34
Gazowy „piernik” i ekonomiczny „knut” rosyjskiego premiera

Rosyjski premier Władimir Putin kusił litewską prezydent Dalię Grybauskaitė tańszym gazem, ale pod warunkiem zwiększenia objętości dostaw gazu oraz przy większym otwarciu się Litwy na rosyjski kapitał inwestycyjny Fot. ELTA

„Putin wyznaczył dla Grybauskaitė miejsce spotkania w Helsinkach” — ten najczęściej spotykany w rosyjskich mediach tytuł zapowiedzi o planowanym spotkaniu rosyjskiego premiera z litewską prezydent w dużej mierze określał też przyszły charakter rozmowy.

I chociaż litewskie media przed spotkaniem ripostowały tytułami „Grybauskaitė chce porozmawiać w Helsinkach z premierem Rosji” przebieg rozmowy Dali Grybauskaitė z Władimirem Putinem wyraźnie dowodził, kto zadaje ton rozmowom, a nie tylko wskazuje miejsce na spotkanie. Zresztą nawet zachowanie się spotykających wskazywało, kto przychodzi rozmawiać, a kto będzie uważnie słuchał — żujący gumę i rozwalony w fotelu premier Rosji i przykucnięta, pochylona do przodu z rękoma grzecznie złożonymi na kolanach litewska prezydent.

Pierwsze oceny pierwszego od długich lat spotkania liderów Rosji i Litwy są dalekie od optymizmu. Jak zauważył zaprzysiężony wczoraj na nowego ministra spraw zagranicznych Audronius Ažubalis, to spotkanie może stać się przyczynkiem do polepszenia relacji litewsko-rosyjskich, natomiast bardziej konkretnych zmian w tych relacjach na razie nie należy spodziewać się.

— Bo wszystkie mechanizmy polepszenia stosunków między Rosją i Litwą pozostają w rękach Moskwy — podpowiada nam Vytautas Sirijos Gira, analityk wydziału analiz i badań politycznych z Centrum Studiów Europy Wschodniej. — Litwa jako małe państwo nie ma realnych możliwości na zmianę relacji litewsko-rosyjskich, które jak na razie są podporządkowane konkretnym ekonomicznym bądź politycznym rosyjskim interesom — bądź to budowa elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim, czy też projekt Nord Stream. Ostatnio Rosja stara się normalizować swoje stosunki z sąsiadami, ale na podstawie właśnie swoich interesów. Spotkanie premiera Putina z prezydent Grybauskaitė można właśnie oceniać jako zalążek procesu normalizacji relacji z Litwą — wyjaśnia analityk Centrum Studiów Europy Wschodniej. Jego zdaniem, Litwa nie powinna jednak bezapelacyjnie iść na ustępstwa wobec Rosji, bo nie gwarantują one wzajemności ze strony rosyjskiej.

— Należy wspomnieć ostatnio prowadzone przez Rosję „wojnę mięsną” z Polską, z litewskimi przewoźnikami, czy też z fińskimi eksporterami drewna. Dowodzi to, że strona rosyjska w relacjach dwustronnych dba o swoje interesy — mówi „Kurierowi” Vytautas Sirijos Gira. Analityk uważa, że Litwa może wpływać na układ relacji z Rosją poprzez wzmocnienie swojej pozycji w Unii Europejskiej.

W rozmowie z Grybauskaitė Putin poruszył niemalże wszystkie ważne dla Rosji w kontekście wzajemnych relacji tematy, zaś litewska prezydent ledwo potrafiła zaakcentować sprawy ważne dla Litwy, a niektóre sprawy, jak na przykład tzw. kwestia odszkodowania za okupację sowiecką, czy też sprawa zakupu przez Rosję francuskiego krążownika „Mistral” dla rosyjskiej floty wojennej na Bałtyku.

