52
Nad słynną „piątką” — miecz likwidacji

Niedawno wyremontowana najstarsza polska szkoła w Wilnie może wkrótce zostać rozczłonkowana Fot. Marian Paluszkiewicz

Groźba likwidacji niczym miecz Damoklesa zawisła nad najstarszą polską szkołą w Wilnie — niegdyś słynna „piątką”, dziś — Szkołą Średnią im. Joachima Lelewela. W szkole powstał Komitet Obrony, który zamierza walczyć o zachowanie mającej wieloletnie tradycje placówki, która wykształciła wiele pokoleń Polaków.

— Otrzymaliśmy wiadomość, że szkoła może zostać rozczłonkowana. Klasy polskie mogą zostać przeniesione do innych szkół polskich, pion rosyjski — do pobliskiej szkoły rosyjskiej. To oznacza likwidację naszej szkoły. Nie możemy do tego dopuścić — poinformowała „Kurier” Regina Sawlewicz, wicedyrektor ds. nauczania Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela, członkini Komitetu Obrony Szkoły.

Jak powiedziała, nikogo nie trzeba było zachęcać, by stanęli w obronie swojej szkoły. Powstał Komitet Obrony Szkoły na czele z Czesławą Tučkuvienė, której dzieci są uczniami tej szkoły. Do Komitetu weszli zarówno przedstawiciele administracji placówki, jego grono pedagogiczne, jak i rodzice uczniów oraz absolwenci.

„Bądźmy zdecydowani bronić swych szkół!” — apeluje Komitet.

„W najgorszej sytuacji (w wyniku reorganizacji szkół średnich w gimnazja, szkoły podstawowe i progimnazja — przyp. red.) mogą okazać się szkoły nie z państwowym językiem nauczania, które nie zdołają sprostać wymaganiom kompletowania klas powyżej dwudziestu osób. Dokonanie reorganizacji według planu opracowanego przez grupę roboczą, powołaną przez departament oświaty administracji miejskiego samorządu, stwarza sporo zagrożeń dla szkół” — czytamy w sporządzonym przez członków Komitetu apelu.

Zdaniem wicedyrektor, władzom stołecznym chodzi również o budynek szkoły. Świeżo wyremontowany jest obecnie łakomym kąskiem.

— Od września trwały prace renowacyjne budynku naszej szkoły. Całkowicie odnowiona została zniszczona fasada szkoły, wymieniono okna, na parterze mamy ocieplone podłogi, została całkowicie wymieniona instalacja elektryczna. Wyremontowano salę sportową, gabinety. Jest obecnie w idealnym stanie i sporo osób ma na niego chrapkę — uważa Regina Sawlewicz.

Zdaniem wicedyrektor, zakusy na pomieszczenia szkoły ma sąsiednia litewska szkoła, której klasy początkowe już od kilku lat mieszczą się w szkole Lelewela.

„Niejednokrotnie zwracaliśmy uwagę władz, że nie bierze się zupełnie pod uwagę przyszłych pokoleń Polaków, których rodzice i dziadkowie mieszkali i mieszkają w dzielnicy antokolskiej, a którzy, jak i ich przodkowie, chcieliby pobierać naukę w murach naszej szkoły” — czytamy w oświadczeniu.

Tymczasem decyzja w sprawie losu szkoły ma zapaść już w marcu.

— Los szkoły nie jest jeszcze przesądzony. Na razie grupy robocze pracują nad planem restrukturyzacji. Decyzje mają zapaść w końcu marca — skomentował sprawę Józef Kwiatkowski, radny m. Wilna, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich „Macierz Szkolna”.

Jak zapewnił, frakcja z ramienia AWPL w radzie miasta stanowczo obstaje przy zachowaniu wszystkich polskich szkół w Wilnie, w tym również im. Lelewela.

Przedstawiciele Komitetu mieli spotkania z przedstawicielami partii politycznych oraz władz miasta. Komitet ściśle współpracuje z przedstawicielami Akcji Wyborczej Polaków na Litwie oraz „Macierzą Szkolną”. Komitet zamierza protestować przeciwko agresywnym i nieprzychylnym działaniom polityków rządzących stolicą, szczególnie w dziedzinie oświaty. Zapowiada, że weźmie udział w wiecu w obronie szkół stolicy, który się odbędzie w najbliższym czasie przed budynkiem samorządu m. Wilna.

