13
Dzielna dziesiątka „Polaka Roku 2009”

Wideo: Marian Paluszkiewicz

image-9470

Tegoroczna dziesiątka była bardzo różnorodna pod względem przedstawianych zawodów Fot. Marian Paluszkiewicz

W niedzielę, 24 stycznia, w wileńskim Domu Kultury Polskiej odbyło się uroczyste uhonorowanie dziesiątki Polaków XII już plebiscytu czytelników „Kuriera Wileńskiego” — „Polak Roku 2009”.

Na wstępie relacji warto przypomnieć pomysłodawcę i właściwie autora pierwszego tego rodzaju konkursu. A był nim śp. Jerzy Surwiło — wieloletni pracownik naszego dziennika, człowiek o wspaniałym, ostrym piórze, mnóstwie (czasem nawet trochę szalonych) pomysłów, o niespożytej energii i pracowitości.

— To on jako pierwszy zainicjował ten konkurs, choć nikt jeszcze wówczas nie wiedział, czy idea chwyci. Ale wówczas postanowiliśmy spróbować. I udało się! — wspomina dziś Krystyna Adamowicz, była zastępczyni redaktora naczelnego.
Czytelnicy bardzo chętnie włączyli się do wyborów. Z każdym rokiem plebiscyt rozrastał się, a tegoroczna edycja przeszła wszelkie oczekiwania, bo redakcja otrzymała aż ponad 8 tysięcy kuponów–głosów.

Dotąd zwycięzcami tego plebiscytu byli już politycy i działacze społeczni (3 osoby), przedstawiciele oświaty (4 osoby) duchowni (2 osoby). Warto też chyba nadmienić, że  3 osoby, które zdobyły zaszczytny tytuł „Polaka Roku” , pochodziły z rejonu solecznickiego.

image-9471

„Puchar z każdym rokiem nabiera większej wagi” — powiedział prezes Zygmunt Klonowski wręczając go Leonardowi Talmontowi Fot. Marian Paluszkiewicz

Jak już informowaliśmy, zwycięzcą XII konkursu „Polak Roku 2009” został poseł na Sejm RL oraz wieloletni mer rejonu solecznickiego Leonard Talmont. Tegoroczny plebiscyt czytelników był poniekąd wyjątkowy i to z kilku powodów.

Tegoroczna dziesiątka była bardzo różnorodna pod względem przedstawianych zawodów jak też bardzo silna osobowościami kandydujących. Jak nigdy dotąd znalazły się w niej — przedstawicielka braci dziennikarskiej oraz przedstawicielka sfery medycznej.

Krystyna Adamowicz w ciągu 50 lat była skromnie pochylona najpierw nad kartką papieru, potem — klawiaturą komputera, dzień w dzień pisząc o sprawach i problemach polskiego szkolnictwa, o zasłużonym dla Wileńszczyzny zespole „Wilia” i o wielu, wielu innych naszych bolących sprawach.
Bronisława Siwicka też prawie tyleż lat z miłością pochylała się nad chorymi. 20 lat kierowała Stowarzyszeniem Medyków Polaków na Litwie.

W tegorocznej dziesiątce tacy byli wszyscy — skromni i z dużym doświadczeniem zawodowym. Nikt z nich nie dbał o własny wizerunek dla oklasków, nie mówił zbyt głośno o polskości i Bogu. Nie, to nie tego pokroju ludzie. Wszyscy oni swoje życiowe credo pielęgnowali w sercach i urzeczywistniali w życiu w swoich czynach. Po prostu wykonywali sumiennie swoje obowiązki.

Cała dziesiątka otrzymała pamiątkowe upominki oraz kwiaty, które wszystkim wręczył redaktor naczelny Robert Mickiewicz. Natomiast tradycyjny puchar Polakowi Roku 2009 Leonardowi Talmontowi wręczył prezes „Kuriera Wileńskiego” Zygmunt Klonowski. Nagrody otrzymało też 10 najbardziej aktywnych czytelników, którzy włączyli się do głosowania na Polaka Roku 2009.

W pewnym momencie zrobiło się aż za ciasno, gdy na scenę weszli wszyscy ci, co chcieli uściskać zwycięzców, wręczyć im kwiaty. Ludzie dziękowali nie tylko zwycięzcom, ale też dziennikowi „Kurier Wileński”, jego kierownictwu, a szczególnie dyrektorowi ds. promocji Zbigniewowi Markowiczowi za wysiłki i trud od lat wkładane w organizację różnego rodzaju święta i konkursy.

— Najpierw trzeba dać, a potem można otrzymać. Najpierw otworzyć się na ludzi, a potem oni się otworzą na ciebie — powiedział zagajając imprezę wieloletni wspaniały prowadzący Stanisław Michalkiewicz.

