21
V Zjazd Wileńskiego Hufca Maryi — gotowi do nowych wyzwań!

W niedzielę, 7 lutego, młodzież harcerska Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej zgromadziła się na V jubileuszowym zjeździe WHM (1995-2010). Obecny zjazd miał na celowniku kilka istotnych kwestii z życia hufca — podsumowanie kilkuletniej działalności, wybór nowych władz oraz rozstrzygnięcie problemów i pytań powstających w drużynach. Nie mniej ważną została również kwestia stworzenia nowego koła ZPL pod nazwą — „WHM”.

Za patrona V zjazdu WHM harcerze obrali papieża Jana Pawła II, który częstokroć w swych encyklikach i przemówieniach zwracał się do młodzieży: „Wy jesteście przyszłością świata!

Wy jesteście nadzieją Kościoła! Wy jesteście moją nadzieją”. Wymownym jest również fakt, że miejscem zjazdu zostały gościnne progi Szkoły Podstawowej imienia Jana Pawła II. Młodzież harcerska trwa na modlitwie w sprawie rychłej beatyfikacji Papieża Polaka, z myślą o tym również, by udać się na uroczystości wyniesienia na ołtarze sługi Bożego do Stolicy Apostolskiej.

Rozpoczęciem i bardzo potrzebnym nastawieniem uczestnikom zjazdu posłużyła poranna Msza święta celebrowana przez księdza hm Dariusza Stańczyka. We wspólnej modlitwie połączyły się prośby młodzieży harcerskiej, ich rodziców, przyjaciół harcerstwa oraz osób życzliwych działaniom i pracy WHM. Jednym z ważniejszych wydarzeń dnia zostało również przybycie posła do Parlamentu Europejskiego, przewodniczącego Akcji Wyborczej Polaków na Litwie pana Waldemara Tomaszewskiego. Waldemar Tomaszewski, pomimo tak zwartego rozkładu i ogromu obowiązków — znalazł czas na spotkanie z młodzieżą WHM, rodzicami i gośćmi zjazdu. Wielką wagę decyzjom i postanowieniom owego zjazdu nadało również przemówienie przewodniczącego i posła W. Tomaszewskiego. Pan poseł zaznaczył trudności i wyzwania, które dzisiaj stoją na drodze nie tylko młodzieży, ale i całej wspólnoty Polaków na Litwie. Akcentował również potrzebę jedności polskich środowisk, potrzebę wspólnej wizji i celów. Wizyta przewodniczącego AWPL była również świadectwem, że działalność 15 lat WHM przez władze reprezentujące mniejszość Polską na Litwie jest pojmowana jako ważna i nieodłączna część wspólnej pracy o przyszłość Polaków Wileńszczyzny. Komendant ks. hm Dariusz Stańczyk oraz instruktorzy phm Albert Narwojsz i phm Dorota Lewko na znak wdzięczności złożyli podziękowania i wręczyli kwiaty panu Waldemarowi Tomaszewskiemu. Pan przewodniczący natomiast złożył gratulacje i prezent w postaci książki harcerzom WHM.

Po tak uroczystym rozpoczęciu zjazdu, drużyny harcerskie części męskiej i części żeńskiej Wileńskiego Hufca Maryi rozpoczęły narady tematyczne. Bogaty plan zjazdu zdradzał, że na jubileuszowym zjeździe zostaną rozstrzygnięte ważne i decydujące kwestie w działalności WHM. Na początku, wszystkich zebranych harcerzy i harcerek powitał kapelan, komendant WHM ks. hm Dariusz Stańczyk. Słowa komendanta nawoływały harcerzy do świadomości czynionej pracy, do chęci przygód, potrzeby pracy nad sobą. Ksiądz Dariusz akcentował zgromadzonej młodzieży wagę tożsamości narodowej, odważnego wyznawania wiary katolickiej i walki o jej zachowanie wśród rówieśników. Po wystąpieniu komendanta słowo zabrała starszyzna WHM, która podziękowała księdzu Dariuszowi za wieloletnie poświęcenie i pracę z młodzieżą. Swe raporty z działalności harcerskiej za minione 3 lata od ostatniego zjazdu, wygłosili phm Dorota Lewko (ekshufcowa WHM), phm Albert Narwojsz (ekshufcowy WHM), obecni hufcowi — pwd Justyna Czikiliowa, pwd Stanisław Łotysz oraz funkcyjni i instruktorzy. Wygłoszone raporty i sprawozdania posłużyły wstępem do narad i dyskusji tematycznych.

