83
Wymazywanie pamięci: kolejny pochówek w kolumbariach

image-8399

Zamiast „wpuszczać” do nisz nowych „lokatorów” należy upamiętnić ludzi, którzy tu przed laty znaleźli spoczynek Fot. Marian Paluszkiewicz

Na Cmentarzu Bernardyńskim w unikalnych kolumbariach (jedynych, które w Wilnie pozostały) dokonano kolejnego — trzeciego już pochówku.

Kiedy we wrześniu 2005 roku ukazał się artykuł pt. „Do starych grobów nie wprowadza się nowych lokatorów”, temat wydawał się być raczej z dziedziny fantastyki. Pochówek w niszach? Rzecz nieprawdopodobna przede wszystkim z tej racji, gdyż kolumbaria, tak jak i cały zabytkowy Cmentarz Bernardyński, mają być chronione przez państwo. A właściwie przez dwa — Litwę i Polskę — z tej najzwyklejszej racji, że 12 sierpnia 2005 roku Rada Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa (sekretarz generalny Andrzej Przewoźnik) oraz Fundacja Wspierania Współpracy Litewsko-Polskiej im. Adama Mickiewicza (przewodnicząca zarządu Gražina Dremaitė podpisali porozumienie mające przyczynić się do zachowania wspólnego dziedzictwa kulturowego, by razem realizować program renowacji grobów osób pochowanych na Cmentarzu Bernardyńskim. Podkreślmy raz jeszcze jedno — wspólne dziedzictwo.

Przy wejściu na cmentarz widnieje tablica pamiątkowa świadcząca, że to miejsce odwiedzili prezydenci Polski i Litwy Aleksander Kwaśniewski i Valdas Adamkus. Na niej to są takie słowa: Non omnis moriar (Nie wszystek umarłem), nazwiska prezydentów i AD 2005. Zdawać by się mogło, że tylko ten fakt powinien być zwrotny w wyglądzie tego zaniedbanego i prawie zapomnianego cmentarza należącego do dziedzictwa kulturowego Europy.

Wypada skonstatować z ogromnym żalem, że owszem, stał się zwrotnym, ale w bardzo negatywnym znaczeniu. Gdyż pół roku po tym fakcie w jednej z odnowionych, pustych nisz kolumbariów zjawiło się pierwsze nazwisko pochowanego tu zmarłego.  Było wówczas mnóstwo rozmów telefonicznych, szereg wywiadów z ludźmi, którzy z racji na pełniące stanowiska mają dbać o takie nekropolie. Na Litwie i w Polsce. Wszyscy specjaliści byli wręcz oburzeni takim stanem rzeczy. Zdawać by się mogło, że logika, rozsądek, a nawet same człowieczeństwo — zwyciężyły, że był to nieprzemyślany przypadek, że takie fakty więcej się nie powtórzą.

Ścichło na prawie trzy lata. I znów analogiczny sygnał: „Pomóżcie. Kolejny raz niszczona jest historia. Kolejny raz zapisywane są nowe o zupełnie innej treści stronice. Ścierana jest pamięć o ludziach tu pogrzebanych, pojawiają się nowe nazwiska”.

Następuje analogiczna wyprawa na ten sam cmentarz. Na to samo miejsce. Do tychże katakumb. To tu obok pochowanego Valdasa Herkusa Neimantasa pojawiło się jeszcze jedno nazwisko — zamordowanego wileńskiego dziennikarza Viktorasa Kapočiusa.

W danym wypadku nie chodzi nam o nazwiska ludzi nawet najbardziej zasłużonych, ale o to, by zamiast „wpuszczać” do nisz nowych „lokatorów”, w jakikolwiek sposób upamiętnić pamięć ludzi, którzy tu przed laty znaleźli spoczynek. Ludzi chyba nie mniej zasłużonych dla Wilna, niż współcześni.

Wtedy to, a konkretnie w lutym 2008 roku, uzyskaliśmy od Audronė Vyšniauskienė, inspektora Departamentu do Spraw Ochrony Zabytków Litwy oraz Gražiny Dremaitė zapewnienie, że dawne nazwiska należałoby też upamiętnić , to znaczy wybić je na odpowiedniej tablicy i tu ją umocować.

Tablicy ani duchu, a nowy pochówek (już trzeci) przed kilkoma dniami się odbył.

Temat ten pozostawiamy otwarty, sądząc, że powinien on zainteresować nie tylko czytelników naszego pisma, ale najwyższe instytucje. W tym w Polsce, przypominając, że to ona daje na ten cmentarz ogromne pieniądze (o czym pisaliśmy również). Czyżby po to, by zacierać polskie na nim ślady na tym najstarszym, sięgającym jeszcze XV w. cmentarzu wileńskim?