I do takich ludzi właśnie należy Leonard Talmont. Człowiek ten całe dotychczasowe życie poświęcił pracy w rejonie solecznickim, w którym się urodził i wyrósł. Całe też swoje życie był związany z jedyną polską gazetą na Litwie. Przypomniał właśnie, jak to jego matka uczyła pierwszych liter i czytania z ówczesnego „Czerwonego Sztandaru”. O sobie mówi, że jest pod szczęśliwą gwiazdą urodzony:

— Na swojej drodze życiowej spotkałem wyjątkowo dobrych ludzi i za to dziś jestem im bardzo wdzięczny!

— Ogromną wdzięczność wyrażam wszystkim tym, którzy głosowali na mnie. W życiu miałam to szczęście, że pracowałam w „Kurierze”. Miałam to szczęście, że pracowałam z ludźmi Wileńszczyzny. Polak Wileńszczyzny całe życie chodził po cierniach, ale jego mottem życiowym zawsze było: „Bóg, Honor, Ojczyzna” i to właśnie tym byliśmy i jesteśmy silni — tymi słowami zwróciła się do zebranych Krystyna Adamowicz z trudem hamując wzruszenie.

— Przez pół wieku byłam z „Kurierem” i do końca życia z nim będę, bo kocham moją gazetę i kocham was wszystkich — powiedziała już po uroczystości do „kurierowców”.

Na dawnym „Czerwonym Sztandarze” wychował się i do dziś jest wierny dziennikowi również ksiądz Tadeusz Jasiński. Pamięta nawet, jak w tamtych latach chodził do kółka fotograficznego, które wówczas prowadził (dziś już śp.) Michał Rebi.

— Dziękuję Panu Bogu za to, że łączy nas Miłość, bo Miłość to Bóg. I właśnie w tym tkwi nasza moc i siła — powiedział ks. Tadeusz oraz podziękował tym wszystkim, którzy za niego oddali swoje głosy.

image-9472

Każda, nawet najbardziej poważna akademia, powinna się kończyć wesołą zabawą Fot. Marian Paluszkiewicz

Słowem, nie brakowało wzruszeń, szczerych słów i podziękowań ze strony osób uhonorowanych, ale nie brakowało ich także na sali, która pomimo mrozu, była pełna. Obdarowywano laureatów gorącymi uściskami i (pomimo mrozu) mnóstwem kwiatów zarówno od tych najbliższych, jak też od mniej znanych, ale wiernych swoim fanom, osób.

— Tak bardzo potrzebujemy tego rodzaju konkursów. Dziś w czasach ciężkiego kryzysu czujemy się często osamotnieni i zagubieni, tak bardzo spragnieni dobrego słowa, życzliwego uśmiechu i tu właśnie to wszystko mamy. Poza tym, poznajemy nowych ludzi — powiedziała Helena z Druskiennik, zapytana co dla niej znaczy takie święto.

Z kolei pani Alicja z Wilna była po raz pierwszy na tego rodzaju uroczystości i jest bardzo zadowolona. Dotąd nie tylko nie znała tych wyróżnionych ludzi, ale też nie spodziewała się, że dziś w dobie tak wielkiej konsumpcji, trudności życiowych są jeszcze osoby, które bezinteresownie i bez reszty poświęcają się swojej pracy na rzecz miłości bliźniego.

— Mam trochę czasu i energii i muszę się zastanowić, może też mogę się włączyć do jakiejś np. pracy społecznej, by pomagać ludziom — powiedziała nam.
Ale Polak Roku nie byłby Polakiem, gdyby impreza nie była urozmaicona śpiewem i tańcem Tym razem wystąpili: Katarzyna Miłto, Wiktor Dulko, zespół młodzieżowy „Plotki” ze szkoły im. J. I. Kraszewskiego oraz zespół taneczny „Melodia” z Centrum Kultury w Nowej Wilejce.


PODZIĘKOWANIE ZA SPONSOROWANIE
I PATRONAT MEDIALNY

Sieć sklepów „IKI
„Lisenas”, produkcja cukierków
Piekarnia „Kamion”
Kwiaciarnia „Ola”
Firma „Dalida”
Dom Kultury Polskiej w Wilnie
Salon „Olesna”
Telewizja Litewska — Album Wileńskie
oraz Radio Litewskie (Program Polski)


Redakcja jeszcze raz gratuluje dzielnej dziesiątce, dziękuje swoim czytelnikom, przybyłym gościom(Januszowi Skolimowskiemu, ambasadorowi RP w Wilnie, Stanisławowi Kargulowi, I radcy ambasady RP w Wilnie, kierownikowi wydziału konsularnego, Waldemarowi Tomaszewskiemu, europosłowi, prezesowi AWPL, który specjalnie przyleciał na uroczystość z Brukseli, Apolonii Skakowskiej, dyrektor Centrum Kultury Polskiej im. Stanisława Moniuszki i wielu innym dostojnym gościom) i sponsorom imprezy oraz ma nadzieję, że wspólnie z czytelnikami jeszcze niejedną taką imprezę zorganizuje.

