36
Dla tych, którzy wierzą w bajki


(ad vocem pewnego artykułu o stosunkach polsko-litewskich)


„Jeśli chcesz ośle, by pies kochał ciebie, kochajże ty psa…”. Słowa są Locmana pisał Adam Mickiewicz w bajce „Osieł i pies”. Niestety — jak to z bajkami — nikt w nie wierzy i nie traktuje poważnie, a szkoda. Tym bardziej, że ostatnie wypowiedzi niektórych przedstawicieli litewskiej, zdawać by się mogło inteligencji, coraz bardziej utwierdzają w przekonaniu, że życie „mniejszości” polskiej na Wileńszczyźnie i stosunek do niej wcale bajkowy nie jest, czego dowody są poniżej.

12 lutego br. jeden z najpoczytniejszych litewskich informacyjnych portali internetowych opublikował reportaż inteligenta, kompozytora, przesiąknięty wprost nienawiścią i najgorszą z możliwych form nacjonalizmu — szowinizmem. Artykuł jest wprost naszpikowany semantyką przypominającą propagandowe wypowiedzi Gebelsa, Mussoliniego czy Trockiego.

Polacy mszczą się na Litwie, wojna z Litwą, jak „sporządkują” Wilno, przyjdzie kolej na Kowno, Kłajpedę i Kiejdany [w kontekście dwu i wielojęzykowych nazw ulic i miejscowości] wkrótce Polacy zaczną oskarżać Litwę o ogólny spadek liczby uczniów szkół, nie wiadomo tylko do jakiego rodzaju dyskryminacji należałoby zakwalifikować ten fakt [w kontekście likwidacji polskich szkół w rejonach wileńskim i solecznickim] itd., itp.

Zważając na to, że jest XXI wiek, a Litwa jest krajem należącym do Unii Europejskiej, która jest wspólnotą państw i narodów, a równości i tolerancji bez względu na przynależność państwową czy pochodzenie etniczne nadaje się kluczowe znaczenia, pisanie i publikowanie takich tekstów jest, delikatnie mówiąc, nieprzyzwoite. Czy w zamyśle autora i portalu (jakby nie było o charakterze ogólnokrajowym) publikowanie tego rodzaju tekstu (w przypadku autora niepierwszego zresztą) powinno obudzić w Litwinach ducha patriotyzmu i zmobilizować ich do twardego wystąpienia przeciw Polakom i innym mniejszościom?

Miejmy nadzieje, że nie. Pozostaje bowiem kwestia odpowiedzialności moralnej za pisane i głoszone słowo, aczkolwiek o jakiejkolwiek moralności trudno w tym przypadku pisać. „Oi, mes broliai ką darysim, kaip mes lenkus pamatysim…” — już kiedyś śpiewano… W jakim kontekście i do czego to doprowadziło — dobrze pamiętamy.

Oprócz mających poruszyć struny patriotyzmu górnolotnych słów, autor stale, jakoby chcąc podkreślić „podstawność” swych wywodów i haseł, odwołuje się do „źródeł” — dokumentów unijnych, a także, niejako z zatroskaniem, do sytuacji polskiej mniejszości w krajach sąsiednich — na Białorusi, a nawet na Łotwie, gdzie zdaniem autora, mimo 60 tysięcznej mniejszości polskiej nie ma ani jednej klasy z polskim językiem nauczania (zainteresowanych sytuacją faktyczną odsyłamy do Dodatku Specjalnego „KW” Łotwa-Polska, wspólna walka o wolność 1920-2010, styczeń 2010, s. 11).

Wyrwane z kontekstu fragmenty Raportu wyjaśniającego do Konwencji Ramowej Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, mają niejako dowodzić bezpodstawności inicjatywy podjętej przez eurodeputowanego Waldemara Tomaszewskiego dotyczącej zwrócenia uwagi Parlamentu Europejskiego na trwający od lat problem nieprzestrzegania przez Litwę Konwencji Ramowej o ochronie mniejszości narodowych (01-02-1995), głównie w sferze językowej (art. 11). Strony mogą używać alfabetu ich języka oficjalnego do zapisywania nazwiska (nazwisk) osoby należącej do mniejszości narodowej w zapisie fonetycznym — przywołuje autor, podważając prawomocność dążeń do zapisów „sz”, „cz” zamiast „š”, „č” w nazwiskach obywateli Litwy narodowości polskiej, nie dodając, że osoby, które były zmuszone do rezygnacji z oryginalnego nazwiska (nazwisk) lub których nazwisko (nazwiska) zostały zmienione siłą, powinny być uprawnione do powrotu do niego (ich). (Raport, art. 11.1.68). I tak dalej, i tak dalej. Trzeba, aby w końcu otworzyły się oczy zwykłych ludzi, mydlone obecnie przez polskich działaczy [AWPL – MR], nawołuje na koniec autor. A no, trzeba…