„Jesteśmy przekonani, że ta placówka oświatowa powinna i będzie nadal funkcjonowała. O tym, czy wykażą dobrą wolę (władze stolicy — przyp. red.), a państwo zechce rozwiązywać problemy mniejszości, w pewnym stopniu zależy też od nas samych. Bądźmy więc zdecydowani bronić swej placówki do końca!” — są zdeterminowani obrońcy szkoły.

52 odpowiedzi to Nad słynną „piątką” — miecz likwidacji

  1. Elzbieta mówi:

    Co znacza slowa radnego Kwiatkowskiego:”Frakcja AWPL obstaje przy zachowaniu polskich szkol w Wilnie…” CO znaczy wyraz obstaje, gdy decyzje maja zapasc w koncu marca…
    Chcialoby sie wiedziec o konkretnych dzialaniach naszych wybrancow, a przede wszystkim prezesa Macierzy Szkolnej na rzecz zachowania polskich szkol w Wilnie i na Litwie.

  2. Mariola mówi:

    Smutny obraz, przezylismy czasy sowieckie, ale w kraju nalezacym do Europy dzieja sie straszne rzeczy…
    Dzisiaj to bardzo dobrze widac, ze ratunek tonacego nalezy do samego tonacego.
    A co robia nasi przedstawiciele w sejmie? Jakos ich nie widac i nie slychac…Moze zaczna krzyczec jak nic juz nie da sie zrobic.

  3. z Litwy mówi:

    Placówkę na Antokolu musimy zachować, wystarczy, że nam zlikwidowali polski pion w średniej szkole w Jeruzalimce przekształcając jego w podstawowy, a teraz i podstawowy chcą wywalić – pozostawiając jedynie klasy początkowe.
    Jeżeli obok litewskiej szkole brakuje pomieszczeń bo znajdują się w mniejszej szkole od szkoły Lelewela – to niech oddadzą polskiej szkole mury swojej szkoły – tym bardziej, że to są móry historycznej 5 polskiej szkoły szkoły.

  4. Edyta mówi:

    Musimy, a kto to musi zrobic? Od czego sa nasi przedstawiciele w samorzadach i sejmie? Czy szeregowy obywatel, nauczyciel, dyrektor szkoly, rodzice zostana wysluchani? Watpie!

  5. PW mówi:

    Warunkiem obronienia polskich szkół na Litwie jest twarda postawa Polaków i wybór polskich placówek oświatowych dla swoich dzieci.Polskie środowiska muszą podjąć pozytywistyczną pracę u podstaw wśród wszystkich Polaków uświadamiającą konieczność posyłania dzieci do polskich szkół.

  6. europa mówi:

    do Edyta
    Masz informacje, ze przedstawiciele nasi nic nie robia?

  7. z Litwy mówi:

    Edyta: “Musimy” moim zdaniem to najtrafniejsze słowo. To znaczy wszyscy jak jeden stanąć w obronie naczele z naszymi przedstawicielami w samorządach i sejmie. Gdy naszym przedstawicielom nic nie uda się wskórać w samorządzie miasta – będą protesty i wiece, na których będzie miejsce najważniejszym przedstawicielom czyli szeregowym obywatelom, nauczycielom, dyrektorom, rodzicom…I nie trzeba zawczasu wątpić.

  8. Kmicic: mówi:

    Zagranie w białoruskim stylu. Litwini są wściekli , że nie udała się “reorganizacja” polskich szkół w rejonach.Odbijając piłeczkę ,należy zgłosić zapotrzebowanie na budowę kilku nowych szkół polskich w Wilnie, o przejęcie szkół powiatowych w rejonach i budowę polskich szkól w Kownie i Kiejdanach.Nagłaśniać negatywne odpowiedzi , gdzie się da. Możliwe , że dojdzie do strajku okupacyjnego.

  9. Kmicic: mówi:

    walczyć o nową szkołę w Jerozolimce.

  10. andrzej mówi:

    Wczoraj na różnych portalach litewskich było mnóstwo pozdrowień z okazji “dnia mężczyzn” , a dokładniej z okazji święta Armii Rosyjskiej (jeszcze niedawno sowieckiej) . Co można oczekiwać od narodu , który sam nie wie , co świętuje ? Też służyłem w wojsku sowieckim , ale dla mnie to była zawsze armia okupanta . Komuś na Litwie jest wygodne , Polaków przedstawiać jako wrogów i na wszelkie sposoby starać się im dokuczyć , ale oddawać hołd dla armii okupanta .