83 odpowiedzi to Wymazywanie pamięci: kolejny pochówek w kolumbariach

  1. wilniuk mówi:

    No i w ten sposób tworzy się nową historię.

  2. irena mówi:

    W takim państwie jak Litwa, wszystko możliwe, bo tu żadzą pieniądze.Kto ma ich duzo, może robic co chce. Dla bogaczy niema nic świętego.A prawo na Litwie niepracuje.

  3. wilniuk mówi:

    Do irena:
    Pieniądze rządzą nie tylko na Litwie. Rządzą na całym świecie. Jednak w tym wypadku chodzi o coś innego. O to, co jest w tytule tego artykułu. O wymazywanie pamięci.

  4. Jan mówi:

    Do wilniuk: Masz rację post nr.1,ale jest to profanacja miejsca spoczynku kogoś innego i przedstawiciel zarządu cmentarza powinien złożyć doniesienie do prokuratury o popełnionym przestępstwie.Ktoś to zrobił?

  5. RB mówi:

    zależy pewnie od tego, czy miejsce opłacone… chociaż nie powinno mieć to zastosowania w przypadku cmentarzy zabytkowych…

  6. Jan mówi:

    Do RB:wpisany w dziedzictwo kulturowe obydwu narodów – Polski i Litwy.

  7. Senbuvis mówi:

    To jest jawne draństwo. A w połączeniu z jakością prac konserwatorskich (amatorszczyzna rodem z Pipidówki) świadczy o jednym – absolutne lekceważenie i konsekwentne niszczenie śladów po tych, którzy tworzyli historię Wilna i Wileńszczyny. Niech ktoś doniesie Kwaśniewskiemu, gdzie jego i wszystkich Polaków mają parsiuki.

  8. Tautietis mówi:

    A mało chyba kto wie, że kolumbaria w XIX w. pełniły rolę „hotelu” dla zmarłego. Po niejakim czasie zwłoki były przechowane w innym miejscu, na tym samym cmentarzu. Pieniądze rządzą teraz, ale i rządziły wcześniej.

  9. RB mówi:

    Tylko tę kobietę chyba tam pochowano na stałe… 😉

  10. józef III (d. józef) mówi:

    Skrajne barbarzyństwo. To samo za sowietów działo się na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Parę lat temu podobne barbarzyństwo nastąpiło na mińskiej Kalwarii. Przy głównej alejce „zlikwidowano” historyczne polskie pochówki a w miejsce pamiątkowych nagrobków z końca XIX wieku wprowadzono współczesne groby „nowych Białorusinów”. Po licznych interwencjach proces jak na razie zatrzymano. Inne takie przypadki odnotowałem na dawnych polskich cmentarzach na wsch. Białorusi np. w Kojdanowie – Dzierżyńsku. Także w Niegoriełym. Wiem o bardzo wielu takich aktach gdzie indziej.

  11. zozen mówi:

    Wilno ma być miastem litewskim i dlatego trzeba konsekwentnie niszczyć albo zmieniać ślady innych kultur.
    Pamiętam jak na spotkaniu z Ziemkiewiczem pewna pani była bardzo oburzona na stwierdzenie RAZ-a, że w Wilnie usuwane są ślady polskości.

  12. wilniuk mówi:

    Do Jan:
    Mówią wieki, mówią groby… Tu na Wileńszczyźnie mówią one po polsku. I w tym cały problem. Niestety, to dalece nie pierwszy przykład zacierania śladów polskiej tu obecności w ciągu wielu wieków, promieniowania polskiej kultury na tę ziemię.

  13. Jan mówi:

    Do wilniuka: Wiem.Boli mnie postawa polskich polityków i ich beznadziejna wiara w „dobro” i „poprawność” litewskich „kolegów”.Mam nadzieję,a są pewne przesłanki że niedługo to się skończy.

  14. Wojtek mówi:

    Szkoda wielka szkoda. Ale te nowe urny powinny byc usuniete z tego cmentarza. Zabytek powinien zostac zabytkiem.

  15. Aleksandra mówi:

    Tak, niemozliwe jest chyba wymazanie nienawisci Litwinow do nas,budzi niepokoj fakt, ze zostaje przekazywana nowemu pokoleniu, czyli z ojca na syna.Najbardziej wymowne jest ostatnie pytanie retoryczne w artykule H.Gladkowskiej.Jest ono stwierdzeniem gorzkiej prawdy. Ktos z listy przestepcow ostatecznie zgadza sie na profanacje grobu.Czy niemozliwie tego przestepce zidentyfikowac? Czy jak zwykle na Litwie i na ten raz pzestepstwo zbiorowe? No a w tym wypadku sprawe sie umorzy.Nic nowego.