Bo ponoć stosunki litewsko-polskie w ostatnich czasach są tak dobre, jak nigdy dotąd. Podkreślają to głowy państw i czołowi politycy obydwu stron. I nie sposób odmówić im racji. Litwa jest traktowana przez Polskę jako równorzędny partner strategiczny. Współpraca podejmowana jest przez cały czas na wielu płaszczyznach — począwszy od kultury, poprzez ochronę środowiska, a na energetyce skończywszy. Wspólnie realizowane projekty istotnie jednoczą, co najważniejsze — w tym najbardziej ludzkim wymiarze — ich wykonawców, którzy bez względu na narodowość wspólnie dążą do tego samego celu. Jest to niezmiernie ważne szczególnie teraz, w okresie kryzysu ekonomicznego, z którym boryka się Litwa. A zatem raz jeszcze należy postawić pytanie — po co takie artykuły i do czego mogą one doprowadzić?

Odpowiedź — w bajce.

36 odpowiedzi to Dla tych, którzy wierzą w bajki

  1. AK mówi:

    Chodzi o artykuł A. Lapinskasa na stronie http://www.delfi.lt

  2. Kmicic mówi:

    Litwa wychowuje sobie kolejne pokolenie młodzieży nastawionej antypolsko budując sobie skonfliktowane społeczeństwo na następne pokolenia. To bezsporne fakty dla tych naiwnych polityków polskich, którzy dali się nabrać na prośby o cierpliwość i “danie” czasu na “dojrzenie” społeczeństwa do demokracji. Dzieje się wręcz przeciwnie , do głosu dochodzą faszyzujące organizacje. Radykalni szowiniści są doradcami kolejnych rządów,antypolskie media są szczodrze dotowane przez kolejne władze. Czas , naprawdę najwyższy czas na zdecydowaną międzynarodowa reakcję, na nakazy międzynarodowe cywilizujące Republikę Litewską zmierzacą w niebezpiecznym kierunku.Europa nie może już udawać,że nie widzi jawnego łamania podstawowych praw autochtonicznych mniejszości narodowych i godzi się na dyskryminację obywateli polskiej mniejszościna Litwie.

  3. pšv mówi:

    Fajna bajka, Litwin-inteligent, i do tego kompozytor! Coś z serii o kamieniu filozoficznym, korzeniu mandragory i latających spodkach. Już to widzę: jedzie sobie taki ważny autem litewskiej produkcji obok litewskiej elektrowni atomowej, z radyjka produkcji litewskiej leci jegoż litewska melodia (prawie nieprzypominająca rosyjskiej!)…
    Podajcie nazwisko! Muszę znać nazwisko litewskiego inteligenta!

  4. pšv mówi:

    I jeszcze o bajkach: Anatolijus-
    Litwin. Tożto jak “komandos w ciele Na’vi” 🙂