Prezydent Grybauskaitė akcentowała w 15-minutowej rozmowie głównie sprawy gospodarcze. Zabiegała o zmniejszenie ceny rosyjskiego gazu do poziomu cen dla innych państw UE, gdyż Litwa płaci dziś za gaz najdrożej z większości europejskich odbiorców rosyjskiego surowca. Tak jest częściowo z powodu istnienia pośredników handlowych, którzy eksportują rosyjski gaz na Litwę. Rzecznik prasowy litewskiej prezydent Linas Balsys powiedział, że ta informacja wydała się Putinowi „ciekawą”, toteż obiecał on zająć się tą sprawą. Warto jednak zaznaczyć, że sprawa pośredników raczej nie była nowością dla Putina, bo właśnie to jego decyzją (za czasów jego pierwszego „premierowania”) zostały powołane spółki córczyne „Gazpromu”, które miały pośredniczyć w handlu surowcem z państwami na postsowieckiej przestrzeni. Część wygenerowanego zysku spółki te miały przeznaczać na wsparcie w tych krajach diaspory rosyjskiej, a litewski przykład pokazuje, że pieniądze te szły również na finansowanie partii politycznych.
W sprawie ceny na gaz rosyjski prezydent niczego nie obiecywał. Tylko tyle, że zainteresuje się tą sprawą. Zasugerował jednak, że cena może ulec zmniejszeniu, jeśli Litwa znacznie zwiększy objętość dostaw rosyjskiego gazu. Według rosyjskich obliczeń, zapotrzebowanie na ten surowiec na Litwie w najbliższych latach wzrośnie dwukrotnie na skutek wyłączenia elektrowni atomowej w Ignalinie. Putin powiedział, że rosyjska strona gotowa jest rozpatrzyć kwestie zwiększenia dostaw gazu na Litwie „po atrakcyjnej cenie”. Zaznaczył przy tym, że nie jest upoważniony przez „Gazprom” do prowadzenia negocjacji, szczególnie w kwestii ceny.

Obecnie Litwa zużywa rocznie nieco ponad 3 mld m3 rosyjskiego gazu. Jego cena wynosiła w ubiegłym roku 240 USD za 1000 m3 gazu.

Propozycję „atrakcyjnych cen” premiera Putina rosyjskie media jednogłośnie określili „piernikiem” zaproponowanym Litwie. Nie zdefiniowano natomiast przysłowiowego „knuta” w kontekście tematów rozmów litewskiej prezydent z rosyjskim premierem.

Określenie to pasuje natomiast do tematów poruszanych przez Grybauskaitė. Mówiła ona o ujednoliceniu wymogów fitosanitarnych oraz norm standaryzacyjnych, których różnica często jest dziś przeszkodą dla eksportu litewskich produktów i towarów do Rosji. Putin wykazywał zrozumienie dla litewskich problemów, lecz podsumowując te problemy, zaznaczył, że byłyby one znacznie mniejsze, gdyby Litwa byłaby mniej oporna wobec rosyjskiego kapitału i potencjału ekonomicznego. Putin powiedział, że rosyjskie inwestycje na Litwie są warte około 1,5 mld USD i wyraził przekonanie, że gdyby Litwa stworzyła przyjazne warunki, to te inwestycje mogłyby wzrosnąć kilkakrotnie. Nie wiadomo, czy ta sugestia była przyczynkiem do perspektywy przejęcia przez rosyjski kapitał rafinerii w Możejkach, która dziś należy do PKN Orlen. W każdym razie Putin potwierdził informacje, że jego kraj jest zainteresowany przejęciem od Orlenu udziałów w Możejkach i że z Orlenem są już prowadzone rozmowy na ten temat. Problem polega na tym, że rafineria w Możejkach, jako obiekt o znaczeniu strategicznym nie może być sprzedany inwestorowi spoza Unii bez zgody litewskiego rządu. Putin sugerował też, że w przypadku przejęcia litewskiej rafinerii Rosja rozważyłaby możliwość wznowienia dostaw ropociągiem „Drużba” surowca do zakładów w Możejkach.

Tymczasem PKN Orlen wczoraj zaprzeczył słowom Putina, że prowadzone są rozmowy w sprawie sprzedaży rafinerii w Możejkach. Rzecznik prasowy płockiego koncernu Dawid Piekarz oświadczył, że koncern nie prowadzi z Rosjanami ani też z kimkolwiek innym żadnych rozmów w sprawie sprzedaży rafinerii na Litwie. Piekarz zaznaczył jednak, że w przyszłości takie rozmowy mogą być prowadzone.

