłoś komentarz
Takie moje ogólne spostrzeżenia o Litwinach, zabierających głos w komentarzach KW:
1. wszyscy znają (w różnym stopniu) język polski – czyli są z pochodzenia Polakami (nauczyli się języka polskiego w domu bo rodzice mówili do niego w języku swoim ojczystym), którzy odwrócili się od polskości za jakąś marną posadę, parę litów czy z normalnej ludzkiej głupoty
2. poziom ich wypowiedzi jest żenująco niski i w zdecydowanej większości prostacki – co poniekąd potwierdza powód, dla którego chcą być innej narodowści, niż wynika to z faktycznego pochodzenia
3. ponieważ są tu tacy, którzy o każdej porze dnia i nocy zabierają głos i to na każdy temat (jak się pracuje to taka sytuacja nie jest możliwa) można wnioskować, że jest to ich praca lub jest to kolejny dowód na potwierdzenie punktu 1.
Podsumowanie: każdy kto poniża się do dyskusji z tymi osobnikami staje się do nich podobny …
Zgłoś komentarz
co do punktu 1 to będę protestować – ktoś kto zna język polski nie musi być z pochodzenia Polakiem i brzydko jest to mu wmawiać… (przykład: „z Polski”).;)
To mniej więcej to samo co mówienie, że Polacy na Litwie są spolonizowanymi Litwinami…A niekiedy to dotyczy normalnych Litwinów (chociaż na tym forum są wyjątkiem)…
Zgłoś komentarz
RB – pozwolę się z Tobą nie zgodzić:) Otóż jeśli Polak zna język litewski to stąd, że się nauczył tej trudnej sztuki, natomiast jeśli Litwin zna język polski to znaczy, że w domu mówiono po polsku – bo przecież nie powiesz, że chodził do szkoły polskiej.
A drugi dowód to taka stara prawda, że przechrzty są najgorsze. Przecież Ci, którzy tu głos zabierają, a mienią się być Litwinami, to najgorsze antypolskie hieny – wzorcem dla nich są parsiuki typu Garszwa czy Songaiło a nie np. Bumblauskas.
I napisz teraz, że nie mam racji!!!:)
Zgłoś komentarz
nie znaczy, wielu Litwinów nauczyło się polskiego z telewizji albo radia…
Zgłoś komentarz
Połowa tzw. „etnicznych ” Litwinów miało babcie i dziadków nie znających języka litewskiego a na co dzień posługujących się piękną polszczyzną.
Zgłoś komentarz
Ci litewskojezyczni litwini maja na celu zniszczenie Litwy jako panstwa i wyzwolenie lebensraumu dla ich stworzycieli, nasladowcow carow i kaizerow
Zgłoś komentarz
Bardzo przeprosze za emocje, ale co w tej komisji robi taki x.. jak Garsva? Moze by tak i mnie zaprosili na posiedzenie tej komisji.
Zgłoś komentarz
RB – naucz się języka hiszpańskiego słuchając tylko radia i oglądając telewizję:)))
Zgłoś komentarz
ten glupek ma swiadczyc, ze oficjalna polityka rzadu jest faszyzm. To obrazkowa informacja dla UE, bo my doswiadczamy na co dzien
Zgłoś komentarz
Kmicic 112
Oczywiście,że wielu mieszkańców Kowieńszczyzny jest litewskojzycznymi Polakami, których polskości nie może odrzucać tylko dlatego,że nie znają języka polskiego, zresztą nie z własnej winy. Potrzebna jest organiczna praca u podstaw, bo to są potencjalni wyborcy AWPL z którymi można próbować zmienić Litwę w europejski kraj, w którym przestrzegane są podstawowe prawa człowieka.
Zgłoś komentarz
>Senbuvis 110.
Myślę, że masz rację. Było chyba jak z tą pisarką litewską – Żemaite. Wyszłą szlachcianka (zubożała) za mąż za chłopa, a ten ją co dzień tłukł po pijaku i kazał pisać powieści po lietuvisku. Więc bidulka pisała, jak umiała, bo nie było wtedy żadnych organizacji praw kobiet.(Wersja zdarzeń stworzona przeze mnie i na mój prywatny użytek).