  5. Palemon mówi:

    Do autora tekstu i jego zwolenników:
    Aż do bólu się nudzą takiego typu paszkwile,które żywią się ciągle “najpoczytniejszm litewskim portalem informacyjnym”.Chciałbym otwarcie zapytać:Czy Delfi jest jedynym źródłem egzystencji “Kuriera”?
    Ten, kto uważnie (a nie złośliwie wybiórczo)śledzi litewską opinię publiczną potrafi przytoczyć mnóstwo alternatywnych tekstów, dyskusji, artykułów, w których się poszukuje wzajemnego dialogu, porozumienia, wspólnych rozwiązań i w tych dyskusjach biorą udział nie politycy i nie zwariowani działacze społeczni. Owa nasilająca się jednostronność tworzy sytuację ciągłego osaczenia i zagrożenia. Czyżby siedząc w barykadach lepiej się oddycha? Jeżeli to świadoma pozycja -to jest ona nie uczciwa i kłamliwa! Tak, Litwini nie są ani “słodkością” ani rozkoszą, uważać jednak wszystkich za podstępnych wrogów nie jest przyzwoite. Co was złości i jest źródłem nienawiści: jeżeli Litwini- to mniej czytajcie Delfi, jeżeli mówicie o lituanizacji, to wówczas pytam, czy nie jest ona wygodnym hasłem, pod którym się ukrywa politycznie sztuczna polskość,której bliższa sercu jest codzienność utkana rosyjskimi „błatnymi” pieśniami, afiszowaniem się w „odnoklasniki.ru” i spiskowymi teoriami Grigorija Klimowa.
    Jestem Polakiem i moje poczucie godności rażą nie brednie Lapinskasa i jemuż podobnych, a ludzie o mentalności kołchozowej deklarujące przy każdej okazji swoją polskość napchaną rosyjskim mięsem informacyjnym. O pogodzie na Żmudzi dowiaduje się nie z kremlowskich kanałów.
    Przykro, że autor tekstu opowiada cudze bajki i śpiewa obce sobie piosenki.

  6. pšv mówi:

    to Palemon

    Niech Pan wskaże przynajmniej kilka z mnóstwa alternatywnych tekstów!
    Czy może chociażby jeden?
    I na Boga, jakie szanse mają nie zwariowani niedziałacze społeczni i niepolitycy znaleźć wzajemny dialog, porozumienie, wspólne rozwiązaie?

  7. zozen mówi:

    niestety panie Palemon, śledzę litewską opinię publiczną i raczej to jest bardzo rzadki przypadek, gdy autor poszukuje dialogu i to najczęściej w niszowych wydaniach.
    Media najpopularniejsze nadal i ciągle rysują obraz niedobrych “tutejszych” pragnących zniszczyć Litwę. I to działa na społeczeństwo, które coraz częściej wykrzykuje – Litwa tylko dla Litwinów. Najnowszy przykład – dziś słuchaczka radia LR1 stwierdziła, że nie podoba jej się akcent zawodowego synoptyka przedstawiąjącego prognozy pogody i proponowała zatrudniać tylko osoby z nieskazitelnym akcentem.

  8. Palemon mówi:

    do psv
    sarkazm Pana repliki cieszy.Odpowiadam, pierwsze z brzegu:
    Ostatni numer czasopisma Kulturos barai-trzy teksty.
    Ostatni numer Naujasis Zidinys-Aidai dwa teksty.
    Mam nadzieje, że nie musze wskazywać palcem tytułu artykułów. Uprzedzam, nie znajdzie Pan tam dyskusji na temat repertuaru wiejskich domów kultury.
    Poza tym dialogi się toczą nie tylko na łamach prasowych, a również w różnych środowiskach akademickich i prywatnych spotkaniach. Tylko żeby zacząć dialog, trzeba mieć coś do powiedzenia i nie tylko bajki opowiadać.

    do zozen
    wariaci, jak owa słuchaczka, robią najwięcej hałasu. Nie rozumiem tylko, dlaczego mają być wzorem i są ciągle w centrum uwagi. Zresztą widzi się często to, co się chce widzieć.Dziwie się, że przypadkowy głoś w LR bardziej Pana irytuje niż pogarszająca się polszczyzna (bynajmniej nie jako wynik lituanizacji).

  9. N. mówi:

    Znowu ruski z litewskim nazwiskem prowokue litwinuw ipoliakuw ,gde politicy polscy ,gde ich skargi w prokuraturze,bardzo dziwnie.

  10. do pšv mówi:

    Chce pan alternatywnych tekstów, proszę bardzo pierwszy lepszy z brzegu, i to nie z jakiejś niszowej, akademickiej gazetki, tylko “Lietuvos Rytas” największego litewskiego dzienika, oto podaje tekst Valatki – redaktora naczelnego portalu lrytas i jednego z najbardziej wplywowych ludzi na Litwie:

    http://www.lrytas.lt/-12576999441255709860-suriesim-lenkus-%C4%AF-aplietuvint%C5%B3-pavard%C5%BEi%C5%B3-rag%C4%85.htm

    a tu kilka jego cytatów z tekstu:
    “Žodžiu, gali skaityti Konstituciją nuo pradžios, gali nuo pabaigos, bet nieko apie pavardes joje nerasi. Bet jei pavardė yra žmogaus nuosavybė, tai mūsų Konstitucija turėtų ginti ir jas. O tarp visų kitų – ir lenkų pavardes. Nuo pasikėsinimo į jas – nuo tokių, sakykim, intelektinių vagysčių, kaip pasiūlė KT teisėjai”