  11. Czesiek mówi:

    andrzej
    To jest wdzięczność szowinistycznego narodu litowskiego dla armii sowieckiej za zdobycie , wymordowanie i wywiezienie setek tysięcy Polaków z Litwy. Ja to tak rozumiem.

  12. Kmicic: mówi:

    przecież próby zabierania dzieciom polskim świeżo wyremontowanej szkoły(ze środków RP) to nic innego jak dalszy ciąg rozniecania waśni narodowościowych i zwykła kradzież. Co na to polscy politycy. O kradzież DP w Iwieńcu upomnieli się, a o polską szkołę na Litwie nie?

  13. na Polsce mówi:

    Ja wiem, ze na Polsce puste szkoly wladze zamykaje. W Litwie tez “polskie” (polskiej mniejszosci) szkoly bez ucznow jest zamykane, bo defaszyzujące ofiary polonizacji niechce puscic swoich dzieci do szkolow z wyuczaniem obcą dla mieszkancow Litwy Wschodniej kulturą i jezykiem polskiego.

  14. Kmicic: mówi:

    do na Polsce:
    proszę zajrzeć do archiwum KW :” Podwójne standardy..”. Z polskimi szkołami na Litwie i litewskimi w Polsce jest podobnie jak z dwujęzycznymi tablicami i językiem pomocniczym w obu tych krajach.

  15. Kmicic: mówi:

    “Litwini zbyt przejmują się polskim stanowiskiem” środa, 24 lutego 2010 19:23 Administrator

    Przywódca litewskich nacjonalistów Gintaras Songaila uważa, że kwestia polskiej pisowni nazwisk w paszportach nie podlega w ogóle dyskusji – jest to bowiem wewnętrzna sprawa państwa litewskiego.

    Gintaras Songaila, który zasłynął ostatnio oskarżając władze rejonu wileńskiego o polonizację litewskiego szkolnictwa, udzielił wczoraj wywiadu portalowi slaptai.lt

    ——————————————————————————–

    Songaila powołuje się w nim na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, dotyczący podobnego problemu na Łotwie, której parlament przegłosował, iż w paszportach wydawanych przez władze łotewskie nazwiska rosyjskie zapisywane będą w języku łotewskim. Rosjanie zaskarżyli tą decyzję. Trybunał w Strasburgu orzekł, że państwo nie może ingerować w życie osobiste przedstawicieli mniejszości rosyjskiej, jednak paszport to dokument publiczny. Łotwa ma więc prawo do używania paszportów wyłącznie w języku łotewskim.

    Przywódca litewskich nacjonalistów powołał się także na “solidarność Bałtów” i podkreślił, że Litwini powinni wspierać Łotyszy, a jednocześnie podążać ich drogą. Ostrzegł jednoczenie Polaków, iż w przypadku przedłużania się konfliktu w sprawie nazwisk “zwycięzcą będzie Kreml. Nie Warszawa ani Wilno, ale Rosja”.

    Zdaniem Songaili “dzisiejsza Polska zmierza w stronę Rosji, równocześnie odsuwając się od Litwy. Jest to oczywiste”. Przypominał o nie tak dawnych, według niego, dążeniach Polaków z Wileńszczyzny do autonomii, a także o rzekomym złym wykonywaniu swoich obowiązków przez urzędników w Solecznikach.

    Lider Związku Litewskich Narodowców zauważył jednak w tym kontekście pewną, jak się wyraził, pozytywną tendencję, a mianowicie fakt, że jego zdaniem, coraz więcej europosłów traktuje Waldemara Tomaszewskiego z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, jako człowieka niepoważnego, który bezpodstawnie podnosi problem dyskryminacji polskiej mniejszości. Bowiem Polacy na Litwie, według Songaili, “żyją w warunkach cieplarnianych”.

    Songaila niekorzystnie wypowiedział się także o komisji języka litewskiego, która według niego, nie czyni zbyt wiele w celu obrony ojczystej mowy. Podobnie negatywnie ocenia działania rządu, który zbytnio przejmuje się polskim stanowiskiem. Prezydent Grybausktaite nie powinna, zdaniem posła, szukać kompromisów z Polską, tam gdzie Litwa nie powinna w ogóle negocjować, czyli w sprawie polskich nazwisk.