Putin złożył litewskiej prezydent propozycję udziału Litwy w budowie elektrowni jądrowej w obwodzie kaliningradzkim, na co usłyszał od Grybauskaitė stanowcze „niet”. Putin z Grybauskaitė rozmawiali bowiem po rosyjsku. Grybauskaitė zapewniła rosyjskiego premiera, że Litwa jest zdeterminowana wybudować elektrownię atomową u siebie. Według litewskich planów nowa elektrownia atomowa ma powstać na miejsce zamkniętej z końcem 2009 roku elektrowni w Ignalinie. Zakłada się, że zostanie ona wybudowana do 2018-2020 roku przy współpracy trzech państw bałtyckich oraz Polski. Tymczasem Rosja już rozpoczęła przygotowania do budowy elektrowni w obwodzie kaliningradzkim. Eksperci oceniają, że będzie ona konkurencją dla litewskiej siłowni, a nawet może pokrzyżować plany jej budowy. Grybauskaitė zapewniła premiera Putina, że elektrownie na Litwie na pewno powstanie, gdyż jak zaznaczyła prezydent, „jest to koniecznością” dla litewskiej gospodarki.

Vytautas Sirijos Gira zauważa, że Litwa i tak jest mocno uzależniona od rosyjskich zasobów energetycznych, dlatego pozytywnie ocenia stanowisko prezydent Grybauskaitė wobec rosyjskiego zaproszenia do udziału w budowie elektrowni w obwodzie kaliningradzkim.

— Wydaje się, że Rosja zaczyna mieć problemy związane z tymi planami. Próbuje więc rozwiązać je kosztem Litwy — mówi nam Vytautas Sirijos Gira. — Niedawno wybudowana nowa elektrociepłownia oraz już działająca w pełni zabezpieczają zapotrzebowanie obwodu na energię elektryczną. Produkcja z elektrowni atomowej byłaby tam zbędna, a jedyna droga eksportu prowadzi na Litwę, gdyż tylko z naszym krajem obwód ma łącze energetyczne. Dlatego też słusznie prezydent odrzuciła propozycję rosyjskiego premiera do udziału w budowie elektrowni atomowej. Litwa jest uzależniona od rosyjskiego „Gazpromu” — również od energetycznego dostawcy RAO JES, toteż „związanie się” z elektrownią w obwodzie kaliningradzkim potęgowałoby tę zależność — wyjaśnia analityk.

34 odpowiedzi to Gazowy „piernik” i ekonomiczny „knut” rosyjskiego premiera

  1. Jan mówi:

    Rząd litewski za specjalnie nie ma nic do powiedzenia w sprawie sprzedaży Możejek.Ma tyle samo do powiedzenia gdy Williams sprzedawał Jukosowi,a miał wtedy kilkadziesiąt % akcji.Obecnie ma 0.

  2. pšv mówi:

    Rząd może i nie ma nic do powiedzenia, ale jak wymowne są nazwiska pożal się Boze ekspertów! Żywa ilustracja do dzieł Grigorija Klimowa!
    Analityczek Vytautas Sirijos Gira- potomek poety Liudasa Giry (prawdziwe nazwisko z r. 1884 ściśle tajne)- niedoszłego księdza, litwomana, bojownika o wolną Litwę (walczył z bolszewikami), współtwórcy litewskich służb specjalnych, pogromcy spiskowców z POW, opozycjonisty antysmetonowskiego, współautora wcielenia Litwy do ZSRR, odradzającego wcielenia wileńszczyzny do Litwy, akademika…
    Także potomek (czy przynajmniej bratanek lub siostrzeniec- nie wiem) Vytautasa Sirijos Giry- syna Giry zwykłego, także poety wolnej Litwy i członka sowieckiej nomenklatury intelektualnej, poety piszącego “satyry”, w tym, rzecz jasna, antypolskie, w momencie “pieriestrojki” naturalnie “od zawsze antysowieckiego”… No i młodzy analityczek- na topie przy byle kontaktach Litwy z Rosją…

    Geny, proszę państwa!