Na jubileuszowym zjeździe podjęto i omówiono również wiele aktualnych kwestii: zostały przedstawione wizje i cele WHM, podjęto temat motywacji drużynowych i szeregowych harcerzy, pytania powstające przy rozpracowywaniu planu zbiórki, biwaku, obozu i innych imprez harcerskich. Wiele czasu poświęcono na omówienie i głosowanie na temat punktów nowego regulaminu dotyczącego składek harcerskich drużyn WHM i finansowej sytuacji Hufca. Omówiono również plany szkoleń drużynowych, problemy podziału i przekazywania informacji, naboru drużyn i inne. Jednak jednym z ważniejszych etapów niedzielnego zjazdu został wybór władz Wileńskiego Hufca Maryi. W pierwszym głosowaniu zebrani uczestnicy w tajnym głosowaniu — jednogłośnie, po raz kolejny, na komendanta WHM zatwierdzili ks. hm Dariusza Stańczyka. Większością głosów zostali wybrani również hufcowi — hufcowy pwd Stanisław Łotysz i hufcowa pwd Barbara Rapieczko. Na funkcję kwatermistrza WHM została zatwierdzona pwd Jula Bartoszewicz. Komisję stopni harcerskich poprowadzi phm Dorota Lewko. Na zjeździe została również przywrócona funkcja wicekomendanta WHM, którym został phm Albert Narwojsz.

Nie mniej ważną kwestią, która została poruszona na zjeździe, stała się propozycja stworzenia zwartego koła Związku Polaków na Litwie, które tworzyłaby młodzież harcerska oraz instruktorzy WHM: „Nadszedł dobry czas, by wysiłek służby na rzecz wiary i polskości, budzenia młodego pokolenia dla fundamentalnych spraw i wartości Polaków Wileńszczyzny połączyć z działalnością kół ZPL-u rejonu wileńskiego”. Tak samo, jak pozostałe decyzje — niniejsza również, została rozstrzygnięta przez głosowanie uczestników zjazdu. Po wnikliwej debacie — idea stworzenia koła ZPL „WHM” została zatwierdzona jednogłośnie, a uczestnicy zjazdu złożyli swe podpisy na liście założycielskiej koła.

Uogólniając decyzje i plany, które zostały podjęte na V zjeździe WHM, warto zaznaczyć, że otworzyły wiele nowych kierunków działania harcerskiej młodzieży. Zjazd stał się nie tylko podsumowaniem zrealizowanych zadań, ale bardziej programem i swoistą wytyczną nowym zadaniom i wymaganiom. Cieszy również fakt, że pomimo trudności, jakie obecnie licznie przeżywają rodziny młodzieży harcerskiej, które powstają w społeczności polskiej na Wileńszczyźnie — Wileński Hufiec Maryi ma stałe podłoże w determinacji młodzieży harcerskiej do działania i realizacji wychowawczych ideałów.

Katarzyna Narwojsz
pwd pr.

21 odpowiedzi to V Zjazd Wileńskiego Hufca Maryi — gotowi do nowych wyzwań!

  1. Kmicic: mówi:

    Pięknie , powstaje, nowy, młody, twórczy zespół ZPL. To nowa jakość ,chwała ks. Stańczykowi i polskiej młodzieży . Takie inicjatywy przyciągną tworzącą się, wartościową inteligencję polską na Litwie. Tak trzymać 😀

  2. klepsydra mówi:

    do Kmicic: mam nadzieję, mówił to Pan z ironią, a nie zachwytem..

