33
Rówieśnicy niepodległości o wolności swego kraju

O tym, co dziś oznacza 20. rocznica odzyskania niepodległości przez Państwo Litewskie, zapytaliśmy jej rówieśników. Jak  widzą wolność swego kraju studenci wydziału filologii polskiej Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego?


Studenci polonistyki Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego. Od lewej: Justyna Janczura, Mirosław Petrusewicz, Elżbieta Korkliniewska, Wioletta Bujnowska, Alina Gancewska, Diana Jezulewicz, Wiesława Widowicz, Justyna Siemiesz Fot. Marian Paluszkiewicz

Justyna Siemiesz,
studentka III roku

Trudno przecenić wagę święta 11 Marca. Litwa się odrodziła, uwolniła się spod panowania Związku Radzieckiego. Tymczasem teraz bardzo wiele zależy od nas, przedstawicieli młodego pokolenia. Powinniśmy czynnie uczestniczyć w organizowanych z tej okazji uroczystościach, imprezach. Sami je organizować, by nowe pokolenia poznawały historię. Nasza rodzina zawsze uczestniczy w imprezach z tej okazji. Rodzice wiele mi opowiadali o wydarzeniach styczniowych 1991 r. Z ich opowiadań poznałam cały ówczesny tragizm. Uważam, że musimy zachować pamięć o poległych za wolność i odpowiednio ją czcić.

Wiesława Widowicz,
studentka III roku

Nam, młodemu pokoleniu, trudno jest porównać okres, kiedy nasze państwo było pod zaborem z okresem, kiedy już się stało wolne. Nie znamy innej Litwy. Wiadomo, każdy okres ma swoje dobre i złe strony. Nasi rodzice mieli długą drogę do niepodległości. Wywalczyli ją. Ale dziś często słyszymy, jakim sentymentem darzą przeszłość. W czasach radzieckich moi rodzice najbardziej sobie cenili ustabilizowaną przyszłość — przede wszystkim to, że mieli wówczas zapewnioną pracę. Pewność jutrzejszego dnia i to, że nie przyniesie radykalnych zmian — większości na tym zależało. Nie mogę oceniać, czy było lepiej, czy gorzej — po prostu było inaczej. A niepodległość dla nas wszystkich jest bardzo ważna, choć mamy bardzo trudne czasy.

Mirosław Petrusewicz
student III roku

Moim zdaniem, mamy tylko pozory tej wymarzonej niepodległości. Niby się uniezależniliśmy, ale ekonomicznie wciąż jesteśmy zależni od całej Unii Europejskiej, od tej samej Rosji. To nie jest niezależność.
Z kolei, imprezy z tej okazji — to ten sam chleb dla biednych, który rzuca się dla zamydlenia oczu. Przecież te dwadzieścia lat niepodległości nie przyniosły żadnych pozytywnych zmian. Owszem, możemy sobie swobodnie podróżować, ale większość po prostu nie ma na to pieniędzy. Dla mnie osobiście święto 11 Marca nie jest niczym wyjątkowym. To jest po prostu dzień wolny.

Wioletta Bujnowska,
studentka I roku

11 Marca — to jest niewątpliwie ważna data w historii naszego państwa. Jesteśmy przecież wolni. Możemy sobie na przykład swobodnie podróżować. To dla mnie osobiście jest już wolność i znaczy bardzo dużo. Ale w rodzinie jakoś specjalnie nie obchodzimy tego dnia.

Justyna Janczura,
studentka I roku

Tak, jesteśmy niepodlegli. Ale czy nam jest potrzebna taka niepodległość, bez żadnych gwarancji ze strony tegoż niepodległego państwa? Moi rodzice mówią, że za czasów radzieckich było taniej, można było sobie zaoszczędzić. Jestem przekonana, że pod wieloma względami było lepiej. Uważam, że kiedyś w lepszej sytuacji byli również studenci, gdy zaraz po studiach mieli skierowanie do pracy. My z kolei kończymy naukę i… jesteśmy wolni, możemy sami decydować o wyborze pracy. Problem jest jednak w tym, że jej nie ma. Owszem, granice są wolne. Ale w naszych realiach to oznacza jedynie, że łatwiej możemy… wyemigrować. Bo, niestety, bardzo wielu w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że nie ma innego wyjścia, by zapewnić sobie lepszą przyszłość.

