KW ⋅ Komentarze
Kandydat partii konserwatystów Audronius Ažubalis na ministra spraw zagranicznych sprostał oczekiwaniom prezydent Dali Grybauskaitė. Po dłuższej rozmowie z nim prezydent postanowiła podpisać ministerialną nominację. Litewscy Polacy obawiają się, że mianowanie nieprzychylnego ich sprawom polityka może jeszcze bardziej pogorszyć ich sytuację. Z kolei litewska opozycja wyraża też zaniepokojenie ostrą retoryką Ažubalisa wobec Rosji i Białorusi.
Audronius Ažubalis, jak szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, słynął z podgrzewania nastrojów nacjonalistycznych. Wypowiadał się też przeciwko Karcie Polaka, twierdząc, że może ona zagrażać bezpieczeństwu Litwy. Niejednokrotnie publicznie zarzucał szefowi Akcji Wyborczej Polaków na Litwie europosłowi Waldemarowi Tomaszewskiemu, że podnosząc kwestie przestrzegania praw mniejszości narodowych na Litwie kompromituje Litwę na arenie międzynarodowej.
Tymczasem konserwatyści stają w obronie swojego kandydata. Troska o interes Litwy i obrona zasad zdrowego nacjonalizmu nie jest niczym złym — powiedział w czwartek premier Andrius Kubilius, odnosząc się do zastrzeżeń polskich polityków wobec kandydatury Audroniusa Ažubalisa na stanowisko szefa litewskiej dyplomacji.
„Nie czytałem tych wypowiedzi (polskich polityków)(…) Ale troska o interes Litwy, obrona zasad patriotyzmu i zdrowego nacjonalizmu nie jest czymś złym” — powiedział Kubilius w wywiadzie dla radia „Žinių radijas”.
Premier również broni poglądów Ažubalisa na relacje z Rosją i Białorusią. Powiedział on wczoraj, że jeśli należy się komuś krytyka za nieprzychylne stanowisko wobec Rosji, to przede wszystkim samemu premierowi. Kubilius przyznał, że to on sam był głównym twórcą „Strategii powstrzymania Rosji”, która była przygotowana na potrzeby ostatniej kampanii wyborczej konserwatystów. Premier zaznaczył również, że jego rząd nie odszedł od założeń strategii, która jest realizowana.
Ažubalis będzie mógł przejąć resort spraw zagranicznych nie wcześniej niż w połowie lutego, gdy zostanie zaprzysiężony na specjalnie zwołanej nadzwyczajnej sesji parlamentu. Posłowie frakcji konserwatywnej już zaczęli zbierać podpisy w sprawie zwołania sesji nadzwyczajnej.
S. T.
Komentarze
226 komentarzy do “„Zdrowy nacjonalista” szefem litewskiej dyplomacji”
To prawdziwa kompromitacja Litwy na arenie międzynarodowej. Ale jaki pan, taki kram. Państwo, które dyskryminuje swoich obywateli z powodów narodowościowych, jest konsekwentne. Na fotel ministra spraw zagranicznych wybrało osobnika, który może nadawałby się do zarządzania stajnią kołchozową, a nie tak ważnym resortem.
Zgłoś komentarz
Co tu można powiedzieć. Ten pan się teraz będzie ośmieszał nie tylko na Litwie, ale też na erenie międzynarodowej. Może i dobrze to?
Jak daleko sięga pamięć sztuki komedii, ludzie zawsze się śmiali z przygłupów. W kinie niezapomniani są bracia Marx, Charlie Chaplin czy Benny Hill. Może doczekali się godnego następcy?
Zgłoś komentarz
brat marcin,
nie obrażaj wielkich komików. Ten, jeśli już, mógłby zamiatać w ich garderobach.
Zgłoś komentarz
W zasadzie, dla relacji polsko-litewskich ta nominacja nic nie zmienia. W końcu nowo mianowany minister będzie realizował linię Kubiliusa, który przecież za punkt honoru przyjął jak najbardziej dokopać i utrudnić życie miejscowym Polakom, czyli gorzej być już nie może, chyba że śmieszniej…
Pewien dyskomfort bedziej miał za to miłościwie nam panujący, w prostej linii od samego agenta „Bolka” Krzywoustego, Lechosław Wielki. Po kopniaku od upowskiego pryszczatego, kolejny partner strategiczny zagrał Mu na nosie…
Zgłoś komentarz
Uwazam iz Azupulas jest akurat niezdrowym nacjonalist1, ktory zupelnie zdewastuje stosunki polsko-litewskie. Ciągle naookolo widzi wrogow… Polska musi pokazac mu wlasciwe miejsce, o bo inaczej na glowę zalezie.
Zgłoś komentarz
Szkoda mi Sikorskiego. Mu się przyjdzie z nim udawac przyjazn:)
Zgłoś komentarz
Sądzę,że A.Ažubalis jest odpowiednim kandytatem na stanowisko ministra Spraw Zagranicznych.Przedewszystkim jest kompetentny,podstawą jego działalności politycznej są wartości chrześcijańskie i ogólnoludzkie,pod tym względem jest odpowiednikiem obecnego ministra Spraw zagranicznych Polski-Sikorskiego.
Zgłoś komentarz
Do Soplica
To nie problem, że „zdewastuje stosunki polsko-litewskie”
Bo bez takiej „potęgi gospodarczej” jak Litwa Polska nie zbankrutuje
a recepturę samogonu, kindziuka i chleba litewskiego już znamy.
Problem w tym, ze przez takich idiotów cierpieć będą Polacy mieszkający na Litwie.
Na to Polacy mieszkający w Polsce godzić się nie będą.
Zgłoś komentarz
„Litewski zdrowy nacjonalizm”- robi karierę
http://wiadomosci.onet.pl/2119502,12,zdrowy_nacjonalizm_nie_jest_niczym_zlym,item.html
Zgłoś komentarz
Soplica: utrzyj sopli, nie ma tych stosunkow, nie ma czego dewastowac
Oleniszki: karzel gospodarczy jakim jest Polska (gospodarka mniejsza niz w Holandii) nie ma zadnego znaczenia dla Litwy. Zainteresowanych prosze sie pociekawic jakie „znaczenie” ma Polska jako rynek eksportu dla Litwy. A tania, naszprycowana woda szynke znajdziemy skad sprowadzic, w koncu to sa nasze pieniadze i kupimy tam, gdzie sobie zazyczymy
Zgłoś komentarz
U niego niezdrowe spojrzenie
Zgłoś komentarz
Kazek,
nie nazywasz się czasem Ażubalis?
Co jest podstawą jego działalności, to widać, słychać, czuć. Każda jego wypowiedź, zostawia za osbą charakterystyczny nacjonalistyczny litewski smrodek.
Zgłoś komentarz
ten teatr litweski dla nas znaczenia nie ma. Niedlugo potrwa ten smieszny rzad,ludzie maja ich dosc, nie maja za co zyc i w d….maja ich gierki.Mam nadzieje,ze PL z nimi juz nie bedzie rozmawiac a dzialac poprzez instytucje europejskie aby osiagnac
cel.Ciemnota litwska zapomniala,ze droga do Europy wiedzie przez PL choc szczerze mowiac do Azji im blizej
Zgłoś komentarz
@Vidoq
Litwinów zapraszamy na zakupy do Polski
Zgłoś komentarz
Co ma minister spraw zagranicznych do zakupów szynki, wie chyba tylko Vidoq. Szynkę możecie sobie kupować nawet na Haiti albo w Hondurasie, wasza rzecz. Na Litwie natomiast mieszka liczna ( jak na ten kraj) mniejszość polska i sprawach związanych ze stosunkiem władz litewskich do tej mniejszości Ażubalis – nolens volens – nie jeden raz będzie musiał się wypowiadać.
Zgłoś komentarz
Zakupy Polskiej szynki przez Litwinów wspomagają Polskie PKB a to dla skrajnego Nacjonalisty jest ciężkie przeżycie.
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
A Ty Broda czegoż się opił, że Ci aż po brodie pociekło?
Zgłoś komentarz
kto mnie tu kasuje ?
precz z litwa z UE. A co na powszechny faszyzm litewski chcecie pozwalac ? precz z UE z litwa niech rosja se ich wezmie razem z faszystami litewskimi niech Rosja ich bierze raz z ukarina i bialorusia czy innymi wymyslonymi na piechote narodowosciami !
Zgłoś komentarz
Wiktor Juszczenko uznał członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) za „uczestników walk o niepodległość państwa”. Jak napisał, decyzję tę podjął, „by ich uszanować i zapewnić sprawiedliwość historyczną oraz przywrócić prawdziwą historię ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego XX wieku
Zgłoś komentarz
Wiktor Juszczenko (faszysta)uznał członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) za „uczestników walk o niepodległość państwa”. Jak napisał, decyzję tę podjął, „by ich uszanować i zapewnić sprawiedliwość historyczną oraz przywrócić prawdziwą historię ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego XX wieku
http://www.rp.pl/artykul/426863_Kolejne_honory_dla_UPA.html
Zgłoś komentarz
troche stronnicze w stosunku do Niemcow ale temat ciekawy:
http://www.youtube.com/watch?v=Y680NRnrUrg&feature=related
Zgłoś komentarz
Czy nie zauważacie swojej śmieszności w tej zajadłości antylitewskiej? W tym ciągłym ujadaniu na Litwę i Litwinów w tej nieustannej negacji prawie wszystkiego co zrobią władze litewskie lub Litwini!?
Przecież i tak nie macie żadnego wpływu, żadnej realnej wartości opiniotwórczej.
Kto się z wami liczy?
Zgłoś komentarz
O, „zdrowy” nacjonalista z potężnego miasta Balbieryszki się odezwał, mający największy wpływ na politykę litewską.
A może to sam Qbilius?
Zgłoś komentarz
Nastroje antypolskie nasilają się… Jak zwykle, gdy się ma kryzys gospodarczy.
Zgłoś komentarz
Do Kranklysa:Słyszałem że duma waszej koszykówki dostała „baty” i to różnisą prawie 20punktów.Co do wpływu na opiniotwórczość też jesteś w błedzie.Wyrażanie swoich uwag na tym może skromnym fotum już jest opinią nas Polaków co myślimy o niektórych waszych politykach.Sam wiesz że macie sporo przygłupów w waszym rządzie.Pierwszy lepszy przykład,to wasz min.rolnictwa domagający się od UE żeby Polska podniosła VAT na art.rolne,bo niski polski podatek niszczy litewskie rolnictwo.A kto kazał Litwie podnosić VAT? Polska?To że Litwa weszła do RM2,to jej problem?Przecież Polacy im tego nie kazali.Pan Ażubalis jest znany ze swego „niewypażonego” języka i mało przemyślanych działań.Takimi ludżmi nie obsadza się w cywilizowanych krajach fotela min.MSZ.Wcześniej czy póżniej przyniesie ona opłakane skutki.Sam do tego pana wysłałem e-mailem zapytanie -”Co go tak strasznie dręczy w polskiej sprawie” i do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi,co uważam za arogancję z jego strony.Przecież ma swoich sekretarzy,nie musiał sam.Piszesz o ujadaniu na Litwę i Litwinów.My wyrażamy swoją dezaprobatę dla poczynań litewskiego rządu,a nie dla narodu litewskiego.Wiem z drugiej strony że to „lud” wybrał go w powszechnych wyborach i dlatego mam mieszane z tym uczucia.Coprawda po kilku miesiącach rządów wasi politycy dostali aż 2% poparcia dla swych działań.Myślę że lepiej obecna ekipa zrobi gdy zajmie się gospodarką,lecznictwem,pomocą dla ubogich a nie mniejszością polską.Od tego kasy w budżecie nie przybędzie a tylko psuje i tak nie najlepsze stosunki między naszymi krajami.
Zgłoś komentarz
Kranklys,
widzę, że puszczają ci nerwy; gdyby ci było obojętne, co się tu i jak się tu o szowiniźmie litewskim pisze, tobyś nie reagował na to.
Dłużej klasztora niźli przeora. Swoją polakożerczą ideologią daleko nie zajdziecie kałakutasy.
Zgłoś komentarz
Grzesiek: utrzyj piane z ust, bo wywiezia cie ludzie w balych chalatach…
Zgłoś komentarz
Jan: taka ciekawostka – wczoraj Urzad statystyki podal dane o PKB Litwy w czwartym kwartale. Recesja sie skonczyla, bo juz od dwoch kwartalow jest wzrost, ale dziwo, na lamach KW o tym ciuchutko. Chyba zasada redakcji jest podawac tylo i wylacznie zle wiadomoscie o Litwie. Wiec zajmij sie wlasnym rzadem, bo litewski rzad i bez twych wskazowek wie co robic z gospodarka. Ile was ty, litwinofobow i litwinozercow, prognozowalo dewalwacje lita. I co z tych prognoz teraz?
Zgłoś komentarz
GDP Polska $420,300,000,000
GDP Litwa $ 38,350,000,000
Jakoś nie widać komentarzy na konto Litwy. Tempo wzrost GDP Polski jest szybsze niż litewskie i róznica z wymienioną Holandią się zmniejsza. Jakoś o tym szanowny ANALytyk nie raczył wspomnieć. Śmieszność litewska nie jest zauważana przez Litwinów, polakożerstwo osłabia Litwę z węwnątrz, stymulując wyalienowanie swoich obywateli polskiego pochodzenia z budowy mocnego państwa obywatelskiego. Zaskakuje ta bliskowzroczność i zaciekłość, zaiste Liwini nie zauważają, że droga nacionalistycznej presji-droga donikąd
Zgłoś komentarz
Rząd RL zakupił szczepionki od świńskiej grypy i nacionalizm litwinów od razu stał się zdrowym.
Zgłoś komentarz
Vidog
Miło Cię widzieć znowu na forum bez Ciebie forum jest mdłe a sprowokowanie Ciebie pozwala poznać na czym polega zdrowy nacjonalizm litewski.
O jedno tylko Cię proszę nie wrzucaj do jednego worka zdrowych nacjonalistów litewskich i uczciwych normalnych Litwinów.
Sukcesy gospodarcze Litwy o których piszesz,o ile się potwierdzą, każdy uczciwy Polak w Polsce przyjmuje z satysfakcją bo to również lepsze, życie naszych rodaków na Litwie.
Oczywiście pod jednym warunkiem by zdrowi nacjonaliści nie dyskryminowali naszych rodaków.
Miłego dnia
Zgłoś komentarz
Vidoq,
jak tam na Parko w Nowej Wilejce. Czy zmniejszyli porcje dla pacjentów? Jakoś się nie boję skowytu litewskich szowinistów. Zmień biedaku płytę.
Zgłoś komentarz
Grzesiek: tobie lepiej wiedziec co tam z porcjami, bo sie pienisz za duzo ostatnio. Jak cie jeszcze nie wywiezli, to wywioza niebawiem
Zgłoś komentarz
Fragment usunięty za złamanie regulaminu.Tempo wzrostu PKB w Polsce juz od 20 lat jest mniejsze niz na Litwie, i to jest przyczyna tego, ze Litwa, ktora jeszcze w 95 roku w 1.5 razy byla biedniejsza od Polski ja dogonila i przegonila, i teraz Polska jest o 20% biedniejsza od Litwy. Wiec nie wiem, co tam was oslabia, ale krajem luzerow w Europie – to napewno jestescie
Zgłoś komentarz
Vidoq,
żal mi ciebie, bo nie wiesz co mówisz. Żal mi ciebie, bo sam okłamujesz siebie. Nikt o zdrowych zmysłach nie cieszy się z postępującejh degrengolady gospodarki litewskiej, ale, ta, niestety jest faktem. I nie zmienią tego stanu rzeczy zaklęcia z twojej strony, czy polakożercza kontrofensywa różnych kubiliusów i abużalisów.
Zgłoś komentarz
Kranklys, Styczeń 30, 2010 at 06:25
szanowny agencie, faszyzm litewski predzej czy poznie UE wykorzeni. Jest XXI wiek a zyjecie w ciemnogrodzie XIX wieku
Vidoq, Styczeń 30, 2010 at 12:22
choc nie jestem zwolennikiem polskiej polityki gospodarczej to porownaj sobie realne zarobki to raz. Dwa cos ci sie pomylilo z tym „wzrostem” sredni wzrost polski przez ostanie 20 lat to 8-9% rocznie. Obecnie jako jedyny kraj w UE ma wzrost maly bo maly ale jednak. Niemcy przez ostanie 20 lat mialy wzrost „sredni” na poziomie 2,5% poprostu gospodarki rozwiniente nie rozwijaja sie tak szybko jak zacofane normalne prawo ekonomii.
Zgłoś komentarz
No to pani prezydent szowinistę wsadziła na konia. Nie wiadomo było co zrobić z chorym na nienawi ść to się sam wyleczy – przy pomocy UE. Dziś takie wypowiedzi w cywilizowanych społecznościach kończą się śmiercią polityczną. Marzę, by ten gostek coś walnął pod adresem Żydów. Wtedy AMEN.
Zgłoś komentarz
Do Vidoqa:No francuskim dedektywem to ty nie jesteś.Nie pisałem o litewskiej gospodarce no bo i po co?Pisałem tylko o waszych niektórych ministrach.Macie takich sobie.Żeby rewelacja – to sam wiesz – to nie orły.Zresztą wasz euoroposeł,kandydat na komisarza od spraw podatku i eudytu w UE dosatał ocenę-2,więc jest coś na rzeczy.Twoje dane zweryfikowałem i wcale nie są aż tak rewelacyjne jak twierdzisz.Oparłem się na informacji z Ambasady RP w Wilnie.Wydział Promocji Handlu i Inwestycji.Sprawdż.Jest też w internecie.Polecam też http://www.parkiet.com. jak również http://www.biznes.pl .Vidog my umiemy czytać i szukać informacji w internecie.
Zgłoś komentarz
„Zweryfikowales” i co? Nie ma czym zripostowac, to sie ograniczyles do „madrego” (jak na ciebie) wyraza „zweryfikowalem”.
