26
Prywatyzacja państwowych lasów — bumerang znów wraca

Zwolennicy prywatyzacji lasów przekonują, że tylko prywatny właściciel potrafi należycie zadbać o kondycję drzewostanu Fot. Marian Paluszkiewicz

Dyskusyjny problem prywatyzacji państwowych lasów, niczym bumerang zatacza koło i znów wraca. I chociaż za każdym razem ten kontrowersyjny pomysł spotyka się z ostrą krytyką i niechęcią polityków, ostatnio znowu rozgorzała kolejna dyskusja na ten temat.

— Za tym kryją się interesy, potężne interesy tzw. oligarchów, którzy chcieliby przejąć państwowe lasy, dlatego periodycznie podejmowane są dyskusje na ten temat — tłumaczy w rozmowie z „Kurierem” poseł Justinas Urbanavičius z sejmowego Komitetu Ochrony Środowiska.

Poseł ma nadzieję, że kolejna dyskusja, jak i poprzednie spełźnie na niczym.

— Z rozmów z kolegami mam przekonanie, że w Sejmie nie będzie poparcia dla pomysłu prywatyzacji lasu, gdyż wszyscy tu zdają sobie sprawę, jakie znaczenie dla kraju i jego gospodarki ma zachowanie lasów państwowych — wyjaśnia nam poseł. Przekonuje bowiem, że tylko pod opieką państwa lasom nie grozi zniknięcie.

Również Artūras Nanartavičius, nadleśniczy Wileńskiego Nadleśnictwa, jest zdania, że w prywatyzacji lasów państwowych są zainteresowani przedsiębiorcy, którzy liczą na szybki zysk ze sprzedaży drewna.

— Starają się oni bowiem o prywatyzację lasów gospodarczych, zaś te rekreacyjne i rezerwaty proponują pozostawić w gestii państwa. Wytłumaczenie jest bardzo proste, gdyż lasy gospodarcze to szybki i czysty zysk, zaś rekreacyjne i rezerwaty wymagają dużych inwestycji oraz pracy — wyjaśnia nam Artūras Nanartavičius. Nadleśniczy zaznacza też, że w lasach gospodarczych zarządzanych przez nadleśnictwa odnotowuje się przyrost drzewostanu. Natomiast lasy należące do prywatnych właścicieli są wycinane co do drzewa, a sprawę ich odrodzenia pozostawiana  jest samej naturze.

— Zyski ze sprzedaży drewna gospodarczego przeznaczamy głównie na inwestycje w lasach rekreacyjnych i rezerwatach — budujemy tam ścieżki rowerowe, infrastrukturę drogową oraz miejsca wypoczynku. Dbamy też o odsadzanie wyrąbanych lasów gospodarczych — mówi nam Artūras Nanartavičius.

— Wyrosłem na wsi i doskonale wiem, na czym polega różnica między lasem państwowym a prywatnym. Bez trudu ją można dostrzec, bo państwowe lasy na ogół są zadbane z rozwiniętą infrastrukturą drogową oraz wypoczynkową, chronione pod względem bezpieczeństwa przeciwpożarowego oraz z zadbaną kondycją drzewostanu. Tymczasem prywatny las to najczęściej pozostałość po nim — wycięte w pień drzewa, a tereny po nich porośnięte krzakami — mówi poseł Justinas Urbanavičius.

Tymczasem zwolennicy idei prywatyzacji lasów bronią się, twierdząc, że to właśnie prywatny właściciel potrafi zadbać należycie o drzewostan, gdyż z założenia chce czerpać zyski z produkcji drzewa w długoterminowej perspektywie. Takie argumenty wysuwają na czoło w dyskusjach przedstawiciele Instytutu Wolnego Rynku, który, jak na razie, w samotności obstawia ideę prywatyzacji lasów. I chociaż w Sejmie ani nawet w rządzie (bo prywatyzacji lasów sprzeciwia się również Ministerstwo Ochrony Środowiska), pojawiły się przesłanki, że skarb państwa może stracić kontrolę nad lasami. Zakłada to opracowywana nowelizacja ustawy o spółkach państwowych (jakimi też są nadleśnictwa), która przewiduje przekształcenie ich w spółki akcyjne. Specjaliści zauważają, że obecnie nadleśnictwa, jako spółki państwowe pełnią też funkcje społeczne i socjalne, tymczasem spółki akcyjne, zgodnie z założeniami ich funkcjonowania są ustawowo zobligowane do dążenia do zysku.

