12
„Orlen Lietuva” pod młotek nie pójdzie… na razie

Informacje o ewentualnej sprzedaży przez PKN „Orlen” litewskiej rafinerii w Możejkach, opublikowane przez polski dziennik „Parkiet”, spowodowały duże zamieszanie w polityczno-gospodarczych elitach Litwy. Tymczasem wczoraj, w piątek podczas konferencji prasowej Jacek Komar, rzecznik „Orlen Lietuva”, stwierdził, że są to tylko pogłoski, a Rosjanie do „Orlenu” na Litwie nie przyjeżdżają.

— My („Orlen Lietuva” — przyp. redakcji) nie możemy komentować działań naszych akcjonariuszy — powiedział podczas konferencji prasowej, na której przedstawiano perspektywy rozwoju spółki na Litwie Sigitas Zakalskis, dyrektor ds. rozwoju gospodarczego „Orlen Lietuva”. Z kolei Jacek Komar, rzecznik prasowy stwierdził, że „Rosjanie do nas, do Możejek z tym nie przyjeżdżają”.

Tymczasem politycy oraz eksperci ds. gospodarki na Litwie próbują robić dobrą minę do złej gry, oświadczając, że Polacy zbyt emocjonalnie reagują na problemy.

Deividas Matulionis w wywiadzie dla litewskiego radia powiedział, że takie oświadczenia przedstawicieli polskiego koncernu „są przygnębiające”. Zdaniem kanclerza, „…same gadanie o ewentualnej sprzedaży spółki pomniejsza nasz entuzjazm do proponowania pewnych rozwiązań problemów spółki. Gadanie o sprzedaży spółki zniechęca nas do rozstrzygania jej problemów logistycznych, które bez wątpienia spółka ma”.

Sytuację również próbował łagodzić Rajmondas Kuodis, dyrektor Departamentu Gospodarki Narodowego Banku Litwy. W wywiadzie dla litewskiego radia ten wysokiej rangi przedstawiciel Narodowego Banku Litwy powiedział, że „strategiczne znaczenie „Mažeikių nafta” stale jest przewartościowywane. Benzyna nie jest bowiem aż tak ważnym produktem, jak chleb. Benzynę można kupić i sprowadzić z różnych stron”. W ten sposób skomentował oświadczenie „Orlenu” opublikowane w polskich mediach, że rafineria na Litwie może być poddana restrukturyzacji, ponieważ negocjacje z litewskimi władzami w sprawie udrożnienia logistycznych kanałów rafinerii nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Tymczasem, zdaniem niektórych polskich analityków, m. in. cytowanego przez dziennik „Parkiet” Pawła Burzyńskiego z Domu Maklerskiego BZ WBK S.A., sprzedaż Możejek jest realna, a realnym pretendentem do kupna rafinerii są Rosjanie. Obserwatorzy również podkreślają, że ostatnio stosunki pomiędzy Moskwą a Warszawą się poprawiły. Zdaniem analityka z domu maklerskiego, w grę może wchodzić tylko rosyjski inwestor, bo bez niego rurociągiem „Przyjaźń” do Możejek ropa nigdy nie popłynie.


NAJWIĘKSZA POLSKA INWESTYCJA ZAGRANICZNA

Zakup Możejek jest największą polską inwestycją zagraniczną w historii. Za 84,36 proc. akcji rafinerii w Możejkach, które kupił w 2006 r. (właścicielem 100 proc. został w zeszłym roku) „Orlen” zapłacił ponad 2,3 mld USD zaś właścicielem 100 proc. został w zeszłym roku, dokupując pozostałe udziały za kolejne miliony USD.


12 odpowiedzi to „Orlen Lietuva” pod młotek nie pójdzie… na razie

  1. Leszek mówi:

    Najwyższy czas ,aby Litwini zrozumieli ,że Możejki to jest ICH INTERS NARODOWY I POLSKA NIE MOŻE BRONIĆ GO ZA NICH!Nie chcą zapewnić opłacalności produkcji – to będzie się to opłacało Rosjanom ,nawet na warunkach nie opłacalnych dla Orlenu…

  2. litawor mówi:

    Sprzedam ,,maluszka” 126p, dzwonic wieczorem

  3. Jan mówi:

    Jak to wczoraj w piątek?Piątek jest dzisjaj.A co ma powiedzieć p.Komar na konferencji?Tylko zaprzeczać.Iść w “zaparte” a swoje robić.Po to są konferencje prasowe.

  4. tomasz mówi:

    do Jan: Bo to jest artykuł do jutrzejszego gazetowego KW.

  5. hm mówi:

    Nic dziwnego, ze Rosjanie zaczynają na poważne interesować się Możejkami, oni ich zbudowali i oni nad Bałtykiem chcą rządzić. Dla nich Litwa, Łotwa i Estonia to pestka w morzu. Istnieje Obwód Kaliningradzki (ich enklawa), a Litwa stoi im na przeszkodzie. Teraz polityka Rosji “po cichu” jest skierowana na to aby tą Litwę podbić ekonomicznie i uzależnić maksymalnie do siebie – aby pisnąć nie mogła. I jak widać nieźle im to idzie – rosyjska propoganda na tyle przepiepszyła mozgi Litwinom, że ci sami Litwini i ich rząd zaczynają wyciśniać Orlen (którego sami sprowadzili) z Litwy i stwarzają cieplarne warunki dla rosyjskiej ponownej ekspansii na Bałtyk. Możno to nazwać absurdem, ale może rzeczywiście u Litwinów ponownie pojawiła się nastalgia za komuną…..?

  6. Czesiek mówi:

    hm
    Być może czeka nas w Polsce dekada taniej benzyny, przynajmniej w części wschodniej Polski, wrogie rosyjskie przejęcie Orlenu Lietuva przy pomocy agentów-litowców może nam przysporzyć kłopotów, ale miejmy nadzieję ,że z pomocą EU uporamy się z tandemem rosyjsko-litowskim.
    Obecnie najważniejszym zadaniem Polski i europarlamentarzystów jest pokazywanie prawdziwego oblicza Litwy-Szachrajki.

  7. Broda mówi:

    Rosjanie przepraszamy, ochlalismy sie litewskiego samogonu a ze oni nawet bimbru nie umieja poza wilenszczyzna robic to sie pohcorowalismy i takiego baka puscilizmy. Po wywietrzeniu (ja bym) proponowal zeby wy wzeli 70% a my 30% i zyjmy roby kase bo my wiemy i akcepujemy ze na wschod od buga wasza strefa jest.

  8. tomasz mówi:

    do Broda: MY to znaczy kto? Ty ze szwagrem?

  9. Broda mówi:

    tomasz, Luty 6, 2010 at 00:35 –

    nie mam szwagra

  10. Jan mówi:

    Do Brody:Post nr.7.Popatrz na mapę administracyjną II RP z 1931r.a potem pisz swe rozważania o granicy na Bugu i strefach wpływu Moskali.To że trzech patałachów dokonało 4 rozbioru RP,to nie znaczy że ja się z tym zgadzam.

  11. quinto mówi:

    Orlen musi sprzedać Mozejki, chyba ze stanie się cud. Cudem będzie dotarcie do zakutych litewskich głów. Cuda się ostatnio rzadko zdarzają.

  12. Jan mówi:

    Dzisjaj p.Prezydent Litwy rozmawiała z p.Putinem,a ten potwierdził rozmowy Rosjan z ORLENEM w sprawie sprzedaży Możejek są prowadzone i dość zaawansowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.