123
Wystąpienie Europosła Waldemara Tomaszewskiego w Parlamencie Europejskim

Panie przewodniczący,

Chciałbym odnieść się do sytuacji mniejszości narodowych na Litwie, których prawa są ciągle pomniejszane. Na Litwie na terenach zwartych skupisk mniejszości narodowych mamy do czynienia z powszechnym nakazem usuwania dwujęzycznych tablic informacyjnych, które były obecne przez 20 lat. Szkołom mniejszości zmniejszono finansowanie i szykuje się do ich zamykania w trakcie tzw. reformy. W dokumentach tożsamości nie można używać oryginalnej pisowni nazwisk. Ponadto Polakom na Litwie utrudnia się zwrot ziemi zagrabionej przez system komunistyczny. A ostatnio uderzono nawet w życie kulturalne mniejszości. Najstarszemu, reprezentacyjnemu, polskiemu zespołowi pieśni i tańca „Wilia” instytucja rządowa czterokrotnie zmniejszyła finansowanie i odebrała 3 etaty pozostawiając tylko jeden. Prawa mniejszości narodowych na Litwie powinny być szanowane tak, jak wymaga tego Unia w myśl swojego hasła „Zjednoczona w różnorodności”.

Komunikat biura prasowego AWPL

123 odpowiedzi to Wystąpienie Europosła Waldemara Tomaszewskiego w Parlamencie Europejskim

  1. O... mówi:

    O..biedny Tomaszewski,trzeba bylo jeszcze i rozplakac się na trybunie,ale taki cham i dyktator Wilenszczyzny ma wszystkich w nosie i dalej lezie po glowach,ale ktos napewno da mu po glowie kiedys.

  2. P....., mówi:

    Europośle, ratuj Pan Ostrą Bramę!!!

  3. tomasz mówi:

    Zatroskani. 🙂

  4. Wilniuk mówi:

    Do O…: Bzdury pleciesz. Wreszcie mamy reprezentacje w Europarlamencie Europejskim, osiagnelismy tez dobre wyniki w wyborach prezydenckich wiec musimy byc z tego dumni z soby Pana Tomaszewskiego. Ma on oczywiscie swoje wady, zreszta jak kazdy polityk, ale dzieki niemu jestesmy bardziej widoczni i byc moze wreszcie uda sie nam cos konkretnego wskorac.

  5. hp mówi:

    Ciekawie wedlug O… i P….. kto oprocz Tomaszewskiego zastapi sie w PE za Polakow Litwy, moze Landsbergis..

  6. Kmicic: mówi:

    Skromny początek, ale dobre i to, na początek . Tak trzymać i prosimy o kontynuację w czasie każdej sesji PE. Głównych tematów mamy 8, na 8 sesji wystarczy. a w międzyczasie będą nowe , to pewne. W czasie KAŻDEJ sesji PE temat dyskryminacji Polaków na Litwie powinien być publicznie omawiany. Prosimy o kontynuację Panie Waldemarze 😀

  7. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do O: takich chamów jak O trzeba zawsze za mordę trzymać, inaczej on nie pozna gdzie jest jego miejsce. Płatnym i zazdrosnym agentom nie musi być żadnej litości.
    Brawo pośle, tak trzymać!

  8. Andzej mówi:

    Nareszcie nasz glos bedzie uslyszany w Europie. Minal czas kiedy musielismy uwazac na to co muwimy i bac sie konsekwencji.
    Brawo panie Tomaszewski!

  9. Piast mówi:

    Do O Takie wypowiedzi tylko moze napisac człowiek reprezentujący bardzoooooooooooo niską kulurę. Panie „O” ublizanie posłowi Państwa Litewskiego od chamów to naprawdę żenada i nadaje sie do zaskarżenia do Sądu!

  10. Kmicic: mówi:

    Dobrze, że europosłanka Pani Joanna Skrzydlewska jest związana z PO i należy do największego klubu w Parlamencie Europejskim , w którym jest większość polskich europosłów . Nareszcie przedstawicielka najlicznieszego klubu w PE , zabrała oficjalnie głos w sprawie dyskryminacji mniejszości narodowych na Litwie. Sprawa ta staje się ponadnarodową i ogólnoeuropejską. Dziękujemy Pani Poseł za pierwszy, słyszalny głos z tej dotąd milczącej formacji w PE 😀

  11. Piotrek Trybunalski mówi:

    do O: no cóż, widać, że prawda w oczy cię koli… ale na sczęście są ludzie, którzy nie boją się na głos mówić mówić o faktycznym stanie rzeczy. Dzięki takim ludziom jak Tomaszewski jest szansa żeby coś zrobić z samowolą Litwinów. Tacy tchórze jak ty, którzy potrafią tylko obszczekać kogoś w internecie, sami nic pozytywnego dla społeczności nie robią

  12. Kmicic mówi:

    Europosłanka Joanna Skrzydlewska (PO i największy klub w PE) wystąpiła w Parlamencie Europejskim w obronie Polaków na Litwie- ” decyduje się przyszłość Unii. Od nas zależy, czy dalej będziemy dalej żyli w fikcyjnym, iluzorycznym świecie wartości europejskich , czy…”

  13. Kmicic mówi:

    Wystąpienie poseł Joanny Skrzydlewskiej w sprawie sytuacji Polaków na Litwie
    Szanowny Panie Przewodniczący!
    Szanowne Koleżanki, Koledzy!
    Wyrażam swe głębokie zaniepokojenie dynamicznie pogarszającą się sytuacją Rodaków na Litwie.
    Są to tacy sami Polacy jak Pan, Panie Przewodniczący, Koleżanki i Koledzy z Polski.
    Litwa już od 5-ciu lat jest członkiem Unii Europejskiej. Nie zważając na to w kraju tym są łamane podstawowe prawa polskiej mniejszości narodowej.
    Prawie 300 tysięcy Polaków na Litwie w rejonach, gdzie stanowią 60-80% ludności, nie ma prawa do publicznego posługiwania się językiem ojczystym jako pomocniczym, istnieje sądowy nakaz zdejmowania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic, nasyłani są komornicy. Nazwiska Polaków są lituanizowane, są oni dyskryminowani przy zwrocie ziemi, uszczuplane jest prawo dzieci polskich do pobierania nauki w języku polskim, ograniczane są prawa wyborcze ich rodziców.
    Aktualnie ważą się losy przyszłości Unii: czy nadal chcemy żyć w Europie iluzorycznych wartości, czy też wartości realnych? Między innymi od nas zależy, w którym kierunku pójdzie Unia – czy będziemy przymykali oczy na jawną dyskryminację mniejszości, czy faktycznie będziemy budowali bezpieczną Europę w duchu poszanowania praw człowieka

  14. z Polski mówi:

    Komentarz usunięty.

  15. Kmicic mówi:

    Litwin z Polski:
    powiedział złodziej do okradzionego

  16. z Polski mówi:

    Komentarz usunięty.