Zgłoś komentarz
Broda: nie osmieszaj sie z tymi „8-9 srednio rocznie”, bo Polska chyba nigdy, ani w jednym roku takiego wzrostu nie miala przez ostatnie 20 lat. No moze kiedys na poczatku lat 90, len mi szukac teraz. Przecietni polski wzrost to byl ledwie 4%, a na Litwie okolo 7%. Zainteresowanych zapraszam na sajt Eurostatu
Zgłoś komentarz
Z analiz Swedbanku wynika że sytuacja gospodarcza na Litwie przestanie się pogarszać w połowie 2010r,a od 2011r.będaie notowany nieznaczny wzrost gospodarczy.Będzie to jednak długi proces.W 2010r.gospodarka litewska spadnie do poziomu z 2005r.,a w niektórych sektorach nawet do poziomu z 2002r.Wg.szwedzkich analityków wydostawanie się z dołka do poziomu 2008r.może potrwać nawt 6 lat.
Niektórzy jednak widzą to inaczej,ale nie wszyscy muszą nosić różowe okulary.
Zgłoś komentarz
Vidoq, Styczeń 30, 2010 at 16:07 -
sam sie nie osmieszaj najpierw sprawdz a pozniej cos belkocz:
2009 1,7%
2008 5%
2007 6,7%
2006 6,2%
2005 3,3%
2004 5,1%
2003 3,7%
Zgłoś komentarz
Vidoq ty jesteś mitomanem. Na Litwie szalej bezrobocie, obcinane są wynagrodzenia, ba nawet emerytury, a tu tu powtarzasz jakieś brednie zeuropejskich komisarzy. Twój problem, że nikt zdrowo myślący na Litwie już nie wierzy w ten litewski cud gospodarczy.
Zgłoś komentarz
grzesiek, Styczeń 30, 2010 at 16:57
ale Vidoq jest za ciemny zeby zrozumiec prosta zasade ekonomiczna ze kraj bardziej rozwiniety gospodarczo rozwija sie wolniej. Wg. niego taki kraj ja wyspy tutli putli do ktorych po banany przyjechaly w tym roku nie jeden a 2 statki i ma wzrost pkb o 100% to szybciej sie rozwija niz Niemcy.
przy wzroscie gospodarczym wazniejsza jest jeszcze stabilnosc. Co stego ze nabudujesz domow na kredyt jak nie stac cie na splate owego kredytu? W stanach pierdneli a pkb litwy polecialo 20% w dol w 2009r.
Zgłoś komentarz
Ogłoszone wczoraj dane statystyczne dotyczące Litwy :
W IV kwartale 2009 roku gospodarka skurczyła się o 13% w porównaniu z IV kwartalem 2008 roku ( analitycy spodziewali się spadku o 14,1%, więc jest vidoczny „sukces”).
W III kwartale 2009 roku gospodarka skurczyła się o 14,2% w porównaniu z III kwartałem 2008 roku ( też jest vidoczny „sukces”, bo w IV kwartale nastąpiła jednak vidoczna „poprawa” o 1,2 % spadku).
W całym roku 2009 gospodarka Litwy skurczyła się o 15 % w porównaniu z rokiem 2008.
Tak więc III oraz IV kwartał roku 2010 to pasmo vidocznych „sukcesów”, bo gospodarka kraju zanotowała spadki poniżej rocznej średniej.
Zgłoś komentarz
jeszcze jedna informacja : Na Litwie wzrost za rok 1008 wynosił + 2,8%. Był zatem o połowę mniejszy niż w Polsce.
Zgłoś komentarz
Do krzysztofa: Te typy tak mają.Zdaje im się że my nie czytamy wiadomości gospodarczych,nie interesuje nas polityka i nie obchodzą nas losy rodaków poza granicami kraju których historia wbrew międzynarodowym prawom pozostawiła poza RP.Jednak wcześniej czy póżniej do niektórych z elit/tych mądrzejszych/dotrze świadomość że wspólnie można było ugrać więcej.Obserwując jednak ich głupotę obawiam się że będzie za póżno.
Zgłoś komentarz
Zaskoczyłeś mnie tą informacją.Vidoq nie da ci żyć.
Zgłoś komentarz
PKB na głowę przy parytecie siły nabywczej w 2009 r. w tysiącach dolarów (źródło CIA World Factbook):
Estonia: 18,8
Polska: 17,8
Rosja: 15,2
Litwa: 15,0
Łotwa: 14,5
W 2008 r. PKB Litwy wynosiło 18 tys. (gdy Polski 17,6) i spadło w ciągu roku o 3 tys. (gdy Polski wzrosło o 0,2)
Przewidywany PKB w 2014 roku (źródło MFW):
Polska: 22,4
Estonia: 21,7
Rosja: 19,7
Litwa: 19,5
Łotwa: 17,3
Polacy nie mają się jednak z czego cieszyć. Polskę zdecydowanie przegoniły Czechy i Słowacja, które już dzisiaj zaliczane są do krajów gospodarczo rozwiniętych, gdy Polska jest nadal krajem rozwijającym się.
Zgłoś komentarz
Polska, jako kraj relatywnie duży z nieźle wykształconą populacją, nie ma się czym szczycić. Od planu Balcerowicza z początku lat 90.(zresztą bardzo okrojonego przez socjalistów i populistów) nie powstał żaden koherentny plan gospodarczy dla kraju. Nie przeprowadzono koniecznych reform w systemie finansowym, emerytalnym, przywilejów zawodowych, etc. W znacznym stopniu III Rzeczpospolita jest kontynuacją PRLu. Polska przetrwała kryzys nieźle dzięki – paradoksalnie – prymitywnemu systemowi bankowemu. Większość polskich wielkich przedsiębiorstw to miniatury w skali śiatowej, w dodatku kontrolowane są przez państwo. Największe polskie przedsiębiorstwo – Orlen – jest zasadniczo rafinerią i rozlewnią paliw, bez żadnych złóż ropy naftowej, gwarantujących przyszłość i rozwój. Jest dopiero 249 największym przedsięiorstwem na świecie i 31 wśród przedsiębiorstw paliwowych. Polskie nakłady na naukę, badania i rozwój są od 20 lat jednymi z najniższych w Europie. Nic dziwnego, że w Polsce się wiele nie wymyśla, a gospodarka opiera się na składaniu do kupy w fabrykach rzeczy wymyślonych przez innych. W zasadzie Polska pod tym względem niewiele się różni od Chin.
Zgłoś komentarz
Litwa strzeliła sobie w kolano z tym Euro. Słowacja teraz też piszczy bo mają walutę która nie jest dostosowana do Słowackiej gospodarki.
Obecnie nie są w stanie konkurować z Polską.
Czym to się skończy dla Słowacji czy Litwy? Słowacy, Litwini będą musieli emigrować za chlebem.
Zgłoś komentarz
Co do Czech i Słowacji to problemem Polski nie był brak reform tylko brak infrastruktury drogowej. Czechosłowacja w latach 70 i 80 zbudowała infrastrukturę drogową wiele kilometrów Autostrad i dróg szybkiego ruchu. Infrastruktura drogowa dała świetny start Czechom i Słowakom w latach 90 XX wieku.
Zgłoś komentarz
PKB Słowacji po 2009r.skurczyło się o 5,6%.Eksport który odpowiada za 2/3 PKB spadł o 25%.Import spadł o 22%.Turystyka która dawała pracę sporej rzeszy Słowaków -30%.
Gospodarka Czech.Wystarczy poczytać
http://www.praha.trade.gov.pl gdzie są dane na temat wzrostu gospodarczego Czech do 2012r. „ORLEN” jest rafinerją bez złóż naftowych.Racja.A kto powiedział że XXIw.do latania potrzebne są skrzydła? W fabrykach składa się rzeczy wymyślone przez innych.Cóż.Wystarczy wejść do internetu i zobaczyć ile składamy też rzeczy wymyślonych przez Polaków.Mamy jeszcze „trochę” hut,odlewni,montowni,kopalni itd.Mamy to co innym małym krajom potrzeba – Rynek Wewnętrzny.
Zgłoś komentarz
do Astorii – Polska przede wszystkim nie może się szczycić takimi Polakami jak ty – bo srasz we własno gniazdo, zresztą też nie trafiasz w sedno tylko na deskę.
Jest takie piekne polskie przysłowie – zły to ptak, co własne gniazdo kala. Nieszczęśniem naszego kraju byli zawsze tacy, co w Polsce widzieli samo zło a raj w każdym innym kraju. Ale co zrobić – nie wybieramy sobie obywateli to i szuje muszą się trafiać. Gdyby sytuacja gospodarcza taka jak Polski, bez śladu kryzysu, była np. w Czechach, a u nas byłby spadek PKB o 10 % to co byś pisał, Astorio, o gospodarce polskiej – że jest na poziomie światowym i dlatego ją gnębi kryzys ( z twojej wypowiedzi wynika, że Litwa ma super nowoczesny przemysł a postęp techniczny jest skutkiem bardzo wysokich nakładów na naukę)???
Zgłoś komentarz
Astoria, Styczeń 30, 2010 at 18:15 -
porownywanie Polski z Czechami czy Slowacja to glupota
1. to mniejszy kraj wiec i reformy latwiej przeprowadzic i efekt bedziesz widzial szybciej (porownanie Francji z Belgia)
2. Budowa drog ta sama zasad pare drog szybkiego ruchu o lacznej dlugosci 700 km Czechom zalatwia wszystko w Polsce to zaledwie 3 wojewodztwa
jest jeszcze jedna najwazniejsza roznica. Czechy na poczatku zrobily lustracje a w polsce komuna nie to zablokowala wiec rzadza w polsce ludzie ktorzy na dobra sprawe rzadzili od 70 lat
Teraz jest jeszcze gorsza sprawa bo ja osobiscie zaakceptowalbym tych zlodzieji komunistycznych co nagle stali sie kapitalistami tyle ze przy okazji demokracji powstaly ruchy ktore chca ich rozliczyc tyle ze 20 lat za pozno bo byle komuchy obecnie kapitalisci maja kase i media stad tyle dymu w polsce. Kaczynski zle mysli dla dobra ludzi powinien ich rogrzeszyc bo byle komuchy we ze strachu gotowe opierniczyc sie dowolnemu wywiadowi byle nikt im nie zabral tego co ukradli.Mysle ze powoli do niego to dociera ze czas mu juz isc na emeryture. Mam nadzieje ze dotrze
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
A oto dane wprost ze strony Eurostatu. Najpierw polski wzrost PKB, obok Litwa:
2001 – 1.2 – 6.7
2002 – 1.4 – 6.9
2003 – 3.9 – 10.2
2004 – 5.3 – 7.4
2005 – 3.6 – 7.8
2006 – 6.2 – 7.8
2007 – 6.8 – 9.8
2008 – 5.0 – 2.8
Srednia: Polska – 4.2%, Litwa – 7.4%
Jak sie mowi, jak ktos jest slepy, to nie pomoga i okulary.
Zgłoś komentarz
Teraz PKB na mieszkanca. Nie wiem, co liczy CIA, pewnie zadnym urzedem statystycznym nie jest, ale to sa dane Eurostatu:
najpierw Polska, obok Litwa
1997 – 46.8 – 38.6
2000 – 48.3 – 39.3
2003 – 48.9 – 49.1
2006 – 51.9 – 55.3
2007 – 54.4 – 59.3
2008 – 56.4 – 61.9
Dane sa wyrazone jako odsetek od sredniej w Unii (EU27=100). Widac wyraznie, ze jeszcze w 1997 przecietny Polak byl o 21% bogatszy od Litwina, w roku 2003 wyrownalo sie, a w roku 2008 juz Litwin byl o 10% bogatszy.
Zgłoś komentarz
Vidoq, jeśli nie satysfakcjonuje Cię przekład polski, to znajdż sobie artykuł w oryginale…
http://biznes.onet.pl/polska-gospodarka-jest-w-bardzo-dobrej-kondycji,18543,3169246,1,news-detal
Zgłoś komentarz
Teraz o litewskim PKB w 2009. Tak spadl, ale spadl w pierwszej polowie roku. W rozwinietych panstwach nikt zmiany kwartalu do poprzedniego roku nie liczy, tylko do poprzedniego kwartalu (za eliminacja czynnikow sezonowych). Wlasnie i recesja sie rozumie nie kiedy PKB spada rok do roku, tylko kiedy spada w nastepnym kwartale w porownaniu do poprzedniego. PKB w IIIQ wzrosl o 6.1% w porownaniu do IIQ, a w IVQ 0.1% w porownaniu do IIIQ, wiec na Litwie recesja technicznie sie skonczyla. Ludzie tego jeszcze nie odczuli, bo bezrobocie ciagle wysoke, ale bezrobocie zawsze reaguje jako ostatnie na wzrost gospodarczy.
Zgłoś komentarz
Eurostat PKB per capita 2009
Polska 14,100 EURO
Litwa 12,600 EURO
Vidoq co się stało w 2009 ?
Zgłoś komentarz
Vidoq w ten sposób liczy spadek PKB, że w drugiej połowie roku 2009 wychodzi mu prosperita. Nie wiem dlaczego nie można liczyć spadku w stosunku do analogicznego kwartału ubieglego roku, skoro ten spadek jest ewidentny. Chyba nie można dlatego, ze Vidoq chce widzieć na Litwie raj na ziemi.
Zgłoś komentarz
Astoria : Skoro nasz system bankowy jest „prymitywny”, to dlaczego głównie dzięki niemu Polska przetrwała kryzys ? Jakaś prymitywna logika.
Zgłoś komentarz
mam pytanie czy Andrius Kubilius jest zdrowy?
Zgłoś komentarz
„wroku 2008 juz Litwin byl o 10% bogatszy”
Koń by się uśmiał, ale nie do śmiechu jest zwyczajnym mieszkańcom Litwy. Ty vidoq jesteś jakimś zdegenerowanym aparatczykiem, propagandystą. Na twoje nieszczęście ludzie nie są dziś skazani tylko na tobie podobnych.
Zgłoś komentarz
To nie system bankowy w Polsce jest prymitywny tylko Polacy są bardzo konserwatywni wobec kredytów. Te całe cuda na kiju w wielu krajach to zaciągnięte kredyty które pompowały gospodarkę. Teraz jak trzeba spłacać jest dramat.
Zgłoś komentarz
Do Pomorza : No więc właśnie o to chodzi. Jeżeli zaś supernowoczesny system bankowy USA doprowadził we wrześniu 2008 do tego do czego doprowadził, to na cholerę komu taka nowoczesność ?
No, ale tak to już jest, gdy ktoś swoje wnioski opiera wyłącznie na analizach gazetowych.
Zgłoś komentarz
Pomorze: pewnie powiem ci sensacje, ale ostatecznych danych za 2009 rok nie ma, i nie bedzie az do jesieni 2010. Ale to tylko w Polsce operuje sie nie sprawdzonymi danymi (jak np za rok 2008), tylko „widzimisie” za 2050. No to powodzenia z tymi fantazjami o potentacie gospodarczym. Ja mieszkam tu i teraz, a nie w roku 2050
Zgłoś komentarz
Teraz okazuje się, że danych „ostatecznych” za rok 2009 nie ma i nie będzie do jesieni. Tym niemniej świadomy tego Vidog z triumfem ogłasza w poscie numer 29 (i w kilku innych) koniec recesji gospodarczej na Litwie właśnie na podstawie danych statystycznych ogłoszonych wczoraj przez kompetentny urząd litewski.
Nie wiem wobec tego na co nasz „przyjaciel” jeszcze liczy ? Czy na to, że owe mityczne dane „ostateczne” będą całkowicie odmienne od danych ogłoszonych wczoraj przez litewski urząd statystyczny ? Jeśli tak, to kto tutaj żyje fantazjami ?
Zgłoś komentarz
59.Vidoq, Styczeń 30, 2010 at 21:32 -
„W rozwinietych panstwach nikt zmiany kwartalu do poprzedniego roku nie liczy, tylko do poprzedniego kwartalu ”
co za aparatczyk buuu hahahahahahaha
to znaczy ze cala UE jest „niedorozwinieta” wg. ciebie bo ona liczy. Kochany Litwa poleciala optymistycznie 20% pkb takie fakty i tego nie zmienisz choc zycze im jak najlepiej mimo ze w rzadach zaczynaja dominowac faszysci a faszystowski system edukacj przesladuje mniejszosci i wychowal juz pokolenie zagubione co ma owe mniejszosci przesladowac. Wylejs sobie na glowe szklanke zimnej wody wtedy pogadamy. – skad wy ich bierzecie ? nawet bojowki internetowe maja „kryzys” na litwie he he he
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
Vidoq się przejęzyczył. Chciał powiedzieć, że z danymi za rok 2009 zaznajomi się dopiero jesienią 2010r, kiedy wyjdzie na następną przepustkę z sanatorium w Nowej Wilejce…
Zgłoś komentarz
Krzysztof: jezeli ty nie rozumiesz, jakie ma znaczenie wzrost PKB od dwoch kwartalow, i jak to sie przelozy na wskaznik za 2010, to mi cie po prostu zal. Nawet jak ostatecznie Litwa bedzie miala -15% za 2009 i tak sredni wzrost ostatnich 10 lat bedzie 1.5 razy szybszy niz w Polsce. To kogo ty probujesz oszukac? Czy po prostu wylewasz swe kompleksy z powodu zacofania twej „wyspy stabilnosci”, ktora jest na tyle stabilna, ze praktycznie nie rosnie? 4% dla „emerging market” – to jest smiech na sali i wstyd. Takim tempem Niemcow dogonicie za 100 lat albo wolniej
Zgłoś komentarz
Vidoq: A jaki Litwa z Euro jako walutą będzie miała wzrost gospodarczy?

Chyba zapomniałeś że Litwa straciła atut własnej waluty…
Zgłoś komentarz
Prawdę mówiąc, Vidoq na tym forum rozmienia swe niezaprzeczalne talenty na drobne. A mógłby na przykład wspomóc innego światłego euro-ekonomistę, niejakiego Szemeta (wskaźnik -2!!!) w nakłonieniu euro-kołchozu do nałożenia na Polskę obowiązku podwyżki stawki vat-u, tylko po to by litewskie świnie (inaczej trzoda chlewna) miały się dobrze….