  16. cierp duszo... mówi:

    Przedstawiam sobie ,jaka wzawa bylaby,gdyby to byl Zydowski czy Niemiecki cmentarz.

  17. Amigo mówi:

    Z całym szacunkiem do p.Gładkowskiej, ale wydaje mi się, że tutaj jednak chodzi o nazwiska, a dokładnie o ich pochodzenie. Zgodzę się z komentarzem (1) Wilniuka, że właśnie w ten sposób tworzy się nową litewską historię, tworzy się ją na naszych grobach. Mieszkałem w 20 metrach od Cmentarza Berdardyńskiego i pamiętam jak za czasów СССР, kiedy ulewa rozmyła kilka grobów w kolumbariach, psy nosiły w pyskach szczątki ludzkich kości. Nasunęło mi się skojarzenie tych psów z padliną sowiecką, która zajęła Wilno w 1939, a potem przekazała je Litwinom. I jak tutaj nie kręć – nie potrafię jakoś pozbyć się tego skojarzenia…

  18. Albert mówi:

    to się nazywa – „dodac cmentarzowi swiezosci”.

  19. ale mówi:

    Ale jakoś tak wychodzi że kiedy jest mowa o złych uczynkach Litwinów, to Senas milczy. Jego tylko obchodzą błędy Polaków, prawdziwe, czy przez niego wymyślone.

  20. hej mówi:

    W ten sposob chce się z Wilna zrobic Vilnius.

  21. Witek mówi:

    To kolejny dowód, że podpisywanie jakichkolwiek umów z Litwinami nie ma sensu. NA pewno wiarołomcy nie dotrzymają własnych zobowiązań. Taka to już parszywa nacja.

  22. Jurgis mówi:

    Jak sprawy pochówków uregulowane są od strony formalno prawnej w Wilnie nie wiadomo.
    Może być tak że pozostają one w gestii władz kościelnych.Wtenczas występowałaby sprawa interpretacji
    porozumień Polsko Litewskich ,które
    mogłyby być deklaracją woli.
    Wiem ,o ile się mylę,proszę mnie poprawić, że osoby urodzone w Wilnie ,które wyjechały do Polski i mają swoje groby rodzinne np na Rosie nie mają możliwości być pochowane zgodnie ze swoja wolą właśnie tam.

  23. k- mówi:

    Jurgis.
    Cmentarz na Rossie jest już zamknięty dla pochówków.

  24. Jurgis mówi:

    do k-
    Jak byłem ostatnio na Rosie to widziałem świeże groby trudno mi powiedzieć kiedy odbyły się pochówki.
    Słyszałem ,że aby Polak z Wilna, który wyjechał po 1945, musi mieć aktualnie rodzinę na terenie Litwy aby mógł się ubiegać się o pozwolenie na pochówek w grobie rodzinnym na terenie Litwy.

  25. Vidoq mówi:

    Oczywiscie, ze Polacy nikogo nie chowaja ani w Allenstein, ani w Breslau, ani w Danzig, bo nie smieja „wymazac niemieckosci” z tych miast. Juz to widze i sie smieje…

  26. Jurgis mówi:

    ” Juz to widze i sie smieje”
    to taki śmiech jak pijaków bezczczeszczących groby

  27. Jan mówi:

    Do Vidoqa:Sprostowanie: W takich miastach jak Opole,Racibórz,Wrosław,Nysa,Jelenia Góra lub Zielona Góra postępowanie w sprawie pochówku wygląda tak :Dokumentem uprawniającym do pochowania zmarłego jest kwit zakupu miejsca na w/w cmentarzu.Niezależnie czy data jest z przed 1939r czy po.Zarówno honorowane jest to gdy cmentarz jest komunalny lub należy do danej parafi.Jeżeli jest brak takiego dokumentu,a ślad takiego grobu/zniszczonego nawet/widnieje fizycznie.Wtedy szuka się w księgach parafi lub księgach komunalnych danego miasta.Gdy brak w księgach bo wcześniej był to cmentarz parafialny,szuka się w nich.Po udokumentowaniu nie ma problemu z pochówkiem.Sporo obecnie byłych mieszkańców tych ziem jest „chowanych” do grobów rodzinnych dziadków lub rodziców.Nikt nie robi z tego problemu.To biznes.Zarabiają firmy z Polski które się nimi opiekują.Kamieniarze bo albo stawiają od nowa poniki lub robią renowacje itd.W ten sposób obala się mit o wrogości Polaków do Niemców,a i biednym urzędom odpada szukania kasy na odbudowanie pomników które niejednokrotnie bywają zabytkami.Przyjedż kiedyś 1.XI.na cmentarz do Raciborza,Strzelc Opolskich lub Opola.Zdziwiłbyś się jakie pomniki i ludzie spoczywają koło siebie i nikt z tego powodu nie robi awantury.