  3. Kmicic: mówi:

    a klepsydra( o ile mieszka na Litwie) ma już Kartę Polaka i dwujęzyczną tabliczkę na rodzinnym domu?-) takie symboliczne drobiazgi , ale bardzo ważne i decydujące dla określenia się w tożsamości narodowej 😀

  4. klepsydra mówi:

    bardziej by się rodzinny dom niż ta tabliczka przydała, tak prawdę mówiąc 🙂
    nie odchodźmy jednak od tematu. bo nie rozumiem, przy czym WHM do tabliczek i Karty Polaka?

  5. Kmicic: mówi:

    do klepsydra:
    To niewiele rozumiesz, ale to nie mój problem.
    Ps. a z ciekawości, klepsydra posiada już Kartę Polaka ? nawet jak nie ma żadnych krewnych z domem rodzinnym to chociaż Kartę Tożsamości Narodowej z prawdziwym nazwiskiem ? Czy tez nadal ukrywa się pod litewskim pseudonimem? ;-D

  6. klepsydra mówi:

    och, proszę mi tu nie sugerować, że jak Karty Polaka nie mam, to nic nie warta jestem, bo wtedy takich tu Polaków na Litwie większość – bo im ona do szczęścia i potwierdzenia swojej świadomości nie jest potrzebna.

    należę jeszcze do tych szczęśliwych osób, co mają w dowodzie osobistym pieczątkę z wpisem “lenkė” (w jęz. PL – Polka) ogromnymi literami, który rzecz jasna mi w swoim czasie odradzano. tak między innymi, panie Kmicicu, ten dokument to ja muszę do wszystkich urzędów nosić i się nim legitymować 🙂

    i wie Pan – okropną frajdę mi sprawia moja z litewska pisane imię i nazwisko, które rozczytać z pierwszego razu żaden Litwin (zresztą, Rosjanin czy Anglik też) nie potrafi. z lekkim uśmiechem na twarzy mogę wtedy urzędnika poprawić i powiedzieć mu w oczy “čia lenkiškas vardas i pavardė” [“to polskie imię i nazwisko”]. a jak mi wpiszą nie pseudonim, tylko prawdziwe imię i nazwisko, to wtedy urzędnicy od razu będą wiedzieć, jakiej narodowości jestem, i nie będzie już frajdy z mówienia wszędzie, gdzie jest to tylko możliwe, że jestem Polką.

    ciekawie ilu z tych, co Kartę Tożsamości Narodowej wśród dokumentów swoich mają, potrafi takie coś z dumą w urzędzie powiedzieć. bo Kartę Polaka u nich zdaje się nikt nie poprosi, a dobrowolnie przecież jej nikt w VMI czy SoDrze pokazywać nie będzie…

  7. Kmicic: mówi:

    a ja znam Panią, która po wymianie paszportu straciła wcześniej ciężko wywalczone lenku(zresztą po litewsku) i kiedy otrzymała wreszcie Kartę Polaka , to z dumą i z łezka w oku wszystkim ją pokazywała. Dzisiaj, legitymując się w urzędzie pokazuje, z radościa w oku, w pierwszej kolejności Kartę Polaka, a kiedy urzędnik zażyczy sobie pszportu, to z usmiechem mówi: ” a tak , mam jeszcze jakąś karteczke od Litwinów z nie moim , przekręconym nazwiskiem. Pani ” żarciki” z rodowego nazwiska nie przekonują mnie, to kwestia podstawowej godności ludzkiej.Wyczuwam raczej tani koniunkturalizm lub przyzwyczajenie ?
    – moge się mylić .
    Ale znacznie bardziej prawdziwe , otwarte i szczere wydaje mi się poczucie humoru wspomnianej Pani Polki. Jest Pani aktywną osobą na forum dziennika polskiego i to właśnie takie osoby jak Pani powinny świecić przykładem, dać świadectwo prawdzie kolejnym pokoleniom.oczywiście zachowując wileńskie ,cudowne poczucie humoru. Jeżeli nie My, to kto? Szanowna Pani klepsydro 😀