Elżbieta Korkliniewska,
studentka I roku

Dla mnie niepodległość jednoznacznie ma same atuty. Przede wszystkim dla nas, Polaków. Z opowiadań rodziców wiem, że w czasach radzieckich o wiele trudniej było utrzymać polskość. Tamto pokolenie miało zamknięte granice. Przecież trudno było wyjechać nawet do Polski. Teraz swobodnie podróżujemy — dla mnie to już jest bardzo wiele. W Ejszyszkach, skąd pochodzę — mamy podwójne napisy ulic. Uważam, że teraz mamy większe szanse wywalczyć, by respektowano nasze prawa. Chociaż my, Polacy, wciąż prowadzimy walkę o naszą niepodległość, o naszą małą Ojczyznę. Uczymy się w polskiej szkole, pielęgnujemy nasze tradycje — to również walka.

Diana Jezulewicz,
studentka I roku

W rodzinie zawsze obchodziliśmy wszystkie polskie święta — zarówno religijne, jak i patriotyczne. Dla nas one są najważniejsze. Od rodziców wiem, że kiedyś było o wiele trudniej deklarować polskość. Dziś jesteśmy wolni i możemy być tym, kim chcemy. Mamy prawo wyboru — również wyznania. Dla mojej rodziny zwłaszcza ważne jest otwarcie granic. W Polsce mamy bliską rodzinę. Teraz bez kłopotów możemy jedni drugich odwiedzać.

Alina Gancewska,
studentka I roku

Bez dwóch zdań — niepodległość jest dla nas wszystkich ważna. Zwłaszcza jej odzyskanie ma szczególne znaczenie dla pokoleń starszych od naszego, które tak długo o nią walczyli. Jesteśmy szczęśliwym pokoleniem, bo nie musimy dokonywać takich wyborów, jak nasi przodkowie. Teraz nikt nie ogranicza naszej wolności.

Zanotowała Edyta Szałkowska

33 odpowiedzi to Rówieśnicy niepodległości o wolności swego kraju

  1. bobrowniczy mówi:

    Nigdy się nie docenia czegoś co jest za darmo.A ten co liczy na rozwiązanie swoich problemów przez innych zasługuje na miano niewolnika.Nigdy nie jest tak ,ze wszyscy mają wszystko,co chcą mieć.

  2. Walter mówi:

    No nie wiem. Niepodległość to dobrze, ale ster przejęli “bałbiesy”, którzy jak już wcześniej pisałem zamiast ratowania naszego przemysłu, stwarzania planów rozwoju byli(i są) zbyt zajęci rabowaniem państwa.

  3. tomasz mówi:

    do bobrowniczy: Zgadzam się w 100 procentach.

  4. Piast mówi:

    Litwa ma ta wymarzoną wolność i niepodległośc którą powinno się szacować i strzec jak oka w glowie.Jedynym realnym gwarantem jest scisły sojusz wojskowy i wspólpraca z Polską. NATO moze prysnąc jak bańka mydlana – tak z paktami bywa.Stara przysłowie mowi:” chcesz pokoju -zbroi się”

  5. Walter mówi:

    Wojny wam tylko w głowie.

  6. Czesiek mówi:

    “Niepodległościowe pokolenie”, to stracone pokolenie, które najprawdopodobniej, wybierze fizyczną pracę poniżej swych kwalifikacji na Wyspach Brytyjskich lub w Niemczech po otwarciu rynku pracy w 2011 roku.