Zgłoś komentarz
Vidoq, Styczeń 30, 2010 at 23:05 -
Broda: to co tam z “przecietnym rostem 8-9 proc rocznie”? Obesrales sie, ale wstyd ci sie przyznac?
ty sie naucz czytac co agentow na litwie nie stac na jednego dobrego nauczyciela polskiego – to co z was za hitlerowcy ? wy banda zwyklych faszystow i to nie dorobionych jestescie …
napisalem ci sieroto lata 2003-2009r zeby pokazac ze sie mylisz a mowa byla o latach 1990-2009 i w latach 90tych byl wzrost pkb na poziomie 12% jak maja to gospodarki rozwijajace sie a pozniej no nie ma sily musi byc deczko wolniej ale nikt nie widzial spadkow po 20% Mimo ze nie jestem zwolenikiem polityki gospodarczej w PL co ma miejsce od 20 lat to litwa jest 100 lat za ogonem UE. Gdyby nie skandynawia psy by tam tylkami szczekaly taka prawda. Podaj mi jedna litewska firme co sie liczy w regionie choc 1dna. Albo jedna w 100 w europie. jedna – znasz taka ? Jedno co potraficie to przesladowac mniejszosci jak banda faszystow .Tyle w temacie
Zgłoś komentarz
Pomorze: Litwa zrezygnowala z wlasnej polityki monetarnej w kwietniu 94 roku, to wiec bylo blisko 16 lat temu. A mimo tego ma wzrost gospodarczy blisko 2 RAZY wiekszy od Polski. Wyglada na to, ze niektorym ani wlasna polityka monetarna, ani jeszcze cos NIE POMAGA, bo jestescie po prostu NIEZARADNI
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
Vidoq, może kilka swoich odkrywczych komentarzy zamieściłbyś pod artykułem „walec bezrobocia nabiera rozpędu”?
Zgłoś komentarz
Czeslaw: pewnie nie wiedziales, ze Polska zawsze miala (i nawet teraz ma) wieksze bezrobocie niz Litwa? I u was w Polsce ludzie chyba moga tyko marzyc o takim „walcu bezrobocia”?
Zgłoś komentarz
77.#
Vidoq, Styczeń 30, 2010 at 23:54 -
„Broda: twierdziles, ze Polska ma “8-9 proc wzrostu rocznie”. Okazalo sie, ze ma 4%. O czym my gadamy, oligofrenie?”
wroc do posta w ktory twierdzilem i odczytaj ze pisalem o okresie „1990-2009″
a pozniej policz.
coz, co bys nie wywijal prawa ekonomii nie zmienisz gospodarki rozwijajace rozwijaja sie szybciej a bardziej rozwiniete wolniej.Wieksze wolniej a mniejsze szybciej z regoly choc litwa te zasade zdykredytowala leca na twarz 20 % w dol. Tak prawda takie dane – co jak fakty ci sie nie zgadzaja to „tym gorzej dla fakow” otrzezwiej
i mam do ciebie Vidoq jedno pytanie ty zyjesz na liwtie czy w PL ?
Zgłoś komentarz
Vidoq, Styczeń 30, 2010 at 23:53 -
Pomorze: Litwa zrezygnowala z wlasnej polityki monetarnej w kwietniu 94 roku, to wiec bylo blisko 16 lat temu. A mimo tego ma wzrost gospodarczy blisko 2 RAZY wiekszy od Polski. Wyglada na to, ze niektorym ani wlasna polityka monetarna, ani jeszcze cos NIE POMAGA, bo jestescie po prostu NIEZARADNI
buhahahahahahahaha – zrezygnowala ? w jakim sensie – uprawisz jakas „nowoekonomie” nie no koles leja wam tam w agencji za duzo kawy albo czyms cpaja na noc – „zrezygnowala” otworz portwel i przeczytaj co napisane jest na banknocie he he he a to dobre
p.s. „2 razy wiekszy od polski” nie wiedzialem ze -20% jest wieszke niz + 1,7% albo + 2,8 wieksze jest niz + 5%
nie no rece opadaja polej sie woda chlopie
Zgłoś komentarz
Do Vidoq
Cytam od czasu do czasu Twoje posty i craz bardiej upewniam się w przekonaniu, ze i tak jesteś Polakiem zlitaunizowanym. Litwa jako taka nie istnieje już od wielu wieków. Jest Żmudź, kórej poprawiliście aż w 30 proc. język i tak się stał on językiem litewskim. Litwa obecna to sztuczny, jałtański – także, twór.
Prawdziwa Litwa, która kilka wieków temu się polonizowała to Białoruś, Wołyń.
Teraz gdy nie ma ZSRR sracie się z tą swoją państwowościa i nie wiecie komu zaleźć w tyłek. Pokory Vidoq, pokory. Wszystko można ugrać, ale trzeba w to wierzyć. Obecna Litwa wraca do pogaństwa i to też błąd, który zrozumiesz, leżąc gdzieś na wiejskim cmentarzyku. Życze jednak Tobie dobrze. Jesteś „walczak”. Miej jeszcze na tę Twoją wojenkę argumenty, solidne, konkretne, podparte faktami, historią. Ta ostatnia, tak jak matematyka – nie daje sie oszukać.
Zgłoś komentarz
ViP; a bialych konikow przed snem tez widzisz? Jaltanskich czy jeszcze jakichs?
Zgłoś komentarz
Vidoczku, już raz obesrałeś się, że Polska ekonomika wkrótce zacznie padać i zatknij się bo jesteś ZEREM. I mówię ci to konkretnie, jeżeli masz chęć ze mną spotkć się to podaj dzień in godzinę….
Zgłoś komentarz
Drodzy internauci,
dajcie odpocząć temu pokręconemu agentowi. Toż to widać, że goni resztkami. A braku rozsądnych argumentów ucieka się do personalnych ataków. Pewnie wie, co robi. Jak przyjdzie na Litwie do rozruchów, to w pierwszej kolejności ludzie dobiorą się do takich nędzników opływających w luksusy i pasaących się na ludzkiej krzywdzie, próbujących im wmówić, jak to jest na Litwie wspaniale.
Zgłoś komentarz
piotr, Styczeń 31, 2010 at 07:02 -
oby nie doszlo Piotr oby nie doszlo. Tak ze swoimi znajomymi Litwinami za granica mam okazje porozmawiac i powiem Ci ze jak maja dostep do informacji tego co sie dzieje na Litwie to jest im wstyd czesto ze w ich kraju mniejszoci sa przesladowane a oni tu zostali przyjeci „jak swoi” i wspiera sie ich mniejszosc.
Zgłoś komentarz
No i okazało się, że dla Vidoka „wzrost” -15 jest większy niż +1,7. Tylko pogratulować rozsądku !
Zgłoś komentarz
Senbuvis:
Nie bardzo rozumiem, co ma patriotyzm wspólnego z oceną gospodarki – polskiej czy jakiejkolwiek innej. Pan uważa, że o polskiej gospodarce powinni wypowiadać się tylko polscy patrioci, wymachując przy tym flagą?
Mógłby podobnie i niesentymentalnie ocenić Litwę i gospodarkę litewską, gdybym ją lepiej znał. A znam ją na tyle, żeby powtórzyć powszechną opinię, iż Litwa miała lepszy plan rozwoju od Polski. Plan Litwy był taki, żeby zaciągnąć znaczne kredyty w walutach obcych, finansując nimi m.in. przemysł, który z eksportu spłacałby kredyty. I działało to dobrze, Litwa rozwijała się dalece szybciej niż Polska do roku 2008. Niestety Litwa miała pecha, gdy w Stanach zaczął się kryzys finansowy, potem gospodarczy, który szybko dotarł do Europy i położył eksport litewski na łopatki. Eksport litewski spadł z 24 miliardów dolarów w 2008 do 15 rok później.
Porównując Polskę do Czech. Po upadku komuny Czechy były na nieznacznie wyższym poziomie rozwoju od Polski, a obecnie są zamożniejsze o 1/3.
krzysztof:
„Skoro nasz system bankowy jest “prymitywny”, to dlaczego głównie dzięki niemu Polska przetrwała kryzys ? Jakaś prymitywna logika.”
Dlatego, że polskie banki nie uczestniczą w globalnym systemie bankowym, gdzie handluje się skomplikowanymi instrumentami finansowymi wartości trylionów dolarów. Więc kryzys w tym systemie polskich banków nie objął. Polskie banki ograniczają się do najprostrzej bankowości, do pobierania wkładów oszczędnościowych ludności i udzielania zwykle niskich pożyczek. Proszę zwrócić uwagę, że 80% polskich banków to tylko lokalne filie wielkich banków zagranicznych. Sporo tych banków ucierpiało w kryzysie, ale ich polskie filie nie były w to finansowo wmieszane.
Zgłoś komentarz
Astoria: Straszne straszności Waść wypisujesz.Zmartwił mnie strasznie pech litewskiej gospodarki która to po kryzysie USA załamała swój eksport.Wyjąśnij nam dlaczego temu bałtyckiemu tygrysowi zaczęły tak szybko wypadać zębiska,a i pazury po wizycie u lekarza/zmiana rządu/wstyd pokazać? Piszesz że litewski eksport w 2008r.spadł z 24mld.do 15mld.w 2009r.To również zasmuca.Dlaczego nie napiszesz o litewskim rynku wewnętrznym i jego popycie?Przecież mógł zapobiec tej katastrofie.Zapomniałeś zapewne o „genialnych” pociągnięciach litewskich ekonomistów.Zapomniałeś dodać że głownym eksportem z Litwy są produkty mineralne – ok.27,5%.W tym od 5% do7% to jest torf.Główne bogactwo kraju a pozostałe to produkty…..”PKN ORLEN”.Tej rafinerii co to nie ma złóż a jednak z dopłatami z UE daje litewskiej gospodarce ponad 20% jej rocznego PKB.
Jeszcze jedno:Wciągu 10 miesięcy 2008r.wartość litewskiego eksportu do Polski wyniosła 785,3mln.euro. Zaś import z Polski to:1813,8mld.euro.Jest ponad 1mld.euro nadwyżki.Ze wstępnych wyliczeń również rok 2009 może być podobny.Nie policzono prywatnego „importu” zwykłych obywateli robiących zakupy systematycznie w RP.Również gospodarka litewska będzie miała duży problem w 2010r.po zamknięciu EA w Ignalinie.Z tego tytułu odpadnie też eksport energii,ale co tam,jak pech to pech.
Zgłoś komentarz
Astoria
ański wywód na zasadzie: ” Nie kijem, tylko pałą”. Jak można twierdzić, że dzisiejszy światowy system bankowy jest sprawny, skoro spowodował światowy kryzys ? Te wasze banki, przeprowadzające wielce „skomplikowane” operacje finansowe wygenerowały państwową pomoc w wysokości miliardów dolarów. I to ma się nazywać zdrowy system bankowy ! Logika jak u Vidoka.
Zgłoś komentarz
Astoria : Jeszcze co do porównań czeskich. Zapomniał Pan, że „po upadku komuny” nie było Czech jako państwa. Czechosłowacja zawsze składała się z dużo zamożniejszych Czech oraz z dużo biedniejszej Słowacji. To był jeden z zasadniczych powodów zgody Czechów na rozpad Czechosłowacji. Czechy były od czasów Austro-węgierskich, a nawet wcześniejszych, znacznie bogatsze od Polski.
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
Nadużywasz terminologii psychiatrycznej Vidoczku. Widać, że nabyłes swieżą wiedzę w Nowej Wilejce i wszędzie, gdzie się da, wstawiasz tego „oligofrenika”, chociaż bez ładu i składu.
Co do poziomu PKB : Jeżeli przyjmiemy, że poziom PKB na Litwie w roku 2008 był równoważny liczbie 100, to w roku 2009 tenże poziom PKB na Litwie był równoważny liczbie 85 i od takiego poziomu będzie badany dalszy wzrost lub spadek PKB. Nic na to nie poradzę, ale tak własnie jest. Spotkała was ekonomiczna klęska i żadne zaklęcia ani grubiaństwa nic tutaj nie pomogą.
Zgłoś komentarz
Vidog
Wierzę Ci
Ale skoro jest tak dobrze
to dlaczego jest tak żle?
Zgłoś komentarz
>>>>>teraz Polska jest o 20% biedniejsza od Litwy
O Qrwa, na podstawie czego Waść wnioskujesz? Radzisz wszystkim włożyć okulary, chyba już całe forum musi udać się do okulisty. A jak już włożymy, zauważymy jaki świetny przemysł na Litwie, coraz lepszy, coraz więcej produkuje i coraz więcej powstaje zakładów, ulice coraz lepiej się oświecają, procent emigracji minimalny w porównaniu do polskiego, bezrobocie się zmniejsza, przyjemnie spojrzeć na urobione pola litewskie, szczególnie swietlana przyszłość czeka litewską wieś po zmniejszeniu pomocy UE za kilka lat. Żeby obronić litewski raj, Litwa, podobno, ma zamiar wzmocnić obronność, demokrację litewską będzie bronił aż jeden czołg i , o zgrozo, jeden myśliwiec. Perspektywy rozwoju są przepiękne, ponieważ ma rozwijać się najmocniejszy sektor twórczego narodu litewskiego-litewska kałba, gdzie obserwuje się praca geniuszu narodowego, nawet hamburgery zwą się, jako u jedynego narodu, mesainisami, -największe osiągnięcie na skalę światową w ciągu ostatnich 20 lat. Litwa świetnie wyszła na skierowaniu swojego cywilizacyjnego parcia na Zachód, bo przez Skandynawię, byle nie przez Polskę, teraz dziesiątki tysięcy litewskich patriotów miało świetnie uregulowaną swoją politykę pieniężną i teraz z patriotycznym biciem serca czeka na zwrócenie swojego braterskiego dlugu dla braci wikingów, którzy coraz częściej perswadują pograć w niewinną, nabierającą popularność grę-eksmisję. Co dotyczy gier, Litwini są nie do pokonania i są najlepsi na świecie, mając cały pion pajaców od Valinskasa do Antanelisa nawet w najwyższych urzędach, co rokuje jeszcze szybsze tempo rozwoju. Ze źródeł miarodajnych wiadomo, że przyśpieszenie gospodarki Litwy jest współmierne do zadośćuczynienia pragnień wielkich fachowców-Garszwy i Songajły. Więc, ludzie dobrze poinformowani, oczekują, że Polska wkrótce będzie biedniejsza nie o 20%(to są dane polonofila-pesymisty Vidoqa), ale chyba o 200%.
Zgłoś komentarz
Oleniszki,
szkoda atrament na tego prymitywa. Kto to taki, to,słychać, widać i czuć… .
Zgłoś komentarz
Krzysztof: A jak przyjmiemy poziom 95 za 100, to PKB w 2009 roku wyniesie 350. I co dalej? Bedziesz i dalej manipulowal liczbami nie odpowiadajac na zasadnicze pytanie: czemu taki „potentat gospodarczy” Polska z super-duper polityka gospodarcza nadal jest karlem ekonomicznym i rosnie chyba najwolniej ze wszystkich nowych czlonkow Unii? Jeden rok (2009) zupelnie nie odmienia ani dlugoterminowych tendencji, ani marnych polskich „osiagniec”, jezeli o takich w ogole mozna rozmawiac
Zgłoś komentarz
Do Vidog: Po pierwsze-nie ubliżaj,bo ja ci tego nie robię.Po drugie :napisałem „razem z dopłatami z UE daje ponad 20% rocznego PKB Litwy”.Podatki „ORLENU” + dopłaty z UE do takich sektorów gospodarki jak rolnictwo,energia odnawialna,szybki internet na wsi itd. daje razem ponad 20% litewskiego PKB.Dopłaty z UE są zaliczane do rocznego PKB.Cóż interpretacja twoja niczym nie odbiega od interpretacji p.Azubalisa na temat polskiego szkolnictwa.
Zgłoś komentarz
Vidoq, Styczeń 31, 2010 at 10:52 -
jestes nie reformowalny
1. srednia w latach 2001-2009 wynosi 4,7 a w latach
1990-2009 7,8
srednia Niemiec w latach 2001-2009 wynosi niecale 2 % czyli wg. cieebie to zacofany kraj
co do czech panowie ochloncie. Czechy od konca XVIIi wieku za sprawa zaborcy mialy gospodarke bardziej rozwinieta. Wyjatkiem sa tu lata IRP 1918-1939r. gdzie polska z PKB wielkosci berlina zrobila ogromny skok gospodarczy stajac sie 5 gospodarka w europie jesli chodzi o PKB i 3cia jezeli chodzi o eksport.
lata komuny Czechy mialy to szczescie ze Rosja olala ich gospodarke ba nawet doplacala od czasu do czasu. Zas Polska byla krowa dojna ze przypomne slynny dowcip z tamtych lat:
Pod koniec lat sześćdziesiątych krążył taki dowcip o Polskiej współpracy z ZSRR, że Polska wysle 100 tysięcy ton wieprzowiny, a oni nam w zamian 100 tysięcy par butów …………do podzelowania.
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
poza obrazaniem mnie personalnym podajesz tzw. „oficjalne dane” ktore nie uwzgledniaja produkc pkb w tzw. „szarej strefie” Wiekszosc krajow w kalkulacji pkb uwzglednia jej wplyw ale w Polsce jak pamietasz od czasow Balcerowicza szacunki PKB nie uwzgledniaja „szarej strefy” bylo to poczatkowo podyktowane tym ze reformy finasowe Balcerowicza kosztowaly utrate ok. 1,5 mln miejsc pracy w sektorze prywatnym. Szacuje sie ze ponad 80% w/w przedsiebiorcow przeszla przed wysokimi podatkami (rowniez posrednimi – ZUS) do szarej strefy.
W litewskich sluzbach dobrze przecie wiecie ze ponad 30% polskich takowkarzy z powodu ze ZUS jest nizszy na litwie ma tam porejestrowane firmy a reszta (ta co miala kawalek ziemi) jest na KRUS-ie (ubezpieczeniu rolniczym)
i najwazniejsze drogo agencie obecnie (optymistycznie) szacowana szara strefa w polsce stanowi minimu 30% gospodarki choc Centrum im. Adama Smitha szacuje je na blisko 43% pkb gospodarki.
http://www.smith.org.pl/pl/
http://www.bezrobocie.org.pl/x/342561
p.s. napisales mi tu o „litewskim przemysle budowanym za waluty obce” czy mozesz mi podac jakies nazwy liczacych sie litewskich firm ?