Zdaniem posła Urbanavičiusa, właśnie dążenie do zysku stanowi największe zagrożenie, gdyż wygenerować zysk można w tym sektorze głównie sprzedając drewno. Polityk uważa, że spowoduje to masowe wycinanie lasów.

— Tymczasem rewitalizacja drzewostanu jest procesem długotrwałym i bardzo kosztownym, toteż prywatni właściciele nie będą tym zainteresowani — wyjaśnia poseł. Zauważa też, że praktyka innych krajów dowodzi, że prywatyzacja lasów nie sprawdziła się, dlatego w Europie lasy są głównie własnością skarbu państwa, co więcej, państwo stara się też przejmować lasy prywatne.

— Łotysze w swoim czasie zagalopowali się i sprywatyzowali swoje lasy, co doprowadziło do spustoszeń zasobów leśnych. Dziś otwarcie tam mówi się o popełnieniu błędu oraz o konieczności przejęcia lasów ponownie na bilans państwowy — tłumaczy poseł Urbanavičius.

A tymczasem na Litwie w sprawie prywatyzacji lasów posłowie starają się dmuchać na zimno. Niedawno członkowie największej frakcji konserwatywnej, największej w koalicji rządzącej jednogłośnie przegłosowali rezolucję, w której apeluje się do rządu o odejście w kontekście nadleśnictw państwowych od zamiarów przekształcania spółek państwowych w spółki akcyjne.


LASY NA LITWIE

Obecnie lasy zajmują 33 proc. terytorium kraju. Około połowy z nich to są lasy państwowe. Większość z nich to lasy gospodarcze. Rekreacyjne lasy oraz rezerwaty przyrody znajdują się głównie wokół dużych miast.

36 proc. lasów należy do byłych ich właścicieli bądź ich spadkobierców.

Na potrzeby restytucji praw własności zarezerwowanych jest kolejnych 13 proc. litewskich lasów.


26 odpowiedzi to Prywatyzacja państwowych lasów — bumerang znów wraca

  1. Kmicic: mówi:

    chcemy nadal mieć gdzie zbierać grzyby.

  2. to Kmicic mówi:

    a jak zakonczyc zwrot ziemi? dzis z powodu kretynskich norm o “lasach miejskich” dziesiatkom jesli nie setkom prawowitych wlascicieli odebrano ich wlasnosc. lasy przez wieki byly prywatne…

  3. Kmicic: mówi:

    w Wilnie i okolicach ani jeden metr ziemi nie powinien zostać sprzedany, dopóki okradzeni Polacy nie odzyskają w 100% (!)zagrabionej ziemi, lasów i budynków. Koniec z rozbojem w biały dzień. To co pozostało, w całości należy zwrócić ograbionym Polakom.

  4. Czesiek mówi:

    Bida zagląda w oczy litovskim “przedsiębiorcam”, to i spoglądają na lasy, bo niczego więcej już na Litwie nie ma do sprzedaży, ale jak wytną lasy dzisiaj, to nie sprzedadzą kurek jutro, no ale najważniejszy jest zysk “tu i teraz”

  5. ben mówi:

    Mieszkam w Polsce i mam nadzieję odzyskać majątek + las należący do moich przodków od wieków. (Są na to dokumenty, więc ten, kto kupi cudzą własność niech się liczy z jej utratą.)
    Póki co władze literwskie nie mają zamiaru niczego zawłaszczonego prawem kaduka oddawać! A szkoda, bo to w przyszłości trochę będzie Litwę kosztowało. To co cechuje Polaków (i ich potomków) z Wileńszczyzny już od czasów masowych deportacji, to anielska cierpliwość. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy!
    Pozdrawiam Redakcję! 🙂

  6. ViP mówi:

    Sprzedaż dobra narodowego to tak jak biednemu iść po pożyczkę do Żyda.

  7. duch mówi:

    witam

  8. bobrowniczy mówi:

    Tak sobie czytam i myślę.Co na tej Litwie zostanie kiedy wykopią ostati kawałek żwirowiska i wyrąbią ostatnie drzewo w lesie?
    Landwarów,Raczkuny,Piłołówka co po tamtych lasach zostało?Tylko echo.