  28. Jan mówi:

    Do k :Bywam na Rosie kilka razy w roku.Zawsze widzę nowy grób.Jescze jedno: Skoro to zabytek i 90%pochowanych to obywatele II RP i jescze wcześniejszego okresu to dlaczego jest napis po litewsku,angielsku i francusku a j.polskiego brak? 90% turystów jest z Polski.To jest ewenement na skalę światową.Cóż Litwa kraj cudów.

  29. Witek mówi:

    Myślę, że egzemplarz litewski vidoq nadaje sie w zupełności do ogrodu zoologicznego. W Polsce zapewne stanowiłby jeden z ciekawszych okazów. Może nawet dołożyłbym się do dokarmiania go. Tam też mógłby realizować swoje urojenia oraz pogłębiać swoje litewskie bajkopisarstwo.

  30. Senbuvis mówi:

    do Jana – piszesz nieprawdę, kłamczuszku-poliaczku o tych 90 % turystach na Rossie. Typowa mentalność Kaliego. Bo cmentarz ten odwiedzają turyści tylko z Polski – czyli jest ich 100 %! A u Was przy cmentarzach są tabliczki tylko po polsku „cmentarz komunalny w Pipidówce Dolnej”. Jak u was będą pisać przy cmantarnych bramach w całej Polsce po litewsku to my pozwolimy przy bramie na Rosse napisać po tutejszemu, a tak to cham jesteś piszacy, że nie ma po polsku.

  31. Witek mówi:

    Senbuvis,
    martwię się o stan twojego umysłu. Czy naprawdę domagasz się, by w przysłowiowej polskiej Pipidówce, w której nie uświadczysz nikogo znającego język litewski, były napisy w języku litewskim?
    Może warto się wybrać do Santaryszek na badania kontrolne?

  32. Senbuvis mówi:

    Witek – Santaryszek unikam jak ognia, bo oni z każdego przybysza czyli osadnika robią experta od current-board czyli od tego jak wyciągnąc nie wkładając. Ja wolę poddawać się krzakowstrząsom nad Żełosą – mniej boli a efekt jest piorunujący!

  33. Czytelnik mówi:

    Do Jan 28p.:Mozliwie i na Rossach cos podobnego moglob byc,bo na tym tylko korzysc bylab,bo cmetarz byl by sporzadkowany.Ale widocznie chetnych tu byc pochowanym w miejscu dziadkow lub pradziadkow niema,bo o tym mowi nawet i to,ze nikt z Polski nie dba o groby swych krewnych,dlatego i taki stan cmetarza,mozliwie myle sie.

  34. zozen mówi:

    Na takie badania kontrolne to się jeździ do Nowej Wilejki. I jak widać z komentarzy pod niektórymi artykułami to tam już też dotarła informatyzacja.
    a tekst to trzeba nie tylko przeczytać a i zrozumieć. A ze zrozumieniem ironii jak widzę są problemy

  35. Połaniec mówi:

    Postawa polskich polityków i ich beznadziejna wiara i naiwność w “dobro” i “poprawność” lietuvińskich “kolegów”. Ludzie – kiedy to się skończy ????? tak upada mit o „strategicznym partnerstwie” – hańba !!!!!

  36. Jan mówi:

    Do Czytelnika: Świadomość historyczna oraz wzajemna narodowa tolerancja dociera powoli do nas Polaków oraz Niemców.Co do litewskiej świadomości to liczę że jeszcze potrzeba kilku pokoleń żeby zrozumieli że o bycie jako narodu nie decyduje bełkot i beczenie kilku baranów,lecz społeczeństwo.Gorzej gdy i ono zamienia się powoli w bezwolne owce.Co do cmentarza na Rosie :Będę w lutym lub marcu.Zajrzę do dyrekcji tegoż cmentarza i zapytam się czy jako Polak mogę kupić plac na pochówek/Niemcy w Polsce bez problemów/ lub jako potomek pochowanej tam pewnej rodziny chciałbym po śmierci tam dołączyć.Ciekawe co powiedzą? A może Ty wcześniej zapytasz i będzie jasne.Myślę że rozpętałaby się narodowa histeria z wykupem pamięci narodowej w tle.