    Gintaras Songaila jest przywódcą Związku Litewskich Narodowców, będącego obecnie częścią rządzącej na Litwie partii Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci. Ten poseł litewskiego parlamentu znany jest z licznych antypolskich wypowiedzi. To właśnie on był jednym z inicjatorów akcji przeciwko Karcie Polaka i podał w wątpliwość lojalność wobec państwa litewskiego dwóch posłów AWPL posiadających ten dokument: Waldemara Tomaszewskiego i Michała Mackiewicza.

    Błażej Cecota/Kresy.pl

    foto: wikipedia

  16. wszystko rownie mówi:

    rowne prawy, rowne obowiązki i ROWNI START. Kiedy Litwa zlituanizuje tyle “obcego elementu”, ile opolszczono w 90-tych u sąsiedzi w ramach terytorialnych, pozostalych z “Polskiej Republiki Radzieckiej”, tedy litwini zastosuje takie priwileje dla autochtonow (jak to maja np. litwini w polnecnej Suduwie pod polską wladzą) i NASZYM polakom Litwy wschodniej. Niestety wiele tych “polakow” jest nie NASZY a OBCE polacy – produkt sowieckiej kolonizacji Litwy Wschodniej z za ramow LTSR.

  17. andrzej mówi:

    Tylko kretyn nie wie , że Łotysze używają liter łacińskich , Rosjanie cyrylicy , Polacy i Litwini korzystają z alfabetu łacińskiego , więc co ma piernik do wiatraka ? Tak chciało by się powiedzieć do wszystkich litewskich szowinistów , ale chyba już wystarczy dyskusji , niech już dalej decydują europejskie sądy . Pora powiedzieć jednoznacznie : wielu wysokich polityków litewskich prowadzi anty-polską politykę we wszystkich możliwych dziedzinach i szerzy nienawiść narodowościową .

  18. andrzej mówi:

    Produktem “sowieckiej kolonizacji” jest właśnie lituanizacja Wileńszczyzny . Na tym forum możemy się tylko pośmiać z takich bredni jak (16) , ale nie jest wcale śmieszne , kiedy takie i inne kłamstwa padają z trybuny sejmowej , rozpowszechniają się w szerokich mediach , kto tam będzie sprawdzał jak jest , jak było na prawdę , skoro oświadczenia padają z ust posła , czy ministra . Litewskie szkoły też często mają nie najlepiej , więc łatwo uwierzyć , że Polak to wróg , a “wraże” szkoły trzeba zamykać .

  19. Vlada mówi:

    Wszystkim diablom na zlo szkola polska na Antokolu bedzie istniec! Organizujmy sie – i do dziela. Panie Waclawie Baranowski,wzywamy Pana do walki. Absolwenci szkoly,ci od ostrego piora i obywatelskiej postawy, naglosnijmy ten problem na falach radiowych i antenach telewizyjnych. Do dziela!

  20. Czesiek mówi:

    Szowiniści litewscy chcą wychować młodych Polaków w poczuciu krzywdy wyrządzonej przez władzę.

  21. pšv mówi:

    Szanowna Redakcjo, może czas zamieścić zwyczajnie same plany reorganizacji sieci szkół- i w Wilnie, i w rejonach… Z artykułów totalnie nie idzie nic zrozumieć!
    N.p. “Piątka”- ilu uczniów do kl. 11, dokąd proponuje się uczniom dojeżdżać, ile to w km., w min. i w przystankach, ilu nauczycieli zostanie bez pracy, ile się na tym “zaoszczędzi”.

  22. pšv mówi:

    Co do rejonów- ile szkół powiatowych, jaka tam liczba uczniów- i co na te cyfry minister mówi?

  23. europa mówi:

    do Vlada
    A jak moze Baranowski stanac do walki skoro sama wyrazil zgode na likwidacje szkoly?

  24. No mówi:

    Polacy! Oddawajcie swoje dzieci do szkół polskich!!!
    Kiedyś oddawano do rosyjskich, teraz do litewskich, no i mamy co mamy.

