6
Rynek pracy koryguje wybór maturzystów

Aby otrzymać świadectwo dojrzałości maturzysta teraz będzie musiał złożyć dwa egzaminy Fot. Marian Paluszkiewicz

Już na początku marca maturzyści muszą wybrać, które egzaminy będą składać. Tym samym zdecydować, jaki w przyszłości obiorą zawód. Żeby otrzymać świadectwo dojrzałości, w tym roku już wystarczy dwóch egzaminów.

Z kolei pojawia się nowa tendencja — młodzież z wykształceniem średnim coraz częściej decyduje się na naukę w szkołach zawodowych, bo potem — jak twierdzą specjaliści — jest łatwiej znaleźć pracę.

Część z nich, po ukończeniu zawodówek kontynuuje naukę w kolegiach czy na uniwersytetach.

Do 8 marca uczniowie klas maturalnych mają się określić, ile egzaminów i jakie będą składać. Sesja egzaminacyjna w tym roku rozpocznie się o dwa tygodnie później niż w roku ubiegłym i będzie o tydzień krótsza.

Nowe terminy egzaminów nie będą zakłócać procesu nauczania w szkole. Podstawowa sesja egzaminacyjna rozpocznie się 31 maja — i pierwszy będzie to egzamin z języka litewskiego. Dobiegnie końca 19 czerwca. Tegorocznym maturzystom, by otrzymać świadectwo dojrzałości, wystarczy dwóch egzaminów — obowiązkowy z języka litewskiego, państwowy lub szkolny oraz jeden z wybranego przedmiotu.

— Będą mogli wybierać spośród egzaminów państwowych z matematyki, historii, biologii, chemii, fizyki, technologii informacyjnych oraz języka obcego. Na poziomie szkolnym będzie organizowany egzamin z języka ojczystego dla mniejszości narodowych. Również egzaminy z muzyki, plastyki, muzykologii i geografii — podał zasadnicze zmiany w tegorocznej maturze w rozmowie z „Kurierem” Saulius Zybartas, dyrektor Narodowego Centrum Egzaminacyjnego.

Określony został również maksymalny „pułap” — maturzysta będzie mógł złożyć najwyżej 6 egzaminów.

Po raz pierwszy uczniowie będą mogli wybierać egzamin maturalny z technologii.

— Sprawdzian z technologii ma na celu sprawdzenie i ocenę osiągnięć ucznia w dziedzinie technologii. Jest wprowadzany z myślą o uczniach wybierających naukę w szkołach zawodowych — wyjaśnił Zybartas.

Jak nas poinformował dyrektor centrum egzaminacyjnego, po dwóch latach na listę egzaminów państwowych ma zostać wciągnięta również geografia. Zaś w 2013 r. planuje się wprowadzić tzw. pracę maturalną.

Jednak, żeby dostać się na studia — ocen z dwóch egzaminów w świadectwie dojrzałości nie wystarczy.

— Wobec ubiegających się o studia na uczelniach wyższych będą stosowane inne wymogi. Tacy maturzyści będą musieli złożyć co najmniej 3 egzaminy maturalne — obowiązkowy z języka litewskiego i dwa inne do wyboru. Jedynie kandydatom na studia na kierunkach artystycznych wystarczy dwóch egzaminów maturalnych i ocena roczna. Osoby, które wybiorą te kierunki, będą miały również egzamin wstępny — wyjaśniła nam ogólne zasady rekrutacji na studia Aida Janionytė, kierownik wydziału public relations Ministerstwa Oświaty i Nauki.

Tymczasem coraz popularniejsze wśród młodzieży stają się szkoły zawodowe. Młodzież decyduje się na naukę w zawodówkach, bo potem jest łatwiej znaleźć pracę. Naukę w zawodówkach wybiera również młodzież z wykształceniem średnim. W latach poprzednich najczęściej na naukę w szkołach zawodowych decydowali się uczniowie po ukończeniu podstawówki albo ci, którzy nie ukończyli dziesięciu klas.

Jeszcze w ubiegłym roku kierownicy szkół zawodowych narzekali, że w naszym kraju nie ceni się żadnych innych dyplomów prócz studiów wyższych.