  17. Jaro z Roztocza mówi:

    Pan Tomaszewski pokazuje, że nie jest „malowanym” europosłem – a rzeczywiście walczy o prawa mieszkańców Wileńszczyzny ! Chwała mu za to !
    Przy okazji zwracam uwagę, że ktoś kto nazywa się na forum – ” z Polski” nie potrafi bezbłędnie po polsku pisac. Powodem tego jest pewnie to, że pisze swoje wypociny pewnie nie „z Polski” ale wręcz z przeciwnego kierunku – lub że w trakcie pisania jest w stanie upojenia alkoholowego ! Zwracam uwagę że moje Roztocze leży w płd-wsch. Polsce i jako tak daleko oodalony od Wilna ( bez żadnych rodzinnych uwarunkowań ) mam ( jak sądzę ) realne podejście do spraw polsko – litewskich – ( co więcej nigdy nie byłem w Wilnie czy na WIleńszczyźnie – może tego lata ?).
    Pozdrawiam Polaków z Wileńszczyzny i apeluję – brońcie Pana Tomaszewskiego przed pewnymi atakami litewskich nacjonalistów, świadomych lub też nieświadomych ( czyli ogłupionych ) współpracowników Moskwy! Litwa jako kraj UE musi przestrzegac standardy europejskie – no chyba że „litewskim nacjonalistom” bliżej jest do sąsiada ze Wschodu ?

  18. piotr mówi:

    widzę, że wrócił litewski agencik z Polski na forum i znowu bardzo się denerwuje. Znaczy Tomaszewski działa skutecznie.

  19. Lowek mówi:

    Mamy tutaj kilku prowokatorków i nie trzeba na nich zwracać uwagi. Na temat zespołu „Wilia” to zespół został nawet bez swego lokalu, gdyż jeszcze przed rokiem mieli pomieszczenie w pałacu Związków Zawodowych od 1950-lat (czasów sowieckich), który został zrójnowany za ostatnie czasy władzy litewskiej. Prawidłowo, walczyć o kulturę i etaty też trzeba.

  20. Lowek mówi:

    Aha, do admina. Do jakiego czasu musimy tutaj znosić tego „z Polski”? Dlaczego jest zawsze banowany tylko na tydzień? Takich prowokatorow należy banować na całe życie.

  21. Iks mówi:

    Koledzy,ale jestescie nie tolerancyjni w stosunku do innych wypowiedzi pod adresem Tomaszewskiego,prawda oczy koli,czy jak, nie wiem co myslec.

  22. cosinus mówi:

    Iks: Co masz na uwadze? Ten „O” to taki samy co i „z Polski” – możliwie, że to ta sama osoba. Wnosi tutaj celowo negatywne informacje, szkalujące, oczerniające bez żadnych pokryć. Po jedynej wypowiedzi widać że to człowiek szary o niskiej kulturze, taki to ciebie na wojnie by pierwszy zdradził, zadając cios w plecy. Tomaszewski nie jest ani żadnym chamem, ani żadnym dyktatorem, sumiennie pracuje na rzecz Wileńszczyzny i Litwy. Jest demokratycznie wybieranym przedstawicielem od mniejszości polskiej i nie tylko. Musimy się cieszyć, że mamy takich ludzi, co nie boi się być sobą i prawdę matkę w oczy powiedzieć.

  23. SINUS mówi:

    Komentarz usunięty.

  24. Czesiek mówi:

    Wileńszczyzna doczekała się w osobie Waldemara Tomaszewskiego polityka formatu europejskiego!

  25. cosinus mówi:

    SINUS: A ty mnie chamam nie nazywaj – śmiały to ty przy kompie?

  26. ALGEBRA mówi:

    „O”+”Iks”+”SINUS” = JEDNO_- ZERO.

  27. Matematyk mówi:

    Komentarz usunięty.

  28. Bronislaw mówi:

    W.Tomaszewski robi prawidlowo,broni ludzi w UE przed systemem politycznym Litwy to na kožysc nietylko mniejszosciom ale i litwinom,bo oni tych ludzi swoją propagandą tylko karmią,rozdzielają i žądzą,tam są i litwin europosly ale mają zamki na pysku,jedzą z jednego koryta,a jaki kruk wybil oko kruku.Wiekie BRAWO Waldemaru.

  29. cierp duszo... mówi:

    Prosze o modlitwe za p.Waldemara.Niech mu Pan Bog blogoslawi.

  30. no com mówi:

    Sytuacja i problem na Bialorusi calkowicie ruzni sie od spraw Litewskich, dlatego ktos, kto przeplata te dwa problematy w jedno nie zna sie na sprawie.
    EP Tomaszewski przedstawia pozycje wiekszosci polakow mieszkajacych na Litwie. Jak duzo znacie politykow litewskich, ktorzy spelniaja swoje przedwyborowe obietnicy?

  31. Astoria mówi:

    Argumentowałem kiedyś na Forum „KW”, że najskuteczniejszym sposobem realizowania postulatów polskiej mniejszości na Litwie będzie wchodzenie Polaków na Litwie w litewskie struktury polityczne. Tego pan Tomaszewski z pewnością dokonał, zostając litewskim europosłem z ramienia polskiej mniejszości. Problem w tym, czy z tej roli rzeczywiście się wywiązuje, co robi, co z jego europosłowania dla Polaków na Litwie konkretnego wynika.

    Powyższe przemówienie to europarlamentarna bzdetka zwana „jednominutówką”. W tym dniu, pan Tomaszewski był jednym z dwudziestu „jednominutowców”, którzy w tymże czasie (20 minut) wylali swoje rozliczne żale przed przewodniczącym, który je wszystkie przyjął do formalnej wiadomości i zarchiwizował dla potomnych:

    http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=PV&reference=20100224&secondRef=ITEM-020&language=EN

    Z takich „jednominutówek” nic, absolutnie nic, praktycznego nie wynika. Nikt ich nie ocenia, nikt nad nimi nie dabatuje, nikt zawartych w nich krzywd nie naprawia. Zostają wygłoszone i znikają w czeluściach archiwalnego niebytu.

    Nie wiem, co pan Tomaszewski robi zakulisowo dla Polaków na Litwie, więc tego oceniać nie mogę. Ale z tego, co robi oficjalnie, niestety nic istotnego nie wynika. Może to nie jego wina. Może to wina Europarlamentu, z którego istnienia i kompetencji niewiele dla mniejszości może wynikać.

    Dziwne też, dlaczego europoseł Tomaszewski, postulujący zapisywanie polskich nazwisk na Litwie w transkrypcji polskiej, sam dopuszcza pisanie swojego nazwiska w transkrypcji litewskiej w Europarlamencie:

    http://www.europarl.europa.eu/members/expert/delegations/view.do?delegation=2886&partNumber=1&language=EN&id=96697

    Może warto zacząć od siebie, Panie pośle?

  32. Thorius mówi:

    A kto inny na forum europejskim może się zajmować sprawami Polaków na Litwie.

  33. Astoria mówi:

    Może Pan? Nie myślał Pan o starcie w wyborach do Europarlamentu? Zachęcam. Wierzę w Pana determinację poprawienia losu Polaków na Litwie.

  34. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: nie rozumiem trochę twoich pretensji. Przecież nie jest powiedziane, że Tomaszewski poprzestanie na tej jednominutówce, prawda? A chyba dobrze, że wykorzystał tę jedną minutę na sprawy ważne a nie pierdoły. Kropla drąży skałę, a na dłuższe wypowiedzi przyjdzie jeszcze czas. Zresztą to nie jego wina, że PE wymyślił sobie taki system jednominutówek

  35. piotr mówi:

    Astoria,
    a co wynika z posłowania Polaków w litewskich partiach i strukturach? Wybacz, ale jesteś albo śmieszny, albo też nieudolny – jeżeli próbujesz tu jako przedstawiciel Litwiów zniechęcić Polaków do walki o swoje.