Zgłoś komentarz
swoja droga to jakis plus dla was tam na litwie ze litewskie sluzby do mieszania w polskiej mniejszosci musza zatrudniac Polakow z tej ze mniejszosci
jak widac maja nakaz monitoringu nawet w niedziele. A sztuka manipulacji danymi podniesiona na poziom gebelsa czy stalina
ot taki szczegolik chlopak pominol ze w polsce nie uwzglednia sie w pkb szarej strefy od 15 lat – nie wiedzial
? watpie. Podobnie jak bezrobocie w Polsce liczone polskim systemem jest kilka pkt. wyzsze niz systemem UE. – a co moze nie wiesz ? he he pozdrowienia dla chlopaczkow po drugiej stronie sluchawki
Zgłoś komentarz
Dajcie spokoj Vidoqowi, niech sobie odczynia te swoje GUSła. Jedno mnie tylko ciekawi, skoro na Litwie tak dobrze, to czemu tak dużo Litwinów zarabia na życie w pogrążonej kryzysem Polsce?
Zgłoś komentarz
Czesław57, Styczeń 31, 2010 at 14:42
widzisz czeslaw, z polska gospodarka tez nie jez za rozowo. Ja przede wszystkim od czasow reform balcerowicza trapia wysokie (najwyzsze w tej czesci regionu podatki) Nie wiem czy wiesz ale po upadku komuny w latach 1990-1993r w polsce powstalo prawie 7 mln miejsc pracy w sektorze prywatnym. Europa zachodnia zglupiala jak zobaczyla wyniki. Ale spowodowalo to ogromny wzrost popytu a co za tym idzie hiperinflacje. No i niestety prof. Balcerowicz zamiast wprowadzic co planowal czyli podatek liniowy przywalil podatki na poziomie prawie 70% (wliczajac parapodatki. Do dzis cierpia na tym polscy przedsiebiorcy. Nie wim czy wiesz ale ZUS (ubezpieczenie emerytalno-spoleczne) w polscce to minimum 230 euro m/c MINIMUM.
a w polsce mozna poprostu lepiej zarobic i tyle stad ta emigracja z Litwy. I nikt nie ma nic przeciwko. U mojego sasiada pracuja para mlodych Litwinow, mili ludzie nie mowia co prawda po polsku i maja jakis „dziwny” dziurawy angielski ale mozna sie dogadac
Zgłoś komentarz
Panie, panowie,
nie dajcie się odciągnąć od kwestii zasadniczej, czyli wyznaczenia do sprawowania urzędu szowinistycznie nastawionego wobec Polaków osobnika, co, samo w sobie, już przynosi Litwie wstyd.
Zgłoś komentarz
Rzad Litwy juz dawno zdeklarowal sie,jako wrog Polski i Polskosci.Pora przyjac to wiadiomosci,bez wzgledu na tricki i puszczanie oka.Przez najblizsze 25 lat,nie widze szans.Chodzi tylko o Polakow tam mieszkajacych.Oni tam musza wiedziec,ze my tu,o Nich pamietamy i wspieramy.
Zgłoś komentarz
grzesiek, Styczeń 31, 2010 at 15:08 -
za cos takiego w polsce poleccial by rzad media by go zjadly patrz -LPR ktory choc „walniety” to nawet 10% takiej nienawisci do mniejszosci nie realizowal – a jak media na litwie reaguja na te nienawisc i przesladowanie mniejszosci ?
Zgłoś komentarz
Nie bardzo rozumie o co tu chodzi.Patrząc na demografie Litwy i emigrację nie wchodzę w szczegóły kto jest litwinem a kto polakiem.Za 50 lat kłócić się będą w domu starców czy ktoś nazywa się Kowalski czy Kowalskis.Obsługa białoruska rosyjskojęzyczna tak jak pozostała ludność litwy będzie miała to gdzieś.Mieszkam w polsce wiec może mi to wytłumaczyć mieszkający tam litwin i polak.Polska będzie liczyła około 20 mln.
Zgłoś komentarz
p.s. Vidoq ma czesciowo racje. A mianowicie rzad Litewski jest zdecydowanie bardziej przyjazny przedsiebiorac biorac pod uwage system podatkowy czy wspieranie wlasnej przedsiebiorczosci. Tu nie ma 2ch zdan. Ow obecny sukces poslkiej gospodarki polegajacej na tym ze nie poleciala jak inne o 20% w dol to tylko i wylacznie zasluga polskich przedsiebiorcow TYLKO I WYLACZNIE ktorzy wbrew rzadowym dzialaniom od 20 lat zdolali tak zreformowac swoje przedsiebiorstwa ze sa one wysokokonkurencyjne.
ale to inna bajka jak ktos jest zainteresowany ponizej podaje adres ciekawego bloku z prowadzonego przez prezesa Centrum Adama Smitha:
http://www.blog.gwiazdowski.pl/
p.s.2: jakby ktos z Polakow zyjacych na Litwie moglby mi odpowiedziec na pytanie o stosunek mediow do nagonek rzadowych na Litwie na mniejszosci narodowe. – jak kto wyglada. W Polsce taka nagonka konczy sie zwykle smiercia polityczna takiego oszoloma. poprostu media go rozszarpuja i w najlepszym wypadku konczy jako „idiota polityczny” a jak wyglada to na Litwie ?
pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Zgłoś komentarz
Panie administratorze, czy byłby pan łaskaw usunąć tę kanalię z forum. Zaczyba coraz bardziej śmierdzieć. Myślę, że mój punkt widzenia podziela większość internautów.
Zgłoś komentarz
Broda,
nie ma o czym mówić. U nas mniejszości mają jak w siódmym niebie.
Zgłoś komentarz
Litwin tu w całej typowej krasie- jak żywy! Czy jeszcze ktoś nie widzi czym jest Litwin?
Zgłoś komentarz
Vidoq, Styczeń 31, 2010 at 16:04 -
koncze z toba dyskusje.
a dla zainteresowanych proponuje porownanie litewskiej szarej strefy ktora szacowana jest na mniej niz 12% i wliczana do PKB i polskiej szacowanej srednio na 30-40% i nie wliczana do PKB od ponad 15 lat. A idiotow panowie agenci znajdzcie sobie gdzie indziej
ja jednak jak ktosby by laskaw poprosze ponownie o odpowiedz jakby ktos byl na tyle mily i odpowiedzial mi na nw. pytanie:
p.s.2: jakby ktos z Polakow zyjacych na Litwie moglby mi odpowiedziec na pytanie o stosunek mediow do nagonek rzadowych na Litwie na mniejszosci narodowe. – jak kto wyglada. W Polsce taka nagonka konczy sie zwykle smiercia polityczna takiego oszoloma. poprostu media go rozszarpuja i w najlepszym wypadku konczy jako “idiota polityczny” a jak wyglada to na Litwie ?
Zgłoś komentarz
Komentarz usunięty.Użytkownik Vidoq otrzymuje bana za stałe łamanie regulaminu w punkcie 2.2.
Zgłoś komentarz
Vidoq : Twoje pierwsze zdanie w poscie numer 100 jest kompletnie bez sensu. 95 to nie 100, ani 350.
Spadek waszego PKB był 15-procentowy niezależnie od tego jaką liczbę przyjmiemy za 100. Jeśli, przykładowo za 100 przyjmiemy liczbę 800, to 85 % od tej liczby będzie stanowiło 680. Jeśli za 100 przyjmiemy liczbę 400, to 85 % od tej liczby będzie stanowiło 340.
Krótko powiedziawszy w roku 2010 startujecie z pozycji 85 % wartości waszego PKB z roku 2008.
I nawet gdyby wasz sukces gospodarczy w roku 2010 przełożył się na wzrost 10-procentowy w skali rocznej ( założenie li tylko teoretyczne, bo praktycznie niemożliwe do zrealizowania), to odpowiednio do moich przykładów osiągnęlibyście PKB obrazowany liczbami 748 lub 374. W dalszym ciągu poniżej wyjściowych liczb 800 lub 400.
Na tym polega wasza ekonomiczna porażka, zupełnie niezależnie od wielkości gospodarki Polski, bo to nie ma tutaj nic do rzeczy.
Zgłoś komentarz
Vidoq, Styczeń 31, 2010 at 17:28 -
dostatecznie juz czasu na ciebie zmarnowalem przejrzyj sobie moje posty masz tam linki reszte sobie doszukaj.
a wracajac do tematu:
p.s.2: jakby ktos z Polakow zyjacych na Litwie moglby mi odpowiedziec na pytanie o stosunek mediow do nagonek rzadowych na Litwie na mniejszosci narodowe. – jak kto wyglada. W Polsce taka nagonka konczy sie zwykle smiercia polityczna takiego oszoloma. poprostu media go rozszarpuja i w najlepszym wypadku konczy jako “idiota polityczny” a jak wyglada to na Litwie ?
Zgłoś komentarz
Broda : A na Litwie mieszkają Vidoki. W związku z tym oszołom awansował na ministra spraw zagranicznych.
Zgłoś komentarz
Krzysztof: „porazka gospodarcza” jest to, ze Polska od 20 lat ledwie wloci sie w ogonie panstw – nowych czlonkow Unii. Ze nawet ze spadkiem 15% w 2009 Litwa i tak rosnie blisko dwa razy szybciej od was wg sredniej dlugoterminowej. To dopiero porazka. Bo jestescie po prostu niezaradni
Zgłoś komentarz
Vidoq : Pocieszaj się dalej wzrostem „długoterminowym” i polską niezaradnością. Pewnie pomoże ci to jakoś w dojściu do siebie po najnowszej kuracji w Nowej Wilejce. I pociesz się jeszczs tym, ze 15% spadek oznacza de facto „szybki wzrost”. Co ci szkodzi ?
Zgłoś komentarz
I jeszcze cos. W roku 2009 PKB spadl w Niemczech, Francji, Britanii, Japonii, Stanach i dziesiatkach innych rozwinietych panstw. Czy calkiem niepowazany Krzysztof uwaza, ze caly swiat – jedna duzo porazka, tylko jedyna Polska czolem? Wiecej pokory i mniej pychy, bo wole „gospodarcza porazke” w Niemczech, niz „wyspe stabilnosci” w Polsce, bo i tak wam do Niemiec jak do ksiezyca. Jeden rok troche lepszej statystyki nic w tym nie zmnieni
Zgłoś komentarz
Ad 123: czy naprawde jestes na tyle ograniczony umyslowo, ze nie rozumiesz, ze o dobrobycie panstwa decyduje suma wszystkich wzrostow rocznych, a nie wskaznik za jakis jeden poszczegolny rok?
Zgłoś komentarz
Do Brody:
a nijak nie reagują. Kilka lat temu pewien polityk z Kowna bardzo chamsko wyrażał się o Żydach. Żydzi się o obrazili, a litewskie media stanęły w jego obronie.
O innych mniejszościach politycy mogą sobie mówić co chcą, i nikt im nic na Litwie za to nie zrobi.
Zgłoś komentarz
Teraz już kompletne głupoty Vidoczku wypisujesz. Twoja szowinistyczna nienawiśC do Polski zlasowała ci mózg.
Czy uważasz, że spadek wartości PKB jest gdziekolwiek sukcesem ? czy myślisz, ze w Niemczech, Francji, Japonii itp. pieją z zachwytu nad tym spadkiem, na zasadzie : „Oj ile nam spadło, jak dobrze się stało !” ?
I jeszcze raz, ale już ostatni, zapytam, co ma polska gospodarka do tych spadków PKB ? Co to za punkt odniesienia ? Spadek PKB oblicza się w odnosieniu do jego wartości w zeszłym roku w tym samym państwie, a nie do wysokości PKB w Polsce.
No, ale widzę, że tobie trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste. Pytanie tylko,czy rzeczywiście trzeba ? Ja już sobie dam z tym spokój. Nie jestem psychiatrą.
Zgłoś komentarz
Jeszcze jedno Vidoczku : Kłopot w tym, że ten 15- procentowy spadek w „jednym poszczególnym roku” odnosi się do „sumy wszystkich wzrostów rocznych”, bo od tej sumy jest obliczany.
Zgłoś komentarz
jeszcze jedno Vidoczku : Kłopot w tym, że ten 15-procentowy spadek w „jednym poszczególnym roku” oblicza się od sumy wzrostów we wszystkich poprzednich latach.
Zgłoś komentarz
No dobra, Vidoqu. Jestes niezłym kawalarzem, myślę że internauci porządnie się uśmiali, czytając Twoje analizy ekonomiczne. Zanim napiszesz kolejny post, proponuje Ci przecztać tym razem poważną analizę z Gazety Bankowej pt „Litwa ma kłopoty…:
http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,Pobudzenie-za-165-mld-euro,wid,11897728,wiadomosc.html
Tak przy okazji, moja rada od serca: nie przekraczaj granic śmieszności …
Zgłoś komentarz
Do Vidoq
Fajnie że jesteś.
Litwa ma choć jeden CYRK.
Zgłoś komentarz
krzysztof:
„Jak można twierdzić, że dzisiejszy światowy system bankowy jest sprawny, skoro spowodował światowy kryzys ?”
Globalny system bankowy był sprawny przez kilkadziesiąt lat i przynosił bankom krocie, dopóki nie okazało się, że nikt nie ma nad nim kontroli, że agencje regulujące banki nie mają pojęcia, czym banki handlują. Pojawiły się bowiem nowe, skomplikowane instrumenty finansowe, których ryzykowności nikt nie potrafił oszacować. Przykładowo, pożyczki na domy pogrupowane zostały w wielkie pakiety wartości miliardów dolarów, którymi handlowano, które ubezpieczano, którymi spekulowano za pomocą derywatów, opcji, swapów i innych egzotycznych instrumentów. Bank w Tokjo mógł być właścicielem opcji na ubezpieczenie przez bank w Hamburgu pakietu pożyczek na domy oryginalnie udzielonych przez lokalne banki w Kaliforni. Gdy Kalifornijczycy przestali spłacać pożyczki, gdyż mnóstwo pożyczek udzielono osobom niewypłacalnym, cały powiązany ze sobą system runął jak po sznureczku. Ewidentnie system nawalił, a że polskie filie banków zagranicznych w nim nie uczestniczyły, ich to nie dotyczyło. Trudno to nazwać zasługą polskiego systemu bankowego, raczej miały szczęście, że ograniczały się do prostej, lokalnej bankowości.
Polskie banki to są miniatury banków. Ja mam na ulicy malutki bank spółdzielczy, który ma kilkadziesiąt filii w jednej dzielnicy. I on jest większy od największego polskiego banku.
Względem Czech. To prawda, że przed wojną Czechy były jednym z nazamożniejszych krajów w Europie. Po komunie były nieco zamożniejsze od Polski, ale nie o 1/3. Nie ma nic do rzeczy, że były częścią Czechosłowacji. PKB można obliczyć osobno dla Czech, dla miasta, wsi, a nawet domu, w którym Pan mieszka.
Zgłoś komentarz
Krzysztof: wiedzialem, ze w Polsce nie uczy sie jak liczyc odsetki, wiec ci pomoge.
Wzrost w Polsce od roku 1994 do 2008 – 89.8%. 14 lat, srednia 4.7%
Wzrost na Litwie w tym zez okresie 120.0%, srednia 5.8%
Przezywaj i dalej orgazmy z powodu rzekomych triumfow gospodarczych Polski. Nie bede ci w tym przeszkadzal
Zgłoś komentarz
Do Brody
Litewskie media generalnie nastawieni antypolsko. Nie było wypadku kiedy by stanęli po stronie miejscowych Polakow. Facet może być spokojny – krzywdy mu nie zrobią, a przy okazji dołożą Polakom, bo i „tak dobrze mają i nie wiedzą co chcą”.
Zgłoś komentarz
az dziw bierze, ze tylu madrym ludziom chce sie dyskutowac z jednym porabancem, ktory i tak chyba na sluzbie siedzi… dajta mu spokoj, bo i tak go nawet pies nie przeszczeka… wrocmy do tematu… nie moge usiedziec na miejscu z niecierpliwosci oczekujac pierwszej wizyty tego zdrowego nacjonalisty do Rosji, Izraela, czy nawet Polski… ciekaw jestem jego zachowania sie, czy bedzie tez taki geroj, czy polozy sie plazem? podejrzewam to drugie, bo takie zachowanie sie zwyczajne miernotom politycznym, a ten to na 120 proc. ma to w sobie..
Zgłoś komentarz
Do room:No właśnie.Ciekaw jestem gdzie najpierw się wybierze?
Zgłoś komentarz
Ciekawe, ile ten śmieszny osobnik dostaje za godzinę pracy. Pewnie płacą mu z funduszu przeznaczonego na wydawanie polskich podręczników. Pasożytowanie to przecież ich metoda na wzbogacenie się.
Zgłoś komentarz
Panie Astoria : Dużo słów, treści jakby mniej. Jednak jakąś tam treść można z Pańskiego postu wyłuskać. Tę mianowicie, że „ewidentnie system nawalił”. Skoro zaś „ewidentnie nawalił”, to nie był to ( ostatnimi czasy) wymarzonym systemem bankowym. Nawalił, po prostu nawalił !
Polskie banki są miniaturowe, ale nie nawaliły. Po prostu nie nawaliły ! Nie wszystko co ma gigantyczne rozmiary jest wspaniałe. Dzisiejsze amerykańskie banki z pewnością takowymi nie są.
Co do Czech : Moim zdaniem ma to choć trochę do rzeczy, że były częścią Czechosłowacji. Najlepiej zapytaj Pan o to Klausa, bo w chwili rozpadu Czechosłowacji był premierem, a ja pamiętam jak pogardliwie ( niech bedzie, że z dystansem) wyrażał się wtedy o hamującej rozwój Czech, zacofanej gospodarce słowackiej. Dlatego też Czesi chętnie zgodzili się na tzw. aksamitny rozwód.
Z tym domem w którym mieszkam, to już niskiego lotu zlosliwość. Na Pańskim poziomie zresztą. Wyrównanym, trzeba przyznać.
Zgłoś komentarz
room,
ja też sie dziwię, że komuś chce się z podobnym g….m dyskutować.