    czy
    “Tai kuo mūsų piliečiai lenkai blogesni? Kas trukdė pasinaudoti analogija? Apipelijęs tautininkiškas valdžios ego. O kas dabar susuko KT teisėjams galvas? Išsigando Tėvynės sąjungos tautininkų, kuriuos patys konservatoriai jau pravardžiuoja talibais, ar kelių marazmatikų, trokštančių transkribuoti užsieniečių pavardes taip, kaip okupantas liepė?”

    Można różnie oceniać Valatkę, ale na pewno jest bardziej wplywową figurą w litewskich mediach i życiu politycznym niż Ozolas, Genzelis czy Garsva…
    Zresztą tekst Valatki nie jest jedyny, który ukazal się w litewskiej prasie i to w tytułach bardziej szanowanych i wpływowych niż Voruta czy jak nazywa sie te pisemko Vilniji…
    Nie twierdzę, że nie pojawiali się teksty odmienne czy krzywdzące. Jednak twierdzić, że są tylko takie tu zgadzam się z Palemonem – jest po prostu KŁAMSTWEM. Więc Michał Rudnicki, albo po prostu nie zna się na sytuacji na Litwie, albo jest zwyczajnym kłamcą.

  11. Jan mówi:

    Do Palemona: No właśnie.Pisanie art.czysto akademickich i rozpraw nad dobrosąsiedzkimi układami oraz “strategicznym” partnerstwie,a wzajemnym respektowaniu podpisanych prawie 20 lat wcześniej traktatów i zobowiązań obu stron jest chyba też ważne? No chyba że 20 letni okres oczekiwania na spełnienie umowy uważa Pan za okres “przejściowy” i należy uzbroić się w cierpliwość na dalsze 20 lat.Podejrzewam że gdyby obie strony spełniły warunki traktatu zapewne dzisiejszej dyskusji by nie było.Pisze Pan : Gdy żródłem nienawiści są Litwini – nie czytajcie Delfi.Widzi Pan:Nie chodzi o nienawiść.A nie przyszło Panu do głowy że chcemy zrozumieć ich mentalność i uprzedzenia wobec nas? Zgodzi się Pan że wypowiedzi właśnie młodych ludzi na forum Delfi są wynikiem dialogu różnych “środowisk akademickich i prywatnych spotkań”.Jeszcze jedno.Jakoś w Polsce nie słyszałem z ust polityka że pisownia nazwisk w ojczystym języku lub dwujęzyczna tablica miejscowości zagraża suwerenności państwa lub jego destabilizacji.Wniosek-albo jesteśmy bardziej nastawieni proeuropejsko,albo nasz “strategiczny” partner nie spełnia w/w standartów.

  12. pšv mówi:

    to Palemon
    Nie ukrywam- nie pójdę po te teksty do biblioteki. Spróbowałem poszukać ich w sieci- nie ma. “Barai”- eurowzmianka i litewskie “puslapis kuriamas”, “aidai”- streszczenia plus aż dwa artykuły w pdf… No i ś.p. Čepaitis w pierwszych autorach!
    Mam chamską czelność (dzięki za wzmiankę o wiejskich DK!) zrobić wniosek- są to pisma marginalne, na wymarciu. Resztki po wielkich sowieckich inwestycjach w “elity nacjonalnych kultur”. MAŁONAKŁADOWE resztki, nie mające solidnego finansowania i jednocześnie szkodujące wydać swe arcyintelektualne opinie w sieci – no bo czytelnik nie zapłaci!
    Nie ukrywam, za czasów sowietów środowiska te były wpływowymi, czołówka sajudisowska do nich się przyznawała… Ale dzisiaj dążą do zera, nawet wpływy na studentów ograniczają się do kierunków bibliotekarstwa i nawet nie wiem czego jeszcze.
    Masa litewska- to właśnie Delfi.

    A możeby Pan jednak streścił wspomniane artykuły i podał tytuły i autorów?