  36. Astoria mówi:

    Piotrek Trybunalski:

    Nie wiem, na czym poprzestanie Tomaszewski. Wiem, że na razie wygłasza jednominutówki, które dobrze wyglądają w komunikatach biura prasowego AWPL i w „Kurierze”, nic przy tym nie znacząc w Europarlamencie, w powodzi podobnych jednominutówek. Patrzę mu na ręce, jak się patrzy politykom na ręce.

    piotr:

    co wynika z posłowania Polaków w litewskich partiach i strukturach?

    Mało wynika przez to, że Polacy w nich nie chcą uczestniczyć. Przeciwnie, chcą budować swoje własne struktury etniczne, takie jak AWPL, które nie mają szans na uczestnictwo we władzy na Litwie i realizowanie postulatów polskiej mniejszości.

  37. piotr mówi:

    Astoria
    głupstwa gadasz. Świadomie lub nieświadomie powtarzasz argumenty litewskich szowinistów. Jednocześnie nie odpowiadasz na moje pytanie. Jest wystarczająco dużo przykładów, że uczestnictwo w litewskich partiach nic Polakom nie przyniosło: Popławski, Płokszto i inni. Zarazem jest kilka przykładów, że Polacy zasiedli w strukturach władzy, właśnie dzięki AwPL: Dzilbo, Balcewicz.

  38. piotr mówi:

    Astoria,
    coś podejrzanie boiswz się tych „jednominutówek” Tomaszewskiego. Widocznie twoim litewskim towarzyszom wystarczająco już nadojadły.

  39. w jakim mówi:

    w jakim jezyku przemawia do Europarlamenty Tomaszewski?

  40. do Piotra mówi:

    Faszysci trzymajacy wladze centralna nigdy nie dopuszcza polonofona do wyzej eksponowanej pozycji. Jezeli zobacza, ze w ich szeregach jest mocny polonofon, znajda sposob na jego zniszczenie

  41. Astoria mówi:

    piotr:

    Świadomie lub nieświadomie powtarzasz argumenty litewskich szowinistów

    Pierwsze słyszę, by litewscy szowiniści nakłaniali Polaków do reprezentowania interesów polskiej mniejszości w strukturach partii litewskich. Może czyjś przykład? Który litewski szowinista do tego Polaków nakłania?

    A jakie, Pana zdaniem, są szanse na zmianę litewskiego prawa, zmianę antypolskiej mentalności większości litewskich polityków, jeśli Polacy będą działać wyłącznie w ramach polskiego getta politycznego? Będzie to ciągła wojna Litwinów z Polakami, jak dotychczas, od pokolenia, wojna, z której nic a nic korzystnego dla Polaków nie wynikło. Polacy sobie pokrzykują w „Kurierze”, troszkę w polskim radiu, w jednominutówkach w Europarlamencie, a jak było, tak jest, albo raczej jest coraz gorzej.

    Czekam na jakiś sukces AWPL i żadnego nie widzę, i nic nie wskazuje, że jakiegokolwiek się doczekam. Ta partia nie ma szans wpływać na władzę na Litwie. To partia lokalna, etniczna, ograniczona tylko do Wileńszczyzny. I nawet na tym swoim poletku nic ciekawego nie robi. Wileńszczyzna to najbiedniejszy, najbardziej zacofany, region Litwy, a AWPL nie ma pomysłu, nawet chęci, żeby to zmienić. Cóż AWPL dla Polaków na Litwie zrobiła praktycznego? Nic.

  42. piotr mówi:

    Astoria,
    pan to boi sie własnego cienia. Niech pan dziala na rzecz „polskości” w szeregach litewskich. Tego panu nikt nie zabrania. Może kiedyś usłyszymy o pańskich sukcesach. Jeżeli zdziała pan coś pozytecznego, to cvhwala panu. Obawiam się jednak, że pańskie osiągnięcia będą zerowe, tj. rowne pańskim poprzednikom wyznającym taką kapitulancką postawę.

  43. piotr mówi:

    Astoria,
    może być pan uprzedzony do AwPl. Proszę jednak nie rozpowszechniać kłamstw. Pierwszy przykład deficyt budżetowy. Mer Wilna – olbrzymi deficyt. Rejon wileński – brak deficytu. I kto jest lepszym gospodarzem, kto lepiej dba o społeczność lokalną/

  44. piotr mówi:

    w jakim
    a jakie to ma znaczenie?

  45. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: musisz sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego Polacy działają sami a nie integrują się z politykami litewskimi. To chyba byłby absurd gdyby w jednej partii byli sobie POlacy, którzy walczą o swoje prawa i Litwini, którzy im tych praw odmawiają. Więc to getto polityczne jak sam to nazywasz, nie jest wymysłem Polaków tylko naturalną odpowiedzią na zaistniałą sytuację.
    Z tą biedą i zacofaniem to sobie państwo nie radzi a ty wymagasz tego od partii mniejszości narodowej. Sprawami gospodarczymi powinno się zająć państwo a partie narodowe i tak mają co do roboty patrząc na to jak są łamane prawa mniejszości.
    Jako pierwszy lepszy przykład tego, co robi AWPL dla Wileńszczyzny, podam walkę o polskie szkoły i uniemożliwianie ich zamykania.

  46. Bronislaw mówi:

    až smiechu warte wypowiedzi Astoria,w struktury litewskie Polakow zachęcic robic i niszczyc co Polskie ręcami samych Polakow pod przewodnictwem litewskich wladz i systemu partyjnemu,stalin,bieryja,molotow i ini ta struktura byla nie dozniesienia,tak samo i tu,ježeli struktura systemowa,partyjna litewska nastawiona i propagandowo wyglaszana w SMI przeciw polskosci i co polskie to choc wniej i byloby 20 polakow nic by nie zrobiliby,owszem twardzieli nazwaliby wrogami niepreklasomibie lituvos valstybie-niezawislosci panstwa litewskiego,ja rozumiem ježeli litwin napiczkany nacionalizmem litewskim wiesza makarony,no ježeli polka albo polak swojm po pochodzeniu mieszkającym tu polakom to nie rozumiem,do zgody možy dojsc tylko tolerancyja ze strony systemu partyjnego litwy,liczyc nas jak swoich obywateli tylko inego pochodzenia i dac rozwijac się po swojemu a nie niszczyc naszą przeszlosc na przyszlosci naszego pokolenia,tego niema więc jakie možy byc zentegrowanie w struktury systemu partjnego litwy polakow,my okupanci,nie polacy jak nazywano tutejsze w tym slowie tuteszy znaczy tu mieszkający i rodzony tak nasze dziady to rozumieli, azato byli ponižane i stale to robi się 20lat,gniew bieže jeszcze za to že sowieci nie odružniali a system litewski odružnia choc nazywa siebie demokratyczny.a litwini jako ludzie nie wine že taki system mają,wybory tu niemają nic do tego w moim rozumieniu.W. Tomaszewski kropelka wyniusl w swiat ten problem to jego zasluga twardziela za nasze sprawy,bo za 20lat to jedyny wypadek,bo bylo tylko przeliwanie w dziurawy zban.

  47. piotr mówi:

    Astoria
    „Wileńszczyzna to najbiedniejszy, najbardziej zacofany, region Litwy, a AWPL nie ma pomysłu, nawet chęci, żeby to zmienić”
    Czy to czasem nie jest zasługą władzy litewskiej, traktującej Wileńszczyznę jako kolonialny nabytek. Rożśmieszasz mnie. Jakie są prerogatywy władzy samorządowej na Litwie, a jakie władzy państwowej i powiatowej.
    Nie zrzucaj grzechów władzy państwowej na samorządy.

