25
Reforma powiatów może zakłócić proces zwrotu ziemi

Byli właściciele ziemi na Wileńszczyźnie nie raz wyrażali protesty przeciwko decyzjom administracji naczelnika powiatu w zakresie zwrotu ziemi domagając się przekazania tych funkcji samorządom Fot. Marian Paluszkiewicz

Reforma powiatów, która zakłada ich likwidację, przebiega zgodnie z harmonogramem, zapewnia minister spraw wewnętrznych Raimundas Palaitis, aczkolwiek nie wyklucza, że komplikacje mogą wyniknąć z przekazywaniem samorządom niektórych funkcji administracji powiatów. Jak wyjaśniono „Kurierowi” w ministerstwie, rządowy program zakłada uzgodnienie z samorządami przekazanie niektórych funkcji samorządom, które nie są ustawowo zobligowane do bezapelacyjnego przyjęcia tych funkcji. Co więcej, jak dowiedzieliśmy się, reforma powiatów może poważnie zakłócić proces zwrotu ziemi, gdyż zostanie on podzielony między dwie samodzielne od siebie instytucje.

— Organizacyjnie jesteśmy przygotowani do reformy. Są ustalone i zatwierdzone funkcje i prawa własności instytucji oraz spółek pożytku publicznego administracji naczelnika powiatu, które zostaną przekazane innym podmiotom prawnym, które też są ustalone. Pozostaje więc do 1 lipca 2010 roku wykonać procedury przekazania prawa i funkcji. Problem może wyniknąć wobec przekazania samorządom instytucji administracji naczelnika powiatu, jeśli samorządy będą sprzeciwiały się reformie — poinformował „Kurier” minister spraw wewnętrznych Raimundas Palaitis.

Nie wiadomo więc, czy po 1 lipca nie zostanie zawieszone wykonywanie funkcji powiatów, jeśli samorządy nie zechcą ich przyjąć.

W ministerstwie nie wiedzą też, co w takim przypadku będzie z wykonywaniem funkcji, bo od 1 lipca administracje powiatów zostaną zlikwidowane. Mają też nadzieję, że samorządy nie będą sprzeciwiały się przejmowaniu funkcji powiatowych.

Jak nam wyjaśniono, sprawę dodatkowo komplikuje to, że przekazanie funkcji powiatowych trzeba będzie uzgodnić z każdym z ponad 60 samorządów litewskich, wiąże się to bowiem nie tylko z przejęciem funkcji, ale głównie z finansowaniem jej wykonywania, co w obecnej tragicznej sytuacji finansowej samorządów, dla wielu z nich może okazać się wysiłkiem ponad możliwości.

Jak nas poinformowano w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, większość z 88 funkcji administracji naczelników powiatów zostanie zredukowanych. Znaczna część pozostałych zostanie przekazana resortom oraz podwładnym im instytucjom. I tylko nieliczna część funkcji mają przejąć samorządy.

— 10 z 88 funkcji wykonywanych przez administracje naczelników powiatów proponuje się przekazać samorządom. 58 zostanie zlikwidowanych, zaś 20 przejmą ministerstwa oraz ich instytucje — wyjaśnia minister.

W dużym stopniu, ale mniejszym niż w przypadku funkcji, redukcja dotknie też etatów w administracjach powiatów.

Jak poinformowano nas w resorcie spraw wewnętrznych, w ciągu ostatniego roku w powiatach już zredukowano 891 etat (z 2378 do 1487). Większość ich zredukowano w wydziałach regulacji rolnej oraz w administracji. Po przekazaniu funkcji powiatowych innym instytucjom zostaną też przekazane im etaty, niemniej ich liczba ulegnie dalszej redukcji. Najwięcej, bo aż 744 etaty przejmie Służba Rolna przy Ministerstwie Rolnictwa oraz samorządy — 191 etatów. Kolejne 204 etaty przejmie Inspekcja Planowania Terytorialnego i Budownictwa oraz Departament Ochrony Przeciwpożarowej i Ratownictwa (59). Z resortów najwięcej etatów zostanie przeniesionych do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (38-48) oraz Ministerstwa Oświaty i Nauki (35). Pozostałe resorty przejmą od jednego do kilkunastu etatów. Zakłada się, że po zakończeniu reformy w resortach, urzędach resortowych i samorządach do wykonywania funkcji przekazanych z powiatów będzie w sumie zatrudnionych około 1100 urzędników.

