23
Wilno i Warszawa o wspólnych projektach energetycznych


Litwa jest otwarta na współpracę z Polską w dziedzinie energetyki, ale nie zamierza odsprzedawać Polakom udziałów w terminalu naftowym w Kłajpedzie. Litwa proponuje polskiemu „Orlenowi” pomoc w budowie nowych komunikacji logistycznych z Możejek w kierunku Butyngi na pomorzu litewskim lub łotewskiej Windawy (Ventspils). Jak powiedział w Warszawie litewski minister gospodarki Arvydas Sekmokas, Wilno ewentualnie może też podjąć się negocjacji z Moskwą w sprawie remontu zamkniętego od ponad dwóch lat ropociągu z Rosji do litewskich zakładów „Orlenu”, ale nie sprzeda udziałów w terminalu naftowym „Klaipėdos nafta”. A na to właśnie liczyła polska strona we wczorajszym spotkaniu polskiego wicepremiera, ministra gospodarki, Waldemara Pawlaka z szefem litewskiego resortu energetyki Arvydasem Sekmokasem.

Przed tygodniem polskie media pisały, że PKN „Orlen” ma szanse na ustalenie z litewskim rządem zasad korzystania z terminalu naftowego w Kłajpedzie.

„Do porozumienia może dojść już 21 grudnia podczas wizyty ministra energetyki Litwy Sekmokasa w Warszawie” — przed tygodniem pisał „Puls Biznesu”. Jednak nie doszło, jak wynika przynajmniej z wypowiedzi Sekmokasa po spotkaniu z polskim kolegą. Litewski minister powiedział, że stanowisko rządu w sprawie „Klaipėdos nafta” pozostaje niezmiennym. Oznacza to, że litewski rząd nie zamierza wypuścić ze swoich rąk kontroli nad terminalem. Tymczasem, z udziałem w zarządzaniu „Klaipėdos nafta” polski koncern naftowy wiąże swoje dalsze plany inwestycyjne na Litwie. Dotyczą one budowy rurociągu produktowego z Możejek do Kłajpedy, co znacznie zmniejszyłoby koszty logistyczne zakładów, które obecnie swoją produkcję przewożą do portu koleją.

PKN „Orlen” wcześniej rozważał też możliwość odsprzedania części udziałów w rafinerii w Możejkach zagranicznym inwestorom, w przypadku, jeśli Litwa nie zmieni stanowiska w sprawie Kłajpedy. Litewskie media określiły to, jako szantaż litewskich władz ze strony polskiego koncernu.

„Słowo szantaż to zdecydowane nadużycie” — zareagował wtedy Mikołaj Budzanowski, polski wiceminister skarbu, komentując sformułowanie.

Wiceminister Budzanowski wyjaśnił, że „Orlen” chce wybudować rurociąg naftowy i produktowy z rafinerii do Kłajpedy, żeby obniżyć koszty transportu, jednak nie może tego zrobić, nie mając pewności, że właściciel terminalu (litewski skarb państwa — przyp red.) nie podwyższy później znacząco opłaty tranzytowej, korzystając z faktu, że po wybudowaniu rurociągów „Orlen” nie będzie miał faktycznie wyboru innych dróg eksportowo-importowych.

„Nie może być naszej akceptacji dla ograniczenia możliwości rozwoju „Orlenu” na Litwie. Oczekujemy konstruktywnego podejścia rządu litewskiego do tej sprawy. Szantaż to nadużycie, jednak ta sprawa wymaga rozwiązania” — oświadczył przed tygodniem wiceminister Budzanowski podczas posiedzenia sejmowej komisji skarbu państwa, poświęconej „Orlenowi”.

Oczekiwano więc, że do kompromisowych ustaleń może dojść podczas spotkania litewskiego ministra z polskim kolegą w Warszawie, 21 grudnia. Zamknięte dla mediów spotkanie odbyło się w planowanym terminie, lecz skończyło się bez oczekiwanych przez stronę Polskę rezultatów w sprawie „Klaipėdos nafta”.

Sprawa terminalu w Kłajpedzie była jednak jednym z kilku strategicznie ważnych dla obydwu krajów zagadnień w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Podczas spotkania rozmawiano między innymi o przebiegu realizacji projektu „Litpollink” zakładającego budowę mostu energetycznego oraz wspólnego przedsięwzięcia w ramach planowanej budowy nowej elektrowni atomowej na Litwie zamiast zamykanej w Ignalinie.