  48. tomasz mówi:

    Do Astoria:
    Litwa to nie USA. To nie rozdanie Oscarów gdzie jak statutetkę zdobywa film o biedakach w Indiach to opinia publiczna zwraca uwagę na ten problem.
    To nie jest kraj w którym jak wysokie stanowisko zajmuje ktoś o polsko brzmiącym nazwisku to automatycznie zwraca to uwagę
    na sprawy tego narodu. Nie mówiac już o tym że jego nazwisko i tak zaostanie zlituanizowane.
    Wchodzenie w struktury litewskich partii politycznych niczego nie przynosiło. 20 lat niepodleglosci RL pokazało że żadna z litewskich partii nie jest zainteresowana rozwiazaniem problemów mniejszości polskiej. Twój post świadczy o kompletnym braku rozeznania w realiach.Niestety.

  49. Kmicic mówi:

    Astoria:
    Namawianie Polaków do wtopienia się w szeregi partii litewskich jest namawianiem do samobójstwa narodowego.
    Żadna , absolutnie żadna partia litewska , sama z siebie ,nie pod mocną presją ,nigdy nie wystąpiła z jakimkolwiek projektem w sejmie broniąc praw Polaków na Litwie.
    Czy ktokolwiek z Litwinów walczył o wprowadzenie języka pomocniczego wszędzie tam gdzie min.10- 20% ludności stanowią Polacy?
    Czy którykolwiek Rząd , sejmas, doprowadził do umieszczenia dwujęzycznych tablic ?
    Kto z posłów litewskich walczył o bezwarunkowe pierszeństwo przy zwrocie ziemi dla prawdziwych właścicieli?- Choćby tymi właścicielami byli Polacy, równoprawni przecież ,obywatele Litwy.
    Polacy , którzy dołączali do partii litewskich zostawali po prostu perfidnie wykorzystywani w trakcie wyborów do rozbijania elektoratu polskiego i potem służyli jako przykrywka do przeprowadzenia antypolskich projektów(przecież przy współudziale Polaków ).
    O zaprzedaniu się i moralnym zeszmaceniu tych „Polaków” nie wspomnę.
    Każdy głos oddany na inną partię niż AWPL jest głosem straconym i służącym działaniom antypolskim . Takie są realia.

  50. hm mówi:

    Astoria: Gdyby Polaków na Litwie było powiedzmy 1000000, albo chociażby 500000 osób to logiczne byłoby startować w wyborach w ogólnokrajowych partiach. Niestety nas jest około 200000 mieszkających zwarcie na Wileńszczyźnie i rozbijać się w 15-20 partiach ogólnokrajowych to samobójstwo i utrata konsolidacji i jedności. Jeżeli Polacy przestaną mówić jednym głosem o swoich prawach, o zachowaniu szkolnictwa polskiego – nas dosyć szybko i skutecznie wynarodowią od tego są różne Vilnii.

  51. Kmicic mówi:

    Komisarz Rady Europy naciska na Litwę .
    sobota, 27 lutego 2010 11:46 w .

    Jak najszybciej uprawomocnić możliwość zapisywania nazwisk nielitewskich w oryginalnej pisowni w oficjalnych dokumentach, zezwolić na zamieszczanie dwujęzycznych napisów w nazwach miejscowości i ulic, omówić możliwości używania języka mniejszości narodowych w instytucjach państwowych – takie sugestie znalazły się w liście komisarza ds. praw człowieka Rady Europy Thomasa Hammarberga, który został przesłany na ręce premiera Litwy Andriusa Kubiliusa oraz marszałka Sejmu RL Ireny Degutiene.

    ——————————————————————————–

    W liście do premiera Litwy Hammarberg zwrócił uwagę, że prawa mniejszości do zapisywania nazwisk w oryginalnym brzmieniu broni Konwencja Ramowa o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych, którą Litwa ratyfikowała jeszcze w roku 2000. Po trzech latach członkowie komitetu Rady Europy, nadzorujący jak założenia Konwencji są wcielane w życie skonstatowali, że kroki podjęte przez Litwę w tym kierunku były niedostateczne. Nie odpowiada założeniom Konwencji sytuacja z możliwością stosowania dwujęzycznych napisów w nazwach miejscowości oraz ulic.

    Komisarz wyraził nadzieję, że rząd znajdzie rozwiązanie zadowalające obie strony i zachęcał Litwę do ratyfikowania Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych, w której wyraźnie jest określony tryb używania języków mniejszości w życiu publicznym.

    W wywiadzie dla Radia „Znad Wilii” Kubilius w ubiegły piątek zapewniał, że problemy litewskich Polaków dotyczące używania języka polskiego zostaną rozstrzygnięte jeszcze w tym roku; kwestia pisowni nazwisk polskich – w najbliższym czasie, a możliwość stosowania dwujęzycznych napisów rozpatrzy się jesienią. Kiedy zapadnie ostateczna decyzja w tej ostatniej drażliwej kwestii szef rządu Litwy nie zamierzał prognozować i uchylił się od jednoznacznej odpowiedzi. O możliwość używania dwujęcznych napisów w nazwach miejscowości i ulic od lat zabiegała społeczność polska. Problem dwujęzycznych napisów nazw miejscowości i ulic dotyczy głównie rejonów wileńskiego i solecznickiego, gdzie większość mieszkańców stanowią Polacy. Litewski Sąd Administracyjny orzekł, że polskie tablice mają być usunięte. Obecnie komornicy usiłują wymusić usunięcie tablic w języku polskim. Ale nie dają rady, gdyż miejscowi mieszkańcy umieszczają nawet nowe tablice dwujęzyczne.

    Zgodnie z Europejską Kartą Samorządową, którą Litwa podpisała i ratyfikowała, a także działającą od 1991 roku litewską Ustawą o mniejszościach narodowych, na terenach zwarcie zamieszkałych przez mniejszość narodową ma ona prawo do napisów informacyjnych w swoim języku. Tego jednak nie przewiduje litewska Ustawa o języku państwowym, na którą najczęściej powołują się litewscy urzędnicy.

    „Sądzę, że zgodnie z europejską tradycją, w tych miejscowościach gdzie mniejszość narodowa stanowi większość, powinniśmy stworzyć możliwość używania dwujęzycznych napisów” – powiedział premier. Według niego, w najbliższym czasie będzie rozstrzygany inny problem, a mianowicie pisowni nazwisk polskich. Kubilius zaznaczył w wywiadzie, że imię i nazwisko jest własnością człowieka i że powinno być pisane zgodnie z zasadami jego języka ojczystego.

    „Tę kwestię rozstrzygniemy w najbliższym czasie” – powiedział litewski premier. Polacy na Litwie od kilkunastu lat walczą o prawo do pisania swoich nazwisk w dokumentach tożsamości po polsku. Prawo takie gwarantuje m. in. Traktat polsko-litewski z 1994 r. Litewski rząd przygotował projekt ustawy zezwalającej na pisownię imion i nazwisk w oficjalnych dokumentach w wersji oryginalnej. Projekt ustawy jest już w Sejmie i ma być omawiany podczas wiosennej sesji parlamentarnej, która rozpocznie się 10 marca.