  37. Witek mówi:

    Zozen
    W Nowej Wilejce na takim poziomie ironii jeszcze nie operują. Ponadto nie wścibiają nosa w nieswoje sprawy, nie mają też układów z administratorem, który, jak sądzę dzieli sie z tobą, wbre prawu (litewskiej ustawie ochronie o danych osobowych) informacjami o internautach.
    Wyczuć ironię można także w Nowej Wilejce, podobnież jak różnych kretów, przemądrzalskich i zawodowych złośliwców.

  38. Ejszyszki mówi:

    Zawsze byli i pozostana poganinami. Nikt i nic tego nie zmieni- deklaracje, konferencje itd. Klamali, klamia i klamac beda.

  39. Niederschlesiener mówi:

    Nikt chyba nie zauważył że autorka pisała o pochówkach w pustych niszach. Więc jakie to zamazywanie historii? Nie wiem, nie widziałem ale wydaje mi się że daty śmierci tych trzech osób są współczesne dlatego nikt ich chyba nie pomyli z pochowanymi wcześniej i nie uzna za polaków. Poza tym czy wcześniej byli tam chowani tylko Polacy? U nas w Polsce też współcześnie odbywają pochówki na zabytkowych cmentarzach i miejscach. Czy ktoś z was pamięta wrzawę wokół pochówku Miłosza na Skałce w Krakowie? Ja bym tak głośno nie krzyczał o barbarzyńcach niszczących cmentarze i wymazujących pamięć. Może ktoś wie ile cmentarzy niemieckich przetrwało we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku? Kto skuwał niemieckie napisy z tablic epitafijnych w dolnośląskich kościołach?

  40. Witek mówi:

    Senbuvis,
    przepraszam Cię za Santaryszki. Zaszło ewidentne nieporozumienie. Może, gdybyś dodał emotikon, byłoby inczej. Do siego roku!

  41. Witek mówi:

    Niederschlesier,
    wszystko to prawda, co piszesz. Jak zwykle jednak, szwabski charakter każe ci nieamietać o ogrmie zniszczeń dokonanych przez hitlerowskie Niemcy na polskim dziedzictwie kulturalnym.
    Nie znaczy, że t że usprawiedliwiam odwet na niemieckich grobach po wojnie. Chcę ci jednak przypomnieć, że nie ma dymu bez ognia.

  42. Niederschlesiener mówi:

    Witek niestety nie trafiłeś. Jestem Polakiem z Dolnego Śląska.

  43. Czesław57 mówi:

    do 43
    Tak, tak, pewnie żonę masz Niemkę.
    Cóż to, wstydzisz się poprzedniego nicku, Senasiku?

  44. bobrowniczy mówi:

    Jak to bedzie po litewsku -Dolnoślazak??

  45. Senbuvis mówi:

    Žemutinės Silezijas:)

  46. bobrowniczy mówi:

    Drodzy Rodacy.
    Nie ma o co sie spierać.Należy działać wedle własnego pomysłu.Ja od kilku lat jadąc na Wileńsczyznę wiozę ze sobą kamień pamiątkowy -płyta granitowa o wymiarach 60×70 z napisem poświęconym kolejnemu mojemu przodkowi.W przyszłym roku mam pomysł zawieśc płytę kamienną z wypiaskowanym drzewem genealogicznym całej rodziny ze strony mojej mamy.Jednoczesnie na cmentarzu tam gdzie pochowani są rodzice mojej mamy i wszyscy moi przodkowie tym sposobem położona zostanie płyta granitowa o wyżej wymienionych wymiarach dla mojej zmarłej mamy-wraz z porcelanowym zdjęciem.I wcale nie musi być człowiek pochowany w danym miejscu.By tam gdzie leżą prochy jego przodków nie mogła leżeć płyta pamiątkowa jemu poświęcona.

  47. Žemutinės Silezijas mówi:

    @ Senbuvis.
    Całkiem przyzwoicie to brzmi.

  48. Niederschlesiener mówi:

    Czesławie57 nie wstydzę się swojego poprzedniego nicka bo go tutaj nie miałem. A żony nie posiadam, rozwiedziony jestem a jakby co to moja była jest stuprocentową Polką. :-).
    Bobrowniczy, bardzo dobry pomysł z tymi płytami.