Po spotkaniu litewskiej delegacji z przedstawicielami polskich resortów gospodarki oraz skarbu, minister Sekmokas powiedział, że rozmawiano również o perspektywie połączenia sieci gazociągów. Litewski minister wyjaśnił, że z perspektywy gazyfikacji północno-wschodnich regionów kraju Polska jest zainteresowana dostępem do łotewskich podziemnych złóż gazu za pośrednictwem litewskiej sieci gazociągów, zaś Litwa chciałaby wykorzystać połączenia gazociągów do transportu w perspektywie surowca z planowanego polskiego gazoportu w Świnoujściu.

Jednym z najważniejszych ustaleń wczorajszych rozmów było zobowiązanie litewskiej strony do wsparcia starań „Orlen Lietuva” w pozyskiwaniu europejskich funduszy na renowację należącej do rafinerii elektrowni w Możejkach. Dziś elektrownia jest wykorzystywana w niespełna 50 proc., głównie na potrzeby rafinerii. Polacy chcą uruchomić wszystkie moce, ale muszą najpierw zainwestować 200 mln euro w instalacje oczyszczające. „Orlen Lietuva” chce pozyskać na ten cel środki unijne, ale bez rządowych gwarancji może liczyć zaledwie na kilkanaście milionów litów. Wstawiennictwo litewskiego rządu może zwiększyć tę kwotę nawet do 40 proc. wartości projektu inwestycyjnego. Po jego realizacji elektrownia cieplna będzie mogła pracować pełną parą, produkując rocznie około 210 megawatów energii elektrycznej. Do jej produkcji „Orlen Lietuva” chce spalać w turbinach produkowany w rafinerii mazut. Rafineria będzie go miała w nadmiarze po tym, gdy „Orlenowi” nie udało się wygrać przetargu na roczną dostawę mazutu do elektrowni państwowej w Elektrėnai. Elektrownia zamówi w Możejkach około 70 tys. ton tego paliwa, zamiast 500 ton rocznych potrzeb. „Orlen” nie będzie jednak musiał szukać nabywców na paliwo za granicą, gdyż w swojej elektrowni w Możejkach, po jej renowacji, będzie mógł spalać około 600 tys. tego paliwa.

23 odpowiedzi to Wilno i Warszawa o wspólnych projektach energetycznych

  1. Jan mówi:

    Trochę poczekać i sprzedać ten zakład Rosjanom.Absolutnie żadnego budowania rurociągów,bo „ORLEN” straci tylko sporo kasy.Litwini już udowodnili że chcą aby „ORLEN” utrzymywał praktycznie ich budżet.Raz koleje litewskie podniosły opłaty za transport do Kłajpedy.Dwa Litwini rozebrali tory do Łotewskiej granicy z Możejek, tłumacząc to remontem,który do dzisjaj nie został nawet zaczęty.A tak naprawdę chodziło o to żeby koleją „ORLEN” nie mógł wywozić swoich produktów do łotewskich portów,tym samym olewając częściowo Kłajpedę,Litwinom ubyłoby z budżetu państwa około 100mln.dolarów nie licząc że pracę straciłoby sporo litewskich kolejarzy i urzędników.No bo co by robili gdyby ruch na tej trasie spadł o 80%?Teraz namawiają Polaków do budowy rurociągów do Kłajpedy i łotewskiej granicy,ale strona Polska już powiedziała NIE do czasu ustaleń w sprawie Naftoportu.Po wybudowaniu rurociągów nie będzie wyjścia tylko płakać i płacić Litwinom każdą cenę za przesyłanie wyrobów.A Litwini mając dojną krowę nie odpuszczą.W najbliższych dniach po nowyn roku ma odbyć się spotkanie zarządu PKN”ORLEN” z zarządem pewnej rosyjskiej spółki gdzie mają być omawiane „pewne aspekty współpracy”.Nareszcie nasi poszli po rozum do głowy.Poczekać i sprzedać Rosjanom.A Rosjanom zależy żeby odbudować swoje wpływy w byłych swoich republikach. Natomiast pozostałe plany mostów energetycznych i budowy wspólnej elektrowni to tylko plany i zapewne tak zostanie.

  2. Auto-Vidol mówi:

    Być może Litwinom chodzi o to,żeby Polacy wycofali się z Możejek, bo uważają ,że z Rosjanami im po drodze, tylko wtedy należy liczyć się z brakiem zainteresowania Polski we wspólnych programach energetyczne.Tak czy owak, starcie będzie decydujące, mające wpływ na przyszłość Litwy. Jaka opcja zwycięży? prorosyjska czy proeuropejska, zobaczymy.