  25. absolwentka "piątki" mówi:

    Przed laty sama ukończyłam słynną najlepszą wileńską Szkołę nr 5. Uczyli nas profesorowie wypędzeni przez Litwinów z Uniwersytetu Wileńskiego, których część wyjechała później do Polski, gdzie pracowała na prestiżowych uczelniach. Dla mnie się liczy właśnie ten stary gmach szkolny, w którym teraz jest szkoła litewska. Ta nowa, połączona z rosyjską śmierdzi ruskim duchem. Czy nie lepiej by było, żeby Polacy powrócili do swej dawnej szkoły już czysto polskiej i oczywiście porządnie wyremontowanej, pozostawiając obecny moloch Rosjanom i Litwinom.

  26. Bartek mówi:

    Obrona szkoły… A ilu uczniów ma ta szkoła dzisiaj i jakie sa perspektywy na rok przyszły? Ilu uczniów przyszło w tym roku do pierwszej klasy? Co znaczą tradycje, jezeli tam nie ma uczniów . Łączone klasy w Wilnie… Paranoja. Przedtem niż “obrońcy” postawią kosy na sztorc niech wgłębią się w sedno sprawy. Szkoła istnieje nie dla tradycji a dla uczniów. A jakie są wyniki na maturze? Kilkanaście lat temu szkoła przodowała w tym ,zdobyła miano Najlepszej Polskiej Szkoły. A dzisiaj? Czym może poszczycić się oprócz bogatej przeszłości? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.

  27. Bronislaw mówi:

    prowokacija litewska stale juž 20lat straszą ruskimi,niekture wiežą w tą paranoję,trzeba wyczuc lžywosc politykow litewskich bo oni kožystają ją,takim sposobem chcą niszczyc po jednym,zniszczą rosyjskie zniszczą i polskie szkoly,žaden UE nie pomožy,nacijonalisci nienawidzą nie jeden narud a w ogule wszyskich,rowera nie trzeba wymyslac.

  28. Nauczycielka mówi:

    Ze smutkiem przeczytałam informację o możliwości likwidacji wileńskiej “piątki”, ale powiedzmy sobie szczerze, czy to nie jest po części wina samych Polaków, środowisk polskich, które nie pomagają wileńskim Polakom wyjść ze skorupy sovietskiego strachu bycia Polakiem, tak skrzętnie wykorzystywanego podtrzymywanego przez litewskie władze. Można to po części wytłumaczyć kilkudziesięcioletnim tragicznym doświadczenie,ale czasy się zmieniły i trzeba to Polakom uświadamiać.Polska szkoła musi być atrakcyjna, przyjazna i nowoczesna, a uczniowie muszą być dumni z tego ,że są Polakami i chodzą do polskiej szkoły. Należy aktywnie zachęcać rodziców do posyłania dzieci do polskich klas, polskich szkół , do przenoszenia z litewskich placówek i stwarzania im dodatkowej możliwości wyrównania materiału w języku polskim.
    I nie należy się spodziewać ,że ktokolwiek, cokolwiek pomoże jeśli sami zainteresowani nie wykażą się inicjatywą.

  29. Kmicic: mówi:

    Litwa zobowiązała się cyt;” do ochrony i rozwoju szkolnictwa mniejszości narodowych”, już dawno kazda szkoła polska powinna mieć status Placówki Mniejszości Narodowych. Jak na razie chronione są wyłącznie szkoły litewskie( dawniej powiatowe a teraz podległe ministerstwu oświaty) . Szkoły te są, traktowane jako “święte krowy”,nie są objęte żadnymi limitami. Tutaj należy szukać oszczędności a nie likwidowac polskie szkoły, których w Wilnie powinno być minimum 20% – takie są proporcje ludności.W całym cywilizowanym świecie oświata rdzennych mniejszości narodowych jest szczególnie substydiowana i chroniona.
    do absolwentki 5-ki:
    stara szkoła, z duszą, powinna rzeczywiście zostać zwrócona Polakom. A nowa , świeżo wyremontowana przez RP, powinna pozostać dla polskich dzieci. Coraz więcej dzieci z polskich rodzin trafia do szkół polskich i…. zbliża się wyż demograficzny. Żadna, absolutnie, żadna polska szkoła czy przedszkole nie może zostać zlikwidowane. Mogą powstawać tylko nowe.
    Należy wreszcie korzystać z przywilejów należnym mniejszościom narodowym i nie tylko się bronić, ale zdecydowanie żądać od Litwy rozwoju polskiego szkolnictwa.To mniejszości narodowe mają szczególne przywileje, a nie większość.