    Tymczasem Polacy na Litwie podkreślają, że optymistyczne zapowiedzi szefa gabinetu ministrów wynikają jedynie z toczącej się przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości sprawy w związku z pisownią polskich nazwisk na Litwie. Zakończył się już bowiem pisemny etap postępowania i teraz sędziowie mają wyznaczyć datę rozprawy, po której zostanie ogłoszony wyrok. Sprawa trafiła do Luksemburga w październiku ubiegłego roku za sprawą wileńskiego sądu, do którego skargę skierował polski obywatel i jego litewska żona. Po zawarciu małżeństwa nazwisko kobiety zostało zlituanizowane, chociaż małżonkowie prosili o pozostawienie go w niezmienionej formie. A ponieważ wileńscy sędziowie mają wątpliwości co do zgodności prawa litewskiego z unijnym, poprosili o interpretację przepisów w ramach tzw. pytania prejudycjalnego. Pytają w nim m. in., czy litewskie przepisy zakładające, że imiona i nazwiska mogą być wpisywane w aktach stanu cywilnego z użyciem wyłącznie liter języka państwowego bez znaków diakrytycznych używanych w innych językach nie łamią unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na pochodzenie etniczne lub rasowe. Orzeczenie Trybunału będzie o tyle ważne, że może mieć wpływ m. in. na to, czy na Litwie zostanie ostatecznie zalegalizowana oryginalna pisownia polskich nazwisk w dowodach tożsamości i paszportach.

    Z. Ż.

    Od redakcji: Zmiana zdania premiera Andriusa Kubiliusa na temat możliwości stosowania dwujęzycznych napisów jest dowodem na to, że nasze działania są skuteczne i idą w prawidłowym kierunku – demokratyzacji kraju i zagwarantowaniu należnych praw jego obywatelom różnej narodowości. Polska społeczność na Litwie nie uległa naciskom, próbom zastraszenia i odniosła zwycięstwo przede wszystkim moralne, gdyż szef rządu publicznie przyznał, że żądania Polaków są zgodne z europejską tradycją. Ogromny wysiłek wyborczy przynosi rezultaty, gdyż dzięki naszemu przedstawicielowi w Parlamencie Europejskim problemy polskiej mniejszości narodowej uzyskały międzynarodowy rozgłos, a najważniejsze – zostały nie tylko usłyszane, zrozumiane, ale i poparte.

    Polacy stali się więc swoistym katalizatorem zmian, które przybliżają Litwę do standardów europejskich, a przy tym jest to kontynuowanie tradycji tolerancji i wielokulturowości, z czego od wieków słynęła ta ziemia.

    Tygodnik Wileńszczyzny

  52. gdyby mówi:

    gdyby nie faszyzm trzymajacych wladze centralna, to byloby logicznie uczestniczyc w wyborach w partiach ogolnokrajowych. Wielka szkoda, ale lansbergis i inni pokazali, ze chodzi im wylacznie o wyniszczenie polonofonow, najlepiej przy samobojczym wspoludziale samych polonofonow. To nie znaczy, ze musimy polegac na glupim tomaszewskim, ten pazurami i zebami trzyma sie wladzy i hamuje normalny rozwoj Wilenszczyzny.

  53. piotr mówi:

    gdyby
    Gdybyś pan był Polakiem, to nie pisałbyś polonofon, tylko polnofil. Gdybyś pan nie był Litwinem, to nie cudawałbyś zatroskanego losem Wileńszczyznny, jednocześnie obwiniającym za jej niedorozwój Tomaszewskiego.Czemu to bracie Litwinie widzisz drzazgę w oku swego brata Polaka, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?

  54. "Oburzony" mówi:

    Szanowni! Poprosze przestac szczekac na p.Tomaszewskiego! Tylko dzieki Jego persony Europa stala swiadkiem niezajzdrosnej sytuacji Polakow na ziemi swoich przodkow.

  55. wrocławianin mówi:

    Wpisy atakujące Pana Tomaszewskiego
    tylko potwierdzają, że w PE wykonuje on dobrą robotę. Robi po prostu to co do niego należy. Życzyłbym sobie, aby każdy polski poseł w PE poświęcał swoją „minutówkę” obronie Polaków.

    Do Oburzony 54:
    Szanowny!Proponuje łyk zimnej wody dla ochłody.

  56. Margo mówi:

    Walka Tomaszewskiego o nasze prawa przypomina mi walke Don Kichota z wiatrakiem. Juz tyle lat u wladzy, a szkoly nadal nam odbieraja, tablice zdejmuja, ziemie nie oddaja. Od lat ten sam program wyborczy, a „woz i nynie tam”. Brawo, panie Tomaszewski. Moze trzeba opracowac nowa strategie, bo stara nie dziala?

  57. piotr mówi:

    Margo,
    nie pytaj co Tomaszewski zrobił dla polaków, pytaj, co ty zrobiłeś osobiście dla Polaków na Litwie. Sam tomaszewski niczego nie zdziała.

  58. Piotrek Trybunalski mówi:

    do gdyby: głupi jest ten co krytykuje innych a od siebie nie daje nic
    do margo: przecież Tomaszewski stosuje nowe strategie. Okazało się Litwini są bardzo oporni i samemu się z nimi niczego nie załatwi dlatego Tomaszewski jest w PE i tam zwraca uwagę na problemy litewskich Polaków. Tak więc tego, że nie stosuje nowych strategii nie można mu zarzucić

  59. Do Piotrek Trybunalski mówi:

    Tomaszewski moze sobie robic to co robi, na wiecej nie pozwoli jego IQ. Ale ktos powinien miec program dzwigniecia autochtonow Wilenszczyzny z zapasci

  60. Piotrek Trybunalski mówi:

    do 59: słuchaj, to pokaż co potrafisz ze swoim IQ. Ciekaw jestem jak bedziesz sobie radził z zapaścią na Wileńszczyźnie. A człowiekowi, który na prawdę chce coś dobrego zrobić dla Polaków mieszkających na Litwie, daj spokój. Zresztą myślę, że opinie takich jak ty nie są w stanie mu zaszkodzić.

  61. Lowek mówi:

    do Piotrek Trybunalski: Podzielam twoje zdanie w poscie 60.

  62. Do Piotrek Trybunalski mówi:

    Tomaszewski dla mnie nie moze zaszkodzic wprost, szkodzi mocno slabszym ode mnie, wszystkim swoim wyborcom

  63. Do Piotrek Trybunalski mówi:

    Tomaszewski nie jest w stanie zaszkodzic dla mnie wprost. Blokuje postep swoim wyborcom i rozwoj kraju z naszym udzialem.

  64. Margo mówi:

    Do Piotr
    Można w PE głośniej krzyczeć. Pani Borys nie jest europosłem, a narobiła hałasu w całej Europie. życzę p.Tomaszewskiemu takiej siły przebicia jak u p.Borys. Więcej zamieszania i może na nasze problemy zwrócą większą uwagę

  65. Piotrek Trybunalski mówi:

    do 62: nie wiem w jaki sposób Tomaszewski blokuje postęp kraju, możesz to wyjaśnić?
    do Margo: kadencja Tomaszewskiego w PE dopiero co się zaczęła, dajcie mu szanse, sprawa Polaków na Litwie będzie na pewno podnoszona przez niego jeszcze nie raz

  66. Do Piotrek Trybunalski mówi:

    Co z tego, ze w rejonach Solecznickim i Wilenskim wladza w duzym stopniu jest w lapach kolesiow tomaszewskiego, mentalnie do niego bardzo podobnych? Ludzie maja godziwe zycie? Maja realistyczne uzasadnione plany na lepsze zycie? Dlaczego wokol tomaszewskiego nie ma ludzi madrych?

  67. Piotrek Trybunalski mówi:

    do 65: to Tomaszewski jest winien, że ludzie nie mają planów na przyszłość??? Przecież on nie jest cyborgiem albo złotą rybką żeby walczyć ze wszystkimi problemami tego świata. Serio, zaraz zaczne wierzyć w to, że znajdą się osoby, które powiedzą, że przez Tomaszewskiego deszcz pada…

  68. Margo mówi:

    Ja mogę poczekać, ale dzeci z „piątki”? Co im robić?