  13. do pšv mówi:

    a oto jeszcze komentarz Bačiulisa z Veidasa, również jedno z bardziej opiniotwórczych pism na Litwie. Tu autor pisze, że rozwiązanie kwesti nazwisk jest sprawą honoru dla Litwy:
    “Kadaise kaip mažmožis atrodžiusio, o šiandieną principine tarpvalstybinių santykių problema tapusio klausimo dėl pavardžių rašymo originalo kalba išsprendimas turėtų tapti Lietuvos garbės reikalu. Ne tik todėl, kad kadaise patys pasisiūlėme ir penkiolika metų žadame jį išspręsti, bet ir todėl, kad sovietinių kitataučių pavardžių rašymo taisyklių atsisakymas mums patiems padėtų vaduotis iš sovietinio mastymo pančių”
    tu link
    http://www.veidas.lt/lt/leidinys.full/4b0d3e97f3c15

  14. Bronislaw mówi:

    za sowietow byl taki samoizdat,pisalo się w nich to co wladza nie przepuskala do gazet,czyli cos bylo co nie podobalo się wladzy,wlasnie takie artykuly Lapinskas,Garszwa,Songajla,Lansbergis i ini co oni piszą na ine narody wychwalając Litwę ale Nie litwinow,ja wnioskuję z tego že system polityczny i sprawujące wladzę wychwalają siebie przed UE,taka idiologia wmowiona Ukrainie,niema bohaterow to zrobimy,to samo i Gruzyja na Bialorusi nie wyszlo,ale podsyca się i tam do nienawisci nap.zaczelo się od Polakow,w glowach WKL litewskich politykow,gdzie bardzo podoba się wladzy i systemu politycznemu Litwy,ja može i dužo co nierozumiem bo malo wiedzy nauczanie w szkole,tylko uwažnie sluchal,slucham, czytam i wnioskuję,nigdy nie zgodzę že za sowietow bylo gožej w užywaniu językow w publicznym miejscu inych,wPolskich szkolach plakaty,informacyja byla po polsku tylko,wlitewskich po litewsku,rosyjskich po rosyjsku,teraz nie galma istatimas, tylko z tego možno zrobic wniosek do czego to idzie.Litwa byla w ZSRR,teraz w UE,znaczy w UE na tym tle burdel,niema ustaw jednolitych,a ježeli są to tylko w NATO.z nadzieją glosowalem wstąpienie Litwy w UE za rownouprawnienie,powažanie,tolerancyja i mowilem swojej rodzinie,a wychodzi pszyk.

  15. do Jana mówi:

    “Jakoś w Polsce nie słyszałem z ust polityka że pisownia nazwisk w ojczystym języku lub dwujęzyczna tablica miejscowości zagraża suwerenności państwa lub jego destabilizacji.Wniosek-albo jesteśmy bardziej nastawieni proeuropejsko,albo nasz “strategiczny” partner nie spełnia w/w standartów. ”

    oj, jest roznie, na dowod czego zalaczam linka

    http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4928

  16. Czesiek mówi:

    Owszem “zdarzył się” jeden sensowny komentarz Bačiulisa, ale proszę policzyć te setki nieprzychylnych i wrogich komentarzy w LR i Delfi. To jest prawdziwa Litwa i społeczeństwo litowskie.

  17. Jan mówi:

    Do 15:Wielce Szlachetny i Dociekliwy : Wyrażnie napisałem POLITYK.Akurat dla mnie jest to poseł,senator,minister,v-ce min oraz ci którzy nimi byli.Są to osoby tzw.”medialne”.Ich wystąpienia w radiu,telewizji czy innych gazetach i czasopismach o zasięgu ogólnokrajowym są szeroko komentowane w różnych programach lub audycjach.Pan Miłosz Bogdanowicz,autor petycji nie jest żadną z w/w osób/?/ w dodatku pisze nie do premiera,prezydenta,marszałka sejmu lub senatu,tylko do przewodniczącego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.Jest “pewna” różnica.W przeciwieństwie do litewskich polityków p.Songali,Garszwy czy nawet obecnego waszego min.w MSZ.To było brane pod uwagę z mojej strony pisząc “politycy”.Nie mniej dziękuję za informację.Bardzo często jeżdżąc do Monachium,przejeżdżam przez Lubliniec-Opole i jest sporo dwujęzycznych tablic które chyba wpisały się w tamtejszy krajobraz.

  18. pšv mówi:

    to anonim 10, 13, 15

    Znajdź sobie nick’a, Litwinie!