  30. Kmicic: mówi:

    Szkoły polskie powinny ponownie stać się elitarnymi, a pedagodzy w tych szkołach lepiej opłacani(pomoc intytucji RP).Czapki dla uczniów , aby z dumą mogli się pokazać i identyfikować ze swoją szkołą itd. jak na razie spora dzieci zamiast byc dumnymi z uczęszczania do polskiej szkoły, często się tego wstydzą wśród litewskich rówieśników 😀

  31. Jasiek mówi:

    Brawo piątka! tak trzymać! Jesteśmy dumni, że są osoby, którym nie jest obojętny los tej szkoły.Miejmy nadzieję, że wszystko Wam się uda. Trzymamy za Was kciuki! 😉 Powodzenia!

    Pozdrawiam.

  32. Jasiek mówi:

    Brawo piątka! tak trzymać! Jesteśmy dumni, że są osoby, którym nie jest obojętny los tej szkoły.Miejmy nadzieję, że wszystko Wam się uda. Trzymamy za Was kciuki! 😉 Powodzenia!

    Pozdrawiam

  33. Bronislaw mówi:

    Nauczycielka post 28 my jestesmy wine že nie možemy wyjsc ze skorupy sowietskiego strachu byc Polakiem,nie pani kochana ja się nie balem byc polakiem za czasy sowietow nawet na syberyi a na Litwie się boję czy to jest skorupa sowiecka,wlasnie nacionalizm litewski stale straszyl od juž20 lat i straszy ružnymi sposobami žeby niebyc Polakiem.

  34. Kmicic: mówi:

    Piątka obroni się, zadziałają ustosunkowani i popularni jej absolwenci. Szanowni Absolwenci PIĄTKI, czy nie zechcielibyście swoje zaangażowanie na rzecz ocalenia ukochanej szkoły przełożyć na równie skuteczną obronę KAŻDEJ polskiej szkoły, przedszkola czy innej placówki oświatowej i kulturowej (ostatni atak na zespoły folklorystyczne).O każdą polską szkołę należy walczyć przynajmniej tak intensywnie jak o PIĄTKĘ ..

  35. Kmicic: mówi:

    Bronisław:
    Boisz sie nacjonalizmu litewskiego?? Chyba żartujesz ?, przecież to nawet nie jest żałosne. Co Ci może zrobić kilku niedowartościowanych chłystków ?, wieszaj dwujęzyczną tablicę i zacznij swobodnie oddychać, po polsku 😀

  36. Lowek mówi:

    Kmicic: Podobno szkoła została wyremontowana tym razem nie za pieniądze polskiego podatnika.

  37. Lowek mówi:

    Kmicic: Pieniądze na remont szkoły postąpiły dzięki działalności AWPL w mieście. Ale to nie znaczy, że 20% mieszkańców Wilna nie są Polakami i im te 20% finansów na polskie szkoly należą się. I wara od polskiej szkoły.
    Z drugiej strony, szkoda, że redakcia na ten temat nie przeprowadziła wywiadu z Kwiatkowskim, który jest w samorządzie Wilna i jest prezesem Macierzy Szkolnej. Niby była mowa o utworzeniu w dzielnicy Żermuny (to obok antokolskiej dzielnicy), trzeciego polskiego gimnazjum w Wilnie. Na ten temat też warto pisać i czytelnicy muszą wypowiadać swoje zdanie. Ja to widzę tak na fundamentach Syrokomli, Wiwulskiego, Lelewela i Jerozalimki – może powstać trzecie bardzo mocne polskie gimnazjum w Wilnie. To jedyna droga na dzień dzisiejszy, aby w tej części miasta nie zostały zlikwidowane szkoły mające status średnich.

