6
„Kaziuczek Niemenczyński” — mokry, ale bogaty i kolorowy

Bogaty „Kaziuczek Niemenczyński” witał wszystkich gości Fot. Krzysztof Sokołowski

Mieszkańców miasta Niemenczyn i jego okolic w ubiegłą sobotę zgromadził tradycyjny, bo już XXI jarmark „Kaziuczka Niemenczyńskiego”. Tego dniach padający deszcz nie zepsuł mieszkańcom zabawy, a nowe miejsce jarmarku sprawiło, że atmosfera była gorąca i przyjazna.

Organizatorzy tegorocznego jarmarku mieli niełatwe zadanie, ponieważ z powodu zamkniętego na renowację, zwanego przez mieszkańców Niemenczyna „nowego”, mostu i przeniesienia ruchu drogowego na główną ulicę miasta — Święciańską, gdzie przez wiele lat były organizowane święta, trzeba było znaleźć inne miejsce dla „Kaziuczka Niemenczyńskiego”. Po wielu naradach postanowiono kiermasz zorganizować na placu pomiędzy gmachem starostwa i ulicą Lauko. Mieszkańcom nie przeszkadzało to, że plac ten jest kilka razy mniejszy niż obszar, na którym tradycyjnie odbywał się kiermasz.

— Tu nawet jest lepiej! Być może trochę ciaśniej, jednak przytulniej i jakość milej! — uśmiechając się, powiedziała pani Irena z Kabiszek. — Najważniejszy przecież jest jarmark.

A tegoroczny był bogaty w „pierzaste koguciki, baloniki na druciku, cukrową watę” oraz oczywiście było mnóstwo kolorowych palm. Chociaż pogoda nie dopisywała, ale od wczesnego ranka padający przelotny deszcz nie był przeszkodą dla bawiących się.

— Przyznam, że od dawna nie widziałam takiego bogatego „Kaziuczka”. Zdarzało się, że jarmark czasami bywał bardziej chiński niż nasz, tradycyjnie wileński. Jednak w tym roku, chociaż nie był organizowany na głównej ulicy miasta, a tylko na o wiele mniejszym placu, wszystkiego jest pod dostatkiem. Można tu kupić drewniane naczynia, łyżki i meble, biżuterię wykonaną ręcznie, kosze i koszyczki, kolorowe palmy, różnorodne cukierki i pierniki. Widziałam nawet dużą, drewnianą budę! — dziwiła się zadowolona ze święta niemenczynianka Danuta.

— A dla mnie jednak brakuje mięsa! Zaparkowaliśmy samochód za „Maximą” i na „Kaziuczka” szliśmy na zapach pieczonego szaszłyka, który w pewnym momencie się urwał. Zrozumieliśmy, że to ktoś obok na podwórku piecze, a nie odbywa się to na kiermaszu — do rozmowy dołącza się kupujący pierniki Stanisław z Kukuciszek.

Deszcz kropił jak ksiądz kropidłem i chociaż pogoda nie dopisywała, to nikt z kiermaszu nie wyszedł bez jakiegoś zakupu. A to ktoś niósł z dumą wileńską palmę, a to jakieś wyroby z drewna, rzeźby.

Dzieci licznie gromadziły się przy stoiskach z loterią i nalepkami. Zadowolone lub zawiedzione wygraną biegły do rodziców. Wszystkiemu temu towarzyszyły nagrania „Kapeli Wileńskiej” oraz zespołu „Wiza” z Podbrodzia.

Jak powiedział starosta miasta Mieczysław Borusewicz, mimo kryzysu i ponurej pogody, mieszkańcy byli zadowoleni z jarmarku.

— W tym roku z powodu zamkniętego mostu nie była zorganizowana dyskoteka sylwestrowa, nie mogliśmy zrezygnować też z kiermaszu. Oprócz tego, dzwonili do mnie przedsiębiorcy z Poniewieża, Wiłkomierza, którzy chcieli przyjechać na kiermasz ze swoim towarem. Więc postanowiliśmy jarmark zorganizować na placu za budynkiem starostwa i podobno pomysł ten wszystkim się spodobał. Nawet zastanawiamy się, czy i w latach następnych kiermasz nie przenieść na ten plac — powiedział Borusewicz.

6 odpowiedzi to „Kaziuczek Niemenczyński” — mokry, ale bogaty i kolorowy

  1. beata z albatrosa mówi:

    no wlasnie, opinie tych co byli tam, to nawet nie ma czym sie chwalic, marnowanie czasu..najwyzej bylo warto przyjechac posluchac Wize, a po zatem to biedota…

  2. aga mówi:

    miejsca malo bylo,poniewaz wiencej miejsca zajmowaly duze kaluze

  3. polaczek mówi:

    mokro i ciasno bylo .Muzyka jak zawsze ci sami wykonawcy.No i miesa brakowalo i gdzie posiedziec koncert posluchac.Na psy te kaziuki zchodza.Pamietam najleprze kaziuki Niemenczynskie to byly na stadionie szkolnym .Ognisko bylo na saniach mozna bylo pojezdzicc.Mysle,ze do tych tradycji trzeba dla burmistrza wracac a nie kiche odwalac.Czym dalej tym gorzej.

  4. Leon mówi:

    6 marca Kaziuk w Zgierzu na wzór Wileńskiego Kaziuka.Z udziałem Rodaków z Wiekiego Księstwa. Już 6 -ty raz.

  5. bylam mówi:

    Kaziuczek byl wspanialy, szkoda ze pogoda niedopisala. Jestem zadowolona. Co na konto blota, byla odwilz i tego trzeba bylo oczekiwac, wiec nietrzeba skarzyc sie na bloto. Ile wydzielaja forsy taki i kaziuk. Powiem, ze kto xcial weselic sie ten weselil sie i bylo fajnie. Wogole trzeba dziekowac bo za miejsca na kaziuka zdzieraja ogromne pieniadze, a w niemenczynie tego roku prawie bezplatnie. Niewszystkie sa bogaci, jest i ludzi biednych…

  6. Justynka mówi:

    O tegoroczim Kaziuku jestem tylko najlepszego zdania. Serdeczne podziekowania dla starosty miasta, pana Mieczyslawa Borusewicza, ktory na kiermasz udzielil tyle czasu i wysilku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.