Zgłoś komentarz
Astoria, Styczeń 31, 2010 at 18:53 –
napisales:
Polskie banki to są miniatury banków. Ja mam na ulicy malutki bank spółdzielczy, który ma kilkadziesiąt filii w jednej dzielnicy. I on jest większy od największego polskiego banku.
——————–
a jak tam „litewskie banki” w porownaniu z polskimi ?
napisales
Względem Czech. To prawda, że przed wojną Czechy były jednym z nazamożniejszych krajów w Europie. Po komunie były nieco zamożniejsze od Polski, ale nie o 1/3. Nie ma nic do rzeczy, że były częścią Czechosłowacji. PKB można obliczyć osobno dla Czech, dla miasta, wsi, a nawet domu, w którym Pan mieszka.
tu sie mylisz powanie. Zwroc uwage ze polske rosja doila a w czechach inwestowala przez 50 lat. Ta roznica.Czechy na starcie mialy 2 rzeczy do przodu 1. Infrastrukture a 2 dekomunizacje ktorej w PL nie ma do tej pory a teraz juz jest niemozliwa.
Zgłoś komentarz
Do Piotra : On albo pracuje, albo nie pracuje, lecz stara się leczyć swoje dolegliwości. Wiadomo jakiej natury. Być może łączy jedno i drugie. To, wbrew pozorom, też jest możliwe.
Tak czy owak rozpaczliwie stara się wykazać, że 15-procentowy spadek PKB na Litwie, to szalony sukces ekonomistów litewskich.
Zgłoś komentarz
krzysztof, Styczeń 31, 2010 at 20:42
ale co wy z ta „gospodarka litewska” tam jest cos czego wlascieielm nie sa Rosjanie,Szewdzi lub Polacy czy Niemcy cos co sie liczy ? ostanio podobno nawet wlasne gmachy panstwowe zastawiaja take „orly z nich” Ja im zycze dobrze ale jak ktos do mnie (mysle o ich rzadzie) z siekiera bo mam inna narodowosc to i ja mu „paszol won” .Choc ludzi z Litwy tych co pozyli na zachodzie lubie i szkoda mi ich bo jak otrzezwieja z propagandy to cierpia
brat marcin, Styczeń 31, 2010 at 18:23 -
Do Brody:
a nijak nie reagują. Kilka lat temu pewien polityk z Kowna bardzo chamsko wyrażał się o Żydach. Żydzi się o obrazili, a litewskie media stanęły w jego obronie.
O innych mniejszościach politycy mogą sobie mówić co chcą, i nikt im nic na Litwie za to nie zrobi.
napisz ze zartujesz, no przyznam ze ci nie wierze to niemozliwe zeby tak media zachowywaly sie w unii…. Do polityki rozne oprychy moga wejsc ale jak media tak sie zachowuja to wy zyjecie w faszystowskim kraju. Wspolczuje mniejszocia .. to straszne ONZ i UE musi sie koniecznie zajac typowym litewskim faszyzmem i zydorestwem, rusozerstwem, polakozerstwem
to okropne
Zgłoś komentarz
Wzrost gospodarczy na Litwie jest dla Polaka tak interesujący jak populacja jeży na Kamczatce. Litwa jest państwem,które definiuje się przez antypolonizm i na szczęście dzisiaj nikt już sentymentów do tych leśnych ludzików nie przejawia. Polaków interesuje jedynie Litwa Środkowa, ze względu na zwartą terytorialnie polską większość na tym terenie.
Zgłoś komentarz
krzysztof:
Staram się pisać jak najbardziej przystępnym językiem, ale jeśli i to nie pomaga, nic nie poradzę.
Z Pana domem to nie była żadna złośliwość – nie mam pojęcia w jakim domu Pan mieszka i nic mnie to nie obchodzi. To ilustaracja skali, że PKB można mierzyć w dowolnie małej skali.
Ogólna refleksja po tych komentach użytkowników – racja jest po stronie Vidoqa, a po stronie większości polskich komentatorów – dominuje napuszona patriotyczna głupota. To bardzo przykra dla mnie konstatacja. Większość z państwa jest kompletnymi ignorantami.
Zgłoś komentarz
Panie Astoria : Niech Pan będzie bardziej uprzejmy i nie tłumaczy mi pewnych rzeczy w sposób łopatologiczny, a na dodatek przewrotnie. Teoretycznie bowiem był to przykład na to, że PKB mozna mierzyć w dowolnej skali. Praktycznie nikt rozsądny nie oblicza PKB w skali jednego domu, w zwiazku z czym była to czysta złosliwość, choć jak powiedziałem, nienajwyższych lotów.
Co do tzw. ogólnej refleksji : Ani Vidoq ani Pan nie potraficie argumentować logicznie. Wiem wprawdzie jaką tezę usiłujecie – na różne sposoby – udowodnić, ale wasza umiejętność dowodzenia słuszności swoich racji pozostawia bardzo wiele do życzenia. Dosłownie każdą Pańską oraz Vidokową wypowiedź można sensownie podważyć, wykazując brak logicznej spójności.
Co do pańskich wywodów, to oczywiste jest, że system bankowy, ktory zawiódł w takiej skali, daleki był od doskonałości, zaś banki, które kryzysu tego nie wygenerowały sprawdziły się w praktyce dużo lepiej.
Co do Vidoka, to przy uporczywym wykazywaniu, że Litwa do niedawna rozwijała się szybciej niż Polska, za Boga nie potrafi poradzić sobie z tym, że niezależnie od tempa dotychczasowego rozwoju, zanotowany ostatnio 15-procentowty spadek to bardzo duża porażka litewskiej gospodarki.
Być może jednak zbyt wiele oczekuję od takich dyskutantów jak Pan i Vidoq.
Zgłoś komentarz
do Astoria:
zabawa statystyka powoduje do niczego nie prowadzi … Kondycja gospodarcza Litwy jest taka, że Wasz rząd chce zwiększać VAT na żywność w Polsce (sic!). Widać na Litwie już więcej sp(…) się nie da
Zgłoś komentarz
krzysztof:
Argument Vidoqa jest taki – jak go rozumiem – że to, iż cała Europa miała spadki PKB z powodu kryzysu, a Polska mały wzrost, nie ma większego znaczenia w szerszej perspektywie. Zamożne kraje Europy już zaczynają wychodzić z kryzysu, a Polska, mimo chilowego korzystnego zrządzenia losu i wzrosu, i tak pozostanie za nimi daleko, daleko w tyle. Polska doścignie Niemcy za dwa pokolenia, przy w miarę korzystnym dla niej klimacie gospodarczym i takich przyrostach PKB jak dotychczas. A przy mniej korzystnym, to może w przyszłym wieku, albo nigdy. Polska się rozwija za wolno, bez planu, z przypadku, pod wodzą polityków ignorantów (Kaczyńscy) i tchórzy (Tusk), którzy, wraz z poprzednikami (prócz Balcerowicza)nie potrafili zreformować kraju i rozwinąć mu skrzydeł.
Tyle że argument Vidoqa nie za dobrze pasuje do Litwy, która faktycznie miała całkiem niezły przyrost wcześniej, ale kryzys odbił się na niej szczególnie dotkliwie, podobnie jak na Łotwie, i będzie za niego płacić niskim wzrostem przez wiele lat.
Zgłoś komentarz
Małe kraje, jak bałtyckie, by coś znaczyć, muszą być zamożne w PKB na głowę, bo w PKB całej gospodarki będą zawsze miniaturami, w porównaniu np. do Rosji. A już teraz statystyczny Rosjanin, mimo że biedak relatywnie do Niemca, jest zamożniejszy od Litwina, i będzie najpewniej przez najbliższe 4-5 lat.
Zgłoś komentarz
Do krzysztofa:Niektórzy myślą że ich „geniusz” ekonomii powala.Najlepiej ich zostawić w błogim przekonaniu że mają rację.Czas zweryfikuje.Nawet szybciej niż myślimy.
Zgłoś komentarz
Szanowna Społeczna Rado KW
Przypominam, iż obecnie jest czas rozliczeń podatkowych, więc KW mógłby zamieścić info o koncie dla Polaków na Litwie na które mogli by przelewać procent od podatku by wesprzeć KW, natomiast dla Polaków w Polsce należałoby podać numer Konta Stowarzyszenia Wspólnota Polska by mogli przekazać 1% podatku.
Dodatkowo dobrze by było pilnować na bieżąco sprawy związanej z TVP Wilno, bo jak cały czas będzie nacisk na nowy zarząd TVP przez polityków i opinię publiczną to może by coś zaskutkowało w tym temacie.
Pozdrawiam
Podlasiak
Zgłoś komentarz
No to kolejny dowód jak infantylne są poglądy Prezydenta Kaczyńskiego nt. politycznych przyjaźni oraz realiów na Litwie, Ukrainie (a niezadługo – na Białorusi). Juszczenko pokazał kim jest. Teraz pani Dalia. Kiedy polskie „elity” otrząsną się z zaczadzenia „mitem giedroyciowym” ? Gdy znów powstaną SS Galizien, Biełaruska Samoachowa albo Szaulisi ?
Zgłoś komentarz
Porównując Polskę do Litwy, dochodzimy do swoistego paradoksu. Litwa prowadziła dalece lepszą, inteligentniejszą politykę gospodarczą od Polski, ale miała pecha do kryzysu światowego. Polska, prowadząc głupią politykę, lub raczej nie prowadząc żadnej polityki, ale wegetując od jednego do drugiego nic nierąbiącego rządu, miała przy tym szczęście w kryzysie. Gods must be crazy
Zgłoś komentarz
Astoria,
a co o gigantycznych bankach amerykańskich i ich hipernowoczesnych instrumentach finansowych myśli prezydent Obama? Tak tylko pytam…
Zgłoś komentarz
Pech to jest wtedy jak byk w studnię narobi,bo ani wody,ani nawozu.W gospodarce nie ma czegoś takiego jak pech.Albo ma się gospodarkę,albo jej się nie ma.
Zgłoś komentarz
Oj Astorio, Astorio ! Jednak zwyczajny chłopek roztropek przemawia przez ciebie. Już po raz któryś z rzędu konstatuję, że wcześniej myślalem, iż masz trochę więcej oleju w głowie. Cóż, errare humanum est !
Według tych twoich, pożal się Boże teorii, Litwa prowadzila kongenialną politykę gospodarczą tylko… źle na tym wyszła. Doprawdy straszny pech !
Polska natomiast, rządzona od lat przez matołków i tchórzy, jakoś poradziła sobie z kryzysem.
A wszystko to razem wzięte nazywa się „paradoks”.
Ty chyba byłeś w PRL-u, przed wyjazdem do USA, politrukiem albo zawodowym agitatorem partyjnym.
Taki sam sens i poziom argumentacji. Socjalizm też miał mieć wspaniałe i ze wszech miar słuszne ( „naukowo” udowodnione) założenia, ale praktyka jakoś nie chciała potwierdzić ich słuszności.
Zgłoś komentarz
Astoria: skad pan wyciaga wnioski, ze Litwa bedzie „placila niskim wzrostem przez wiele lat”? Litwa, jak kazde male otwarte panstwo, ma bardzo elastyczna gospodarke i obecny kryzys tylko pozwolil odchudzic spolki od zbednych kosztow, ktorymi obrosly w ciagu ostatniego boomu i prosperyty. Teraz, kiedy istotnie zmniejszyly koszty rusza ponownie z kopyta. Nawet nie watpie ze w roku 2011 wzrost znowu wroci na poziom 5-6%.
Zartu o „zamoznym Rosjaninie” to nie zrozumialem. Ani PKB na mieszkanca, ani srednimi placami Rosja nawet zdaleko Litwie nie dorownuje
Zgłoś komentarz
krzysztof:
Ciekawy bełkot.
Zgłoś komentarz
Astoria : Twój nawet ciekawy nie jest. Nudy na pudy, pisane napuszonym jezykiem.
Zgłoś komentarz
Vidoq:
skad pan wyciaga wnioski, ze Litwa bedzie “placila niskim wzrostem przez wiele lat”?
Z przewidywanego wzrostu gospodarczego Litwy do roku 2014, opublikowanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Dane podałem w poście 50.
Proszę się nie martwić, wzrost Polski też nie zapowiada się rewelacyjnie
Litwa, jak kazde male otwarte panstwo, ma bardzo elastyczna gospodarke
A na czym ta elastyczność polega? Litwa ma mały rynek wewnętrzny, więc naturalnie musi liczyć na eksport, a eksport padł. Polska jest pod tym względem elastyczniejsza, bo gdy eksport spadnie, przesiębiorstwa mogą nadal liczyć na spory rynek wewnętrzny.
Zartu o “zamoznym Rosjaninie” to nie zrozumialem. Ani PKB na mieszkanca, ani srednimi placami Rosja nawet zdaleko Litwie nie dorownuje
Odsyłam znów do postu 50, gdzie podałem dane i źródła. Wynika z nich, że już w ubiegłym roku przeciętny Rosjanin był zamożniejszy od przeciętnego Litwina, i utrzyma się to do roku 2014. Może Pan polemizować z tymi danymi i przewidywaniami, jak ma Pan lepsze źródła.
PKB na głowę to PKB całdego kraju podzielone przez ilość mieszkańców. Chiny mają gigantyczne PKB jako kraj, ale przeciętny Chińczyk jest biedny.
Zgłoś komentarz
krzysztof:
Jak cię nudzą sprawy gospodarcze, to po co o nich dyskutujesz? Jak chcesz rozmawiać rzeczowo i na poziomie, jestem otwarty. Ale jak się nie znasz, nie masz pojęcia co mówić i pleciesz, to lepiej milcz, zamiast robić z siebie ignoranta. Czytaj i ucz się
Zgłoś komentarz
Astoria.
Nie pomyslales o tym, ze w PL jest lepiej, wlasnie dlatego, ze rzad mniej sie wtracal w gospodarke?
Zgłoś komentarz
do Astoria:
nie masz pojęcia o ekonomii tylko stosujesz niskich lotów publicystykę. Polska rozwija się równomiernie i to ma znaczenie podstawowe z punktu widzenia stabilności i długofalowego rozwoju. I mniejsza o to czyja jest to zasługa,czy też wbrew komu tak się dzieje. Kryzys jeszcze się nie skończył a kraje takie jak Litwa, które wzrost opierały na kredycie konsumpcyjnym najbardziej to zaboli.
Zgłoś komentarz
Astoria: to, że PKB na mieszkańca jest wyższe, nie oznacza jeszcze, że przeciętny Rosjanin jest bogatszy od przeciętnego Litwina. Nawet gdyby PKB na mieszkańca przekładało się bezpośrednio na poziom zamożności mieszkańców, to teza ta dalej jest nieprawdziwa.
Ogólnie: pozwoliłem sobie wyliczyć o ile zmieniło się PKB Polski i Litwy od roku 2001 na podstawie danych Vidoka z postu 58 do roku 2009, zakładając PKB Polski w tym roku 1,6 i Litwy -15. Wyszło mi dla Polski wzrost o 40,73% i dla Litwy wzrost o 50,51%.
Zgłoś komentarz
Astorio : Przecież oczywiste jest, że od ciebie niczego się nauczę, bo sam jesteś skończonym dyletantem w tej dziedzinie. Usiłowałem rozmawiać z tobą rzeczowo, ale widzę, że jest to niemożliwe z uwagi na twój niespójny i alogiczny sposób argumentowania.
Dopowiem jeszcze, że nie nudzą mnie sprawy gospodarcze, ale ty nie prezentujesz swoje poglądy w pożałowania godnej, strasznie nudnej formie. Brakuje ci polotu, co widać zresztą w każdej dyskusji, obojętnie na jaki temat toczonej.
Zgłoś komentarz
Astoria: prognozy IMF nie sa zadna rewelacja, bo zazwyczaj sie nie sprawdzaja. Poczekamy, zobaczymy. Fakt jest taki, ze ten samy IMF juz za 2009 oczekiwal -25%, a jest tylko -15% i to wg danych wstepnych. Ostateczne dane sa zawsze lepsze, wiec mniej wiecej IMF pomyli sie w przypadku 2009 roku DWA razy. To co juz mowic o tak dalece idacych prognozach?
Wg przez pana tak lubianego CIA World Factbook PKB na mieszkanca w Rosji za 2009 szacuje sie na $ 8.964 wg kursu wymiany biezacego, dla Litwy – $10.459, wiec nie widze tej zamoznosci.
Jeszcze taka ciekawostka – liczba mieskancow Litwy jest wskazana blednie (zbyt duza) na 3.55 mln, wiec jest calkiem oczywiste, ze wszystkie wskazniki na mieszkanca CIA liczy tez blednie.
Zgłoś komentarz
ja mam pytanie do administraci portalu czy taka osoba jak
@Vidoq, moze tu dalej pisal kierujac grozby karalne , klamiac i obrazajac ? jak tak to ostrzegam ze jesli sie to nie zmieni moj prawnik skieruje pozew przeciw wam
pozdrawiam
p.s ilosc bzdur jakie wypisuja tu litewscy agenci mnije lub bardziej zaangazowani jest ORAZAJACA to przypomina okupacje razem ze stalinizmem gdzie myslenie „poszlo w las” a wy te glupoty autoryzujecie. A dac bana kretynom na adres sprzetowy (mac) niech to to kosztuje odrobine pracy lub myslenia
Od admina: redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Zgodnie z regulaminem usuwane są komentarze, które zawierają wyzwiska czy w inny sposób łamią regulamin bądź prawo. Vidoq za wyzwiska już został zabanowany. Natomiast tego, czy kłamie, czy nie, ani redakcja, ani administracja portalu nie weryfikuje i nigdy nie będzie.
Zgłoś komentarz
Wielka Rzeczpospolita:
nie masz pojęcia o ekonomii tylko stosujesz niskich lotów publicystykę. Polska rozwija się równomiernie
Czy mam rozumieć, że Pan ma pojęcie o ekonomii na podstawie stwierdzenia, że „Polska rozwija się równomiernie”? Po pierwsze, to nieprawda. W ostatniej dekadzie skoki w rozwoju Polski wynosiły 600%. Po drugie, równomiernie rozwija się np. gospodarka Chin, od dekady średno bodajże 3 razy szybciej od polskiej, a w ostatnim roku 7 razy. Po co Pan wypisuje banialuki, jak Pan nie ma pojęcia, o czym Pan plecie?