  38. Lowek mówi:

    No i niema komentarzy. Chciałbym swoją myśl rozkręcić dalej. Najlepszy wariant zachować wszystkie szkoły średnie, ale wszystko idzie ku temu, że średnich nie pozostanie. Więc należy się łączyć, na podstawie dwóch średnich szkół im. Syrokomli i im. Lelewela utworzyć polskie gimnazjum, przekształcając te dwie placówki w progimnazja, same gimnazjum utworzyć w obecnej szkole podstawowej im. Wiwulskiego. Szkoła Lelewela zaś zapełniłaby się dziećmi z Żermun, a przepełniona szkoła Serykomlówki będąc prorogimnazjum posyłalaby swych dzieci do 9,10,11,12 do gimnazjum, gdzie jest obecnie szkoła podstawowa im. Wiwulskiego, która jest pośrodku. Dzieci z pionu polskiego w Jerozalimce (obecnie ten pion ma 10 klas) mogliby kontynuować dalej naukę w gimnazjum w Żermunach. Osobiście wolałbym, aby nazwa tego gimnazjum pochodziłaby od największej szkoły, czyli “Syrokomli”.

  39. Lowek mówi:

    Przepraszam za błąd, oczywiście, że Serokomli, anie Sy…

  40. Lowek mówi:

    Wadysawa Syrokomli

  41. Czesiek mówi:

    W/g przeprowadzonych badań przez “naukowców” na populacji pierwszoklasistów ustalono,że aż 3,7% dzieci przyznaje się do polskiego, jako języka ojczystego, natomiast tylko 1,7% dzieci chce się uczyć języka polskiego, tak więc 2% dzieci w LR jest zmuszanych przez rodziców do porozumiewania się z mamą i tatą w języku , który nie jest urzędowy. Ciekawe są spostrzeżenia “naukowców” litewskich na temat chęci nauczenia się języka rosyjskiego, taką chęć wyraziło ponad 40% pierwszoklasistów. Ciekawe jest również to, że język angielski wyprzedził znacznie język polski jako język ojczysty. Ponad 4% pierwszoklasistów zadeklarowało go jako język ojczysty 🙂
    Słowo daję, ubaw z tymi naukowcami litewskimi.:) 🙂

  42. ciąg dalszy mówi:

    A do litewskiego przyznaje się 100%, a uczyć się chce 120%.

  43. Bronislaw mówi:

    Kmicic ja mialem doczynienie gdzie się sprzeczalem o swoje prawa lecz ježeli nastyrnie to powiedzą wynocha bo mandat a ja niechcę zostawic rodzina bez chleba swoim nastyrstwem,odbierano nawet ksiąžka pracy za caly okres žeby nie dostal emeryty,co odpowiadają dalej že jakoby oni wiedzą ale zrobic nic nie mogą bo niema swiadkow,szkoly polskie možno obronic tylko silą,argumenty o zamknienciu będą,wladza litewska i system wszysko będzie robila žeby szkul rosyjskich i polskich byl mniej i byliby takie warunki znaczy daleko gdzies žeby mniej zachcieli rodzicy ich doprowadzac,to jest ich cel a jakim sposobem prawnym unijnym czy nie to drobnostki,wogule co Polskie jest po malu odpychane na strona i niszczone,za sowietow byli napisy po Polsku a teras nie galma bo komisyja językowa zabrania,z tond i strach a co będzie z naszym pokoleniem,gadu,gadu jak niepoddaje się i co zrobi ta Bruksela nic,wyjscie jakie.ja osobiscie nie wiežylem jak oni obiecywali rownosc w czasy niezawislosci i nie wiežę bo bardzo dužo klamstwa,oszukanstwa w polityce Litewskiej.

  44. Kmicic mówi:

    Bronisław: Wieszaj dwujęzyczną tablicę, tracisz czas na wątpliwości . Jak dostaniesz mandat to złożymy się i zrobimy z tego taka aferę , że wszyscy urzędnicy litewscy będą Ci się kłaniać w pas. Życie mamy jedno, trzeba przeżyć je godnie. Inni powiesili tablice i nic im Litwini nie mogą zrobić i nic nie zrobią 😀

  45. Kmicic mówi:

    Czesiek:
    dojrzewa pomysł, aby zrobić własne badania w ramach stażów studenckich.

  46. Walter mówi:

    andrzej pisał:

    “Wczoraj na różnych portalach litewskich było mnóstwo pozdrowień z okazji “dnia mężczyzn” , a dokładniej z okazji święta Armii Rosyjskiej (jeszcze niedawno sowieckiej) . Co można oczekiwać od narodu , który sam nie wie , co świętuje ? Też służyłem w wojsku sowieckim , ale dla mnie to była zawsze armia okupanta . Komuś na Litwie jest wygodne , Polaków przedstawiać jako wrogów i na wszelkie sposoby starać się im dokuczyć , ale oddawać hołd dla armii okupanta .”