  9. d mówi:

    Wlasnoscia prywatna moze byc tylko to co stworzone ludzkimi rekoma.Ziemia ,lasy i zbiorniki wodne nie moga byc wlasnoscia prywatna.Tak nauczal nas NASZ Papiez Jan Pawel II.Ilez w tym racji i zdrowego rozsadku.

  10. ViP mówi:

    do bobrowniczy
    Na pustkowiu ECHO nie działa. Sprawdzone !

  11. Costooh mówi:

    @d:
    Powiedz to góralom, którzy przecież tak bardzo kochali JPII 😉

  12. tomasz mówi:

    do d (pień): Możesz wskazać stosowny cytat? Bo już po raz trzeci uparłeś się szerzyć to kłamstwo.

  13. bobrowniczy mówi:

    VIP
    Chyba spałeś na lekcjach fizyki.

  14. bobrowniczy mówi:

    @VIP.
    Chyba spałeś na lekcjach fizyki.A tak na marginesie to teren Litwy nie jest płaski jak stół a pagórkowaty.

  15. Czesiek mówi:

    d
    Koniecznie jeszcze trzeba przytoczyć cytat na temat świętości Gintarasa Songaily 🙂 🙂

  16. Czesiek mówi:

    Widzę ,że w osobie “d” pojawił nam się na forum litovski naukowiec-watykanista 🙂

  17. Kmicic: mówi:

    Powtarzam, jeżeli jakakolwiek prywatyzacja to tylko (i wyłącznie) dla ograbionych z ojcowizny Polaków.

  18. ben mówi:

    Do d: Oczywiście, masz Pan rację, o ile mówimy o rezerwatach przyrody. Póki co ktoś tu chce sprzedać nieswoje.
    Zapewne znasz Pan przykazanie: “Nie kradnij”?
    Co do Jana Pawła II: niedługo przypiszesz mu Pan wszystkie swoje “złote myśli”, które mi trochę minioną epoką pachną.
    zauważ Pan, że aby mieć pole, trzeba wykarczować las, a żeby wykarczować las, trzeba być jego właścicielem. Tak przed wiekami zaczynali “walczyć” z puszczą moi przodkowie. Co ciekawsze, tam, gdzie lasu wcześniej nie było, posadzili swój własny. I o nim pisałem. Do kogo ten las należy, do litewskiego rządu, czy do tych, którzy go sadzili przed wojną?!

  19. bobrowniczy mówi:

    Szanowny benie.
    Tego lasu o którym piszesz już nie ma.Jest za to żwirowisko porośnięte chaszczami.

  20. duch mówi:

    witajcie

  21. duch mówi:

    W swojej enciklice Jan Pawel II pisal,ze to co stworzone przez Boga (lasy,ziemia,woda)powinny nalezec do wszystkich.Wlasnoscia prywatna moze byc tylko to co wyprodukowal czlowiek.
    Mysl jasna jak swiatlo dzienne.Nie chca zrozumiec tylko ci komu bogactwa doczesne za wazniejsze od tych wiecznych.

  22. ben mówi:

    Fakt, jednego juz nie ma, ale drugi jeszcze rośnie. Na miejsce pierwszego zasadzę następny!
    Do ducha: Idź i nie grzesz więcej!

  23. zozen mówi:

    Wszystko zależy od właściciela lasu. Obawiam się, że lasy zostaną po prostu wycięte i zostaną tylko pnie, bo ludzie są nastawieni na szybki zysk.
    Przy okazji wycieczek po okolicach Wilna zauważyłem, że w lasach nadleśnictwa wileńskiego działki wycięte kilka lat temu już zostały na nowo zasadzone drzewami. Widać, że leśnicy dbają o lasy.

  24. tomasz mówi:

    do duch: W jakiej encyklice i gdzie?

  25. duch mówi:

    do tomasz:czy brak ci zdrowego rozsadku zeby pojac takie proste sprawy?

  26. Marek mówi:

    Zapraszam do dyskusji na forum:

    Czy prywatyzować lasy państwowe?

    http://www.multiforum.eu/viewtopic.php?f=38&t=28

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.