Bodek:
Astoria: to, że PKB na mieszkańca jest wyższe, nie oznacza jeszcze, że przeciętny Rosjanin jest bogatszy od przeciętnego Litwina. Nawet gdyby PKB na mieszkańca przekładało się bezpośrednio na poziom zamożności mieszkańców, to teza ta dalej jest nieprawdziwa.
A może byłby Pan łaskaw przczytać choćby Wikipedię i dowiedzieć się, co to jest PKB na mieszkańca i co ono mierzy, zanim zabierze Pan głos, plotąc całkiem bez pojęcia? I mnie by było łatwiej, i Panu.
krzysztof:
Mnie takie rozmowy (o mnie, a nie temacie) po prostu nie interesują. Proszę sobie o mnie gruchać z gołębiami.
Vidoq:
Prognozy IMF są tym, czym są – prognozami. Jasne, że mogą się nie sprawdzić. Ale używa się do nich inteligibilnych mierników, sądzę lepszych od Pana intuicji. Ale daj Panu Boże dobrą intuicję
Wg przez pana tak lubianego CIA World Factbook PKB na mieszkanca w Rosji za 2009 szacuje sie na $ 8.964 wg kursu wymiany biezacego, dla Litwy – $10.459, wiec nie widze tej zamoznosci.
Mam przed oczami Factbook i Pana danych tam nie ma, więc sądzę, że je sobie Pan obliczył przy pomocy ołówka lub kalkulatora. Nie chce mi się ich sprawdzać. Factbook podaje tylko dane PKB na mieszkańca w PPP czyli po polsku – przy parytecie siły nabywczej. To najbardziej realistyczny sposób porównywania zamożności krajów i ich obywateli. I z tych danych, bardzo zbliżonych do danych IMF i Banku Światowego, wynika, że Rosjanin był zamożniejszy od Litwina o 200 dolarów w ubiegłym roku. Nic Pan na to nie poradzi
liczba mieskancow Litwy jest wskazana blednie (zbyt duza) na 3.55 mln
Nie mam argumentu. Ufam, że Pan policzył mieszkańców Litwy dokładniej od CIA
Zgłoś komentarz
Astoria, Luty 1, 2010 at 01:59 –
bledy spore ( nie wszystko) robisz bledy ale ty bledow jest tyle chlopie ze nie da sie tego przez forum. Ja nie mam tye czasu – moze by spotkac sie podczas wakacji i zrobi filmik na youtube a redakcja ten by zamiescila co ty na to ?
Zgłoś komentarz
No, ja wiem, Broda, jak to jest, blędy popełniam, ty je wyłapujesz, ale nie masz czasu ich poprawiać, bo masz czas tylko pisać o tym, że nie masz czasu ich poprawiać. Tak, tak, podczas wakacji wszystko będzie lepiej.
Zgłoś komentarz
a tak na powrznie czy kiedys jakis Litwin cos wynalazl ?
jedna rzecz no prosze chocby takie co jak:
polski wynalazca zwany „polskim Edisonem” i „galicyjskim geniuszem”. Opisany w dwóch artykułach przez Marka Twaina.
Jest autorem 50 wynalazków i kilkuset opatentowanych pomysłów technicznych z dziedziny fotografii barwnej, telewizji, barwnego tkactwa i innych. W 1897 opatentował telektroskop, jedno z pierwszych rozwiązań w dziedzinie telewizji monochromatycznej. W latach 1918-1925 opracował system filmu barwnego, wysoko ceniony za bliskie realizmowi oddawanie kolorów. Pracował także nad odtwarzaniem filmu dźwiękowego. Udało się mu stworzyć pancerz kuloodporny, rodzaj tkaniny z cienkimi blachami stalowymi. Wynalazek ten przyniósł Szczepanikowi sławę, ponieważ obronił on przed zamachem króla hiszpańskiego Alfonsa XIII, który w ramach wdzięczności udekorował Szczepanika najwyższym odznaczeniem państwowym.
2. Jacek Karpiński (ur. 1927 w Turynie) – polski inżynier elektronik i informatyk, żołnierz Szarych Szeregów w Batalionie Zośka, uczestnik powstania warszawskiego, trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Kierowca rajdowy i żeglarz. Uchodzi za wynalazcę komputera typu PC przed wprowadzeniem podobnych rozwiązań w USA.
3.
W XII w. na prośbę króla francuskiego Bolesław III Krzywousty wysłał do Francji polskich specjalistów od wyrobu żelaza. Wtedy też Francuzi przyjęli w wersji chełmińskiej polskie uregulowania prawne dotyczące górnictwa.
i ciekawostki:
Prószyński Kazimierz PDF Drukuj Email
PrószyńskiUrodził się w Warszawie 4 kwietnia 1875 roku. Od młodych lat był członkiem Warszawskiego Towarzystwa fotograficznego, a od roku 1893 zaczął eksperymentować z kinematografią.
Jego pierwszym dziełem był pleograf zbudowany w roku 1894 – czyli „aparat służący do odzwierciedlania ruchu w naturze za pomocą fotografii”.
Urządzenie na taśmie długości około 150 metrów wykonywało około trzech tysięcy zdjęć na minutę (50 na sekundę) – projekcja odbywała się na tym samym mechanizmie, nieco tylko przekonfigurowanym. Perforacja taśmy była nie wzdłuż po bokach taśmy, lecz wszerz, pomiędzy poszczególnymi klatkami. Warto tutaj wspomnieć, że stało się to zanim bracia Lumière zgłosili swój patent.
W roku 1898 Prószyński zademonstrował bipleograf gdzie wyświetlane były jednocześnie dwie taśmy, dzięki czemu prawie całkowicie zredukował migotanie przy odtwarzaniu filmu. Źródłem światła była lampa łukowa.
W roku 1899 skonstruował dla amatorów kamerę-projektor.
Pod koniec 1908 roku Prószyński przenosi się do Paryża, gdzie kolejny jego wynalazek – projektor – został oceniony niezwykle pozytywnie przez francuską Akademię Nauk. Zastosowana w nim migawka trójlistkowa redukująca migotanie jest stosowana w zasadzie po dziś dzień.
Następnym jego wynalazkiem, który powstał w latach 1907-1910 była pierwsza w świecie ręczna filmowa kamera zdjęciowa tzw. aeroskop, która odtąd pozwalała wykonywać zdjęcia filmowe w dowolnym miejscu i czasie, a w dodatku szybko zmieniać miejsca filmowania. Jego urządzenie znalazło zastosowanie na frontach I wojny światowej, zdarzało się w związku z tym, że ich operatorzy ginęli – przysporzyło to aeroskopom ponurej nazwy „kamer śmierci”.
Jeszcze do roku 1935 kręcono filmy przy ich użyciu, aż do wprowadzenia filmu dźwiękowego.
Trzeba tutaj wspomnieć o kolejnym wynalazku który zapewnił jego twórcy miano pioniera telewizji, a mianowicie tzw. telefot czyli urządzenie służące do przesyłania obrazu na odległość.
Jeszcze jednym wynalazkiem o którym warto wiedzieć było „oko” czyli amatorski aparat filmowy, niewielkie urządzenie do nakręcania jak i wyświetlania filmów amatorskich. Bardzo ciekawie rozwiązał tutaj sposób zapisu na taśmie – z metra taśmy o szerokości 12 centymetrów można było uzyskać około dwudziestu minut projekcji. Klatki filmu miały wymiary zaledwie 5 x 7 milimetrów, rozmieszczone były w rzędach po piętnaście i skanowane od lewej do prawej. Doskonałą ostrość obrazu osiągano dzięki wynalezionej również przez Prószyńskiego żarówce projekcyjnej o mocy 450 watów.
W roku 1943 zaczął pracować nad urządzeniem, które miało nagrywać na dźwiękowej taśmie filmowej tekstów książek dla niewidomych – pracy nie dokończył.
Aresztowany w roku 1944, zginął w marcu 1945 roku w obozie koncentracyjnym w Mauthause
zna ktos jakiegos wynalazce z litwy ? chej nacjonalisci litewcy ostanio bigos „wynalezliscie” he he -wic moze wynajdziecie cos moze zarowke
?
Zgłoś komentarz
Przypominam tylko delikatnie, że głównym tematem tego wątku jest niezrównoważony emocjonalnie osobnik, który wkrótce, niestety, zostanie litewskim ministrem spraw zagranicznych.
Zgłoś komentarz
Na Litwie to dziś jest nędza i głód, niema pracy, okroili zarobki od 15 do 70%, okroili zapomogi, nawet emeryrury. Nawet na Białorusi z Nowego Roku podnieśli zarobki, emerytury i zapomogi.
Zgłoś komentarz
piotr: A niech pobędzie tym ministrem, jak Litwa niema lepszych kandydatów, to niech ośmiesza się dalej.
Zgłoś komentarz
Astoria: jeśli Pan jesteś na etapie rozpracowywania wskaźnika PKB na mieszkańca to sam pan sobie zajrzyj do wikipedii. W skrócie Panu powiem, że do mierzenia zamozności przeciętnego mieszkańca jest on daleki od doskonałości. Jako ciekawostkę Panu jeszcze dodam, że 100 najbogatszych Rosjan wytwarza 25% PKB. Reszty się domyśl.
Zgłoś komentarz
Panie Astorio, widzę zbiezność Pana poglądów na gospodarkę z naszym miłościwie panującym, w prostej linii od agenta „Bolka” Krzywoustego, Lechosławem Wielkim, przedstawionymi ostatnio na forum w Davos – był jedyną „głową” państwa, która obsmarowała swoj kraj. No cóż, niektórzy potrafią jedynie szczekać i łapać za nogawki…
Zgłoś komentarz
Skoro litewskiemu rządowi pasuje Antypolski”zdrowy nacjonalista” na szefa MSZ,to świadczy tylko jaki kierunek obrało litewskie państwo.
Zgłoś komentarz
Dla uspokojenia dyskusji
Kto mi przetłumaczy na litewski stopniowane nowo powstałego zwrotu
-”zdrowy nacjonalista litewski”
-”zdrowszy nacjonalista litewski”
-”Audronius Ažubalis”
Miłego dnia
Zgłoś komentarz
Astorio ! Już tak na zakończenie. Proszę, nie znęcaj się nad zwierzętami ! W imię czego miałbym męczyć golębie, zanudzając je opowiadaniami na temat twojej beznadziejnie nudnej i napuszonej osoby ? Niech sobie ptaszki fruwają wesoło i dziobią dobry pokarm !
Domyślam się, że nie lubisz żadnych dywagacji na swój temat, bo nie cierpisz jakiejkolwiek krytyki. Twoja sprawa, ale na samozachwycie daleko nie zajedziesz. Hucpa nie wszystkie drzwi otwiera. Horyzonty myślowe na ogół zaś zamyka.
Dopowiem tutaj tylko słów kilka na temat litewskiego „rynku wewnętrznego” ( o czym pisałeś w polemice z Vidokiem). Otóż informuję uprzejmie, że Litwa, tak jak i Polska, są państwami członkowskimi UE. W UE natomiast naczelną zasadą wspólnotową jest swobodny przepływ towarów , a ściśle mówiąc tzw. „towarów wspólnotowych”, czyli albo wyprodukowanych na terenie kraju członkowskiego albo wprowadzonych tam spoza Unii po naliczeniu ceł i opłat według taryf wspólnego unijnego cennika ( o drobnych wyjątkach od tej zasady nie będę pisał, gdyż nie mają tutaj znaczenia). Wynika z tego, że Litwa może każdy towar u siebie wyprodukowany bez przeszkód wprowadzić na rynek dowolnego kraju członkowskiego UE . Jedyne realne ogranicznia to koszty transportu. Oczywiście są jeszcze różne stawki podatku VAT, ale to już jest kłopot władz danego kraju członkowskiego. Litwa zawsze może podatek VAT na mięso i jego przetwory u siebie obniżyć.
Zgłoś komentarz
do Astoria @ 167
Troche nerwy puszczają jeśli brakuje racjonalnych argumentów. Polska od 1992 r. notuje trwale dodatni wzrost gospodarczy. Ponadto dotychczas jest odporna na kryzysy walutowe, a system finansowy utrzymuje deficyt w okolicach 50% PKB pomimo dużego nawisu wydatków sztywnych. To dla biznesu znacznie lepsze warunki działania niż wzrosty pomieszane z recesją, bo ten drugi wariant prowadzi do ruiny przedsiębiorstwa nawet dobrze zarządzane lecz nie dysponujące istotnymi rezerwami finansowymi, co w krajach postkomunistycznych jest regułą w przypadku rodzimych firm, ze względu na względnie krótki okres działalności.
Podsumowując biznesowo Litwa właśnie wyzbywa się rodzimej przedsiębiorczości, czego spektakularnym przykładem jest zaopatrywanie się przez mieszkańców tego kraju w żywność w kraju sąsiednim.
A co do Chin … Chiny też rozwijają się równomiernie tyle że szybciej i już od 30 lat …
Zgłoś komentarz
Co by tu dużo nie gadać przytoczę słowa mego Ojca.”…. na Litwie nic nie było nie ma i długo nie będzie”.
A wedle mego widzi mi się to Litwa jest jak ta hurownia -made in China.Natomiast w kwesti nacjionalizmów.Mojego kuzyna syn wychowany jako Litwin mieszka teraz w W.Brytani.Przyjechał w odwiedziny do Wilna i spytał ojca, dlaczego Go nigdy nie uczył mówić po polsku skoro babcia jest Polką.Ojciec Go spytał dlaczego to Go ciekawi.On mu na to -bo pracuję w W.Brytani z Polakami i Oni nie są tacy jakich mu zawsze wpajano.
Zgłoś komentarz
Do @ 180
w Twoim wpisie wszystko jest zawarte.
Zgłoś komentarz
Pan Astoria jest jak homosovieticus.W ameryce tak jak w ZSRR wsztystko najlepsze,największe i najmadrzejsze.
Tylko ludzie jakieś takie naj bardziej chciwe na świecie.Bo przecież ten kryzysowy SYF to sie rozlał od USA wraz z kreatywną KSIĘGOWOŚCIĄ.
Zgłoś komentarz
Większego bełkotu intelektualnego jeszcze nie słyszałem: [„Nie czytałem tych wypowiedzi (polskich polityków)(…) Ale troska o interes Litwy, obrona zasad patriotyzmu i zdrowego nacjonalizmu nie jest czymś złym”] Może Polska powinna wreszcie zaprzestać romantycznej polityki wobec wschodnich sąsiadów wg. myśli politycznej Jerzego Giedroycia. Może czas na realpolitik wobec rządów Litwy i Ukrainy, które nam Polsce plują w twarz! To znaczy dbać o interes Polski we współpracy np. z ROSJĄ tam gdzie jest to możliwe i realne i nie liczyć się z interesami Litwy, Ukrainy. Liderzy Europy Środkowo-Wschodniej to Polska, Czechy i Węgry i nikt więcej! Więc nie ma co na siłę dodawać Litwy i Ukrainy co robi nasz prezydent i prosić. W Polsce jest dużo zrozumienia dla aspiracji Litwinów i Ukraińców, ale nie można pluć w sojusznika – czego rządy tych państw nie mogą pojąć. Kiedyś wierzyłem w Giedroycia, ale dość poniżenia Polski!
Zgłoś komentarz
Podniecanie się porównaniami PKB/mieszkańca jest żenujące, ale dobre dla tych co się ekonomii na studiach nie uczyli. PKB oddaje tylko dynamikę wzrostu rok do roku, i tak np. jeżeli jakieś państwo miało PKB na minusie w jednym roku to w następnym jeżeli jest dobrze może zanotować wielki plus, ale to nie znaczy,że gospodarka jest potężna! Dobrym kompleksowym indeksem obrazującym poziom życia i rozwoju jest HDI (Human Development Index) i tak: Polska – miejsce: Polska miejsce 41, a Litwa miejsce 46. Więcej na: http://hdr.undp.org/en/statistics/
Zgłoś komentarz
Sebastian:
Słusznie. W całej dyskusji nie było, np. mowy o kapitale spekulacyjnym, czy o bardzo różnych czynnikach powodujących wzrost PKB.
Ale bardziej mnie zainteresowała wypowiedź w sprawie Rosji. Scenariusz współpracy polsko – rosyjskiej na Kresach, to był zawsze najczarniejszy sen różnej maści szowinistów ukraińskich i litewskich. Niestety polski prometeizm powoduje, że popełniamy w stosunku do Rosji ciągle te same błędy. Eksponujemy jej winy i zagrożenie, które stwarza, a przemilczamy wrogie nam działania litewskie i ukraińskie. Zgoda, to państwo nie jest nam przyjazne, jest nieprzewidywalne, mamy z nim swoje zaszłości historyczne. Ale to jest gracz na scenie politycznej, jak każdy inny. Mamy poważne punkty sporne, ale mamy też wspólne interesy. Taki jak choćby prewencyjne powstrzymanie banderowskiej recydywy. W interesie Polski, Rosji,a nawet samej Ukrainy jest zrobienie tego jak najszybciej. Bo potem może być już za późno.
Zgłoś komentarz
…za późno.
Zgłoś komentarz
Polski minister powinien też być zdrowym nacjonalistą i wypiąć się na Litwę.
Zgłoś komentarz
Dziękuję Marku za mądry komentarz. O Naszą sprawę na ziemi lwowskiej odsyłam na: http://www.dk.com.ua/pisma.php?act=pisma&show=yes&page=48 jedyna porządna instytucja na Ukrainie,która opublikowała mój list do konsula ukraińskiego w Lublinie i, który nie raczył odpowiedzieć bo wirus….intelektualny chyba po drugiej stronie.
Zgłoś komentarz
Thanks a lot, I think that’s a pity and the shame for the people who does all that sort of things.
As well as it a shame for the our society that is unable to educate properly one’s citezens. To jest komentarz jedyny z Kijowa (Mohylanka), człowieka który rozumie sprawy polsko-ukraińskie i czuje wstyd za swoich pobratymców, którzy pomalowali pomnik polskich profesorów faszystowskimi symbolami.