  7. czarek mówi:

    Zaskoczyly mnie wypowiedzi tych kilku mlodych ludzi.Wedlug nich to nie jest zle na Litwie .Calkiem inny obraz ktory przedstawia Kurier i niektorzy Forumowicze .Jak tam jest naprawde ? Byc moze jest to tylko moje mylne wrazenie? Ciekawe jaka opinie maja inni ktorzy sa tak jak ja “z zewnatrz”

  8. ViP mówi:

    Uczestniczyłem w takim jednym ważnym wydarzeniu z udziałem najwyższych władz Niepodległej Litwy. Zadałem nawet trud i policzyłem ( błąd ca 10 osób) uczestników patriotycznej manifestacji przed gmaccem Sejmasa. Zaledwie 200 osób, trzy razy mniej niż oficjeli, parlamentarzystów, przedstawicieli Rządu i prezydenta z p. Adamkusem na czele, no i oczywiście jakaś szczątkowa formacja armijna ze strzelcami łącznie ( salwa honorowa). Wstyud i zażenowanie. To taki sam “spęd” jak i w Polsce. Brak szacunku do barw narodowych, hymny, władzy, brak panięci dla weteranów niepodległości.
    Otwarcie granic, ta pseudo demokracja wniosła do demoludów olewatorstwo, zachodni blichtr, konsumpcję. Litwa dziczeje, co zresztą widać nawet po pasterzach lokalnego Kościoła Katolickiego (Kasiukiewicz, Baćkis). Litwa nie ma autorytetów i stąd bierze się bierność, i break zainteresowania. Frazesy pisane czy wypowiadane przez polityków to czysta demagowia. Wżyciu jest inaczej. Poważnie martwię się o tę niezawisłość, niezależność Litwy i innych małych d. Republik Sowieckich. Ryba zawsze psuje się od głowy!!!

  9. Radziwillas mówi:

    Do Czarka,
    To byla pomylka redakcyjna, wiecej niepowtorzy sie. Zapraszam Pana zawsze tylko jedynego zrodla informacji, jako najlepsze polecam Kurjera

  10. bobrowniczy mówi:

    Drogi Czarku.
    Opinie ludzi młodych nie są obrazem rzeczywistości a jedynie ich subiektywnych odczuć wyniesionych z domu.W zalezności od przedsiębiorczosci rodziców opinia jest b.dobra,dobra,dostateczna lub zła.Proste jak się chce mieć dużo a ma się mało to zawsze będzie żle.A jak się wie, ze mozna mieć tyle ile trzeba i tyle się ma-jest w tedy dobrze.W Polsce jest teraz bardzo dobrze i dostatnio- czy TY to czujesz?Bo ja TAK.

  11. gosc mówi:

    Teraz na Litwie jest dobrze tym co maja prace.

  12. bobrowniczy mówi:

    Drogi gościu.
    Wszędzie jest dobrze gdzie ludzie mają prace.Ale tak już jest że to zwykle ludzie pracy szukają a nie odwrotnie.

  13. ben mówi:

    Do VIP -a:
    Nie rozumiem, co masz na mysli pisząc: “To taki sam “spęd” jak i w Polsce”
    Pamiętam dobrze “polskie zrywy solidarnościowe” oraz ten moment,w którym mogliśmy się cieszyć przynajmniej “kontraktową niepodległością” w 1989 r. Co do patriotycznych manifestacji: Wystarczy spojrzeć “w okienko telewizora”, ze choćby w trakcie uroczystości państwowych organizowanych przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie nie przebywa nikt, kto nie chce. A są tłumy.
    Co do olewatorstwa: to nie otwarcie granic, ale właśnie demoludy wypracowały model pracownika i pracy w oparciu o wzorzec: “Czy się stoi, czy się leży 5 tysięcy się należy”!
    To że Polacy szybko się z tego stanu otrząsnęli, widać. cenią naszych pracowników mieszkańcy innych państw europejskich.
    Polska nie jest potęgą gospodarczą, ale przynajmniej “zdrowieje”. Zaściankowość zaś, do której tęsknisz VIP-ie, Litwie w niczym nie pomoże, tak jak wyrzekanie: to nie my winni tylko “bezczelny zachodni konsumpcjonizm”. Wszak wiesz, jako VIP, że zanim “gruby schudnie, chudy zdechnie”, prawda? Więc czemu nawołujesz do “chudoby”?

