15
Wilno pogrąży się w ciemnościach

Romantyczne spacery w wieczorowych godzinach po tym, jak zostanie odłączone oświetlenie ulic, staną się niebezpieczne Fot. Marian Paluszkiewicz

6 milionów litów — tyle wynosi zadłużenie za prąd stołecznego samorządu oraz spółek należących do niego wobec operatora sieci rozdzielczych „RST”. W razie niespłacenia zadłużenia w terminie, kierownictwo „RST” grozi odłączeniem oświetlenia ulic stolicy, pogrążając miasto w ciemnościach.

— Wcale nie chcemy wyłączać oświetlenia, ale dotychczas wszelkie próby pokojowego rozwiązania i odzyskania pieniędzy od samorządu spaliły się na panewce. Nawet list z oświadczeniem, że jeżeli nie otrzymamy naszych należności, oświetlenie ulic zostanie odłączone, musieliśmy wysyłać powtórnie — powiedziała „Kurierowi” Edita Sirutienė, rzeczniczka prasowa operatora sieci rozdzielczych „RST“.

Rzeczniczka twierdzi, że firma doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że odłączenie oświetlenia ulic zwiększy poczucie zagrożenia mieszkańców oraz stanie się powodem do wzrostu przestępczości i wypadków drogowych na ulicach. Zdaniem Sirutienė, ze wszystkich samorządów najbardziej niechętny do rozliczenia się z długami jest stołeczny.

— Wszystkie inne samorządy rozliczyły się z nami w czas. Kłopoty i problemy stwarza tylko samorząd stołeczny. Mamy jednak nadzieję, że kierownictwo administracji Wilna rozumie powagę sytuacji — musimy mieć te pieniądze, zanim to zadłużenie naruszy naszą płynność finansową — powiedziała Sirutienė. Rzeczniczka twierdzi, że w najbliższym czasie mają się odbyć spotkania kierownictwa „RST” oraz samorządu, podczas których będą trwały negocjacje co do terminu wypłacenia należnych energetykom pieniędzy. To, że uprzedzenie operatora sieci rozdzielczych o wyłączeniu oświetlenia i — co za tym idzie — blackoutu w litewskiej stolicy jest jak najbardziej poważne, świadczy ingerencja Arvydasa Sekmokasa, ministra ds. energetyki kraju, w rozgorzały konflikt. Konflikt, który świadczy o opłakanym stanie budżetu Wilna. Obecnie litewska stolica jest jednym z najbardziej zadłużonych miast naszego kraju — zadłużenie miejskiego samorządu bankom oraz instytucjom komercyjnym sięga około 750-800 mln litów. Na skutek tego władze samorządu szukając koła ratunkowego przed piętrzącymi się długami rozważają możliwość sprzedaży własnej siedziby — wieżowca oraz spółek, które należą do miasta.

— Spółka ma wszelkie prawa, aby domagać się uiszczenia należących się jej z tytułu świadczonych usług pieniędzy. Jednak należałoby wziąć pod uwagę, że Wilno jako miasto jest ważnym użytkownikiem energii, a z tego powodu należy dążyć do ugody i kompromisu — powiedział Sekmokas w wywiadzie dla radia „Žinių radijas”. Takim kompromisem, któremu minister jest skłonny przytaknąć, jest wariant zaproponowany przez przedstawicieli samorządu. W jego ramach pieniądze na konta bankowe „RST” byłyby przelewane stopniowo, ratami. W taki sposób stołeczny samorząd zamierza uiścić 2,2 mln litów długu spółki odpowiedzialnej za oświetlenie ulic Wilna, prawie 2 mln litów długu spółki „Vilniaus troleibusai” oraz około 1 mln litów za energię wykorzystaną w szkołach oraz żłobkach na terenie Wilna.

— Mamy tyle pieniędzy ile mamy, ale do 15 stycznia zamierzamy spłacić 1,1 mln litów długu wobec operatora sieci rozdzielczych — powiedział Romas Adomavičiaus, wicemer Wilna. Zdaniem przedstawiciela kierownictwa administracji samorządu, suma zadłużenia jest prawie o połowę mniejsza niż uważają energetycy — 3,4 mln litów.

15 odpowiedzi to Wilno pogrąży się w ciemnościach

  1. hm mówi:

    Konserwę na śmietnik – nie potrafią rządzić. Ludkowskiego na MERA.