Zgłoś komentarz
Bodek:
100 najbogatszych Rosjan wytwarza 25% PKB
Można wiedzieć, skąd wziął Pan te dane? Bo ja raczej uwierzę w Dziadka Mroza na latającym reniferze. Znaczyłyby one, że PKB 100 Rosjan to tyle, co 3/4 PKB całej 38 milionowej Polski. Pan wie, o czym mówi?
PKB sumuje aktywność gospodarczą na danym obszarze w danym czasie. Nie ma związku z czyimś majątkiem. Można sobie wyobrazić miliardera rosyjskiego, który wszystkie pieniądze trzyma w banku poza Rosją, a rok spędza pod namiotem na Syberii, żyjąc z polowania, nie wchodząc w żadne interakcje gospodarcze z kimkolwiek. Jego wpływ na PKB Rosji będzie zerowy.
Zgoda, że PKB nie jest idealnym miernikiem zamożności dodanej albo odjętej w danym czasie, ale mniej więcej to oddaje. Podzielone na mieszkańca koreluje z poziomem jego życia, ujętego statystycznie. Z kolei poziom życia nie musi odzwierciedlać jakości życia. W „The Economist” była ciekawa statystyka, z której wynikało, że jakość życia w Polsce jest wyższa niż w Wielkiej Brytanii, a jednym z parametrów pomiaru była ilość dni słonecznych w roku, wyższa w Polsce. Z kolei obiektywna jakość życia nie musi mieć związku z subiektywną. Ktoś może mieszkać pod mostem, nic nie robić, i być szczęśliwszym od Berlusconiego.
Czesław57:
Nie widzę związku między moimi komentami a Lechem Wałęsą. Ale jak Pan widzi, to by dowodziło tezy o wszechzwiązku zjawisk.
krzysztof:
Połowa Pana postu to niemerytoryczne gruchanie, i nadal polecam, by Pan to robił z gołębiami.
W sprawie merytorycznej – dzięki! – czyli rynku wewnętrznego i zewnętrznego, nie bardzo rozumiem, co ma do rzeczy wolny przepływ towarów w Unii? Granice dalej są i jest sens odróżniać np. sprzedaż wewnątrzętrzną, ramach granic, na rynku lokalnym, i poza nim. Można mówić o rynku wewnętrznym Kalifornii i jej rynku zewnętrzym, którym będzie Arizona i Utah, chociaż między nimi nie ma ceł. Można mówić o rynku wewnętrzym całej Unii Europejskiej kontra reszta świata. Na upartego, można mówić o rynku wewnętrznym całego świata w potencjalnych relacjach handlowych z Marsem.
Wielka Rzeczpospolita:
Polska od 1992 r. notuje trwale dodatni wzrost gospodarczy.
Najwyższy był bodajże w 2007 – 6,8%. Średnia dalece niższa. Jeśli to Pana zadawala, Pana sprawa. Mnie nie. Polska jest po 20 latach niepodległości jednym z najbedniejszych krajów Europy. Poszła w górę w statystykach, gdy do Unii przyjęto biedniejsze Bułgarię i Rumunię. Przed ich przyjęciem, 5 najbiedniejszych regionów UE, to było 5 wschodnich województw RP. Poszła też w górę, bo Litwę i Łotwę dopadł kryzys. Co nie zmienia faktu, że w porównaniu do rozwiniętych krajów Europy Zachodniej jesteśmy nadal krajem bardzo biednym i biedniejszym, i biednieniejącym, w porównaniu do Czech i Słowacji.
Ponadto dotychczas jest odporna na kryzysy walutowe
Hę? Kursy złotówki wahają się ogromnie. Ostatnio przed kryzysem wiele polskich przedsiębiorstw ulokowało zyski w opcjach stawiających na mocną złotówkę i straciło miliardy. Pawlak sugerował nawet, żeby się z tych opcji Polska nie wywiązywała, na szczęście Tusk na to nie przystał. Niestabilność złotówki to główny powód dążenia rządu Tuska do wejścia w strefę stabilnego Euro.
a system finansowy utrzymuje deficyt w okolicach 50% PKB
Deficyt rośnie z roku na rok w zastraszającym tempie i za rok lub dwa dosięgnie limitu dopuszczanego przez Konstytucję. Wówczas trzeba będzie albo zmienić Konstytucję, albo drastycznie obciąć wydatki państwa – emerytury, zasiłki, siły zbrojne. Prospekt jest raczej nieciekawy.
Zgłoś komentarz
Astoria
Gdybyś pluł na Litwę i plótł bzdury na temat Polski byle tylko przedstawiały ją w idealny świetle niewątpliwie na tym forum byłbyś uważany za dobrego i mądrego Polaka. Jakakolwiek próba obiektywizmu kończy się wylaniem kubła pomyj na komentatora starającego się go utrzymać.
Jednym z rozczulających w swej naiwności relatywizatorów rzeczywistości jest autor komentarzy, przez litość nie wymienię nicku, który z zapałem porównuje Polskę i Litwę by kilka postów niżej z oburzeniem protestować przeciwko porównywaniu gospodarek Czech i Słowacji z uwagi na olbrzymie dysproporcje itd. Uroczy w swej prostocie sposób postrzegania świata.
Zgłoś komentarz
W poprzednim poście umknęło mi „porównywaniu gospodarek Czech i Słowacji z gospodarką polską z uwagi” itd.
Zgłoś komentarz
Kryzys mamy więc należy odwołać wszelkie loty F-16 i Mig-29 bo nafta kosztuje, a Litwiów sama Matka Boska broni.
Zgłoś komentarz
Pogadam z Palikotem (lubliniak jestem) co by wam wysłał wagon młotków i innych gadżetów od fetyszyzmu PKB. Może przepocone gacie Balcerowicza albo Bieleckiego, ale to już hard-core. Musi wystarczyć!
Zgłoś komentarz
W okolicach Lublina (Królestwo) mamy też Litwę – Lubartów (zagranica dla lublinian) historycznie Litwa i ludzie są trochę inni, zorientowani twierdzą że to od wody z rzeki Wieprz….
Zgłoś komentarz
do Astorii:
Czytaj ze zrozumieniem, w Polsce aktualnie milościwie panuje Lechosław …K.
Zgłoś komentarz
Astorio : A gdzie widzisz granice w ramach układu Schengen ? Równie dobrze mógłbyś pisać o granicach administracyjnych pomiędzy wojewodztwami lub powiatami, a nawet gminami. To też są granice. Na takiej zasadzie można mówić o wewnętrznym rynku wojewódzkim albo wewnętrznym rynku powiatowym. Krótko mówiąc w przypadku przepływu towarów albo są granice celne albo nie ma żadnych. Po zniesieniu cel wewnątrz UE pojęcie „eksportu” pomiędzy państwami członkowskimi straciło rację bytu. Dlatego też gadanie, że przykladowo załamał się eksport polskich towarów do Niemiec to tylko tandetna publicystyczna pisanina. W każdej chwili każdy polski towar można sprzedać zarówno w Niemczech jak i w Polsce, byle tylko chętni do nabycia się znaleźli.
Co do części rzekomo „niemerytorycznej”. Gdybyś się trochę głębiej zastanowił, być może pojąłbyś, że meritum tego fragmentu mojego postu to analiza twojej osobowości. Jest to osobowość nadętego besserwissera, który siedzi w Ameryce i uważa, że z tego tytułu ma szerszą wiedzę niż inni. Cóż, ludzie bywają śmieszni !
Zgłoś komentarz
Astoria: Dane wziąłem z artykułu: http://nauka.pl/Wiadomosci/Nowosci/Bogactwo_narodow,61,331,2087,1 w akapicie kto ile zarabia.
Napisałeś: „PKB (…) Nie ma związku z czyimś majątkiem.” ale jednak upierasz się, że PKB na mieszkańca decyduje o zamożności przeciętnego obywatela. Chyba że dla ciebie czyjś majątek nie decyduje o jego zamożności?
Powiem ci dokładnie o co mi biega, bo nie ma sensu tego ciągnąć. Pomijam już PKB, bardziej czepiam się używania średniej na mieszkańca w stosunku do tego faktycznego mieszkańca. Posłużę się przykładem. Większość osób zarabia mniej od średniej krajowej i to jest normalne, bo lepszym wskaxnikiem przeciętnego wynagrodzenia jest mediana a nie średnia. W Rosji jest podobnie tylko na większą skalę – rozpiętość zarobków większa. Z PKB na mieszkańca w Rosji jest podobnie. Jest ono w miarę wysokie jednak nijak się ma do przeciętnego mieszkańca.
Zgłoś komentarz
Kranklys : Jeżeli mnie miałeś na myśli pisząc post 191, to muszę powiedzieć, że jesteś zwyczajnym propagandystą – manipulatorem.
Wszystkie gospodarki świata można, a nawet trzeba gwoli poszerzenia wiedzy, porównywać ze sobą. Porównując warto wszak uwzględnić możliwie największą liczbę czynników wpływajacych na dzisiejszy poziom tej czy innej gospodarki. Historyczny punkt wyjścia , że tak to określę, również. Zresztą Vidoq i Astoria kładą na to szczególny nacisk, tyle tylko, że perspektywę historyczną skracają do ostatnich 20 lat. Ja w przypadku Czech cofnąłem się znacznie dalej, wychodząc z założenia, że na stan gospodarki, dobrobyt i poziom cywilizacyjny mieszkańców danego kraju istotny wpływ ma dorobek wcześniejszych pokoleń. „Oburzenia” żadnego z powodu porównanania gospodarki polskiej i czeskiej nie wyrażałem. Tak na marginesie, gospodarkę polską można porównać również do gospodarki węgierskiej. W latach 80-tych Węgry były w porównaniu z Polską około 40 % zamożniejsze (takie też były różnice w wysokości PKB per capita). Dzisiaj już nieomal zrównaliśmy się z Wegrami.
Drugi poruszany przez ciebie wątek, to Astoria. Czy jest on „dobrym i mądrym Polakiem” ? Rozmaicie można to postrzegać. Osobiście mam wątpliwości, czy w ogóle jest Polakiem. Astoria zapewne tradycyjnie zaprotestuje z oburzeniem przeciwko moim „insynuacjom”. Pytanie tylko, czy protest rzeczywiście będzie szczery ?
Zgłoś komentarz
Kranklys, Luty 2, 2010 at 04:40
twoj post 191 dokladnie mozna odwrocic w stosunku do agentow litewskich sluzb specjalnych udzielajacych sie z zapalem na tym forum. Nie wiem wogole o co wam chodzi. Orlen juz na powaznie planuje przeproszenie sie z rosja w sprawie morzejek. Litwa osiagnie swoj upragniony protektorat a ageci litewscy tak radosnie sie udzielajacy poleca z roboty bo Rosja ma swoich lepszych agentow
Zgłoś komentarz
tak na marginesie w super rozwijającej się gospodarce litewskiej z super wskaźnikami emeryci właśnie podostawali po 300 Lt emerytury.
bardzo chciałbym, żeby to co piszą niektórzy o gospodarce Litwy było prawdą, ale na razie jest d..a. Panowie A. I V., nie mieszkacie na Litwie, więc g…o wiecie o stanie jej gospodarki.
Zgłoś komentarz
Do zozen:Ty chyba żartujesz z tą emeryturą w wysokości 300lt? Przecież to coś ok.400zł a art.pierwszej potrzeby na Litwie są dużo droższe niż w RP/chleb,masło itp/a gdzie opłaty?
Zgłoś komentarz
mowic o PKB Polski jest niekorektne, bo kresowiacy-w-skurach przyszli 1945 r. do tych smutno wiadomych ziem, ktore stanowi AZ (O MADONA !) 1/3, CZY NAWET WIECEJ, terytorium dziszejszej Polski. Polowa narodowosci polskiej (!!!) przyszli na niemieckie-wszystko-gotowe. Straszliwe jest pomyslic – jak by zyli bez tej infrastruktury cywilizacyjnej dsiz polacy.
Zgłoś komentarz
Do niekoretne:A ty wies że pomimo tych 1/3 i tak nam brakuje 90tys.km2.Strasliwie jest pomyslic jakbybyło gdybybyło Stalinu na trzeżwu to zrobiwszy?
Zgłoś komentarz
do Jan: Chodzi najczęściej o emerytów pracujących, niektórym Sodra tak obcięła emerytury, że podostawali po 300 lt. Było o tym w prasie a i kilka osób znanych mi osób dostało podobne sumy. Najczęściej Sodra tłumaczy to błędami w obliczeniach i musisz lecieć do oddziału i wyjaśniać sprawę.
Zgłoś komentarz
Do zozen: To chore.W Polsce by ten numer chyba nie przeszedł.Byłaby „zadyma”.Nie dość że grosze/centy/to jeszcze ukraść.Śmieszne,ale i straszne.
Zgłoś komentarz
Bodek : Myśl, którą wykładasz w poscie numer 198 chyba jeszcze lepiej ilustruje stary jak świat dowcip. Otóż jakiś urząd statystyczny ogłosił, że przeciętnie każdy dorosły mężczyzna utrzymuje na bieżąco kontakty seksualne z jedną tylko kobietą. W istocie tak było, gdyż Kowalski miał żonę i kochankę, Walczak zaś nie miał żadnej kobiety. Powstało więc pytanie, w jaki sposób owe dane statystyczne podbudowały psychicznie Walczaka ?
Zgłoś komentarz
Opowiedz agencie Kranklysie o swoich osiągnieciach na polu depolonizacji Wileńszczyzny. W tym temacie na pewno masz wiele do powiedzenia.
Zgłoś komentarz
@ 190
Co do PKB to w latach tzw. propagandy sukcesu za czasów tow. Gierka, ogłoszono że Polska jest w pierwszej 10-ce największych gospodarek świata. Po latach 70-ych przyszły 80 i niewiele z tej potęgi pozostało. Wskaźnik PKB jest istotny ale podlega niestety tzw. kreatywnej księgowości, która niewiele ma wspólnego z rzeczywistym poziomem życia… Proszę poczytać o tym wskaźniku również w kontekście krytycznym.
Nie jestem szczególnym zwolennikiem obecnego rządu RP ale oceny należy dokonywać na jakimś tle… Jeśli jako tło przyjąć Europę to Polska radzi sobie nieźle…
Co do Czech i poziomu życia względem Polski to mieszkam praktycznie przy granicy i dobrze znam realia w tym kraju. Tak się składa, że przez ostatnie 20 lat poziomy te, przynajmniej w regionach sąsiadujących bardzo się zbliżyły … Rzekłbym, że jeśli chodzi o sytuację majątkową ludzi, to obecnie Polakom powodzi się lepiej (przy czym Czesi mają większy majątek z lat wcześniejszych), natomiast odstajemy jeszcze w sferze publicznej /drogi, transport publiczny, zagospodarowanie przestrzeni/, ale to też się zmienia .
Mówienie, że Polska jest biedna to frazes … Inna sprawa, że to kraj duży i w różnych jej częściach sytuacja jest zróżnicowana …
A kwestia opcji walutowych to nic innego jak spekulacja kursem walutowym. Firmy dużo zarobiły jak złotówka się umacniała, a straciły jak osłabła… Przy czym w pierwszym wypadku nikt się nie odzywał a w drugim wypadku zrobił się hałas…
Ktyzysu walutowego nie było, nbp nie prowadził interwencji na rynku walutowym, a osłabienie złotówki pozytywnie wpłynęło na gospodarkę.
Tak chwalone tutaj Chiny stale utrzymują zaniżoną wartość juana w celu wspierania eksportu.
Zgłoś komentarz
Krzysztof: A mi takie coś przyszło do głowy: Średnia liczba kończyn dolnych u mężczyzn rasy białej w wieku od 0 do 100 lat w RP wynosi 1,995 co uprawniałoby do wniosku, że przeciętny mężczyzna z tej grupy nie posiada dwóch nóg.
Zgłoś komentarz
jak spiewa dawno temu Muniek”jest super jest super wiec o co ci chodzi”
Zgłoś komentarz
krzysztof:
A gdzie widzisz granice w ramach układu Schengen ?
Wszędzie. Wszystkie państwa UE niezależnie od tego, czy należą do układu Schengen, czy mają wspólną walutę, są suwerennymi bytami politycznymi i gospodarczymi, których terytoria oddzielają granice. Władzę w tych suwerennych terytoriach sprawują niezależne od siebie rządy, reprezentujące interesy ich mieszkańców.
Po zniesieniu cel wewnątrz UE pojęcie “eksportu” pomiędzy państwami członkowskimi straciło rację bytu.
Nic odleglejszego od prawdy. Każde państwo UE nadal wylicza swój eksport i import, również względem innych członków UE. Brak ceł nie ma tu nic do rzeczy; brak ceł ułatwia tylko handel międzynarodowy. Wspólna waluta też nie ma nic do rzeczy. Jeśli Francja eksporuje do Niemiec, to zarabia na euro niemieckie, a nie swoje.
Jest to osobowość nadętego besserwissera, który siedzi w Ameryce i uważa, że z tego tytułu ma szerszą wiedzę niż inni.
Miejsce, gdzie siedzę, nie ma nic do rzeczy. Czytam to samo, co Pan może czytać równie łatwo przez internet: „The Wall Street Journal”, „The Economist”, sekcję ekonomiczną „The New York Timesa” i „Rzeczpospolitej”. Polecam.
Bodek:
Astoria: Dane wziąłem z artykułu: http://nauka.pl/Wiadomosci/Nowosci/Bogactwo_narodow,61,331,2087,1 w akapicie kto ile zarabia.
Dzięki za podanie źródła. Przeczytałem ten całkiem sensownie i przystępnie napisany artykuł. Niestety autor popełnia błąd, twierdząc: Majątek niewiele ponad setki najbogatszych Rosjan wytwarza aż 25% całego PKB tego kraju! To oczywista bzdura. Najpewniej źle przełożył ze źródła angielskiego, albo go nie zrozumiał. Zdanie to, by mieć sens, powinno brzmieć: Majątek niewiele ponad setki najbogatszych Rosjan ma wartość aż 25% całego PKB tego kraju. Innymi słowy, chodzi o porównanie – że zamożność 100 Rosjan jest tak wielka jak ćwierć PKB Rosji. Wtedy to miałoby sens, bo, rzeczywiście, PKB Rosji to 2 tryliony dolarów, a majątek najbogatszych Rosjan to 500 miliardów, czyli 25% wartości PKB. W żadnym jednak razie ten majątek nie wytwarza 25% PKB Rosji. (To są zresztą dane sprzed kryzysu, bo po kryzysie majątek najbogatszych Rosjan spadł o połowę.)