  3. Znad Solczy mówi:

    Szanowny pšv,proszę nie przesadzać z genami. Przecież matką Liudasa Giry była Polka-pani Sobolewska, a ojciec-Niemiec,urzędnik pocztowy-Schneider. Niechciane nieślubne dzieci mszczą się na potomkach rodziców, którzy ich nie chcieli

  4. pšv mówi:

    to Znad Solczy
    Nie wiedziłem! Rosjanie mianują Liudasem Konstantinowiczem Girą, i jakoś mi dziwacznie brzmi “Konstanty(in?) Schneider”…
    Skąd informacja? I czy aby napewno Niemiec? W 1941-m jakoś dziwnie szybko (jak na Volksdeutscha :)) do matuszki-Rosji zwiał.

    A w genach bywa taki czasem bzik, że następne pokolenia permanentnie prą się do władzy, stamtąd do opozycji no i tak dalej. Literatura, sztuka i inne ciekawe awangardystyczne rzeczy są objawami towarzyszącymi. Giry, Venclovy, Požely, w mniejszym stopniu Paleckisowie- to tylko tytejsze przykłady… Polecam ohydne teorie Klimowa.

  5. Polak ze Śląska mówi:

    “Putin powiedział, że rosyjska strona gotowa jest rozpatrzyć kwestie zwiększenia dostaw gazu na Litwie „po atrakcyjnej cenie”. Zaznaczył przy tym, że nie jest upoważniony przez „Gazprom” do prowadzenia negocjacji, szczególnie w kwestii ceny.

    No Wołodia jaja sobie robisz!?
    Jak to nie masz wpływu?? Przeciez ty i twoje przydupasy trzęsiecie tym całym bajzlem.Już widze,jak szef Gazpromu ci sie postawi.Żeby wylądowac w łagrze za “oszustwa podatkowe” w ciagu 10 minut od tegoż “postawienia sie” i to bez skonfiskowanych środków do zycia?
    Eeech,uwielbiam jego poczucie humoru.
    “Putin sugerował też, że w przypadku przejęcia litewskiej rafinerii Rosja rozważyłaby możliwość wznowienia dostaw ropociągiem „Drużba” surowca do zakładów w Możejkach.”

    Ejze Wołodia-sugerujesz,że w przypadku kupna Możejek rurociag tyle czasu remontowany w ciągu dosłownie chwil paru wznowi działalność.Ktos mógłby pomyśleć,że nie chodzi o remont tylko robienie na złość.A moze Rosjanie tak szybko potrafią remontować rury?

    “Putin wykazywał zrozumienie dla litewskich problemów, lecz podsumowując te problemy, zaznaczył, że byłyby one znacznie mniejsze, gdyby Litwa byłaby mniej oporna wobec rosyjskiego kapitału i potencjału ekonomicznego.

    O-wreszcie to co trzeba.Wpuścicie nasz potencjał ekonomiczny(czytaj otwórzcie nam drzwi,żebyśmy mogli inwestować tam kasę tak długo aż nie bedziecie mieli nic do gadania,bo wszystko będzie nasze)
    No bo po co innego miałby tam byc kapitał.W państwie litewskim??? Gdyby chodziło o czysty handel nie miałoby to znaczenia.Za małe państwo,za mało ludzi.Ileż może osja zarabiac na handlu z Litwą.Litwa jest cenna bo jest w UE i NATO.

  6. Jan mówi:

    Ciekaw jestem jak długo Rosjanie będą czekać po kupnie Możejek na przejęcie terminalu w Kłajpedzie?

  7. MaciejKrakow mówi:

    Pewnie dostana go odrazu bez takich ”problemow” jak Orlen . Litwini sa do tego zdolni zawistny narod zeby zrobic nazlosc Polakom sam sobie udzgnie reke !!!

  8. zozen mówi:

    nasi sami im na talerzyku podadzą

  9. hm mówi:

    Widzę dumę Litwinów, bo ponownie trafią pod wpływy energetyczne Rosji i to 100%. Rosja i Białoruś na granicy z Litwą nie prosto tak zaczynają budować Elektrownie Atomowe – Litwa konkurencyjnie z nimi nie wytrzyma i w ogóle wątpię, że do budowy nowej EA w Ignalinie dojdzie. Estonia i Łotwa niebardzo optymistycznie są nastawione na wspólną budowę. Polska zaś sądzę po Możejkach przestanie już być tym strategicznym partnerem Litwy. Bo przekonała się już na Możejkach co to jest Litwa i jej rządy. Litwa to mały i nieatrakcyjny kraj na biznes, do tego te antypolskie nastawienie Litwinów wieczną przeszkodą.