W tym roku akademickim chętni pobierania nauki w zawodówkach nie mieścili się w klasach. Na niektóre specjalności, na przykład kosmetologię, było kilkanaście osób na jedno miejsce.

Zdaniem specjalistów, o popularności zawodówek decydują niedługa nauka oraz szybsze zatrudnienie. Większość absolwentów takich szkół znajduje zatrudnienie zgodnie ze specjalnością. Część z nich potem kontynuuje naukę w kolegiach czy na uniwersytetach.

O popularności poszczególnych zawodów czy braku popytu na nie młodzi ludzie mają możliwość się dowiedzieć w terytorialnych giełdach pracy. Ściśle współpracują z maturzystami wyspecjalizowane młodzieżowe centra pracy.

— Młodzieży, która dopiero opuściła ławę szkolną, udzielamy porad jak wybrać przyszły zawód, zorientować się w lawinie specjalności, udzielamy porad, jak należy poszukiwać pracy. Wiele pracujemy z osobami, które nie mają motywacji do dalszej nauki. Niespełna przed dwoma latami zaczęliśmy organizować seminaria motywacyjne dla młodzieży zagrożonej socjalnie — poinformowała „Kurier” Daiva Liugienė, wicekierownik wydziału monitoringu i usług rynku pracy Litewskiej Giełdy Pracy.

Jak powiedziała, obecnie na Litwie aż 63 proc. młodych ludzi w wieku do 25 lat nie ma żadnego zawodu. Mimo sytuacji kryzysowej w kraju popyt na niektóre zawody nie zmienił się kardynalnie.

— Nadal najłatwiej pracę jest znaleźć w sferze usług — sprzedawcom, kierowcom, krawcowym, kucharzom. Administratorzy i menedżerowie są również potrzebni. Z tą tylko różnicą, że konkurencja jest obecnie większa niż w latach poprzednich — pokrótce naświetliła sytuację na rynku specjalista Giełdy Pracy.
Prognozy dotyczące popytu na specjalności są co prawda tworzone tylko na rok, ale według specjalistów, również pomagają w wyborze studiów.

6 odpowiedzi to Rynek pracy koryguje wybór maturzystów

  1. Kmicic mówi:

    a kiedy powrót do obowiązkowego egzaminu z języka polskiego jako ojczystego dla młodzieży polskiej. Skoro w Puńsku egz. z litewskiego jest obowiązkowy.

  2. Anna mówi:

    Czyli z tego co zrozumiałam na Litwie jest tylko jeden przedmiot obowiązkowy?
    To prawie żadne wymagania wobec uczniów 😉

  3. a propos mówi:

    do Anny: jesli uczen nie zamierza dalej studiowac – tak.

  4. Artemis mówi:

    “Żeby otrzymać świadectwo dojrzałości, w tym roku już wystarczy dwóch egzaminów”
    … a może “w tym roku wystarczą dwa egzaminy”?
    “Tegorocznym maturzystom, by otrzymać świadectwo dojrzałości, wystarczy dwóch egzaminów (…)”
    😉
    “Mimo sytuacji kryzysowej w kraju popyt na niektóre zawody nie zmienił się kardynalnie.”
    … a może popyt zmienił się radykalnie?
    😉

    Na pewno warto, by uczniowie polskiego pochodzenia zdawali egzaminy z języka polskiego, zwłaszcza ci, którzy chcą pracować w polskojęzycznych mediach. 🙂

  5. Ursus mówi:

    do Artemis
    “Na pewno warto, by uczniowie polskiego pochodzenia zdawali egzaminy z języka polskiego, zwłaszcza ci, którzy chcą pracować w polskojęzycznych mediach.”

    A ileż tych polskojęzycznych mediów tu jest. Egzamin w tym nie pomoże, do ZW przyjechało dwóch, jeden z Suwałk, drugi z Warszawy i pobili na głowę wszystkich miejscowych.

    A jeżeli chodzi o egzamin z polskiego to owszem każda szkoła może na życzenie uznać go za obowiązkowy i większość szkół tak czyni, oczywiście są niedobitki, ale to i tak nie liczące się szkoły.

  6. t mówi:

    Pracowac nie chca,za 500 litow.Moze ktos z was chce?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.