13 odpowiedzi to Dzielna dziesiątka „Polaka Roku 2009”

  1. ViP mówi:

    Ważne TYTUŁY, ważni goście, ważne WYDARZENIE. Polska Kresami STOI.

  2. PZPR mówi:

    Wielki człowiek. Zaradny gospodarz. Patriota. 13 lat ofiarnej pracy w kołchozie „Przykazania Lenina”: w latach 1979-1984 m. na stanowisku agronoma, odpowiedziałnego za uprawę kultur roślinnych, w latach 1984-1990 na stanowisku głównego agronoma, a w latach 1990–1992 już na stanowisku dyrektora tegoż kołchozu. A właściwie to nie dyrektora, a przewodniczącego. Trzeba pamiętać to słowo, które podkreśla, że wówczas kierownik pracował dla ludzi, a nie dla siebie! Swojim przykładem udowodnił, że gospodarka uspołeczniona ma rację bytu. W przededniu rewanżu społecznego, którego zapowiedzią stała się ustawa, przyjęta wiosną 1991 roku przez Radę Najwyższą pod przewodnictwem W. Landsbergisa, o restytucji własności prywatnej na ziemię, solecznicki oddział rejonowy Związku Rolników Litwy na łamach zasłużonej gazety rejonowej, niosącej znamienną nazwę „Przykazania Lenina”, symbolicznie zbiegającą z nazwą gospodarstwa, które dżwigał do przodu Szanowny Zwyciężca, odważnie ogłosił swój protest przeciwko zamiarowi rozszarpać kołchozy i sowchozy, przebiegle uprzedzając społeczeństwo, że ta ustawa otworzy drogę do rozgrabienia ziemi i degradacji społecznej pracowników rolnych! Dzisiaj każdy uczciwy musi docenić tą odwagę i przenikliwość.

  3. Oj ta Włoszka... mówi:

    Oj, chyba poznaję tę Włoszkę z komentarzy o Bożesięzlituj TV:

    Włoszka, Styczeń 24, 2010 at 22:39 „Bo dosłownie przed chwilą z mrozu wpadłam do słabiutko ciepłego mieszkania ale z jakimi gorącymi wspomnieniami i wrażeniami z plebiscytu”Polak roku 2009″,zakończonymi dzisiaj w Domu Polskim!Naprawdę serce się raduje,pomimo takiego mrożnego dnia,przybyło mnóstwo sympatyków,czytelników dziennika”Kurier Wileński”,przybył Ambasador…
    Chylę czoło przed Państwem Klonowsich .Ich to zasługa,że odbywają się takie plebiscyty,konkursy,gdzie jesteśmy dowartościowani i wyróżnieni wśród swoich Rodaków. Osobiście bardzo dobrze oceniam powyższy anons-filmik.”
    Gazetę robią ludzie w redakcji i ich to zasługa.Kasę warto dać żeby mieć w klapie znaczek z marką o takim wartościowym rodowodzie. Tylko że na te słowa „Kurier Wileński” trzeba chuchać, a nie sr..
    1. O tych „mnóstwo”. Choć ludzi było mało(bo to nie powinno być w tym formacie robione z niby koncertem a kameralnie choć w zaczadzonym blaszaku redakcji to jest trudne do zrobienia)było naprawdę przyjemnie i wzniośle. Ludzie ci naprawdę zasłużyli na te podziękowania. Chylę przed Wami głowę!

    2. Słowo filmik jednak brzmi pogardliwie…

  4. czarek mówi:

    Jeszce raz -gratulacje!
    Patrze sie na pierwsze zdjecie i wydaje mi sie ze Oni pytaja „hey kto przyjdzie po nas? Mlodych tutaj nam potrzeba
    Byc moze jest inna kategoria konkursu „Mlody Polak Roku”
    Tak na marginesie-niech ktos mnie „poraduje ” i potwierdzi moje nadzieje ze Marius Estankievicius to Polak ,tylko te ….. (wiecie kogo mam na mysli)zamienili i powinno byc Mariusz Stankiewicz. Gral w Sampordi i teraz w F.C. Sevilla gra w centrum.Jezeli moje przypuszczeni sa sluszne to ja juz teraz na niego stawiam jako kandydata na rok 2010.

  5. Astoria mówi:

    PZPR:

    Jest fajny polski film „Rewers” – o tym, że wszyscy jesteśmy jakoś w komunie umaczani.