  3. Jan mówi:

    Już w listopadzie był przewidywany taki scenariusz i dlatego dla Płocka kupiono/podpisano kontrakt terminowy z Souz Petrolium na długoterminowe dostawy ropy.Razem z kontraktem firmy Petraco to jest ponad 60% w kontraktach terminowych kóre gwarantują nam bezpieczeństwo energetyczne.Jest to ok 5mln.ton rocznie od 2010 do 2012r. za kwotę ok 8mld.$ Natomiast mają być obcięte dostawy ropy statkami do Możejek od nowego roku.Jeszcze jedno:litewski minister powiedział że Polacy są zainteresowani łotewskimi złożami gazu,a ich przesyłanie odbywałoby się przy pomocy litewskich gazociągów.Tutaj bardzo się rospędzł bo : Litwini już praktycznie nie są właścicielami swoich lini przesyłania gazu które obecnie w 74% należą do Rosjan i Niemców,a po drugie Polacy nie są zainteresowani tymi złożami,a dlaczego? Bo Rosjanie będąc tam przez ostatnie 50 lat woleli ściągać z dalekiej Syberii niż wiercić na miejscu.Jescze jedno.Pan minister miał ponoć odwiedzić naszego Prezydenta,ale ten znów dostał gorączki.

  4. Czesław57 mówi:

    I tak oto dzięki stanowi podgorączkowemu prezydenta, nasze stosunki z Litwinami mają szanse wrócić do stanu normalnego…

  5. zozen mówi:

    i warto było bulić kasę na koszykówkę? Nic nie dały pieniądze dla FIBA, aby reprezentacja Litwy mogła zagrać w mistrzostwach. Nieprzekupna ta nasza władza.

  6. Albert mówi:

    wydaje mi się, ze Sekmokas i jego swita z Warszawy wyjechali mokrzy. to w Wilnie mozna wygadywac rozne glupoty bez zadnej odpowiedzialnosci.

  7. alik2 mówi:

    Wyjść jak Orlen na Możejkach czy to nie nowa wersja starego przysłowia?

  8. pruss mówi:

    zgadzam sie z Janem ale nie sprzedawac Rosjanom tylko z nimi wspolpracowac.Razem podzielimy LT,BY;UA i bedzie spokoj z szowinistami i roznej masci zakompleksionymi nacjonalistami

  9. quinto mówi:

    Znów dobry text red. Tarasiewicza. O Mozejkach niestety prawie nie wie nic opinia publiczna w Koronie. Trzeba ten temat podkreślac. W obliczu nadchodzących wyborów politycy bedą się musieli wytłumaczyć elektoratowi ze zmarnowanych pomiędzy Orlenu na politycznie popierana, a nic nie warta inwestycje. W obliczu możliwości wycofania się Polakow z tego interesu Litwini struchleja, bo mogą stracić nie wysycajace źródełko pomiędzy dla swojego nedznego budżetu. W ostateczności z Ruskimi będzie się można dogdac pond głowami Litwinow z korzyścią dla polskiej mniejszości. Myśle, ze nie oponowaliby przeciwko aneksji Wilenszczyzny i Solecznik.

  10. Anonim mówi:

    Na jednym z największych polskich portali gospodarczych „Puls Biznesu” cicho sza o tym dealu. No, ale p. Tarasiewicz znany ze swej obiektywnej postawy wobec Litwy pewnie wie lepiej.

  11. Jan mówi:

    Do Anonima: „Puls Biznesu” nie pisze też o rozmowach jakie Polacy i Rosjanie prowadzą od 13.XI.09 w sprawie przedłużenia „Rurociągu Przyjażń” o prawie 500km do niemieckiego portu Wilhelmshawen nad M.Północnym.Rozmowy dotyczą ceny za tranzyt,oraz wznowienie dostaw ropy tym rurociągiem do „ORLENU” i „LOTOSU”.Międzyinnymi propozycja litewskiego min.Sekmokasa w sprawie negocjacji z Rosjanami okazała się „mało atrakcyjna”.Również „Puls Biznesu” nie pisze o negocjacjach polskiego Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) z holenderską firmą Vopak,światowym gigantem na rynku magazynowania ropy i produktów naftowych która dotyczy rozbudowy bazy Naftoportu w Gdańsku.Obecnie jest to port przeładunkowy w którym przeładowywuje się rocznie ok.9mln.ton ropy(80%)i jej produktów.Z tąd też wysyłana jest tankowcami w świat rosyjska ropa.Tylko w ubiegłym roku zawięło do tego portu 176 statków.Najważniejsze jednak w tym że PREN w Gdańsku-Górce ma magazyny mogące pomieścić ponad 200tys.m3 ropy,oraz planuje się rozbudowę magazynów po kopalniach solanki na dalsze 1mln.m3.W ten sposób powstanie alternatywa dla portów w Roterdamie i Hamburgu które obsługują rejon M.Północnego.Gdańsk ma być dla krajów M.Bałtyckiego.Ceny usług oraz za ropę takie same jak w Hamburgu czy Roterdamie.Straci na tym Kłajpeda.Każda gazeta ma własną opcję informacji ważnych i mniej ważnych,dlatego różnią się nie tylko szatą graficzną czy nazwą ale przedewszystkim informacjami.