  69. europa mówi:

    do Margo
    przed Borys nalezy uzywac k. Borys

  70. europa mówi:

    do Margo
    Takimi rusycyzmami kiedys sypal wielki dzialacz Filipowicz :)”a wozon nynie gdzie?”

  71. Astoria mówi:

    hm:

    Jeżeli Polacy przestaną mówić jednym głosem o swoich prawach, o zachowaniu szkolnictwa polskiego – nas dosyć szybko i skutecznie wynarodowią od tego są różne Vilnii.

    Jednym głosem to owce w stadzie beczą. Ludzie w społeczeństwie tym się od nich różnią, że nie wszyscy lubią trawę i nie wszyscy słuchają się owczarka.

    Jeśli przyjąć, co wydajesz się sugerować, że wynarodowienie polega na nie uczęszczaniu do polskiej szkoły, na nie czytaniu polskiej prasy i książek, na nie oglądaniu polskiej telewizji, na nie głosowaniu tylko na AWPL – to Polacy na Litwie sami się ewidentnie wynaradawiają już od dłuższego czasu. I jest to proces całkiem naturalny, niemający z antypolską polityką Litwy wiele wspólnego. Do polskich szkół uczęszcza tylko połowa polskich dzieci – i jest to efekt wolnego wyboru ich rodziców Polaków. Preferowanie przez Polaków prasy i telewizji rosyjskiej jest znane. A z poparciem dla AWPL przez Polaków jest różnie: inaczej głosuje wiejski elektorat Wileńszczyzny, skłonniejszy głosować etnicznie „na swoich”, inaczej miejski elektorat Wilna, skłonniejszy głosować na partie litewskie, reprezentujące ich indywidualne interesy np. gospodarcze, światopoglądowe, a nie li tylko zbiorowo-etniczne. A wiadomo, że AWPL nie posiada żadnego programu politycznego, gospodarczego dla kraju, a jedynie program etniczny dla mniejszości.

    Argumentuję, że narzucanie wszystkim Polakom na Litwie tylko jednego sposobu bycia Polakiem i tylko jednej drogi walki o prawa mniejszości jest nierealistyczne i osłabia siłę Polaków.

    Bo w ten sposób traci się tych Polaków, którzy są już w jakimś stopniu zasymilowani, więc np. wolą czytać prasę litewską, dzieci posyłają do szkół litewskich, robią „zwykłe” kariery w biznesie i instytycjach litewskich, jako zwyczajni obywatele Litwy, choć nadal czują się Polakami. Oni mogą też coś zrobić dla polskiej sprawy, i kto wie, czy nie efektywniej od shomogenizowanego etnicznego getta – przepraszam, jeśli kogoś tym urażam. Strategią getta jest etniczne jednoczenie się pod sztandarem, z pominięciem indywidualizmu każdego człowieka, a taktyką „krzyczenie i domaganie się”, z którego nic praktycznego nie wynikło od pokolenia.

    Nie mówię, że „krzyczenie i domaganie się” jest drogą złą. Być może coś się „wykrzyczy” – z pomocą Europy i Polski. Ale nawet, gdyby politycy litewscy w końcu ulegli presji z zewnątrz i naprawdę chcieli pozmieniać prawa na Litwie na przychylniejsze mniejszościom (w tym konstytucję) – to zajmie to wiele lat.

  72. piotr mówi:

    Astoria,
    panie litewskie politologu, psychologu społeczny, a może jeszcze inny „rozmiękkczaczu”. Nie mozna nawet odmówić tobie słuszności niektórych diagnoz cząstkowych. Jest z panem jednaj jeden problem. Nad caością pana „eksprtyzy” góruje mniej lub bardziej nieudolna próba wmówienia Polakom na litwie, że nie ma to jak z Litwinami, bo kot „nie z mieciem, to go zmieciem”. I dlatego pańskie komentarze, najczęściej mało konkretne, są mało przekonywujące.
    Słabosć pańskich diagnoz polega miezy innymi na ich jednostronności. „Doradza” panm P{olakom, co powinni robić, omija pan jak milizny „doradzanie”” litwinom. I to jst pański słaby punkt.

  73. piotr mówi:

    „Ale nawet, gdyby politycy litewscy w końcu ulegli presji z zewnątrz i naprawdę chcieli pozmieniać prawa na Litwie na przychylniejsze mniejszościom (w tym konstytucję) – to zajmie to wiele lat”
    Ile lat zajęło zmienianie prawa na przychylniejsze mniejszościom drogą dialogu z władzą litewską na Litwie? Zapewne zna pan nieznane większości przykłady dobrej woli państwa litewskiego w ciagu minionych 20 lat. Latwiej będzie zapewne podać listę dyskryminhacyjnych pratyk państwa litewskiego w tym samym czasie w minionym dwudziestoleciu. I tu leży pies pogrzebany panie Astoria.

  74. Astoria mówi:

    Nad caością pana “eksprtyzy” góruje mniej lub bardziej nieudolna próba wmówienia Polakom na litwie, że nie ma to jak z Litwinami,

    Co tu wmawiać, to zwykły fakt, że Polacy na Litwie są na Litwinów „skazani”, „skazani” na bycie obywatelami państwa zdominowane przez Litwinów – na wieki wieków, i tak czy siak muszą z nimi współegzystować, tak samo jak Litwini z nimi.

    “Doradza” panm P{olakom, co powinni robić, omija pan jak milizny “doradzanie”” litwinom

    „Doradzam” Polakom, bo interesuje mnie interes Polaków na Litwie, nie interes Litwinów. Forum jest zdominowane przez Polaków, to rozmawiam z Polakami. Znam polski, to rozmawiam po polsku. Nie znam litewskiego, to nie rozmawiam po litewsku. Gdy się tu zdarzy Litwin znający polski, w miarę nieodlotowy, też z nim polemizuję.

  75. Astoria mówi:

    Ile lat zajęło zmienianie prawa na przychylniejsze mniejszościom drogą dialogu z władzą litewską na Litwie?

    Jakiego dialogu? Nie ma żadnego dialogu. Politycy litewscy całkiem Polaków ignorują. To raczej polskie wołanie na puszczy, nie dialog.

  76. Astoria mówi:

    Poza tym, jak już krzyczeć, to głośno, a nie pieprzyć do ściany w jednominutówkach. Jak się czegoś chce, to się wyłazi na ulicę, w masie, z transparentami, i domaga się i rząda i krzyczy. To bardzo skuteczne w demokracji. Dlaczego Polacy na Litwie wychodzą na ulice tylko podczas swoich świąt, machając flagami, tańcząc oberka? Gdyby 20 tys. Polaków wyszło na ulice Wilna i domagało się polskich nazwisk i ulic, zwrotu ziemi, etc., to by o tym pisała cała prasa europejska, Rada Europy i UE zaostrzyłyby kurs, a politycy litewscy, za przeproszeniem, sraliby w gacie. Czemu tego nie ma? Czemu AWPL z Tomaszewskim na czele tego nie zorganizuje? Choćby raz. Widać ma czas tylko na gadanie do ściany, raz na sesję.