Na ten temat powstała później nawet smutna piosenka biesiadna, m.in. z takimi słowy „…miała matka skina…”
Zgłoś komentarz
to prawda, ze Kowno na sile bylo lituanizowane przez apologetow niszczycieli Litwy. Zreszta, nie tylko Kowno. Tych ciemnych, zlosliwych, pozniejszych zlodziei na poczatku nie bylo tak duzo
Zgłoś komentarz
czesiek 117: Na Kowieńczyznie i Laudzie powinny powstawać przedszkola , szkoły, kółka językowe. Tworzenie atmosfery poczucia dumy z korzeni polskich i MODY na Polskość pomoże części zlituanizowanym Rodaków powrócić do narodowych korzeni. W tej chwili żyją Oni w zawieszeniu,zagubieni, bez poczucia tożsamości.
Zgłoś komentarz
119 : przepraszam – Czesiek
Zgłoś komentarz
Podpis do zdjęcia:
„Litewska loża szyderców”
Zgłoś komentarz
Do Czesław57
Trafne stwierdzenie!!!:)
Zgłoś komentarz
a ja uważam, że należy garszwę oddać do zakładu psychiatrycznego.
Zgłoś komentarz
@ Od 87 do 124
A świstak siedział i zawijał je w te sreberka.
Zgłoś komentarz
Senas,
służba, nie drużba! Chociaż niedziela wolna, nieprawdaż?
Zgłoś komentarz
Namnożyło się Grześków. Autora 124 i 126 proszę z zmianę nicka.
Zgłoś komentarz
@ 126
Czy AWPL płaci tym więcej im głupiej napiszesz?
Zgłoś komentarz
Kto ty jestes – Polak maly,
Jaki znak twoj – orzel bialy.
Zgłoś komentarz
Soplica-
- szkolny i kościelny „Polak” niepolskiego pochodzenia
Zgłoś komentarz
Senas,
sugerowanie, że ktoś bierze pieniądze za pisanie czegokolwiek tu na forum dowodzi, że jesteś wyjątkowo podłym człowiekiem. Wskazuje też na inną ewentualność. Bardzo możliwe, że sądzisz po sobie i myślisz, że inni internauci byliby zdolni do podobnych podłości.
Zgłoś komentarz
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłby tutaj system bonu oświatowego. Kontrolę nad szkołami powinny sprawować osoby prywatne, rady rodziców, albo organizacje takie jak Polska Macierz Szkolna, natomiast rząd powinien ograniczyć się do ich finansowania za pomocą bonu – w ramach systemu na każdego ucznia przypadałaby taka sama kwota, a o tym która szkoła dostanie pieniądze decydowaliby rodzice, a nie politycy, czy administracja. Państwo ustalałoby tylko podstawę programową, a o jej rozszerzeniu i o języku nauczania decydowaliby właściciele szkół. Taki system jest najlepszy, bo po pierwsze mocno ogranicza wpływ państwa i polityków na system edukacyjny, po drugie mocno rozszerza wpływ rodziców, po trzecie daje każdemu równy dostęp do edukacji, a po czwarte promuje najlepsze szkoły i najlepszych nauczycieli.
Zgłoś komentarz
Jan – ten system juz od dawna funkcionuje na Litwie i nazywa sie „koszyczek ucznia”. Problem polega na tym, ze wladze samorzadowe maja prawo na redystrybucji tych pieniadzy miedzy szkolami, nie zwazywszy na to, ze rodzice i uczniowe „glosuja nogami”. Wlasnie dlatego oni zabieraja pieniadze litewskim szkolom i oddaja polskim, bo jezeli wszystko bylo by fair i pieniadze byliby stricte proporcjonalne liczbie uczniow, to kilkadziesiat polskich szkol splajtowaloby. To jest glownym powodem dlaczego litewskie szkoly uciekaja z gestii samorzadu do powiatu – nie chca zostawac okradane poprzez wladze samorzadowe. Nie watpie, ze jak samorzadom odbierze sie prawo redystrybuowac pieniadze miedzy szkoly to nie bedzie tez problemu ze szkolami powiatowymi. A na razie – bedzie jak jest, poka samorzad nie zmieni swej postawy wzgledem szkol litewskich.
Zgłoś komentarz
Vidoq 133: mocno się mylisz.