  49. Žemutinės Silezijas mówi:

    Niederschlesiener,nie ma takich 100% Polek.Mogą być Ślązaczki,Mazowszanki,Kujawianki,Kaszubki,itd.

  50. Jan mówi:

    Do Nider…:Wcześniej trzeba pamiętać o żydowskich tablicach nagrobnych których Niemcy niejednokrotnie używali do budowy dróg zamiast kostki.Nick piszę w skrucie- dla mnie za długi.

  51. Žemutinės Silezijas mówi:

    Drogi Janie.
    Zapewniam Cię że kto jak kto ale Żydzi pamiętają tylko mają za daleko i wielu odeszło bezpotomnie.

  52. Niederschlesiener mówi:

    Žemutinės Silezijas masz rację a moja była pochodzi z Krakowa więc jest małopolska ;-).
    Janie czy to że niemcy niszczyli żydowskie cmentarze usprawiedliwia to co robiliśmy z niemieckimi cmentarzami? I nie tylko niemieckimi, również ukraińskimi i żydowskim których niszczeniem nikt za komuny się nie przejmował. A argument że tak robili inni wcale mojego samopoczucia jako Polaka nie polepsza.

  53. Witek mówi:

    Nie pisze się Niederschleseiener, tylko Niederschlesier.

  54. Jan mówi:

    Do 52: Wiem.Tylko ostatnio im się mylą prześladowcy i historia świata.

  55. Žemutinės Silezijas mówi:

    Niederschlesiener.
    Znaczy sie to była Laszka ta żona po naszemu laska.E tam z Krakowskiego ,Mazowsza ludzie bardzo skąpe i chytre. Trzeba było szukać żony z za Buga.Moja ma korzenie Wołyńsko-Lwowskie i jest super.Stanowczo odradzam żony z Kieleckiego.

  56. Niederschlesiener mówi:

    Žemutinės Silezijas masz rację skąpe to i chytre straszliwie a moja była to jeszcze dodatkowo taka zawzięta okropnie. No a te z kieleckiego takie bardziej przewiane. Ale ja mam już doświadczenie i całkowicie zgadzam się z powiedzeniem że jak ktoś chce napić się mleka wcale nie musi kupować krowy.

  57. Jan mówi:

    Do 56:Chyba ci się Mazowsze z Poznańsklim pomyliło.Nie spotkałem „złotówy” z Mazowsza natomiast z „krainy scyzoryka” tak nie wspominając o Poznańskim.”

  58. Kmicic mówi:

    Sprawa natychmiast kwalifikuje się do pozwu sądowego, noty dyplomatycznej i interwercji Rządu polskiego( łamanie umowy między państwami) i jak najszybsze ukaranie i napiętnowanie winnych.Nie wolno pozwalać na bezkarność oczywistego barbarzyństwa, nie wolno pozwolić na rozzuchwalanie się skorumpowan ych urzędasów litewskich. Musimy reagować natychmiast i jednoznacznie,może ZPL ? Trzeba się szanować nie mniej niż Żydzi.

  59. Žemutinės Silezijas mówi:

    Drogi Janie.
    Chytry nie zawsze znaczy skąpy i na odwrót.Czasami chytry znaczy przebiegły-zakajany-chciwy.
    Poznaniacy natomiast są bardzo pracowici i pryncypialni ot taki pruski dryl.Nie są rozrzutni a to nie znaczy że są skąpi.

  60. hm mówi:

    Barbayżyństwem tylko tak to możno nazwać.

  61. Białostoczanin mówi:

    Jedyne słowo jakie ciśnie mi się na usta, żeby skomentować, to barbarzyństwo!!!!

  62. Jan mówi:

    Do 59: O Szlachetny i Dobrotliwy.
    Pracowitość Poznaniaków zaczęła zanikać wraz z postępem naszej socjalistycznej gospodarki,rażno zmierzającej ku komunizmowi.Na hasło „Każdemu według potrzeb” równie radośnie opowiedziała się Wielkopolska,a sprawa jakości i wydajności zeszła na plan drugi.Kilkanaście razy będąc „proszony” na obiad przez pryncypialnych Poznaniaków nigdy nie mogłem trafić na czas bo : albo byli po obiedzie,albo długo przed nim.W tym ostatnim wypadku myślałem że mylą z kolacją.Mam nadzieję że jeszcze kiedyś spotkam „utracjusza”Poznaniaka

  63. wilniuk mówi:

    Ciekawe, dlaczego pan Nieder… udaje Polaka, skoro i nicka, i z treści każdego wpisu wyłazi jego niemieckość. Wstydzi się swojej narodowość?