  14. Skrzetuski mówi:

    Młodzi Polacy z Wileńszyzny nie widzą problemów o których trąbią polskie, miejscowe i nie tylko, media oraz ich internetowi bojówkarze. Ciekawostką jest fakt, że zazwyczaj problemy Polaków z Wileńszczyzny zauwarzają prawie tylko i wyłącznie rodacy z Polski. W czym tkwi problem? Dlaczego tak się dzieje?
    Czy miejscowi młodzi Polacy są na tyle ślepi, że nie widzą polskiej dyskryminacji?
    Czy ich internetowi obrońcy żyją we własnym, stworzonym na własne potrzeby, świecie?
    Być może nasi internetowi rycerzyki potrzebują szybkiej psychiatrycznej pomocy, aby znów mogli odróżniać świat realny od tego powstałego w chorej wyobraźni?

  15. ... mówi:

    problem w tym, ze Polacy z Polski umieją tylko oliwę do ognia dolewac, a nie pomagają dla wilenskich Polakow…gdyby nie te ciągle wtrącanie się ze strony Polski, to Polacy na Wilenszczyznie lepiej akceptowani byliby…

  16. RB mówi:

    o tak, tak, niewątpliwie… 😉

  17. Czesiek mówi:

    Skrzetuski,
    “Być może nasi internetowi rycerzyki potrzebują szybkiej psychiatrycznej pomocy, aby znów mogli odróżniać świat realny od tego powstałego w chorej wyobraźni? ”
    Proszę dodać ,że taką pomoc może udzielić lekarz psychiatra, specjalista d/s etnicznych Gintaras Songaila

  18. czarek mówi:

    Do Bobrowniczy
    Oczywiscie ze widze zmiany i to na lepsze.Nie wszyscy jednak w Polsce podzielaja moje opinie .Mam kuzynow , dwoch braci-Grzes i Zbychu .Zbychu od lat stara sie o rete chorobowa lub przedwczesna emeryture.Grzes pracuje na dwa etaty.Nietrodno zgadnac jak rozne sa jch opinie o wspolczesnej Polsce . Takze roznia sie w ocenie jeden o drugim . Pytam sie Grzesia – na co jest twoj brat chory ? “Cyganska choroba , ma dreszcze i robic sie nie chce ”
    Pytam sie Zbycha -widujesz sie z bratem ? “Eee tam ,z nim pogadac nie mozna ” Czemu – pytam .”Zasypia zaraz jak usiadzie ” Jak moze byc inaczej ,wstaje o 4 rano i wraca do domu o 18.

  19. Anonim mówi:

    JA TEŻ CAŁKOWICIE ZGADZAM SIĘ Z BOBROWNICZYM I CHCE SIĘ WIERZYC, ŻE Z CZASEM DO WŁADZY PRZYJDĄ NORMALNI LUDZIE ,A NIE BAŁBIESY.

  20. Skrzetuski mówi:

    Szanowny Czesiek chyba lepiej zna biografię Songaily, z tego co ja orientuje się nie jest psychiatrą. Zresztą nie jest moim idolem, w odróznieniu od ciebie, więc nie wiem 🙂
    Jeśli mogę coś dodać od siebie. To według mojej skromnej osoby do psychiatryka bym wysłał was wszystkich i ciebie, i sonagailę, i Tomasza, i Garsvę, i Krzysztofa, i RB, i Ozolasa i wielu innych – wszyscy jestescie siebie warci…

  21. Bogusław mówi:

    Dzisiaj o 20.40 czasu warszawskiego w TV Polonia w programie “Z daleka, a z bliska” o sytuacji Polaków na Wileńszczyźnie w kontekście 20-lecia Niepodległości Litwy. W programie udział wezmą m.in. prezes “Wspólnoty Polskiej” Maciej Płażyński i przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski. Polecam.