Zgłoś komentarz
Główne kwestie to utrzymanie stanu posiadania szkolnictwa pol-
skiego na Litwie. G3ówne problemy w tym zakresie to:
– niedofinansowanie szkó3 polskich;
– nierównorzêdne traktowanie przez w3adze szkolnictwa polsko- i litew-
skojêzycznego na terenach zwarcie zamieszkanych przez osoby nale¿1ce do
polskiej mniejszoœci narodowej;
– próby wprowadzania w szko3ach polskojêzycznych lekcji w jêzyku
litewskim, w miejsce przedmiotów wyk3adanych do tej pory po polsku;
– problemy z t3umaczeniem i wydawaniem podrêczników w jêzyku pol-
skim;
– zmiana statusu egzaminu maturalnego z jêzyka polskiego na przed-
miot nieobowi1zkowy i zaprzestanie t3umaczenia na jêzyk polski testów
maturalnych z historii i matematyki;
– d1¿enie do ujednolicenia egzaminu z jêzyka litewskiego na maturze
w szko3ach litewsko- i polskojêzycznych, forsowane mimo braku przygo-
towania do tego szkó3, programów i nauczycieli;
– rygorystyczne kryteria kompletowania klas, bez uwzglêdnienia specy-
fiki mniejszoœci narodowych na WileñszczyŸnie, z jednoczesnym odebra-
niem samorz1dom prawa do wspó3decydowania o wielkoœci klas i szkó3 oraz
sposobie ich finansowania;
– brak uzgodnionej ze spo3ecznoœci1 polsk1 „Strategii rozwoju szkol-
nictwa polskiego na Litwie”.
Zgłoś komentarz
ciekawe, czy „vidoczne zero” pisałby tak samo, gdyby było odwrotnie….skoro, jak twierdzisz, że macie mało pieniędzy, nie dacie więcej kasy na swoje szkoły a my dofinansujemy swoje..a tak nie ładnie chcecie przez zmianę prawa zniszczyć polskie…to się nazywa litewski Kulturkampf a la Bismarck-Songajłło, to nie XIX wiek, takie szopki nie przejdą…
Zgłoś komentarz
„multiple personality” w tym samym Kurierze?
„Nie ma dwóch zdań – warunki lokalowe szkół polskich nie ustępują innym szkołom, a może nawet w poszczególnych przypadkach są lepsze. O ich renowację i remonty dba nie tylko samorząd, ale też Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, każda niemal szkoła ma w Polsce szkołę patronacką, która nie żałuje pomocy swym rodakom wileńskim, zwłaszcza jeśli chodzi o wyposażenie szkoły w niezbędną nowoczesną technikę. Dziś nie ma problemów odnośnie skomputeryzowania szkoły polskiej czy wyposażenia w inne urządzenie techniczne, nagłośnieniowe itp.
Uczniowie żadnych innych szkół nie mają tak szerokich możliwości odpoczynku na koloniach letnich, w tym w Polsce, jak Polacy, nie mówiąc już o wyjazdach do Polski w innych okresach czasu w ramach szeroko rozwiniętej współpracy między szkołami obu państw.
Nie można pominąć tak ważnej pomocy maturzystom, jakimi są kursy przygotowawcze, podczas których wykładowcy wyższych uczelni Litwy prowadzą zajęcia z maturzystami polskich szkół.
O poziomie nauczania świadczy fakt, że absolwenci szkół polskich w niczym nie ustępują innym absolwentom podczas studiów na wyższych uczelniach i to właśnie oni w przeważającej większości są stypendystami Fundacji Semper Polonia, których teraz na Litwie jest ponad 700. Już nie mówimy o tym, że wielu absolwentów od dziesięcioleci korzysta ze studiów w Polsce wspieranych przez Rząd polski.
Taką wyliczankę – przynętę można kontynuować poprzez wymienienie różnorodnych olimpiad, konkursów, festiwali, kursów doskonalenia dla nauczycieli, wręczanie nagród zwycięzcom różnorodnych konkursów…”
Krystyna Adamowicz
Kurier Wileński, 11.04.2007
Zgłoś komentarz
remake: czy dobrze rozumiem, ze kiedy w Polsce obowiazkowo wyklada sie historie i geografie po polsku w litewskich szkolach – to jest OK, a kiedy cos takiego po 20 lat rozwazan dopiero PLANUJE SIE – to wrzask i krzyki o dyskryminacji? Mentalnosc Kaliego gora?
Zgłoś komentarz
Vidoq, czy dobrze zrozumiałem, że ty dyskutujesz z marami i wyobrażeniami, z własną ignorancją i bezmmyślnością?
Zgłoś komentarz
vidoczne zero: nie wybieraj sobie rodzynek z ciasta: historię i geografię, nie ważne w jakim języku, tylko co w nich jest, zgodnie z prawdą a nie fobiami a la Koszedary, akurat powstaje podręcznik polsko-niemiecki do historii, ma się ukazać w przyszłym roku, a niemiecko-duński już istnieje, wątpię, czy byłoby cię na to stać, aby był w połowie taki jak polsko-niemiecki…no to czekam na maila!!!