  77. piotr mówi:

    Astoria,
    ty już najwyraźniej doświadczyłeś srania w gacie. Twoja retoryka, pozornie propolska, w w istocie w duchu przyjaznym szowinistom litewskim, wskazuje na to. A czemu ty mądralo nie zorganizujesz tego samego? A c zemuż to ludzie głosują na AwPl i na Tomaszewskiego, a nie na tobie podobnych. A czemuż to Polacy na litwie mają więcej zaufania do Tomaszewskiego niż do Mieczkowskiego, Okińczyca, Płokszty i innych „krajowców”? Może i trzeba mocniej tupnąć, może i trzeba zorganizować manifestację. Też mam pretensję do Tomaszewskiego, czy Mackiewicza za bierność w wielu sprawach.Nie widzę jak na razie alternatywy. Bo trudno nazwać alternatywą zwykłe krytykanctwo.

  78. tomasz mówi:

    do Astoria: To że w AWPL wiele spraw jest mocno zaniedbanych albo wręcz ich nie ma, nie ulega kwestii. Sam kilkakrtonie o tym pisałem. Podobnie ma się sprawa ze skutecznoscię działania.
    To wszystko nie zmienia jednak faktu że najzwyczajniej w świecie bark innej alternatywy. Ta którą podajesz jest kompletnie oderwana od rzeczywistości i nierealna. Ja w przeciwieństwie do innych ciagle zakładam twoją dobrą wolę a twoje wypowiedzi tłumaczę nieznajomością realiów. Powtarzam Litwa to nie USA. Podano ci już zresztą przykłady wchodzenie Polaków w struktury partii litewskich które nie przyniosły żadnego efektu.
    Zresztą weźmy przykład samego Tomaszewskiego. Zajął na forum Parlamentu UE jako poseł stanowisko w sprawie praw mniejszosci narodowych w swoim kraju. Sytuacja zupełnie normalna i taka która nie powinna wzbudzać emocji. A jednak. Parlamentarny organ litewski (komisja etyki) wszczął postępowanie w jego sprawie. I wydał kompletnie idiotyczny werdykt. Stało się to wobec LIDERA niezależnej partii politycznej. A teraz zastanówmy się co by się stało gdyby taki głos zabrał jeden z posłów (nie żaden lider) partii litewskiej polskiego pochodzenia. Pewnie żadna komisja nie byłaby potrzebna. Załatwiono by to skutecznie i bez problemu w łonie samej partii. Dla nikogo kto trochę interesuje się litewską polityką i orientuje się w realiach nie jest to żadną tajemnicą. I jest na to więcej dowodów. Nawet wobec lietwskich polityków którym zdarzy się czasem wypowiedzieć się za respektowaniem praw mniejszości, rozpoczyna się festwial nienawiści w tzw „szerokich kręgach społeczeństwa”. Dlatego takie przypadki są dość rzadkie bo niby po co litewskim politkom utrata poparcia w sprawie która ostatecznie ich nie dotyczy? Dlatego są co najwyżej mgliste obietnice i to też w okresie …powiedzmy …schyłkowym sprawowania rządów.

  79. krzysztof mówi:

    Czytając te polemiki, w jednej kwestii muszę zgodzić się z Astorią. Pomijając to, że wielkim fałszem zalatuje deklaracja, że interesuje go interes Polaków na Litwie ( zbyt długo śledzę jego działalność na naszym forum, aby z naiwnością dziecka przyjąć to za dobrą monetę), Astoria ma rację nawołując do zorganizowania jednej czy drugiej demonstracji politycznej na ulicach Wilna.
    Prawdą jest, że w dzisiejszym świecie ( chociaż nie tylko w dzisiejszym) tego rodzaju działania wywołują zainteresowanie mediów nie tylko na Litwie i w Polsce. To jest naprawdę niegłupia propozycja, ugruntowana doświadczeniami z wielu państw świata.

  80. tomasz mówi:

    do krzysztof: Z tym to i ja się zgadzam.

  81. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: z tego co wiem AWPL organizowała różne wiece, więc to nie są jedynie jednominutówki. Współegzystować z Litwinami można, ale to Litwini utrudniają tą zgodną współegzystencję brakiem szacunku dla Polaków ich polskości. Wszyscy ci, któzy czytają sobie wyłącznie litewską prasę, chodzą do litewskich szkół itp może i teraz czują się Polakami ale ich potomkowie już zapewne nimi się czuć nie będą.

  82. Adam81w mówi:

    Brawo panie pośle. Niech pan dumnie reprezentuje nasze polskie interesy. Pamiętajcie kochani rodacy jesteście częścią dużego ok 50 milionowego narodu! Nie damy się zdepolonizować. Niech nas nie lubią. My będziemy robić swoje i podtrzymywać polskość gdzie się da i jak się da.

  83. Adam81w mówi:

    @Piotrek Trybunalski istnieje niestety takie zagrożenie ale ja jestem bardziej optymistyczny. Wielu młodych Polaków z Wileńszczyzny i Litwy podtrzymuje swoją polskość i na pewno jej nie zatraci. Róbmy co możemy by im pomóc. Wierzę, że będzie dobrze.

  84. hm mówi:

    Astoria: Twój post rozumiem, ale niestety – na dzień dzisiejszy z nim nie zgadzam się. Narazie Litwa swoje mniejszości traktuje po macoszemu, dlatego rozluźniać się nam nie wolno. Według twego widzimisia Polakom lepiej startować w ogólnokrajowych partiach, polska partia oparta na kilku rejonach Wileńszczyzny, gdzie zawsze ma realne szanse do zwycięstwa – powinna być pogrzebana (tak domyślam się). Przecież to co ty piszesz my częściowo już przerabialiśmy. Mieliśmy i mamy swoich miejscowych przedstawicieli, w różnych partiach: Czobota, Stankiewicza, Płokszto, Poczykowskiej, Balcewicza, Dowgiałę….przecież w każdych wyborach staruje wielu Polaków w różnych partiach i co? Co oni zrobili konkretnego dla miejscowych? Jeden poseł Polak w partii, gdzie jest 30-50 posłów Litwinów – nie będzie się zbytnio narażał i kłócił z resztą o polskie sprawy. Drugi poseł Polak w opozycyjnej partii nie będzie popisywał się przyjaznym kontaktem z tym pierwszym Polakiem, a w pojedynkę będzie miał tyle pary do gadania, co ten pierwszy.
    No i ciekawe, czy posądzasz niemiecką mniejszość w Polsce, że wprowadza swych przedstawicieli do parlamentu polskiego?

  85. hm mówi:

    Astoria: Mieliśmy w ubiegłym roku dwa wiecy protestacyjne po 300-500 osób z plakatami przed ambasadami Czech i Szwecji i dwie pikiety przed prezydenturą. My swego dobijemy się i tak – bez ogromnych manifestacyj i zamieszek…

  86. Kmicic: mówi:

    do hm:
    w dzisiejszym świecie liczą się tylko zjawiska medialne i spektakularne. 300-500 osób to nawet nie garstka. Liczą się demonstracje (pokojowe) od 5 tys. w górę, inaczej będzie to temat marginalny i niezauważalny . A… to oznacza , że temat nie istnieje.
    Dopiero wieszanie (jeszcze nielicznych, ale już zauważalnych) dwujęzycznych tablic na domach prywatnych uświadomiło opinii publicznej , że jest to problem. Jeżeli międzynarodowe media nie będą często na ten temat pisały, to możemy się dalej „bawić w kotka i myszkę ” z władzami litewskimi, obserwując z miesiąca na miesiąc zmniejszająca się liczbę Polaków , których tak naprawdę jest przynajmniej dwukrotnie więcej niż mówią oficjalne statystyki.
    Takie są realia.
    Wierzę, że uda się ochronić Polaków na Litwie przed wynarodowieniem ,są przykłady sukcesów (Tyrolczycy we Włoszech, Szwedzi w Finlandii) ale trzeba działać skutecznie i strategicznie. Szeregi Polaków powinny się powiększać a nie zmniejszać. Drodzy Rodacy, jest realna szansa, żeby Litwa uznała i oswoiła się ze swoim wielonarodościowym społeczeństwem. Potrzeba tylko znacznie śmielszych i WIDOCZNYCH działań.