    O ile wiem Litewskich Polaków, obchodzą jedynie dzień wojska radzieckiego i pozdrawia się tych, co służyli właśnie w tym wojsku.
    Słusznie, że wojsko radzieckie liczy się okupacyjnym, ale nasi rodacy w nim służyli przeważnie dla naszego bezpieczeństwa, dlatego winniśmy być im wdzięczni. Więc choć z opuźnieniem, lecz pozdrawiam ciebie, Andrzeju.

  47. xyz mówi:

    Do Vlada: Co do p.B. to ruszy do walki ale…..
    o szk. Wiwulskiego,bo jemu na 5 kichac,kiedys
    sam podpisal dokument o powstanie szk. Wiwulskiego.A co do Lowek, to naucz sie ortografii bo robiac jeden blad poprawiasz go
    innym,lepiej bzdur nie pisz.

  48. a propos mówi:

    w owe czasy o otwarcie szkoły na Żyrmunce walczyli Polacy-radni Wilna,Macierz Szkolna. Ważką pomoc nowopowstałej szkole w remoncie i w wyposażeniu okazał P. Mieczysław Jackiewicz. Politycy i działacze pokreślali swój wkład, masmedia wiwtowały,wszak wywalczyliśmy jeszcze jedną polską szkołę.
    A co z tego mamy teraz?

  49. Kmicic mówi:

    Pozostaje żądać od Litwy statusu placówek mniejszości narodowych dla szkół polskich. Nieoficjalnie , taki status mają już litewskie kolonizacyjne szkoły ministerialne, z tym , że są to szkoły większości narodowej .

  50. tak sobie mówi:

    Dlaczego wy tutaj wszyscy placzecie i narzekacie. Niech nasi “miejscowe polaki” puszczaja dzieci do polskich, a nie litewskich szkol i problemu niebedzie. Jak do szkoly w ktorej (w sowieckich czasach) uczylo sie 1500-2000 uczniow, a teraz niemoga skomplektowac 2 pierwsze klasy, to sami “miejscowi polaki” i winni. I nikt wam niepomorze.

  51. Lowek mówi:

    tak sobie: Częściowo masz rację, część posyła do litewskich – jak kiedyś ta sama część posyłała do rosyjskich. Znaczna większość czyli z tych prawdziwych polskich rodzin (a nie mieszanych) posyłają swych dzieci do szkół polskich i będą posyłać. Problem w tym, że teraz wszystkie średnie szkoły, które mogłyby jeszcze 100 lat funkcjonować jako średnie – będą zlikwidowane. Ich miejsca muszą zająć gimnazja, a daleko nie dla każdej średniej szkoły stać na wymogi stawiane gimnazjom – dlatego ponad 50% polskich szkół średnich zostanie, albo zlikwidowanych, albo przekształconych w szkoła podstawowe.
    Problem szkoły Lelewela czyli piątki – jest jeszcze od 15-laty podstawowa szkoła Wiwulskiego, która znajduje się blisko szkoły Lelewela i ta Wiwulskiego zgarnia po dwie trzy klasy w sąsiedzkiej dzielnicy Żermuny. Dlatego utworzenie trzeciego gimnazjum w Wilnie na podstawie trzech szkół Syrokomli, Lelewela i Wiwulskiego dzisiaj jest życiowo bardzo ważne, aby zachować te szkoły i zachować średnie wykształcenie, czyli już gimnazjalne w tej części miasta.

  52. Czesiek mówi:

    Problemem państwa litewskiego nie są Polacy i polskie szkoły, które “ogniem i mieczem” trzeba usunąć, ale sieć agentów Moskwy, których celem jest przejęcie całkowitej kontroli nad państwem litewskim.
    W/g M. Laurinkusa, którego tekst ukazał się we wczorajszym “Lietuvos Rytas” nie istnieją na Litwie siły polityczne potrafiące się przeciwstawić rosyjskiej ekspansji, dlatego Litwę czeka los kolonii lub kondominium Rosji i UE., czyli formalnie Litwa będzie członkiem UE, jednak pod całkowitą kontrolą Rosji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.