Zgłoś komentarz
remake: na bardzo proste pytanie, jak i spodziewalem sie, odpowiedzi NIE MA. Typowo polskie zakrecanie ogonem. Spadaj mi teraz z oczu, bo nie mamy o czym gadac. O twe „widoczne zero” jest taka zalosna obelga, taka infantylna, ze jest mi ciebie po prostu zal, ze jestes taki prymitywny i glupi
Zgłoś komentarz
czy ktoś zapraszał na forum tę litewską papugę?
Zgłoś komentarz
Na post 135 nie odpowiedziałeś, to typowo litewskie zamiatanie opgonem…
Zgłoś komentarz
to proste: każdy ma prawo do podręcznika w swoim języku, osobiście bym chciał, żebyście mieli jakiś podręcznik od historii i geografii, zresztą chyba macie, tylko musi przejść przez wzajemne uzgodnienia Komisji Podręcznikowej…a ta nie działa, bo przywozicie je z litwy. Mógłbym wtedy jeżdzić pod granicę litewską i pokazywać was turystom europejskim jako ostatnie ginące plemię W Europie. Coś na kształt ginącego rezerwatu kulturowego. Przynajmniej zarobiliśmy by na was. To jak z tym mailem, odpowiesz mi na proste pytanie!!!!
Zgłoś komentarz
Protokoły wspólnej Komisji PL-LT na stronie: http://www2.men.gov.pl/content/view/38/23/
Zgłoś komentarz
ad 52 : „jozef” to nie ja ” józef”. Od dziś zmieniam nick na : „józef III”
Zgłoś komentarz
do Vidoq: system edukacyjny na Litwie jest może w jakiś sposób podobny do systemu bonu oświatowego, ale nie ma z nim nic wspólnego. Przede wszystkim w systemie bonu nie istniałby podział szkół na „powiatowe” i „samorządowe”, a władze – ani władze państwa, ani władze powiatu, ani władze samorządu – nie mogłyby dokonywać żadnej „redystrybucji między szkołami”, bo o tym, która szkoła dostanie pieniądze, a która nie, decydowaliby wyłącznie rodzice, posyłając do niej swoje dzieci. Wtedy mielibyśmy uczciwą konkurencję między szkołami z polskim i litewskim językiem nauczania i zobaczylibyśmy, które z nich będą miały więcej uczniów.
Zgłoś komentarz
wlasnie przeczytalem artykul ktory mnie powalil – czy jesli to prawda ze litewcy faszyci czyli wiekszosc w sejmi przesladuja szkoly mniejszosci narodowych nalezy ich wywalic z UE. Poprostu rece opadaja jak zacofana jest litwa w swym faszyzmie
Zgłoś komentarz
Ja: szkoly powiatowe istnieja z jedynego powodu, ze kontrolowane przez Polakow samorzady w ramach „redystrybucji” koszykow okradaja szkoly litewskie. I tyle. Na pozostalej Litwie nie ma takiego problemu, wiec nie ma i szkol powiatowych
Zgłoś komentarz
no proszę na złodzieju czapka gore. Zwykle ten, co okrada, krzyczy łapaj złodzieja. Zakładam, że intyeernetowy zwierzuk podpisujący się vidoq reprezentuje pogląd typowego litewskiego ignoranta i nieudacznika, niemającego nic do zaproponowania poza stekiem kłamstw.
A jak tam wygląda vidoq odśnieżane na litwie. Czy państywo litewskie poradzi sobie z tym problemem w 2060 roku?. Czy wogóle coś takiego jak pług śnieżny jest znane na Litwie? Co tu mówić o oświacie, jak w drobnych sprawach to państwo sobie nie daje rady.
Zgłoś komentarz
Vidoq
Nie pozostaje nic innego, jak tylko przenieść wszystkie szkoły litewskie z Wileńszczyzny na Litwę.
Zgłoś komentarz
151:
Zgłoś komentarz
Likwidacja polskojęzycznych szkół w państwie litewskim rozwiąże bardzo wiele problemów. Polskość to nienormalność, jak mówił premier Tusk, a szczególnie dotyczy to tzw. „Kresów”.
Zgłoś komentarz
kto tu est faszystami?? – czytajcze swoje komentarze jeszcze jeden raz:))
Zgłoś komentarz