I proszę się zastanowić, jaki biznes, jaki majątek, przyniósłby rocznie 100% zysku od swojej wartości? Supermarkety przynoszą 2 – 3% zysku z obrotów. Dom czynszowy zwraca cenę zakupu po 20, 30 latach. W banku Pan zarobi kilka procent rocznie od wkładu przy korzystnych stopach procentowych. Na giełdzie Pan zarobi 10% przy dobrej koniunkturze. Gdy biznes przynosi 10% zysku rocznie, to świetny biznes. A tu 500 miliardów majątku Rosjan przynosiłoby 500 miliardów zysku PKB? 100%? Gdyby tak było, to Rosja byłaby już dawno najzamożniejszym krajem świata, dzięki 100 oligarchom.
Napisałeś: “PKB (…) Nie ma związku z czyimś majątkiem.” ale jednak upierasz się, że PKB na mieszkańca decyduje o zamożności przeciętnego obywatela. Chyba że dla ciebie czyjś majątek nie decyduje o jego zamożności?
PKB mierzy zamożność uzyskaną, zachowaną lub straconą w danym przedziale czasu, np. w ciągu roku. Ma się nijak do wcześniejszego majątku kogokolwiek. Powiedzmy, że ma Pan tonę złota zakopaną w ogródku. Więc jest Pan teoretycznie bardzo zamożny. Ale Pan z tej zamożności nie korzysta, bo jest ona zakopana w ogródku. I nikt inny z Pana teoretycznej zamożności też nie korzysta, bo Pan za to złoto nie kupi np. samochodu, którego produkcja daje zysk fabryce samochodów i umożliwia wypłaty pracownikom. Więc Pana „majątek”, choć teoretycznie wielki, w praktyce nie czyni Pana zamożnym, bo Pan z niego nie korzysta, ani nikogo innego w gospodarce nie czyni zamożniejszym, bo w tym nie uczestniczą. A gdyby Pan to złoto wykopał i coś za nie kupił, lub w coś je zainwestował, to w praktyce i Pan, i inni, mielibyście z tego wymierną korzyść. To mierzy PKB.
Z PKB na mieszkańca w Rosji jest podobnie. Jest ono w miarę wysokie jednak nijak się ma do przeciętnego mieszkańca.
No jak może się mieć nijak do przeciętnego mieszkańca, skoro z założenia mierzy przeciętnego mieszkańca. Ale chyba czuję, o co Panu chodzi – że w Rosji są wielkie dysproporcje między garstką superzamożnych i całą resztą, i między mieszkańcami najzamożniejszych miast, jak Moskwa, a ludźmi z prowincji. Jak Pan chce, może Pan sobie obliczyć PKB Moskwy. Nie znam go, ale podejrzewam, że jest ono sporo wyższe od PKB mieszkańców Wilna.
Zozen:
Panowie A. I V., nie mieszkacie na Litwie, więc g…o wiecie o stanie jej gospodarki.
A ja myślałem, że statystyki są po to, żeby się o czymś orientować lepiej, niż w oparciu o osobiste doświadczenia. Rozumiem, że nie ma Pan nic do powiedzenia na temat Aten z czasu Platona i Arystotelesa, bo Pan tam wtedy nie mieszkał. I nie ma Pan pojęcia o II wojnie światowej, bo Pan w niej nie walczył.
w super rozwijającej się gospodarce litewskiej z super wskaźnikami emeryci właśnie podostawali po 300 Lt
i
Chodzi najczęściej o emerytów pracujących
i
Sodra tłumaczy to błędami w obliczeniach
Ciekawy argument: O złym stanie gospodarki litewskiej świadczą niskie emerytury pracujących, źle obliczane przez Sodrę.
Wielka Rzeczpospolita:
Co do PKB to w latach tzw. propagandy sukcesu za czasów tow. Gierka, ogłoszono że Polska jest w pierwszej 10-ce największych gospodarek świata.
Wcale nie. Propaganda sukcesu tow. Gierka głosiła, że Polska jest 10 najbardziej uprzemysłowionym krajem świata. Co było zgodne z prawdą. Problem w tym, że przemysł nie świadczy o dobrobycie, ani go nie gwarantuje. O dobrobycie świadczą przede wszystkim usługi, a z nimi Polska, jak wszystkie kraje komunistyczne, miała wielkie trudności.
oceny należy dokonywać na jakimś tle… Jeśli jako tło przyjąć Europę to Polska radzi sobie nieźle…
Jeśli jako tło przyjąć średnią zamożność członków UE, więc w tym i superbogatego Luksemburga, jak i biednej Rumunii, to Polska jest około 40% poniżej średniej UE. Żeby dojść do średniej, przy obecnej polityce, to jej to zabierze z pokolenie. Żeby dojść do poziomu Niemiec, Anglii czy Francji – ze dwa pokolenia. Rośniemy szybciej niż te kraje, bo dobrze rozwiniętym trudniej się rozwijać, skoro osiągnęły poziom „nasycenia”, ale tempo wzrostu w Polsce jest zbyt niskie od 20 lat.
Co do Czech…
Co do Czech, to 20 lat były uboższe (jako część Czechosłowacji) od najuboższego członka UE – Portugalii, podobnie jak Polska. Teraz są znacznie zamożniejsze od Portugalii, a Polska jest znacznie biedniejsza od Portugalii. I nic na to nie poradzą Pana subiektywne obserwacje rejonów przygranicznych.
Kryzysu walutowego nie było, nbp nie prowadził interwencji na rynku walutowym
Kryzys był na wiosnę ubiegłego roku i to bardzo poważny. I cóż NBP mógł na niego poradzić, gdy o kursie złotego decydowali spekulanci walutowi w Nowym Jorku i Tokio? Nic. I dlatego dla ratowania złotego rząd poprosił IMF o linię kredytową, którą uzyskał – w wysokości 20 miliardów dolarów, co ustabilizowało złotego.
Tak chwalone tutaj Chiny stale utrzymują zaniżoną wartość juana w celu wspierania eksportu.
Dokładnie. I dlaczego miałyby to zmieniać? Bo się to Stanom nie podoba? Chiny mają w nosie Stany i robią to, co dobre dla Chin, a nie dla Stanów. A Stany mogą im nagwizdać, bo Chiny kupują za zarobione na handlu ze Stanami dolary, obligacje amerykańskie i de facto finansują żyjącą na kredyt gospodarkę amerykańska.
Zgłoś komentarz
*to zarabia na euro niemieckim, a nie swoim
Sorki za ten i inne błędy
Zgłoś komentarz
No to możemy już się domyślić, kto w tym roku dostanie Nobla z ekonomii. Powaznych kandydatów jest dwóch, obaj poza wszelką konkurencją…
Zgłoś komentarz
Astoria : Tak jak przypuszczałem, twój ogląd świata jest pochodną lektury artykułów prasowych, przede wszystkim z anglojęzycznych gazet opiniotwórczych. Jest to bardzo uproszczony wizerunek świata. Uproszczony do tego stopnia, że mamy do czynienia z tzw. inteligencją gazetową. Moja uwaga nie odnosi się tylko do widzenia problemów ekonomicznych. Sam nie jestem ekonomistą, więc nie uważam się za mądrzejszego od innych. Uwaga dotyczy zbiorczo wszystkich tematów poruszanych na tym forum również. Łącznie z oceną działalności Bandery. Polecam zatem, abyś poza gazetami czytał również książki. Nie chodzi mi przy tym beletrystykę. Same gazety spłycają bowiem wizerunek świata.
Co do twoich rozważań na temat granic i eksportu, powiem krótko – to jest bełkot.
Po pierwsze państwa czlonkowskie UE w znacznej mierze odstapiły dobrowolnie swoją władzę suwerenną na rzecz organów wspólnotowych. Na różnych płaszczyznach suwerenność ta jest ograniczona. Decydują o tym normy prawa wspólnotowego, zarówno pierwotnego jak i pochodnego. Właśnie w dziedzinie handlu i przestrzegania zasad wolnej konkurencji organy wspólnotowe mają szerokie uprawnienia w zakresie bezpośredniego stosowania prawa wspólnotowego, które nota bene w każdym kraju członkowskim ma zagwarantowany prawnie prymat nad prawem krajowym. Tam natomiast, gdzie przepisy prawa wspólnotowego nie są wykonywane bezpośrednio przez organa wspólnotowe, pieczę nad jego wykonywaniem powierzono rządom państw członkowskich. Rządy te są pod tym względem kontrolowane przez Unię (Wspólnotę), przede wszystkim poprzez Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Jeśli chodzi o źródla wiedzy na ten temat, polecam każdy podręcznik z Prawa Europejskiego. Wybór jest spory, autorstwo nie ma większego znaczenia.
Tak więc opowiadanie o pełnej suwerenności państw członkowskich UE między bajki można włożyć.
Brak ceł wewnętrznych i zasada swobodnego przepływu towarów ma tutaj, wbrew twoim teoriom, wielkie znaczenie.
Weźmy taki przykład : Firma produkująca w Polsce sprzedawała na rynku niemieckim określony towar o wartości 100 euro. Inna firma, litewska, również sprzedawała na terenie Niemiec jakiś towar o wartości 100 euro. Po wybuchu kryzysu Niemcy przestali towary te kupować. Polska firma zaczęła więc sprzedawać tenże towar w Polsce. Zbyt był mniejszy z uwagi na mniejszą zamożność Polaków, ale jakiś tam był i firma nadal funkcjonuje. Co robi w tej sytuacji firma litewska ? Próbuje sprzedawać towar u siebie. Na Litwie jednak rownież nikt nie chce kupować, gdyż ludzie nie mają już pieniędzy, bo jest kryzys. W takiej sytuacji mądry zarząd firmy szuka innych rynków zbytu, żeby firmę uratować. Co robi ? Sprzedaje ten towar na terenie Polski, bo tutaj – podobnie jak w przypadku towaru polskiego – można jeszcze znaleźć nabywców. Firma litewska również zbyt dużo teraz nie zarobi, ale może dzięki temu przetrwać. Władze polskie ograniczeń żadnych stosować nie mogą, bo zabrania to prawo wspólnotowe ( europejskie).
Reasumując, argument, że po wybuchu kryzysu polskie firmy miały lepszą sytuację niż litewskie, gdyż mogły sprzedawać swoje towary na rynku „wewnętrznym” jest co najmniej naciągany.
Zgłoś komentarz
Jeszcze odniesienie do polemik z innymi dyskutantami:
Mogę cię zapewnić Astorio, że nasza wiedza na temat Aten z czasów Platona i Arystotelesa jest skąpa i wybiórcza. Po prostu oryginalnych źródeł wiedzy mamy mało. Ten przykład ilustruje zresztą inny problem, a mianowicie, czy historię, a także współczesność, można sensownie opisać tylko na podstawie źródeł pisanych. Czy znajomość rozmaitych szczegółowych zagdnień z dziedziny najnowszej historii ( a tym bardziej współczesności) nie może wypływać w dużej mierze z osobistych doświadczeń własnych oraz doświadczeń innych ludzi ? Innymi słowy, czy wszystko jest zapisane w dokumentach i czy wszystkie dokumenty zachowały się ( nie mówiąc już o ich udostępnianiu). Dalszą kwestią jest ocena wartości merytorycznej zachowanych dokumentów, ich obiektywizmu itp.
Reasumując, chodzi o to, że niekiedy warto jednak posłuchać uważnie co mają do powiedzenia w danej sprawie bezpośredni uczestnicy omawianych wydarzeń, także tych bieżących. Statystyki ekonomiczne oraz dziennikarze (zwłaszcza korespondenci zagraniczni) nie wszystko zarejestrują, nie wszystko są w stanie przekazać. To samo odnosi się do prac historyków opisująch wydarzenia z historii najnowszej. Osoba, która mieszka na Litwie i nie jest niedorozwinięta, z natury rzeczy wie bardzo dużo o sytuacji społeczno- gospodarczej swojego kraju. Reguła ta odnosi się zresztą do mieszkańców wszystkich państw świata.
A co wątku owego zakopanego złota : Na tym właśnie polega istnienie lub brak istnienia potencjału gospodarczego (odpowiednio w innych dziedzinach: ogólnocywilizacyjnego, kulturowego itp,). Owe złoto prędzej czy później zostanie odkopane, gdyż taki jest w gruncie rzeczy sens jego przechowywania. Nawet wtedy, gdy jedno pokolenie z różnych względów złota tego nie konsumuje gospodarczo. Piszę o tym dlatego, że właśnie m.in. Czechy w czasach komunistycznych miały swój niemały potencjał, odziedziczony jeszcze po Austro – Węgrzech oraz po przedwojennej Republice Czechosłowackiej. Był to potencjał z całą pewnością większy od portugalskiego, a także od polskiego.
Zgłoś komentarz
Do Astori:Piszesz że Chiny zaniżają wartość swojej waluty wobec dolara.Zapytaj się importerów w jakiej walucie płacą za towar? W dolarach czy juanach? Zapytaj się ich czy płacąc dolarami obliguje ich zaniżony kurs $ do chińskiej waluty?
Zgłoś komentarz
Astoria:
Napisał Pan:
„Wtedy to miałoby sens, bo, rzeczywiście, PKB Rosji to 2 tryliony dolarów, a majątek najbogatszych Rosjan to 500 miliardów, czyli 25% wartości PKB. W żadnym jednak razie ten majątek nie wytwarza 25% PKB Rosji. (To są zresztą dane sprzed kryzysu, bo po kryzysie majątek najbogatszych Rosjan spadł o połowę.)
I proszę się zastanowić, jaki biznes, jaki majątek, przyniósłby rocznie 100% zysku od swojej wartości?”
To co tutaj czytamy to jest jakaś nowa ekonomia. Pomijam już 2 tryliony zamiast 2 bilionów, bo to tylko błąd w nazwaniu dwójki i dziewięciu zer. Co to artykułu jego treść jest jak najbardziej prawidłowa. Błąd merytotyczny i to poważny tkwi w Pana rozumowaniu. Otórz z zacytowanego fragmentu wynika, że wg Pana PKB wytworzone przez tych 100 Rosjan jest tożsame z zyskiem z kapitału, tzn. żeby wytworzyć 500 mld PKB musieliby poszczycić się 100% zyskiem z ich działalności. Mylisz Pan zysk z sumą wytworzonych dóbr. Sprawa wygląda tak, że ci Rosjanie mogą wytworzyć PKB nie mając zysku ani jednego rubla, a co dopiero 500 mld. Może taki przykład: załóżmy że prowadzę zakład fryzjerski. Zatrudniam 2 pracowników i ustawiłem zarobki tak, że wychodzę na zero, bo pieniędzy nie potrzebuję, a lubię tę robotę. Jednak cała wartość wytworzonych usług zostanie uwzględniona w PKB.
Ze złotem Pan sobie sam przeczy. Dyskusja się zaczęła od Pana stwierdzenia, że przeciętny Rosjanion jest bogatszy od przeciętnego Litwina ponieważ PKB na osobę jest wieksze w Rosji niż na Litwie. Z akapitu o złocie wynika, że uważa Pan,że Litwin z zakopaną toną złota jest jednak biedniejszy od Rosjanina bez złota, ale z większym PKB per Capita.
„No jak może się mieć nijak do przeciętnego mieszkańca, skoro z założenia mierzy przeciętnego mieszkańca”
Załóżmy, że istnieje wskaźnik ilości ciężarówek w kraju o DMC powyżej 32 ton na mieszkańca i wynosi on w Polsce 0,2, a w Pakistanie 0,1 Czy wynika z tego, że co piąty mieszkaniec Polski i co 10 mieszkaniec Pakistanu posiada ciężarówkę? Nie, wynika z tego że w Polsce transport samochodowy jest bardziej rozwinięty niż w Pakistanie.
Zgłoś komentarz
Dyskusja z Astoria mija się z celem bowiem operuje on na wysokim stopniu abstrakcji opierając głównie statystycznymi wskaźnikami makroekonomicznymi, które tylko luźno odnoszą się do realnej sytuacji. Fetyszyzuje przy tym wskaźnik PKB, który sam z siebie ma już przynajmniej dwie stosowane obok siebie odmiany: pierwszą przeliczaną na USD wg kursu wymiany lokalnej waluty, drugą weryfikowaną siłą nabywczą lokalnej waluty i odnoszoną do USD.
Jak ktoś słusznie zauważył wiedza gazetowa + statystyka zastępuje w wypadku Astoria empiryzm
Zgłoś komentarz
http://WWW.TVBIZNES.PL KRAJ: Raport AT Kearney: Polska awansowała na 6. miejsce z 22. w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej – to nagroda za odporność na kryzys; przed nami są tylko Chiny, USA, Indje, Brazylia i Niemcy.
Rosja okazała się na 120 miejscu wśród 180 krajów.
Zgłoś komentarz
Nobla raczej nie dostanę. W porównaniu Polski z Czechami popełniłem błąd, nie sprawdzając poziomu rozwoju 20 lat temu. Czechy były znacznie zamożniejsze od Polski niż to sugerowałem, prawie dwukrotnie. Więc w tym względzie krzysztof ma rację.
Zgłoś komentarz
Czekamy na objawienia reprezentanta dumnej Litwy w czasie wystąpień na forum międzynarodowym. Biedna Republika Litewska.Litwini mają szczęście,że ich język jest zupełnie nierozumiany przez inne narody i do opinii międzynarodowej docierają tylko nieliczne smaczki:-)
Zgłoś komentarz
JAk imię i nazwisko świeżo rozbłysłej gwiazdy litewskiej polityki międzynarodowej tłumaczymymy na polski?
Zgłoś komentarz
to Kmicic
Audronius Ažubalis po ludzku to będzie Burzuś Zabłocki
Zgłoś komentarz
@pśv.
Chyba Android ŻubaLis.
Zgłoś komentarz
Czekamy na międzynarodowe inicjatywy Lisażubalisa,czy aby nie będzie do kurnika chodził tylko żeby łyknąć żubróweczki?
Zgłoś komentarz