    Valatka wpływowy? Veidas opiniotwórczy? Coś nowego! Jeszce raz mówię: prawdziwy ryj Litwina jest w komentarzach, nawet do wspomnianych artykułów. A cała mentalność Litwy- w ramach od tchórzliwego nieprzeczenia tym opiniom do ich akceptacji, częściowej czy pełnej. Nie wspomnę o haśle “Lietuva lietuviams” – haśle z podwórka Pienocentras’a, z wieców Sajudisu, z marszy neonazistów i z tłumaczenia litewskich sądów.

  19. pajace mówi:

    Wielce polski pšv,
    Skąd pewność, że anonim to Litwin?
    Jesteś lepszy od hitlera i jego litewskich współwyznawców obecnych i wcześniejszych: oni prawdziwego “aryjczyka” poznawali po czaszce ty Litwina po czcionce?
    A teraz zacytuję ciebie:
    “Niech Pan wskaże przynajmniej kilka z mnóstwa alternatywnych tekstów!
    Czy może chociażby jeden?” – Anonim wskazał ci dwa…
    Natomiast jeśli chodzi o wpływ i opiniotwórczość – to jeśli nie Valatka z lrytasem i Veidas – to wtedy kto? Anonimowy internauta z delfi. Jeśli tak to wtdey rónież siebie jako etatowego komentatora forum Kuriera Wileńskiego możesz zaliczyć do “mężów stanu” mającego wpływ na rzeczywistość :)))))

  20. pajace mówi:

    Jeśli “prawdziwy ryj Litwina jest w komentarzach, nawet do wspomnianych artykułów” to jaki jest ryj miejscowego Polaka jeśli przeanalizować wypowiedzi szanownego pšv:
    1.Nienawidzący Litwinów i wszystko co litewskie, wszędzi węszący litewski spisek
    2. Krytkujący miejscowych polskich liderów i działaczy, mieszjący ich z błotem i…
    3. Ale przy tym nie zapomina aby tym samym dziłaczom i politykom włazić do dupy bez wazeliny, zwłaszcza w okresie wyborów, agitując za tego lub innego kandydata, o czym niejednokrotnie wspominał tu na forum

    Faktycznie sama polska szlachetność, ofiarność i honor. Ułan i szlachcic w jednym 🙂

  21. Jan mówi:

    Do pajace:Widocznie pśv użył przenośni literackiej mającej obrazowo przedstawić twarz niezadowolonego litewskiego “zdrowego nacjonalisty”.Nie tak dawno/przedwczoraj/podpisujący się nickiem Wilno nazwał Polaków bandytami.Z tego co pamiętam to pśv nie mieszał z błotem miejscowych liderów.Czasem wyrażał swe krytyczne zdanie.Również nigdy nie był “agitatorem”,co nie zmienia faktu że jest niezadowolony jak my wszyscy z braku postępu przy realizacji umowy Polsko-Litewskiej zawartej ponad 15 lat temu.

  22. pšv mówi:

    to Pajace
    O ile jesteś tamtym anonimem- gratuluję nick’a. Trafnego.

    ad 19
    Wpływowi i opiniotwórczy w/g mnie na Litwie są songajły, garszwy i inne voruty. Także i murzy i wszech maści nacjonaliści z neonazistami. Bo ich nikt z Litwinów nie śmie krytykować. Ani litewska popularna prasa, ani Litwini politycy, ani Litwiuni księża, ani litewskie sądy.
    ad 20
    Cieszę się, że ktoś uważnie śledzi i analizuje moje brednie (a może zbiera? kto to finansuje? sauguma? a czy mogę dostać zbiór swoich pisanin?…).
    O moim ryju (moim własnym!):
    1. Nienawidzę Litwinów włażących tu, na forum KW ze swoimi delfipoglądami i swą manierą pouczać, nie odpowiadać na pytania, zmieniać temat, “bronić” Niemców et cetera. Nawet próby Litwinów chwalenia “wszystkiego co litewskie” (n.p. currency board) nie obchodzą się od urągiwania Polakom.
    2. Nic Ci, Litwinie, do tego jak Polak Polaka krytykuje. To tylko i wyłącznie nasza sprawa, wara! Wisi mi, co Litwin i o Polsce myśli, ale niech udziela się na swoim Delfi, wynocha stąd z tym świństwem. Także mniemam, że nie może, genetycznie-fizjologicznie nie może typowy Litwin mieć pojęcia o polskiej (i w ogóle) szlachetności, ofiarności, honorze, o szlachcicu i ułanie.
    3. Lepiej Polakowi (a i nie tylko) głosować za Polaka, nawet krytykowanego. Na Litwina głosować wstyd.