  2. józef III mówi:

    Adamowicz.

  3. ViP mówi:

    Dłużej niech Litwa trzyma lita w “zamknięciu” w stosunku do Euro. Wszystko!

  4. mh mówi:

    a moze kto wie ile jest zadluzony rej. wilenski ktory wszedzie reklamujesie jako nie zadluzony, oto kilka pszykladow zadluzenia: dla pszedsiembiorstw budowlanych,drogowych,
    komunalnych, przewoznikow, za eletrycznosc i t.p. a ile pracownikow tych firm nie otrzymuja wyplaty, to przeciez mieszkancy tegoz rejonu, a wladza baluje- karnawal na wilenszczyznie

  5. Paw69 mówi:

    Lucjana Żeligowskiego na mera (co za okropne słowo) na starostę!!!

  6. sam ty witold pograzysz sie w ciemnosciasch, dajesz nazwanije artykulu jakbytto to jusz fuckt.nie strasz babulek a znajdz ciekawszy material bo widza ze juz ni ma o czym rasyti

  7. Kmicic: mówi:

    Wilno jest od dawna pogrążone w ciemności, ciemności umysłowej warstw rządzących chcacych ,na siłę, z miasta wielokulturowego i wielojęzycznego stworzyć idiotyczny jednoetniczny monolit. Wbrew historii, współczesnym faktom i z wielką stratą dla tego kraju.

  8. poeta mówi:

    Jak powiedzial Tomas Venclowa o Wilnie „Wilno jest miastem niesamowicie przyciągającym, wręcz magicznym, a poza tym chaotycznym i dziwacznym – jego aurę najlepiej oddaje słowo bizarre, którego nie umiem przetłumaczyć. To samo odnosi się do jego zagmatwanej wielonarodowej historii”.

  9. fuuu mówi:

    Komentarz usunięty.

  10. Chuck Norris mówi:

    A ja na miejscu RST wyłączyłbym oświetlenie, a na miejscu dozorców zrobiłbym protest w okresie największych opadów śniegu. Owszem, w mieście zapanowałby chaos i ogólna panika, ale też przy okazji wzmocniłaby się złość na rządzących. Jeśli ludzie dołączyliby do protestów, to może ci rządzący ruszyliby wreszcie swoje tłuste zadki i zrobiliby coś z tym wszystkim.

  11. Jan mówi:

    Ciekawe jak Wam się jeżdzi dzisjaj w Wilnie? Po Warszawie znośnie.Najgorzej to wyjechać z parkingu i małe osiedlowe drogi.O godz.9.00 było -3C.i mżył deszczyk lub opadała mgła?Swobodnie i pusto.Jutro będzie “wesoło”.

  12. miejscowy mówi:

    Jan: U nas było z rana -10C, teraz-7C. Drogi dużo gdzie jeszcze nie są odsnieżone…ruch powolny…

  13. Jan mówi:

    Do miejscowego:Trzymajcie się ciepło.Teraz w Warszawie zaczyna znów pruszyć śnieg,ale widzę że na parkingach ludzie wzięli się do roboty i odśnieżają zarówno miejsca jak i uliczki dojazdowe.
    Jescze raz pozdrawiam wszystkie Wilnianki i Wilniuków.Nie wiem czy to poprawnie,ale niech tak zostanie.

  14. energetyk mówi:

    Obecna sytuacja jest wynikiem blednego dzialania wladz krajowych jak i Wilna. Utrzymywanie niskich cen energii spowodowalo male zainteresowanie innymi zrodlami energii i oszczednymi odbiornikami. Oswietlenie LED jest praktycznie nie znane na Litwie. Lampy LED potrzebuja okolo 11 razy mniej energii niz standardowae zarowki i 5 mniej niz popularnie lampy sodowe. Najciekawsze ze znana frima w Wilnie rozpoczyna produkcje obudow do lamp LED, oczywiscie na zamowienie za Zachodu. W czasach boomu rzad mogl opodatkowac energie i przeznaczyc dochody na wymiane oswietlenia ulicznego na LEDowe. A dzis nie ma pieniedzy ani na energie ani na unowoczesnienie oswietlenia.

  15. Alka mówi:

    pozdrowienia z Warszawy! nie odłączą prądu w Wilnie bo i jaby ludzie wladzy sobie jezdzili na swoich nowych autkach…seimunasy w ciemnościach!!! nierealne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.