  10. Slavko mówi:

    Do KGB nie przyjmowano idiotów tylko elitę.Przeliczył sobie ile kosztował okupacja Litwy.Wywózka,utrzymywanie dywizji.Opinia światowa.Anglia potrzebowała do kontroli Indii kilkakrotnie większy 100 tys urzędników.Do kontroli Litwy wystarczy kontrolować gaz i ropę i kilku przekupnych urzędników.

  11. Broda mówi:

    9. hm, Luty 11, 2010 at 23:20 –

    masz sporo racji. Ale tak to jest jak sie buduje tozsamosc narodowa na nienawisci do mniejszosci. A Piekarz niech sie nie wychyla juz tym zapewnianiem ze nie prowadza rozmowy. On tam jest od podawania kawy 😉

  12. piotr mówi:

    Teraz falszują wszystko doskonalej,alerz prawda žyje i będzie žyč w ludzkich serdcach.
    W komentarzach dannej sprawy(wyda-
    rzen)dominuje nie rozsądek,alež
    ambicijie skrzywdzonych i po krzyw-
    dzonych ,a to jest žlie,žeczywis-
    tošč jest inna.

  13. bobrowniczy mówi:

    Tak sobie czytam i myślę.Co ta biedna Litwa ma za przyszłość?
    Czy moze tam jakie samochody budują?Albo statki,lokomotywy,obrabiarki,telewizory,radia?A moze jakie meble,sprzet AGD?Może tam jakie huty stali produkują COŚ?Jeszcze troche a wróci wymiana baterowa.

  14. Bronislaw mówi:

    ja nie rozumiem poco Putinu isc na lancuhu litewskim,Litwa w UE i on možy rozmawiac z UE,Rosyja bez Litwy przežyje a Litwa bez Rosyi nie,sluchalem prezydenta Jraku,terz muwil ježeli chcecie žeby byli wolne poruszanie ludzi i towarow to wzaimnie a nie w jedną stronę,taksamo i tu swuj towar wiesc do Rosyi z chęcią a z Rosyi juž z niezaležnoscią,ja myslę teraz durniow niema,a zresztą jaki problem gaz pujdzie z Niemiec jak i ropa,elektrycznosc,poco Rosyia,i w ogule domawiają się nap z USA a nie z jakim stanem Misipi,ja tak rozumiem ježeli ja podpisalem umowę idalem upowažnienie to on i zalatwia moje sprawy.

  15. Gość mówi:

    Witam po dłuższej przerwie
    PSV– bez daszka, przepraszam, nie mam litewskiej czcionki…pozdrawiam…i słoneczka z uśmiechem mi znikły, hm, chyba ktoś grzebał pod moją nieobecność w komputerku, ale …niech tam
    PSV wytłumacz mi nie polonistce – od kiedy w języku polskim “córczyne” …spółki się pojawiły jak i te “zoo”, ojej ale chyba jest takie słowo…
    Lecę do słownika…
    Pozdrawiam
    PS Znalazłam jest

  16. do Jana mówi:

    tak sie sklada,z e rzad litewski jednak ma sporo do powiedzenia w sprawie sprzedazy Mozejek, poniewaz Orlen moze sprzedac Mozejki jedynie temu podmiotowi, ktory zostanie zaaprobowany przez rzad. takie jest niestety prawo.

  17. Jan mówi:

    Do 16:Nie ma rzeczy niemożliwych.Rosjanie mają dużo spólek w UE.Po drugie:W litewskim rządzie jest dużo polityków którzy chętnie zobaczą Rosjan,a nie “polskich okupantów”.Pozatym Rosjanie być może mają “haki” na niektórych litewskich polityków więc problem też się rozwiąże.Trzecia wersja to:Rosjanie wchodzą jako wspólnicy na 30%…….dalej to już z górki.
    Jeszcze jedno.Poprzedni rząd sprzedając Możejki obiecywał udziały w Terminalu w Kłajpedzie.Tak teraz ORLEN będzie respektował obecny “porządek”.Również litewski rząd podpisywał 15 lat temu deklarację Polsko-Litewską.I co?Widzisz.Prawo powinno obowiązywać obie strony.W tym wypadku i tak ORLEN zrobi to co będzie chciał.