  23. Kmicic: mówi:

    Do Litwina Pajacyka:
    Tak się jakoś składa, że Litwini w Polsce cieszą się pełnia praw, przy pełnym poparciu polskich władz. a na Litwie Polacy znajdują się w całkowicie odmiennej sytuacji. Wystarczy zrobić prostą tabelkę porównawczą. Chodzi nam tylko o to, aby litewska strona tabelki była symetryczna do strony polskiej . Fakty mówią same za siebie. I to , że Litwa nie wprowadza dla polskiej mniejszości , w trybie natychmiastowym (!), tych praw jakie przysługują Litwinom w Polsce czy Polakom w Czechach – to po prostu międzynarodowy skandal! A władze litewskie dalej się ociągają, kombinują jak obejść prawo i po prostu dalej oszukiwać i okradać. Z bezprawiem należy konczyć natychmiast a nie pozwalać na dalsze jego trwanie.Takie działania robią z Litwy pośmiewisko całej Europy.

  24. pajace mówi:

    Do Jana:
    poczytaj wpisy pšv o Talmocie do niedawna jednego z jego bosów w rejonie 🙂
    Vidoc i kompania też chyba uważają, że nie mieszają z błotem Polaków, a tylko wyrażają swoje krytyczne zdanie 🙂

    Do pšv:
    Piszesz “Nic Ci, Litwinie, do tego jak Polak Polaka krytykuje” a skąd możesz wiedziec jakiej jestem narodowości? Skąd takie wnioski? Po czym poznajesz kto jest Litwinem a kto nim nie jest?
    Jesteś o niebo lepszy od Hitlera ( nie mówiąc już o naszych miejscowych furherach typu Ozolas czy Songaila) bo tamty musiał mierzyć czaszki, a ty tak odrazu kto jest “swój i Polak” a kto “wróg i Litwi”. Proszę o wyjaśnienia i tylko nie zmieniaj tematu, jak to zrobiłeś kilka postów wczesnie. Przypomną tylko, że zapytałes o alternatywne teksty, sugerując że takich na Litwie nie ma, gdy Anonim ci je podał, odrazu nazwałeś go Litwinem etc

    do Kmicica:
    Pytanie te same co do poprzednika, skąd masz pewność że jestem Litwinem. Kto ciebie nauczył, w jakiej szkole, aby po kilku zdaniach na forum określac kto do jakiego narodu należy… 🙂
    Tez prośba nie zmieniać tematu

  25. Bronislaw mówi:

    Kmicic masz rację,jak i ini, ale dlaczego w wychwalanej demokracij nap.litewskiej jest potrzebna stala walka za ją,tak wygląda že kto žądzi ją jest przeciwnik jej že potrzebna ta walka,mnie to niedochodzi može bardzo ciemny,jakby w moim rozumieniu tak ja daję tobie chleb z maslem ale musisz odebrac odemnie,albo wladza to krul będziecie mnie bic to cos wam dam,a može žeczywiscie demokracja to bajka terazniejszosci,žeby byla tylko nadzieja więcej nic,jak to dlugo będzie.

  26. Mikołaj mówi:

    Cytujemy Was na stronie naszej inicjatywy. Pozdrowienia z Polski!!!

  27. wilniuk mówi:

    “Nic ci do tego, jak Polak Polaka krytykuje” – napisał jeden z internautów. Niezupełnie tak jest. Chodzi o to, że najczęściej ci “krytykanci” – to różne Vidogi, Palemony, senasy , Z Polski,Pajace, członkowie i sympatycy Vilniji, którzy tylko udają Polaków, w gruncie rzeczy by im szkodzić. Poznać ich łatwo ( nie po czcionkach, lecz po polszczyźnie, ortografii i mentalności.

  28. Jan mówi:

    Do wilniuka:Masz w zupełności rację.Dobrze że wróciłeś.