Minister Palaitis mówi, że z tytułu redukcji etatów co roku zaoszczędzi się około 50 mln litów środków budżetowych. Zakłada się też, że reforma przyczyni się do zmniejszenia biurokracji i usprawni funkcjonowanie w wielu dziedzinach życia.

Natomiast nikt na razie nie prognozuje, czym się reforma obróci dla tysięcy byłych właścicieli ziemi, którzy wciąż nie odzyskali ojcowizny. Dotychczas pieczę nad tym procesem trzymał powiat. Teraz zakłada się wstępnie, że prace w tym zakresie będzie kontynuowała Służba Rolna, zaś przygotowane przez nią wnioski mają zatwierdzać samorządy.

Byli właściciele ziemi obawiają się, że taki podział wcale nie usprawni procesu. Z kolei prawnicy wskazują na jeszcze bardziej niebezpieczny aspekt. Precedens, który zapewne wyniknie z podziału, gdyż w sprawach spornych to samorządy będą odpowiadały za wyniki prac Służby Rolnej, chociaż nie będą miały jakiegokolwiek wpływu na przebieg tych prac.

W latach poprzednich, zdeterminowani ślamazarnie przebiegającym procesem zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie byli właściciele, w większości Polacy, nie raz organizowali wiece przed administracją naczelnika powiatu. Tymczasem po reformie podział wykonywania funkcji zwrotu ziemi między Służbą i samorządami podzieli również odpowiedzialność za ten proces między dwie instytucje. Byli właściciele obawiają się więc, że wobec tego nikt nie przyjmie odpowiedzialności za zwrot ziemi, jak często bywa w przypadku odpowiedzialności zbiorowej.

25 odpowiedzi to Reforma powiatów może zakłócić proces zwrotu ziemi

  1. zle mówi:

    w rejonie Wilenskim to bedzie jeszcze gorzej niz bylo. Wyborcza mafia tomaszewskiego bedzie nadal latwic wszystko w sposob korupcyjny i z korzyscia dla swoich kolesi?

  2. Kmicic: mówi:

    “Jak nas poinformowano w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, większość z 88 funkcji administracji naczelników powiatów zostanie zredukowanych. Znaczna część pozostałych zostanie przekazana resortom oraz podwładnym im instytucjom. I tylko nieliczna część funkcji mają przejąć samorządy.”

    Tak, już w założeniach, wygląda przekazanie władzy z Powiatów do Samorządów. Minimum praw i pełna odpowiedzialność za antypolskie litewskie “występki”.

  3. yy mówi:

    w rejonie wilenskim bedzie w przyszlosci coraz lepiej niz bylo. AWPL na czele z Waldemarem Tomaszewskim jednak osiagnie swoj cel obroni polskie szkolnictwo na Wilenszczyznie, dobije sie podwojnych nazw miejscowosci i ulic, nazwiska mozna bedzie pisac w wersji polskiej. Nareszczie Wilenszczyzna poczuje sie ze znajduje sie w kraju demokratycznym i nalezy do obszaru Europy, gdzie mniejszosci narodowe sa traktowani wedlug norm europejskich.