  64. RB mówi:

    do wilniuk:

    na Dolnym Śląsku praktycznie nie ma Niemców. Poza tym nawet poprawnie nie potrafi tego zapisać. Nie wiem, co za jeden, nawiedzony jakiś. I ortografii nie zna. 😉

  65. ciekawe mówi:

    co powiecie na to?
    na Warszawsich Powązkach Komunalnych (dawniej Wojskowych) pod płotem jest miejsce, gdzie przenosi się zmarłych ze starych grobów, za które rodzina lub bliscy nie wniesli opłaty przedłuzenia dzierżawy grobu.

  66. Kmicic mówi:

    ciekawe: na cm.Bernardyńskim mamy do czynienia z ewidentnym łamanieniem miedzypaństwowych i międzynarodowych umów.

  67. Olgierd mówi:

    Wszystkim miłującym litewski porządek polecam odwiedzenie cmentarza w Nowej Wiejce. Wchodząc na teren cmentarza, po prawej stronie, zobaczą kontener z górą śmieci, zasypujących okoliczne mogiły. Tak oto się na Litwie, podobno cywilizowanym kraJU szanuje pamięć zmarłych.
    Zapraszam któregoś z redaktorów KW do zrobienia reportażu na temat niemocy i bezmyślności miejscowych władz nie mogących sie uporać z tak małym problemem.

  68. Vidoq mówi:

    Olgierd: sluszna uwaga. Na odleglosc widac, gdzie na Litwie miejscowa wladza przypala Polakom

  69. Olgierd mówi:

    Vidoq,
    śmieci rzeczywiście zasypują polskie mogiły, bo, czy podoba ci sie, czy nie stary cmentarz w Nowej Wilejce, to polski cmentarz – większość pochowanych to Polacy. Nie zaznaczałem tej kwestii i nie traktuję jej jako pierwszoplanowej, gdyż uważam, że szacunek należy się zmarłym wszystkim, bez względu na narodowość.
    Cmentarz nowowilejski to obraz nieudolności miejscowej, dzielnicowej władzy, a może i władz stołecznego Wilna.
    Znam inne cmentarze w Wilnie, gdzie panuje porządek. Stan tego cmentarza woła jednak o pomstę do nieba. A to bynajmniej nie wina miejscowych Polaków, tylko nieudolnych gospodarzy.

  70. Piotr mówi:

    Interwencja w ambasadzie (w spr. cmentarza Bernardyńskiego) pewnie była – teraz kolej na Ministra Spraw Zagranicznych, drogiego likwidatora MSZ – towarzysza Radka.

    Tylko jeśli On może tyle, na ile jest popierany rząd, w którym jest (13%) – to też byłaby reakcja bez sensu. Może Prezes „Wspólnoty Polskiej”?

    Jeśli zaś chodzi o pajaca „-szlesienera” – to prowokator komunistyczny.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

  71. Czytelnik mówi:

    Do widog:Pociesz sie porzadkiem w miescie,ktorym rzadza w zasadzie konserwatysci z dlugiem prawie 1mlrd.lt,a rejon wilenski zakonczyl rok bez dlugow.

  72. Žemutinės Silezijas mówi:

    Laba diena Lietuva.

  73. Wilno mówi:

    Uchwała Rady Krajowej Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”
    z 12 grudnia 2009 r. w sprawie przestrzegania praw człowieka
    na terenach Republiki Litewskiej zamieszkanych
    przez polską mniejszość narodową.

    Rada Krajowa Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” w Warszawie, stwierdza z ubolewaniem nasilanie się przejawów łamania praw mniejszości polskiej na Litwie, praw zagwarantowanych w Konwencji ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych oraz Traktacie między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy.

    1. Władze państwowe Republiki Litewskiej nakazują usunięcie tablic z nazwami miejscowości i ulic w języku polskim w rejonach zamieszkanych w większości przez Polaków.
    Naruszają w ten sposób art. 14 Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy (mniejszości mają prawo do „swobodnego posługiwania się językiem mniejszości w życiu prywatnym i publicznie”) oraz art. 15 Traktatu (obie strony „rozważą dopuszczenie używania języków mniejszości narodowych przed swoimi urzędami, w szczególności w tych jednostkach administracyjno-terytorialnych, w których dużą część ludności stanowi mniejszość narodowa zapewnią mniejszościom narodowym dostęp do publicznych środków masowego przekazu”). Łamią ponadto art. 10 Konwencji ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych („Strony zobowiązują się uznać prawo każdej osoby należącej do mniejszości narodowej swobodnie i nieskrępowanie, prywatnie i publicznie, ustnie i pisemnie używać języka swojej mniejszości (…) stworzyć warunki do używania języka mniejszości w obcowaniu w urzędach z władzami administracyjnymi”), art. 4 („Strony zobowiązują się do przyjęcia (…) odpowiednich środków w celu popierania, we wszystkich sferach życia ekonomicznego, społecznego, politycznego i kulturalnego pełnej i rzeczywistej równości pomiędzy osobami należącymi do mniejszości narodowej a osobami należącymi do większości”) oraz art. 11 („Strony (…) usiłują też robić w języku mniejszości napisy tradycyjnych nazw miejscowości, ulic oraz innych nazw topograficznych”).