  29. Kmicic: mówi:

    Pajace 24:
    rozumiem , że zgadzasz się z faktami podanymi w poście 23 😀

  30. pajace mówi:

    Szanowny Wilniuku, widzę pšv ma godnego następce w tropieniu litewskich szpiegów na forum Kuriera Wileńskiego. Być może szanowny pan wskaże w którym miejscu – słowem, uczynkiem lub zaniedbaniem – wyrządziłem szkodę Polsce i Polakom?
    Co takiego jest w mojej polszczyźnie, że odrazu pan wyczuwa Litwina i prowokatora?
    Proszę o meretoryczna odpowiedź, jesli pan jest człowiekiem honoru, który nie rzuca słowa na wiatr…

  31. pšv mówi:

    to Pajace

    Odpowiadam szczerze. Jakoś tak czuję. Jak Poligraf Poligrafowicz Szarikow koty czuł.
    Uczucie w pewnym stopniu patologiczne, jak przy czytaniu Delfi czy Valstybės žinios albo przy patrzeniu na Garšvę lub na Sabienė… Nie potrafię opisać fizjologii zjawiska, ale przy czytaniu postu Litwina tak jakoś źle się robi, mdli, apetyt przepada, ciągnie na plucie i notorycznie chce się myć ręce ze środkami odkażającymi. Są jeszcze i drobne objawy, osobne na “do xxx”, nieco inne na “Jadzka Pirsztelis” na Delfi, inne też na “Vidoq”. Ale wspomniane objawy chyba są wspólne.
    Reakcja na Talmonta zupełnie inna.

  32. Palemon mówi:

    Do wilniuka
    Zgadzam się z Panem całkowicie!W moim dyplomie Uniwersytetu Warszawskiego widnieje identyczny napis: inna polszczyzna, inna ortografia, inna mentalność. To bardzo cenię i z tego bardzo się cieszę.

  33. AK mówi:

    Do Palemona

    Nie oburzaj się. Każdy bowiem pisze opierając się o własne doświadczenie. Sam jestem po szkole litewskiej (jeszcze za czasów sowieckich), ukończyłem studia na jednym z uniwerków Wilna. Mam dużo znajomych Litwinów. Co chcę przez to powiedzieć. Otóż w zasadzie wizerunek Polaka w mentalności przeciętnego Litwina nie zmnienił się. Całe swoje doświadczenie mogę streścić w jednym zdaniu, które głęboko utkwiło w podświadomości społeczeństwa litewskiego: na Litwie Polaków nie ma. Jeśli nie ma człowieka, nie ma problemu. Ani Valatka (lubię jego artykuły), ani Bačiulis, ani T. Venclova tej mentalności nie są w stanie zmienić. Spójrz na problemy istniejące obecnie w tym świetle, wtedy porozmawiamy dalej…

  34. pšv mówi:

    to AK
    OK

  35. PW mówi:

    pšv
    W pełni rozumiem Twoje emocje targające Twoją duszą przy kontaktach z szowinistami litewskimi, czyli praktycznie z większością tego społeczeństwa.
    Jestem Wiliniukem od 6 lat mieszkającym w Warszawie, szczęśliwie nie muszę patrzeć i słuchać tych nacjonalistycznych mord, w tym roku kończę studia i już dawno postanowiłem,że zostaję w Polsce.Mam nadzieję,że wkrótce pozbędę się również obywatelstwa litewskiego, bo mówiąc szczerze paszport z pogonią parzy mnie w ręce. Jedyne co mnie ciągnie do Wilna, to moja rodzina, chociaż dopiero od kilku lat rozmawiam z moim ojcem po polsku, mama jest moskwiczanką, a mój ojciec to typowy karierowicz, który zapisał się do KPZR w wieku 18 lat, nigdy nie uczył mnie polskiego i wysłał mnie do rosyjskiej szkoły.(wybacz Tato jeśli uraziłem Ciebie swoją opinią, ale tak myślę o Tobie).
    Dzieciństwo miałem szczęśliwe dzięki Dziatkowi, prostemu, mądremu fornalowi z podwileńskiego majątku, który uciekł do Wilna po wojnie z powodu swojej działalności w AK. To On zaszczepił we mnie miłość do języka, historii, polskości, szkoda ,że juz Go nie ma.

  36. ergo mówi:

    Litwo ty nie jesteś moją ojczyzną ; jak pisał Mickiewicz. Zadufani w sobie litwini; pytam, czy było kiedyś coś takiego jak (suwerenne państwo litewskie)?JESTEŚCIE RUSKI, ALBO POLAKI.Przykro mi litewskie wieśniaki.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.