  12. Czesław57 mówi:

    Chyba jednak to Litwini zdecydowali się na współpracę z Rosjanami:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7389121,Atom_na_Litwie_bez_Polski_.html

  13. Polak ze Śląska mówi:

    „Litwa proponuje polskiemu „Orlenowi” pomoc w budowie nowych komunikacji logistycznych z Możejek w kierunku Butyngi na pomorzu litewskim lub łotewskiej Windawy (Ventspils). ”
    Jesli to co Jan pisze w poście pierwszym to prawda,to nie zdziwiłbym sie jak po np. wybudowaniu terminalu w którymś z tych miejsc za nasze pieniądze Litwa powiedziała „Dziękuje frajerzy- za budowę,my wam to teraz zabieramy bo to nasza ziemia,albo płaćcie fure kasy.
    Jesli Litwa ma obiekcje i nie chce sie pobyć swego „strategicznego” obiektu to ok.Ma prawo i o to Polska nie ma pretensji.Ale robić wszystko,żeby nie miała żadnego innego wyjścia to chamstwo.Nie chcecie sprzedaz terminalu? Ok-ale pozwólcie nam wywieźć to na za granicę.Ale nie-zniszcza tory,żeby nie mozna było.Aż dziw bierze-nie chce mi sie wierzyć aby naród litewski był taki płytki.Jedyne co przychodzi mi do głowy to zastraszany naród i debilni politycy.No narodzie Polski do łopat!!!! Przekopać rowy na drogach od granicy aby Litwini do Biedronki nie mogli dojechać i cały naród umrze z głodu!! 🙂
    (co prawda żart-ale na Litwie podobny projekt na pewno byłby powaznie rozpatrywany).

  14. Auto-Vidol mówi:

    Porażka Orlenu, to porażka Litwy, ale tego chyba nie zauważają politycy litewscy, chęć „moczenia dziobów” w Możejkach jest większa, niż świadomość racji stanu RL.

  15. Jan mówi:

    Do Polaka ze Śląska: Polecam też art.pt.”Litewski los ORLENU” z dn.14.XI.09.na http://www.infopol.lt .Są tam opisane „szczęśliwe chwile życia ORLENU” na Litwie.

  16. połaniec mówi:

    I tak oto upada mit o strategicznym partnerstwie – jeśli takowe istniało. Jeśli istniało to jakieś dwieście lat temu .. a dziś????

  17. Vidoq mówi:

    No i co, psy szczekaja, a Litwa Klaipedy nie sprzedaje, he he he

  18. Jan mówi:

    Do Vidoga: Jest takie przysłowie :Nie chwal dnia przed zachodem słońca.Po drugie : Przy takich rządach polityków jakich macie niedługo znów będzie dziura w budżecie.Wiesz że może zabraknąć emerytom,rencistom,nauczycielom itd.najwyżej znów im obetną,ale nie może zabraknąć politykom i rządowi.Władza bez pieniędzy i „blichtru” to nie władza więc wcześniej czy póżniej wasi politycy to opochną.Jak nie Polakom,to jak dobrze pójdzie niedługo Rosjanom.Władza to narkotyk.To kasa i przywileje.Wiesz że polityka od stołka/żłobu/ ciężko oderwać

  19. zozen mówi:

    w narodzie litewskim panuje dziwna nienawiść do Orlenu. Nie bardzo jasne czym powodowana.

  20. remake mówi:

    najpierw autonomia a potem most i via baltica!!!!

  21. Ja mówi:

    Litwini nie chcą sprzedać Kłajpedy? No to nie. Może to i dobrze, bo ile Orlen zyskał na zakupie Możejek? I czy w ogóle zyskał? To powinno być kluczowe pytanie w tej sprawie, czy nakłady poniesione na inwestycje zwracają się z nawiązką i czy koszty tego interesu nie są wyższe niż przychody.

  22. połaniec mówi:

    Z okazji świąt Litwinom gratulujemy nacjonalizmów, a polskiemu rządowi partnerstwa strategicznego z nimi!

  23. Wera Raksztelis mówi:

    w RP nowe wybory, nikt się już teraz ze „strategicznym partnerstwem” wygłupiać nie odważy – liczą się PIENIĄDZE I DOBRZE 🙂

    KN i tak zostanie sprzedana i tak – lepiej Orlenowi niż Rosjanom, ale wolna wola 🙂

    Polska ma za duże interesy energetyczne z Rosją, żeby z powodu jakichś nacjonalistycznych litewskich fobii znosić szykanowanie SWOJEJ rafinerii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.