1
Uwaga, na dachach białe niebezpieczeństwo!

Pogoda na kolejne dni sprzyja powstaniu niebezpiecznych mas śniegu i lodu, które są niebezpieczne dla ludzi, dlatego trzeba uważać, a zwłaszcza na głowy Fot. Marian Paluszkiewicz

Zalegające na dachach ciężkie zwały śniegu oraz zwisające z budynków sople lodu stają się coraz bardziej niebezpieczne dla mieszkańców oraz przechodniów. W miniony weekend zostały zarejestrowane pierwsze ofiary białego niebezpieczeństwa.

Przedstawiciele stołecznego samorządu uprzedzają właścicieli budynków, że za zaśnieżone dachy grozi mandat do 2 tys. litów.

— Najważniejsze, aby osoby odpowiedzialne za usunięcie śniegu i sopli lodu z dachów reagowały błyskawicznie. W piątek, w pierwszy dzień odwilży, odchodząc od „Maximy” zauważyłam, że za mną coś spadło. Odwróciłam się i zobaczyłam bryłę śniegu. Na szczęście nie trafiła we mnie. Dobrze, że pracownicy „Maximy” postanowili zapobiec tragediom, chociaż może trochę z opóźnieniem, bo dopiero dzisiaj rano oznakowali taśmą niebezpieczne miejsca — opowiadała wczoraj Ewelina, mieszkanka podwileńskiego Niemenczyna.

Naszej rozmówczyni udało się uniknąć nieszczęścia. Pecha natomiast miał 23-letni student z Białorusi, któremu w ubiegły piątek na Starówce wileńskiej sopel lodu spadł prosto na głowę. Z powodu urazu głowy został odwieziony do szpitala. Poza tym, w ten wieczór na ulicy Wiwulskiego bryły śniegu zniszczyły zaparkowany na podwórku samochód.
— Ze strachem parkuję samochód. Na dachach zalegają ciężkie bryły śniegu. Nie chciałbym, aby i mnie spotkał ten sam los, co mieszkańców Szawel. Dlatego sam się pilnuję i swoje dzieci uprzedzam, aby idąc ulicą uważały i patrzyły nie tylko pod nogi — mówił Grzegorz, mieszkaniec Wołokumpi, jednej z dzielnic Wilna.

W sobotę, w Szawlach, około południa lawina śniegu zasypała samochody klientów supermarketu „Senukai”. Według danych Głównego Komisariatu Powiatu Szawelskiego, uszkodzone zostały 8 samochodów, wiele z nich nie nadaje się do naprawy. Całe szczęście, że ofiarami śniegu nie padli ludzie. Obecnie liczone są poniesione straty. Komisariat zdecyduje, czy zostanie wszczęte postępowania dowodowe w sprawie zniszczenia mienia.

Zdaniem Rimy Jankienė, zastępcy kierownika działu odpowiedzialnego za dozór budowlany w samorządzie miasta Szawle, właścicielom budynku supermarketu grozi grzywna do tysiąca litów.

Tymczasem, jak informuje Gintaras Tamošiūnas, kierownik działu organizacyjno-administracyjnego w stołecznym samorządzie, obowiązkiem właściciela jest nie tylko odśnieżanie terenu wokół budynku, ale też zapewnienie bezpieczeństwa wokół obiektu.

— Właściciel powinien usunąć wszystko, co stwarza zagrożenie dla pieszych. Jego obowiązkiem jest odśnieżanie dachów, na których leżą grube warstwy śniegu, usunięcie sopli lodów, a miejsca tworzące niebezpieczeństwo powinien ogrodzić. Za naruszenie zasad porządku i czystości grozi mandat do 2 tys. litów— wyjaśnił Tamošiūnas.

W okresie odwilży nawet najmniejsza warstwa śniegu robi się ciężka i często zamienia się w lód. Przedstawiciele stołecznego samorządu ostrzegają, że pod ciężarem zalegającego na dachu śniegu i lodu dachy mogą się załamać. Dlatego niezbędna jest kontrola budynków, a zwłaszcza przegląd lekkich konstrukcji oraz starych obiektów.

Według ostatnich prognoz metereologicznych, pogoda na kolejne dni sprzyja powstawaniu niebezpiecznych mas śniegu i lodu, które są zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzi, dlatego trzeba uważać, a zwłaszcza na głowy.

Jedna odpowiedź do Uwaga, na dachach białe niebezpieczeństwo!

  1. zozen mówi:

    pewnie śnieg z dachów mogą usuwać tylko osoby z uprawnieniami (a może się mylę??). No a ile takich ludzi i firm mamy na Litwie – podejrzewam niewielu i dlatego nie ma komu a i kasy szkoda.
    Oglądałem w polskiej TV reportaż o tym, że trzeba koniecznie odśnieżać dachy, a zaraz potem informacje o tym, że odśnieżaniem zajmują się ludzie bez jakichś uprawnień. Więc co jest lepsze – nic nie robić czy jednak zrzucić ten niebezpieczny śnieg i olać wymagania.
    Dodam, że u siebie sam odśnieżyłem dachy, nie czekałem na odwilż, dopóki śnieg był lekki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.