  18. Jan mówi:

    Do 16:Przeczytaj art.”Ażubalis:Polska nie sprzeda Możejek bez informowania Litwy” na http://www.gielda.onet.pl

  19. Broda mówi:

    Jan, Luty 12, 2010 at 13:11 –

    jan sprzedawac nie musi wystarczy ze wejda w s-ke na 49% 😉 i aportem wniosa rure z ktorej plynie ropa to zarzad orlenu 😉

  20. Jan mówi:

    Do Brody:Rosja jak bierze to wszystko.Przy ropie nie lubią się dzielić.

  21. pšv mówi:

    to Gość

    Tłumaczę. Kalka z rosyjskiego. Дочерняя компания. Słownik podaje tłumaczenie Дочерний – córczyn jako rzadkie, dalej idzie Дочерняя компания – przedsiębiorstwo filialne, ale aż tak daleko mało kto czyta, Stanisław T. napewno nie.
    Ale w ślepym kopiowaniu też są plusy- napewno można skopijować nick i go wkleić bez ubiegania się do ciemnogrodzkich bajek o braku litewskiej czcionki 🙂

  22. wrarzenie mówi:

    tacy bobrownicze-fretkownicze az swoją siersc siwic odsiewili przezywajac za przyszlosc Litwy. sami siedzi po uszach w gownie ale czasu wszedzie znajduje dla tych “pismow persydskich” na lamach “Czerwonej Kur-y” za panstwo, ktorego scierpiec niemogę.

  23. pšv mówi:

    Labas, go to Delfi!

  24. Jan mówi:

    Do 22:Ty zdrowy jesteś?

  25. Kmicic mówi:

    Rosjanie mają haki na większość polityków i działaczy litewskich.Gdyby zrobiono lustrację, to byłby cyrk 😀

  26. bobrowniczy mówi:

    wrażenie -jest takie że Litwa ma oblicze pokrakie.Tam niczego trwałego się nie buduje tylko na zwykłych ludzi się pluje.Polacy Litwinom śmierdzą bo złodziejsko na ziemi Polaków siedzą.

  27. Astoria mówi:

    Atuty trzyma Orlen i dobrze rozgrywa. Będzie bałamucił Rosję sprzedażą Możejek tak dłgo, aż Litwa się przestraszy, zmięknie i sprzeda terminal w Kłajpedzie Orlenowi. Wtedy Orlen wycofa się z rozmów z Rosją. Rosji tak bardzo zależy na przyczółkach energetycznych wewnątrz UE, że można nią łatwo manipulować, udając poważne rozmowy. Litwa się nigdy nie zgodzi na rosyjskie Możejki, podobnie jak i Polska.

    Dobry artykuł.

  28. zozen mówi:

    poczytałem sobie co o tym sądzą politycy i ludzie na Litwie. No i wyszło na to że się cieszą -nareszcie Możejki będą w rękach Rosji, paliwo będzie tanie a do budżetu będą płynąć strumienie kasy.

  29. Thorius mówi:

    Terminal w Kłajpedzie należy do obiektów strategicznych i Litwa jego nigdy nie sprzeda.

  30. Astoria mówi:

    Możejki też były strategiczne, zmieniły właściciela i nadal są strategiczne.

  31. tak mówi:

    ladnie , po rodzinnemu wyglada ta para na zdjeciu

  32. ? mówi:

    Komentarz usunięty.

  33. pšv mówi:

    32, go to Delfi!

  34. Czesiek mówi:

    Kreml jest bardzo zdeterminowany kupić Możejki, Orlen ma szanse uzyskać cenę bardziej niż przyzwoitą, rząd Tuska wytargować ustępstwa polityczne, litowskie elity polityczne uzyskać parę miejsc w zarządzie, tak więc wydaje się,że sprawa Orlenu Lituva weszła na ostatni etap negocjacji.
    Jedynym ,którzy mogą stracić, to mieszkańcy Litwy, ale kogo tam to….

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.