  8. Kmicic: mówi:

    http://www.polskiekresy.info/index.php?option=com_content&view=article&id=692:czy-moliwa-jest-wspolna-polsko-litewska-historia&catid=115:historia&Itemid=507
    Czy możliwa jest wspólna polsko-litewska historia?
    Rita Geciunaite analizuje na portalu Alfa.lt przyczyny polsko-litewskiego konfliktu o historię.
    Punktem wyjścia dla dalszych rozważań są ostatnie nieporozumienia dotyczące polskich nazwisk oraz nazw ulic. Autorka przypomina, iż Waldemar Tomaszewski oskarża Litwinów o dyskryminację polskiej mniejszości.
    ________________________________________
    Rita Geciunaite przywołuje także zdanie jednego z najbardziej znanych litewskich historyków Alfredasa Bumblauskasa, w którym profesor Uniwersytetu Wileńskiego podkreśla, iż konflikt o obecność języka polskiego na Litwie nie został wywołany dzisiaj, ale posiada długą, ponad stuletnią tradycję.
    Zdaniem Bumblauskasa język polski obecny był na terenach dzisiejszego państwa litewskiego od czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego. Językiem urzędowym księstwa był zaś ruski. “W czasach Wielkiego Księstwa Litewskiego język polski nie pojawił się kosztem litewskiego. Język polski przybył osłabiając tzw. język ruski, który był rozpowszechniony w naszym kraju. Słownik języka litewskiego, który został znacznie później opracowany za Vincasa Kudirki, nie zawiera wyłącznie litewskich liter. W słowniku pozostały słowa o znaczeniu lokalnym lub międzynarodowym, między innymi wiele budzących kontrowersje słów z podwójnym v” – powiedział.
    Według Alfredasa Bumblauskasa sztucznym jest też problem wileńskich nazw ulic. Wilno było także polską stolicą kultury. Zezwolenie na umieszczenie polskojęzycznych tablic może Litwie tylko pomóc, a nie zaszkodzić. Władze mogłyby poprzez takie posunięcie przyczynić się do zachowania pamięci o wspólnym polsko-litewskim dziedzictwie. Zakaz wpłynie zaś na ochłodzenie wzajemnych relacji.
    Co więcej, historyk przypomina, iż wyrugowanie polskości z Litwy było jednym z założeń polityki sowieckiej. Za czasów carskich zaś polskość utożsamiana była z obroną tożsamości przed polityką rusyfikacyjną.
    Profesor Uniwersytetu Wileńskiego nie ukrywa jednak, że wielu polskich badaczy próbuje zniekształcać niektóre fakty historyczne. Wspomina, że w czasie sesji naukowej poświęconej rocznicy Unii Lubelskiej odniósł wrażenie, iż wielu polskich historyków w ogóle nie dostrzega udziału Litwy w tych wydarzeniach.
    Bumblauskas krytykuje jednocześnie zachowanie litewskich polityków odnośnie projektu uznania Konstytucji 3 maja także litewskim świętem. “Propozycje budżetowe nie zostały tyle razy odrzucone, co prośba o upamiętnienie pierwszej europejskiej konstytucji” – żartuje.
    Przewodnicząca Państwowej Komisji Języka Urzędowego Irena Smetoniene dosyć niechętnie odnosi się do podwójnego v. Stwierdziła, iż co prawda rzeczywiście litera ta była wykorzystywana w języku litewskim przez bardzo długi czas, jednak później za podstawę “czystości” języka uznane zostały badania Jonasa Jablonskisa, który twierdził, że nie ma potrzeby używania podwójnego v, gdyż w języku litewskim zachowuje ono takie same właściwości w wymowie jak pojedyncze.
    Błażej Cecota/alfa.lt/Kresy.pl

  9. do Kmicica mówi:

    A pan Kmicic ma Karte Polaka? Czy tylko innych poucza

  10. no com mówi:

    Z wielkim szacunkiem obserwuję działalność ks. D.stażczyka oraz posła W.Tomaszewskiego. Myślę, że wyłącznie te dwie osoby dzisiaj mają prawo rozmawiać na wszystkich szczeblach w imieniu plaków litewskich. To odważni, prawdziwi ludzie, dbają nie o swoj własny dobrobyt, lecz o najważniejsze sprawy wspólnoty, o przyszłość.
    Wielki zaszczt i honor, że tacy ludzie żyją i pracują w naszym Kraju.

  11. no com mówi:

    przepraszam, poprawnie – ks. D.Stańczyka

  12. octopus mówi:

    Kmicic: powiedz dlaczego myślisz że wiesz co jest potrzebne Polakom na Litwie?
    po drugie, pana przykład pani z Kartą Polaka jest smutny, bo taka postawa jest nieco prymitywna i głupia, szkodzi całej mniejszości polskiej na Litwie!!!
    do no com: dziwi mnie że ktoś z Wileńszczyzny (czy się mylę) uważa że Tomaszewski i ks. Stańczyk są godni reprezentowania całej mniejszości polskiej na Litwie 😉

  13. Kmicic: mówi:

    Octopus:
    1* Polakom na Litwie potrzebne są takie same prawa jakimi cieszą się mniejszości narodowe w Finlandii, Danii,Szwajcarii czy Italii.
    2* Karta Polaka jest obecnie (dopóki nie będzie wolno mieć podwójnego obywatelstwa- co jest normą w cywilizowanych świecie) jedynym potwierdzeniem przynależności narodowej i jedynym dokumentem, gdzie imię i nazwisko są pisane w orginale. Przykład Pani Polki jest przykładem autentycznego poczucia tożsamości narodowej i… braku strachu. U Oktopusa pojawiły się kompleksy ? Siedżmy cicho? Nie ma jeszcze Karty Polaka? Polacy na Wileńszczyżnie i na całej Litwie nie powinni mieć żadnych kompleksów. Z polskości należy być otwarcie dumnym, tak jak dumny jest Tyrolczyk we Włoszech ,a Szwed w Finlandii.
    3* Waldemar Tomaszewski został demokatycznie wybrany na lidera AWPL, partii, która jest jedynym politycznym ugrupowaniem walczącym o prawa Polaków. Nasz europoseł wywiązuje się ze swoich przedwyborczych obietnic co do joty (a nie jest to częste zachowanie polityka po wyborach) i spotyka sie z olbrzymią agresją ze strony wszelkich “czynników” litewskich, żyje w bezustannej presji. Oby więcej takich konsekwentnych obrońców mieli Polacy na Litwie.
    Ks. Stańczyk podobnie bezustannie jest atakowany za swoją pracę z polską młodzieżą .
    Obie te postacie zasługują na najwyższy szacunek i oby Wileńszczyzna miała takich uczciwych i aktywnych Polaków jeszcze z kilka tysięcy 😀 Takie są prawdziwe potrzeby dosyć biernych i ospałych( w dużej części) Polaków na Litwie ..

  14. do octopusa mówi:

    Piszesz: “bo taka postawa jest nieco prymitywna i głupia, szkodzi całej mniejszości polskiej na Litwie!!!” – ani prymitywna, ani glupia i wcale nie szkodzi, bo taka pani po prostu nie istnieje. Została wymyslona przez Kmicica na własne potrzeby. Ktos marzy o Scarlet Johanson, a Kmicic o starszej pani z kartą polaka 🙂
    Troche perwersyjnie, ale nie groźne. Zresztą spotykane dosyc często wśród zawodowych “pomagaczy” z Polski