    2. Zarządzenia władz litewskich ograniczające finansowanie szkół z polskim językiem nauczania przy preferencjach dla szkół litewskich, zmierzają poprzez marginalizację i likwidację szkół z polskim językiem nauczania do depolonizacji Wileńszczyzny. Dyskryminowanie polskich dzieci w dostępie do edukacji w języku ojczystym narusza art. 14 Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy (Mniejszości narodowe mają prawo do „uczenia się języka swojej mniejszości narodowej i pobierania nauki w tym języku”) i art. 15 (Strony w szczególności „zapewnią odpowiednie możliwości nauczania języka mniejszości narodowej i pobierania nauki w tym języku”) oraz art. 12 Konwencji ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych („Strony zobowiązują się popierać równy dostęp osób należących do mniejszości narodowych do oświaty na wszystkich poziomach”).

    Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”

    w imię poszanowania powszechnie w Europie uznawanych praw i wolności obywatelskich, w imię szacunku dla wspólnej historii narodów polskiego i litewskiego w ramach Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    – apeluje o zaprzestanie praktyk dyskryminujących Polaków – obywateli Litwy,

    – oczekuje, że Republika Litewska wykona swoje zobowiązania wynikające z podpisanego przez nią Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy oraz z przyjętej przez nią Konwencji ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych,

    – zwraca się do Parlamentu Europejskiego o przeprowadzenie kontroli przestrzegania praw mniejszości narodowych notorycznie w Republice Litewskiej łamanych, co zostało szczegółowo opisane w raporcie Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” z maja br. (w załączeniu),

    – zwraca się do rządu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do zapewnienia przestrzegania przez Republikę Litewską postanowień Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy oraz Konwencji ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych.

    Prezes Stowarzyszenia
    „Wspólnota Polska”
    Maciej Płażyński
    Warszawa, 12 grudnia 2009 r.

  74. janusz mówi:

    Uchwała „Wspólnoty Polskiej” zasługuje na pochwałę. Niestety nie wierzę, aby panowie Kaczyński i Tusk podjęli jakiekolwiek działania w tym zakresie. Nie są to politycy na miarę współczesnych czasów. Dla jednego waźniejsza jest piłka noźna, dla drugiego mrzonki o koalicji antyrosyjskiej.

  75. Kmicic: mówi:

    do janusz:
    Poprzez lobby polskich wyborców zostaną zmuszeni do konkretnych działań. Polityk , który nie dba o podstawowe prawa Rodaków znad Niemna i Wilii , po prostu przegra każde wybory.

  76. wilniuk mówi:

    Do janusz:
    Ta piłka nożna Tuska to pestka i chyba nikomu nie przeszkadza. Gorzej, że jest on tak pochłonięty walką ze śmiertelnym wrogiem, że wszystko inne jest mniej ważne. Gdzie tam im obu do naszych problemów! Obie strony mają jeden i ten sam cel: zwalczyć śmiertelnego wroga. Z tym że tej drugiej stronie jest łatwiej, bo Tusk nie ma brata bliźniaka.

  77. Kmicic: mówi:

    Polacy na Litwie są SPRAWĄ ogólnonarodową i ponadpartyjną a ich prawa sprawą ogólnoeuropejską.

  78. wilniuk mówi:

    Do : Kmicic
    Oby, oby

  79. janusz mówi:

    Do Wilniuka
    Słowa „piłka nożna” użyłem wyłącznie w znaczeniu ironicznym. Osobiście jestem kibicem tej dyscypliny sportu.

  80. Janusz PL mówi:

    herr tusk jest zainteresowany jedynie swoją karierą – zostania prezydentem. Polacy w Polsce są mu obojętni i Polacy na Litwie też. Piszę z Polski. Pozdrawiam rodacy z miasta mojego dziadka Ś.P.Wincentego Stankiewicza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.