  6. Astoria mówi:

    Całkiem fajne video. I z ciekawością przysłuchiwałem się nieco różnym akcentom wileńskiej polszczyzny. Ale zawsze zrozumiałej i bajecznie „śpiewnej”. Było tyle utyskiwań na polszczyznę Talmonta, a po fragmencie z video, nie bardzo wiem dlaczego.

  7. OLENISZKI mówi:

    Do PZPR
    Twój dodatek do życiorysu laureata zwiększa moje uznanie dla Niego.
    Bo tylko człowiek inteligentny mógł tak funkcjonować w realiach komunistycznej Litwy i zachować w sobie Polskość.
    Przyjmując Twój sposób rozumowania
    to Piłsudski był zdrajcą.
    Wielu polskich bohaterskich oficerów II RP to przecież byli oficerowie armii zaborczych rosyjskiej, australijskiej i pruskiej.
    Socjotechnika opluwania ludzi zasłużonych to sprawdzona metoda komunistyczna, funkcjonuje ona obecnie w Polsce jak widzę również na Litwie.
    Pocieszające jest to, że „głupi tłum” tego nie kupuje i zaczyna logicznie wyciągać wnioski i mieć własny osąd o czym stanowi ten plebiscyt.

  8. pšv mówi:

    Szkoda że cytat taki krótki… TuT… Trzem tysiencam ludizam… Szanowne paNstwa… Tego grona z tych ludzi… Ja pracujA…

  9. OLENISZKI mówi:

    Do Czarka
    „Tak na marginesie-niech ktos mnie “poraduje ” i potwierdzi moje nadzieje ze Marius Estankievicius to Polak ,tylko te ….. (wiecie kogo mam na mysli)zamienili i powinno byc Mariusz Stankiewicz.”

    Moim zdaniem, jeżeli będzie publicznie przyznawała się do polskich korzeni i miał po litewsku zapisane nazwisko to będzie to porażka polityki nacjonalistów litewskich.

    Sądzę, że wkrótce będzie uchwalona ustawa o pisaniu po polsku nazwisk, nie dlatego, że domagają się tego Polacy ale z czystego wyrachowania nacjonalistów liewskich.

    Nazwisko w wolnej zjednoczenia Europie jest „ciągiem znaków” przypisanych osobie a nie jego narodowym przypisaniem.
    Europejczyk nieskażony wirusem homosovietykus określa pochodzenie narodowe innego Europejczyka na podstawie jego osobistej deklaracji.

    Pisownia nazwiska po polsku czy litewsku jest więc naturalny osobistym prawem do godności człowieka.
    Nie wiem jak jest zapisany w dokumentach Parlamentu Europejskiego Pan Tomaszewski.
    Jeżeli po litewsku to jego deklaracja publiczna na tym forum, że jest Polakiem, jest nokautem nacjonalistów litewskich.

    W świadomości członków tego gremium będzie funkcjonowała pogląd, że każdy z litewską końcówką może być Polakiem.

  10. Adam81w mówi:

    Bardzo się cieszę, że oddano tyle głosów i że konkurs się udał. Żałuję, że nie oddałem głosu ale nie wiedziałem jak to zrobić (czy można było po prostu wysłać list ze swoim głosem czy musiało to być na kuponie z kuriera?). Tak czy siak za rok postaram się zagłosować.

  11. Alka mówi:

    sami swoi i Apolonia Skakowska wiecznie żywa! kiedy w końcu zniknie jei ryj.

  12. Alka mówi:

    nr.2! cytat super, bardzo mi sie podobał, niestety, komuniści, złodzieje, byli dzialacze PZPR nadal są niezmienni i wybierani do czołowki, kiedy to sie skończy niewiadomo, w Polsce wczesniej a na kresach litewskich niestety! Pamiętam te same ryje z czasow „Czerwonego Sztandaru” i teraz ci sami siedzą na scenie. Okropne tłuste mordy komunistyczne. Nie wiem kiedy się to skończy wreszcie, kiedy młodzi, preżni ludzie dojdą do głosu…wstyd mi za polaków z Wileńszczyzny. Są to pasywni, uniżeni komuszkowie.

  13. EKS mówi:

    Witam
    Vip – RACJA!
    Alka, nie przesadzasz???
    No to działaj… i zastąp, którąś z Tych Osób w tej dziesiątce…
    Typowałam panie: RENATĘ BRASEL I KRYSTYNĘ ADAMOWICZ…
    Czytelnicy chcieli inaczej i wybrali Pana Talmonta, więc życzmy Mu dalszych sukcesów bez zbytecznych złośliwości i zawistnych komentarzy…
    RODACY NA KRESACH WSCHODNICH I ZACHODNICH ŁĄCZCIE SIĘ!!!
    W JEDNOŚCI SIŁA, a nie w złośliwościach, czarnej zawiści i t.p. i t.d.
    Pozdrawiam całą dziesiątkę, gratuluję sukcesu i uznania!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.