  15. Kmicic: mówi:

    do do octopusa:
    Znam tą Panią,a Ona zna księdza Stańczyka.ale cóż, wg. niektórych nie ma odważnych Polaków na Litwie,wg. innych i tych samych, w ogóle nie ma Polaków i to nie tylko na Litwie. Wg . niektórych, najlepiej gdyby eurodeputowany Tomaszewski i Ks. Stańczyk byli postaciami nie realnymi, tylko wirtualnymi 😀

  16. do Kmica mówi:

    Nie przeczę mozliwie, że znasz tą Panią, mozliwie w swojej chorej wyobraźni obucjesz nawet z Napoleonem i marszałkiem Piłsudskim. Wszystko jest mozliwe 🙂

  17. Kmicic: mówi:

    Powstaje nowe koło ZPL i to w tak wspaniałym środowisku jakim jest Wileński Hufiec Maryi.W takich miejscach bije serce polskości. Serce rośnie.

  18. Lowek mówi:

    Im więcej będzie presji litewskiej na nas – tym więcej będzie powstawało nowych koł i te koła będą coraz aktywniejsze.

  19. octopus mówi:

    do Kmicica: przykład “Pani Polki” nie ma nic wspólnego z odwagą. Właściwie to pierwsza część przykładu jest ok, chodzi o komentarz. Walka z wrogiem jego własnymi metodami jest czymś niskim. w tym wypadku chodzi o nacjonalizm. Czy Polacy muszą koniecznie odpowiadać postawą nacjonalistyczną na nacjonalizm litewski?
    zastanawiam się też czemu w kontaktach z ludzmi inteligentnymi nigdy nie mam problemu ze względu na swoją narodowość, może dlatego że potrafią oni wyjść poza płaszczyznę nacjonalizmów?
    wiem że odchodzę od tematu, bo chodzi tu o konkretne problemy mniejszości polskiej, gdzie strona litewska często jest prowokatorem sporów, jednak trzeba przyznać, że Polacy wcale się nie różnią od Litwinów i z identyczna precyzją rzucają w nich błotem. Jestem prawie pewna, że gdyby Polacy na Litwie byli większoscią i sprawowali władzę, to Litwini mieliby równie przerąbane co Polacy teraz. taka jest prawda.

  20. pšv mówi:

    Czy anonim “do xxx” jest p. Pajace, czy to inna onani… sorry, anonimowa kreatura?

  21. Kmicic: mówi:

    do Oktopus 19:
    1* Pani Polka nie jest nacjonalistką, jest Polką i tak chce być traktowana, z należnym tej narodowości szacunkiem. Prawo do własnego nazwiska , języka i własności jest , chyba się zgodzimy,niepodważalne. Chyba,że Tyrolczyków w Italii, czy Szwedów w Finlandii traktuje Pani jako nacjonalistów?
    2* Ja też rozmawiam z sympatycznymi i inteligentnymi Litwinami i często nie mam problemów ze względu na narodowość. Ale jakoś żadnego,absolutnie żadnego Litwina,nie udało mi się namówić na jakiekolwiek działanie w obronie (oczywistych) praw mniejszości narodowych. Jak dotąd w sejmasie nikt , absolutnie nikt z partii litewskich(tam jest kilku inteligentnych) nie zgłosił(bez presji z naszej strony) projektu zawieszenia dwujęzycznych tablic w Wilnie i uznania języka pomocniczego w urzędach itd. Pozory, Szanowna Pani i milczące przyzwolenie na to co się dzieje. A dzieją się rzeczy skandaliczne i groteskowe zarazem. A ziemia! – przecież to zwykłe bandziorstwo , nieprawdaż Szanowna Pani!
    Jest zasadnicza różnica miedzy ofiarą a napastnikiem, ograbionym a złodziejem, wynaradawianym a wynaradawiającym, między broniacym się a przestępcą. Polacy na Litwie i tak zachowują się zbyt zachowawczo i za cicho.1/100 tego co od 20-tu lat wyczyniają władze litewskie, nadaje się do tego, by w Parlamencie Europejskim aż zahuczało.
    3* Sytuacja Litwinów w Puńsku jest odpowiedzią na Pani wątpliwości.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.