  87. tomasz mówi:

    Popieram Kmicica post 86.

  88. Czesiek mówi:

    Zgadzam się z Astorią (76) i Kmicicem(86). Tylko potężna demonstracja w centrum Wilna może zwrócić uwagę na łamanie praw obywatelskich na Litwie, może warto pokojowo zamanifestować w Dniu Polonii i Polaków za Granicą?, może warto zaprosić Prezydenta RP i wszystkich Wiliników rozsianych na całym świecie?, może warto zorganizować ciekawy koncert rockowy dla młodzieży w tym dniu?może warto zacząć się już starać o dofinansowanie ze środków EU i Senatu RP?, może warto wyraźniej zaakcentować obecność Polaków na Litwie?…..jest jeszcze „trochę czasu” Może jednak warto?, zwracam się do władz AWPL

  89. Astoria mówi:

    No to kiedy wielka demonstracja? Kto by ją zorganizował? Jest na Litwie jakiś komitet obrony praw mniejszości, zdolny coś zorganizować? Jakaś młodzież ze sprężem, ochotą do czynu? Czy też wszyscy oglądają rosyjską telewizję i nie mogą się od niej oderwać?

  90. piotr mówi:

    Astoria,
    a może zmieniłbyś nick na kret? Wydaje mi się, że wiem, jaką „telewizje” ty oglądasz.

  91. Bronislaw mówi:

    Astoria nie wielki przyklad za czsow sowieckich byli tabliczki dwujęzyczne i nie przeszkadzalo,a namawiac przeciw języka rosyjskiego to potrafią litewskie polityki i ich nacjonalizm,polacy mieszkające na granicy z niemcami napewno trocho znają niemiecki my natomiast na wschodzie gdzie rosyjski bližej,moje wnuczki chodzą do polskiej szkoly i znają trocho rosyjski,a litwini niekture zabraniają rozmawiac swoim dzieciom po rosyjsku tož glupota,jedyny W.Tomaszewski podjol sprawę w UE a tu na Litwie robią jego wrogiem,nie kochanienkie puki system polityczny Litwy będzie antypolski žadne demonstracji nie pomogą są potrzebne trupu ich dzialania,jak zrobil lansbergis za niezawislosc,wtenczas cos podziala i na caly swiat,my možemy mowic ile chcemy a oni będą robic swoje,same litwini proste ludzie widzą i mowią že im to nie przeszkadzalo by z tabliczkami,paszportami,idiologija systemu partyjnego litwy nacionalizm,a my pionki,szrubki,puki nie znajdzie się wodz,žadna wladza bez sily nie ustępuje žądan,ale oni jak znajduje się mocny to odrazu odrąbują mu ręce panstwowym politycznym sposobem.ta osoba wyksztalcona a žyciowa slaba,nasluchawszy się propagandy,my rodzone tu przed wojną i widzielismy ružne žeczy žyciowe,tak stalo się že my zostali się pod litewskim nacionalizmem a jak z nim walczyc nie umiemy,byli koledzy ruskie,litwini,polacy,zrobiono wrogami,co komu winien nie a pochodzenie i język swuj im przeszkadza.

  92. piotr mówi:

    Chciałbym zauważyć, że nawoływania Astorii noszą zgoła prowokacyjny charakter. Zapewne o formie, czasie i miejscu protestu czy demonstracji zadecydują sami Polacy, a nie wrogi im służby.

  93. Czesiek mówi:

    piotr
    Mieczy u nas dostatek, ale i Astorię przyjmiemy jako wróżbę zwycięstwa

  94. Kmicic: mówi:

    Czesiek:
    Polskie święto 2-go maja zostawił bym jako całkowicie apolityczne , ale z drugiej strony, kiedy jeszcze Polacy tak licznie się zbiorą? To rzeczywiście decyzja dla AWPL. Zbliżają się wybory w RP i zbrodnią było by nie wykorzystać takiej szansy i znacznie mocniej niż dotąd nie wyrazić swoich potrzeb. Oczywiście pod haslem walki o przestrzeganie standardów europejskich . To Litwie bardziej niż Polakom potrzebne jest wywiązywanie się z przyjętych na siebie zobowiązań miedzynarodowych (jako warunku przyjęcia do UE).

  95. ze mówi:

    to ze na Litwie rzadza faszysci, usprawiedliwia nas, ze nas reprezentuje ignorant? Nie mamy porzadnych, madrych ludzi, czy nie potrafimy dzialac inaczej niz za pomoca prymitywnej maszyny wyborczej? Dlaczego przy tomaszewskim nie ma ani jednego madrego naszego czlowieka? Dlaczego nie ma madrych naszych ludzi w naszych samorzadach?

  96. Kmicic: mówi:

    do Ze: kto Ci zakazuje utworzyć nowe koło ZPL złożone z mądrych, światłych ludzi. Waldemar Tomaszewski z pewnością poprze Twoją inicjatywę. Do dzieła 😀

  97. Piotrek Trybunalski mówi:

    do ze: no właśnie, gdzie ci wszyscy rzekomo mądrzy i wspaniali ludzie??? Pewnie siedzą teraz przy klawiaturze i klepią głupoty na temat tych, którzy wzięli się do roboty i robią coś pożytecznego. Tomaszewski nikomu niczego nie zabrania po prostu robi swoje, ale i tak niektórzy obwinią go o swoje nieróbstwo

  98. Do Piotrek Trybunalski mówi:

    Nie wiesz albo siedzisz przy korycie walduka, ze tak piszesz. Tomaszewski przejal ‚dzialke’ polityczna od zawodowych komuchow po odbyciu u nich zawodowego przeszkolenia. Byli wsrod nas ludzie porzadni i madrzy, komusi ich wtedy zzarli. Walduk w tym tez maczal swoje brudne pazury. Wykorzystal buldozerowa maszyne wyborcza wylacznie do swoich celow, obstawil sie glupkami takimi jak on, i tez impertynentnymi. Mijaja dekady, nas z piesmiami patriotycznymi dowoza rozwalajacym sie powozem do wciaz na swiezo malowanych urn wyborczych. Wybierami tego, kto jest zaplanowany. Walduk triumfuje, nam coraz gorzej

  99. Kmicic: mówi:

    do do Piotrek Trybunalski:
    Odsyłam do postu 96 🙂
    ps. Oby więcej takich konsekwentnych i uczciwych polityków jak Tomaszewski mieli Polacy na Litwie. On nie narzeka, a robi 🙂

  100. tomasz mówi:

    Oj byli porządni ludzie i zażarci antykomuniści. A nawet chyba mądrzy byli…kiedyś. A może to się nazywa koniunkturalizm? A może hiporyzja? Nie wiem.
    Jak choćby W.Sz. Pan Ryszard Mieciejkianiec od 1973 do 1991 członek Komunistycznej Partii Litwy i KPZR oraz jej instruktor/lektor w rejonie Soleczniki. W 1989 wyznaczony przez władze na reprezentanta polskiej mniejszości na Litwie w Radzie Najwyższej LSRR.
    Dzisiaj wszędzie tropiący komunistów. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.