  4. Kmicic: mówi:

    YY:
    Tak powinno się stać.Ale dotychczasowe tempo w jakim to się może stać wskazuje , że nie zdażymy. zostanie Nas za mało . Kilka lat temu było Nas (oficjalnie) ponad 300 tys, póżniej 234tys itd. Polaków tak naprawdę jest o wiele więcej, ale przy tak konsekwentnej litewskiej polityce wynarodowienia postępuje lituanizacja naszej młodzieży. Dlatego liczy sie nie tylko każdy miesiąc , ale dosłownie każdy dzień, aby to zjawisko powstrzymać i odwrócić.

  5. Glos mówi:

    Z czasem samorządu rej. Wilenskiego nie będzie tak duzego jak jest dzisiaj,reforma samorządowa nie za gorami,zniknie i wodz Tomaszewski,wazne dla nas Polakow zyc nie w biedzie i strachu,jak zyją teraz nasi rodacy na Wilenszczyznie i do tego jeszcze w dyktaturze Tomaszewskiego i AWPLu,zyc w zgodzie z naszymi bracmi Litwinami i nie klocic się,nacjonalizm polski bądz litewski powinien zniknąc,a Tomaszewski z AWPLem nie powinien rozpalac nie zgodę i robic z tego nas Polakow tu mieszkających kozlami odpuszczenia w brudnej grze politycznej AWPLu.

  6. Kmicic: mówi:

    Głos:
    a jesteś Polakiem czy już nie?

  7. Kmicic: mówi:

    Do Głos 5:
    A Samorząd Rejonu Wileńskiego pisze się z dużej litery, podobnie jak Samorząd rejonu Solecznickiego.

  8. Moroz mówi:

    A po co w ogóle ta reforma, wie ktoś???

  9. Bronislaw mówi:

    Do Glos 5: ty chamie z pod ciemnej gwiazdy idz do swojej Vilnii.A AWPL byla i bedzie,zeby nie AWPL to juz my byliby zlitwinizowani a Garszva stalby na czele razem z Glosem

  10. Kmicic: mówi:

    Komisja Etyki Służbowej nie może krytykować europosła
    16 marzec, 2010 – 10:56

    Parlament Europejski zareagował na krytykę ze strony litewskiej Głównej Komisji Etyki Służbowej (GKES), skierowaną pod adresem europosła Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemara Tomaszewskiego.
    “Wątpliwe, czy GKES, krytykując wypowiedzi europarlamentarzysty, nie przekroczyła swoich kompetencji” – stwierdzili przedstawiciele Komitetu ds. Prawa Parlamentu Europejskiego. Ta kwestia ma być dyskutowana na obradach najbliższego posiedzenia Parlamentu Europejskiego.

    Kością niezgody stały się wystąpienia Waldemara Tomaszewskiego na forum parlamentarnym oraz list polskich eurodeputowanych, skierowany do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. We wrześniu Tomaszewski pytał Jose Manuela Barroso, czy wiadomo mu o tym, że prawa mniejszości narodowej na Litwie regresują, a społeczność ta jest dyskryminowana.

    GKES stwierdziła, że takie zachowanie europosła z Litwy „nie przynosi honoru ani dla państwa, ani dla człowieka”.

    Na podstawie BNS

  11. europa mówi:

    Glos jest Zaczekauskisem

  12. Zbigniew mówi:

    Zgoda,tylko zgoda buduje

  13. ViP mówi:

    Znów Litwa wybiera nie najlepszy model funkcjonowania terytorialnej administracji samorządowej.
    Po co manipulować, wystarczy popatrzeć jak to funkcjonuje w Europie, bez naruszania godności mniejszości narodowych, ale cóż dać małpie granat …..

  14. ja mówi:

    Kmicic a w jakim jezyku pisze sie samorzad z duzej? chyba po litewsku bo po polsku nie

  15. hp mówi:

    Powiaty i byly stworzone w tym celu aby miec pod kontrola podzial ziemi, gdyz kierownikow powiatow nie wybierano jak merow rejonow, a naznaczano. Szczegolnie to dotyczylo powiatu wilenskiego. Teraz gdy ziemia prawowitych wlascicieli juz rozporcelowana i podzielona miedzy przybyszy z innych zakatkow litwy, powiaty juz nie sa potrzebne.

