3
Wyciągnąć rękę do osieroconych dzieci

Do Służby Adopcji i Ochrony Praw Dziecka w ciągu tygodnia średnio zwraca się 5 osób. Obecnie na Litwie 707 dzieci posiada uregulowaną sytuację prawną i mogą być adoptowane Fot. Marian Paluszkiewicz

Liczba adoptowanych w ubiegłym roku dzieci na Litwie wymownie świadczy, że mieszkańcy naszego kraju mogą i chcą zaopiekować się skrzywdzonymi przez los dziećmi. Także tymi i w Haiti.

Mieszkańcy Litwy, którzy dotychczas nie adoptowali z zagranicy żadnego dziecka niepowiązanego z nimi więzami pokrewieństwa, wyrazili chęć adoptowania osierocone maluchy z dotkniętego trzęsieniem ziemi Haiti. Przedstawiciele Służby Adopcji i Ochrony Praw Dziecka zachęcają mieszkańców zadbać o sieroty naszego kraju, ponieważ obecnie międzynarodowa adopcja w Haiti jest misją niemożliwą.

W ciągu ostatnich dni do Służby Adopcji i Ochrony Praw Dziecka oraz organizacji „Ratujcie dzieci'(„Gelbėkit vaikus”), zwróciło się kilka rodzin w sprawie możliwości adopcji osieroconych dzieci z Haiti. Przedstawiciele organizacji twierdzą, że obecnie międzynarodowa adopcja z tego kraju jest niemożliwa.

— Adopcja w Haiti możliwa jest tylko, jeżeli proces adopcyjny został wcześniej rozpoczęty lub decyzję o adopcję przyjęto przed kataklizmem i dla dziecka pozostaje tylko wyjechać z kraju. Ponieważ nie otrzymaliśmy od obywateli Litwy żadnego wniosku o adopcję dziecka przed trzęsieniem ziemi w Haiti, to międzynarodowa adopcja w tym kraju jest niemożliwa — kategorycznie w rozmowie z „Kurierem” stwierdziła Simona Bronušienė, zastępca dyrektora Służby Adopcji i Ochrony Praw Dziecka ds. Międzynarodowej Adopcji.

Bronušienė chęć mieszkańców Litwy adoptować dzieci z Haiti nieco zdziwiła, ponieważ jak powiedziała, na razie nie zdarzało się, aby obywatel Litwy adoptował z zagranicy dziecko niepowiązane więzami pokrewieństwa.

Przedstawicielka Służby Adopcji i Ochrony Praw Dziecka stwierdziła, że należy unikać pośpiesznych decyzji i oddawać dzieci do rodzin zastępczych. Zawieszono nowe adopcje w Haiti z powodu obaw o zaniedbanie w systemie. Najważniejsze przede wszystkim jest ustalić, czy dziecko może być adoptowane i czy nie ma rodziców lub krewnych, którzy mogliby o nie zatroszczyć się oraz czy rodzina zastępcza spełnia wszystkie wymagania.

— W pierwszej kolejności mieszkańcy Litwy muszą zadbać o dobrobyt i prawo do życia w rodzinie dzieci mieszkających w naszym kraju. Nasze dzieci muszą być priorytetem. Owszem, adopcja jest sprawą osobistą każdego człowieka i jeżeli ktoś wyrazi chęć adoptować maluchy z zagranicy, ma prawo rozpocząć procedurę i załatwiać odpowiednie dokumenty—dodała Bronušienė.

Liczby adoptowanych w ubiegłym roku dzieci na Litwie świadczą, że mieszkańcy naszego kraju mogą i chcą zaopiekować się skrzywdzonymi przez los dziećmi.

— Cieszę się, że nawet trudności ekonomiczne nie wpłynęły ujemnie na kwestię adopcji na Litwie. Wciąż rosnąca liczba rodzin zastępczych, zmieniające się poglądy, motywacja oraz potrzeby chętnych adoptować wskazują, że sytuacja finansowa nie jest najważniejsza. Dzisiaj otrzymujemy coraz więcej pytań dotyczących adopcji. Być może jest to też wynikiem tego, że adopcja zawsze była i będzie procesem pozytywnym, który daje możliwość poczuć się człowiekiem spełnionym — powiedziała Odeta Tarvydienė, dyrektor Służby Adopcji i Ochrony Praw Dziecka.

W roku ubiegłym na Litwie zarejestrowano rekordową liczbę adoptowanych dzieci w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Adoptowano 110 pozbawionych opieki rodzicielskiej dzieci, 54 dzieci trafiło do rodzin małżonka lub małżonki rodzica biologicznego. Jak informuje służba, w ciągu ostatnich dziesięciu lat takich dzieci było 40-90 każdego roku. Tylko w roku 2006 adoptowano 106, w 2008 — 101 dziecko.

Przedstawicielki służby podkreśliły, że adopcja powinna być przyrównana do narodzenia dziecka w rodzinie, ponieważ macierzyństwo czy ojcostwo to nie tylko możliwość poczęcia nowego życia.

— Wszyscy ci, którzy są zdania, że dziecko sprawia wiele radości, jest sensem naszego życia, zgodzą się, że adopcja jest po prostu tylko nieco inną historią założenia rodziny — dodała Simona Bronušienė, zastępca dyrektora Służby Adopcji i Ochrony Praw Dziecka ds. Międzynarodowej Adopcji.


POMOC DZIECIOM Z HAITI

W dotkniętym trzęsieniem ziemi Haiti mieszka 4 mln dzieci, które stanowią 46 proc. mieszkańców. Szacuje się, że na skutek kataklizmu nawet milion dzieci mogło stracić co najmniej jednego rodzica i zostać bez opieki. Wiele krajów przyspieszyło po trzęsieniu ziemi procedurę adopcji dzieci, które zostały bez opieki. Francja adoptowała 130 maluchów, których adopcja oficjalnie została zatwierdzona już przed trzęsieniem ziemi. Do Holandii już przybyło 106 adoptowanych dzieci. Izraelczycy, którzy co roku adaptują ok. 200 dzieci z różnych krajów świata, obecnie szukają możliwości prawnych, aby umożliwić adoptować dzieci z Haiti.


3 odpowiedzi to Wyciągnąć rękę do osieroconych dzieci

  1. Czesław57 mówi:

    Sama idea adopcji bardzo szlachetna, chwała ludziom dobrego serca; razi trochę niezręczność redaktorów KW, którzy w artykule obok, opisują sprawę pedofilów, dotycząca -bądź, co bądź, dziecka 4-letniego…

  2. Astoria mówi:

    Ha, ha, ha, już sobie wyobrażam haitańskie sierotki lepiące bałwany wśród zasp śnieżnych, delikatnie podświetlonych łunami kominków z zamożnych domów litewskich. Ciekawe też, czy te sierotki będą w świetle prawa uznane za Litwinów, czy za napływową mniejszość etniczną zagrażającą państwu?

  3. Zbyszko mówi:

    ‘chęć adoptowania osieroconYCH maluchÓW’

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.