  22. Bronislaw mówi:

    swiat się zmienil wszendzie i niepodleglosc Litwy i inych može zasluga Polski i prostego czlowieka Walęsy,ale nie tych tlustaczy,oczy moje patrzyly dzis na defilady tlustych,a zewaki jak i ja patrzylismy,možno spytac tych co sluchali i wypolniali tlustych žeby byla niezawislosc Litwy swoim zdrowiem,czy stalo się tak jak oni namawiali do protestow przeciw tamtego režimu,co oni dali dla prostego czleka,w biedocie zostali a oni pestiž sobie robią tluste,ten sam Lenin Litewski obiecywal dobroc prostym ludziom,sam las pszenisl skąd nie widomo pod Niemenczyn,chapugi im wszystko malo,lejcy popuscil Gorbaczow i wylezli tluste z jednego koryta do drugiego.

  23. krzysztof mówi:

    Skrzetuski (20) : Wszystkie informacje biograficzne zamieszczone w internecie wskazują jednak na to, że Songaila jest z wykształcenia lekarzem-psychiatrą ( studia medyczne ukończył w roku 1986). Zatem w tej kwestii się mylisz.
    Co do mojej skromnej osoby : Z jakiego powodu chcesz wysłać mnie do psychiatryka ? Z powodu wyrazistych poglądów ? Poglądy polityczne nie są kategorią ocenianą przez psychiatrię. No, fakt ….z wyjątkiem dawnej psychiatrii sowieckiej, gdzie wymyślono tzw. schizofrenię bezobjawową. Ty jako dawny obywatel ZSRR najwyraźniej nadal pozostajesz pod urokiem tej wiedzy tajemnej.

  24. RB mówi:

    do 20:

    ja bym w pierwszej kolejności wysłał Vidoqa (wcześniej znanego jako Litwin) Skrzetuskiego, który obecnie poczciwinę udaje… 😉

  25. Skrzetuski mówi:

    Wiesz smieszny jesteś, czy według ciebie każdy kto z toba sie nie zgadza jest Vidoqiem lub agentem saugumy? 🙂
    Może faktycznie skorzystaj z usług psychiatry, nie obowiązkowo Songaily 🙂

  26. Czesiek mówi:

    Skrzetuski
    Gintaras Songaila, to przykład butnego karierowicza, któremu pojęcie “empatia” jest obce mimo specjalizacji z zakresu psychiatrii z podspecjalizacją leczenia uzależnień. Wątpię, że kiedykolwiek pochylił się nad alkoholikiem, czy narkomanem, aby mu pomóc, tak naprawdę to nawet wątpię,że wie jak wygląda terapia choroby alkoholowej, on za to wie doskonale, jak rozniecać waśnie narodowe. w tej dziedzinie jest wybitnym specjalistą na poziomie europejskim.

  27. Czesiek mówi:

    Gintaras Songaila w “sprzyjających” warunkach mógł zostać podobnie jak Radovan Karadžić,(również psychiatra), zbrodniarzem wojennym.

  28. RB mówi:

    do 25:

    tak, tak, tak, chłopczyku… 😉

  29. Europa bez granic mówi:

    Widzę tu samych bohaterów trylogi.
    A kto bedzie Jurandem?

  30. franek mówi:

    Jurand to Krzyżacy, nie Trylogia

  31. Europa bez granic mówi:

    Otuż to Franku,dlatego nie wolno zapominać o tamtych bohaterach też.
    Możesz być Jagienką albo Danuśką?

  32. franek mówi:

    Niestety nie, jestem Frankiem :-)Ale Tobie proponuję zmianę nicka na Danuśkę, ta Europa bez granic jakaś taka mało patriotyczna.

  33. stanislaw Korkliniewski mówi:

    My name is Stanislaw Korkliniewski
    and i live in australia.We are looking for our family.
    I have Noticed that you have Elizabeth Korkliniewka listed.
    I have found out that some of our family lives in Lithuana.
    I hope and pray Elizabeth is part of our family
    My email is : stank@bst.net.au

    We have spent many years looking

    Please help

    Regards

    Stanislaw Korklinieski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.