  16. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do glos: twój głos jak na d… włos. Nie bardzo pachnące miejsce ale zaproś do swej kompani “zle”, może we dwoje będzie wam lepiej. Przyjemnych aromatów.

  17. Kmicic mówi:

    do ja:
    Samorzad Rejonu Wilenskiego to zupelnie co innego niz samorzad.Podobnie jak Towarzystwo Inicjatyw Gospodarczych to zupenie cos innego niz towarzystwo. Wracajac do tematu, jezeli reforma administracyjna, to tylko z udzialem przedstawicieli miejscowej ludnosci, czyli liderow polskiej mniejszosci.
    Nic, absolutnie nic, bez nas.

  18. Glos mówi:

    do Bronislaw : mamy dozo chamow,dorobkiewiczow,lizaczy tylkow Tomaszewszczyzny,Rekstow i.t.d.patriotyzm Wilenszczyzny przeksztalcil się w szowinizm,a to jest zle,a takie patrioci jat Bronislaw,Kmicic i inni,macie widac bardzo dobrze przy tej korycie rej. Wilenskiego,a ja jestem niezaleznym obywatelem i spod strony dostrzegam czego wy Panowie nie widzicie,czy tego widziec nie chcecie,a moze i boicie się,kazdy z nas jest innym Polakiem i mysli inaczej od tych szczekaczy AWPLu i od Pana tez,więc zyczę zdrowia i pogody ducha.

  19. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Glos: gdyby nie ta Tomaszewszczyzna to już dawno nie byłoby na Litwie polskości, polskich szkół a Polacy zostaliby całkowicie bez swej ziemi. Piszesz o chamstwie innych a sam od chamstwa zaczynasz. Najpierw trzeba się sobie samemu przyjrzeć a potem oceniać innych. A co do lizania tyłków, to zastanów się lepiej czyj tyłek ty liżesz i czy aby wypowiedzi takie jak twoje nie są powodem zadowolenia dla władz centralnych, których stosunek do Polaków litewskich jest doskonale znany.

  20. Glos mówi:

    do post Piotrek Tr.między innymi,polskie szkoly na Wilenszczyznie otworzyl nie ten wasz Tomaszewski,a Jozef Stalin,a twoj Tomaszewski to jest tylko taki sobie prostak i nic więcej,parazytujący na takich glupich jak ty Piatruk,jestes chory na glowę,bo sam nie myslisz,za ciebie mysli Waldus z AWPLem,więc i dalej caluj jego D…

  21. Kmicic mówi:

    Glos :
    a masz Karte Polaka? 😀
    a dzieci calej rodziny chodza do polskich szkol ? 😀
    a na domostwach calej rodzinki wisza dwujezyczne tablice ? 😀
    a jestes Polakiem ?- jezeli nie , to wszystko rozumiemy i nie musisz kontynuowac..

  22. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Glos: oj, no szkoda, że Tomaszewski nie przeniósł się w czasie żeby uprzedzić Stalina w otwieraniu polskich szkół 🙂 rozbawiłeś mnie na prawdę. Dla mnie istotne jest nie to, kto te szkoły kiedyś tam otworzył ale to, że teraz jest ktoś kto o te szkoły i ich istnienie dba. Ciekawe kto za ciebie myśli? czekaj, chyba wiem 😉

  23. obywatel mówi:

    Ej żabka kwacząca w błocie tobie jeszcze nie nadojadło? Nie maj miesiąc.

  24. Adam81w mówi:

    Najważniejsze, żebyśmy podtrzymywali polskość w naszych sercach. Tego nam nikt nie zabierze!

  25. Kmicic mówi:

    do Adam81w:
    I w domu ,i w szkolach i na ulicach i w sklepach i w tv ,i w radio, i w gazetach, w urzedach.a przede wszystkim w sercach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.